 |
1. Q: Kiedy czytałaś książki z serii o Harrym Potterze, czy widziałaś siebie jako jedną z postaci?
Jessie: Wcale nie, wręcz przeciwnie. Mam na myśli to, że przeczytałam 'Księcia Półkrwi' może na sześć miesięcy przed tym, jak dostałam telefon o przesłuchaniu. I kiedy czytałam książkę po raz pierwszy, wcale nie lubiłam Lavender, zakładałam, że jest naprawdę denerwującą osobą. Tak więc czytać książkę po raz kolejny, jednocześnie pamiętając o tym, kogo mam grać, było zupełnie inaczej. Nagle zdałam sobie sprawę, że Lavender po prostu ogromnie się zakochała w tym chłopaku. Całkowicie zawrócił jej w głowie. A potem miała bardzo złamane serce, więc zamiast jej nie lubić, odczuwałam w stosunku do niej mnóstwo empatii.
2. Q: Lavender jest prawdopodobnie jedną z tych postaci, za którą nie przepada wielu fanów HP. Jaka jest ich reakcja na twój widok?
Jessie: Dostałam całą masę uroczych listów od ludzi mówiących o tym, że naprawdę kochają Lavender i uważają, że powinna być z Ronem; oraz różne rzeczy tego typu. Nie wiem. Myślę, że ona jest źródłem humoru w filmie. Nie jest karykaturą, ale jest tego bardzo bliska, a przez to wielce zabawna.
3. Q: Czy kiedykolwiek byłaś w kimś tak strasznie zakochana, jak Lavender w Ronie?
Jessie: Cóż, próbowałam. Nie miałam tyle szczęścia, co Lavender, ale pamiętam niektóre zauroczenia w stosunku do kilku chłopców ze szkoły. Pamiętam, jak zdobyłam plan lekcji jednego z chłopców, do którego poczułam sympatię, a potem wszędzie za nim chodziłam razem z moimi przyjaciółkami. Zawsze wiedziałyśmy, on gdzie jest w danym momencie. Zwykłam specjalnie przechodzić obok okna jego klasy, myśląc, że mógłby mnie zobaczyć. Byłam po prostu patetyczna. Nie powinnam teraz tego opowiadać! Miałam czternaście albo piętnaście lat. Po prostu patetyczne!
4. Q: Czy przyjście na plan filmu, na którym ludzie razem dorastali, było dla ciebie dziwne? Czy miałaś to specyficzne uczucie 'nowej dziewczyny w mieście'?
Jessie: Tak, to, że oglądałam ich na wielkim ekranie i czytałam książki z serii o Harrym Potterze, kiedy byłam młoda, było niesamowicie dziwne. Ale okazja do spotkania ich i zdania sobie sprawy, że tak naprawdę są zupełnie normalni, była dla mnie swojego rodzaju ulgą. Wszyscy ludzie na planie byli cudowni i gościnni. To było cudowne przeżycie.
5. Q: Z kim nawiązałaś najsilniejszą więź?
Jessie: Na planie? Zdecydowanie z Emmą. Naprawdę bardzo dobrze się z nią dogadywałam. Myślę, że jest świetna.
6. Q: Jakim uczuciem było całowanie 'Mon-Rona'?
Jessie: Bardzo dziwnym! Głównie dlatego tak nieswoim, że był to mój pierwszy dzień zdjęć. Skok na głęboką wodę. W pomieszczeniu kręciło się wiele osób, więc było to nieco straszne. Ale również z powodu przebywania wielu osób na planie, łatwiej było udawać, że nie jest się w tym świecie krócej niż minutę.
7. Q: Jak dużo razy powtarzaliście ujęcia?
Jessie: Sporo. Każdy miał swój punkt widzenia, więc łącznie zajęło to dwa dni pracy!
8. Q: Odgrywanie danej postaci było dla ciebie łatwym, czy raczej trudnym zadaniem?
Jessie: Wcielanie się w postać Lavender dawało naprawdę dużo swobody. Byłoby miło, gdybym na co dzień mogła być taka wolna w sprawach własnych uczuć i emocji i wyznawaniu innym ludziom miłości. Lav. jest zdecydowanie energiczna, i przez to granie jej postaci stwarza dużo okazji do zabawy.
9. Q: Jak myślisz, którą książkę mogłaby zarekomendować Lavender?
Jessie: Prawdopodobnie coś takiego, jak 'Zmierzch', bo Lavender jest wielką romantyczką, a opowiedziana w tej książce historia miłosna jest naprawdę świetna. Tak więc myślę, że mogłaby przeczytać sagę 'Zmierzch', a potem pragnąć zakochać się w wampirze.
10. Q: Jeśli mogłabyś zagrać inną postać w filmie o Harrym Potterze, kto by to był?
Jessie: Z przyjemnością zagrałabym profesor Trelawney albo Dolores Umbridge, ponieważ są one bardzo ekscentryczne. Kocham również okulary prof. Trelawney.
11. Q: Czy masz jakieś najlepsze wspomnienie z planu, które zamierzasz zabrać ze sobą?
Jessie: Myślę, że najlepszym wspomnieniem jest mój ostatni dzień zdjęciowy na planie 'Księcia Półkrwi'. Byliśmy w Magicznych Dowcipach Weasleyów, w sklepie, który od razu pokochałam. Każde pudełko słodyczy było pięknie zaprojektowane i udekorowane. Pamiętam, jak myślałam: 'to jest cudowne'. Ale nie tylko dlatego. Wiedziałam po prostu, że to ostatni dzień zdjęć. Był piękny. Pamiętam, jak się cieszyłam na myśl o zagraniu w tym filmie. Kochałam wszystko, co się z nim wiązało.
Źródło: Ink Splot 26
|
 |