Kiedyś już pisałam artykuł o Matcie, ale pozostawiał on wiele do życzenia. Tym razem jest lepszy (bo gorszy niż tamten już być nie może).

Poznaliśmy go w roli małego i niezbyt rozgarniętego chłopca, po czym patrzeliśmy jak na naszych oczach wciela się w przywódcę rebelii w Hogwarcie. Matthew Lewis, bo o nim właśnie mowa, doznał niesamowitej przemiany - z chłopca o pyzatej buzi w przystojnego młodego mężczyznę, a przy tym utalentowanego aktora.
Urodził się 27 czerwca 1989 roku jako Matthew David Lewis, syn Adriana i Lyndy, w Leeds w Anglii. Jest najmłodszym dzieckiem pary wychowującej dwóch synów - Anthony'ego i Chrisa - oraz adoptowaną córkę Cyndi.
Już w wieku pięciu lat zainteresował się aktorstwem, biorąc przykład ze swojego starszego brata Anthony'ego. Zagrał wtedy rolę Johnatana Taylora w dramacie Some Kind of Life, opowiadającym historię Alison - młodej żony i matki, której życie przewraca się do góry nogami, gdy jej ukochany mąż po wypadku na motorze staje się człowiekiem na poziomie umysłowym pięciolatka.

Prawdziwa sława przyszła jednak dopiero w 2001 roku, kiedy to Lewis został wybrany do roli niezdarnego Neville'a Longbottoma w ekranizacji książek o Harrym Potterze, podbijając serca widzów. I tak przez dziesięć lat dorastał razem z odbiorcami filmów, przechodząc transformację z pyzatego chłopca w niezbyt rozgarniętego nastolatka, po czym zmienił się nie do poznania w 2011 roku, kiedy to zagrał Neville'a jako przywódcę rebelii w Hogwarcie w Harrym Potterze i Insygniach Śmierci: Części II.
Prócz roli w filmach o chłopcu z blizną w kształcie błyskawicy na czole, Matthew zagrał na razie w jednym projekcie - The Sweet Shop. Ten dramat romantyczny opowiada historię mężczyzny - gwiazdy rocka - który powraca do wioski, gdzie dorastał, gdy umiera jego matka. Tam odkrywa, że wielu z jego przyjaciół wciąż mieszka w tym miejscu, w tym i właścicielka sklepu ze słodyczami - Katie Powell. Matthew Lewis wciela się w filmie w postać reportera.
Rola Neville'a Longbottoma otworzyła Mattowi drogę do światowej kariery, którą prawdopodobnie podąży. Na razie jednak wiadomo o jednym projekcie, w którym Lewis ma zagrać tej jesieni - Wasteland.

Poza planem filmowym Matt jest także aktorem teatralnym. W 2011 roku stanął na deskach teatru, wcielając się w rolę Lestera Cole'a w adaptacji Werdyktu Agathy Christie.
Aktorstwo nie jest jedyną pasją Matthew. Jest on zagorzałym kibicem piłki nożnej, szczególnie jeśli chodzi o drużynę Leeds United, lubi boks - przede wszystkim sparingi ze swoimi przyjaciółmi, a w wolnym czasie gra na komputerze i ogląda filmy.
CIEKAWOSTKI:
+ Matthew jest leworęczny.
+ Zapytany o to, jak miałyby na imię jego dzieci, odpowiedział: córka - Sarah Trouble (kłopot) Lewis, syn - Max Danger (niebezpieczeństwo) Lewis.
+ Wymarzona rola Matta to James Bond albo Batman.
+ Wychowany został w chrześcijaństwie, jednakże uważa się za ateistę.
+ Nie lubi kawy.
+ Śpiewa pod prysznicem.
+ Jego ulubionymi filmami są: Wywiad z wampirem, Skazani na Shawshank oraz Top Gun.
+ Ulubieni aktorzy i aktorki: Al Pacino, Antonio Banderas, Michael J. Fox, Elisha Cuthbert, Rachel Weisz oraz Nicole Kidman.
+ Ulubiony film Disneya: Król Lew
FILMOGRAFIA:
1995 - Some Kind of Life jako Johnatan Taylor
1996 - Dalziel and Pascoe jako Davy Plessey
1997 - Where the Heart Is jako Billy Bevan
1999 - Heartbeat jako Alan Quigley
2001 - Harry Potter i Kamień Filozoficzny jako Neville Longbottom
2002 - Harry Potter i Komnata Tajemnic jako Neville Longbottom
2004 - Harry Potter i Więzień Azkabanu jako Neville Longbottom
2005 - Harry Potter i Czara Ognia jako Neville Longbottom
2007 - Harry Potter i Zakon Feniksa jako Neville Longbottom
2009 - Harry Potter i Książę Półkrwi jako Neville Longbottom
2010 - Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I jako Neville Longbottom
2011 - Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II jako Neville Longbottom
Źródło: www.matthew-lewis.com
www.wikipedia.org
www.filmweb.pl


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Sann

Electro, faktycznie - przegięłam 
cud_miod_czarownica
artykuł fajnie rozbudowany , daje W


A.
Christina
Powyżej Oczekiwań.
Strasznie irytują mnie powtórzenia w stylu: pyzaty chłopiec, niezbyt rozgarnięty nastolatek etc. Artykuł ogółem jest dobry, trochę w nim błędów (jeśli ja widze błędy to jakaś rewolucja październikowa musi być), tak czy siak jest dobry.
Nie lubi kawy? Jak to nie lubi kawy? Jak można nie lubić kawy? Ehh... W sumie, teraz jak sie troche wyrobił pasował by mi do takiego Batmana czy Bonda, czemu by nie. Reasumując to go nawet lubiam, daje mi choć cień nadziei, że będąc brzydkim w młodości po 20tce można sie przetransformować