POJEDYNKI CZARODZIEJÓW
Pojedynki czarodziejów jak wiadomo od wieków są nieodstawalną częścią czarodziejskiego świata. Wiadomo także, że mogą one zmienić się z lekkiej zabawy, w pojedynek na śmierć i życie toczony w sali wejściowej w Hogwarcie. Po raz pierwszy dowiadujemy się, że ''coś takiego'' istnieje, w I części HP, kiedy to Malfoy, chcąc ''wsypać'' Harry'ego i Rona, umówił się z nimi na pojedynek w Sali Pamięci. Szkoda,że Rowling nie dodała tego pojedynku do książki- zmieniła to na ucieczkę przed Filch'em. Było nieźle, ale chyba każdy chciałby wiedzieć jak wyglądała taka walka między Draconem, a Harrym.
Jednakże w II części widzimy już jak ten pojedynek mógłby wyglądać, dzięki Lochartowi, który stworzył klub pojedynków.
Ale że był to pojedynek pod okiem nauczycieli i innych uczniów, nie mogli się "wykazać" jakimiś dziwnymi zaklęciami. Nie mogli użyć drętwoty, ani furnunculusa.
A szkoda ;-). Doczekaliśmy się jednak tego bardzo złego węża, którego wyczarował Malfoy.
Jednak były to, jak już wspomniałam, grzeczne pojedynki, a pierwszy ''prawdziwy'' pojedynek, zobaczyliśmy dopiero w IV części, między Voldemortem, a Harrym.
Tam stało się coś co dogłębnie przeraziło Voldemorta:
Priori Incantatem- efekt cofnięcia zaklęć.
Z różdżki Voldzia wyłoniły się widma osób,które zabiła ta różdżka,bo trzeba pamiętać,że Glizdogon zabił tą różdżką Cedrica Diggory,a on także wyłonił się wraz z innymi widmami. Czyli nie liczy się kto zabił, tylko kto zabił TĄ właśnie różdżką.
Następne pojedynki możemy zaobserwować w V części, gdzie dzieją się tam dosyć często. Naprawdę bardzo często. Najpierw w ministerstwie, kiedy Harry chciał uratować Syriusza, gdy naprawdę ten opatrywał Hardodzioba. Wtedy pojedynki rozgorzały między członkami Zakonu Feniksa i GD, a śmierciożercami.
Kiedy mordercze zaklęcie Bellatrix Lestrange trafiło Syriusza, Harry wybiegł za nią do atrium, chcąc się zemścić. Tam dopada go Voldemort, jednak Albus Dumbledore przybywa w samą porę by uratować Harry'ego i cały czarodziejski świat.
Ach...to był dopiero pojedynek na śmierć i życie! Aż chciało się czytać! Szkoda tylko, że w filmie nie jest to tak dobrze pokazane. Szczerze mówiąc, ten fragment filmu mnie zawiódł. Następne pojedynki odbywały się także w VI i VII części, o których nie będę pisać, bo napisanie artykułu zajęło by mi z dwa tygodnie. Wspomnę jednak o najważniejszym: o ostatecznym pojedynku Harry'ego i Voldemorta. Był on bardzo,ale to bardzo krótki. Pogadali sobie, rzucili po jednym zaklęciu, i cześć. Trochę było to za krótkie, moim zdaniem. Ale skuteczne i zakończyło wszystkie okropieństwa wyrządzane przez Voldemorta i jego popleczników w czarodziejskim świecie. Stało się to w Sali Wejściowej, w trakcie Bitwy o Hogwart. Połowa zamku runęła przez zaklęcia i olbrzymy, wiele osób zginęło, jednak nie na marne...
Czarodziejski świat został wyzwolony z pod terroru zła, nienawiści, wściekłości i czarnej magii...
Malgo, Harry jeszcze wtedy nie znał tych zaklęć...!
Szczerze mówiąc, ten fragment filmu mnie zawiódł
Mnie nie! Gdybyś lepiej się przyjrzała filmowi, zobaczyłabyś, że jest naprawdę fajnie. Choć mogliby coś dodać...
Ostatecznie wpadłaś na fajny pomysł z tym artem. Chciałabym uczestniczym w takim pojedynku, ale można wziąść gałązkę i udawać... xD choć to nie to samo... Daję PO.
Z różdżki Voldzia wyłoniły się widma osób,które zabiła ta różdżka,bo trzeba pamiętać,że Glizdogon zabił tą różdżką Cedrica Diggory,a on także wyłonił się wraz z innymi widmami. Czyli nie liczy się kto zabił, tylko kto zabił TĄ właśnie różdżką.
Trochę dziwne szczególnie ostatnie zdanie. Powinno być: Czyli nie liczy się kto zabił, tylko kogo zabiła ta różdżka.
Artykuł jest całkiem całkiem tylko ta spójność... Oceniam na PO.
justynka1997rdnia 03/05/2009 15:46 Ogólnie art. mi sie podobał chociaż nie zgadzam się z tym że w filmie nie było dobrze pokazane według mnie ten moment był ''fajny'' a dam ci za arta PO
Bardzo nie lubię tego określenia, bo jest ono lekceważące wobec (muszę przyznać)potęgi Lorda Voldemorta.Zdziwiłam się nieco, trafiając na to wyrażenie w ,,insygniach śmierci", po bitwie, mimo iż użył go Irytek. Nazywać ,,Voldziem" czarnoksiężnika, który opanował prawie cały świat czarodziejów, przy tym zabijając wiele osób?
Daję PO.
bellatrix666dnia 03/05/2009 19:49 SelenEllectoXentia15
Rowling zrobiła to celowo. Przecież Irytek do wszystkiego miał olewawcze podejście xD A pozatym wg mnie to było bardzo zabawne, chociaż trochę niestosowne do okoliczności
Co do samego artu hym.... no cóż Dość ciekawy, ale w niektórch momentach tak dziwnie napisany. Fajny pomysł, jednakże mogłeś/aś się bardziejpostarać i opisać wszystkie pojedynki, a nie tylko ich część
Podsumowując.. Co najwyżej mogę dać Ci "P"
zejbdnia 03/05/2009 23:02 Pojedynek Voldzia z Harrym w VII części był moim zdaniem naciągany Rowling mogła lepiej to napisać no ale w końcu musiała jakość to skończyć. Co do arta jest całkiem niezły daje PO.
alettednia 04/05/2009 09:04 Przykro mi, ale twój art nie podobał mi się. Moim zdaniem (chociaż to tylko moja opinia) jak się pisze opis czegoś lub kogoś stosując do tego porządek chronologiczny trzeba zachować również porządek estetyczny. Przykro mi, ale się gubiłam w tym arcie. Może to przez te powtórzenia, ciągle używasz słowa, pojedynek, a mniemam, ze to nie ma być anafora. Możnaby napisać: walka, stracie, czasami nawet spięcie czy ukazanie swoich magicznych umiejętności. W niektórych momentach słowo pojedynek można w ogóle wyciąć.
Po drugie, niestety, za mało tego wszystkiego. Wbrew twoim mniemaniom możnaby napisać coś dłużeszego. Nad pojedynkami można naprawdę się rozpływać. Możesz wybrać dwie formy: opisujesz tylko te ważne incydenty, ale dogłębnie z opisem przeżyć wewnętrznych lub napisać o wszystkich krótko i zwięźle. Ty zrobiłaś coś pośrodku. Niby opisywałaś, ale jest taki niedosyt. Niby wszystkie, ale jednak sporo pominęłaś. Jak chce się zrobić wszystko to wychodzi nic. Dlatego moja rada - pisz dalej, naprawdę, ale zanim wyślesz swoje przemyślenia bądź opis, zostaw to na następny dzień i przeczytaj jeszcze raz na trzeźwo. Niestety byłabym nie fair wobec innych userów gdybym nie dała ci N. Przykro mi, ale czekam na nestępne arty.
Ginny_Kittydnia 04/05/2009 13:55 Art mi się nie podobał. Nie jest najlepiej napisany. Piszesz na temat pojedynków czarodziei, a często wtrącasz niepptrzebne zdania. Chyba tylko po to, aby było więcej tekstu.
Szkoda,że Rowling nie dodała tego pojedynku do książki- zmieniła to na ucieczkę przed Filch'em. Było nieźle, ale chyba każdy chciałby wiedzieć jak wyglądała taka walka między Draconem, a Harrym.
Trochę bez sensu. Piszesz art na temat pojedynków, a nie własnych uwag dotyczących sagi HP. Zresztą tam jest błąd. Po przecinku powinna być spacja.
Ale że był to pojedynek pod okiem nauczycieli i innych uczniów, nie mogli się "wykazać" jakimiś dziwnymi zaklęciami. Nie mogli użyć drętwoty, ani furnunculusa.
Interpunkcja. Wydaje mi się, że po "ale" powinien być przecinek. Zresztą całe pierwsze zdanie brzmi dość dziwnie.
A szkoda ;-). Doczekaliśmy się jednak tego bardzo złego węża, którego wyczarował Malfoy.
I znów twoja opinia. No i ten "bardzo zły wąż" brzmi śmiesznie.
Tam stało się coś co dogłębnie przeraziło Voldemorta:
Priori Incantatem- efekt cofnięcia zaklęć.
Z różdżki Voldzia wyłoniły się widma osób,które zabiła ta różdżka,bo trzeba pamiętać,że Glizdogon zabił tą różdżką Cedrica Diggory,a on także wyłonił się wraz z innymi widmami. Czyli nie liczy się kto zabił, tylko kto zabił TĄ właśnie różdżką.
Bardzo dobrze, że wspomniałaś o tym pojedynku. Twój art nie jest chyba jednak o Priori Incantatem, ale ogólnie o pojedynkach.
Ach...to był dopiero pojedynek na śmierć i życie! Aż chciało się czytać! Szkoda tylko, że w filmie nie jest to tak dobrze pokazane. Szczerze mówiąc, ten fragment filmu mnie zawiódł.
To "ach" jest nieco żałosne. I po co te zbędne zdania, np. "Aż chciało się czytać"? A innych rozdziałów nie chciałaś czytać? Po co to wszystko? I po co wtrącasz zdanie o filmie? Trzymaj się tematu swojego arta.
Był on bardzo,ale to bardzo krótki. Pogadali sobie, rzucili po jednym zaklęciu, i cześć.
Po przecinku powinna być spacja. Powinnaś napisać to zupełnie inaczej. To "cześć" zupełnie tu nie pasuje.
Heh, powinnam jeszcze objąć w quote całą końcówkę. Piszesz o pojedynkach, czy o końcu Voldemorta?
Pisz dalej, ale proszę cię. Trzymaj się tematu. Po ten art nie jest o pojedynkach czarodziei. Jest on na temat przebiegu pojedynków w HP i twoich wewnętrznych odczuć, dotyczących każdego pojedynku. I jeszcze mała wzmianka o końcu Voldemorta.
Dam N. Mogło być gorzej, zresztą sądzę, że się poprawisz.
Pozdrawiam
Art słaby. Pełno błędów (jeśli ja je zauważam, to znaczy, że jest naprawdę źle : P) i niedopracowany temat. Zresztą często z niego zbaczałaś.
A teraz mi powiedz, po co w ogóle powstał ten art? Jeśli dla punktów to spoko D :, ale poza tym nie przedstawia on żadnej wartości. Ani przyjemnie się go nie czyta, ani nie porządkuje jakieś wiedzy o hp, ani nie przedstawia jakieś opinii, o której można by podyskutować. Tak o, napisałaś coś oczywistego i cześć...
Mambozzadnia 04/05/2009 17:30 Nędzny! Napisałaś kilka zdań o tym o czym wszyscy doskonale wiemy i jakby tego było mało w okropnym stylu. Użycie formy "Voldzio" było ciosem poniżej pasa dla moich oczu.
Po co to powstało? Po co tu opisywałaś pojedynki
Pottera? Chyba każdy kto czytał książki o Harrym to zna jego pojedynki?
Moim zdaniem niepotrzebnie stworzyłaś ten art.
Każdy zna pojedynki Pottera(każdy kto go czytał)
W takim razie po co, wg. was, na tym portalu są arty dotyczące magicznych stworzeń, opisanych w HP oraz bohaterów? Przecież każdy, kto przeczytał HP dobrze je zna! Na tym portalu są takie arty, żeby to wszystko zebrać do kupy, móc zajrzeć, sprawdzić coś itp. W tym arcie jest wiele błędów, ale bez sensu jest zarzucanie autorce tego, że każdy wszystko wie o pojedynkach z HP.
Czysta krew: nie załamuj mnie, proszę. Napisałaś/eś dokładnie to samo, co użytkownik wyżej. I po co tyle emotek? Ludzie, nie piszcie komentów, jeśli nic nie wnoszą, jeśli nie są waszym zdaniem, tylko przerobionym komentem osoby wyżej. To jest żałosne.
Nędzny! Napisałaś kilka zdań o tym o czym wszyscy doskonale wiemy i jakby tego było mało w okropnym stylu. Użycie formy "Voldzio" było ciosem poniżej pasa dla moich oczu.
Do tego komenta mam to samo, co do tych dwóch wyżej. Mambozza, nieźle się uśmiałam. Voldzio był ciosem poniżej pasa dla twoich oczu... Napisz coś sam/a. Chcę to zobaczyć.
Rzaki Pakdnia 04/05/2009 22:16 Też mi się spodobało hasło z poniżej pasa dla oczu : ) Mambozza wisisz mi nowe plecy, bo chyba stare do niczego już się nie nadają po tym spektakularny upadku ze krzesła : )
Zgadzam się z tobą Ginny, ale musisz przyznać, że ten art był pisany z pamięci i nie zawiera żadnych szczegółów. Tu właściwie mamy tylko informację, że jakiś pojedynek się odbył i nic więcej. Takie arty trzeba pisać ze wszystkimi tomami hp przed nosem i najlepiej jeśli pisanie ich zamie te wspomniane dwa tygodnie. : ) No ale ja się nie odzywam, bo sam bym nigdy czegoś podobnego nie zrobił : P
alettednia 05/05/2009 14:20 Tak...do już normalnie weszło w krew tej naszej czystej krwi. Pisanie takich komentarzy. "Każdy zna pojedynki Pottera(każdy kto go czytał)" tylko, ze jak to napisała Ginny_Kitty warto czsami zebrać coś do kupy.
Mambozza, a "Użycie formy "Voldzio" było ciosem poniżej pasa dla moich oczu." było ciosem poniżej pasa dla moich. "Nawet OK, tylko przynudnawy"...Nie przesadziłaś/eś z ilością słów w tym komentarzu...poza tym, jaki ma być art tego typu? Możesz ma trzymać w napięciu?
Czasami te komentarze są gorsze od artu...Coś w rodzaju: przyganiał kocioł garnkowi. Ale przynajmniej można sie pośmiać
Zgredek1997dnia 08/05/2009 21:54 Art według mnie nie jest rewelacyjny, ale dosyć dobry. W pojedynku Dumbledora z Voldemortem w filmie dosłownie chłonąłem sceny jak zaczarowany! Ostatnio gdy byłem w Londynie kupiłem sobie replikę z filmu różdżki Voldemorta. Jest rewelacyjna. Dokładnie wyważona, pomalowana, po prostu extra! Daję P
mayumidnia 09/05/2009 22:16 pojedynki rzeczywiście są bardzo ciekawe. ilekroć oglądam czwartą część ( a oglądałam już chyba z pięć razy ) pojedynek wzbudza we mnie te same emocje i siedzę na nim jakby mnie ktoś zaczarował
hermiona 713dnia 12/05/2009 11:10 "Voldzio"?- żenada... " Pogadali sobie, rzucili po jednym zaklęciu, i cześć" wszystko ok, ale te "cześć" trochę nie tak... A co do tego pojedynku na I roku to Harry by na pewno wygrał
Charllottednia 15/05/2009 10:14 W siódmej części było napisane że Albus Dambledore walczyl ze swoim przyjacielemGellertem Grinewaldem. Rozumiem, że po częsci walczyl o swoja siostrę, ale z przyjacielem... To do Albusa nie podobne. Walka Albusa z Voldemordem w piątej części byla naprawde pasjonująca.
LaLunadnia 15/05/2009 19:43 Wiadomo także, że mogą one zmienić się z lekkiej zabawy, w pojedynek na śmierć i życie toczony w sali wejściowej w Hogwarcie.
Czy tylko w sali wejściowej w Hogwarcie mogą być toczone pojedynki na śmierć i życie? Z tego arta zrozumiałam, że tylko tam.
Z różdżki Voldzia wyłoniły się widma osób,które zabiła ta różdżka,bo trzeba pamiętać,że Glizdogon zabił tą różdżką Cedrica Diggory,a on także wyłonił się wraz z innymi widmami. Czyli nie liczy się kto zabił, tylko kto zabił TĄ właśnie różdżką.
Trochę bez sensu jest to zdanie.
Następne pojedynki możemy zaobserwować w V części, gdzie dzieją się tam dosyć często. Naprawdę bardzo często.
Po co pisesz najpierw, że dosyć często, by póżniej napisać, że naprawdę często?
Trochę niespójny, niezbyt zgodny ztematem art. Dam naciągnięte Z.
kasieq_HPdnia 16/05/2009 17:59 no jeden z art. który jest spoko xD
nie ma błędów i stylistycznie dobrze więc daję P
Siriadnia 19/05/2009 16:50 Fajne Przydałoby się Harry'emu przed pierwszym planowanym pojedynkiem z Draconem.
Derdevil_11dnia 21/05/2009 20:25 Heh opuściłeś fragment, gdy Harry, Ron i Hermiona walczyli z Draconem, Crabem i Goylem w pokoju życzeń w ostatniej części ale tak to całkiem fajny art Daje P
TomFelton13dnia 29/05/2009 15:50 Jak dla mnie bardzo interesujący artykuł )
Pozdrawiam gorąco
Diana_Didnia 30/05/2009 11:26 Sam pomysł na artykuł niezły, ale jego przedstawienie po prostu denne. Całość bez ładu i składu. Jak dla mnie to tylko kilka przykładów streszczonych w sposób zupełnie chaotyczny.
Niestety daję O
Cho49dnia 03/06/2009 11:25 " Nie mogli użyć drętwoty, ani furnunculusa. " mogli ale jeszcze ich nie znali zgadzam się z Everette artykuł na N
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter