Jak wszyscy wiemy, w VII tomie najprawdopodobniej Harry wyruszy na poszukiwanie horkruksów, które są kluczem do unicestwienia Voldemorta. Zapewne będzie to bardzo niebezpieczna i wymagająca dużych zdolności magicznych oraz sprytu wyprawa. Załóżmy jednak, że z pomocą przyjaciół Rona i Hermiony młodemu Potterowi uda się je wszystkie znaleźć i zniszczyć. Pozostanie jednak jeszcze najtrudniejsza część zadania, mianowicie sam Voldemort, którego, ufając przepowiedni i Dumbledore'owi, zabić może jedynie Harry (sam Voldemort wybrał jego jako swojego przeciwnika). A czy wystarczy to, że "Czarny Pan naznaczył go jako równego sobie"? Przecież to nie zmienia faktu, że jest on niedoświadczonym siedemnastolatkiem, nie znającym się na prowadzeniu pojedynków i czarach nawet w połowie tak dobrze jak, bądź co bądź, potężny Voldemort. Więc jak miałby sobie z nim poradzić ? Wracając znów do przepowiedni i Dumbledore'a:
(...) A choć Czarny Pan naznaczy go jako równego sobie, będzie on miał moc, jakiej Czarny Pan nie zna (...)
(...)Ten, który ma moc pokonania Czarnego Pana (...)
W tej przepowiedni ciągle wspominana jest moc, musi to mieć jakieś znaczenie. Właśnie dzięki tej mocy Harry powinien mieć duże (lub przynajmniej równe ze swoim przeciwnikiem - Voldemortem) szanse w ostatecznym pojedynku.
(...)Tak, Harry, potrafisz kochać(...)
Jak się okazuje, przynajmniej według Dumbledore'a, tą mocą, którą posiada Harry, jest miłość. Nie przeczę, że jest to potężne uczucie, które może wiele zdziałać, ale w jaki sposób miłość ma pomóc w pokonaniu Voldemorta? W ZABICIU Voldemorta? Przecież to do siebie całkiem nie pasuje, no sami pomyślcie: miłość i zabijanie?! Miłość może Harry'ego chronić, tak jak do tej pory, ale w jaki sposób może mu pomóc w zniszczeniu Czarnego Pana?
Czy jest możliwe, że:
- Harry'emu do zniszczenia Voldemorta wystarczy ochrona jaką daje mu miłość i zdolności jakimi naznaczył go Czarny Pan ( przenikanie w jego myśli i ambicje, posługiwanie się i rozumienie wężowego języka )
- gdy Harry zniszczy wszystkie horkruksy, Voldemorta ponownie uderzy odbite od Pottera zaklęcie uśmiercające, tyle że tym razem umrze on na zawsze, bo nie będzie miał żadnej, ukrytej na wszelki wypadek cząstki duszy?
- przepowiednia nie przewidziała horkruksów, Voldemort miał zginąć podczas ataku na Harry'ego w jego dzieciństwie, a teraz nie ma ona już żadnego znaczenia?
- Harry ma jeszcze jakąś inną ukrytą moc, dzięki której pokona Voldemorta (he he)?
- miłość zapewni Harry'emu jedynie ochronę, a zniszczyć Czarnego Pana będzie musiał dzięki własnym umiejętnościom?
- miłość pomoże Harry'emu w jakiś inny sposób?
- Voldemort, za sprawą miłości stanie się dobry?


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Natalka184
Ale podobny art juz był i to całkeim niedawno, niem neij jednak Twój jest zdecydowanie lepij napisany! I to isę liczy perspektywa wyznania Swojego zdania. Wiesz co, za duzo tych głosów CI dali na OKROPNY, Twój art do mnei bardziej przemówił niz wcześniejszy dlatego dam Ci WYBITNĄ ocenę
<ave satan>
)
wiktor
Nuda


A.
wow jestem pierwszy ale to było wcześniej