Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Gra Trivial Pursuit ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Krótka recenzja gry Trivial Pursuit: Harry Potter
>> Czytaj Więcej

Fanowski film o sios...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaavlee

Artykuł jest tłumaczeniem materiałów ze strony TheLeakyCauldron.org - link na końcu artykułu.
>> Czytaj Więcej

Gra Match Harry Pott...

Kategoria: Recenzje
Autor: Smierciojadek

Gra Match Harry Potter - krótka recenzja
>> Czytaj Więcej

20 słodyczy z potter...

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Ranking słodyczy, które pojawiły się w serii.
>> Czytaj Więcej

Te rzeczy mogły Ci u...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaavlee

Szczegóły występujące w serii, które mogły sugerować, co się będzie działo w następnych częściach...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Fantastyczne zwierzęta stworzyli: CoSieDzieje, Mikasa, losiek13, Sam Quest, Katherine_Pierc...
>> Czytaj Więcej

10 ukrytych odniesie...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu znajdującego się na stronie Mugglenet.com.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Ten świat jest...

Tytuł: Ten świat jest...
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie patrz wstecz, nie myśl o przeszłości. Ona nie ma znaczenia. Ona nie istnieje. Przyszłość, tyl...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nad rzeką dla ś...

Tytuł: Nad rzeką dla świata
Seria: Dla większego dobra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMikasa

Jak mógł wyglądać typowy dzień dwumiesięcznej przyjaźni Dumbledore'a i Grindelwalda?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Przynęta

Tytuł: Przynęta
Seria: Potter musi umrzeć
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaBluecube

Potter musi umrzeć - rozdział 3
>> Czytaj Więcej

[NZ]3. Zupa grochowa

Tytuł: 3. Zupa grochowa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Błędny Rycerz podwozi Harry'ego do Dziurawego Kotła. Niespodziewanie chłopiec wpada na miejscu w ...
>> Czytaj Więcej

Pieczony nietoperz

Tytuł: Pieczony nietoperz
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Specjalnie stworzone dla avlee i wraz z jej pomocą. W rolach głównych: Angie Aventia Severus ...
>> Czytaj Więcej

Zazdroszczę

Tytuł: Zazdroszczę
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTheWarsaw1920

Biały, jak śnieg na dachu Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Niesprawiedliwość

Tytuł: Niesprawiedliwość
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Czy próbowałeś kiedyś wejść w jego głowę? Zastanawiałeś się, z czym możesz się zderzyć? Z chaosem...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 5 osoby
Potter_4Real (Mugol)
Prefix użytkownikaRue Riddle (Śmierciożerca)
Prefix użytkownikaOnly Dream (Wybitny uzdrowiciel)
Prefix użytkownikaRazorBMW (Świetny czarodziej)
Prefix użytkownikaKlaudia Lind (Niezwyciężony mag)
Łącznie na portalu jest
43,942 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 246
Było: 13.10.2019 16:03:25
Napisanych artykułów: 1,054
Dodanych newsów: 9,956
Zdjęć w galerii: 21,142
Tematów na forum: 3,630
Postów na forum: 310,408
Komentarzy do materiałów: 218,513
Rozdanych pochwał: 3,189
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 83
uczniów: 3234
Hufflepuff
Punktów: 143
uczniów: 3154
Ravenclaw
Punktów: 19
uczniów: 3923
Slytherin
Punktów: 50
uczniów: 3230

Ankieta
Wyobraź sobie, że musisz zapewnić swoim kolegom atrakcje na Noc Duchów. Co wymyślisz?

Zorganizuję kurs dziergania czapek dla skrzatów domowych. Na cześć Zgredka!
3% [2 głosy]

Zaproszę Fatalne Jędze, w Wielkiej Sali przydałoby się jakieś pogo!
24% [14 głosy]

Rozegram międzydomowy charytatywny mecz Quidditcha, a zebrane pieniądze przeznaczę na organizację urodzin Prawie-Bezgłowego Nicka
14% [8 głosów]

Powołam do życia Klub Pojedynków i zaklęciem zmuszę Malfoya, żeby jadł ślimaki
12% [7 głosów]

O północy wymkniemy się do Zakazanego Lasu i będziemy strzelać z procy w centaury. Przetrwają najsilniejsi!
9% [5 głosów]

Po co cokolwiek robić, skoro można się po prostu najeść podczas Wielkiej Uczty?
38% [22 głosy]

Ogółem głosów: 58
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 27.10.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffAngie Avlee ostatnio widziano 16.11.2019 o godzinie 00:04 w Pub pod Trzema Miotłami
SlytherinJakub Pojezierski ostatnio widziano 16.11.2019 o godzinie 00:02 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.11.2019 o godzinie 23:39 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffAngie Avlee ostatnio widziano 15.11.2019 o godzinie 23:13 w Pub pod Trzema Miotłami
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 15.11.2019 o godzinie 23:05 w Ulica Dolna
GryffindorJeff Craven ostatnio widziano 15.11.2019 o godzinie 22:31 w Ulica Dolna
Potworna obietnica
Podstawowe informacje:
Autor: Prefix użytkownikaAlette
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +13
Parring: Harry Potter/Ginny Weasley
Przeczytano 1926 razy.
... bo najdziwniejsze wspomnienia atakują nas właśnie o poranku, zanim zdołamy wrócić do rzeczywistości.

Wyglądała po prostu przepięknie - leżała niedbale rozparta na trawie z luźno ułożonymi rękoma tuż nad głową. Błyszczące w słońcu rude włosy zakrywały strategiczne miejsca jej ciała, usta rozchyliła w charakterystyczny, drażniący sposób. W oczach tańczyły płomienie, drobne kropelki potu spływały po szyi, klatka piersiowa unosiła się i opadała nierytmicznie. Miał okrutną wręcz ochotę jej dotknąć, jednak kiedy wyciągnął rękę w jej kierunku, zobaczył, że między nimi wyrosła jakaś niewidzialna bariera, której i przy ogromnym wysiłku nie był w stanie pokonać.

W końcu zdał sobie sprawę, że nie znajduje się wcale na łące, lecz na bagnach, a wśród nich nie odpoczywa jego żona, lecz obrzydliwy stwór, którego zielona łuska pokryta była nieznanego mu pochodzenia cieczą. Z przenikliwych żółtych oczu potwora wydobywały się błyszczące łzy, których istnienia nie potrafił wyjaśnić. Odskoczył machinalnie i zaczął biec w kierunku głębi lasu, czując, jak powoli zatapia się w gęstym błocie.

Zaraz potem okazało się, że tak naprawdę cały czas tkwił w tym samym miejscu, a obrzydliwa kreatura wstała i zaczęła pluć jadem we wszystkie strony. Kilka kropel paskudnej substancji trafiło go w policzek, wypalając w skórze okropny ślad. Stwór rzucił się na niego z pazurami, a on mógł jedynie zmrużyć oczy, bo zatopione w bagnie dłonie nie były zdolne do jakiegokolwiek ruchu. Potwór jednak zamiast odgryźć mu głowę, sam zatopił się w błocie i zniknął mu z oczu.
Wcale nie poczuł się bezpieczniejszy, wręcz przeciwnie.

Słońce świeciło mu prosto w oczy, więc narzucił na twarz poduszkę. Straszliwy potwór chyba postanowił odgryźć mu nogi, bo poczuł niezbyt przyjemne drapanie tuż przy stopach.

Próbował wyrównać oddech i ponownie wrócić na łąkę. Przesunął dłonią po pościeli, by znaleźć na niej swoją żonę, ale najwidoczniej już wstała. Jęknął z dezaprobatą, starając się zrzucić potwora z kolan.

Stał nad czystym strumykiem, wypatrując pływających w nim ryb. A ona stała tuż obok niego... niedostępna. Długie, rozwiane przez wiatr kręcone włosy przysłaniały śliczną twarz. Zbliżył się do niej, wiedząc, że nie pokona tajemniczej bariery. Do jego nozdrzy dotarł całkiem przyjemny zapach, którego nie czuł nigdy wcześniej. Zaraz... jakim cudem nigdy nie miał z nim do czynienia?

O trzeciej w nocy wkroczył do sypialni, jak z resztą ostatnio zdarzało się dosyć często. Razem ze swoimi kompanami w pracy szukali czarodziejów z wyjątkowo paskudnej sekty, mającej upodobanie w niespełna rocznych dziewczynkach. Wszelkie poszlaki, na które w ostatnim czasie trafiał, wprawiały go w prawdziwe obrzydzenie, ciężko mu było wracać do domu z uśmiechem na twarzy. Tym razem również zmęczony i sfrustrowany zrzucił z siebie wszystkie ubrania i położył się obok żony, by kilka minut później objąć ją ramionami, mimo jej cichego stęknięcia w stylu "weź się umyj". Nie był jednak na tyle zmęczony, by nie rozpoznać słodkiego zapachu kwiatów, który nie miał nic wspólnego z tym, który dotarł do niego we śnie... bo to musiał być sen.

Zrobił kilka kroków w tył, potknął się niezdarnie o jeden z kamieni i upadł na ziemię. Wstrętny stwór usiadł tuż przy nim, dmuchając mu prosto w twarz swoimi niespotykanie świeżym oddechem.

Otworzył oko.

Mały potwór o ciemnorudych włosach wpatrywał się w niego swoimi wielkimi, brązowymi oczami. Najwidoczniej już rozprawił się ze stopami, na których widniały ciężkie, skórzane buty. Teraz przykucnął na jego brzuchu i uśmiechał się diabelsko.
- James, co ty wyprawiasz? - stęknął, zakładając na nos okulary.
- Mieliśmy iść na wzgórze, tato - powiedział z wyrzutem maluch. - Zapomniałeś?
- Za godzinę - wysapał, łapiąc syna pod pachami i kładąc obok. Położył się ponownie na plecach i próbował odpoczywać, chociaż wątpił, by potrwało to długo... zwłaszcza w butach.
- Teraz! - Chłopiec rzucił się na niego z entuzjazmem, uderzając czubkiem głowy o jego brodę.
- Powiedziałem za godzinę - rzucił twardo, przez co na twarzy malucha pojawiła się szczera rozpacz.
- Obiecałeś...
Wciąż niezbyt przytomny przyjrzał się swojemu dziecku i wtedy też nawiedziło go wspomnienie, którego ataku w ogóle się nie spodziewał.

***

Wędrowali tak już od kilku dni... bez odpoczynku, bez jedzenia, bez odpowiedniego ubrania. Było im koszmarnie gorąco i nie raz już myśleli, by paść na jednym z kamieni i zasnąć. Harry czuł się lepiej od Safira, ale on był o wiele bardziej zahartowany - nie pierwszy raz musiał sobie radzić w takich warunkach.
Zostało im tylko jedno popołudnie, by dotrzeć do bram podziemnego miasta Atiry, gdzie przyszło im rozstać się już na zawsze. Niestety nic nie wskazywało na to, by mieli trafić tam na czas.
- Las - powiedział, wskazując ręką na przestrzeń po jego lewej stronie. Zaraz jednak pożałował, że nie ograniczył się tylko do gestu, bo momentalnie zaschło mu w ustach, które kilka minut wcześniej zwilżył ostatnimi kroplami wody z zapasów.
- Nie - odparł krótko Safira, opierając się na drewnianej lasce, którą wystrugał sobie dzień wcześniej.

Nie rozmawiali aż do wieczora. Każdy krok wiązał się dla nich w okropnym bólem, coraz częściej nawiedzała ich myśl o śmierci. Nie mogli odwołać się do magii, która kosztowała ich sporo wysiłku. Już wcześniej korzystali z prostych zaklęć tylko w najbardziej dramatycznych momentach, obecnie nie mieli siły nawet na to.
Spojrzał w twarz ciemnoskórego mężczyzny. Tydzień wcześniej pytał go, dlaczego... dlaczego robili właśnie tak?

- Mężczyzna musi mieć zasady - odparł, nalewając do pojemnika czystą wodę. - A ja przyrzekłem, że pojawię się na ślubie mojej córki.
- Myślę, że twoja córka by zrozumiała, że zamiast odprowadzić ją do ołtarza, wolisz jednak żyć - powiedział ze złością, chociaż wiedział, że Safira należał do osób irytująco upartych i był w stanie przejść pustynie sam, gdyby zaszła taka potrzeba.
- Masz dopiero dwadzieścia lat, Harry i, wybacz, nic nie wiesz o życiu - rzekł spokojnie, jakby zwracał się do dziecka. - Jestem łowcą skarbów, z rodziną spędzam średnio trzy miesiące w ciągu roku, niewiele mogę im ofiarować. Jednak kiedy mówię, że wrócę nim nadejdzie pełnia, to nadchodzę przed tą przeklętą pełnią, a kiedy przyrzekam, że oddam rękę swojej córki w ręce jej męża, to tak też uczynię albo niech mnie piekło pochłonie.

W ten sposób musieli się spieszyć i wybrać drogę krótszą, ale o wiele bardziej męczącą, co mogło kosztować ich nie tylko zdrowie, ale też życie. Ślub miał odbyć się przed zachodem słońca, kiedy więc stojący na jednym z głazów Harry dostrzegł znikającą za horyzontem plamę światła, w końcu przerwał milczenie, które trwało o wiele za długo.
- Nie zdążymy... to nie ma sensu.
Już wcześniej powodzenie tego zadania należało do dosyć wątpliwych, jednak teraz nie było już żadnej nadziei - po zmroku wesela nie mogły się odbyć. Przeczyło to wszelkim rytuałom - nocą ze swoich kryjówek wychodziło złe duchy, a ślub powinien być czysty i wolny od wszelkiego zła.
- Trudno, takie życie - zaśmiał się w odpowiedzi czarnoskóry mężczyzna i oparł o skałę.
Harry spojrzał na niego zdziwiony.
- Co z twoimi przysięgami, Safira?
- Faktycznie przyrzekłem, że oddam rękę mojej córki jej ukochanemu - powiedział, nie kryjąc rozbawienia. - Jednak nie sprecyzowałem, kiedy to się stanie.
- To po co to wszystko? - zapytał wyraźnie zirytowany Harry - Mogliśmy iść normalnie w cieniu, nadłożylibyśmy nie więcej niż dwa dni drogi, a wtedy...
Zabrakło mu słów na wyrażenie własnej złości. Sam nie widział się z bliskimi od miesiąca, wiele ryzykował dla Safira, który najwyraźniej sobie z niego zakpił.
- Niewiele wiesz o życiu, Harry - powtórzył po raz kolejny łowca. - Obietnica nie jest dla nich, ale dla mnie. To ja mam wiedzieć, że zrobiłem wszystko, oni i tak będą myśleć w ten sposób. Rozumiesz?
- Nie - odpowiedział zgodnie z prawdą.

***


Harry Potter spojrzał na buzię swojego czteroletniego synka. przypominając sobie postać Safira, którego nie widział od momentu, kiedy padł na ziemię w mieście Atira zasztyletowany przez wysłannika Cizera... którego zresztą Harry ścigał przez następne pół roku. W normalnych warunkach pewnie Safira zdołałby się obronić, ale wykończył się wędrówką przez pustynię. W imię czego?

Dotarło do niego, że rezygnacja z należnego odpoczynku po pracy jako poświęcenie wypada dosyć blado przy marszu w upale na boso przez kamienną pustynię. Te kilka lat później na pytanie "Rozumiesz?" nie odpowiedziałby "Nie".

Te kilka lat później, będąc już ojcem dwójki... a właściwie prawie trójki dzieciaków na pytanie "Rozumiesz?" odpowiedziałby... "Niespecjalnie".

Przetarł dłonią czoło i wyczuł na nim krople zimnego potu, wywołane przez niezbyt przyjemny sen.
- W takim razie zaparz mi z mamą kawy i wtedy pójdziemy - powiedział do chłopca, ziewając.
- Super! - krzyknął z entuzjazmem maluch i zeskoczył szybko z łóżka. Po chwili jednak zatrzymał się i zapytał: - A ile się praży taką kawę?
Nie odpowiedział od razu... wciąż słyszał w głowie głos Safira, jakby stał tuż obok niego. W końcu jednak przeczesał dłonią swoje kruczoczarne włosy, padł na poduszkę i westchnął:
- Godzinę...

Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 26.04.2014 11:13
Ale super pomysł na miniaturke.
Tyle tu wszystkiego *___*.
Czasami też miewam takie miszmasz w nocy, sny o wszystkim, a czasem tak niewiarygodnie głupie, że masakra.
Ale w połowie, czytając, zastanawiałam się czy na pewno to jest sen.
Ale końcówka najlepsza, taka zabawna.

Podoba mi się Twój styl pisania, Al. Pisz więcej, bo świetnie się czyta. Nie tylko na dłuższe opowiadanie masz pomysł, ale i miniaturka wyszła Ci świetnie.
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 26.04.2014 11:19
Prawdę powiedziawszy ciężko mi zrozumieć o co tu chodzi. Albo nie potrafię czytać ze zrozumieniem, albo Ty coś nawywijałaś, albo po prostu muszę to przeczytać jeszcze razxD
Chodzi o to, że... Że o co?

Gdybym wiedziała jaki przekaz został tu zawarty to sam tekst bardzo by mi się podobał, bo stworzyłaś piękne opisy. Zwłaszcza ten pierwszy. Jest taki realistyczny i miło się przez niego przebrnęło. Niestety nie mogę ocenić do końca tej miniaturki, bo jestem młotkiem. Chodzi o dotrzymanie/nie dotrzymanie obietnicy? O za mało czasu spędzonego z rodziną?

Wybacz Serku, ale najpierw musisz mi to wytłumaczyć;p
avatar
Angelina Johnson  dnia 26.04.2014 16:49
Mi się bardzo podoba. Opisy masz mistrzowskie i będę to pisać chyba pod każdą Twoją pracą. Tutaj idealnie wczułam się w sen Harry'ego, w jego zdziwienie, przerażenie... To wszystko było niemal namacalne. Sen kojarzy mi się z taką mgiełką, metaforą czegoś niedoścignionego, co każdy sobie może dopasować do czegoś.
Wspomnienie natomiast jest konkretne, nie ma tu miejsca na domysły. I to mi się podoba. Najpierw zmuszasz nas do myślenia, a potem piszesz o czymś zupełnie innym w zupełnie innym stylu. Niesamowite.
W ogóle gostek, który maszerował przez pustynię, bardzo mi się spodobał. Uwielbiam takich dziwnych, tajemniczych i spokojnych bohaterów z zasadami i radami na życie. Bałam się trochę, że Harry po przypomnieniu sobie o tym, okaże się znów idealnie dobry i pójdzie już z synem. Ale tutaj znów popisałaś się kunsztem i pomyślunkiem - Twój Harry jest bardziej ludzki, znalazł wyście z problemu tak, by i on był zadowolony i James. Jestem pełna podziwu i chylę czoła.
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 26.04.2014 19:10
Opowieść ciekawa, choć trochę ciężka, jeżeli chodzi o załapanie wątku, który co chwilę się zmienia. W sumie to miniaturka, więc nie miałaś zbyt dużo przestrzeni by rozwinąć opowieść.
Imiona i nazwy; Safira, Cizer, Atir, brzmią dla mnie jakby były z bliskiego wschodu, a Harry razem ze swoim kompanem podążali przez pustynię do tajemniczej wioski z piaskowca. Z jednej strony moja wyobraźnia podpowiadała jakieś tropikalne klimaty, a z drugiej był Harry, dwudziestolatek z mglistej Anglii. :)
Ciekawy pomysł.
To że piszesz dobrze to już wiesz, tak więc czekam na więcej twojej twórczości. ;)
avatar
Prefix użytkownikaNieoryginalna  dnia 27.04.2014 07:42
Miniaturkę faktycznie trudno zrozumieć na początku - w sumie to krótki tekst, ale dzieje się dużo. Sen Harry'ego, jego wspomnienie, James... Bardzo podobają mi się tu opisy, wspaniale Ci to wszystko wyszło. Poza tym podoba mi się, że występuje postać nie pojawiająca się w serii - Safira.
Miałaś ciekawy pomysł na miniaturkę, i bardzo dobrze udało Ci się to wszystko opisać.
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 28.04.2014 21:22
Zastanawiam się, co jest z Tobą nie tak, że tworzysz takie sfiksowane i totalnie wymieszane wizje ;) a tak serio, to zazdroszczę Ci tej lekkości w tekstach i umiejętności stworzenia świata, w którym nic nie jest jednoznaczne. U mnie wszystko musi być sztywne, jasne i zrozumiałe. Po pierwsze nie umiem pisać na takim odrealnionym poziomie, po drugie - gdybym zaczęła tak mieszać, to bym sama tego nie zrozumiała :( no i nie brzmiałoby tak ładne. Zajeżdża mi tu Burtonem, zwłaszcza w końcówce ;) a jak mi zajeżdża Burtonem, to znaczy, że będzie W.

PS a tak w ogóle, to nawet nie ma się do czego przyczepić, to podłe z Twojej strony :/
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 07.05.2014 21:20
Jej strasznie wciągające, świetne opisy. Trochę imiona mi nie pod pasowały...ale to wszystko do czego mogę się przyczepić ;) Naprawdę świetna miniaturka. Proszę o więcej takich ;)
Fajnie Ci wyszło zakończenie. Daje W!
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 15.05.2014 18:00
Kopara do ziemi ;d Jak można napisać tak świetną krótką historię i to w dodatku z przekazaniem w pełni sensownego morału. Jak Ty to robisz?!
Weź zacznij pisać coś swojego, to może jakimś fejmem jeszcze zostaniesz, bo naprawdę wychodzi Ci to genialnie.

Muszę się jeszcze porospływać nad początkiem. Opis jest genialny, jakbym czytał Sapkowskiego, serio. Najgorsze jednak w tym, że uprzedziłaś mnie z pewnym pomysłem i nie wiem jak Ci mam dorównać. Kolejna część mojego ff chyba nigdy nie ujrzy światła dziennego.

I w końcu za zakończenie, dla dopełnienia (xD), biję pokłony przed Twym talentem...
avatar
Prefix użytkownikaLunatyczka  dnia 19.05.2014 23:24
Strasznie mi się podoba, jest po prostu genialna, opisy są świetne.
Nie wiem jak ty to robisz, wszystko takie naturalne. Niby tekst jest dosyć trudny, ale tak lekko i łatwo się czyta, że jestem pełna podziwu, już czytając myślę sobie "o nie zaraz się skończy'' i tak wzięłam się za to jeszcze raz <3

Ten Harry jest taki prawdziwy i bardzo mi się podoba to jak reaguje, a jego wspomnienia są tak dobrze przedstawione i ten Safir, stworzyłaś fajną postać. Gratuluję i mam nadzieję na więcej takich miniaturek.
avatar
Prefix użytkownikaFinnigan  dnia 25.08.2014 23:18
Miniaturka na tyle świetnie napisana i do tego napisana w innym położeniu niż brytyjskie, co widać na pierwszy rzut oka, już po samych opisach, to coś zupełnie w innym klimacie niż większość tworzonych ff, nie wiem, skąd bierzesz pomysły, ale chciałbym od ciebie receptę na środki, po których masz takie zaje....e wizje. Sorki, muszę podnieść szczękę z podłogi.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 07.09.2014 22:31
Safira - pierwsze skojarzenie - skąd w Twoim opowiadaniu wziął się smok Eragona ??

Widze, że Safira i Harry mają w Twojej głowie własną historię... Lubie tego gościa, pisz o nim więcej :D

Historia ogólnie zryła mi łeb, że tak się wyrażę...
Jesteś geniuszem mówił Ci to ktoś?

Obietnic się dotrzymuje, świetnie to tu pokazałaś ;]

Normalnie chyba brak mi słów...
avatar
Prefix użytkownikaalekskot  dnia 29.10.2014 16:40
Super miniaturka!Opisy są piękne i prawdziwe, myślę, że wiesz o co mi chodzi.;)Najfajniejsza była końcówka, naprawdę śmieszna.Miałaś super pomysł na opowiadanie.Zasługujesz na W:D
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 00:48
Nie rozumiem.Przepraszam
Co nie oznacza, że nie jestem zafascynowana, bo jestem. Tylko zgubiłam sie już na początku i potem ciężko było mi znaleźć właściwą drogę.
Trochę się rozczarowałam, bo przedstawiłaś na początku piękną niewiastę (przemilczę, że zamieniła się w potwora), a tu się potem okazuje, że to Ginny. I aż jęknęłam z zawodem. No ale nic.
Czasami zastanawiam się co ty masz w głowie, że wpadasz na tak genialne pomysły ;)

Końcówka SerceSerceSerce
avatar
Prefix użytkownikakkinga123  dnia 04.05.2015 22:40
Droga Łasa na Pochwały Autorko tej jakże zacnej miniaturki ! Love

Nie udaję, że nie będę chwalić, bo będę :D

Temat miniaturki super, niesamowite opisy i ciekawa jestem czy zdradzisz mi sekret po jakich to substancjach w twojej głowie powstają takież pomysły, porównania, wizje ? ^^ Lekko poplątane, ale to dodaje jeszcze więcej uroku całemu dziełu, te zmiany, zawirowania, jak to rzeczywiście dzieje się w głowie, kiedy to myśli przeskakują od jednej do drugiej.
Jestem urzeczona i tu bd musiała zadowolić się tą pochwała do suma sumarum wszystkich Twoich miniaturek *bądź silna, zniesiesz to* przedstawienie przez Ciebie tego, co dzieje się w głowach bohaterów ;3
Więc pochwała twórczości, wnętrza głowy wpadającej na te zacne, pomysły, a i stylu, bo piszesz bardzo ładnie ^^
avatar
Prefix użytkownikaErudieth  dnia 13.11.2015 16:21
Miniaturka jest świetna, jednak ja na Twoim miejscu poprawiłabym dialogi, bo podczas czytania odniosłam wrażenie, że są trochę suche. Ale i tak mi się podoba, czego o Harrym niestety powiedzieć nie mogę. Nie chodzi mi o to, że źle go opisałaś. Ja po prostu tak szczerze go nienawidzę, iż każdy jego opis mnie nie rajcuje.
A z filozofią życiową Safira się raczej nie zgadzam. xD
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 29.11.2015 22:52
Już wiesz zapewne, że po tamtych dwóch miniaturkach, jestem Twoją fanką, no ale ta jakoś mi się najmniej spodobała. Zapewne dlatego, że nie potrafiłam się w nią wczuć. Poczuć ją i uwierzyć. Nie zrozumiem mnie źle. Tu jest wszystko co lubię w Twoim stylu pisania jest motyw przewodni który jest mi blisk, jrst Harry pogrążonybw półśnie, są Twoje wspaniałe opisy i taka lekkość, ale miałam poważny problem z tym by poczuć ten klimat, dać się pochłonąć atmosferze. Po prostu to nie hest moja ulubiona, Twoja praca. Axzkolwiek nie zmienia mojego nastawienia do Twej twórczości xD
avatar
Prefix użytkownikaIva Coren  dnia 18.02.2016 16:04
Opisy jak zwykle są mistrzowskie, i na dodatek zawsze od nowa mam mętlik w głowie, bo zmuszasz do wysiłku umysłowego w ogarnianiu tekstu.
Moje ulubione to Na drugą stronę . Potworna obietnica za to mnie przeraża.
A czytając początek nawet się roześmiałam z tych wszystkich strategicznych miejsc Na końcu pozostał jakiś mały niedosyt. Nie wiem czemu. Musze przeczytać raz jeszcze, może się dowiem :)
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 30.07.2016 13:14
Jedna z lepszych (jeśli nie najlepsza) miniaturek jaką czytałam w ostatnim czasie. Super opisy, to przeplatanie snu (raz pięknych raz koszmarnych) z rzeczywistością - udało Ci się perfekcyjnie. Momentami smutne, serio, a momentami przezabawne. Nie wiem jak udało Ci się tyle w tak krótkiej miniaturce pomieścić <3
avatar
Wioletta  dnia 06.08.2016 15:48
jak już mogę to powiem, że jest to fantastyczny tekst! może nie tyle podoba mi się fabuła, co wykonanie. genialne opisy. lekki styl. umiesz to robić naprawdę. masz bardzo bogate słownictwo! jest świetnie! gdyby wywalić stąd chociaż Ginny byłabym w tym tekście zakochana. :D
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 07.09.2017 13:57
To moja pierwsza miniaturka w życiu więc wypada (w końcu) napisać jakiś komentarz.

Na pewno dzięki wszystkim, którzy to przeczytali i napisali kilka słów. Zawsze jestem na bieżąco ze wszystkimi komentarzami, one karmią moją duszę haha.

Myślę, że sen dużo łatwiej opisywać niż rzeczywistość, bo we śnie nie ma ograniczeń logicznego ciągu wydarzeń czy nawet zdolności percepcji. Harry w tej krainie mógł widzieć wszystko jednocześnie i być w kilku miejscach na raz.

Co do dialogów, to jeśli chodzi o rozmowę Safira i Harry'ego, one musiały być właśnie suche ;p Im nie do końca chciało się rozmawiać w stanie, w którym się znajdowali, poza tym nie było między nimi nici porozumienia, która tworzy lekkość w konwersacji :D
No ale nie będę się też usprawiedliwiać, bo po prostu tak piszę.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [10 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Niezwyciężony mag
16.11.2019 01:02
RazorBMW, pokręcone xD

Świetny czarodziej
16.11.2019 01:01
inna sprawa, że Mordred mówi do niej per "Father" x DDDDDDDd

Leonardo Da Vinci w serii Fate (bo o tej serii mowa jeśli chodzi o Saber) to też kobieta x D

Niezwyciężony mag
16.11.2019 01:01
Ale generalnie szukam anime z genialną muzą, mrocznym klimatem i najlepiej z bohaterami z super mocami. Coś a'la Noragami. Znasz?

Świetny czarodziej
16.11.2019 01:00
Klaudia Lind, no bo ogólnie to Saber vel Artoria Pendragon... była od początku kobietą bo Merlin sobie z niej jaja robił : (
jakby coś to zamienił ją w mężczyznę na 1 noc i Mordred się urodziła

Niezwyciężony mag
16.11.2019 00:59
Nie znam tej królowej, ale fajne arty. I Chibi też lubie, a lisie uszka kojarzą mi się z Spice & Wolf, ah te krajobrazy...

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58435 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 52416 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 41263 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34531 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34164 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32504 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30623 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.91