Chyba każdy z nas wie, że Snape zabił zaklęciem Avada Kedavra samego Albusa Dumbledore'a - dyrektora Hogwartu. Wielu z nas mogło pomyśleć, że to było do przewidzenia, ale jednak przez wszystkie pięć wcześniejszym tomów, Dumbledore zapewniał Harry'ego, że Snape został już dawno oczyszczony z zarzutów i działa po ich stronie. Choć od zawsze był "typem spod ciemniej gwiazdy", to i tak, przynajmniej ja, byłam zaskoczona, kiedy dowiedziałam się kim jest naprawdę Snape.
Po głębszych przemyśleniach zauważyłam, że sam Snape może jednak być po tej dobrej stronie. Jednak zastanówmy się jak zdołał oszukać Czarnego Pana. Czy jest to w ogóle możliwe? Mam nadzieję, że fragmenty poniżej nieco to wyjaśniają:
Zakon Feniksa, str. 588, rozdział Oklumencja - Snape tłumaczy Harry'emu na czym polega ta dziedzina magii
I drugi fragment:
Książę Półkrwi, rozdział Spinner's End, str. 34 - Snape tłumaczy Bellatriks swój powrót do Czarnego Pana
Jak widać, Snape po prostu sam sobie zaprzecza. Wiadomo, że od zawsze interesuje się czarną magią i że bardzo dobrze zna się na oklumencji. Jednak zapewnia Bellatriks, że nie da się oszukać Voldemorta, ale wcześniej mówi Harry'emu, że ten, kto ma dobrze opanowaną sztukę oklumencji, na przykład sam Snape, może to zrobić. Można z tego wyciągnąć bardzo jasne wnioski - Snape kłamie i chyba każdy widzi, że oszukuje Bellatriks, ponieważ mówienie niby jego wrogowi, Harry'emu Potterowi, że można oszukać Lorda Voldemorta, daje przewagę Harry'emu, co przecież byłoby bez sensu dla Snape'a i jego "szefa".
Następny argument za tym, że Snape jednak jest to tej dobrej stronie. Osobiście należę do tych osób, które nie wierzą w śmierć Dumbledore'a. Jest za wiele sprzeczności... Wiem, wiem, wiele osób poruszało ten temat, ale postaram się go omówić w skrócie. Po pierwsze, zaklęcie Avada Kedavra nie powoduje, że osoba zostaje wystrzelona w powietrze, co się stało z Dumbledore'em po tym, jak Snape wypowiedział zaklęcie. Czytałam jednak w innych artykułach, że niby może być to możliwe, bo w Severusie rodziła się wielka nienawiść do Dumbledore'a i to ona spowodowała małą zmianę zaklęcia. Uważam, że jest to niemożliwe. Przecież ciała osób, które zabił Lord Voldemort nigdy nie zostały uniesione w powietrze, a uważam, że nikt nie potrafi tak nienawidzić, jak Voldemort. Jest on przecież najczarniejszym czarodziejem wszech czasów i można powiedzieć, że jest uosobieniem zła, ma go tyle w sobie, co żadna inna istota na Ziemi... Oczywiście zgadzam się ze spostrzeżeniem, że nie znaleziono potem różdżki Dumbleodre'a. Przecież to niemożliwe, że po prostu zapomniano o różdżce jednego z największych czarodziejów na świecie.
Uważam też, że Snape miał wiele okazji do zabicia Harry'ego Pottera, chociaż tłumaczył się Bellatriks, że nie mógł tego zrobić, bo przecież cały czas musiał być w Hogwarcie, nie mógł sobie pozwolić na wyrzucenie go. A jednak, kiedy już wszyscy wiedzieli, że jest śmierciożercą, w tym ostatnim starciu mógł bez problemu zabić Harry'ego, ale w końcu tego nie zrobił. Ogólnie rzecz biorąc jest wiele argumentów za tym, że Severus Snape nie przeszedł na czarną stronę, ale to są tylko moje spekulacje i oczywiście każdy z Was może mieć inne zdanie na ten temat.


Nicram_93



[P]Louise Lainey
goldynka
Świetny art daję W
Zona Valdzia
KaMcIa


A.
Jak na pierwszy art jest spoko