dnia 28/03/2007 18:02
Hm... Załużmy, że Voldemort nie obrócił się w proch. No, tak. Ja osobiście uważam, że Harry był jednak chroniony pradawną magią, co nie mogło przyczynić się do jego śmierci. A skąd ta pewność, ze dom się spalił. Hagrid nie musiał wcale spostrzec tego ciała, jeśli w ogóle tam było. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto będzie potrafił to wytłumaczyć w racjonalny sposób- bo ja tego nie mogę uczynić. Za pracę daję P |
dnia 28/03/2007 18:14
Ja to moge wytłumaczyć, tylko nei wiem, czy to wystarczające dla was wytłumaczenie:
W świecie czarodziejów, gdy czarodziej, który rzucił zaklęcie "Avada Kedavra" jest bardzo potężny, można "wylecieć w powietrze". Dowodem na to jest to, że nikt nie zdziwił się, jak z Glizdogona pozostał sam palec, gdy Syriusz rzekomo rzucił na niego Avadę. A Voldemort jest dużo potężniejszym czarodziejem niż Syriusz czy Peter.
Zatem Voldemort utracił ciało pod wpływem siły jego własnego zaklęcia i z powodu tej samej siły "rozsadziło" dom Potterów. A Harry'emu nic sie nie stało, bo od niego zaklęcie sie tylko odbiło.
Mam nadzieję, że moje wyjaśnienie jest zrozumiałe. Za art daję P, ponieważ jest on nawet fajny, i nie dostrzegłam żanych błędów. |
dnia 28/03/2007 19:01
Za artykuł daję oczywiście W. Sama się nad tym zastanawiałam.
Na pewno budynek nie mógł wybuchnąć, nie mógł się zawalić...właściwie to wogóle nie mógł być w ruinach, bo małego Pottera by przysypało. Tak więc to uważam za błąd autorki.
Dalej...co do ciała Czarnego Pana...Hagrid z pewnością nie mógł go przeoczyć, bo na pewno leżało bardzo blisko Harry'ego. To chyba też można wyjaśnić tylko błędem. No bo raczej to coś marniejsze niż widmo nie wzięło swojego ciała ze sobą...
I ktoś tu wspomniał o sprawie z Glizdogonem i śmiercią 12 osób na raz...On nie użył Avady. Gdzieś było powiedziane, że Kedavrą można zabić jedną osobę na raz. |
dnia 15/04/2007 10:38
Prawdopodobnie jest to błąd w książce... Zaklęcie Lorda V. odbiło się od taczy która chroniła Harrego i ugodziła samego Czarnego Pana. Wiemy co się dzije z kimś kto oberwał Avadą- umiera ale ego ciało jest nienaruszone, ale niewiemy czy dzieje się taak samo z Avadą odbitą od tarczy stworzonej przez starożytną magię... Może są jakieś skutki uboczne.... |
dnia 28/04/2007 14:48
Tak, tak... Jestem po raz kolejny zdziwona twoją spostrzegawczością i zastanawiam się znów dlaczego tak się stało... Nie wiem... Ale tylko głupi ma odpowiedź na wszystko, więc nie dyplomatykuję... Daje zasłużone P  |
dnia 08/05/2007 20:33
Wiesz fanka-ginny-weasley... Są takie... KSIĄŻKI o Harrym Potterze! Polecam lekturę =P Dowiesz się wielu ciekawych rzeczy, miedzy innymi tego, że dom Potterów wybuchł. Przykro mi ale w filmie tego nie było, bo choć film jest kręcony na podstawie książki (a NIE odwrotnie!!!) to parę rzeczy jest tam zmienionych a całej masy po prostu NIE MA!!! Tak to jest jak ktoś obejrzy filmy o HP i ma się za wielkiego eksperta ds. HP.
Zanim zaczniesz się wymądrzać, przeczytaj uważnie książkę!!!!!!
Zanim zaczniesz krytykować zastanów się!!!!
=P |
dnia 28/05/2007 20:10
Sądzę, że winą za wybuch domu można obarczyć zaklęcie odbite od Harr`ego. Skoro było ono na tyle silne by wyrwać z Voldemorta duszę, mogło równie dobrze spowodować wybuch jak i zniszczenie ciała Voldemorta. Mnie również ciekawi pewna kwestia, skoro Harry nie umarł od Avady Kedavry to mogło mu się coś stać od tego wybuchu...dlaczego nic mu się nie stało skoro ciało Voldemorta "znikło" ? |
dnia 19/08/2007 20:32
nie jestem pewny czy tam cos o wybuchu pisało a co do ciała "czarnego pana" to jest nad czym pomyslec... moze go pochowali choc wątpie ale raczej stalo cie tak jak w 1 czesci w filmie gdy prof.quiril mial stylu głowy twarz voldemorta a gdy lord sie zywil krwia jednorozcow byl czyms w rodzaju ducha wiec jego cialo moglo zniknac a on stal sie jak sam mowil czyms mniej nie duszą!! |
dnia 28/08/2007 13:28
Bardzo dobre pytanie.
Ciało Czarnego Pana powinno zostać gdzieś w gruzach domu Potterów, sam Voldemort wspominał, że pozbawiono go ciała i stał się czymś mniej niż człowiekiem więcej niż duchem.
Należy zadać jeszcze jedno pytanie, czy Voldemort, który był najpotężniejszym czarnoksiężnikiem, dumnym dopuszczał do siebie myśl o przegranej? Na pewno zabrał ze sobą paru śmierciożerców by oglądali jego tryumf. Być może to jego zwolennicy usuneli ciało, ale dlaczego nie zabili chłopca? Może bali się, że podzielą los ich pana? Nie wiem.
Harry dostał coś najcenniejszego- miłość, podejrzewam, że dlatego o ocalał.
Chłopiec, który przeżył.
Pozdrawiam.  |
dnia 06/10/2007 20:28
Wydaje mi się, że wybuch domu Potterów nie jest wcale błędem, bo należy pamiętać, że Voldemort był potężnym czarodziejem, więc siła zaklęcia musiała być ogromna. A jeśli dom wybuchł, to z ciała Voldemorta mogła zostać tylko kupka popiołu. Z kolei jeśli chodzi i Harry'ego to można być pewnym, że skoro miłość matki uchroniła go od śmiercionośnego zaklęcia to na pewno uchroniła go także od wybuchu, czy zawalenia się domu. |
dnia 19/02/2008 21:04
Ciekawe spoztrzerzenie Jeżeli nie jest to niedopatrzenie w książce, to jedynym wytłumaczeniem jest to, że zaklęcie rzucone przez Czarnego Pana zostało spotęgowane przez czar chroniący Harrego i rozsadziło ciało Czarnego Pana, a Harry pozostał w nienaruszonym stanie ponieważ chronił go czar przed zaklęciem i wszystkimi jego następstwami.
Zresztą dusza Czarnego Pana na pewno miała dość sił, aby zlikwidować swoje ciało. Powody dla których mógł to zrobić są chyba dla wszystkich oczywiste i nie trzeba ich tłumaczyć.  |
dnia 11/03/2008 18:04
Zaklęcie Avada Kedavra, odbite od Harryego miało o wiele większa moc od samej klątwy. Ciało Voldemorta zostało zniszczone :
"-Avada Kedavra
I nagle czuje, że się rozpada, osuwa w nicość, że jest tylko samym bólem i przerażeniem, wie tylko, że musi się gdzieś ukryć, nie tutaj, w ruiach tego domu, gdzie uwięzione jest to dziecko, słyszy jego krzyk... nie tutaj, gdzieś daleko... daleko stąd..."
To jest moment rzucenia na Harryego śmiertelnej klątwy.
W momencie gdy zaklęcie sie odbiło od młodego Pottera pochłoneło wszystko, dom jak i Voldemorta, jednak stracił tylko ciało. Harryemu się nic nie stalo, za sprawą tej wyjątwkowej starożytnej magii. To moja teoria na ten temat. |
dnia 26/06/2008 15:52
Chciałabym powiedzieć że Hagrid mógł nie widzieć ciała Lorda Voldemorta bo wcześniej był tam Syriusz i Snape z tego co wiem. No i Snape albo Syriusz( w co wątpie ) mogi by coś z nim zrobić. Ale byli inni śmierciożercy tacy jak glizdogon i mogli też być w to zamieszani. Nic nie wiadomo o tym trzebaby rozmawiać z panią Rowling. Ale myślę że prawda może być w tym, że z Voldemorta została tylko "dusza". Mogło się stać tak samo jak z ciałem quirella mogło się spalić, przez miłość LILI do małego Harrego. Ale oczywiście nic nie wiem a szkoda bo chiałabytm rozgryść wszystko  |
dnia 26/06/2008 15:58
No to jest troszke zamotana sprawa... Volemort stał się widmem... Nie miał ciała... Myśle jednak że moc zaklęcia była tak silna, że po prostu rozwaliła ciało Voldemorta (które już wcześnie-przynajmniej mi się tak wydaje- osłabione tym że rzucił tak silne czary). |
dnia 11/07/2008 09:01
Ajakby mu sie cos stalo to co by bylo dalej ? |
dnia 17/07/2008 19:09
Trup Voldemorta POWINIEN zostać w domu Potterów,bo w filmie HP4 Voldemort się odradza. A po zatym pisze się "dolina GODRYKA" , a nie Godrika Daję P |
dnia 05/08/2008 10:05
ciekawy art, nigdy sie nad tym nie zastanawiałam... ale przychylam się do zdania Emmy
Ale byli inni śmierciożercy tacy jak glizdogon i mogli też być w to zamieszani. Nic nie wiadomo o tym trzebaby rozmawiać z panią Rowling. Ale myślę że prawda może być w tym, że z Voldemorta została tylko "dusza". Mogło się stać tak samo jak z ciałem quirella mogło się spalić, przez miłość LILI do małego Harrego. |
dnia 18/08/2008 14:14
Art fajny dam W tylko jak tak pomyśle to naprawdę nie mam pojęcie co stało się z ciełem Czarnego Pana ... choć mam jedno przemyślenie ,że gdy Avada Kedavra odbiła się od Harrego i ugodziła w Czarnego Pana to była napełniana siła ,której Volduś nie znał czyli miłościa i może wtedy jego ciało się spaliło ,ale to tylko moje przypuszczenia ... Pozdro |
dnia 14/12/2008 20:30
Artykuł ciekawy. Wiele pytań daje się do przemyślenia. A tak szczerze mówiąc to Pani Rowling nie dopracowała wielu szczegółów w niektórych wątkach. Ot co. |
dnia 21/12/2008 21:53
ja uważam, że Voldemort był tak silny, jego ciało również, dlatego nie zostało zniszczone, a Harremu nic się ni stało ponieważ gdy zaklęcie się odbiło część duszy i mocy Voldemorta została w chłopcy i dlatego nic mu się nie stało. a jeśli chodzi o ciało Voldemorta Peter Pettigrew zabrał je zanim przyszedł Hagrid, ale art jest spox. daję W. |
dnia 11/02/2009 21:57
Też się nad tym zastanawiałam... Może rzeczywiście Hagrid nie zauważyl jego ciała. A tak nawiasem mówiąc, to jest trochę przerażające, takie cialo Voldemorta... Dobry artykuł, pobudza do myślenia  |
dnia 28/04/2009 17:50
??????????????????? |
dnia 18/05/2009 16:16
mi się wydaje, że Lilly nie zginęła tylko po to, że jak Voldemort żuci Avde na Harrego spotkać się z nim w niebie, myślę, że chroniła go przez cały czas... |
dnia 29/05/2009 14:46
Harry był na piętrze gdy Voldemort chciał go zabić, więc jedyne co mogło na niego spaść to dach. |
dnia 30/05/2009 20:30
I tu się z Wami i muszę przyznać, że Wy nie czytaliście dokładnie książki. Niestety też nad tym roczulałem. Przeczytajcie rozdział "Horkruksy" to wtedy będziecie wiedzieć, albo ja tu napiszę.
Otóż, jeżeli dusza zostanie wyrwana, to ciało staje się niewidzialne, więc Hagrid jak przyszedł zabrać Harry'ego to jest jasne że mógł Toma nie zobaczyć. Jeżeli mi nie uwierzyliście, to możecie sami pomyśleć, albo przeczytać dokładnie książkę. |
dnia 02/06/2009 16:44
Ale Hagrid zabrał go z ruin domu.W filmie była scena kiedy Lily chroni Harry'ego i jest ona na piętrze a nie na parterze,więc jeśli dom się zawalił to Harry mógł zostać niezasypany a ciało Voldemorta mogło zostać...zgniecione,może spadl na nie lampion albo mógł być pod kominem? |
dnia 02/06/2009 17:11
Ghoust, spójrz na datę wydania art, a potem komentuj |
dnia 04/06/2009 15:18
Ciekawe .. moim zdaniem w tamtym czasie mógł się stać niewidzialny.. w końcu mówił " że był czymś marniejszym niż widmo " lecz mnie ciekawi z tym ciałem.. może znikło albo było przysypane .. |
dnia 15/06/2009 20:20
Ciekawie myślisz... Ja powiem tak. Harry nie zginął poniwaz tarcza, która dała mu matka trwała dopóki nie osiągnął pełnoletności. Był choroniony nią. I dlatego nie zginą w domu, w Dolinie Godryka. Co do ciała Voldemorta. Mogło się ono rozkładac przez kilka lat, albo (w ksiązce nic nie jest o tym wspomniane) Tom mógł przybyśdo Potterów wraz z jakimś śmierciorzercą. Mógł być nim np. Snape, jeden z jego najwierniejszych sług, który znał oklumencje i legilimencje. Kiedy klątwa odbiła się od Harry'ego i dom zaczął sie zawalac Severus zabrał ciało i teleportował się. Jakoże był również oddany Albusowi mógł ochronić młodego Pottera zaklęciem, aby kamienie nie przygniotły go i zniknąć. Opowiedziec o tym wydarzeniu jedynie Albusowi który wysłał Hagrida do Doliny po roczne dziecko. Taka jest moja teoria.
I w czwartej części Glizdogon pomaga odrodzić się Czarnemu Panu. Jednak do tegu użył prawdopodobnie ciała Voldemorta. Zostało ono w magiczny sposób zabalsamowane, co spowolniło rozłożenie się ciała. Tyle, że było ono już z niszczone i przybrało taki kszałt jaki miało ty;le, że powiększyło się i wyprostowało. A co duszy któraa w nim został. To było cośwspomniane nie wiem czy w książce czy w jakimś forum, że dusza po śmierci jako, że była zaklęta w horkruksach trahiła do najbiższej zywej istoty. Był niąoczywiście Harry i dlatego zyskał dar Wężoustwa i tiara chciał g przydzielić do Slitherinu.
To jest moich kilka wyjaśnień. Mam nadzieje, że zrozumiałe. |
dnia 17/06/2009 13:22
Tez się nad tym zastanawiam. Może jego ciało po prostu zniknęło?  |
dnia 18/06/2009 18:28
swietny art. |
dnia 20/06/2009 19:17
doskonały art |
dnia 20/06/2009 22:06
Tak, to bardzo ciekawe. Sądzę jednak, iż ciało mogło... eee, zniknąć... Nie mam pojęcia jak, ale chyba JKR miała jakiś pomysł. |
dnia 25/06/2009 10:33
Uważam że dom wybuchł ponieważ zaklecie Lily Potter ( kiedy oslonila Harry'ego swym cialem przed zakleciem ) było tak poteżne z zetknięciem ze powstał wybuch a Tom Riddle znikną i był w Horkuksie w puszczy  |
dnia 25/06/2009 10:52
szkoda tylko ze ma tych harkruksów aż 7  |
dnia 29/06/2009 12:25
Fajny arcik tylko szkoda, że taki krótki daję W ponieważ nie zauważyłam wielu błędów |
dnia 01/07/2009 15:36
moja teoria jest taka że hagrid znalazł ciało Voldemorta i wziął je ze sobą by zasiliło jego kolekcje potworów oczywiście daje W |
dnia 01/07/2009 15:36
moja teoria jest taka że hagrid znalazł ciało Voldemorta i wziął je ze sobą by zasiliło jego kolekcje potworów oczywiście daje W |
dnia 09/07/2009 16:48
Moja teoria jest taka : moc zaklęcia Czarnego Pana była tak wielka że obróciła jego ciało w proch. Daję W |
dnia 17/07/2009 10:34
Rzeczywiście ciekawe. Moja teoria jest taka jak Angriber. Wydaje mi się, że Czarny Pan miał wielką moc i to go zniszczyło. |
dnia 19/07/2009 19:41
Matka Harrego poświęciła dla niego życie, to jakby było zaklęcie i właśnie ono uratowało go.
Bardziej ciekawi mnie jego różdżka, chyba z tego co mi się wydaje w 4. części się pojawia, a powinna spłonąć. |
dnia 20/07/2009 23:48
Zgadzam się z tobą co z tym ciałem???!!! |
dnia 24/07/2009 21:25
A moja teoria jest taka: Wchodzi Voldek do domu Potterów, zabija J&L, następuje wielkie bum(Lily ochroniła Harrego przed śmiercią, a że to bardzo potężna magia, to nastąpiło wielkie bum), chałupa wylatuje w powietrze, Voldi traci ciało(ma horkruksy, więc staje się duchem), w zgliszczach zostają jedynie Harry i różdżka Voldka. Hagrid to gapa, jak szedł po Harrego to nie zauważył różdżki. Kilkanaście lat później Glizdogon ją zabiera, Voldek odzyskał siły na tyle, by przybrać postać tego okropnego dzidziusia, Glizdek wskrzesza swego pana, resztę już znacie.
P. |
dnia 26/07/2009 15:20
Ten temat też mnie nurtował, więc miło mi dostrzec, że ktoś podjął się rozważeniu tego tematu. ; )
Czytając komentarze jestem skonna do kilku się zgodzić...każda może być zarówna prawdziwa jak i nie. Ale sądzę, że po prostu autorka pisała to pod wpływem natchnienia i zrobiła najzwyczajniej w świecie błąd ;]
Daje P.  |
dnia 27/07/2009 08:43
nie lubię woldzia ma ten wiewiórczy uśmiech i dziwny głos. |
dnia 28/07/2009 22:38
A może tak: wszyscy piszą że to odbite zaklęcie Voldemorta zniszczyło dom. Może było tak że Voldemort zabił Lily i Jamesa, odbiło się zaklęcie od Harry'ego. Voldemort zginął ale jego ciało zostało. Śmierciożercy nie dostawali wiadomości od Voldemorta i postanowili sprawdzić, czy coś się nie stało. Przeszukali dom, znaleźli ciało Voldzia, ale byli tak wstrząśnięci, że nie zobaczyli Harry'ego. Wzięli ciało, różdżkę i rozwalili dom, żeby śmierć L&J wyglądała na wypadek. A Harry cudem przeżył. |
dnia 31/07/2009 09:01
To ładna teoria,ale raczej nie prawdziwa,myślę,że ciało Voldemorta..ono tam zostało,przecież po tej tragedii jedyną osobą która weszła do tego domu był Hagrid,nikt więcej tam nie wchodził,w siodmej częsci stała tam jedynie tabliczka..chyba sam Voldemort usunął je po swoim odrodzeniu.. |
dnia 07/08/2009 20:55
bardzo ciekawy art. Gratuluję mocnych argumentów co do tego zdarzenia... ale jednak jestem za wypowiedzią sectumsempry  |
dnia 23/09/2009 18:10
mi się wydaje że Voldemort wogóle nie zginą tylko stracił ciało ale nie jestem pewna bo strasznie dawno czytałam 1 część |
dnia 13/10/2009 20:42
hmm warto się nad tym zastanowić |
dnia 20/10/2009 16:39
Ciekway art mocne argumenty |
dnia 22/10/2009 16:43
Powiem że to zaklęcie odbiło się od Harry'ego i rozwaliło cały dom. Będę przypuszczał i powiem że Harry'emu nic się nie stało ponieważ jego matka oddała na niego życie co świadczy o tym że bardzo go kochała a jedyną rzeczą jakiej Voldemort nie rozumie jest miłość. |
dnia 27/10/2009 20:04
;] |
dnia 23/11/2009 19:14
Mam nadzieję, że moje wyjaśnienie jest zrozumiałe. Za art daję P, ponieważ jest on nawet fajny, i nie dostrzegłam żanych błędów. |
dnia 23/11/2009 19:14
Zanim zaczniesz się wymądrzać, przeczytaj uważnie książkę!!!!!!
Zanim zaczniesz krytykować zastanów się!!!!
=P |
dnia 23/11/2009 19:14
Prawdopodobnie jest to błąd w książce... Zaklęcie Lorda V. odbiło się od taczy która chroniła Harrego i ugodziła samego Czarnego Pana. Wiemy co się dzije z kimś kto oberwał Avadą- umiera ale ego ciało jest nienaruszone, ale niewiemy czy dzieje się taak samo z Avadą odbitą od tarczy stworzonej przez starożytną magię... Może są jakieś skutki uboczne.... |
dnia 28/11/2009 13:56
Kiedy Voldemort rzucił na Harry'ego Pottera Avadę Kedavrę, zabójcze zaklęcie odbiło się od chłopca i trafiło Czarnego Pana. Wiemy, że czarnoksiężnik nie umarł, tylko stracił ciało. Okaleczona część jego duszy zapewne wyleciała z niego w momencie śmierci, w postaci marnego widma. A ciało? Klątwa Avada Kedavra nie niszczy ciała. A więc trup Voldemorta musiał leżeć gdzieś tam w ruinach domu Potterów.
       
Zastanówmy się chwilę nad domem Jamesa i Lily. Dlaczego budynek wybuchł? Czyżby odbita od małego Harry'ego klątwa była tak silna, by spowodować eksplozję? Jeśli tak, to ciało  Voldemorta mogłoby spłonąć, albo zostać rozsadzone. Ale przecież Harry Potter przeżył. Gdy Hagrid przybył do Doliny Godrika, zastał dom w gruzach oraz całego i zdrowego niemowlaka. Jak to możliwe, że jemu nic się nie stało podczas wybuchu?
      
Jeszcze jedna sprawa. Załóżmy, że ciało Voldemorta nie stało się kupką pyłu. Czy nikt nie znalazł trupa? Czy Ministerstwo nie wysłało nikogo, żeby zbadał dokładnie sprawę śmierci najpotężniejszego czarnoksiężnika ostatnich lat? A czy Hagrid, w momencie przybycia do zrujnowanego domu Potterów, nie widział nigdzie ciała Czarnego Pana? |
dnia 28/11/2009 14:32
Hm... Załużmy, że Voldemort nie obrócił się w proch. No, tak. Ja osobiście uważam, że Harry był jednak chroniony pradawną magią, co nie mogło przyczynić się do jego śmierci. A skąd ta pewność, ze dom się spalił. Hagrid nie musiał wcale spostrzec tego ciała, jeśli w ogóle tam było. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto będzie potrafił to wytłumaczyć w racjonalny sposób- bo ja tego nie mogę uczynić.smileyZa pracę daję Psmiley |
dnia 29/11/2009 17:30
Kiedy czytałam książkę, też się nad tym zastanawiałam. Dom najprawdopodobniej rozsadziła klątwa, która odbiła się od Harrego. Jemu samemu nic się nie stało, bo był chroniony tarczą.
Za to, nie mam pomysłu na to, co się stało z ciałem Voldemorta - może zniknęło? |
dnia 16/12/2009 19:24
no to jest najdziwniejsze jak zniknęło ? Może jak spotkamy się kiedyś z Rowling to się dowiemy.Jak narazię to ja myślę że ciało Voldemorta zostało zniszczone a w Harry Potter i Kamień Filozoficzny wcieliło się w ciało Quirella a później jego widmo utworzyło półpełną osobę z której Voldemort znów się odrodził w Harry Potter i Czara Ognia .Daje Wybitny chodź mogłeś pomyśleć nad odpowiedzią. |
dnia 21/12/2009 20:26
mysle ze przed eksplozją harrego chronila ta sama sila co przed atakiem voldemorta... ale to ciekawe |
dnia 26/12/2009 23:02
W sumie to nigdy się nad tym nie zastanawiałam ,jakoś na to nie wpadłam,co mnie zdziwiło ponieważ odnośnie wielu zdarzeń i postaci w hp mam własne teorie i domysły. Poruszyłeś ciekawy temat .Myślę że Rowling ma na to jakieś wytłumaczenie ,którego się nie domyślimy ;d . No cóż , stworzony przez nią świat jest bardzo nieprzewidywalny :]. |
dnia 01/01/2010 19:51
Hagrid nie musiał zobaczyć tego ciała, bo mogło np. być przykryte ścianą (bo się zawaliła). A art super. |
dnia 15/01/2010 15:56
wzasadzie tak a i nie zapominaj że razem z hagridem był też tam Syriusz kturemu (niszcząc życie) nie oddał Harrego |
dnia 25/01/2010 16:11
Tak... To bardzo ciekawa kwestia... Daję W |
dnia 29/01/2010 15:11
Tak naprawde umkneło to mojej uwadze . W zasadzie poruszony został ciekawy temat , i chwala Ci za spostrzegawczosc . Ale kazdy z nas ma jakies indywidualne domysły i moze tak samo było z autorka HP . A art . wymiata  |
dnia 11/02/2010 17:59
nie zwróciłam na to uwagi czytając pierwszą część książki i pozostałe. Teraz musze powiedzieć zastanawiam się nad tym za super artykuł
i dobre oko daję W |
dnia 11/02/2010 18:52
całkiem dobre, dobre, dobre.... Ale nie tak dobre jak mogło by być. Daje P |
dnia 12/03/2010 21:36
Dobre, ale krótkie. Same pytania? Można było to rozwinąć troszkę bardziej. P  |
dnia 23/03/2010 17:47
Nie mam pojecia co mogło stac się z ciałem Czarnego Pana.Moze poprostu ostatkiem sił udało Mu sie wyjsc z domu? |
dnia 01/04/2010 08:43
Nie czytałem wszystkich komentarzy, ale Voldemort musiał jakoś dostać się do domu, w wspomnieniu Harry'ego było widać, że są na piętrze - moim zdaniem Czarny Pan użył jakiegoś zaklęcia, aby zaskoczyć Potterów. Chyba nie myślicie, że zapukał i powiedział 'Mogę zabić waszego syna?' |
dnia 18/04/2010 10:00
Mnie się wydaje że Voldemort po prostu odszedł, pozbawiony mocy. Nie został spalony, nieprzytomny czy martwy w domu Potterów. Uważam, że Avada Kedavra nie jest zaklęciem które wywołuje pożar. Myślę, że ma podobne działanie co Bombarda... Artykuł fajny, daję P. |
dnia 29/05/2010 18:36
Hmm... Załóżmy, że Tom Riddle Jr. kiedy mordował Potterów był owym czarnowłosym przystojniakiem, to co się mu stało, że stał się taką szkaradą?  |
dnia 01/06/2010 10:41
Spoko art . Daje dużo do myślenia. Stawiam W.  |
dnia 14/06/2010 19:36
Harry nie zginął przez eksplozję, bo przecież był chroniony bardzo potężną magią. A Voldek? Jakoś nie interesuje mnie co się z nim stało, bo bardziej zwracam uwagę na Harrego i jego losy. |
dnia 06/07/2010 23:32
hmm... moim zdaniem to o czym tutaj piszesz jest po prostu niecisłocia książki bądź tajemnica po prostu nie ma się nad czym zastanawiać |
dnia 27/07/2010 15:44
Zatkało mnie. Daję W |
dnia 29/07/2010 12:32
Zgadzam się z neron95 to nieścisłość książki. Daje P |
dnia 30/07/2010 22:57
Wg. to bylo tak, że: Odbite zaklecie Voldka ugodzilo w niego, a poniewaz zaklecie zostalo odbite od tarczy stworzonej przez poswiecenie matki mozna powiedziec ponioslo ze soba owo poswiecenie i nie zabilo Voldemorta lecz zniszczylo zamieniajac w cos niczym dym, zas dom zostal zawalony poniewaz smiertelne zaklecie voldka bylo tak potezne ze w momencie styku z tarcza obie potezne moce wytworzyly olbrzymi impuls i sciany nie wytrzymaly |
dnia 08/08/2010 21:30
To ja moze przejde do kwesti tego, ze Harry byl caly. No wiec jak wiemy chlopiec byl chroniony zakleciem przez co Avada odbilo sie od niego i trafilo w Voldzia wtedy V wylecial w powietrze rozwalajac przy tym dom a Harry pozostal w stanie nienaruszonym w ruinach mysle ze dosc logicznie i dobrze wytlumaczone |
dnia 09/09/2010 12:57
Jeszcze jedno jest pytaniem apropo tego tematu w siudmym tomie czytamy że dom poterów nie został zniszczony ale w ścianie pojawiła się dziura po zakleciu  |
dnia 22/02/2011 14:12
Rzeczywiście to jest ciekawe...nigdy się nad tym nie zastanawiałam...art. oceniam na P |
dnia 13/03/2011 15:13
O ile pamiętam Hagrid zabrał Harrego dopiero dzien po smierci L&J, może któryś ze śmierciożerców zabrał ciało Riddla i przeoczył małego Pottera lub bał się go wziąść go ze sobą. A co do domu gdyby wybuchł to czarodzieje z Doliny Godryka by zauważyli wybuchbo dla czarodzieji dom był widoczny nie? A może bali się przyjść. No niewiem ale za art. daje W. |
dnia 24/03/2011 19:40
Sam się nad tym zastanawiałem. Przecierz Harry nie zmarł więc jeśli byli w tym samym pokoju a Czarny pan spłonoł to Harry terz by musiał. Ciekawe i fascynujące. |
dnia 10/06/2011 15:49
A może zawsze ciało znika i pozostaje tylko dusza, kiedy stwarza się horkruksa? |
dnia 10/06/2011 15:51
A dom nie wybuchł, ponieważ trzymało go zaklęcie Lily? |
dnia 23/06/2011 17:57
Moim zdaniem ciało zniknęło po odbiciu zaklęcia, a dom nie musiał wybuchnąć, mogł po prostu być zniszczony, ale nie doszczętnie. |
dnia 24/06/2011 15:29
Dobra, rozgryzłem to mniej więcej. Po pierwsze z ciała Voldka zrobiło się takie małe, i udało mu się spieprzyć z tam tond do Albani. Co do ich chaty to w książce było że tylko jedna część się rozwaliła. A czemu w filmie i grze był całkiem rozpieprzony? A może przez 16 lat zaczął się zawalać. |
dnia 08/07/2011 23:10
Teraz ja: zaklęcie odbiło się od harrego trafiając w Voldemorta, w którym tkwił kawałek nędznej duszy, który uleciał w postaci bezradnego widma, a ciało pod wpływem wybuchu uległo "rozpadowi". Ministerstwo było pewnie tak przerażone, że nie chciało szukać tego zniszczonego ciała (skoro nadal bali się imienia to tymbardziej ciała nie będą ruszać. Dom zostawili tak jaki został jako pomnik/pamiątka po "pokonaniu Voldka przez małego pottera oraz pomnik/pamiątka za lilly i jamesa potterów. Niemowlak był cały ponieważ siła wybuchu odchodziła od niego, więc go nie ugodziła, a jego wciąż chroniła miłość matki. |
dnia 18/07/2011 15:11
Harrry nie zginął w płomieniach, ponieważ chronił go czar własnej matki, która oddała za niego życie! A Voldemort już prawie nie był człowiekiem, nie miał więc normalnego ciała, więc pewnie ten strzępek duszy wyleciał po prostu z tych ruin i po sprawie? |
dnia 30/07/2011 16:06
właśnie i poleciał sobie tak jak w drugiej części 7 części w filmie  |
dnia 17/09/2011 12:29
Wydaje mi się, że Voldenort mógł w jakiś sposób wyparować, obrócić się w proch, lub (jak w filmie "Insygnia Śmierci cz.2" rozsypać się czy jakoś tak... co do wybuchu to myślę, że to skutek silnego zaklęcia Avada Kedavra. |
dnia 09/10/2011 22:36
Nie wiem co o tym myśleć PO bo zamiast wytłumaczyć zadał pytania |
dnia 06/11/2011 12:27
Dom nie wybuchł!!! |