Dobry wieczór Państwu, w tą wyjątkową noc. Noc duchów, straszydeł i potworów.
Właśnie na potworach skupimy dziś całą swoją uwagę. To one będą dzisiejszymi zagadkami. Co więcej, one same opowiedzą nam o sobie. Tak, tak zaprosiliśmy do studia krwiożercze potwory, ale proszę być spokojnym, wszystkie są przyjaźnie nastawione. Przynajmniej większość z nich.
Żeby nie przedłużać, w końcu każdy dziś ma zaplanowane coś szalonego, wyjaśnię zasady naszej niecodziennej zabawy.
Potwory po kolei będą wychodzić na scenę i w kilku słowach opowiedzą o sobie. Oczywiście będą one zasłonięte odpowiednio przystosowaną kotarą. Gdybyście Państwo je widzieli, było by za łatwo.
Państwa zadaniem będzie odgadnięcie nazwy owego potwora i zapisanie jej na specjalnie przygotowanej karcie, którą znajdziecie pod siedzeniami.
Na zakończenie zabawy nadlecą specjalnie tresowane nietoperze i odbiorą od Państwa odpowiedzi. Potem pozostaje czekać tylko na oficjalne wyniki.
A teraz, zapraszamy pierwszego potwora! Brawa, brawa dla niego.
Ożywam nocą i od razu poluję na nierozważne gołębie, które siadają obok mnie na dachu. Jestem dalekim krewnym trolla, chociaż niechętnie się do tego przyznaję. Często posiadam duże skrzydła, które w dzień są nieco... skamieniałe.
Brawa, brawa! Ja już wiem kim jest ten tajemniczy gość, a Państwo?
Och, nieładnie się chwalić!
Zapraszamy kolejnego delikwenta!
Lubię mój bicz. Mój ognisty bicz, którym biczuję wszystko i wszystkich. Składam się z ciemności i ognia. Nie lubię magów, którzy nie pozwalają mi chodzić tam gdzie chcę.
Sądzę, że nikt nie lubi czarodziei, którzy nie pozwalają nam chodzić tu i tam.
Oho, słyszę trzeciego potworka. Powitajmy go brawami.
Mój pan jest zły. Bardzo złyyy. Dlatego mu służę. Hmm... coś o sobie? Mam pół metra wzrostu i skórzaste skrzydełka. O i jestem czerwony. Oooo i mam ogon. I jestem dość psotny. Lubię ogień.
Tak, potwierdzam, straszny z niego psotnik. Podpalił mi garderobę. No, ale nieważne.
Kolejny, czwarty już potwór.
Mmmm... ten przystojniak z pierwszego rzędu chyba chciałby się ze mną spotkać po tej całej szopce, prawda? Mam taki ładny pokoik w hotelu. Sssss... dobrze już. Jestem kobietą albo lepiej, potrafię przybrać postać pięknej kobiety. Moim celem jest wyssanie energii życiowej z ofiary. Nie, nie jak plugawy wampir. Sprawiam, że mnie pożądają, a potem... hahaha. Ten program jest nadawany przed 23, prawda?
Eeee, pani już podziękujemy i zapraszamy piątego potworka.
Z racji tego, że nasz cudaczny przyjaciel nie przemawia w ludzkim języku, opiszę go za niego.
Kolejny potwór jest bardzo mały i żyje na bagnach. Swoim migotliwym wyglądem wabi nieszczęśników na podmokłe tereny i sprawia, że się tam gubią. I oczywiście umierają.
Tak, tego też już mamy z głowy.
Zapraszamy szóstego.
*podświetla się średniej wielkości kotara, słychać lekki szum*
Tik tak, tik tak, tik tak. Twój czas kiedyś nadejdzie, a wtedy się spotkamy.
To była bardzo zwięzła prezentacja, ale myślę, że bardzo trafna i skłaniająca do przemyśleń. Ale oczywiście nie teraz moi Państwo! Teraz zapraszamy siódmego już potwora.
*podświetla się średniej wielkości kotara, słychać jakby szum wody*
Mieszkam tam gdzie woda, chociaż nie lubię mórz i oceanów. Jestem piękna, ale niestety martwa. I tak bardzo samotna. Dlatego śpiewam sobie czasem i wtedy ktoś przychodzi. Tylko potem... nie wiem co się dzieje. Oni... oni umierają.
Ta to ma głos! Nic dziwnego, że zwabia tak wielu młodzieńców.
Oto i ósmy potworek! Brawa dla niego!
Jestem duszkiem powietrza i bardzo lubię ludzi. Ale tylko tych o czystym serduszku.
Cóż za uroczy duszek! Aż chce się go zaadoptować.
Ale, ale... nie ma na to czasu. Dziewiąty potwór!
Znowu mamy przedstawiciela, który nie potrafi mówić.
Ten potwór przypomina ośmiornicę i wciąga statki pod wodę. Chyba nie muszę nic więcej mówić.
Dziesiąty potwór również nie potrafi mówić, a jedynie rżeć.
Przybiera postać czarnego rumaka. Gdy ofiara wsiądzie na niego, ten zrywa się i galopuje do swojej kryjówki. Tam przybiera prawdziwą postać i zabija, miażdżąc kopytami. Na koniec zjada swoją ofiarę nie zostawiając nawet małej kostki.
W tajemnicy powiem Wam, że zapach też ma typowo koński.
Proszę Państwa, teraz mamy cudną niewiastę.
Pływam sobie tu i tam i śpiewam piękne pieśni. Potrafię godzinami wylegiwać się na skałach i opalać mój przepiękny ogon. Lubię też rozmawiać z młodymi mężczyznami na łodziach. Tak bardzo chciałabym pokazać im mój świat, ale ciągle zapominam, że nie umieją oddychać pod wodą. Ups.
Idzie się w takiej zakochać... I zupełnie zapomnieć o oddychaniu.
Zbliżamy się powolutku do końca naszej zabawy. Ale najpierw dwunasty potwór.
No cóż, straciliśmy nieco więcej czasu niż się spodziewałem, dlatego też od razu, nie czekając, trzynasty potwór!
Kiedyś ktoś mnie ugryzł. I nagle zapragnąłem mięsa. Zwłaszcza w podczas pełni. Zwłaszcza wtedy, gdy merdam ogonem.
Może rzucimy mu patyka? Ciekawe, czy przyniesie.
Ojej, idzie kolejny potwór, chyba się nie lubią z naszym pieskiem.
Czternastka dla tego pana.
Przestań pytać czemu się nie błyszczę, do cholery! O, już mnie słychać? Witam. Ehmm... żyję już ładnych setek. Wbrew wszelkiej opinii, rzucanie we mnie czosnkiem nic nie da. Na widok krzyża czy święconej wody też nie krzyczę wniebogłosy. I tak, popijam krew w kieliszkach do wina.
Oto żywy... ekhem... oto dowód na to, jak książki mogą popsuć reputację.
A teraz, nasza ostatnia, urocza potworzyczka.
I tak oto dobrnęliśmy do końca!
Teraz wszystko w Państwa rękach! Łapcie za pióra i piszcie odpowiedzi!
Dziękuję za wspólną zabawę. Do zobaczenia za rok!
Odpowiedzi wysyłajcie Prywatną Sówką do Christiny.
Czekamy do 24:00.


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Christina

MorfinGaunt
fuerte
A.
TO NIE SĄ POTWORY TYLKO Z HP. TO MOŻE BYĆ KAŻDY STWÓR KTÓREGO WIDZIELIŚCIE W FILMIE, LUB POZNAWALIŚCIE W KSIĄŻCE. A MOŻE ZNACIE JE Z LEGEND?