
Żywił się tym co sam sobie znalazł, czyli, jak to mówi Hagrid "Ptaszki, koziołki takie tam... ".
Pierwszy raz spotykamy Graupa w Zakonie Feniksa, gdy to gajowy zaprowadza Harry'go ze spółką do Zakazanego Lasu, miejsca tymczasowego zamieszkania olbrzyma. Jednak jego historia sięga trochę dalej.
Graup, dziwnym zbiegiem okoliczności, przebywał z olbrzymami, do których przybył Hagrid z Madame Maxime z 'traktatem pokojowym' od Albusa. Po niepowodzeniu misji, spowodowanym przybyciem śmierciożerców, Hagrid wracając do domu postanawia zabrać ze sobą swojego przyrodniego brata. Powrót z olbrzymem o wysokości 16 stóp (ok. 4,87 m.) był na pewno utrudniony. Wzrost Graupa (który nijak miał się przy wzroście pozostałych olbrzymów) spowodował, iż olbrzymy z którymi przebywał pomiatały nim. Po sprowadzeniu Graupa do Hogwartu, Hagrid umieści go w Zakazanym Lesie i uczył dobrych manier i angielskiego.
Pewnego dnia Hagrid, który był niemal pewny swojego przyszłego wydalenia, zaprowadził Harry'ego, Rona i Hermionę do lasu i przedstawił im olbrzyma. Mieli oni zająć się nim, jakby Hagrida naprawdę wyrzucono z Hogwartu. 'Trójka' nie spełniła jednak swojej obietnicy, i po wyrzuceniu Hagrida, wcale nie zajmowała się Graup'em. Olbrzym okazał się jednak bardzo przydatny, gdy to Umbridge złapała spółkę Harry'ego i chciała z nich wyciągnąć informację na temat rzekomej 'broni Dumbledore'a przeciw ministerstwu'. Hermiona, która miała zdradzić miejsce 'broni', zaprowadziła Umbridge do Graupa, jednak go tam nie było. Pojawił się po pewnym czasie i na swój sposób pomógł swojej kochanej 'Hermie'.
W następnym roku Hagrid powrócił do Hogwartu i kontynuował swoje próby ucywilizowania Graupa. Olbrzym pojawia się także na pogrzebie Dumbledore'a i zachowuje się o wiele inaczej niż, przy pierwszym spotkaniu się z nim.
Podczas wydarzeń w VII tomie Hagrid z bratem ukrywali się w jaskini nieopodal Hogwartu, a gdy tylko usłyszeli głosy bitwy, natychmiast przybyli jako wsparcie. Graup walczył z olbrzymami, będącymi na usługach Voldemorta. Jak można wywnioskować z 763 strony Insygniów - Graup przeżył, gdyż "przez okno zaglądał Graup, a ludzie wrzucali jedzenie do jego roześmianych ust.".
Źródła: HP i Zakon Feniska, HP i Insygnia Śmierci


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Hermiona465
Ogólnie jest napisane ładnie, zdjęcie Graupa też jest dobre, ale dam tylko, a może i aż PO
Hogsmed
Napisałem szczerą prawde. Moim zdaniem to niefortunnie dobrane słowa. Zabrakło "wydalenia ZE SZKOŁY". Naprawdę nie mogę powstrzymać się od śmiechu gdy to czytam OMG
:lol:
Krnabrny
A.
Graaaupeeek.
Twój poprzedni artykuł bardziej mi się podobał. Był lepiej napisany pod względem stylistyki. I 'na pewno' piszemy oddzielnie.
Pomijając wszystko, fajnie, że ktoś w ogóle się wysilił i napisał o tym przesympatycznym olbrzymie. ; p
Daję PO.