Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Wiktor Krum

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaFilius Flitwick

Artykuł o ścigającym drużyny bułgarskiej, uczniu Durmstrangu.
>> Czytaj Więcej

Ślizgoni

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaTakoizu

Ślizgoni - uczniowie, którzy podczas Ceremonii Przydzialu w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwa...
>> Czytaj Więcej

Jessie Cave

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Aktorka brytyjskiego pochodzenia, w Harrym Potterze wciela się w rolę Lavender Brown.
>> Czytaj Więcej

Back to Black, czyli...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaLivka

Rozwiążcie test wiedzy o Syriuszu Blacku!
>> Czytaj Więcej

Ranking najokrutniej...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Ranking najokrutniejszych złoczyńców według użytkownika Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

J.K. Rowling o Zbrod...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikafuerte

J.K. Rowling ujawnia istotne fakty na temat Fantastycznych zwierząt: Zbrodni Grindelwalda.
>> Czytaj Więcej

Harry Potter jako ho...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Postacie z Harry'ego Pottera przypasowane do roli w horrorach.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[M] Profesor Śm...

Tytuł: [M] Profesor Śmierć
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Opowiadanie konkursowe na Halloween.
>> Czytaj Więcej

[Z]Ostoja

Tytuł: Ostoja
Seria: Czekając na Księżyc
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Koniec powieści o Sonei Lupin.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 1

Tytuł: Rozdział 1
Seria: Tańcząca z cieniami
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaNymeria

Brak wolności, bezsilność, łzy, nienawiść do siebie, opuszczenie, a w tle niedozwolona miłość jej...
>> Czytaj Więcej

[NZ][ GDZIE TAK GNA...

Tytuł: [ GDZIE TAK GNASZ? ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, na koncie @poruta. Link: https://www....
>> Czytaj Więcej

[NZ][ POSZUKUJĘ... ]

Tytuł: [ POSZUKUJĘ... ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, na koncie @poruta. Link: https://www....
>> Czytaj Więcej

[NZ]Sprawa sprzed lat

Tytuł: Sprawa sprzed lat
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Przedmiot w jego dłoni naprawdę nie wyglądał ciekawie. Gdyby ktoś wrzucił go do kupki żwiru, pewn...
>> Czytaj Więcej

Historia z Litt...

Tytuł: Historia z Little Hangleton
Gatunek: Miniaturka
Autor: PaulaSmith

Bieg zrobił swoje i wkrótce rozluźniona przemierzała drogę wzdłuż jeziora.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 10 osoby
Prefix użytkownikaMarcus Clinton (Niezwyciężony mag)
Prefix użytkownikaMorfinGaunt (Wzór do naśladowania)
Prefix użytkownikagordian119 (Wielki mag)
Prefix użytkownikaRue Riddle (Śmierciożerca)
Prefix użytkownikaBumSzakalaka (Śmierciożerca)
Prefix użytkownikaLivka (Uzdrowiciel)
Prefix użytkownikaViolet-Horde (Wielki mag)
Prefix użytkownikaAneta02 (Wielki mag)
Prefix użytkownikaCoSieDzieje (Żywa legenda)
Prefix użytkownikaScarllet (Królowa Balu)
Łącznie na portalu jest
42,968 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,009
Dodanych newsów: 9,472
Zdjęć w galerii: 20,430
Tematów na forum: 3,447
Postów na forum: 309,598
Komentarzy do materiałów: 215,546
Rozdanych pochwał: 3,071
Wlepionych ostrzeżeń: 4,137
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 2459
uczniów: 3058
Hufflepuff
Punktów: 1472
uczniów: 2854
Ravenclaw
Punktów: 3291
uczniów: 3773
Slytherin
Punktów: 832
uczniów: 3046

Ankieta
Jak podobał Ci się film "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda"?

Był fantastyczny jak zwierzęta w tytule
39% [11 głosów]

Jestem usatysfakcjonowany. Poleciłbym ten film nawet mugolom
25% [7 głosów]

Liczyłem, że będę jarać się jak Hogwart w 1998 r., ale skończyło się na podpalonej szacie Snape'a - niby się zapaliło, ale kiełbaski by się na tym nie usmażyło
7% [2 głosy]

Dobrze mi się spało. Na Historii Magii zawsze się dobrze śpi
0% [0 głosów]

Co to miało być? Zbrodnią Grindenwalda jest wyłudzanie pieniędzy za bilet na to COŚ
4% [1 głos]

Nie zamierzam oglądać filmu w kinie; poczekam, aż film będzie dostępny na DVD
18% [5 głosów]

Fantastyczne Zwierzęta? Nie będę tego oglądać, to sztuczne podtrzymywanie przy życiu umierającego świata dla kilku galeonów. Czas odłączyć respirator
7% [2 głosy]

Ogółem głosów: 28
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.11.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 22:04 w Sala wejsciowa
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:57 w Ruchome schody
Slytherin[P]Veronica Lodge ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:55 w Kuchnia
RavenclawMarcus Clinton ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:52 w Ruchome schody
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:49 w Kuchnia
Slytherin[P]Veronica Lodge ostatnio widziano 20.11.2018 o godzinie 21:38 w Kuchnia
Historia z Little Hangleton
Podstawowe informacje:
Autor: PaulaSmith
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 98 razy.
Bieg zrobił swoje i wkrótce rozluźniona przemierzała drogę wzdłuż jeziora.
Bohaterowie: własna postać.
Opowiadanie zawiera w sobie wymagania na Halloweenowy konkurs opowiadaniowy. Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się stworzyć niepokojący klimat.

-------------------------------------------------------------


Lato tego roku było wyjątkowo gorące. Powietrze było suche, a wszyscy wokół marzyli o deszczu. Wydawało się, że upały trwają wieki. Rośliny straciły swoje kolory, a ziemia była
spieczona na kość. Pewnie dlatego dzieciaki z całego miasteczka spędzały czas w pobliskim jeziorze skacząc do wody z drzewa rosnącego przy brzegu.

Jake i Riley również tam byli. Choć mama nie pozwalała im spotykać się z mugolami, to w tajemnicy przed nią często wymykali się z domu, by spędzać czas z kolegami. Tym razem nie musieli szukać wymówek, bo rodzice udali się do Londynu na zakupy, by zgromadzić dla nich wszystkie potrzebne przybory szkolne. Chłopcy mogli spokojnie cały dzień brodzić w wodzie. Jake miał piętnaście lat i był dwa lata starszy od Rileya, choć wyglądali jak bliźniacy. Całe Little Hangleton wiedziało, że gdzie Jake, zaraz pojawi się tam i Riley, który wpatrzony w brata chodził za nim krok w krok.

Późnym popołudniem wracali do domu, by zdążyć przed powrotem rodziców. Pierwszy szedł Jake. Miał ze sobą kija, którego traktował jak laskę, podpierając się na nim przy każdym kroku. W pewnym momencie patyk utknął w dziurze zeskorupiałej ziemi, a zdezorientowany chłopak runął przed siebie. Idący za nim Riley ukucnął, by pomóc bratu wstać i wtedy to zobaczył. Ścieżkę. Ukrytą w gęstwinie traw i krzaków, ale wyraźnie wydeptaną. Pokazał ją bratu, który szybko pozbierał się i zaczął iść w głąb zarośli. Młodszy z braci początkowo stał, jakby rażony zaklęciem, ale przecież gdzie brat, tam i on. Po chwili oboje torowali sobie drogę łamiąc suche gałęzie. Choć dróżka wyglądała na uczęszczaną wcale niełatwo było przedrzeć się przez gęsto rosnące krzewy. W końcu dotarli do polany na krańcu której stał dom Gauntów. Wszyscy w wiosce wiedzieli, że jest to przeklęty teren i nikt nie ważył się tam zbliżać. Bracia Scott też doskonale o tym wiedzieli, a mimo to szli dalej. Coś ich tam przyciągało. Wiatr się wzmógł. I choć Riley zadrżał ze strachu, nie śmiał się odezwać i szedł dalej za bratem.

Byli już blisko furtki, kiedy poczuli smród. Odurzający, odrzucający. A jednak szli dalej. Nawet dzielny Jake po chwili przytknął rękaw do nosa, by odciąć zapachy docierające do nozdrzy. Znał ten smród, wiedział, co on oznacza, w końcu żyli w miejscu otoczonym lasami, gdzie często spotykano zwłoki zdechłego królika czy potrąconego psa. Ale tego się nie spodziewał.

Na progu domu leżało nagie ciało kobiety, a właściwie to, co z niego zostało. Śmierć już zrobiła swoje. Pokryte było robakami wszelkiego rodzaju, stado much latało nad nim brzęcząc niesamowicie. Riley krzyknął. Brzęczało mu w uszach, zbierało na wymioty. Wydawało się, że stali tam całą wieczność, choć tak naprawdę były to sekundy. Zerwali się do ucieczki. Nim jednak dotarli do skraju polany, błysnęło zielone światło i padli głucho na spaloną słońcem trawę.

Poranna mgła unosiła się nad jeziorem, gdy Ann ruszyła na codzienną przebieżkę. Minęła główną drogę w wiosce i wbiegła na dróżkę ciągnącą się od jeziora, aż do lasu. Jej nogi muskała jeszcze mokra od rosy trawa. Wciągnęła głęboko powietrze w płuca rozkoszując się chwilą spokoju. Uwielbiała ten czas tylko dla siebie. Mimo, że musiała wstać sporo wcześniej, by pobiegać przed pracą, to te chwile były tego warte. To był jej najlepszy moment dnia. Nie musiała myśleć o problemach, o oczekiwaniach innych wobec niej. Tutaj mogła złapać dystans, tutaj liczył się tylko rytmiczny bieg i chrapliwy oddech. Przeskoczyła nad połamaną gałęzią i wbiegła do lasu.

Nad jej głową zamknęły się mroczne korony drzew, ale wschodzące słońce zaczynało się już przebijać oświetlając jej drogę. Biegła rytmicznie, trzymając się wyznaczonej trasy. Pomyślała o śniadaniu i przyspieszyła

Wioska została kilka kilometrów za nią, gdy poczuła się nieswojo. Jakiś podświadomy niepokój zaczął w niej narastać, burząc harmonię do której przywykła. Miała wrażenie, że w lesie zrobiło się cicho. Jakby drzewa przestały szumieć, ptaki śpiewać, wszystko zamarło. Odgłos jej kroków stał się głośniejszy. Biegała tą drogą od roku i pierwszy raz poczuła strach, gęsia skórka pokryła jej ciało, a ona poczuła potrzebę obejrzenia się za siebie. Wmawiała sobie, że to tylko wyobraźnia płata jej figla, ale to nie pomagało. Starała się skupić na tym, co przed nią. Zaraz będzie polana, a potem już wzdłuż drogi prostym szlakiem do domu.

Jednak umysł nie dał się zwieść. W końcu obejrzała się za siebie. Zdążyła tylko zobaczyć ciemne gałęzie i krętą ścieżkę, gdyż zaraz potem potknęła się o kamień leżący na ścieżce. Upadła z krzykiem przerażona. Zerknęła jeszcze raz przez ramię, ale nikogo tam nie było. Postanowiła mieć różdżkę w pogotowiu i ruszyła w dalszą drogę, popędzana strachem, który wziął się znikąd.

Przez cały tydzień Ann nie miała chwili dla siebie. Nawał obowiązków, niezapowiedziana wizyta teściów, choroba męża – to wszystko sprawiło, że nie pojawiła się w lesie od tygodnia. Gdy w następny poniedziałek wkładała buty do biegania, nie myślała o tym, co wydarzyło się ostatnio. Potrzebowała odciąć się od obowiązków i marzyła tylko o tym, by znaleźć się na przyjeziornej ścieżce.

Bieg zrobił swoje i wkrótce rozluźniona przemierzała drogę wzdłuż jeziora. Jednak, gdy na horyzoncie pojawił się las, umysł podsunął jej wspomnienie z ostatniej wizyty. Potrząsnęła jednak głową wmawiając sobie zbyt bujną wyobraźnię. I rzeczywiście tak było. Kiedy wbiegła do lasu nie poczuła niczego niepokojącego. Drzewa szumiały, jakiś ptak przeleciał jej nad głową. Wszystko było w porządku. Dopóki nie dotarła do skraju lasu. Strach, który poczuła, był trzy razy większy, niż poprzednim razem. Choć cały czas wmawiała sobie, że to irracjonalne zdecydowanie przyspieszyła kroku, by jak najszybciej znaleźć się w domu. Ramiona kaleczyły jej gałęzie drzew, gdy zboczyła ze ścieżki, ale nie zważała na to. Miała tylko jedną myśl w głowie: Uciekaj! Jeszcze tylko chwila i już będzie w wiosce.

Oddech zaczynał jej świszczeć, ale ona chciała tylko znaleźć się jak najbliżej ludzi. Gdy zaczęła się już cieszyć, że zaraz będzie bezpieczna, coś szarpnęło ją za nogi. Jakaś niewidzialna siła. Zaklęcie. Runęła na brzuch, a silny upadek sprawił, że straciła dech. Nie mogła się ruszyć. Ktoś rzucił na nią zaklęcie całkowitego porażenia ciała.Chciała krzyczeć, ale z jej ust nie wydobył się żaden dźwięk. Choć umysł pracował, ciało go nie słuchało. Padł na nią cień postaci, próbowała spojrzeć w bok, zobaczyć swojego oprawcę. Ale nie mogła. Nim ciemność zawładnęła jej umysłem pomyślała o tym, że powinna jednak zostać dziś w domu.

Wewnątrz starego, zrujnowanego domostwa siedział mężczyzna. Miał bladą, prawie przezroczystą skórę, która opinała wystające kości. Wyglądał jak upiór. Pustym wzrokiem wpatrywał się w tańczący w kominku ogień. Na małym stoliku przy fotelu stał nieruszony krwisty befsztyk. Zbyt wiele myśli wirowało mu w głowie, by był w stanie jeść.

Wiele wysiłku włożył w to, by chciała z nim być. Chciał ją mieć. Posiadać. Uważał, że była jego nagrodą, tylko ona tego nie rozumiała. Buntowała się, nie mógł jej ufać. W końcu nadszedł moment, gdy miał dość jej zdenerwowania, przerażenia, braku współpracy. Nie chciał jej zabić. Sama go do tego zmusiła. Przez nią znów był sam. Będzie kolejny raz musiał szukać kobiety, która będzie podobna do tej jedynej, którą kochał i która jego kochała. Matka była wzorem kobiecości i troskliwości. Dopóki robiła to, czego chciał. Ją też musiał w końcu zabić, ale już jej to wybaczył.

I jeszcze te ciekawskie bachory. Musiał znaleźć sobie inne miejsce. I inną kobietę.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaLivka  dnia 03.11.2018 21:03
Jest mega klimatyczne! Bardzo mi się podoba i jestem pewna, że gdybyś brała udział w konkursie to z pewnością byłaby to praca finałowa.
Lubię klimat suchego lata. Jest dla mnie równie martwe co listopadowy wieczór :)
bardzo podoba mi się atmosfera i zakończenie!
avatar
PaulaSmith  dnia 04.11.2018 00:45
Livka bardzo się cieszę, że udało mi się stworzyć klimacik, zwłaszcza, że to pierwsze tego typu moje opowiadanie i pierwsza miniaturka.
Miło, że poświęciłaś chwilę mojemu tekstowi i dodatkowo zostawiłaś komentarzLove
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 04.11.2018 15:55
Dobry kawałek tekstu. Jak na miniaturkę fajnie przedstawiona zagadka i jej rozwiązanie... albo brak rozwiązania. Nie jest to może jakieś super "inne", ale przyjemnie się czyta i nawet w pewnym momencie można odczuć niepokój.
Przyznam się jednak że o wiele lepiej trafił do mnie początek ich koniec. Środek nieco wybił mnie z klimatu, po prostu mniej wciągnął. Podsumowanie miodne, ostatnia linijka wymowa, więc wszystko pasi :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Żywa legenda
20.11.2018 22:04
Uwielbiam nic nie wiedzieć:V

Wielki mag
20.11.2018 22:03
Lilyatte, jak konkurs? Bo wydaje mi się, że był kolejny etap :D albo wszystko u mnie przychodzi z opóźnieniem xD

Śmierciożerca
20.11.2018 21:55
Lilyatte, ...
Prawo? xD

Nie, to fuer chyba...

Wielki mag
20.11.2018 21:55
przygotowuję na jutro materiały o pogromach Żydów w XIX wieku i mam taką refleksję: a ja myślałem, że to w średniowieczu ludzie mieli zryte banie Marudzi

Śmierciożerca
20.11.2018 21:51
Rue Riddle, Hedwiga

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 56412 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 45305 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41177 punktów.

4) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 33363 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 32648 punktów.

6) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 31713 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30826 punktów.

9) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29449 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.13