Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Kilka mankamentów dotyczących Hogwartu.
Hogwart to szkoła, której funkcjonowanie większość fanów sagi oceni pozytywnie, jednak nasuwają mi się pewne wątpliwości. Przejrzałem dokładnie dział Teorie i Przemyślenia, jednak o dziwo nie natrafiłem na choćby wspomnienia o nich, toteż postanowiłem poruszyć temat dzieląc moje spostrzeżenia na poniższe punkty:


1. Stosowność kary w Harrym Potterze i Kamieniu Filozoficznym.



Jak zapewne pamiętacie, w pierwszej części cyklu powieści o młodym czarodzieju Harry, Hermiona, Neville i Draco Malfoy za opuszczanie dormitorium i spacerowanie po zamku nocą zostali skazani na karę, która miała polegać na pomocy Hagridowi w Zakazanym Lesie. Areszt ten może wydawać się tak naprawdę ciekawą nagrodą - wędrówka do miejsca zamieszkania ciekawych stworzeń i roślin, dreszczyk emocji... Wziąć należy jednak pod uwagę, że mamy czworo pierwszorocznych (nawet tak zdolnych jak Hermiona i z taką smykałką do OPCM jak Harry), których wysyłamy do niebezpiecznego miejsca z opiekunem, który nie może używać czarów, a większości nawet nie zna. Nie można przypisać mu również zbytniej odpowiedzialności - pozwolił grupie rozdzielić się, mimo że w lesie było niebezpieczne stworzenie, zdolne do uczynienia krzywdy jednorożcowi. Oczywiście profesor McGonagall nie mogła przypuszczać, że w lesie są istoty, z którymi gajowy sobie nie poradzi - należy więc zapytać: Czy przed akcją Harry'ego Pottera w Hogwarcie nigdy nie działy się dziwne i niebezpieczne rzeczy?
Komnata Tajemnic otworzona za czasów Toma Riddle'a pokazuje, że miały one miejsce i trudno uwierzyć, aby otwarcie tego pomieszczenia było jedynym takim epizodem. Dorośli powinni więc sprawdzić, czy nie czyha tam zagrożenie większe niż zazwyczaj. Poza tym, Hagrid był daleki od uczynienia krzywdy magicznemu stworzeniu (co nie oznacza, że by tego nie zrobił, ale mógł źle ocenić sytuację), zaś drugi i piąty tom pokazują niebezpieczne stworzenia, które naprawdę szybko mogą wyrządzić krzywdę.
Spójrzmy teraz na inne kary: w drugim tomie za pogwałcenie prawa czarodziejów, zniszczenie Wierzby Bijącej i narażenie siebie na śmierć, chłopcy musieli odpowiadać na listy adresowane do Lockharta (Harry) i czyścić puchary w Izbie Pamięci (Ron), a w "Księciu Półkrwi" za rzucenie niebezpiecznego zaklęcia na innego ucznia główny bohater musiał porządkować kartoteki. Wszystkie te zajęcia nie były przyjemne, ale zapewniały bezpieczeństwo. Można zadać sobie pytanie, czy te przewinienia były mniejsze, od tego co wspomniana wcześniej czwórka zrobiła na pierwszym roku? Czy wg logiki nie powinni być oni traktowani ostrzej jako coraz dojrzalsi ludzie? Czy należy wymagać odpowiedzialności sprawdzanej w tak niebezpieczny sposób od 11-latków (ich zachowanie także wpływało na bezpieczeństwo)?


2. Programy nauczania



Opierając się na zmienianych co rusz nauczycielach Obrony Przed Czarna Magią odnoszę wrażenie, że każdy mógł uczyć czego chciał. W teorię tę świetnie wpisują się również tematy poruszane na zajęciach przez Hagrida i Grubbly Plank. Oczywiście były egzaminy prowadzone przez zewnętrzne komisje, ale czy gdyby lekcje prowadził gajowy, zdradziłby chociaż uczniom, czego mogą się na nich spodziewać? Uczyliby się raczej intuicyjnie, być może korzystając z pomocy starszych pokoleń, a nawet zakładając, że istnieje jakiś zbiór tematów na egzaminy, albo, że zajęcia, przed najważniejszymi z tychże sprawdzianów wiedzy i umiejętności, będą prowadzone idealnie, nadal zostają luki w wiedzy. Hagrid z pewnością nie objaśniał kwestii związanych z mniej groźnymi (i w jego ocenie nieciekawymi) stworzeniami. Prowadzi to do różnic w wiedzy, z niektórych dziedzin magii, wśród absolwentów szkoły, co może prowadzić do trudności z uzyskaniem przez nich np. pracy i konieczności samodzielnego zdobywania wiadomości i umiejętności, na co studenci w natłoku zajęć w tej uczelni mogą po prostu nie mieć czasu.




3. Prowadzenie szkoły przez Albusa Dumbledore'a




Albus Dumbledore to zapewne potężny czarodziej i wybitny transmutolog, bardzo mądry człowiek i autorytet w wielu dziedzinach, jednak czy na podstawie cyklu książek pani Rowling można stwierdzić, że był dobrym dyrektorem?
W drugiej części ktoś grozi uczniom, część z nich zostaje zaatakowana i tylko przypadkiem nie ginie - Dumbledore wówczas nie robi nic. Piszę ze swojej perspektywy, więc mogę wszystkiego nie wiedzieć z książek, ale czy dyrektor ukrywałby tak ważną kwestię przed swoją zastępczynią, zwłaszcza po odwołaniu go? Oczywiście na sto procent mogli się ze sobą kontaktować. Nie sprowadza do zamku autorytetów, aby zbadały sprawę, zakładając być może, że to strata czasu i sam sobie poradzi. Tylko, jak sam przyznaje w innym tomie, nie jest nieomylny. Świadczy to trochę o braku odpowiedzialności, bo samą wiarą w to, że Hogwart jest miejscem bezpiecznym i nie ochroni dzieci pochodzących z rodzin mugoli.

Zatrudnia w Hogwarcie Lockharta, Hagrida (który był tak naprawdę skrajnie nieodpowiedzialnym i niezbyt dobrym nauczycielem - nawet Harry, Ron i Hermiona przestali chodzić w szóstej klasie na jego zajęcia) i pozwala na zatrudnienie Umbridge (nie jest wspomniane, aby starał się jakkolwiek użyć swoich wpływów, a to ważna kwestia; zakładam więc, że tego nie robił.) Oczywiście nie mógł przewidzieć, że Gilderoy to oszust, ale świadczy to o fakcie, że miał za duże zaufanie do swoich pracowników i po przyjęciu ich do kadry nauczycielskiej nie kontrolował ich pracy, co raczej nigdy nie może być dobre.

Oprócz tych zachowań mamy normalne prowadzenie szkoły i wzorową organizację jej życia, jak i egzaminów, co potrafił raczej każdy zarządzający placówką. Myślę, że lepiej byłoby, gdyby Dumbledore skupił się na nauczaniu i badaniu transmutacji - byłby wówczas w Hogwarcie, moglibyśmy lepiej go poznać, a za uczelnię młodych czarodziejów odpowiadałby ktoś mniej ekstrawertyczny, a przez to pewniejszy na takim stanowisku.


Podsumowując, Hogwart, jak i wykreowany przez Rowling świat magii, nie są idealne i mają swoje wady. Występowanie niektórych z nich czarodzieje mogliby przy pomocy względnie małych środków wykluczyć, czy ograniczyć. Proszę o nie wyciąganie mylnych wniosków - nie odważyłbym się stwierdzić, że była to zła szkoła - wskazuję tylko pewne nieprzemyślane decyzje, sposoby organizacji i zaniechania, które mają negatywny wpływ na jej wychowanków, a które w dużej części są winą zarządzających tym miejscem i nauczających w nim. Zapraszam do dyskusji, ciekaw jestem Waszej opinii na przedstawione tematy. Może podczas wymiany zdań (zakładam, że nie wszyscy poprą mój punkt widzenia) "urodzą się" jakieś ciekawe z punktu widzenia fana serii wnioski?

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 11.11.2014 15:24
Pierwsza kwestia jest taka, że na pewno temat nie jest wyczerpany, ale tym bardziej uważam, że takie wprowadzenie jest idealne do rozpoczęcia dyskusji. Trudno ingerować mi w wizję i naciskać na rozszerzanie poglądów, w momencie, gdy są to przecież 'teorie i przemyślenia' autora.

Językowo czytało mi się to trochę lepiej niż poprzednią pracę, jeżeli miałabym to oceniać całościowo. Natomiast muszę przyznać, że punkt drugi pracy jest trochę zagmatwany i nie do końca odnalazłam się z konstrukcjach zdaniowych jakie zastosowałeś. Muszę się więc przyznać do błędu, bo nie poprawiałam tych dziwnych konstrukcji, a teraz widzę, że nie wyglądają one najlepiej.

W każdym razie, temat na pewno jest dobry, jeżeli chodzi o dyskusję, więc jeżeli ktoś będzie miał jakieś swoje zdanie na ten temat, na pewno może wyniknąć z tego ciekawa wymiana zdań. Ze swojej strony jednak chciałabym prosić o większą dbałość przy konstruowaniu zdań, bo nad niektórymi ciężko nadążyć. Przykładem może być:

Uczyliby się raczej intuicyjnie, być może korzystając z pomocy starszych pokoleń, a nawet zakładając, że istnieje jakiś zbiór tematów na egzaminy, albo, że zajęcia, przed najważniejszymi z tychże sprawdzianów wiedzy i umiejętności, będą prowadzone idealnie, nadal zostają luki w wiedzy.


Momentami za dużo kombinujesz i chyba sam zaczynasz gubić się w tym, co napisałeś. Przynajmniej językowo, bo merytorycznie trudno oceniać pracę na podstawie przemyśleń i własnych odczuć.

W każdym razie, ode mnie to na razie tyle.
avatar
Prefix użytkownikaMikasa  dnia 11.11.2014 15:29
1. Kara w KF: jakby się nad tym zastanowić, to karą za opuszczenie zamku w nocy jest opuszczenie zamku w nocy. I oczywiście, zgadzam się, że było to skrajnie nieodpowiedzialne, wysłać jedenastolatków do zakazanej puszczy. Tak samo, jak nie podoba mi się, że nie ma jakiegoś organu kontrolującego te szlabany, ale o tym może innym razem.
Drobna uwaga: ten podpunkt powinien mieć bardziej ogólny tytuł, ponieważ w jego rozwinięciu nie ograniczasz się tylko do pierwszego tomu.

2. W świecie czarodziejów chyba nie istnieje coś takiego jak profesjonalne przygotowanie nauczyciela, po prostu zgłaszasz się do dyrektora i on ocenia, czy jesteś wystarczająco kompetentny.

3. To prawda, nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego Dumbledore zatrudnił Lockharta, kiedy dobrze wiedział, że jego książki to oszustwo (więc tu się mylisz, autorze, że dyrektor nie mógł przewidzieć). Niby Hagrid nam wyjaśnia, że G. był jedynym kandydatem na to stanowisko, ale to mnie nie przekonuje. Albus pokazał, że jak mu zależy, to umie przekonywać ludzi (Slughorn). Ale nie, wolał zafundować swoim uczniom roczną dziurę w wiedzy z obrony przed czarną magią. Pozdro dla piątoklasistów...

Mogłabym się odnieść też do innych rzeczy, ale pamiętajmy, że te zaniedbania po prostu musiały mieć miejsce, by Harry mógł uwolnić swe bohaterskie instynkty. Kiedy teraz, jako dorosła osoba, czytam, jak dwunastolatek pokonał bazyliszka, to oczywiście jest to dla mnie bardzo naiwne, ale o to chodzi w całym świecie fantasy...

Jeśli chodzi o język, to masz problemy z interpunkcją, ale nie jest najgorzej :) Trochę mnie zaskoczyło, że ten tekst jest taki krótki, ale też nie ma co wymyślać rzeczy na siłę.

Edit: zgadzam się z fuerte, trzeba odróżnić nielinearny język mówiony od języka pisanego, który musi być uporządkowany. A poza tym, nie podoba mi się tytuł. Powinno być "mankamenty Hogwartu" albo "uwagi dotyczące funkcjonowania Hogwartu", ale NIE "mankamenty dotyczące Hogwartu".
avatar
Prefix użytkownikaNajpoten  dnia 11.11.2014 15:51
Artykuł dość ciekawy.

1.Tu się całkowicie zgadzam. Fakt że Maggonagal nie wiedziała o obecności Voldemorta. Pająki niby też wtedy nie były zagrożeniem, bo był z nimi Hagrid, ale to chyba raczej nie jedyne niebezpieczne stworzenia zamieszkujące las. Jeszcze większą głupotą było rozdzielenie się, nawet jeśli Hagrid potrafił odgonić/przekonać stworzenia do odwrotu, to jak miałoby sobie poradzić dwoje 11-latków?

2. i 3. Ciężko powiedzieć czy w świecie magii (przynajmniej Anglii), był jakikolwiek program nauczania. Uczniowie byli też dużo uczyli się na własnym doświadczeniu. Po za tym kto wie czy nie było kursów z danych specjalizacji dla tych co ukończyli Hogwart. Druga rzecz że jeśli chodzi o Dumbledora to co innego przekonać Sloughorna, a co innego zdesperowanego i niechętnego do jakiejkolwiek współpracy ministra(chodzi mi o zatrudnienie Umbrighte).

Po za tym to jest jednak książka, wszystko jest ustawione tak by można było prowadzić fabułę, więc niektóre rzeczy są mocno naciągane.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 11.11.2014 15:59
Najpoteon - to jasne, że z Knotem nie miał szans - ale gdyby chciał znalazłby wpływowych sojuszników, a grupa ważnych obywateli świata magii mogła już próbować (i miałaby szanse) coś zdziałać. Odnośnie PN - tylko zakładając, że ktoś pokroju Lockharta uczy wiele lat na tych kursach musieliby się uczyć podstaw, albo tego, czego sami nie dali rady, a eksperymentalna nauka Obrony Przed Czarną Magią raczej nie jest najszczęśliwszym pomysłem.
avatar
Prefix użytkownikaAnn Weasley  dnia 11.11.2014 18:38
Acha (Wow, rozpisałam się xD).
Kara w KF była bezsensowna (Cytuję Mikasę :

Karą za opuszczenie zamku w nocy jest opuszczenie zamku w nocy.
)

Fajnie, że poruszyłeś temat nie atutów, tylko wad. Ja nie powiem, że nie zgadzam się w tym, nie zgadzam się w tamtym, bo ja nie potrafię zwracać na takie rzeczy uwagi.

Podsumowując, Hogwart, jak i wykreowany przez Rowling świat magii, nie są idealne i mają swoje wady.


Oj, podpadasz, podpadasz.... xD

Nie umiem wyjaśnić tego, co chcę powiedzieć, choć chcę. Masz, za poruszenie takiego tematu, W :D
avatar
Prefix użytkownikaalekskot  dnia 11.11.2014 20:57
Hmm...Nie zwracam uwagi na takie rzeczy, ale po chwili zastanowienia są...Bezsensowne.Ten artykuł uświadomił mi, właśnie takie...pomyłki, niedociągnięcia, czy niedomówienia?W każdym razie W.Kara w pierwszej części jest nieprzemyślana, chodziło chyba o straszną atmosfera do spotkania z Voldemortem.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 13.11.2014 11:29
Pomyłki i niedociągnięcia mogą zdarzyć się w każdym materiale, niezależnie czy jest to film, książka, artykuł czy cokolwiek innego. W końcu nawet najlepsi popełniają błędy, które później trzeba oddać do korekcji lub edycji. Także niech to nikogo nie dziwi, bo nie jest to żadna nowość.
avatar
Prefix użytkownikaTeodora  dnia 13.11.2014 13:24
Przede wszystkim miałeś dobry pomysł na artykuł!

W książce wiecej było takich różnych zgrzytów czy innych niedomówień ale czywiście jak trzeba to nie moge sobie przypomnieć tych, które wyłapałam.
Co do kary, nie jestem pewna ale wydaje mi się, że karą miała być sama pomoc Hagridowi. To on zabrał ich do lasu - wiadomo skrajnie nieodpowiedzialny i kompletnie bez wyobraźni - wielkie dziecko. Podejrzewam więc, że McGonegal nie miała pojęcia o grożącym dzieciakom niebezpieczeństwie.
Odnośnie programu nauczania, sądze, że taki wcale nie istniał. Egzaminy odbywały się pewnie dokładnie z tego, czego akurat dany nauczyciel nauczał. Już samo to, że Wasleyowie co roku kupowali książki dla każdego dziecka a nie korzystali z tych po starszym rodzeństwie, świadczy o braku jednego programu nauczania.
Wiadomo, że nie wszystko musi być w książce dokładnie napisane, żeby się faktycznie mogło wydarzyć. Przecież nie pisze się o odwiedzaniu łazienki (poza oczywiście warzeniem eliksiru wielosokowego hehe). Nie wiemy więc tak naprawdę co dyrektor przekazywał a czego nie, innym nauczycielom, członkom zakonu, czy jeszcze innym osobom.
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 14.11.2014 17:38
Bardzo dobry pomysł na artykuł wężu kochany!

W książce było dużo zgrzytów, niedociągnięć ale tu jest coś naprawdę wyjątkowego!
Co do kary, nie była sądzę żeby byłą słuszna. W końcu wędrówka do Zakazanego lasu jest bardzo niebezpieczna,.

Odnośnie programu nauczania, sądze, że taki wcale nie istniał. Egzaminy odbywały się pewnie dokładnie z tego, czego akurat dany nauczyciel nauczał. Już samo to, że Wasleyowie co roku kupowali książki dla każdego dziecka a nie korzystali z tych po starszym rodzeństwie, świadczy o braku jednego programu nauczania.

Teodora prawda :)
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 16.11.2014 02:10
1. Stosowność kary w Harrym Potterze i Kamieniu Filozoficznym.
Ten szlaban na pewno był bardzo dziwny, ale wytłumaczenie może być bardzo proste. Może Hagrid chcąc ocalić trójkę bohaterów (Malfoya na pewno nie) od jakiejś nudnej pracy, zaproponował, że on w ramach kary zabierze ich do Lasu? Szlaban zazwyczaj wykonywało się u osoby, która przyłapała ucznia na łamaniu regulaminu, jednak w sytuacjach takich jak ta, wydaje mi się, że nauczyciele wspólnie mogli decydować o każe dla takich urwisów.

Odnośnie Umbridge, to Dumbledore wtedy nie miał nic do powiedzenia i nie mógł prosić kogoś o pomoc. Przecież wtedy wszyscy się od niego odwrócili, Knot wydał dekret, wepchnął do Hogwartu Dolores i pozamiatane.

Oprócz tych zachowań mamy normalne prowadzenie szkoły i wzorową organizację jej życia, jak i egzaminów, co potrafił raczej każdy zarządzający placówką.
Tutaj z kolei, to sobie nieźle śmiechłem ;D "Normalne" prowadzenie szkoły? No, błagam! Przecież on na drugim roku zrobił w szkolę imprezę i odwołał egzaminy końcowe! Jaki dyrektor pozwoliłby sobie na coś takiego? W IV tomie, z powodu żałoby to ja rozumiem, ale dla zabawy odwołać egzaminy? Komedia! xD
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 16.11.2014 16:00
Mikasa
W jednym z materiałów z Pottermore o Lockharcie napisano, że wg Dumbledore'a nawet od złego nauczyciela można się nauczyć jak nie postępować i miał nadzieję, że w zwykłej scenerii szkoły wyjdą oszustwa Lockharta (znał niektórych magów których zasługi przypisał sb Gilderoy)
avatar
Prefix użytkownikaMikasa  dnia 16.11.2014 16:20
O, dzięki za info, bo nie wiedziałam o tym (albo raczej zapomniałam, bo pewnie czytałam te materiały). Wciąż mnie to jednak nie przekonuje, Dumbledore był za mądry na coś takiego.
No ale Rowling przynajmniej spróbowała to jakoś wyjaśnić ;)
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 17.11.2014 20:06
Dobrze napisany art, porządnie uargumentowałeś postawione przez siebie nieścisłości w Hogwarcie i cieszę się, że się nimi z nami podzieliłeś. Udało Ci się skłonić mnie do własnych rozmyśleń dotyczących szkoły.
Co do punktu pierwszego - nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym zbytnio ale teraz widzę że faktycznie był to poważny problem. Nie ukrywajmy się, że gdyby w prawdziwej szkole panowały takie "rygory" to najprawdopodobniej nikt nie przejmował się żadnymi regulaminami i panował totalny chaos.
Programy nauczania zawsze były dla mnie zagadką. Jeśli faktycznie w każdej magicznej szkole na świecie można by uczyć czego się chce wykształcenie czarodziei bardzo różniło się co do poziomu.

Stawiam zasłużone W i liczę na więcej artykułów z tej kategorii ;>
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 20.11.2014 14:25
Szlaban w pierwszej klasie - fakt, to było skrajnie nieodpowiedzialnie i niekonsekwentne. Najpierw Dumbledore na początku roku mówi, że wstęp do ZAKAZANEGO Lasu jest surowo wzbroniony, a potem McGonagall posyła do tego lasu czwórkę 11-latków.

Co do kary, nie jestem pewna ale wydaje mi się, że karą miała być sama pomoc Hagridowi. To on zabrał ich do lasu


Nie, Filch prowadząc ich do Hagrida, powiedział im, że idą do Zakazanego Lasu, gdy Harry ucieszył się, że nie będzie tak źle, skoro to tylko pomoc Hagridowi. Więc McGonagall też musiała o tym wiedzieć, bo ona chyba dała dzieciakom kartki z informacjami kiedy mają się stawić, żeby Filch zaprowadził ich na miejsce aresztu.

To prawda, nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego Dumbledore zatrudnił Lockharta


Jak tak się nad tym zastanawiam, to sama tego nie rozumiem. Chociaż z Slughornem była inna sprawa, bo Dumbledore go po prostu potrzebował, żeby wydobyć od niego wspomnienie dotyczące horkruksów. Nie mógł przecież przewidzieć, że Komnata Tajemnic znowu zostanie otwarta. Zresztą pewnie nawet bardziej kompetentny nauczyciel miałby problemy, żeby poradzić sobie z z tą sprawą (pomijając, że Bazyliszka zabił dwunastolatek). Dziwi mnie, że przez tysiące lat nikt z poszukiwaczy "legendarnej" Komnaty Tajemnic nie wpadł na to, że można ją otworzyć tylko mową węży, z której przecież Slytherin słynął. Dopiero 12-letni Harry na to wpadł, a wystarczyła tylko rozmowa z Jęczącą Martą (czy serio nikt nie rozmawiał z jej duchem po jej śmierci, na temat tego jak zginęła?) i węże wygrawerowane (?) na kranie umywalki. No i oczywiście odkrycie Hermiony.

Według mnie Dumbledore nie był wcale taki mądry na jakiego jest kreowany. Piętnastoletnia Hermiona zakładając GD zabezpieczyła ją przed ewentualną zdradą, użyła zaklęcia, którego jeszcze nie powinna znać, żeby członkowie mogli się między sobą bezpiecznie porozumiewać bez ryzyka zostania przyłapanym przez Umbridge. Więc czemu Dumbledore nie robił czegoś podobnego przyjmując członków do Zakonu Feniksa? Podobnego, bo Voldemort na pewno znalazłby sposób na zaklęcie powodujące, że wyskakują pryszcze układające się w "DONOSICIEL" na czole zdrajcy, ale na pewno są silniejsze zaklęcia wykrywające zdradę, których Voldemort nie byłby w stanie ich złamać. Dumbledore niby taki mądry powinien być świadomy, że ktoś może zdradzić Zakon i się przed tym zabezpieczyć. Oczywiście nikomu o tym nie mówiąc, tak jak Hermiona nie powiedziała członkom GD (oprócz Harry'ego i Rona). Wtedy wykryłby zdradę Glizdogona i ten nie miałby okazji zdradzić Potterów. No dobra, ale wracając do Hogwartu. Nie uważam, że Dumbledore był nieodpowiedzialnym dyrektorem (no, może troszkę). Nie chciał by napisali w Proroku Codziennym o otwarciu Komnaty Tajemnic, ale może to dlatego, że nie chciał siać niepotrzebnej paniki, która niczego by nie ułatwiła? Albo też obawiał się, że ministerstwo kierując się tym, że, gdy ostatnio otwarto Komnatę niesłusznie oskarżono Hagrida i bał się, że znowu to zrobią (i tak się przecież stało). Sądzę, że po tym jak wydalono go ze szkoły, Dumbledore nadal wiedział co się w niej dzieje kontaktując się z McGonagall (od czegóż jest niezawodny Fawkes? :D). No i nie zapominajmy o jego słowach, że jak ktoś będzie potrzebował pomoc, to go otrzyma. Choć nie jestem pewna, czy tego nie było tylko w filmie, ale w każdym razie Fawkes przyleciał z Tiarą Przydziału i Mieczem Gryffindora, gdy Harry okazał wierność Dumbledore'owi. Nie zgadzam się, że Dumbledore nie kontrolował swoich nauczycieli, bo przecież kazał mieć Snape'owi oko na Quirrella (jak dowiadujemy się ze wspomnień), więc coś musiał podejrzewać.

ale czy dyrektor ukrywałby tak ważną kwestię przed swoją zastępczynią, zwłaszcza po odwołaniu go?


Co tu właściwie masz na myśli? Bo o otwarciu Komnaty McGonagall przecież wiedziała. Raczej trudno nie zauważyć krwawych napisów na ścianie i ataków na uczniów. Jeśli chodzi ci o to, że dziedzicem Slytherina był Tom Marvolo Riddle, czyli Voldemort (o czym Dumbledore musiał wiedzieć już pięćdziesiąt lat wcześniej, gdy jako jedyny wiedział jaki Tom był w sierocińcu. Głupio w sumie, że zataił to przed Dippetem i innymi nauczycielami, ale rozumiem, że chciał dać mu szansę i nie skreślać na samym początku.), to fakt, powinien powiedzieć McGonagall, ale z drugiej strony skąd wiemy, że nie powiedział? Nie wiemy przecież o czym nauczyciele rozmawiali w gabinecie dyrektora czy pokoju nauczycielskim.

Hagrid z pewnością nie objaśniał kwestii związanych z mniej groźnymi (i w jego ocenie nieciekawymi) stworzeniami.


Czy nie objaśniał to nie jestem pewna. To prawda, że poza niuchaczami, gumochłonami jeśli dobrze pamiętam i testralami (które niebezpieczne nie są, a lekcja nie udała się z winy Umbridge, która po prostu szukała pretekstu by wylać Hagrida, tylko dlatego, że był mieszańcem) nie zostały opisane żadne inne lekcje z bezpiecznymi stworzeniami, ale to nie znaczy, że ich na pewno nie było. W końcu Rowling nie opisywała wszystkich lekcji. Ja uważam, że jeśli już wybierać między nauczaniem o niebezpiecznych zwierzętach, a bezpiecznych, to lepiej wybrać nauczanie o niebezpiecznych. Uczniom raczej bardziej się przyda wiedza jak zachować się, gdy stanie się naprzeciw hipogryfa (który aż tak groźnym stworzeniem nie jest jak się wydaje, tylko trzeba okazać mu szacunek i pamiętać, ze to honorne stworzenie) niż wiedza jak karmić gumochłona. Fakt, wypadki się zdarzały (choć to z Hardodziobem to tylko i wyłącznie wina Malfoya, Hagrid mówił wyraźnie, że nie należy obrażać hipogryfa), ale myślę, że to zdarzało się jeszcze zanim Hagrid został nauczycielem, na lekcjach z Kettleburnem, który jak wiemy też lubił niebezpieczne zwierzęta. I nawet na lekcjach Grubbly-Plank mogłyby się zdarzyć, bo nie sądzę, że ona nie miałaby zamiaru nauczyć uczniów co robić, gdy spotka się groźne zwierzę.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 21.11.2014 18:05
Ana_Black
W drugiej części ktoś grozi uczniom, część z nich zostaje zaatakowana i tylko przypadkiem nie ginie - Dumbledore wówczas nie robi nic. Piszę ze swojej perspektywy, więc mogę wszystkiego nie wiedzieć z książek, ale czy dyrektor ukrywałby tak ważną kwestię przed swoją zastępczynią, zwłaszcza po odwołaniu go?

Chodzi o to co robił, by przeciwdziałać atakom. Nie robił nic, lub nie mówił o tym McGonagall - w końcu, albo by zaczęła jakieś działania, albo o sugestiach od dyrektora wspomniałaby w pokoju nauczycielskim (gdy schowany Ron z Harrym podsłuchiwał) - przynajmniej tak podejrzewam.
Hagrid z pewnością nie objaśniał kwestii związanych z mniej groźnymi (i w jego ocenie nieciekawymi) stworzeniami.

Ten przedmiot to Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami, nie obrona przed nimi. Obrona też, ale chyba ważniejsza jest opieka. Jest jeszcze fragment o salamandrach, ale jednak, chyba było więcej niż powinno tematów jakich nie powinno być, bądź takich, które większość nauczycieli zrealizowałaby jako dodatkowe.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 25.11.2014 20:08
Najpierw forma, potem ocenię treść.
Momentami musiałam czytać niektóre zdania po dwa razy, bo były albo za długie albo jakoś dziwaczne poskładane. No i zdecydowanie musisz popracować nad interpunkcją.
Treść:
1. Tak, te kary zdecydowanie nie były adekwatne, ale raczej wyprawa do ZL nie była czymś nowym bo po pierwsze jak Draco się oburzył bo myślał, że będzie coś przepisywał i potem zagroził, że poskarży się to Hagrid mu powiedział, że jego ojciec wie, że takie zasady panują w H. (nie pamiętam dokładnie, parafrazuje oczywiście). Oczywiście Hagrid nie powinien decydować się na rozdzielenie na dwie grupy. To było skrajnie nieodpowiedzialne, tu się zgadzam. Co do późniejszych kar, to wydaje mi się, że to każdy nauczyciel osobiście wybierał formy w jakich dany uczeń będzie karany. Wydaje mi się, a nawet jestem pewna, że Harry w KP wolałby iść do zakazanego lasu niż siedzieć ze Snape'm i wysłuchiwać jego obelg. Snape też doskonale o tym widział i dlatego chciał w trakcie kary mieć H. blisko siebie.

2. To chyba jest dyskusyjny problem. I nie wydaje mi się, żeby Hagrid nie przerabiał z nimi nic co przydałoby się na egzaminie. Pamiętaj, że jak w ZF (jak jeszcze Hagrid nie wrócił), nasza ukochana pani profesor (tak, to sarkazm), przyszła na kontrolę i zadawała pytania uczniom to Harry był zadowolony, bo większość udzielała prawidłowych odpowiedzi, co miało dobrze świadczyć o Hagridzie.

3. To nie prawda, że w 5 części dyrektor nie zrobił nic by znaleźć nowego nauczyciela OPCM, po prostu go nie znalazł i dlatego ministerstwo dało ropuchę. No i nie, nie mógł wtedy użyć swoich wielkich wpływów bo był szykanowany przez ministra, przez co wielu uważało go po prostu za chorego umysłowo starca.
Skąd wiesz, że nic nie robił w KT? Może po prostu nie zostało to opisane? Albo nie wiedział co robić bo nawet jak podejrzewał, że 50 lat temu to V. otworzył Komnatę to nie miał na to dowodów, no i do tego nie miał pojęcia jakim cudem mógł to robić teraz.
Ja nie chcę napisać, że D. był fenomenalnym dyrektorem, ale w sumie nie był taki najgorszy.

Ocena: Z.
avatar
Prefix użytkownikaCookie  dnia 27.11.2014 18:10
Zgodzę się z tym, że interpunkcja była... niedociągnięcia oraz, że zdania momentami za długie.
Mimo wszystko pomysł na artykuł bardzo dobry. Gdzie nie gdzie czytałam zdania dwa czy trzy razy by zrozumieć sens słów, co chciałam zgonić na gorączkę i ból zatok. Zostawię PO. :)
avatar
Prefix użytkownikamonciakund  dnia 29.11.2014 12:52
Można zadać sobie pytanie, czy te przewinienia były mniejsze, od tego co wspomniana wcześniej czwórka zrobiła na pierwszym roku?

Myślę, że wyprawa do Zakazanego Lasu w ''Kamieniu Filozoficznym'' była zamierzona i donosiła się do reszty książki <czyt. dalej było wspominane kilkakrotnie o krwi jednorożca i jej działaniu>. Natomiast takie standardowe kary jak czyszczenie pucharów czy układanie kartoteki były tylko pewnego rodzaju dodatkiem, nie wpływającym w dużym stopniu na wątki główne.

Opierając się na zmienianych co rusz nauczycielach Obrony Przed Czarna Magią odnoszę wrażenie, że każdy mógł uczyć czego chciał.

Z tym się definitywnie nie zgodzę. Bez sensu jest zakładanie, ze każdy uczył czego chciał, nie zaglądając nawet do podręcznika i nie patrząc na zagadnienia, które należy w tym roku omówić. To, że profesorowie zbytnio nie korzystali z książek na lekcjach nie znaczy, że nie przerabiali materiału (no może z wyjątkiem ''Moody'iego'';). Robili to po prostu w ciekawszy sposób, bo jak wiadomo, łatwiej jest się uczyć doświadczając i biorąc udział w lekcji niż kując podręcznik na pamięć.

W drugiej części ktoś grozi uczniom, część z nich zostaje zaatakowana i tylko przypadkiem nie ginie - Dumbledore wówczas nie robi nic.

Według Ciebie, Dumbledore nic nie robił? A wprowadzenie zakazu wychodzenia po zmroku z Dormitoriów? Prowadzenie uczniów na zajęcia i z nich? To naprawdę jest nic? No nie wierzę :( Pamiętajmy też, że Dumbledore wyraźnie mówił, ze jeżeli ataki nie ustaną, to szkoła zostanie zamknięta, a uczniowie odesłani do domu.



W rezultacie, przynajmniej dla mnie, nie ma czego zarzucić artykułowi pod względem stylistyki. Owszem, zdarzały się czasem za długie zdania (w których człowiek się gubił i zapomniał o czym była mowa na początku) i latały przecinki. Ale oprócz tego, dobra robota!

Wydaje mi się także, że te małe błędy pojawiają się przez zbytni pośpiech. Co nowy artykuł, to twój ;) Powinieneś popracować nad starannością ich pisania (chociaż artykuły wychodzą Ci dobre).

Artykuł średnio mi się podobał, bo ogólnie nie lubię czytać artykułów z działu Teorie i przemyślenia. Rozumiem, że niektórzy chcą się swoimi myślami podzielić z innymi, ale mi to nie pasuje, bo zazwyczaj mam inne spojrzenie xD
avatar
Prefix użytkownikaNathika  dnia 14.08.2015 19:04
Bardzo ciekawy artykuł :D A do tego wciągający. Zgadzam się z tobą. Dumbledore powinien bardziej obserwować nauczycieli i tp. W sumie to chyba żadna szkoła nie jest idealna :D
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 17.08.2015 18:52
Zgodzę się jeżeli chodzi o tom II. Wtedy faktycznie sytuacja nie była wesoła, a Dumbledore właściwie nic nie robił, nie był w stanie zapanować nad zagrożeniem w szkole. Z drugiej strony, to wątpię czy ktokolwiek wówczas byłby w stanie coś zdziałać...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.20