W V tomie HP Harry, Ron, Hermiona, Ginny, Neville i Luna, a także śmierciożercy wdarli się do Ministerstwa Magii. Harry i przyjaciele najspokojniej w świecie weszli wejściem dla interesantów. Nikt ich nie zatrzymał. Było już późno, nikogo nie było w pracy, ale magiczny głos kobiecy w słuchawce normalnie zapytał o powód wizyty. Mimo, że był on absurdalny (misja ratunkowa) zostali wpuszczeni. Śmierciożercy najprawdobniej się teleportowali. To nie wszystko. Harry i ekipa zjechali sobie windą na 9 poziom i przeszli się po podziemiach. Czy napotkali jakieś przeszkody? Tylko jedną w postaci obrotowych ścian które mogły co najwyżej zmylić młodych czarodziejów. Zresztą Hermiona wymyśliła jak sobie z tym poradzić (zaznaczła drzwi zaklęciem Flagrate). Poza tym tylko jedne drzwi nie dały się otworzyć.
Wydaje mi się dość dziwne, że jeden z najważniejszych (jeśli nie najważniejszy) budynków w Wielkiej Brytani (w świecie czarodziejów oczywiście) nie jest w ogóle chroniony i poza godzinami pracy każdy może tam wejść, albo teleportować się. Co o tym myślicie?
Alastor Szalonoki Moodydnia 29/12/2006 20:18 wyobrazmy sobie ze sam minister magi zostaje sobie po godzinach w gabinecie,wychodzi na kurytarz i widzi smierciozerców......
co robi????
mdleje ze strachu,przewraca sie,uderza glowom o podloge,umiera w szpitalu pod wezwaniem swietego munga
You know whodnia 29/12/2006 21:07 Ciekawy temat poruszony w artykule, masz rację Ministerstwo powinno być o wiele lepiej pilnowane.
magda mdnia 30/12/2006 09:45 Ja również uważam że ministerstwo powinno być pilnowane(całą dobę)
Hermiona_Grangerdnia 30/12/2006 11:12 Nie ma to jak pomysłowa Hermiona.
prawie_jak_Emmadnia 30/12/2006 12:15 zgadzam sie z toba
to troche dziwne
jeden z wazniejszych budynkow a bez ochrony..
Lilydnia 30/12/2006 14:33 zgadzam się z TomemV
można by pomyśleć że nieraz Harry był lepiej chroniony niż budynek ministerstwa...
artykuł fajny
vampirdnia 30/12/2006 14:33 Uwrzam ,ze w tych trudnych czasach i zarazem mrocznych, jak w tej powieści, szczególnie powinni brac pod uwage bezpieczeństwo Ministerstwa, ale juz w Zakonie Feniksa były wzmianki o tym, iż Voldemort ze swoimi zwolennikami, namawiał i szantażował owych pracowników do słuchania jego rokazów, chciał pzrejać władzę, i nadal chce - cena dla niego nei gra roli
vampirdnia 30/12/2006 14:36 a co z tym idzie? Że, chyba tylko naprawde zaorganizowana grupa aurorów, mogła by bronic tego budynku. Ale tylko jat ak uwarzam
Natalka184dnia 01/02/2007 22:13 A może szanowne Ministerstwo Magii chciało udowodnić, ze nie wierzy w powrót Voldemorta i tak po prostu zostawia budynek bez ochrony... a złodzieje mogliby jedynie ukraść drobne z fontanny...
Black Lillydnia 07/02/2007 21:10 faktycznie. Noc i każdy może tam wejść. Ale też mogło być tak że śmierciożercy narobili zamieszania. Tylko wtedy gdzie byli aurorzy?..
Ale pamietajmy tez ze ministerstwo nie wierzyło w powrot Voldemorta, wiec moze mysleli ze sa bezpieczny, a 15 chłłopak wymyśla bajeczki.
Peevesdnia 11/02/2007 13:04 jedno z wielu niedopatrzeń książki, teoria prawdziwwa... daje "P"
-Liska-dnia 06/03/2007 21:14 Mnie się wydaje, że śmierciożercy musieli najpierw rzucić Imperio na ochronę, która tam była. No, chyba że pozostawienie ministerstwa bez ochrony było kolejnym pomysłem przejawiającym niebywałą inteligencję Knota
Diana_Didnia 13/10/2007 16:34 ciekawe spostrzeżenie. Może śmierciożercy po prostu potraktowali aurorów jakimiś klątwami? Albo jest to przejaw inteligencji Knota? ... W
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Tibia, Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter