Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Morderca pośród nas
Harry Potter rozwodzi się ze swoją żoną i przeprowadza się do Nowego Yorku z rozkazu MM pilnować postaci z bajek i baśni. Dedykuję ten FF wszystkim, którzy pomagali mi w pisaniu wszystkim tego co zaraz [prawdopodobnie] przeczytacie.
Autor: Prefix użytkownikaPortugas
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 8190 razy.
Rozdziały: [1], [2].
Morderca pośród nas 2
Dedykuję tą część mojego Ficka mojej sekretnej butelkowej wielbicielce ;3
Fan fick jest inspirowany grą komputerową Wolf Among Us - w jej fabule został osadzony świat Harry'ego Pottera


Księga I: Jaśmin
Rozdział II: Woodland

Harry podszedł do bramy Woodland. Woodland to budynek wyglądający jak hotel, jedyną różnicą było to, że mieszkały w nim tylko baśnie. Mieścił się tam także ich urząd. Oczywiście nie wszystkie baśniowe postacie tu mieszkały, były one rozsiane po całym Nowym Yorku. Było tak z różnych powodów: pracy, tańszych czynszów, czy może chęci ucieczki przed mugolami. W Woodland mieszkali nie tylko bogacze, jakby to mówiła tabliczka zawieszona obok bramy "Luksusowe apartamenty Woodland". Przykładem może być Harry, który dosłownie mieszka w najmniejszym pokoju hotelowym w budynku. Szeryf przeszedł przez bramę i placyk pełen bujnej roślinności, kiedy nagle usłyszał jakiś szelest za jednym z drzew.
- Nie każ mi tam iść - powiedział z poirytowaniem odwracając się do drzewa, za którym usłyszał szelest. - Słuchaj, przede mną godzina papierkowej roboty i już dziś miałem do czynienia z jednym dupkiem, więc... - Zza drzewa wyszła szczupła, niebieskooka kobieta o blond włosach, ubrana w czerwony płaszcz i buty na wysokich obcasach.
- Przepraszam, Harry. Nie chciałam być chamska.
- Piękna... - to nie był zwykły komplement, to było imię kobiety. Harry znał większość baśni osobiście i od razu ją poznał.
- Cześć, Harry - powiedziała kobieta, przechodząc przez krzaki. - Nikogo się nie spodziewałam. Wiem, że to dziwnie wygląda, ale mogę to wytłumaczyć.
- Dlaczego się chowałaś?
- Nie widziałam, kto idzie. Ostrożności nigdy za wiele.
- Tak, to prawda... - Piękna spojrzała na zegarek po czym powiedziała:
- Cholera, jestem spóźniona. - I pobiegła w stronę bramy. Kiedy do niej podbiegła, odwróciła się do Harry'ego. - Proszę, Harry... Obiecaj, że nie powiesz Bestii, że mnie widziałeś. Ostatnio robi się bardzo zazdrosny i... To po prostu bardzo ułatwiłoby mi życie.
- Jasne - powiedział Harry.
- Obiecujesz? - spytała niepewnie.
- Obiecuję - odpowiedział z ręką na sercu.
- Dziękuje, Harry. Wyjaśnię ci to później. Zrobię to, ale muszę już iść - powiedziała Piękna z uśmiechem na ustach, potem przeszła przez bramę i poszła nie wiadomo dokąd, a Harry skierował się do budynku. Kiedy do niego wszedł i spojrzał w prawo, ujrzał jak zwykle śpiącego ochroniarza z nogami na biurku i rycerską zbroję stojącą obok niego. Po przeciwnej stronie pomieszczenia były schody, dwie windy, spis mieszkańców budynku obok nich oraz skrzynka pocztowa. Ściany nie były malowane, tylko zostały obłożone tapetą, ale za to zdecydowanie ładniejszą niż tą w mieszkaniu Drwala, a podłoga była wyłożona gustownymi kafelkami, które bardzo pasowały do staromodnego wystroju wnętrza. Harry podszedł do windy, po czym nacisnął przycisk. Kiedy znalazł się już w środku i wybrał numer piętra, na które się wybierał, ze schodów zbiegł umięśniony, wysoki blondyn o szpiczastych uszach, ubrany w brązowe garniturowe spodnie i czarną koszulkę. To był Bestia, mąż Pięknej. Podbiegł do zamykającej się windy i włożył rękę między jej drzwi, sprawiając, że ponownie się otworzyły.
- Widziałeś moją żonę? Widziałeś Piękną? - spytał Bestia.
- Nie. Nie widziałem jej - odpowiedział szybko Harry.
- Dobra... Przepraszam, że zawracam ci głowę. - Kiedy drzwi windy zaczęły się zamykać Harry zobaczył jak Bestia wyszedł przez drzwi mówiąc coś do siebie. Harry, tak jak wszyscy wiedział, że w małżeństwie Bestii i Pięknej się nie układało, mimo że on pracował na kilka etatów, żeby zapewnić swojej żonie byt, ale i tak tonęli w długach, a Piękna wychodziła gdzieś wieczorami tak jak to zrobiła kilka minut temu.

***


Harry wszedł do swojego mieszkania i rzucił kluczyki na stolik przy drzwiach. Jego mieszkanie naprawdę było najmniejsze w całym budynku. Miało 4 pomieszczenia – kuchnię, łazienkę, sypialnię i coś na kształt salonu. Harry skierował się do kuchni, żeby obmyć twarz. Wyposażenie dorównywało wielkości mieszkania. Miał tylko kuchenkę, zlew, lodówko-zamrażalkę i szafkę, służącą do przechowalnia kubków, talerzy i sztućców. Kiedy obmył twarz, otworzył okno, żeby wpuścić trochę hałasu z ulicy do domu. Nie cierpiał chwil, kiedy był sam w tym obskurnym mieszkanku i po prostu siedział na swoim fotelu w ciszy i spokoju. To mu przypominało o tym jak bardzo tęskni za Ginny i o tym jak go zdradziła. Dlatego też zgłosił się na propozycję przyjazdu do Nowego Yorku, bo myślał, że to mu pomoże zapomnieć. Niestety nie mógł zapomnieć tak łatwo o miłości swojego życia, a kiedy już przyjechał, aby pilnować Baśniowej Społeczności, swoją tęsknotę zamieniał w gniew i wściekłość, którą wylewał na Baśniowców. To sprawiło, że niektórzy się go bali, a inni szczerze nienawidzili, a Harry mimo chęci i prób naprawienia z nimi relacji często wręcz pogarszał sprawę, więc został taki jaki był na początku swojej kariery Szeryfa. Ministerstwo Magii miało Baśniowców zupełnie gdzieś, dlatego też nie zwracali uwagi na niego i jego pracę. Mieli własne problemy, które musieli rozwiązać. Harry przeszedł do swojego salonu, w którego skład wchodziły telewizor i fotel, na którym leżała śpiąca świnia. Był to Colin, jedna z Trzech Świnek, która ciągle uciekała z Farmy - miejsca dla tych, których nie stać na Urodę Maskującą. Uważał, że to jest jak bycie w więzieniu, tylko gorsze.
- Colin, wstawaj - powiedział Harry, szturchając go w brzuch.
- Cześć, Harry - odpowiedziała mu świnia. - Zająłem ci fotel?
- Mam tylko jeden, więc tak. - Colin zszedł z fotela, a Harry zajął na nim miejsce i wyjął paczkę papierosów z kieszeni.
- Dasz zapalić? - spytała świnia. Harry zgodził się, włożył mu papieros do ust i go zapalił. Teraz oboje tylko siedzieli i palili.
- Musisz z tym skończyć. Nie możesz ciągle wymykać się z Farmy - powiedział Harry idąc do kuchni.
- Świeże powietrze i blask słońca, które obiecują, to bzdura. Nie po to uciekałem z Rodzinnych Stron, żeby skończyć w jakimś więzieniu. Nie każ mi tam wracać. - Kiedy Colin skończył, Harry miał już w ręce kubek kawy. - To dla mnie? - spytał z uśmiechem na ryjku patrząc na kubek.
- Nie - opowiedział szorstko Harry.
- Wiesz, mój domek nie zdmuchnął się sam, Harry, to wszystko. Oczywiście nie sugeruję, że to powód, żeby zaproponować mi drinka, ale... może... Pomogłoby to złagodzić ból, który spowodował mi Wielki Zły Wilk. Pokazałoby to też innym jak bardzo się zmieniłeś.
- Jeśli to wszystko, co miałeś do powiedzenia, to idę odpocząć - powiedział Harry ponownie zasiadając w swoim fioletowym fotelu.
- Cofam to, co powiedziałem... Dlatego wszyscy cię nienawidzą - odpowiedział Colin z wyrzutem.
- Więc... wszyscy mnie nienawidzą? - spytał posmutniały Harry.
- Nie. Robię cię w konia.
- Robię co w mojej mocy - powiedział, biorąc łyk kawy.
- Nie powiedziałbym, ale wróć, nienawiść to złe słowo. Obawiają się ciebie bardziej niż czegokolwiek.
- Nie mogę zmienić przeszłości, wiesz?
- Nie możesz też zmienić cudzych wspomnień. Nie mówię, że to w porządku... ale taka jest prawda. Ludzie się ciebie boją. Popatrz chociażby na swoje dłonie. Z kim się dzisiaj biłeś? Z Baśniowcem, prawda? Wiem, że nie zaatakowałbyś mugola.
- Nie moja wina - powiedział Harry.
- Mam wrażenie, że za często to mówisz. - Harry wziął kolejny łyk kawy i zaczął mówić:
- Myślisz, że moja praca jest łatwa? Spróbuj powstrzymać Baśniowców przed wyrżnięciem się nawzajem. Wiesz jak to jest?
- Nie mam pojęcia. Jak? - odpowiedział sarkastycznie Colin.
- Trzeba być wielkim i groźnym.
- "Wielkim i groźnym"... Nie mów tego przy innych, Harry. To żenujące. - Harry wziął kolejny łyk kawy. – Właśnie przez takie nastawienie masz problemy. Jestem pewny, że byłeś dziś wredny dla każdego, kogo dzisiaj spotkałeś.
- Nie dla wszystkich.
- Wymień chociaż jedną.
- Piękna.
- Serio? - spytał z niedowierzaniem Colin.
- Tak, skłamałem dla niej.
- Dobra... Naprawdę miło z twojej strony. Z przyjaciółmi życie jest prostsze, Harry. A jeszcze sobie długo pożyjemy. Wiem, że lubisz takie życie samotnika, ale widziałem jak patrzysz na Śnieżkę. Mnie nie oszukasz - powiedział Colin, przydeptując raciczką skończonego papierosa.
- Zamkniesz się kiedyś? - spytał poirytowany Harry.
- Może jeśli moje gardło nie byłoby takie wysuszone, nie gadałbym tyle.
- Przecież to nie ma...
- Po prostu daj mi tego drinka! - krzyknął błagalnie Colin.
- Colin, dość. Nie śpię od dwóch dni. Wyleciałem z okna na pierwszym piętrze i chcę chwilę odpocząć, zanim... - Colin popatrzył na Harry’ego smutnymi oczami. - Dobra. Jeśli ci to dam, dasz mi spać?
- Tak, tak, jasne... Prawdopodobnie. - Harry dał Colinowi kawę, a ten ucieszony zaczął ją energicznie pić, więc Harry zamknął oczy i zasnął. Obudziło go głośnie pukanie do drzwi. Szybko pobiegł je otworzyć. Kiedy je otworzył, zastał Śnieżkę. Miała na sobie beżową marynarkę, która na dekolcie miała namalowane płatki śniegu, i fioletową spódnicę do kolan. Jak zawsze jej czarne włosy były spięte w kitkę, a paznokcie i usta pomalowane na czerwono. Śnieżka była sekretarką Ichaboda Crane'a zastępcy Króla Cola, który zaginął kilka miesięcy temu. Nigdy nie lubiła swojego szefa, który był dla niej wiecznie złośliwy, mimo że była pracownicą, o której każdy szef mógłby pomarzyć. Jej życie towarzyskie również nie było za ciekawe. Całe dnie spędzała w biurze przez co nie miała zbyt wielu znajomych oprócz tych z pracy, a jej mąż - Książę Uroczy zostawił ją dla jej siostry Róży. Zawsze była sympatyczna i otwarta na nowe znajomości. Miała rękę do dzieci i ogólnie w pod względem charakteru można ją było uznać za wierną kopię pani Weasley.
- Śnieżko? - spytał niepewnie Harry.
- Chodź za mną - powiedziała szybko. Harry bez pytania podszedł z nią do windy.

***


Harry i Śnieżka wyszli przed budynek. Od razu zauważył leżącą przed nimi kurtkę oświetlaną przez lampy z Woodland i światło księżyca. Harry powoli ją podniósł, a pod nią leżała odcięta głowa prostytutki, którą spotkał dziś u Drwala. Wokół niej była kałuża krwi.
- O mój Boże... - powiedział Harry odwracając swój wzrok.
- Znałeś ją? Nie jest mugolem, prawda? - Harry pokręcił głową. - Myślałam, że znam wszystkich Baśniowców - powiedziała Śnieżka z wyrzutem.
- Pracowała na ulicy - odpowiedział jej Harry. - Drwal ją zaatakował, a ja go powstrzymałem. Później zaczął grozić, że zabije nas oboje.
- Nie sądzisz, że on... - spytała niedowierzająca Śnieżka. Sam akt morderstwa bardzo ją wystraszył, gdyż to pierwsze morderstwo od kiedy sprowadzili się do świata zamieszkiwanego przez czarodziejów i mugoli.
- Jeszcze nic nie sądzę. Widziałaś tu kogoś?
- Nie. Nikogo - odpowiedziała szybko.
- Żadnych samochodów? Głosów? Mugoli?
- Może. Ale... nie, raczej nie. Zapamiętałabym. Czy zrobił to... ktoś z nas? - zapytała Śnieżka przyglądając się głowie.
- Nie wiem - powiedział szczerze Harry.
- Kolejny powód, żeby nie dopuścić do wybuchu paniki, zanim nie dowiemy się o co tutaj chodzi. - Śnieżka spojrzała w kierunku bramy Woodland, obok której przeszły dwie nieznane jej osoby. - Rozejrzyj się. Mamy mało czasu, zanim ludzie zaczną tędy przechodzić - powiedziała, po czym podeszła do bramy patrzeć czy nikt nie idzie. Harry zamknął oczy odciętej głowie, po czym zaczął bacznie się jej przyglądać. Po pozycji domyślił się, że została ułożona w ten sposób prawdopodobnie, żeby ktoś ją znalazł. Szeryf przyjrzał się także szyi ofiary, z której nadal sączyły się krople krwi.
- Dziwna rana... Co to mogło być? - powiedział Harry do siebie.
- Co mówisz? - spytała podchodząca do niego Śnieżka uznając, że pytanie było skierowane do niej.
- Mówię, że głowę odcięto czymś bardzo ostrym albo czymś przesiąkniętym magią - odpowiedział Harry na swoje pytanie. Nagle zobaczył, że z ust głowy prostytutki coś wystaje. Otworzył jej, wyjmując przedmiot. Była to wstążka, którą kobieta nosiła na szyi, kiedy była u Drwala. Na końcu wstążki był przywiązany jakiś pierścień, Harry pokazał go Śnieżce.
- Zobacz, na tym pierścionku jest jakiś symbol - powiedział Harry.
- Nie rozpoznaję go - powiedziała Śnieżka zdziwiona tym, że nie zna symbolu z pierścienia. Do tej chwili myślała, że jest jedną z osób, która najlepiej zna baśnie, ich historię i obyczaje.
- Ja też. Daj mi chwilę na rozejrzenie się, mogą tu być jakieś ślady - powiedział Harry, po czym Śnieżka wróciła do bramy stać na czatach. Szeryf dokładnie przeczesał placyk nie znajdując nic, co mogło by im pomóc znaleźć mordercę, kiedy ujrzał plamy krwi prowadzące do bocznej alejki. Wszedł za śladami krwi do alejki i zastał tam pusty śmietnik oraz furtkę, na której ogrodzeniu było więcej krwi. Uznał, że nic więcej tu nie znajdzie, więc podszedł do Śnieżki i powiedział jej co widział i, że prawdopodobnie nic więcej tu nie znajdzie.
- Dobrze - odpowiedziała Śnieżka, po czym spojrzała na głowę leżącą przed drzwiami. - Powinniśmy ją gdzieś przenieść... zanim ktoś się pojawi - zaproponowała. - Myślę, że moglibyśmy ją zidentyfikować, jestem pewna, że będzie w księgach - Śnieżka skierowała wzrok na Harry’ego i spytała:
- Harry... Wiesz co tu się dzieje?
- Jedyne, co na razie wiem, to to, że ktoś ją tu przyniósł z zewnątrz - powiedział Harry odwracając głowę w stronę bocznej alejki.
- To ma sens. Brak śladów walki. Ale skąd to wiesz?
- Znalazłem krew na tamtej furtce. Ktoś przez nią przeskoczył - powiedział Harry potwierdzając swoją teorię.
- Dobrze, to już coś. Więc był to ktoś z zewnątrz... - powiedziała z zastanowieniem Śnieżka. - Przynajmniej nie przyszli z samego Woodland. - Harry podszedł i ukucnął ponownie przy głowie ofiary. - Będę musiała powiedzieć o tym Crane'owi - powiedziała Śnieżka podchodząc do Harry’ego. - Dopóki Króla Cole’a nie ma, on jest Burmistrzem... Musi wiedzieć.
- Rób co musisz - odpowiedział krótko Harry, zawijając głowę kobiety w kurtkę.
- Jestem pewna, że nie będzie zachwycony, ale... - Śnieżka westchnęła. - Tak trzeba. Miejmy nadzieję, że podejdzie to tego rozsądnie.
- Nie spodziewałbym się zbyt wiele - powiedział sarkastycznie Harry i miał rację. Szef Harry'ego i Śnieżki nie pracował zbyt wiele, praktycznie w ogóle nie pracował, a kiedy przejął stanowisko burmistrza Baśniogrodu, czyli baśniowej społeczności, zaczęło się robić tylko gorzej.
- I nie spodziewam się.
- Po prostu nie chcę, żeby się wtrącał - powiedział Harry kończąc zawijać głowę w kurtkę.
- To nie Crane jest teraz ważny. Musimy się dowiedzieć się, kim ona była, żeby znaleźć tego kto ją zabił - powiedziała Śnieżka, podchodząc do drzwi Woodland. - Zabierz ją do doktora Świńskie Serce. Niech rzuci na nią okiem.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 16.09.2014 20:15
Może nie butelkową, ale jestem fanką tego ficka. Jak już pisałam wielokrotnie, kocham wszelkie baśnie i bajki i mimo że pokazujesz nam tu Baśnowców w bardzo smutnej rzeczywistości, jako nieszczęśliwych, przepracowanych, wcale nie po happy endzie postaci, to jednak nadal ta historia ma swój urok. A może właśnie przede wszystkim dzięki temu?
Urzekła mnie strasznie jedna ze Świnek Trzech. W życiu bym nie wymyśliła czegoś takiego. Na razie wszystko wygląda na typowy kryminał - jest dobry-zły glina, jego przyjaciel, który mu pomaga i dziwne morderstwo. Do tego piękna kobieta, która również postanowi pomóc naszemu glinie - sama Śnieżka. Ale jednak w takim zestawieniu, mimo temu braku oryginalności w głównym wątku, jest to jednak opowiadanie wyjątkowe.

Jednak masz mnóstwo małych błędów nad którymi chyba nie panujesz (i Twoja beta również). Przecinki - szczególnie w zdaniach wielokrotnie złożonych. Postawisz je w jednym miejscu, a w drugim już nie. Skaczą Ci one. Niby wszystkie przecinki, które postawiłeś, były raczej w słusznych miejscach, to mnóstwo ich brakowało.
Poza tym zdania. Masz jakiś taki dziwny styl pisania. Opisujesz wszystko tak topornie. Tu stoi to, to i to. Tam jest to i tamto. On zrobił to, to i to. To jest suche. Musisz dać opisom nieco magii, używając właśnie czasowników z końcówkami -ąc itp. I przede wszystkim dziel takie dłuuugie zdania kropką!
Poza tym przy dialogu nieco zamotałeś czytelnikiem (czyli mną) i mam wrażenie, że sobą również. Ciężko było pod koniec zrozumieć, kto co mówi.

I najważniejsze do zapamiętania - "mimo że" to wyrażenie, gdzie przed "że" w żadnym wypadku nie stawiamy przecinka. Zapamiętać proszę! ;D
Czekam na więcej ;) Tylko teraz popracuj więcej nad stylistyką!
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 16.09.2014 20:23
Sam twój fick jest ciekawy, akcja się dzieje w odpowiednim tempie, trochę uspokoiło się to wulgarne wyrażanie się, opisy miejsc faktycznie są zbyt ogólnikowe, ale ty jesteś autorem. Poza tym niepotrzebnie robisz powtórzenia, i to nieraz trochę dziwne wygląda. Najbardziej z całości nie pasuje to wielokrotne używanie słowa Woodland, bo to mniej ważny element opowiadania.
avatar
Prefix użytkownikamonciakund  dnia 16.09.2014 21:07
Przyznam się bez bicia, że nie czytałam pierwszej części. A tą przeczytałam tylko z czystej ciekawości, bo tak zachęcałeś na SB :)

Wracając do treści twojego ff, to jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Jak dla mnie, twoje opisy nie są specjalnie sztywne. Wręcz przeciwnie, nadają wszystkiemu charakter. Czasem gubiłam się w dialogach, nie mogłam się zorientować kto akurat mówi. Ale to mały błąd.
Tak więc, jestem jak najbardziej na tak.

Czekam na następną, równie fajną cześć :)
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 16.09.2014 22:49
No i jak obiecałam, tak komentuje :D
Po pierwsze fragment, który położył mnie na łopatki:

Wiem, że lubisz takie życie samotnika, ale widziałem jak patrzysz na Śnieżkę.


No na prawdę ten fick powinien być w kategorii humor jezyk

No a teraz przejdźmy do konkretów. Zgadzam się z Ang co do opisów, są trochę sztywne. Ale zauważyłam, że dialogi poszły Ci już lepiej, za co duży plus ;]

Bardzo podoba mi się Twoja historia i już nie mogę się doczekać kolejnej części, mam nadzieję, że szybko ją dodasz ;] Brawo również dla Barloma, który Ci pomaga i betuje :D
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 17.09.2014 14:40
To ja też skomentuję. :D

Dla mnie opisy są ok, chociaż nie są najlepsze. Faktycznie są trochę sztywne. Za to dialogi są super. Tak w ogóle, to nie wiedziałam, że Trzy Świnki mają imiona. A bajkach z królem Cole'em i Ichabodem Crane'em (Mi nazwisko Crane kojarzy się tylko z Johnatanem Crane'em z Batmana, a to baśń raczej nie jest xD), to w ogóle nie miałam pojęcia, że takie są. Fabuła ciekawa, mam tylko nadzieję, że mordercą nie okaże się Drwal, bo to by było zbyt przewidywalne.
avatar
Prefix użytkownikaZireael  dnia 17.09.2014 15:45
Z góry bardzo dziękuję za dedykację :*
Temat bardzo, bardzo fajny. Już od jakiegoś czasu czytam twoje ff i bardzo mi się podoba. I temat, i styl pisania, i wszystko inne. Ta część chyba podoba mi się najbardziej. Każdy szczegół i cała akcja. Świetne role przydzieliłeś poszczególnym postaciom, za to masz u mnie ogroooomnego plusa. Ciekawi mnie, co ukrywa Piękna no i oczywiście kto jest mordercom.
Obiecałam, że się rozpiszę, ale wszystko co najwarzniejsze został już wspomniane. Dodam jeszcze tylko, że czekam na następną część ;*
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 17.09.2014 17:53
Przeczytałam, skoro już pokusiłeś się o wyjaśnienie rozstania Ginny i Harry'ego. No i chyba wolałabym, żebyś tego nie robił. Nie mam ci za złe takiej wizji, bo masz do niej święte prawo, ale dla mnie to po prostu niemożliwe. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie Ginny, która zdradza Pottera. W każdym razie mam nadzieję, że to była jakaś zdrada duchowa a nie fizyczna i że miała jakąś przyczynę. Albo po prostu się na tym nie skupiaj xD

Jeśli chodzi o sam styl to nie mam jakiś wielkich zarzutów. Na pewno musisz uważam na powtórzenia, bo już na samym początku strasznie często używałeś słowa "mieszkać". Jednak całość jest dosyć obrazowa, korzystasz ze znanych postaci, które bez problemu można sobie wyobrazić i robisz to w ciekawy, inny sposób. Fajny pomysł. Jednak przeszkadzają mi te ciągnące się dialogi i trochę taka obojętność twoich bohaterów. Widzą głowę zamordowanej prostytutki, a oni dyskutują o tym jak o zagadce. W zasadzie też dziwne wydaje mi się to, że Harry tak powtarza, że musi być "wielki i silny", a niespecjalnie groźny mi się wydaje. Na pewno nie idziesz w kierunku ciapy, co wiele osób robi i strasznie mnie to wkurza (za to wielkie dziękuję), ale i tak za mało tej grozy, o której wspominasz wielokrotnie.

No i tyle mam do powiedzenia. Widzę w tobie ogromny potencjał, więc nie zmarnuj go ; )
avatar
Smierciojadek  dnia 18.09.2014 13:39
Portugas, kawał dobrego tekstu. Może stylistycznie nie jest świetnie, bo momentami mieszasz czasy (zapominasz, że piszesz w czasie przeszłym), gubisz jakieś przecinki, czasem posługujesz się zbyt topornymi zdaniami, ale ogólnie naprawdę jest nieźle. Z jednej strony widać Twoją dojrzałość, jeśli chodzi o dobór słów czy wątków, ale z drugiej prześwituje jeszcze trochę nieobeznania, które widać chociażby od momentu znalezienia fragmentu ciała zamordowanej prostytutki. Zalążek kryminału jest, ale mam nadzieję, że wykażesz się kreatywnością i będzie trochę zagadek, niedopowiedzeń, może trochę thrilleru. Na pewno sam pomysł jest ciekawy, więc go nie porzucaj.
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 18.09.2014 14:03
Lubię kryminały.Sama kilka pisze.A ten kryminał jest całkiem niezły Portugas.Kiedy będzie następna część?
O kropkach i przecinkach nic nie mówię ; )


Daję P
avatar
Prefix użytkownikaLotta  dnia 20.09.2014 19:03
tak jak wszyscy wiedział, że w małżeństwie Bestii i Pięknej się nie układał

Moje serce zostało złamane tym zdaniem. "Piękna i Bestia" to dla mnie najpiękniejsza bajka Disneya.

A tak na poważnie: pomysł FF jest szalony i dzięki temu arcyciekawy. Doradzałabym Ci tylko znalezienie kogoś, kto pomoże Ci ogarnąć stronę stylistyczno-ortograficzną. No i oczywiście samemu popracować nad tym w kolejnych częściach.
avatar
Prefix użytkownikaUsagiTsukino  dnia 21.09.2014 18:19
Trochę błędów się wkradło, ale to nic : ) Ciekawy pomysł, dialogi naprawdę świetne. Chwilami coś mi nie grało. Doktor Świńskie Serce O.o Ogółem bardzo mi się podoba, widać że masz bujną wyobraźnię : D Masz talent ^^
avatar
Prefix użytkownikaMistkey250  dnia 27.09.2014 20:10
No... Przyznam Portusiu, że tu troszku gorzej niż w 1 części. Tak jakoś brakuje mi tych przekleństw xD Serio dawały tam jakiś fajny charakter i nastrój. Trochę te związki twoje strasznie dziwnie są konstruowane. Ginny zdradziła Harry'ego? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. A on ma po tym być z Śnieżką? Piękna i Besta - im się ma nie układać?! Jedna z moich ulub. bajek z dzieciństwa! Oni mają żyć długo i szczęśliwie xP No ale ogólnie ok. Tyle, że gorzej niż w I części. PO!
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 16.10.2014 21:26
Jak już spolszczasz nazwę miasta, to spolszczaj ją całą.
NOWY JORK, a nie Nowy York. ^^ Takie tam, spaczenie.

Czytam, czytam i nie widzę w Harrym Harry'ego. W sumie to może i dobrze.
Stylistycznie... powinieneś nad tym popracować. Przede wszystkim albo znajdź Betę, albo zostaw napisany FF na parę dni i zajrzyj do niego po tym czasie. Wtedy spojrzysz na tekst, jak na coś innego, nie swojego. I być może wyłapiesz błędy.
Zdecydowanie bardziej podobała mi się ta część, bo było mniej wulgaryzmów.
Ogólnie masz ciekawy pomysł, rozwijaj go ;)
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 24.01.2015 14:27
Fajny fick, lubię kryminały. ^^ Co do przemyśleń Harry'ego, co prawda wie, że chce robić z siebie "wielkiego i groźnego", ale taki groźny nie jest, o czym już wspominała Alette. Sposób morderstwa ciekawy, na pewno niezbyt przyjemny (gdybym miała wybierać, w jaki sposób umrę, nie chciałabym, żeby ktoś mi odciął głowę :D). Zaciekawiło mnie, więc może przeczytam ciąg dalszy, ale nie obiecuję. ;x
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 17.02.2015 18:59
... Wolałam pierwszą część. Ogólnie pomysł mi się podoba, ale zaczynam się gubić i coraz mniej widzę w tym Harry'ego Pottera :/
Ale na plus mniejsza ilość przekleństw i fakt iż masz pomysł, który rozwijasz.
Ale problemów w małżeństwie Pięknej i Bestii to Ci nie wybaczę Przepraszam
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 20% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 80% [4 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
12.06.2026 18:36
Padł dziś Facebook i nikt nie pamiętał, żeby tu wejść (*)

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.25