Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Finaliści II Turniej...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAlbus Dumbledore

Wywiady z Finalistkami II Turnieju Fan Fiction, który odbył się w 2015 roku. Zwyciężczyni Wilena...
>> Czytaj Więcej

Chefsiba Smith

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaania919

Artykuł przedstawia informacje na temat Chefsiby Smith.
>> Czytaj Więcej

Kontrowersyjna posta...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Spróbuję przekonać niektórych, że Severus Snape nie był podłym Śmierciożercą... Ukażę wady oraz z...
>> Czytaj Więcej

Finaliści III Turnie...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAlbus Dumbledore

Wywiad z dwoma finalistami III edycji Turnieju Fan Fiction, który odbył się w 2016 roku. Podczas ...
>> Czytaj Więcej

20 lat magii z okazj...

Kategoria: Książki
Autor: Angelina Johnson

Z okazji 20-tej rocznicy ukazania się pierwszej książki o Harrym Potterze (26 czerwca 2017r.), Sh...
>> Czytaj Więcej

Meropa Gaunt

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Meropa Gaunt, potomkini Salazara Slytherina i matka Toma Riddle'a, zwanego potem Lordem Voldemortem.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Kolejne wydanie Waszego ulubionego czasopisma!
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Gdy różdżka umiera

Tytuł: Gdy różdżka umiera
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Tytuł mówi sam za siebie...
>> Czytaj Więcej

Mugolaczka Lily

Tytuł: Mugolaczka Lily
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaulka_black_potter

Co by było gdyby?
>> Czytaj Więcej

To nie tak jak ...

Tytuł: To nie tak jak myślisz!
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaMargaret Black

Czyli z czym można pomylić służbę u Czarnego Pana (ostrzegam przed podtekstami i przekleństwami)
>> Czytaj Więcej

Koniec

Tytuł: Koniec
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Gdzie kończy się dobro, a zaczyna zło? To dość płynna granica...
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Zakaz

Tytuł: 2. Zakaz
Seria: Polska Szkoła Magii
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaCitheronia

Dla strachliwych nie ma tu miejsca...
>> Czytaj Więcej

Magia dzwonka

Tytuł: Magia dzwonka
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTalia Filtch

Wiersz traktujący o prawdziwej magii
>> Czytaj Więcej

Pociąg do Hogwartu

Tytuł: Pociąg do Hogwartu
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaania919

Utwór zainspirowany wierszem Juliana Tuwima "Lokomotywa".
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
41,537 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 792
Było: 30.06.2017 07:11:59
Napisanych artykułów: 943
Dodanych newsów: 8,758
Zdjęć w galerii: 18,088
Tematów na forum: 3,099
Postów na forum: 289,853
Komentarzy do materiałów: 206,778
Rozdanych pochwał: 2,919
Wlepionych ostrzeżeń: 4,127
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 936
uczniów: 2307
Hufflepuff
Punktów: 1055
uczniów: 2584
Ravenclaw
Punktów: 755
uczniów: 3712
Slytherin
Punktów: 179
uczniów: 2913

Ankieta
Jaki typ opowiadań Fan Fiction najchętniej byś teraz przeczytał?

Romans - ona z nim, on z nią, ale czy będą żyli długo i szczęśliwie?
19% [22 głosy]

Obyczaj - trudy codziennego życia, a może codzienna dawka kuchennego humoru?
4% [5 głosów]

Przygodowe - wyprawy, walki z potworami, nowe odkrycia... To jest to!
16% [19 głosów]

Kryminał/sensacja - siedzenie nad zagadkami i tajemnicami razem z bohaterem to to, co czarodzieje lubią najbardziej
21% [25 głosów]

Dramat/tragedia- bo kto nie lubi pastwienia się nad bohaterem
4% [5 głosów]

Humor - HA HA HA, serio? Dwa czarodzieje idą przez pustynię i... HA HA HA
10% [12 głosy]

Bajka/mit/legenda - Za górami, za lasami... tak zaczynają się najlepsze historie!
7% [8 głosów]

Psychologiczne - wewnętrzny konflikt, napięcie między bohaterami... emocje interesują mnie najbardziej!
18% [21 głosów]

Ogółem głosów: 117
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.06.17

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffMaddie Ross ostatnio widziano 22.07.2017 o godzinie 18:22 w Dziurawy Kocioł
GryffindorWioletta Elbren Escher ostatnio widziano 22.07.2017 o godzinie 00:16 w Gospoda pod świńskim łbem
GryffindorCynthia Lynwood ostatnio widziano 21.07.2017 o godzinie 22:21 w Gospoda pod świńskim łbem
RavenclawKimi NamJoon ostatnio widziano 21.07.2017 o godzinie 19:34 w Gospoda pod świńskim łbem
RavenclawJewgienij Morozow ostatnio widziano 21.07.2017 o godzinie 15:51 w Rosja
HufflepuffAylin Santa Only Dream ostatnio widziano 21.07.2017 o godzinie 15:32 w Gospoda pod świńskim łbem
Płomienie Szkocji
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikaBarlom
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +13
Parring: Inne
Przeczytano 1134 razy.
Nawet duchy mogą kochać, czemu Gruby Mnich zdecydował się pozostać na tym świecie?
Bohaterowie: Inne.
Ciepło czerwcowego dnia spowodowało, że większość uczniów spędzała ostatnie dni w Hogwarcie nad wielkim jeziorem lub w cieniu rozłożystych drzew rosnących na błoniach. Wszyscy czekali na wyniki końcoworocznych egzaminów. Wielu radowało się zbliżającymi wakacjami, a niektórzy z nostalgią wpatrywali się w mury zamku wiedząc, że prawdopodobnie są to ich ostatnie dni spędzone w tym miejscu.

W jednym z korytarzy niedaleko sali do transmutacji stało przytulonych do siebie dwóch uczniów. Oparci o chłodną ścianę cieszyli się swoim towarzystwem. Nagle śmiech przerodził się w okrzyk przerażenia. Żadne z nich nie spodziewało się, że tak radosne chwile zostaną im przerwane przez przelatującego przez nich ducha Grubego Mnicha. Tamten przyjrzał się z zaciekawieniem uczniom, którzy próbowali pozbyć się uczucia lodowatego dotyku.
- Ach, miłość. Piękne uczucie - westchnął duch patrząc tęsknie w pustkę.
- A co ty możesz o niej wiedzieć, jesteś duchem mnicha - odwarknął gniewny Gryfon.
- Wyobraź sobie, że mało brakowało, a porzuciłbym swoje życie w klasztorze dla jednej kobiety.
- Chcesz nam o tym opowiedzieć? - zapytała grzecznie Krukonka. Podobnie jak jej ukochany miała przypiętą do szaty odznakę prefekta.

- Dawno nie zwierzałem się nikomu z mojej historii. Uwierz mi, nie jest ona porywająca, ale nie śmiałbym odmówić prośbie damy, panno Clearwater. Jako młody mnich mieszkałem w opactwie w Dunfermline. To były ciężkie czasy dla ludzi, gdyż każdego roku na wiosnę szalała epidemia ospy. Opiekowałem się klasztornymi ogrodami na których rosło wiele leczniczych roślin. Zimą uczyłem młodych ludzi jak sporządzać proste lekarstwa na przeziębienie. Każdej wiosny przygotowywałem się do podróży po okolicznych wioskach. Dzięki kilku sprytnym zaklęciom mogłem zmieścić w swoich sakiewkach wystarczająco dużo lekarstw. Moja podróż trwała aż do końca lata, kiedy wracałem do opactwa by ponownie zacząć przygotowania do kolejnej wyprawy. Najwięcej pracy miałem w mieście Perth. Mieszkał tam wtedy Malcolm III, ówczesny król Szkocji. Tylko raz byłem na jego dworze, gdyż zachorował jego syn, Edgar, który nie cieszył się nigdy zbyt dobrym zdrowiem. Podejrzewam, że maczała w tym palce jedna z wiedźm, gdyż tamtego roku księcia dopadł skofungulus. Okropna przypadłość, która jest przenoszona przez ludzi obdarzonych magią. Natrudziłem się niemało, ale Edgar po tygodniowej kuracji wrócił do zdrowia. Tamtego roku spędziłem w mieście Perth dużo czasu i poznałem wielu ludzi, w tym córkę rolnika, Annę. Była to piękna i młoda kobieta o dobrym sercu, lecz o słabym zdrowiu. Cierpiała na ospę, tak jak i wielu innych ludzi. Kiedy pojawiły się pierwsze jesienne podmuchy wiatru, musiałem wrócić do swojego opactwa.

Aż do następnej zimy rozmyślałem o zaletach Anny. Próbowałem skupić się tak jak dawniej na doglądaniu ogrodu i nauczaniu młodych umysłów, jednak mimo to, ciągle pojawiała się w moich myślach. Ileż to nocy spędziłem nie śpiąc, zdjęty obawą, że mogę jej już nie spotkać. Pewnie powiecie, że się w niej zadurzyłem. Może to i prawda, lecz wtedy każdą taką myśl odrzucałem w obawie, że w rzeczywistości tak może być. W końcu obiecałem żyć z dala od uciech doczesnych, choć i tak nie odmawiałem sobie sytych posiłków. Kolejnej wiosny nie udało mi się dotrzeć do stolicy. Wielu ludzi potrzebowało pomocy na wschodzie. Potężna powódź zmieniła zielone wzgórza i łąki w mokradła. Wszyscy uważali, że winne temu wszystkiemu są wiedźmy. Nie ufali magii. Smuciłem się patrząc jak ludzie złorzeczą czarodziejkom, mimo iż te nie zrobiły nic złego. To była tylko zwykła powódź, jednak najwygodniej było zrzucić winę na coś bardziej rzeczywistego niż zrządzenie losu. Próbowałem przemówić im do rozsądku, jednak byli ślepi na me słowa. Kiedy wracałem do opactwa, widziałem jak tamci szykowali się z pochodniami do walki ze złem. Przez miesiąc znad wschodnich lasów Szkocji unosiły się czarne, żałobne chmury wypełnione nienawiścią i śmiercią.

Jakby za karę, przez następne pół roku panowała sroga zima. Z opowieści braci słyszałem o panującym wszędzie głodzie. Końcem maja biały puch roztopił się na tyle by móc wyjść bezpiecznie poza niewzruszone mury klasztorne. Tego roku nie zamierzałem udawać się na wschód. Od razu wyruszyłem do stolicy, która była w opłakanym stanie. Na ulicach pełno było żebraków, a z pobliskiego cmentarza co parę godzin dobywał się dźwięk dzwonów. Wozy z trudem jechały po nasiąkniętej ziemi, a i okoliczne pola uprawne wydawały się być zniszczone. Anna i jej ojciec jakoś przeżyli dzięki sporym zapasom zboża. Z radością słuchałem jak dziewczyna pełna entuzjazmu wspominała, że dzięki ich zapasom przeżyło też wielu ludzi mieszkających nieopodal. Miała ona dobre serce, nawet zbyt dobre w porównaniu z ludźmi, wśród których spędziłem poprzednią wiosnę. Wydawało mi się, że Anna była jeszcze szczuplejsza niż dwa lata temu, lecz odrzuciłem tę niedorzeczną myśl. Teraz już wiem, że ona sama odmawiała sobie jedzenia, byle tylko inni nie umarli z głodu. Pomagałem ludziom w Perth przez kilka miesięcy. Nerwowe wyczekiwanie na wzrost nowych plonów przerodziło się w kolejny powód do zmartwień. Z zasianych ziaren wyrosło zaledwie kilka łanów zbóż. Zanim ponownie odszedłem, wspomogłem pola swoją magią, tak by mieszkańcy stolicy nie cierpieli ponownie głodu.

Kolejny rok minął, a moje myśli coraz częściej uciekały do tych kilku wiosennych miesięcy spędzonych z Anną. Kiedy nadszedł odpowiedni czas, wyruszyłem, nie czekając na nic. Zrozumiałem, że nie mógłbym znieść kolejnej rozłąki. Pędząc co koń wyskoczy nawet nie zauważyłem ponurego dymu unoszącego się znad głównego placu położonego niedaleko zamku. Wpadłem uradowany do jej domu, licząc, że zobaczę jej uśmiech, lecz chata była pusta. Sądziłem, że jest w polu i pomaga swojemu ojcu, lecz i tam nikogo nie było. Dziwne było także to, że tereny uprawne, którymi się zajmowali, wyglądały na pozbawione opieki. Na czarnej ziemi zamiast małych siewek zbóż rosły chwasty, a narzędzia służące do orki leżały zniszczone nieopodal chaty. Obróciłem się i z narastającym strachem wpatrywałem się w czarną chmurę, która nieustannie rosła zasilana przez mroczny wir unoszący się znad centrum miasta. Biegnąc tam, z oddali zobaczyłem ogromne ogniska, które syczały i skwierczały, wyrzucając z siebie coraz więcej dymu. W końcu zobaczyłem i ją. Klęczała przy jednym z ognisk z wyciągniętymi ku niemu rękoma. Jej twarz zalana była łzami i wyrażała jedynie ból i cierpienie. W końcu do niej dotarłem i objąłem jej chude ramiona. Wyglądała jeszcze bardziej mizernie niż rok wcześniej, a całe jej ciało płonęło, prawie tak jak owe stosy. Zdawała się mnie nie zauważać, gdyż jej oczy wpatrzone były w ogień. I mój wzrok powędrował w to samo miejsce. W końcu zrozumiałem czemu cierpiała. Wśród tańczących płomieni znajdowało się ciało jej ojca. Nie rozumiałem czemu mieszkańcy stolicy to zrobili. Dopiero wtedy dotarły do mnie ich krzyki skierowane do płonących ognisk. Radowali się śmiercią tych ludzi nazywając ich wiedźmami lub czarownikami. Przypomniałem sobie gniew ludzi ze wschodu. Oni też nienawidzili magii, z tym, że wtedy spłonął las i zamieszkujące go zwierzęta. Teraz płonęli niewinni ludzie. Odciągnąłem Annę od tego siedliska zła i zaprowadziłem do domu. Dopiero wtedy zrozumiałem, że jej ciało było gorące nie przez płomień ognisk, a przez gorączkę. Próbowałem ją uleczyć, nie patrzyłem na to, czy ktokolwiek mnie przyłapie na uprawianiu czarów. Jedyne, co się wtedy liczyło, to by przynajmniej ją uratować. Nic jednak nie pomagało, gdyż zgasła w niej wola życia. Jej duch był zbyt czysty, by obronić się przed takim okropieństwem. Całe życie starała się pomagać innym, a oni tymczasem odpłacili się jej paląc jej ojca na stosie. W końcu pozostało mi tylko patrzeć jak i ona umiera. Ze złamanym sercem wróciłem do opactwa.

Zaprzestałem swoich wiosennych podróży zamykając się w klasztornych murach, a przede wszystkim we własnym umyśle. Mój dar czasem wyrywał się spod kontroli, kiedy spędzałem całe dni porządkując klasztorną piwnicę. Bracia przestali na mnie patrzeć ufnym wzrokiem kiedy wyciągnąłem królika z kielicha pełnego mszalnego wina. W końcu i mój żywot został zakończony przedwcześnie z powodu podejrzeń o mój dar. Tym razem udało im się trafić na prawdziwego czarodzieja. Dopiero wtedy zrozumiałem jak wielki błąd popełniłem wtedy, kiedy umarła Anna. Aż do śmierci nie przebaczyłem ludzkości tego co zrobiła. Skazałem setki ludzi nawet ich nie znając, a przecież wśród tych setek na pewno byli tacy jak Anna. Dobrzy, dla których warto poświęcać swój czas i siły. Zaprzepaściłem swoje życie, bo nie potrafiłem wybaczać błędów. Teraz staram się wszystko naprawić.
- Twoja historia jest bardzo smutna - powiedziała cicho Penelope i wtuliła się w oniemiałego Percy'ego.
- Jak i zapewne każdego ducha. Nie smuć się młoda damo, tylko ciesz się życiem i wybaczaj innym. Nie popełnij moich błędów.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 24.05.2014 22:04
No, no. Całkiem zgrabnie Ci to wyszło. Temat wybrałeś sobie nietuzinkowy i nawet Twoi uczniowie są rzadko spotykani w naszych fickach. Życie mnicha opisałeś bardzo fajnie, a mugolskie "polowanie na czarownice" dość bajkowo. Jednak strasznie zgrzytała mi końcówka. Wyszła strasznie banalnie. Wydaje mi się, że trochę za szybko i zbyt dosłownie przeszedłeś do końca tej miniaturki. Anna umiera, on wraca i po jakimś czasie go zabijają. I żałuje, że nie wybaczył ludziom - wy tak nie róbcie. No banał nieco. Owszem, sam pomysł by zrobić taki morał, był okej, ale... no właśnie. Zbyt dosłownie nam to przedstawiłeś. Tym bardziej, że wcześniej opisywałeś jak jeździł do stolicy, do wioski, znów do stolicy itd... a końcówka wyszła Ci strasznie szybka, aż nienaturalnie. Anna umarła, on wrócił i zaraz potem koniec. Najchętniej kazałabym Ci coś dopisać ;>
avatar
Alette  dnia 24.05.2014 23:00
No ja cię zabiję no... ;<

Będę teraz złą osobą, ale moim zdaniem za mało. Za mało, za mało, za mało. No tak się nie robi.

Generalnie pomysł jest świetny, twoje fantastyczne umiejętności tworzenia opisów objawiają się tutaj wyjątkowo dobrze. Jednak trochę zawaliłeś samą fabułę, a to przez to, że za szybko przeszedłeś do sedna historii. Już na samym początku jakoś tak nagle wpada mnich i zaczyna opowiadać historię - mogłeś opisać jakieś wahania tego ducha albo właśnie irytację zakochanych hehe. No ale okej, tutaj wybaczam.
Natomiast nie do końca chyba przekonałeś mnie do tej miłości. Może za mało właśnie słów poświęciłeś ich uczuciu, a za dużo rosnącym chwastom itp. On niby wracał do Anny, ale ja nie czułam "dlaczego" - co jest w niej takiego wyjątkowego? No i potem to zakończenie - wraca do klasztoru, cierpi, umiera. Za mało.

Dlatego wiedz, że chodzi mi tylko o to - mało. Może to miniaturka, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by była trochę dłuższa. Nawet jeśli opowiada to mnich.

Pomysły masz świetne, wykonanie również wychodzi ci dobrze. Ale stać cię na więcej. Naprawdę ; )
avatar
Smierciojadek  dnia 25.05.2014 12:48
Sama nie wiem, co napisać. Początek jest zbyt sztywny, zbyt szybki. Rachu ciachu i mnich już zaczyna opowiadać historię swojego życia. Końcówka też nie powala, bo mądrość z tego płynąca do mnie nie trafiła. :< Ale środek to popis Twoich umiejętności pisarskich. To wyszło Ci naprawdę świetnie. Choć mam wrażenie, że nie poczekałeś długo z dodaniem tego ficka - napisałeś go i od razu wysłałeś, czy nie tak było? Może warto sobie zostawić dzień czy dwa na przemyślenia? Może by Ci coś jeszcze wpadło do głowy.

Pędząc co koń wyskoczy nawet nie zauważyłem ponurego dymu unoszącego się znad głównego placu położonego niedaleko zamku.

Co to za zdanie? ;d

Czyli ogólnie jest w porządku, ale popracować więcej nie zaszkodzi.
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 25.05.2014 16:32
Po pierwsze, sam pomysł stworzenia historii o Grubym Mnichu jest niesamowicie oryginalny i, przynajmniej przeze mnie, jeszcze nie spotkany. Dlatego w sumie plus na samym początku, bo ja strasznie wszystkie przeróżności lubię ;D

Zgodzę się z Jadkiem - za szybko wkroczyłeś w akcję, trudno mi sobie wyobrazić, by Gruby Mnich opowiedział swoją historię ot tak, pierwszej spotkanej uczennicy, tylko na jej prośbę. Gdy jednak wczytałam się dalej zupełnie zapomniałam o tym drobnym niedociągnięciu na początku - wszystko czytało się przyjemnie i szybko, z rytmu nie wybijały mnie jakieś rażące powtórzenia czy błędy, których swoją drogą nie wyłapałam.

Mi, w przeciwieństwie do poprzedników, zakończenie mianiaturki odpowiada - Mnich kończy jako duch, a Penelope i Percy słusznie się smucą, bo historia jest ogólnie niewesoła. Według mnie niczego nie brakuje ;)
avatar
Prefix użytkownikaSheeby  dnia 28.05.2014 20:25
Bart, a przypadkiem miasto Perth nie jest w Australii?
(ok, dobra, sprawdziłam to i jest i w Australii i w Szkocji)

Historia kreatywna, jak na Puchona przystało napisać.
Napisane ładnie i przejrzyście. Lubię jednoparty, bo są krótkie i na temat. Ten zdecydowanie mi się podobał.
I ten wers z tym, że jej dusza była zbyt czysta, aby znieść to okrucieństwo.
Ogólnie dałeś radę Bart, bo ostatnio moje wymagania co do ff naprawdę się powiększyły.
avatar
Prefix użytkownikaBellatrix_Black-Lestrange  dnia 26.07.2014 00:27
No gratuluję pomysłu o napisaniu historii, dotyczącej Grubego Mnicha. Logiczne jest to, że jest to duch puchonów i ty to piszesz, ale tam...xD Z tym wejściem w akcję to rzeczywiście tak jakoś nie wyszło. Mogłeś bardziej opisać tą Annę, może trochę ubarwić tą jego miłość do niej. W sumie, to czy ona go w ogóle kochała ?
Ten duch jak dla mnie zbyt szybko to opisał....no bo on sobie jeździł, jeździł, później spotkał dziewczynę, zakochał się, ona umarła, a on pogrążył się w rozpaczy. Ta dziewczyna w ogóle taka jakaś dziwna. Taka krystalicznie czysta, bez żadnych wad i nie mająca żadnej świadomości. Oczywiście biedna i dobra. Sama nic nie jadła tylko po to by inni mogli żyć.
A on oczywiście zobaczył w niej to dobro i od razu stwierdził, że ona jest idealna, że jest miłością jego życia i wgl. Dziwne to jak dla mnie trochę było, no ale cóż.....nie przejmuj się ! Pomimo tego ff było dobre xD
avatar
Penelope  dnia 26.09.2014 15:19
O jest i Penelope :D
Już mi się podoba ten fick :D
Sam pomysł jest niebanalny, podobał mi się. Do tego Gruby Mnich pasuje do Puchona :D
Zgodzę się z Al, że trochę za szybko to poszło.
Aczkolwiek końcówka mik się podoba :D Taki morał pasuje do ducha :D Całośc na Plus :D
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 01:21
Okey, wybór bohaterów mnie zaskoczył, ale pozytywnie.
Lubię takie baśniowe klimaty.
Nie słuchaj ich, wcale nie było za krótko i za szybko. Było w sam raz;)
avatar
Prefix użytkownikaalekskot  dnia 14.12.2014 09:14
Ogólnie praca nie jesy zła, ale było trochę błędów interpunkcyjny.
Opiekowałem się klasztornymi ogrodami na których rosło wiele leczniczych roślin.

przed ,,na"przecinek.
Bracia przestali na mnie patrzeć ufnym wzrokiem kiedy wyciągnąłem królika z kielicha pełnego mszalnego wina.

przed,, kiedy" przecinek
Aż do śmierci nie przebaczyłem ludzkości tego co zrobiła.

po,, tego" przecinek.
Mimo błędów praca jest dość ciekawa. Pisz dalej!
avatar
31439  dnia 18.01.2015 19:50
Bardzo ładna miniaturka. Wyszłą ci ciekawie a błędów, po co ja o tym piszę. W niektórych miejscach nie przecinków. To że uczniami Hogwartu którzy spytali mnicha o opowiedzenie jego historii byli Percy i Penelope było oczywiste.
O jest i Penelope :D
Już mi się podoba ten fick :D
Gdyby bohaterzy byli inni to by Ci się nie podobało? Pomysł dobry a wykonanie jeszcze lepsze dla tego dam Ci W.
avatar
Prefix użytkownikaErudieth  dnia 14.09.2015 20:55
Tam na wstępie - piękne imię wybrałeś. Anna naprawdę mi się podoba. Love
Mam wrażenie, że Ty po prostu bawisz się słowem. Wszystkie Twoje ficki czyta się bardzo dobrze.
Ten jest świetnie napisany. Temat bardzo ciekawy. Mało jest opoeiadań o duchach. Szczególnie tak wspaniałych opowiadań.
Tylko dlaczego ta miniaturka musi być taka przygnębiająca? Smutne teksty są takie... smutne. ;(
Podoba mi się. Baaardzo.
avatar
Prefix użytkownikaOnly Dream  dnia 16.09.2015 23:49
Jakie to smutne :( Nigdy nie myślałam o przeszłości duchów z Hogwartu. Fajnie, że poruszyłeś ten temat.
Co prawda mi, jako wielbicielce dialogów, czyta się to ciężko, ale podoba mi się ta miniaturka. W końcu ukazuje przeszłość ducha mojego Domu :D Błędów raczej nie zauważyłam, a nawet jakby były, to i tak się nie czepiam xD
Naprawdę fajny kawałek tekstu ;)
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 25.09.2015 11:50
Ogólnie jest fajnie. Ciekawy pomysł na głównego bohatera.
Szkoda mi Grubego Mnicha, który nie umiał wybaczać, bo teraz musi się użerać z Irytkiem.
avatar
Prefix użytkownikaWilena Romus  dnia 17.02.2017 00:34
Początek, tuż przed historią ducha, mi się nie podobał, takie to sztuczne i nagłe... nieee, mogłeś to zrobić lepiej. Tak samo jak końcówkę. Brakowało tam kilku zdań, może nawet kilku słów, żeby to wszystko upłynnić. Za to środek jest świetny. Nie mogłam przestać czytać, mimo że to nie do końca moje klimaty. Bardzo Ci wychodzi pisanie w pierwszej osobie i miałam takie wrażenie, że chętnie spotkałabym się z Tobą w knajpie i słuchała, jak opowiadasz jakąś historię. Jak już pisałam nie raz, pokochałam Kurhany, ale muszę przyznać, że takie "snucie" opowieści, takie nieśpieszne wspomnienia również znakomicie Ci wychodzą.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Dorosły czarodziej
23.07.2017 03:36
Klaudek884, e tam, najwyżej założę nowe xD
Dobranoc Love

Smerf Artysta
23.07.2017 03:33
Ide spać, bo Wiola pisała, że 3 to godzina duchów. Mam nadzieje, że w pół godziny zasnę...
Dobranoc Love

Smerf Artysta
23.07.2017 03:31
rozaiestrange9, pfff to klops, na fb się nie znam :(

Dorosły czarodziej
23.07.2017 03:25
Klaudek884, jest opcja "zapomniałem hasła", ale to nie działa:/

Smerf Artysta
23.07.2017 03:24
rozaiestrange9, no przypomnienie hasła, nie ma?

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 32387 punktów.

2) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 31625 punktów.

3) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 30575 punktów.

4) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29558 punktów.

5) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 28670 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 28566 punktów.

7) Limonka

Avatar

Posiada 28147 punktów.

8) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 28054 punktów.

9) Prefix użytkownikaChristina

Avatar

Posiada 25395 punktów.

10) Prefix użytkownikaHermiona Justysia

Avatar

Posiada 24861 punktów.

Facebook
Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.15