Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 39
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Morderca pośród nas
Harry Potter rozwodzi się ze swoją żoną i przeprowadza się do Nowego Yorku z rozkazu MM pilnować postaci z bajek i baśni. Dedykuję ten FF wszystkim, którzy pomagali mi w pisaniu wszystkim tego co zaraz [prawdopodobnie] przeczytacie.
Autor: Prefix użytkownikaPortugas
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 8191 razy.
Rozdziały: [1], [2].
Morderca pośród nas 1
Harry Potter rozwodzi się ze swoją żoną i przeprowadza się do Nowego Yorku z rozkazu MM pilnować postaci z bajek i baśni.

Dedykuję ten FF wszystkim, którzy pomagali mi w pisaniu wszystkim tego co zaraz [prawdopodobnie] przeczytacie.
Rozdział zawiera dużo przekleństw

Fan fick jest inspirowany grą komputerową Wolf Among Us - w jej fabule został osadzony świat Harry'ego Pottera


Dawno, dawno temu, w mieście znanym jako Nowy Jork,
żyła społeczność czarodziejów. Pewnego dnia spokój społeczności został zakłócony, gdyż ze swoich światów zostały wygnane postacie z bajek i baśni.
Szybko oni się wmieszali w magiczną społeczność.
Używając magicznego zaklęcia, zwanego Urodą Maskującą,
ukrywały swoją naturę i wygląd przed mugolami.
Szeryf Harry Potter czuwa, aby tak pozostało.


Księga I: Jaśmin
Rozdział I: Zakłócanie spokoju


Harry wszedł do kamienicy, a w środku zastał żabę stojącą na schodach. Nie była to mała żabka, jaką można spotkać w stawie czy gdzie indziej, była to metrowa, ubrana w dres, mówiąca żaba. - Panie Ropuch...
K*rwa - Wyszeptał Ropuch. - Harry, posłuchaj. Wiem, że nie wyglądam jak człowiek. Rozumiem, to kłopot, ale wyszedłem z mieszkania tylko na sekundę, żeby zobaczyć jakie szkody wyrządził ten ochlajtus. Odpuść mi tym razem, dobra? Z samego rana załatwię Urodę Maskującą.
- Mam już dość twoich wymówek, Ropuch. Jeśli nie stać cię na ludzki wygląd, to jedziesz na farmę.
- Nie możesz mnie wysłać do tych zwierząt... - Harry zmierzył żabę wzrokiem. - Wiesz o co mi chodzi. Wiedźmy ogałacają mnie z pieniędzy! Jakość zaklęcia spada, a koszty rosną! Masz może pojęcie ile kosztuje zapewnienie tego cholernego zaklęcia dla całej rodziny?! - Wykrzyknął Ropuch.
- Przykro mi, ale to nie ja ustalam zasady - odpowiedział Harry z nutą uspokajającego współczucia w głosie.
- Racja, racja... - Po tych słowach z okna na pierwszym piętrze wypadł telewizor, lądując na masce samochodu Ropucha.
- Chuj by to strzelił! Widzisz? Dlatego cię wezwałem, Szeryfie. Zrób coś zanim kompletnie rozwali to miejsce! - krzyknął Ropuch łapiąc się za głowę.
- Co go tak wkurzyło? - rzekł rzeczowo Potter, nie wracając uwagi na zniszczenia wyrządzone przez mugolski wynalazek.
- Kto wie co tym razem? Facet jest porywczy. Unikam go na ile to możliwe.
- Kiedy zaczął pić?
- A w ogóle przestał? - Nagle z góry dobiegł kobiecy krzyk. Harry słysząc to pobiegł na górę. Gdy znalazł odpowiednie drzwi, uniósł różdżkę na wysokość zamka i wypowiedział zaklęcie "Alohomora". Kiedy drzwi się otworzyły, szeryf ujrzał obskurne mieszkanie, w którym zielona tapeta schodziła ze ścian. Łóżko pod lewą ścianą, przy którym stała lampa i szafka na książki, nie miało materaca, a zlew, zwykle będący na ścianie przeciwległej do łóżka, teraz leżał w kawałkach na małym stoliczku z przyborami higienicznymi. W takim właśnie mieszkaniu zobaczył Drwala policzkującego skąpo ubraną, średniego wzrostu, czarnowłosą kobietę całą w siniakach. Harry odruchowo podbiegł do niego i przygniótł go do ściany.
- Masz coś na twarzy - powiedziała kobieta pochodząc do Drwala.
- O czym ty kurwa gada... - Kobieta opluła twarz Drwala, a Harry zadał pytanie:
- Dobra, co tu się dzieje?
Jedyną odpowiedzią, jaką otrzymał, był cios głową Drwala skierowany w jego stronę. Uderzenie było tak silne, że Harry przewrócił się na ziemię, upuszczając tym samym swoją różdżkę, która poturlała się pod łóżko. Szeryf szybko wstał na nogi i zaczął gorączkowo rozglądać się za swoją bronią.
- I co teraz, kurwa, zrobisz? - zapytał Drwal.
- Rozjebię ci czachę gołymi rękami - odpowiedział, cedząc gniewnie przez zęby, Harry.
- Czyżby?
- Jak najbardziej.
- Masz chujową pamięć, Potter. Inaczej się to potoczyło ostatnim razem.
- Było minęło. - Drwal uniósł pięść, ale szeryf szybko zrobił unik i kopnął go w brzuch. Miał już wprawę w bójkach bez różdżek, gdyż ostatnio wolał właśnie tak załatwiać konflikty. Drwal podszedł do stoliczka obok urwanego zlewu i podniósł brzytwę. Harry szybko uniknął serii ataków, ale potknął się o jedną z butelek. Drwal podniósł go i wziął zamach, ale Harry był szybszy i wymierzył mu cios w podbródek. Korzystając z okazji, kiedy przeciwnik złapał się za niego, Harry popchnął go na szafę, niszcząc spróchniały mebel.
- Nie zbliżaj się, dupku - powiedziała bita przez niego wcześniej kobieta, a Drwal, nie zwracając na nią uwagi, wziął do ręki lampę i uderzył nią Harry'ego. Szeryf po raz kolejny upadł na podłogę, wzniecając wokół tumany kurzu niesprzątanego chyba od lat, przekręcił głowę w lewo i ujrzał swoją różdżkę. Szybko ją chwycił, wycelował w Drwala sięgającego po swoją siekierę i trafił go Drętwotą. Mężczyzna upadł na podłogę, a Harry wstał i podszedł do kobiety.
- Powinnaś stąd już iść - powiedział.
- Nie pójdę, dopóki nie odzyskam tego, co moje.
- Nic nie dostaniesz, dziwko - powiedział Drwal.
- Bądź miły, albo poczekasz na zewnątrz - zagroził Harry.
- Jebany chuju. Złamałeś mi szczękę - odpowiedział mu Drwal, próbując wstać.
- A mimo to gadasz - wyszeptał Harry. - Co się stało? - powiedział do kobiety.
- Małe nieporozumienie, które przerodziło się w rozpierduchę. Nie przejmuj się. Najlepsze cię nie ominęło - odpowiedziała, przeglądając się w lusterku kosmetyczki.
- Nie pokazałem wszystkiego, dziewczynko - wtrącił Drwal.
- Daj sobie spokój - powiedział do Drwala, a następnie do nieznajomej. - Wszystko w porządku?
- Wyśmienicie. Dzięki, że pytasz.
- Dlaczego cię bił?
- Sam powinieneś go o to spytać.
- Najpierw pytam ciebie - odpowiedział poirytowany Harry, a kobieta, widząc to, zaczęła mówić do rzeczy.
- Zapytał mnie, czy go rozpoznaję... Czy wiem, kim był. Odpowiedziałam, że nie. Zaczął mnie bić, pojawiłeś się ty i skoczyłeś na niego z pięściami. Chcesz coś dodać, słonko? - powiedziała kobieta patrząc z uśmiechem na Drwala i jego nieudolne próby wstania z podłogi.
- Jestem bohaterem, dziwko... Uratowałem Czerwonego Kapturka z rąk wilka... Rozprułem skurwiela i napełniłem jego brzuch... kamieniami. A potem wrzuciłem go do pierdolonej rzeki - powiedział dumnie Drwal stojąc już na nogach i nastawiając sobie szczękę.
- Tak, wszyscy znamy te historię Drwalu - powiedział Harry. Te słowa tak zdenerwowały osiłka, że podbiegł do niego i wyrzucił go przez okno, a Harry pociągnął go za sobą. Szeryf upadł na auto Ropucha, a Drwal leżał tuż za samochodem, na którym leżał Harry. Szeryf otworzył oczy i obrócił głową, zobaczył Ropucha łapiącego się za głowę.
- Cześć, Ropuch.
- Mój samochód...
- Tak, daj mi chwilę...
- Jasne, śmiało. Nie śpiesz się.
- Przepraszam za samochód...
- Nie mogę być na ciebie zły... Zadzwoniłem po ciebie i przyszedłeś pomóc... Nie mogę być na ciebie zły... - powtarzał wściekle Ropuch. - Nawet jeśli próbujesz pomóc... wprowadzasz jeszcze większe zamieszanie. - Metrowa żaba obróciła głowę i powiedziała szyderczo:
- Przynajmniej cię nie zajebał.


Harry natychmiast podniósł głowę i ujrzał dość mocno poobijanego Drwala łapiącego go za nogę. Harry próbował się bronić, ale mężczyzna był za silny i zaciągnął go do przystanku autobusowego, znajdującego się kilka kroków dalej, po czym przyparł do jego ścianki i zaczął dusić. Szeryf próbował się wyswobodzić z uścisku Drwala, ale dla niego było to niemożliwe. Kiedy Harry'emu zaczęło brakować powietrza, zaczął myśleć, że to koniec, że zostanie zabity przez pijanego siłacza, a jego jedyną nadzieją teraz był Ropuch. W tej właśnie chwili ktoś wbił Drwalowi jego siekierę w głowę, po czym ten upadł na asfalt. Ku zdziwieniu głównego bohatera jego wybawcą nie był Ropuch, a prostytutka z mieszkania Drwala.
- Dzięki - powiedział Harry, a kobieta podeszła do mężczyzny z siekierą w głowie, przykucnęła i zaczęła przeszukiwać jego kieszenie.
- Nie ma sprawy. Po prostu zabieram co moje - powiedziała, tłumacząc to, co robiła. Po sprawdzeniu wszystkich kieszeni miała w ręce tylko 25 centów. - Świetnie. - Zdenerwowana rzuciła garstką monet o ziemię, wstała i zaczęła kopać Drwala.
- Koleś dostał siekierą w głowę. Nawet tego nie czuje.
- Ale mnie ulży. Jemu nic nie będzie.
- Zabiję cię, jebana dziwko - powiedział Drwal, nadal leżąc na ziemi. Niedziwne było, że Drwal nadal żyje, postacie z baśni nazywane baśniowcami lub baśniami były bardzo wytrzymałe jeśli chodzi o odnoszone przez nich obrażenia. Jednym słowem, mogli dostać serię strzałów w głowę z pistoletu maszynowego, a oni nadal by żyli. Szczęśliwie, dla nich proces leczenia ran trwał znacznie krócej niż dla mugoli.
- Pozwól, że pomogę - powiedziała nieznajoma następując na siekierę, wdeptując ją jeszcze głębiej w czaszkę mężczyzny, tym samym powodując, że z jego głowy zaczęły lać się strumienie krwi. Harry złapał ją za ramię mówiąc:
- Ma już dość.
- Jest Baśniowcem... skurwysyn wytrzyma więcej! - Prostytutka podeszła do wejścia kamienicy i usiadła na schodach, po czym zaczęła grzebać w swojej różowej torebce. Harry z niemałym wysiłkiem wyjął siekierę z głowy Drwala i rzucił ją na przeciwną stronę ulicy, po tym podszedł do kobiety. Nieznajoma próbowała zapalić papierosa, ale jej zapalniczka odmówiła jej posłuszeństwa, więc Harry pożyczył jej swoją. Ostatnio dużo palił, dlatego miał zapalniczkę.
- Dzięki...
- Dla kogo tak naprawdę pracujesz? - Kobieta od razu posmutniała i odpowiedziała mu tonem pełnym żalu:
- Te usta milczą jak grób... Przykro mi. - Prostytutka spojrzała na Harry'ego. - Podoba ci się moja wstążka? - spytała, wskazując ręką różową wstążkę zawiązaną na szyi.
- Nie zmieniaj tematu. Jeśli nie odpowiesz na moje pytania, nie będę mógł ci pomóc.
- Odpowiadam najlepiej, jak mogę - powiedziała przygnębiona kobieta.
- Mam wrażenie, że cię znam...
- W pewnym sensie dużo osób mnie zna, w końcu jestem baśnią...
- No tak... - Harry odwrócił się i w miejscu, którym leżał Drwal, była już tylko plama krwi. Harry chciał tam podejść, ale nieznajoma go zatrzymała.
- Stój. Nie chcemy robić z tego jeszcze większej afery.
- Nie mogę pozwolić mu biegać po mieście w takim stanie.
- Dobrze, bo zaczynałam się martwić, że chodzi tu tylko o mnie - powiedziała żartobliwie.
- Nie to mam na myśli. - Po słowach Harry'ego spuściła głowę w dół i ujrzała, że trzyma go za rękę. Natychmiast go puściła i odwróciła się w przeciwną stronę kontynuując palenie papierosa. - Ile był ci winny? - spytał, żeby przerwać niezręczną ciszę.
- Stówę...
- I pewnie źle by się to dla ciebie skończyło, gdybyś wróciła z pustymi rękami?
- Dam sobie radę - odpowiedziała kobieta rzucając papieros na chodnik i przydeptując go butem.
- Zobaczmy ile mam... - powiedział Harry, grzebiąc w kieszeniach spodni. - 20, 40... 58. To wszystko, co mam. Weź je.
- W porządku, poradzę sobie. I tak dużo już dla mnie zrobiłeś.
- Po prostu je weź, dobra?
- Wyciągnąłeś mnie z niezłych tarapatów. Dzięki - powiedziała kobieta wkładając pieniądze do torebki.
- Będziesz musiała złożyć zeznania.
- Muszę tylko iść w jedno miejsce...
- W takim razie spotkajmy się w moim biurze.
- Trochę na to za późno, Szeryfie. Odwiedzę cię w domu.
- Skąd wiesz, gdzie...
- Mieszkasz w najmniejszym mieszkaniu w Woodlands - przerwała mu prostytutka. - Wszyscy to wiedzą.
- Dobrze wiedzieć.
- Doprowadź się do porządku. Marnie wyglądasz. Mówię poważnie. Niektóre rany wyglądają dość kiepsko... - powiedziała troskliwie, dokładnie przyglądając się twarzy Harry'ego. Miała rację. Po bójce z takim kimś jak Drwal, upadku z piętra na samochód, a potem próbie jego uduszenia, każdy wyglądał by kiepsko.
- Do wesela się zagoi.
- Uwierzę jak zobaczę. - Ponownie nastała cisza, którą przerwał jadący ulicą motor. Kobieta poczekała aż odjedzie i zaczęła mówić. - Hej... Muszę ci coś powiedzieć.
- O co chodzi? - Nieznajoma podeszła do Harry'ego i powiedziała mu na ucho.
- Nie jesteś taki zły, jak mówią. - Po tych słowach pocałowała go w policzek na pożegnanie i odeszła mówiąc:
- Do zobaczenia... Potter.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 18.08.2014 14:48
O łaał. Brakuje mi słów, szczerze mówiąc. To jest... jedna z dziwniejszych rzeczy, jakie czytałam. I szczerze mówiąc, wciągnęło mnie.
Ogólnie uwielbiam czytać opowiadania w których są postacie przemieszane z różnych książek i bajek. Harry pośrodku tego wygląda zupełnie przekomicznie, zmieniłeś też totalnie jego charakter. Ale nie przeszkadza mi to, o dziwo.
Jedynie trochę za dużo jak dla mnie jest przekleństw. Ale rozumiem, że Drwal po prostu miał być takim chamem i prostakiem. Tylko nie wiem czemu nazwałeś go Drwalem, w mojej wersji bajki o Czerwonym Kapturku, Kapturka i babcię uratował myśliwy. Nie pasuje mi też do tego wszystkiego postać prostytutki. W ogóle prostytutka, bajki i Harry Potter mi się nie łączą i nieco przeszkadza mi ta bohaterka. Mimo że podobno jest Baśniowcem...

Masz też ogromny problem z dialogami. Nie wiem, czy ktoś Ci pomagał je poprawnie zapisać, ale jeśli tak, to zrobił to źle. Ty dla odmiany wszystkie dialogi kończyłeś kropką i zaczynałeś zdanie od wielkiej litery. Tak się robi tylko w przypadku, gdy zdanie po wypowiedzeniu dialogu nie odnosi się typowo do mówienia. Czyli przy takich słowach jak "rzekł, krzyknął, powiedział, odpowiedział, zawołał, wycedził" itd. nie kończysz dialogu kropką i nie zaczynasz tych słów od wielkich liter.

Ale ogólnie jestem niesamowicie ciekawa dalszej części. Mało który ff mnie tak wciągnął ;D
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 18.08.2014 14:59
Ja też jestem pod wrażeniem twojego pomysłu i jego wykonania. Może i całe emocje związane z pierwszym czytaniem już opadły, to nadal sądzę, że jest to dobry fick.

Tutaj muszę się przyznać, że nie dopilnowałem dialogów, bo sam też nie do końca je jeszcze ogarniam. Moje niedopatrzenie plus niewiedza. Przepraszam.

Mimo to nadal czekam na dalszą część, bo autentycznie zaciekawił mnie ten fick i nie mogę się doczekać kontynuacji kryminału o baśniowcach.
Pisz dalej Port. :)
avatar
Prefix użytkownikadozorca  dnia 18.08.2014 15:13
Muszę przyznać, że świetne ff, chociaż po wstępie myślałem, że będzie słabe i w tonie baśniowym. Jednak kategoria i oznaczenie trafne. Trochę mi nie pasuje, że nie dodałeś czegoś, że Harry tez był wytrzymalszy, bo jednak nawet jak na aurora pojedynek bez różdżki, spadek z okna i duszenie, a wydawał się poza tym co uiściłeś w opisach w świetnej formie. Może chcesz dać dużo akcji i potrzebny ci taki Potter więc się nie czepiam. W
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 18.08.2014 15:40
Nietypowy ff, a mimo to zupełnie coś oryginalnego, jeden z lepszych pomysłów na tej stronie, samo to że zmieszałeś animację z fantastyką jest świetne,Ta prostytutka jak wspomniała Angelina, nie przeszkadza w mojej ocenie, wprost przeciwnie, to ciekawe ubarwienie, które dodaje trochę smaku całej historii. Ciekawe jak będzie w kolejnej części. Ode mnie W.
avatar
Prefix użytkownikaLossiril  dnia 18.08.2014 16:28
Pomysł jest niewątpliwie bardzo oryginalny i całość dość wciągająca. Drażni mnie jednak, że jedyna rzecz, jaka nawiązuje do serii HP to imię głównego bohatera, bo jego charakter i otoczenie są zupełnie inne.
No i fakt, tak jak wspomniała Angelina, trochę za dużo tu przekleństw, mimo wszystko. Niektóre zdają się strasznie wymuszone ;P
Niemniej jednak z chęcią przeczytam kontynuację tego fan ficka, bo jest to dopiero wstęp do twojej opowieści, a naprawdę dużo się tu dzieje, nie można narzekać na nudę. ;D
avatar
Prefix użytkownikaZireael  dnia 18.08.2014 16:51
Niegdy nie spodziewałam się, że znajdę tu taki ff. Bardzo mi się spodobało. Niecodzienny fan fick, miła odmiana. Co do treści, nie zawiodłam się. Ciekawie rozwinięta akcja, pochłaniałam tekst z zawrotną prędkością. Ze zniecierpliwieniem czekam na dalszą część i życzę powodzenia w pisaniu ;)
avatar
Prefix użytkownika_Kamyk_  dnia 18.08.2014 17:52
Portugas, jestem z cb taki dumny! Kluski dziękują ci za zdobyte pkt! Okej, do rzeczy. Naprawdę odmienne to FF. Dreszcz emocji był co chwilę. Trudno mi było wczuć się w ten klimat. Nie wyobrażałem sobie tych sytuacji. Te baśnie. Świetny pomysł, ale coś ciężko do mnie docierają...jak całe FF. Nie mówię, że jest okropne, ale od razu do mnie nie wchodzi. Jestem ciekaw co będzie dalej, więc Porti pisz, ponieważ masz superowy pomysł! Przejadły mi się te Dramione, to coś innego! Można, by powiedzieć, że tworzysz nową erę. Aha, ... Księga... ja księgę ściągnąłem z Avatara, a ty od mojego FF... To ja miałem być ten "oryginalny"...Przez ciebie juz nie jestem dzięki xD

PS: Chłopie... Masz talent, bo pierwszy FF i Wybitne? PISZ PORTI PISZ! ; D
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 19.08.2014 14:26
Dobra, obiecałam Barlomowi, to czytam xD

Na samym początku pomysł bardzo kojarzy mi się ze Shreckiem. To nie żadna ujma, po prostu tak też były pokazane postacie z bajek, które w tym świecie ogra musiały znaleźć swoje miejsce.

K*rwa - Wyszeptał Ropuch. - Harry, posłuchaj. Wiem, że nie wyglądam jak człowiek.


Na samym początku wspomnę, że coś jest nie tego z dialogami. No i absolutnie nie jestem za tym, aby przekleństwa były z gwiazdką. Jeśli decydujesz się, aby ich używać, musisz mieć napisane wprost "kur.wa" *bez kropki, ale cenzura) a nie "k*urwa. Dalej już tego nie ma raczej, ale i tak.

ktoś wbił Drwalowi jego siekierę w głowę, po czym ten upadł na asfalt. Ku zdziwieniu głównego bohatera jego wybawcą nie był Ropuch, a prostytutka z mieszkania Drwala.
- Dzięki - powiedział Harry


Nie nos spoko. Laska morduje z zimną krwią faceta, a on mówi dzięki, jakby nic się nie stało.

Co mi przeszkadzało tak bardzo bardzo. Raz - przekleństwa. Ich tutaj jest na serio przesyt i czuję, jakby były wciskane na siłę. Jeden bohater może mieć manię na punkcie przeklinania, ale każdy? Dwa - szeryf. W ogóle to słowo mi nie pasuje do aurora, ale pisanie tego w kółko po prostu drażni. Trzy to dialogi i chaos - masz tutaj mnóstwo słów, które mieszają się ze sobą i tworzą taką papkę, przez co nie można czytać lekko, bez większych problemów.

A teraz, co mi się podobało. Raz to sama koncepcja - może i pomysł kojarzy mi się z czymś konkretnym, ale wykonanie o wiele mniej. Sam Ropuch, prostytutka, Drwal... dużo tutaj określeń, które wydają się żywcem wyjęte z baśni. Dwa - szybka akcja. Zacząłeś od razu z mocą, a nie jakieś nędzne wprowadzenia.

Nie jestem jednak przekonana, czy zostanę twoją fanką, bo mój umysł nie ogarnie Harry'ego po rozwodzie z Ginny. Mimo to życzę powodzenia i pisz dalej, bo wychodzi ci to ładnie.
avatar
Prefix użytkownikaHeresy  dnia 21.08.2014 14:43
Wspaniałe, epickie, cudowne!
Serio się postarałeś, normalnie spadłam z krzesła, a to prawdziwy wyczyn! Zazwyczaj FF nie wzbudzają we mnie takich emocji! Nie mogę się doczekać kolejnej części. :3

Daję ci ocenę 100 na 10. Pisz dalej!
avatar
Smierciojadek  dnia 24.08.2014 11:43
Czy to kryminał... Może i będzie, jeśli uznać, że z pewnością połączony z parodią. Bo na razie zbyt dużo tu przejaskrawienia, choć nie przeczę, że sam pomysł jest dość oryginalny, niebanalny. Co prawda kojarzy mi się ze Shrekiem - szczególnie to przenikanie dwóch światów. Ciekawa jestem, jak będziesz kreował postacie wzięte z HP i czy będą one zachowywać minimum swoich prawdziwych charakterów.

Błędów trochę jest, najczęściej szwankuje styl. Momentami piszesz tak, jak w sb, a musisz trochę nad tym panować, to w końcu opowiadanie. Generalnie przekleństwa by mi nie wadziły, gdyby nie to, że używane są przez więcej niż jedną postać. Niemożliwe, żeby wszyscy byli tacy wulgarni - w powieściach zazwyczaj jest to jedna osoba, ewentualnie jakaś określona grupa. Pilnuj tego, bo inaczej Twoi bohaterowie nie będą się niczym wyróżniać.

Pisz dalej i szybko wysyłaj następną część. ;)
avatar
Prefix użytkownikaTeodora  dnia 04.09.2014 16:33
Oooooo mamusiu....!
To jest coś... coś dziwnego :)
Podobało mi się, nawet bardzo! Uwagi mam dokładnie ptakie jak w opiniach Angeliny i Alette.
Wiem, że przekleństwami charakretyzowałeś i oddawałeś obraz bohaterów (czy raczej "antybohaterów" ale mimo zaznaczenia opcji +18 musisz wziąć pod uwagę przecietny wiek czytelników, których ograniczenie wiekowe tylko zacheci do przeczytania;)
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 16.09.2014 22:18
Yyyy... Trochę jestem w szoku jezyk Do tego ja bym to do Humoru przydzieliła, przynajmniej ja nieźle się uśmiałam jezyk
Zgadzam się co do dialogów, piszesz je źle, ale nie martw się, prawie każdy ma z tym problem (ja też jezyk)

Za dużo przekleństw, nawet jak na drwala... Ogólnie masz ciekawy pomysł, co samo w sobie przyciąga. Nie wiem co jeszcze powiedzieć, więc idę czytać druga część :D
avatar
Prefix użytkownikaMistkey250  dnia 27.09.2014 19:49
No brawo, Porti! Na początku nie chciało mi się czytać, ale teraz nie mogę się doczekać, kiedy skończę pisać tego koma i przejdę do następnej części. W ogóle sorry, że tak późno. Tak więc.. Bardzo mnie to wciągnęło. Strasznie dziwne to twoje FF, ale to chyba tylko dodaje mu uroku. Wulgaryzmy... Na początku myślałem: Pewnie Porti nawali gdzie tylko się da, bo... tak... A tu one nadawały charakter temu fickowi! Brawo! W!
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 16.10.2014 20:40
Hmm, nie do końca wiem co mam tu napisać.
Pamiętam, że kiedyś już to czytałam, ale przerwałam w połowie bo natłok wulgaryzmów i agresji mnie przerósł. Teraz przeczytałam i... tu nadal jest za dużo agresji ;).
Ja rozumiem, że to Drwal, taka postać, taki ma charakter, ale przeszkadza mi to nieco.
Aczkolwiek pomysł na to masz, inny niż większość.
Co do Harry'ego... coś ty z niego zrobił hahah. Twoja wyobraźnia Cię poniosła. Potter nie ma nic wspólnego z samym sobą. Ale czy mi to przeszkadza? Nie, i tak go nigdy nie lubiłam ;D
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 24.10.2014 22:41
Pomysł wprowadzenia baśniowych postaci do świata HP bardzo mi się podoba, bo to jest takie oryginalne, no i w sumie za dużo tego świata HP nie ma, bo jest tylko Harry. Ten Harry zdecydowanie różni się od książkowej wersji. Ten książkowy nie wdałby się raczej w krwawą bójkę na pięści, no i raczej tak by się nie odzywał. Choć może po prostu zmieniło go to, przez co przyjechał do Nowego Yorku. Niemniej jednak jest coś co łączy tego Harry'ego z rowlingowskim. Harry nie zostawiłby nikogo w potrzebie, nieważne kto to i tu Harry też tego nie zrobiłam. Nie wiem tylko z jakiej baśni wytrzasnąłeś Prostytutkę. xD Moje wrażenia po przeczytaniu są bardzo dobre, chociaż uwielbiam pairing Harry'ego i Ginny, i trochę szkoda, że ich rozwiodłeś. Podoba mi się pomysł osadzenia kryminału wśród baśni. Choć w mojej wersji Czerwonego Kapturka był Myśliwy, nie Drwal, no i w sumie ty przedstawiłeś go jako taki trochę czarny charakter.
avatar
Prefix użytkownikaNajpoten  dnia 03.12.2014 18:18
Dość ciekawy pomysł...chociaż miałam wrażenie "Co ja właśnie przeczytałam?". W fabule za nic się nie mogę połapać, nie wiem czy to wada czy zaleta, ale mój rozumek za nic nie ogarnia.xD W sumie nie mam więcej uwag, gdyż nie chcę powtarzać tylko słów innych. Ogólnie ocenię na PO, gdyż sam pomysł jest ciekawy i niezwykle oryginalny.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 26.01.2015 16:56
Moją opinię ogólnie znasz po walce, ale jeszcze tu krótko napiszę xD
Poryty pomysł xD Pozytywnie się to czyta. Taki misz masz nie jest łatwy do ogarnięcia więc jestem ciekawa jak to dalej pociągniesz ;)
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 15.02.2015 10:36
Co to ma być? Dziwię się, że to w ogóle przyjęli. Ropuch nie ma urody maskującej i o to Harry się czepia, ale wylatujący oknem telewizor, ogromna postać drwala, który z siekierą w głowie jest przytomny i latająca siekiera nie zwracają uwagi mugoli. Widzę jak na razie pomysł na tło, ale na to widzę pomysłu. Wykonanie jedynie ujdzie.
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 11.12.2015 18:21
Co tu dużo pisać... Nie przepadam za tego typu fickami. Szczerze powiedziawszy, to w ogóle wszystko co poza kanonem nie przekonuje mnie. Harry Potter jako szeryf? Jakoś to mi zupełnie nie pasuje. Cała historia bardzo dziwna i zawikłana. Drwal, Ropuch i te przekleństwa bez ustanku, dialogi na bardzo niskim poziomie. Ta historia mnie nie urzekła już na samym początku, ale wypadało dokończyć po prostu czytanie. Niestety, ale dalej też lepiej nie było...

Dodam jeszcze na koniec, że tytuł sugerował kryminał a tu niemiła niespodzianka.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 70% [7 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 20% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 10% [1 głos]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.36