
Redaktor Naczelny:
ulka_black_potter
Redaktorzy:
CoSieDzieje
gordian119
Scarllet
Angelina Johnson
Paula Smith
Zireael
Hermionka78
Sam Quest
Korektor:
gordian119
Oprawa graficzna:
Elizabeth
Opiekun numeru:
Sam Quest

1. Od Redaktora Naczelnego
2. Archiwalni
3. Pod Lupą z Klaudią Lind
4. Nowinki ze świata Fan Fiction
5. Podsumowanie newsów
6. Mistrzowie Galerii
7. Podsumowanie wydarzeń
8. Sentymentalne brednie
9. Wywiad z PauląSmith
10. Bitwa na forum
11. Plotki z Hogwartu
12. Fanartowe Derby
13. Humor z SB
14. Konkursy
15. Pozdrowienia i ogłoszenia
16. Podsumowanie konkursów z poprzedniego numeru

Halo, halo, ludzie! Kolejne wydanie Proroka Niecodziennego przed Wami! Który to już numer? Ja tego nie wiem, ale jestem pewna, że mi podpowiecie! W każdym razie, dużo tego było, ale myślę, że najlepsze jeszcze przed nami. Do rzeczy.
Chociaż za oknem plucha (tak wyczekiwana przez niektórych po trzymiesięcznej suszy) to większość z nas od kilku tygodni, leni się w domu bo są wakacje! Niesamowity czas, kiedy to nie trzeba myśleć o klasówkach, nauczycielach i nauce. Jako mała dziewczynka niezbyt lubiłam okresy bez szkoły (kujonka) jednak teraz myślę, że to był błogi czas. Nie trzeba rano wstawać, nie trzeba myć zębów, nie trzeba nic! Jednak najlepsze w wakacjach jest to, że można zwiedzać przeróżne miejsca. Góry, doliny, morza, jeziora, miasta i wsie. Co tylko chcecie! Jednak miejsca, które wymieniłam są raczej mugolskie....
Co powiecie, kochani czarodzieje, na Ulicę Pokątną? Czy zastanawialiście się kiedyś jakby to było spędzić trochę czasu w tym magicznym miejscu? Mnie samej, wystarczyłoby gapienie się całymi dniami na witryny sklepowe i przebywanie wśród magii, bo Pokątna to jedno z takich miejsc, gdzie jest ona chyba aż namacalna. Oooo, albo wchodziłabym i wychodziła przez ukryte wejście na Pokątną w Dziurawym Kotle. Te przesuwające się cegły to bardzo satysfakcjonujący widok. Sklep Weasleyów odwiedzałabym pewnie codziennie, a może... A może zatrudniłabym się tam, żeby zarobić na nową miotłę latającą?! Zatrudniłabym się nawet do sprzątania ulic, byleby móc tam przebywać, taka prawda.
Tyle możliwości a to przecież tylko jedna ulica. Co Wy, Drodzy Czytelnicy, myślicie o Pokątnej jako miejscu do spędzenia wakacji? Czy nie uważacie, że to miejsce idealnie się do tego nadaje? Zapraszam do dyskusji. Miłego czytania! Nasi Redaktorzy się postarali (chyba)!
~Redaktor Naczelny - ulka_black_potter

Witajcie w te piękne, słoneczne wakacje. Artykuł, którym dzisiaj się zajmiemy został napisane przez znaną wszystkim Penelope w 2013 roku. Opisuje on Ulicę Pokątną - miejsce, w którym każdy był i będzie wielokrotnie. Jednak ani temat artykułu, ani tak świetna autorka nie gwarantują braku błędów.
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy się ogromny obrazek z napisem ("Ulica Pokątna"). Nie jest on wycentrowany co negatywnie wpływa na wygląd artykułu.
Bez wątpienia jest to przypominajka dla osób, które mają problemy z pamięcią krótkotrwałą i już zapomniały, że przed chwilą przeczytały tytuł artykułu ("Ulica Pokątna"). Jeżeli po dwukrotnym przeczytaniu nazwy tej ulicy ciągle nie możecie zapamiętać o czym zaraz będziecie czytać to spokojnie, Penelope pomyślała też o was! Zaraz pod obrazkiem można zauważyć kolejny napis ("Ulica Pokątna"). Poza przypominaniem tematu artykułu ma on jeszcze jedną ważną funkcję - jest pierwszym punktem artykułu. Nie jest pogrubiony, wycentrowany ani pokolorowany - z tego powodu nie rzuca się w oczy, a to jawne prześladowanie osób, które są mało spostrzegawcze.
Następnie Penelope tłumaczy nam czym jest Ulica Pokątna i jak się na się dostać ("Ulica Pokątna i jak się na nią dostać" - wkrótce w kinach). Dla podkreślenia wagi swych słów otrzymaliśmy możliwość przeczytania cytatu z "Kamienia Filozoficznego" opisującego wejście Hagrida i Harry'ego na Ulicę Pokątną. Szkoda, że cytat jest w kolorze granatowym i idealnie pokrywa się z kolorem strony. Gdybyście jednak zapomnieli, gdzie znajduje się Dziurawy Kocioł nasza usłużna autorka przypomina, że na Ulicę Pokątną można dostać się kominkiem ("Ulica Pokątna: zbrodnie kominków") oraz przy pomocy proszku Fiuu (tytuł filmu nie jest jeszcze znany).
Po kolejnym obrazku przytulonym do lewej krawędzi strony wymienione są wszystkie znane nam budynki, które znajdują się na Ulicy Pokątnej. Najdłużej opisany jest Bank Gringotta (205 znaków bez spacji i 32 słowa). Następnie opisano: sklep Madame Malkin, opisany w 25 słowach i 147 znakach bez spacji; Księgarnia Esy Floresy - 126 znaków bez spacji, 18 słów. W tym miejscu, tak samo jak autorka, musimy zrobić przerwę w wymienianiu. Pojawia się cytat opisujący księgarnię, tym razem pokolorowany (czyt. - czytelny) i przytulony do lewej strony niczym zdjęcia - 43 słowa, 265 znaków bez spacji.
Opis Sklepu Ollivandera liczy sobie 16 słów i 87 znaków bez spacji oraz nieczytelny cytat opisujący sklep widziany z ulicy. Lista sklepów stworzona przez Penelope zawiera jeszcze: sklep z kotłami (wymieniono jego asortyment), Centrum Handlowe Eylopa (ponownie wymieniono tylko asortyment), Aptekę Slug i Jiggers (brak opisu), sklep ze sprzętem do Quidditcha (brak opisu), Magiczne Dowcipy Weasley'ów. Opis sklepu bliźniaków jest o tyle ciekawy, że znajduje się w nawiasie, który nawet nie został domknięty, a ostatnie zdanie, które wchodzi w jego skład nie ma nawet kropki. O Lodziarni Floriana Fortescue (jego imię nie zostało w artykule odmienione) dowiadujemy się tylko tyle, że w trzecim tomie Harry jadał tu lody.
Autorka postanowiła na sam koniec artykułu zostawić dwie istotne informacje. Po pierwsze, Ulica Pokątna (tylko słowo "ulica" napisano z wielkiej litery) sąsiaduje z Ulicą Śmiertelnego Nokturnu. Po drugie, dzięki Google Maps nawet mugole mogą przespacerować się Ulicą Pokątną.
Druga informacja została zawarta w tekście jako ciekawostka. Są to praktycznie niezauważalne dwie linijki tekstu, których autorka postanowiła nie malować i nie pogrubiać.
Temat planu Ulicy Pokątnej, którego nie zobaczymy (może to mapa Huncwotów?) przemilczę.
Wbrew moim początkowym obawom fakt, że artykuł został napisany przez Penelope, wcale go nie uratował. Nasuwają mi się jedno pytanie - w jakim stopniu administratorzy poprawiali artykuły przed publikacją w 2013 roku?
To by było na tyle, do zobaczenia w bliższej lub dalszej przyszłości!
Pozdrav!
A sam artykuł znajdziecie tutaj.
~ CoSieDzieje

Zastanawiacie się zapewne, kto w tym numerze trafi pod ścisłą obserwację Proroka. I oto wasze oczekiwanie na odpowiedź dobiegło końca, hurra! Dziś bliżej zapoznamy się z i tak dobrze znaną, choć raczej z nieco innej części strony niż fanfiction, Kaludią Lind, w niektórych kręgach dawniej nazywaną Klaudek884.
Chociaż Klaudia kojarzy nam się przede wszystkim z rysunkami i innymi wizualnymi formami sztuki, piórem i kałamarzem także nie pogardza. Tym bardziej, że pierwsze teksty spod jej ręki wyszły kiedy była małym dzieckiem i napisała wtedy o... życiu maskotek. Urocze, prawda?
Będąc nastolatką zaczęła interesować się tym co tygryski (HPnetowe!) lubią najbardziej, czyli magią. Dla nikogo chyba nie jest tajemnicą, jak wielką pasją nasza kluseczka darzy "Sagę o Ludziach Lodu" i to właśnie fanfikom z tej serii poświęciła najwięcej czasu. Oczywiście najbardziej znanym jest "Dziki pyłek" umieszczony na naszej stronie, gdzie oba światy: Ludzi Lodu i Harry'ego Pottera, zostały wymieszane. Powstała wspólna historia na podstawie dwóch pozornie niemożliwych do połączenia światów. To się nazywa bycie pisarzem! Jednak nie jest to cały literacki dorobek naszej koleżanki na HPnecie. Napisała także drabble "Kobiecy urok", wiersz "Zakazany las" oraz opowiadanie "Las mnie wzywa". Wszystkie oczywiście warte przeczytania!
Tym bardziej warto zapoznać się z twórczością naszej koleżanki, którą znajdziecie tutaj. Jeśli "Dziki pyłek" jeszcze nie wpadł wam w oko (dosłownie i w przenośni...), najwyższy czas to zmienić!
~gordian119

W tym numerze na warsztat bierzemy bardzo ciekawe dzieło "HGSS Dwa Słowa" autorstwa Anni1111, jednego z najcenniejszych nowych nabytków Gryffindoru.
Jest to jedna z alternatywnych kontynuacji opowieści J.K. Rowling, w której pracująca w ministerstwie Hermiona Granger natrafia na trop pewnego spisku. Nie jest to jednak w stu procentach kanoniczna historia, bowiem kilka faktów zostało zmienionych. Fanfiction zostało napisane ciekawie, w bardzo niecodziennym i rzadko spotykanym stylu dziennika. Do tego ta historia jest naprawdę długa (jeśli wierzyć naszym adminom, najdłuższa w historii HPneta!) i wciągająca. Nie ma więc strachu, że wciągniecie się i nagle niespodziewanie nastąpi koniec. Jeśli jeszcze nie zajrzeliście, serdecznie was do tego zachęcam!
Na koniec pozostaje tylko złapać świstoKLIK, który przeniesie was do świata fanficka Anni1111. A tymczasem ja lecę czytać kolejny rozdział, ciekawe jak oni sobie poradzą...
~ gordian119

Witam was w podsumowaniu wydarzeń z potterowego świata.
Jeżeli tak jak pewien redaktor Proroka Niecodziennego ostatnie miesiące, czyli okres od publikacji poprzedniego numeru gazetki, spędziliście wszędzie tylko nie na Hp-necie to bez wątpienia przyda wam się to podsumowanie.
Jaka jest najciekawsza informacja ostatnich miesięcy? Harry Potter i
Przeklęte Dziecko pobiło nowy rekord sprzedaży biletów - w ciągu tygodnia(10 - 17 czerwca) zarobiła brutto 2 277 446 $. Jedna z naszych najwierniejszych czytelniczek(nie mogę zdradzić o kogo chodzi, ale jej nick zaczyna się na "W", a kończy na "ioletta") nie mogąc zrozumieć tego fenomenu skomentowała całą sytuację w następujący sposób: "fani są głodni bycia blisko z HP więc biorą nawet te ochłapy.".
Redakcja Proroka Niecodziennego doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak uwielbiacie PD i jak bardzo doceniacie jego obsadę. Niestety mamy dla was piorunującą informację, która doprowadzi was na skraj rozpaczy. Dnia 11 lipca br. Nicola Alexis ostatni raz wystąpiła w przedstawieniu w roli Hermiony Granger. Powody jej odejścia nie są znane. Zastąpi ją Franc Ashman.
Już za parę dni, za dni parę wezmę plecak swój i gitarę. Pożegnania kilku słów i do sklepu ruszę zdrów... W jakim celu? Odpowiedź nasuwa się sama - walczyć o zestawy Lego z Newtem Scamanderem*, które wchodzą do sprzedaży 1 sierpnia.
* - uwaga, zestaw zawiera jedną figurkę Newta Scamandera i jedną figurkę Jacoba Kowalskiego. Z załączonych klocków da się zbudować różne fantastyczne zwierzęta, a także walizkę Newta.
Brzmi jak coś o co trzeba powalczyć, prawda?
Pozostając w temacie zabawek. Za jedyne $20.97 możecie nabyć lalki kilku wybranych postaci ze świata Harry'ego Pottera. To cena, która trzeba zapłacić w Walmarcie. Oficjalnie lalki w Wielkiej Brytanii będą dostępne od września, ale już możecie zamawiać je na brytyjskim Amazonie za jedyne 24... funtów. Istnieje możliwość wysyłki do Polski. Jeżeli ktoś uważa, że to zbyt wygórowana cena to znalazłem tańszą - w pewnym irlandzkim sklepie z zabawkami możecie nabyć te lalki za jedyne 23.99. Prawda, że to lepsza oferta?
24 maja na Hay Festival of Literature & Arts, imprezie odbywającej się co roku w Walii opublikowano listę 100 najbardziej istotnych książek napisanych przez kobiety ostatniego wieku. Nie wiem co było istotnego w Więźniu Azkabanu, który jako jedyna książka JO trafił na tę listę. Może to po prostu ulubiona książka czytelników, bo to właśnie oni, a nie żadne jury, wybierali książki, które znajdą się na liście.
Czwarta książka o Cormoranie Strike'u nosząca tytuł Lethal White będzie dostępna w sprzedaży od 18 września 2018 roku. Ma ona opowiadać historię śledztwa, które Cormoran postanawia przeprowadzić po ucieczce z jego biura mężczyzny, który przyszedł z prośbą o pomoc w kwetii przestępstwa, które popełnił będąc dzieckiem. Przepraszam za takie długie zdanie - nie da się tego inaczej opisać.
To na razie tyle - cześć!
~ CoSieDzieje

Aneta02 to wschodząca gwiazda Gryffindoru i dzisiejsza bohaterka Mistrzów Galerii. Chociaż w naszej galerii dopiero zaczyna udostępniać swoje prace to zdążyła już zachwycić użytkowników chociażby rysunkiem z Insygniami Śmierci. Gryffonka w posługiwaniu się pędzlem jest coraz lepsza, myślę, że jeszcze nie raz nas zaskoczy. Poniżej znajdziecie kilka informacji odnośnie inspiracji i upodobań Anety.
Oglądając FanArty czuję się jak Hagrid, gdy: mówi Harry'emu, że jest czarodziejem, czyli podekscytowanie i nutkę niepewności.
Kiedy zaczynam rysować, jestem: w całkiem innym świecie.
W FanArtach innych ludzi szukam: natchnienia.
Najchętniej rysuję, używając: ołówka.
Gdy szukam natchnienia: obserwuję wszystko dookoła: naturę, ludzi i ich zachowania.
Moje prace traktuję jak: zabawę do szczęścia.
Opinia innych o moich pracach jest dla mnie: mało ważna, aczkolwiek zawsze słucham, co ludzie mają do powiedzenia na ich temat.
Kiedy skończę rysować, czuję: ogromną satysfakcję.
Moim wzorem do naśladowania w rysunku jest: nie posiadam owego wzoru.
Najbardziej się meczę rysując: człowieka. Jak się okazało przez przypadek, roboty rysuje mi się o wiele przyjemniej.
Najbardziej w FanArtach lubię: różne style wykonawców.
~ PaulaSmith, Sam Quest

Dzień dobry, witajcie i aloha! Na Hawajach 40 stopni w cieniu, pełne słońce i najlepsze dyskoteki. Śle serdeczne pozdrowienia!
A tak poważnie pogoda w to lato nas zaskoczyła swoją zmiennością lato - jesień, a czym zaskoczył nas nasz HPnet? Pozwolę sobie przypomnieć podsumowanie wydarzeń jakie ostatnio miały miejsce na stronie. Także wsiadajcie na naszą łódkę i popłyńcie z nami rzeką wydarzeń!
Na początek wspomnijmy o małych zmianach w wspaniałej redakcji strony. Jak wiemy nasza kochana Katherine_Pierce spakowała walizki z Hogwartu i wyjechała w dalekie strony! A tak naprawdę jak wiemy adminka zajmowała się Hogwartem od dwóch lat, ale jak to się mówi czasami trzeba coś zmienić. I tak też się stało. Kath spakowała rzeczy i wyniosła się ze swojego dormitorium admińskiego, żeby zrobić miejsce naszej drugiej kochanej admince PauliSmith! Czekamy z niecierpliwością na pomysły Pauli i mocno wierzymy, że razem z pomocą Wioletty i Sam rozkręci nasz superowy Hogwart jeszcze bardziej!
Co do Kath.. Nie myślcie, że nas zostawia. O nie nie. Rozpakowała swoje bagaże w newsach nad którymi teraz ona sprawuje piecze wraz z Śmierciojadkiem. Obu adminkom życzymy miłej pracy w nowych działach.
Na forum pojawiła się ankieta o aktywności użytkowników stworzona przez CoSieDzieje. Dlaczego została stworzona, to już sam CoSieDzieje wam wyjaśnił w poście. Na stronie faktycznie zauważamy spadek aktywnosći. Może wy macie jakieś pomysły czym jest to spowodowane? Ja wam powiem jedno. Nasza wyspa HPN jest najlepszą wyspą na całym internetowym świecie i ludzie przyjeżdżajcie na nią i zostańcie na dłużej! Osadniczy tryb życia jest najlepszy pamiętajcie.
Z ostatniej chwili!
Alette opuściła tratwę o nazwie "Redakcja" i z powrotem zasiliła szeregi Klusek. Wygląda na to, że Puchoni przegrupowują szeregi, czyżby kolejny Puchar należał do nich?
Tak kończy się nasza, krótka wycieczka po wydarzeniach, teraz wyskakujcie z łódki i lećcie na swoich miotłach dalej czarodzieje!
~ Scarllet

Wyobraźcie sobie, że jesteśmy w czasach prawdziwego boomu na serię o Harrym Potterze. W polskiej części internetu istnieją dwie największe i rywalizujące między sobą o fanów HP strony: HPnet i Hogsmeade. Obie mają dziesiątki aktywnych użytkowników, prześcigają się w publikowaniu ciekawych newsów i artykułów, rywalizują ze sobą we wszystkim. Obie chcą być uważane za tę najlepszą, największą stronę zrzeszającą polskich fanów Harry'ego Pottera.
A co jeśli nagle użytkownicy obydwu stron dostaliby szansę rywalizowania w turnieju? Gdyby HPnet i Hogsmeade wystawiło swoich reprezentantów i niech różdżki pójdą w ruch?
To prawie się zdarzyło...
W marcu 2013 roku administracja HPnet wpadła na pomysł takiego turnieju. Omawianie go rozpoczęto na tajnym forum admińskim na HPnecie, gdzie głównodowodzącym, jak się wydaje po poście Seferyna (Andrzeju, przedstawisz swój pomysł?), okazał się być sam A. Z kolejnych postów mogę śmiało wysnuć wniosek, że kwestie konkursu zostały początkowo obgadane na jakimś komunikatorze, zaś to, co udało mi się zdobyć z forum, jest jedynie marnym śladem działalności ówczesnej redakcji. Gne, orędowniczka porządku i konkretów, podsumowała dotychczasowo ustalone pomysły na zadania turniejowe:
- Puzzle i wskazówki poukrywane na stronie. Kwestia tylko tego, w co się te puzzle ułożą - fajnie by było gdyby kolejne zadania turnieju miały ze sobą jakiś związek (tak jak w książce - Potter zdobył jajo, które było wskazówką do kolejnego zadania).
- Jaka to melodia na facebooku albo inne zadanie związane z muzyką z filmów HP.
- Prezentacja w Power Poincie jako opozycja do założenia specjalnej podstrony (nie zgadniecie nigdy czyj to był pomysł...oczywiście, że A.). Wymyślimy kilka tematów - np. Zielarstwo, Magiczne Stworzenia, Śmierciożercy.... sama nie wiem. Niech robią barwne prezentacje o roślinkach itp.
Cała dyskusja opierała się na wymyślaniu zagadek, gdzie jedna płynnie prowadzi do kolejnej, tak jak to odbywało się w HP i CO. Aż tu nagle gne wypala z super pomysłem: treść zadania napisana w jakimś wymyślonym języku, a tłumaczenie pojedynczych słów języka będzie poukrywane na stronie. Skąd ten pomysł? Andrzej moim natchnieniem. A. muzą gne. To musiało się udać.
Dopiero po takiej burzy mózgów najodważniejszy z odważnych i najbardziej pyskaty, a więc idealny do tej roli, losiek13 postanowił skontaktować się w końcu z redakcją Hogsmeade i dowiedzieć czy w ogóle są chętni do takiej współpracy. Administratorzy wioski potrzebowali kilku dni, by się namyślić i zastanowić, czy to nie jest żadna podpucha. Jakoś tak zaufania między obiema stronami nigdy nie było za wiele ; ) A. podsumował ich decyzję w swoim stylu: Czyli pewnie będą próbowali ugrać jak najwięcej dla siebie ;]
Po zastanowieniu Hogsmeade zgodziło się na współpracę. W międzyczasie Seferyn z nudów wymyślił kolejny bonus do turnieju - nagranie śpiewu trytona do jednej z konkurencji. Fuerte szybko zaklepała sobie tę fuchę - no, ja na śpiew trytona pasuję idealnie. Też tak myślę, trytorzyco jedna!
W końcu na tajne forum HPnetu zawitała przedstawicielka Hogsmeade - SA Lady Holmes. Na starcie wyraziła obawę czy w ogóle znajdą się chętni użytkownicy do tak skomplikowanej zabawy. Redakcja HPnet na czele z A. i lośkiem wyraziła wiarę w swoich ludzi i zapewniła, że u nas będzie morze chętnych (przecież zawsze tak jest, prawda?^^).
Ostatnią sprawą było ustalenie selekcji chętnych, by wyodrębnić po jednym przedstawicielu z każdej strony, który się spisze, któremu będą odpowiadać terminy i nie zniknie w połowie konkursu, jak to się zdarza przy tworzeniu Proroka Niecodziennego (ekhm).
Podsumowując, sama idea turnieju między dwiema konkurencyjnymi stronami wydaje się być strzałem w dziesiątkę. Sama dyskusja na forum jest marna, ale dzięki temu widać, że tak naprawdę główne ustalenia zostały podjęte na jakimś komunikatorze/chacie. Dlaczego turniej nigdy nie doszedł do skutku? Powodów mogło być wiele, ale z tego, co udało mi się przeczytać, widać, że HPnet chciał, a Hogsmeade nie bardzo wierzyło w tą ideę. Jak byście się zachowali na miejscu ówczesnej redakcji - bylibyście ostrożni jak Hogs czy pełni dziecinnego zapału jak HPnet?
Z odmętów forum adminów nadawała dla Was:
~Angelina Johnson

Scarllet (Scar): Cześć, hej i czołem czarodzieje! Nie wiem jak wam, ale mi lato kojarzy się z ze słońcem, cytrynowymi sorbetami i lodami na patyku. A co za tym idzie z kolorem żółtym. A jak wiemy, żółty jest niejednoznacznie powiązany z naszym kochanym Hufflepuffem. Dzisiejszy wywiad przeprowadzimy ze znaną nam na całym HPnecie Paulą Smith. A skoro już mowa o Puchonach, to czy czujesz się jedną z nich?
PaulaSmith (Paula): Zdecydowanie czuję się kluską, ale uświadomiłam to sobie dopiero, kiedy trafiłam na HPneta. Myślę, że najważniejszym wyznacznikiem jest to, że lubię jeść i gotować. Ale w sumie jakby tylko tym tropem iść, to trzy czwarte strony było by w Huffie. W każdym razie uważam, że posiadam cechy domu borsuka, więc w moim przypadku tiara była nieomylna.
Scar: Jak wszyscy wiedzą, od dłuższego czasu na stronie jesteś adminką. Wiemy, że jakiś czas temu przejęłaś pieczę nad Hogwartem. Jak się z tym czujesz? I co planujesz w związku z tym? Może jakieś niebezpieczne i nielegalne ogniska w środku Zakazanego Lasu?
Paula: Nie zastanawiałam się długo nad przejściem do Hogwartu, bo bardzo polubiłam tę część naszej strony. Cieszę się, że akurat mi się to trafiło i mam nadzieję, że będzie mi dane zrobić tam fajne rzeczy. Przed nami wakacje, a więc i zmiany, bo nadchodzą mroczne czasy Insygniów Śmierci. Choć niewiele wiemy o tym, co działo się w szkole, to jednak przede wszystkim pojawią się nowi nauczyciele, myślę, że lekcje nie będą już tak lekkie i przyjemne, jak do tej pory. Czeka nas ciekawy rok i bitwa o Hogwart. Chciałabym, żeby ważne wydarzenia z książki zaistniały w naszym Hogwarcie i miały znaczny wpływ na bieg wydarzeń. Liczę, że użytkownicy zaangażują się w te działania, tak jak administracja.
Scar: Cieszymy się, że jesteś pozytywnie nastawiona do nowego działu, nad którym sprawujesz pieczę. Ale jak wiadomo, to wydanie jest wakacyjne, więc jakie są Twoje plany wakacje? Wysokie szczyty, czy raczej przyjemny ciepły piasek nad morzem? A może jeszcze coś innego?
Paula: Moje wakacyjne plany to praca. Jak wiecie, jest to dla mnie najbardziej gorący okres w roku - śluby, sesje plenerowe, jest tego masa. Z wyjazdów to pewnie jakieś wypady nad pobliskie jeziora, ale tak naprawdę najlepiej odpoczywam w zaciszu domu, swojego ogrodu, który uwielbiam pielęgnować i podziwiać. Wystarczy mi cisza, śpiew ptaków, zabawa z psem, wtedy czuję się na maksa zrelaksowana.
Scar: Gdybyś jednak mogła zrobić sobie przerwę w pracy i wybrać się na Ulicę Pokątną podczas przerwy wakacyjnej, zrobiłabyś to? Co według Ciebie mogłoby się tam dziać? I co byś tam najchętniej sfotografowała?
Paula: No pewnie, że bym wyskoczyła na Pokatną! Uwielbiam fragmenty Więźnia Azkabanu, kiedy Harry mieszka w Dziurawym Kotle i całe dnie spędza w tym zaczarowanym świecie. Myślę, że tak jak i on, chciałabym poznać każdy sklep (szczególnie z miotłami i braci Weasleyów), zobaczyć imponujący Bank Gringotta, zjeść lody Floriana Fortescue (choć pewnie nie miałabym ich za darmo, jak Harry), kupić szaty u Madame Malkin. Uwielbiam takie retro rzeczy i fajnie by było zgarnąć parę eliksirów na półeczkę do domu, czy też kociołek. No jest tego mnóstwo, na pewno bym się tam nie nudziła. Jeśli chodzi o zdjęcia, to fascynują mnie szyldy sklepów na Pokątnej. Wyobrażam sobie, że każdy ma swój niepowtarzalny styl i nawiązuje do tematyki miejsca, na pewno bym je uwieczniła na swoich zdjęciach. No i witryny sklepów. Ruchome, kolorowe. Ależ się rozmarzyłam...
Scar: Wspomniałaś o tylu fascynujących sklepach na Pokątnej. Czy jest jakiś sklep, który fascynuje Cię bardziej niż te pozostałe? Do którego weszłabyś najpierw?
Paula: Myślę, że nie będę oryginalna i w liście startowej na pierwszym miejscu znalazłby się sklep Weasleyów. Uwielbiam ich bombonierki lesera i fragmenty kiedy ludzie całymi ekipami wychodzą z lekcji Umbridge.
Scar: Skoro jesteśmy już przy tej handlowej części naszej magicznej ulicy, to jak myślisz, czy uczniowie Hogwartu mogli podejmować prace wakacyjne w sklepikach, tak jak jest to w naszym świecie?
Paula: Wydaje mi się to nie do końca możliwe, już tłumaczę dlaczego. Świat czarodziejów nie jest może ogromny, ale wcale nie taki mały. Myślę, że miejsc pracy dla dorosłych czarodziejów nie było za dużo, a co dopiero upchnięcie gdzieś tam jeszcze młodych czarodziejów. No i w końcu uczniowie Hogwartu przez cały rok szkolny byli poza domem, więc myślę, że spędzali czas wakacji raczej w rodzinnym gronie, szlifując grę w Quidditcha i wcinając czekoladowe żaby :)
Scar: Czy według Ciebie uczniowie w czasie wakacji spotykali się ze sobą, na przykład na jakichś domówkach? Organizowali imprezy w Pubie pod Trzema Miotłami albo Świńskim Łbie.
Paula: Myślę, że uczniowie nie robili jakiś większych imprez w wakacje. Może ktoś wyprawiał urodziny czy coś takiego, ale nie widzę szalonych imprez w Pubie pod Trzema Miotłami z uczniami w roli głównej. Takie rzeczy dzieją się w trakcie roku szkolnego w kuchni, pokojach wspólnych, więc myślę, że uczniowie Hogwartu nie mają jakiego deficytu zabawy.
Scar: A gdybyś to Ty miała wyprawić jakąś niesamowitą imprezę na skale opisania w Proroku Codziennym, to kogo byś na nią zaprosiła? Nie licząc oczywiście naszej wspaniałej wspólnoty (parafialnej) HPnetowej.
Paula: Jeśli impreza miałaby być opisana w Proroku to zaprosiłabym Ritę i Wybrańca. W końcu nic się tak dobrze nie sprzeda, jak tekst o pijanym Harrym Potterze, a Rita zrobi to najlepiej.
Scar: Nie wiem jak wam, ale mi wakacje nieodłącznie kojarzą się z jakimś wyjazdem, zwiedzaniem. Gdyby była możliwość zwiedzenia jakiejś szkoły - nie wliczając Hogwartu - każdego zakamarku, każdej sali, komnaty, to którą szkołę byś wybrała?
Paula: Na takie niezwykłe zwiedzanie wybrałabym Cambridge i uniwersytet Harvarda. Ciekawa jestem jak on wygląda na żywo. W filmach jest zawsze tak wspaniale pokazany i zastanawiam się, czy zrobiłby na mnie takie samo wrażenie, gdybym stanęła na przeciwko jego bram. Ma niezwykłą architekturę, wielki kampus, no byłoby co oglądać i fotografować
Scar: No i na sam koniec spytam, czy jako opiekunka naszego Hogwartu na stronie masz jakieś plany na tą przerwę wakacyjną? Będzie się coś działo czy raczej cisza, spokój i odpoczynek?
Paula: Przerwa wakacyjna w Hogwarcie nie zapowiada się spokojnie. Nastaną groźne czasy. Po ulicach bezkarnie będą się przechadzać Śmierciożercy, sklepy na Pokątnej będą się zamykać. Zabawnie to tam nie będzie...
~ Scarllet

W najnowszym numerze na tapecie ulica Pokątna - pełna magii, dla wielu z nas wymarzone miejsce wakacji. Zastanawiając się, jak ugryźć ten temat na forum od razu pomyślałam o swoim pierwszym wejściu do tego niezłego miejsca, gdy tak jak Harry Potter, byłam zauroczona każdym zakątkiem, Nimbusem dwa tysiące, białą sową i sklepem z różdżkami. I tak dotarłam do tematu dotyczącego pierwszej części przygód początkującego czarodzieja.
Zagłębiając się w temat troszkę się zasmuciłam - spora liczba osób twierdziła, że książka jest dziecinna i wymieniała to, jako wadę. A czyż większość z nas nie była dziećmi, gdy zaczynała czytać Harry`ego Pottera? Na szczęście zdania były podzielone i chciałabym Wam pokazać, jakie wady i zalety nasi użytkownicy wskazali w pierwszym tomie.
"Harry jako jedenastolatek zabija Quirella i co? I nic. Nie ma nawet wyrzutów sumienia. No może przesadzam, ale gdyby był ukierunkowany moralnie tak, jak należy, to pojawiłaby się w nim chociaż refleksja na ten temat. A tu ani widu, ani słychu. Wielki Potter jest mordercą i dobrze mu z tym. Cudowny przykład dla dzieci."
Choć uważam, że jedyny zdecydowanie przesadził, to ciekawa jestem Waszego zdania na ten temat. Czy Harry nie miał kręgosłupa moralnego? Wild_child stwierdza, że Harry Potter i Kamień Filozoficzny jest najnudniejszą częścią (serio, serio?), a Mikasa nie wierzy, że "troje jedenastolatków (dzieci) byłoby w stanie przejść przez tor przeszkód wymyślony przez tęgie głowy Hogwartu. To się po prostu nie klei..."
Na szczęście są w mniejszości (!), bo na naszym forum nie brak głosów pełnych emocji i zachwytu nad nowo poznanym światem. Dla wielu z Was ważne jest to pierwsze spotkanie z magią, którą wyczarowała J.K. Rowling. EmilyWright napisała tak: "Podobał mi się zwłaszcza rozdział, w którym Hagrid opowiada Harry'emu o jego przeszłości, Voldemorcie i rodzicach. W tej części zapoznajemy się ze wszystkimi bohaterami." Popiera ją zdecydowanie Angelina Johnson "Człowiek czytając, wprowadza się w ten świat magii, który go zachwyca. I mnie on zachwycił po raz kolejny, a nigdzie tak dobrze nie jest on opisany, jak właśnie w tej części."
Ja należę zdecydowanie do drugiej grupy, która z sentymentem wraca do tych prostych, ale niezwykle plastycznych opisów. Gdy dowiadujemy się kim są mugole, zwiedzamy tajemniczy Zakazany Las i razem z trójką bohaterów stawiamy czoła Temu Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać.
A Wy? Jak wspominacie swoje pierwsze spotkanie z Harrym, Ronem i Hermioną? Możecie podzielić się swoimi przemyśleniami w tym temacie.
~ PaulaSmith

...Bo wakacje są od tego, żeby bawić się... żeby bawić się... na całego!
Taaak, wakacje rozpoczęte, rok szkolny w końcu zakończony, choć w odrobinę innym stylu niż zazwyczaj. Albus Dumbledore został zamordowany, a żałoba wśród uczniów trwała całe... kilka godzin. Cóż, ponury nastrój w związku z przejęciem władzy przez niejakiego "Czarnego Pana", też nie wpływa zbyt negatywnie na uczniów tej jakże zacnej placówki naukowej.
Część bawi się za granicą, część bez obaw przemieszcza się po Pokątnej lub Hogsmeade, jak gdyby nigdy nic. Wojna? Jaka wojna? Przecież są WAKACJE! Uwielbiam Was kochani, za prawidłowe ustawianie priorytetów. Dzięki temu, że Wasi rodzice nie kochają Was na tyle by ukrywać Was w domach w trosce przed porwaniem/zamordowaniem czy coś, mogę Was śledzić i dostarczyć światu kilka pikantnych ploteczek <3 Pozdro dla Waszych rodziców.
Zacznijmy może od dalekich krajów, w których dzieje się kilka fajnych rzeczy. Dokąd w tym roku wybrali się uczniowie? Argentyna, w której bawią się Wioletta (znana z romansu, z którymś tam Weasley'em - nie mam pojęcia, z którym), Pola (to ta od Maruca) i Liv (Aliv <33333). Ich życie tam toczy się wokół życia miłosnego... Poli. Wiem, szok. Niestety nie ma tam nic ciekawego, standardowe złamanie serca z "miłości". Wiecie, historia pt. "ze mną grozi Ci niebezpieczeństwo, muszę pozwolić Ci odejść". Powiem Wam, że jestem tym zachowaniem zniesmaczona. W Argentynie roi się od pięknych opalonych półbogów, a te nawet nie próbują udawać zainteresowanych.
We Włoszech, dwójka najbardziej nienawidzącego się rodzeństwa, oddawała się przyjemnością dnia codziennego. Trochę śledziłam losy tej dwójki i całym sercem stoję po stronie Giulii. Trzymaj się kochana! Jakby mój brat miał takiego bzika na punkcie tych zawszonych potworów i na dodatek trzymał je w domu, też bym go nienawidziła. W razie, nie żebym Cię podpuszczała, możesz nasłać na niego Śmierciożerców, ponoć można ich spotkać na każdym rogu.
Dobra, myliłam się, żadne fajne rzeczy nie dzieją się za granicą u naszych znajomych. Wróćmy więc może do Anglii, gdzie chyba wypatrzyłam kolejny, tym razem dość kontrowersyjny romans. Po Seferynie mieliśmy długą przerwę z tęczowymi obrazkami w naszej magicznej społeczności. Jednak wydaje mi się, że Cole i Nicholas starają się to zmienić. Na własne oczy widziałam, te nieśmiałe spojrzenia, trzymanie się za rękę i głupią siostrę, która przerwała romantyczny nastrój. Bawcie się dobrze chłopcy i nie dajcie się światu.
Kilka dni temu Sam (będzie nam Cię brakować, kochana Wariatko) na kilka godzin zupełnie zapomniała o tym, że ma chłopaka. Powodem był tajemniczy przystojniak, który z łatwością zamotał naszej wspaniałej Łamadze w głowie. Gorsze wrażenie na Quest, zrobiła siostra przystojniaka, która śmiała nie docenić prób uratowania jej życia. Sam, widok Twojej "reanimacji" był najlepszym co widziałam w ostatnim czasie. Dlatego w tym numerze nagroda dla "ulubieńca HG" ląduje bezkonkurencyjne u Ciebie. Za ostatnią akcję ale i za całokształt. Nikt tak jak ty, nie dostarczał mi rozrywki przez ostatnie lata. Buziaczki ;*
To wszystko w tym numerze, wakacje dopiero się rozkręcają, więc liczę na to że w następnym wydaniu będą mogła przekazać Wam coś naprawdę super, a nie tylko nic nieznaczące informacje. Rozrabiajcie i NIE PRZEJMUJCIE SIĘ REŻIMEM!
~ XoXo
HogwartGirl

Jak zapewne pamiętacie w tym dziale umieszczamy dwa fanarty z naszej galerii, wybrane z nadesłanych przez Was propozycji, a wy wybieracie najlepszy poprzez głosowanie. Osoba, która wyśle wygrany fanart zostaje nagrodzona punktami.
Poprzedni pojedynek zostaje bez rozstrzygnięcia.
Nadszedł czas na kolejny pojedynek, na wybrany fanart możecie zagłosować w komentarzach podając numer FanArta.
Tytuł tego pojedynku to Harry Potter.


Tematem kolejnego pojedynku jest... Hermiona Granger.
Czekam na Wasze sowy z propozycjami.
~ Pan Prorok













A teraz zapraszam was w drodzę do odkrycia nieznanego, waszej przyszłości...
Jak przystało na pierwszy znak zodiaku, jesteś idealnym przodownikiem w wakacyjnych przygodach. Nocny spacerek po Nokturnie, próba pogłaskania trzygłowego Puszka czy szalona gra w butelkę z centaurami? Dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych. Te wakacje będą zdecydowanie wyjątkowe. O ile się o to postarasz.
Uważaj na: rudowłosych bliźniaków, będą próbowali Cię we wszystkim prześcignąć.
Jesteś uparty i uwielbiasz wygrzewać się w letnim słońcu. W te wakacje będziesz miał niepowtarzalną okazję do wielu kąpieli słonecznych, o ile pogoda dopisze, a Ty nie będziesz miał innych obowiązków. Pamiętaj jednak, że czasami warto ruszyć się z łóżka i pohasać po łąkach z jednorożcami.
Twoja szansa: przypływ gotówki, ale tylko wtedy gdy pracujesz lub masz urodziny. Nic nie przychodzi samo z siebie.
Prawdziwy czarodziej spod tego znaku uwielbia intelektualne dysputy do białego rana. Potrafisz być duszą towarzystwa, ale szybko się nudzisz, dlatego polecam w te wakacje udać się do Hagrida. Z nim nuda Ci nie grozi, a na pewno znajdziesz w nim ciekawego kompana do rozmowy. Szczególnie po kieliszeczku czegoś mocniejszego.
Skoncentruj się na: chociaż jednej rzeczy, chociaż przez chwilę... zresztą kto by się przejmował?
Idzie rak nieborak, jak uszczypie będzie znak! To kwintesencja Twojej osoby. Jesteś osobą wrażliwą, czasami wycofaną, ale gdy tylko coś Ci się nie podoba potrafisz zamanifestować swoje zdanie. W te wakacje czeka Cię szalona miłosna przygoda, jeżeli tylko spotkasz odpowiednią do tego osobę i pozwolisz sobie na odrobinę szaleństwa.
Unikaj: wielkich pająków, trzygłowych psów i psychopatów dążących do zawładnięcia światem czarodziejów. No chyba, że życie Ci niemiłe.
Uwielbiasz być w centrum uwagi i, jak przystało na lwa, czerpiesz z życia pełnymi garściami, dlatego też cotygodniowe karaoke w Trzech Miotłach będzie dla Ciebie idealną rozrywką. Wszak kto nie lubi słuchania fałszujących ludzi i wmawiania sobie, że do nich nie należy?
Te wakacje będą należały do Ciebie, o ile wszystko ułoży się po Twojej myśli.
Szczęśliwa liczba: 1000000000 o ile jest to Twój stan konta, w przeciwnym razie nic Ci po niej.
Jesteś idealną osobą do małżeństwa, ale nie z inną Panną (chociaż czy ktoś się tym sugeruje przy wyborze partnera życiowego?). Chociaż uwielbiasz sprzątać, planować i segregować, opuść chociaż na chwilę kantorek Snape'a i daj się ponieść szaleństwu. Nudne zajęcia dobre są na zimowe wieczory, w te wakacje pozwól sobie na przeżycie przygody. Jednak odpowiedzi na to w jaki sposób nie szukaj tutaj.
Miłość: jeżeli już ją masz to super, jeżeli nie masz to nie martw się. Póki nie nadasz temu słowu znaczenia, niczego nie tracisz.
Nie lubisz konfliktów, a Twoim spełnieniem marzeń jest pełna harmonia i równowaga? W takim razie jesteś książkowym przykładem Wagi. Bez względu na Twoją wagę masz szansę przeżyć magiczne dni gdziekolwiek się znajdziesz, wystarczy do tego sprawna różdżka i osoby z którymi lubisz spędzać czas.
Pamiętaj o: robieniu zdjęć, po latach Twoje wnuczęta będą chciały być takie jak Ty. No chyba, że jesteś okropną osobą.
Twój wnikliwy umysł i determinacja pozwolą Ci w te wakacje znaleźć złodzieja wiśniowego ciasta Floriana Fortescue i okulary Twojej babci. Poważnie zastanów się nad pracą aurora, wszak taki potencjał nie może się zmarnować. Wakacje to idealny czas na rozwinięcie swoich dedukcyjnych zdolności. Zawsze znajdzie się ktoś kto czegoś szuka.
Nie zapomnij: Nawadniać organizmu. W zdrowym ciele, zdrowy duch!
Ludzie uwielbiają spędzać z Tobą czas. Twój optymizm i poczucie humoru sprawiają, że każdy chce spędzić te wakacje właśnie w Twoim towarzystwie, no chyba, że jesteś wyjątkowym nudziarzem. Jednak jako osoba otwarta na świat na pewno zapamiętasz ten czas na zawsze, o ile nie stracisz pamięci w wyniku źle rzuconego zaklęcia. Wszak wszystko się może zdarzyć...
Nie słuchaj: złej muzyki i głupich pomysłów jakie wpadają Ci do głowy po kilku głębszych.
Jesteś ambitnym człowiekiem i stoisz twardo na dwóch nogach. Zazwyczaj, czasami zdarza Ci się wracać do domu w mniej stabilnej pozycji, ale podobno liczy się to jak się zaczyna, a nie kończy, prawda? Te wakacje będą więc dla Ciebie szansą na szalone imprezy w dobrym gronie i wiele niestabilnych powrotów. Tylko nie dosiadaj Hipogryfa w takich sytuacjach. Mają wbudowany alkomat
Twoje motto: Lata się na miotle, nie na drabinie.
Jeśli lubisz przekraczać granice i próbować nowych rzeczy, pozwoli Ci to przeżyć te wakacje w sposób wyjątkowy. Pamiętaj jednak, że nie wszystkiego warto próbować. Nie wierzysz? Spytaj Umbridge czy warto obrażać centaury. Najbliższe miesiące będą idealną okazją do popracowania nad własnym wyglądem. Trochę opalenizny prawie nikomu nie zaszkodziło... chyba.
Porada na dziś: Pamiętaj czarodzieju młody, wlewaj zawsze płyn do kąpieli do wody.
Twoja intuicja Cię raczej nie zawodzi, dlatego słuchaj jej. Kto zna Cię lepiej niż Ty sam? No właśnie. Ten wakacyjny czas spędź więc nad spełnianiem swoich potrzeb i zachcianek, ale pamiętaj o granicach rozsądku. Przecież głupio byłoby stracić rękę, bo zachciało Ci się wkładać ją w nie odpowiedni otwór testrala, prawda?
Twój szczęśliwy kolor: kolor galeonów w Twoim portfelu.
~ Sam Quest przy współpracy z wróżbitą Maciejem i Sybillą Trelawney.

Pierwszym konkursem przygotowanym w dzisiejszym numerze jest "Gdzie jest Funky!" Waszym zadaniem będzie odnalezienie poniższych figurek na obrazku. Za każdą znalezioną figurkę można zgarnąć 5 punktów na konto, za znalezienie wszystkich bonusowe 10 punktów. 40% całości powędruje na konto domu.


~ Hermionka78

~ Zireael

Oto podpowiedzi:
- byłam kiedyś w redakcji Proroka,
- w innym numerze byłam bohaterką jednego z działów,
- mój nick nie ma nic wspólnego z moim imieniem.
Jeżeli wiecie kim jest zaginiony sim ślijcie sowy do Pana Proroka.
~ PaulaSmith, Sam Quest

Jesteś zapalonym komentatorem? Lubisz wyrażać swoje zdanie, a Konstruktywna Opinia to twoje drugie imię (swoją drogą, bardzo dziwne!)? A może wolisz w komentarzach rzucać łajnobombami? Zapraszamy do Karczmy pod Parchatym Trollem, gdzie jeszcze dostaniesz za wszystko kufel na zdrowie! Parchy i trollowy zapaszek będą twoim dodatkowym atutem.
Serdecznie pozdrawiam Wakacyjną Upiologię - ta (chyba już nie) wydziedziczona.
Serdecznie pozdrawiam (już nie) adminkę Alette! Obyś spełniła swoje obietnice! Do zobaczenia na sb, robaczku!
Kubek i krnabrny to najfajniejsi czarodzieje w Hogwarcie! XOXO
Pozdrawiam i życzę miłych wakacji dla wszystkich HPnetowiczów!
~Tomasz Problem?
Szukam zagubionej siostry, Christiny. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, niech zgłasza się na sowią pocztę w Szczecinie.
Sprzedam jednorożca. Tanio!

A teraz coś, na co wszyscy czekali. Rozdajemy punkty!
W poprzednim numerze Proroka do rozwiązania były trzy zadania. Pierwszym z nich była krzyżówka. Prawidłowych odpowiedzi udzielili Nahemia, Nieoryginalna, Aneta02, Nicram_93 i Rue Riddle. Udzieliłyście odpowiedzi na wszystkie pytania. Za każdą poprawną odpowiedź otrzymujecie po 5 punktów na konto plus bonusowe 10 punktów za hasło główne. Łącznie zdobyłyście po 50 punktów.
Następnym zadaniem było rozszyfrowanie szyfrów ( ;) ). Za każde prawidłowe hasło zgarniacie 30 punktów na konto, dodatkowo 5 punktów za wskazanie kto jest autorem cytatu. 140 punktów zdobywa Nieoryginalna, Aneta02 i Nicram_93, 120 punktów zgarnia Nahemia, blad logiczny zdobył 100 punktów, a Hermionka78 30 punktów.
Ostatnim zadaniem był quiz wiedzy o Huncwotach. Za każdą prawidłową odpowiedź można było zdobyć 5 punktów, bonusowe 20 punktów przy prawidłowej odpowiedzi na wszystkie pytania. Nieoryginalna i Aneta02 odpowiedziały bezbłędnie na wszystkie pytania i otrzymują po 105 punktów. Nicram_93 i Nahemia udzielili jednej odpowiedzi błędnej i zdobywają w ten sposób 80 punktów, blad logiczny odpowiedział prawidłowo na 15 pytań i na jego konto ląduje 70 punktów, a Rue Riddle dostaje 60 punktów.
Przy każdym zadaniu, 40% całości otrzymujecie na konto domu.
Dodatkowo osoby, które przesłały swoje propozycje screenów z sb otrzymują po 5 punktów za każdy na konto, 40% na konto domu.
Wszystkie punkty zostaną przyznane jeszcze dzisiaj.
Gratulacje!


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Krnabrny
, chociaż może wynikać z tego, że trochę ciężko ugryźć i opisać "techniczną" stronę tekstu. Generalnie jeszcze dwie uwagi - przejrzałem pobieżnie niektóre wcześniejsze teksty CoSieDzieje w tym dziale i wydawały się nieco lepsze oraz chyba "Archiwalni" mają to do siebie, że dość rzadko zwraca się uwagę na pozytywy tekstu co może warto by zmienić 

Sam Quest
.
Alette

A.

Puchar nasz! Kluski górą! (Będę tak chyba w pozdrowieniach wysyłał od następnego!) Huff-Huff-Hufflepuff!
Tak się dba o czytelnika! Mamy się nie lenić i szukać! Dobry przekaz podprogowy. Ciekawe czy jeszcze gdzieś został zastosowany taki motyw.

Nicholas już uznany za geja... Szybko poszło
Mam dobre oko i wyczuwam takie rzeczy na odległość ~HG
Gratuluję oka. Okulista?
Nie wiem czemu, ale wyjątkowo mało humoru w tym numerze proroka
Nadal wydziedziczona i tak niechaj zostanie
Konkursy dosyć fajne więc chciałabym wziąć w nich udział i pewnie wezmę. Brawo, dobra robota redakcjo!