Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer stworzyli: Sam Quest, Takoizu, Krnabrny, CoSieDzieje, Angelina Johnson, Aneta02, monciakund...
>> Czytaj Więcej

Pojedynki czarodziejów

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaania potter

O sposobie rozwiązywania sporów w świecie czarodziejów
>> Czytaj Więcej

Która wiedźma? - tes...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Test zamieszczony na Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Życie i kłamstwa Alb...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Powstanie biografii Albusa Dumbledore'a napisanej przez Ritę Skeeter
>> Czytaj Więcej

Miecz Godryka Gryffi...

Kategoria: Magiczne przedmioty
Autor: Prefix użytkownikaania potter

Kilka słów o tajemniczym mieczu legendy Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Buchorożec

Kategoria: Stworzenia
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Buchorożec to jedno z magicznych stworzeń znanych głównie z filmu "Fantastyczne Zwierzęta i jak j...
>> Czytaj Więcej

14 lat HPnet!

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaRebecca Conran

Raport z najgorętszych urodzin w roku
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Precedens

Tytuł: Precedens
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter<br /> Postacie: Tiara Przydziału, Godryk Gryffindor, Helga Hufflepuf, Rowen...
>> Czytaj Więcej

Mój całkiem wła...

Tytuł: Mój całkiem własny dziadek
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter Postacie: Albus Severus Potter, Harry Potter, Severus Snape Gatunek: Minia...
>> Czytaj Więcej

Zdjęcia

Tytuł: Zdjęcia
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter Postacie: Harry Potter, Petunia Dursley Gatunek: Obyczajowe/miniaturka
>> Czytaj Więcej

Trochę odwagi

Tytuł: Trochę odwagi
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaLegere_Libris

Fandom: Harry Potter Pairing/postacie: Nuna, Luna Lovegood i Neville Longbottom Rodzaj: miniatu...
>> Czytaj Więcej

Czy pozostała c...

Tytuł: Czy pozostała choć nadzieja?
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Stłamszony nienawiścią i strachem Hogwart. Niepewność i panika ogarniająca mieszkańców zamku nie ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Ostatnia Wiecze...

Tytuł: Ostatnia Wieczerza Hovertów
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Ostatni wieczór szanowanej rodziny Hovertów. I nie tylko ich.
>> Czytaj Więcej

Ku chwale!

Tytuł: Ku chwale!
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Ku chwale najpotężniejszego z domów oczywiście :D
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikapandi887 (Najsprytniejszy wsród Ślizgonów)
Łącznie na portalu jest
44,630 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,065
Dodanych newsów: 10,167
Zdjęć w galerii: 21,326
Tematów na forum: 3,739
Postów na forum: 315,087
Komentarzy do materiałów: 220,381
Rozdanych pochwał: 3,242
Wlepionych ostrzeżeń: 4,152
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 610
uczniów: 3347
Hufflepuff
Punktów: 829
uczniów: 3307
Ravenclaw
Punktów: 609
uczniów: 4033
Slytherin
Punktów: -5
uczniów: 3407

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
13% [19 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
8% [12 głosy]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
18% [26 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
9% [13 głosy]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
6% [9 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
10% [14 głosy]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
5% [7 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
30% [43 głosy]

Ogółem głosów: 143
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 27.05.2020 o godzinie 01:41 w Sowiarnia
Personel Pomona Sprout ostatnio widziano 25.05.2020 o godzinie 19:50 w Sowiarnia
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 24.05.2020 o godzinie 22:37 w Sowiarnia
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 24.05.2020 o godzinie 16:39 w Klasa Starożytnych Run
Personel Pomona Sprout ostatnio widziano 23.05.2020 o godzinie 22:35 w Sowiarnia
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 23.05.2020 o godzinie 21:48 w Sowiarnia
[NZ] W poszukiwaniu lepszego jutra
Laura, młoda dziewczyna, zaczyna swoją przygodę w Hogwarcie po przeniesieniu z Ilvermorny. Poza edukacją i poznawaniu nowych przyjaciół, ma jednak pewien sekret i misję, która może zmienić losy historii...
Autor: Prefix użytkownikaLauraB
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 423 razy.
Rozdziały: [1], [2].
Rozdział 1 - Ratunek
Pierwsza przygoda. wszystkie opowiadania pod adresem: https://w-poszukiwaniu-lepszego-jutra.blogspot.com/
Dwie kobiety patrzyły na siebie targane emocjami. Starsza z nich martwiła się o młodszą, nie wiedziała w jaki sposób przekazać informacje. Nie wiedziała także jak wszystko się dalej potoczy, czy się uda? Młodsza zaś nie do końca rozumiała co zaraz ma nastąpić, przeczuwała jednak, że to będzie spora zmiana w ich i tak już niepoukładanym życiu. Czuła, że zaraz dowie się, gdzie tym razem je wywieje. Nie myliła się, chociaż połowicznie.

- Jesteś pewna? Przecież mogę tu zostać. Dam sobie radę, gdy ciebie nie będzie, przerabiałyśmy już to! - wykrzyknęła usłyszawszy rewelacje.

- Wiem, kochanie. I nie wątpię, że poradziłabyś sobie. Jednak także tutaj zaczyna robić się niebezpiecznie. Ich macki sięgają za daleko... Pojedziesz do ciotki Elizabeth. Ona się tobą zajmie. Przecież macie dobry kontakt, prawie jakbyś miała starszą siostrę - powiedziała, po czym pozwoliła sobie na uśmiech, choć wiedziała, że to i tak na niewiele się zda. - Poza tym zawsze mnie pytałaś o moją przeszłość, o młodość, o Hogwart, Anglię, nie chcesz tego sama zobaczyć?

- Oczywiście, że chcę. Ale chciałabym poznawać to razem z tobą! - krzyknęła dziewczyna, choć wiedziała, że sprawa jest już przesądzona. Pojedzie do ciotki, która w istocie mentalnie zbliżona była do nastolatki aniżeli do dorosłej, odpowiedzialnej czarownicy. Owszem, lubiła ją, nawet bardzo, ale na litość boską, ona miała się nią zająć i wprowadzić w całkowicie nowy świat! W obcym kraju, w nowej szkole, w całkowicie nowym świecie!

- Gdy tylko będę mogła, wrócę. I gdy tylko będziesz mnie potrzebować, wrócę. Przecież masz Leię, możesz przesłać nią wiadomość, sowy są mądre, zawsze znajdą adresata. A ja zawsze znajdę ciebie, zawsze. A jak już wrócę, tak na dobre, to mam nadzieję, że już zawsze będziemy razem. We trójkę - powiedziała. Młodsza z nich westchnęła. Z jednej strony za nic nie chciała puścić matki na tę wyprawę, choć wiedziała, że jakakolwiek dyskusja mija się z celem. Gdy Gabrielle coś postanowi, nic nie stanie jej na drodze. Druga sprawa, to ostatnie zdanie, w którym pokładała tak duże nadzieje...

- Wierzysz w to? To wszystko może się udać? - zapytała z nadzieją ale i z powątpiewaniem.

- Tak. Obiecuję ci to.

- Dobrze... A więc kiedy wyjeżdżam? - zapytała zrezygnowana.

- Pojutrze. A za tydzień będziesz już w Hogwarcie. Ciotka wszystko wie. Załatwiłam już też wszystkie formalności z dyrektorem, wiesz, że dobrze z nim zawsze żyłam. I jestem przekonana, że odnajdziesz tam wszystko o czym słuchałaś ode mnie przez lata. I niesamowitych nauczycieli, i najlepszych przyjaciół - powiedziała z pewnością w głosie.

- Na pewno nie takich jak ty miałaś...

- To się okaże - powiedziała z błyskiem w oku.

- Co masz na myśli? - zapytała zaskoczona córka.

- Zobaczysz. Nie chcę uprzedzać faktów.

-Mamo! - fuknęła z pretensją w głosie. - Mogłabyś czasem zdradzić coś ze swoich wizji! Tym bardziej, jeśli to dotyczy mnie.

- Dobrze wiesz, że przepowiednie niekoniecznie się sprawdzają. Zwłaszcza, jak człowiek pokłada w nich zbyt duże nadzieje - powiedziała tajemniczo. Istotnie, nie chciała nic zdradzać, jednak jej przeczucia zazwyczaj się sprawdzały, Zwłaszcza te pozytywne.

- No niech ci będzie... Ale jak nie to, to opowiadaj mi jeszcze raz o Hogwarcie. Muszę się tam odnaleźć! A skoro to nastąpi tak szybko, proszę o przyspieszony kurs i wspomnienia - powiedziała głosem nieznoszącym sprzeciwu.

- Dobrze, niech więc będzie, że najbliższe wieczory poświęcimy na wspomnienia i dobre rady. Ale później już sam optymizm, tak?

- Obiecuję - odparła niewinnie. Starała się wciąż uśmiechać, jednak miała ogromne obawy przed tym co ją czeka.




Rozdział 1 - Ratunek


Młoda szatynka z zachwytem rozglądała się dookoła. Niby znany jej świat, a jednak całkowicie coś nowego! Anglia, stary świat... Coś w tym musi być!

- Ciociu, tu jest niesamowicie! Ja wiem, nie powinno mnie to zaskakiwać, w końcu byłam już w szkole magii, ale Stany to nie to samo. Tu jest jakby... bardziej autentycznie - paplała oczarowana.

- Wiem, o czym mówisz. Moja pierwsza wizyta na Pokątnej wyglądała podobnie. Ale, ale. Umawiałyśmy się na coś, tak? Nie mów do mnie ciociu, to mnie postarza! - powiedziała z udawanym oburzeniem. Dała młodej chwilę na oswojenie się i zachwyt nowym miejscem.

- Nie bój się, wyglądamy jak siostry - powiedziała słodko, choć nie spojrzała nawet na ciotkę, skupiona w pełni na magii, która ją otaczała. Chodziła od witryny do witryny. Jej wzrok spoczął dłużej na sklepie miotlarskim. Nie była mistrzynią latania, choć quidditch od zawsze ją fascynował. Elizabeth uznała, że skoro jej siostrzenica chwilowo odcięła się od świata, można zrobić przerwę w sprawunkach do szkoły, a ona może wpaść na kawę imbirową do pobliskiej kafejki. Tym bardziej, że dostrzegła za ladą przystojnego czarodzieja z którym ostatnio poznała się w okolicznym pubie. Żal byłoby nie wykorzystać okazji, tym bardziej, że z dziewczyny i tak nie ma póki co pożytku. Przecież obie mogą korzystać z uroków Pokątnej!
Młoda dziewczyna w swym zachwycie zaczęła oddalać się coraz bardziej, skoro ciotka dała jej wolną rękę. Po jakimś czasie jednak się zapędziła, dotarła bowiem do jakiejś dziwnej ulicy. Już nie tak kolorowej i tętniącej życiem, a ponurej i emanującej bólem oraz złem. Zaczęła się wycofywać, jednak idąc tyłem natknęła się na przeszkodę. Tą przeszkodą okazał się przystojny blondyn, któremu jednak nie patrzyło dobrze z oczu.

- A kto to się zgubił w tych jakże niebezpiecznych rewirach? - zakpił, wpatrując się w wyraźnie zagubioną dziewczynę. Spodobała mu się z tymi swoimi gęstymi czarnymi włosami, niesamowicie błękitnymi oczami oraz pewnym zacięciem malującym się na twarzy, pomimo nie najlepszej dla niej sytuacji. Zaciekawiła go, tym bardziej, że nie wyglądała na pierwszaka, a jednak to jej nie kojarzył, i to mimo swej pamięci do twarzy.

- Skoro już musisz wiedzieć, jestem Laura, a teraz czy mógłbyś z łaski swojej mnie przepuścić? - zapytała, starając się ukryć drżenie w głosie. Kto to jest? Poza tym, że na pewno nie jej przypuszczalny przyjaciel ze szkoły, co to, to nie. Nie podobał się jej, jego zimne spojrzenie oraz taki sam chłód w głosie.

- Draco - przedstawił się, ignorując całkowicie resztę zdania. - Oprowadzić cię?

- Raczej przepuścić. Ta okolica ewidentnie mnie nie przekonuje - odparła, próbując go wyminąć, jednak nie było to takie łatwe. Złapał ją za ramię.

- To nieuprzejme z twoje strony. Nie chcesz chyba, żeby coś ci się stało? - zapytał uprzejmie, jednak brzmiało to bardziej jak groźba.

- Och mój wybawco, jakiś ty łaskawy! Mimo to sama znajdę drogę - odparła wyniośle, jednak to tylko rozwścieczyło chłopaka, który zaczął sięgać do kieszeni. "W tej uliczce pełnej dziwnego elementu, nawet gdy coś mi się stanie, nikt nie zareaguje", kalkulowała swoje szanse Laura. Zaczęła szukać drogi ucieczki, jednak rzekomy Draco już wyjął różdżkę.

- Nie tym tonem - powiedział odchodząc i prawdopodobnie szukając w głowie jakiegoś zaklęcia, które by ją co najmniej oszołomiło, jednak nie zdążył. Ktoś stojący tuż za nim był szybszy i skutecznie go ogłuszył.

- Zawsze wiedziałem, że różdżka jest dla frajerów - powiedział rudowłosy wysoki chłopak do swojej wiernej kopii stojącej tuż za nim. Zaraz za nim nadbiegły trzy kolejne osoby.

- Widzisz Fred, nasze gnojobomby sprawdzają się idealnie, a Malfoy był idealnym celem. Trzeba będzie to opatentować! - odparł mu bliźniak z uciechą. Chwilę później dobiegła pozostała trójka.
- Fred, George, tak nie można! Choć muszę przyznać, skuteczne - powiedziała nowo przybyła szatynka patrząc na bliźniaków z mieszaniną złości i uznania. - Nic ci nie jest? - zapytała zaaatakowanej przez blondyna dziewczyny. Ta po chwili otrzeźwiała i spojrzała na ferajnę, która ją ocaliła, a zaraz potem na Malfoya, który po parunastu sekundach od wybuchu pozbierał się i uciekł. Próbował im grozić, jednak wyglądało to jedynie komicznie. ("To było genialne!", krzyknął brunet z nowoprzybyłej trójki). Chwilę później oddalili się na bezpieczną odległość od nieciekawej okolicy.

- Ja... Tak, wszystko ze mną w porządku. Dziękuje wam. Kim w ogóle jesteście i co tu robicie? I co to było, to, czym go potraktowaliście? - ostatnie pytanie skierowała do rudowłosych bliźniaków.

- Po kolei - my jesteśmy Fred i George, nie kłopocz się z zapamiętywaniem, który jest który, i tak zszedł by ci na to z rok. Tego małego karalucha potraktowaliśmy naszym wynalazkiem, choć szczegółów może jeszcze nie będziemy podawać, trzeba go dopracować, za szybko wstał - odpowiedzieli na przemian. Laura od razu poczuła do nich sympatię. A może mama jednak miała rację?

- A co do nas - odezwał się tym razem niższy i chyba młodszy rudzielec, który przybył chwilę później - to w zasadzie my sprawiliśmy, że wszyscy tu jesteśmy, jakkolwiek dobrze wyszło - odpowiedział enigmatycznie, czerwieniąc się przy tym.

- Ron, wypadałby się przedstawić, nie uważasz?- strofowała szatynka. - Ja jestem Hermiona Granger, ten bez manier to Ron Weasley a...

- Wiem, kim jesteś. - przerwała Laura, przyglądając się szatynowi i cienkiej bliźnie na jego czole. Nie widziała go na żywo, ale bardzo dużo o nim słyszała. Oraz czytała. - Ty jesteś Harry Potter.
Chłopiec spojrzał na nią z zaskoczeniem, choć z drugiej strony co się dziwić, skoro znają go wszyscy czarodzieje w Anglii i pewnie nie tylko...

- No i widzisz George? Co z tego, że to my jesteśmy bohaterami, pojawia się ta trójka i nikt inny się nie liczy - powiedział ironicznie Fred.

- Przepraszam, to nie tak. Bardzo wam dziękuje! Po prostu próbuję sobie wszystko poukładać. I zapamiętać. Myślę, że to mimo wszystko bardzo dobry początek mojej przygody z Hogwartem. Bo wszyscy jesteście uczniami, prawda? - zapytała.

- A kim ty właściwie jesteś? - zapytał Harry. Był ciekaw jej historii, tym bardziej, że wynikało z tego, że tak jak on dwa lata temu, spacer po Pokątnej Laura zaczęła niefortunnie od spotkania z Malfoyem.

- Przepraszam, to ja powinnam była się przedstawić pierwsza. Jestem Laura Beltza. Od tego roku będę z wami w Hogwarcie. Przeniosłam się ze Stanów i... no cóż, najpierw zgubiłam ciotkę, potem wpadłam na tego typka, chyba będę potrzebować przewodnika - zakończyła z uśmiechem zakłopotania.

- Łoo, byłaś w Stanach? Uczyłaś się tam? Jak tam jest? - zaatakował ją pytaniami Ron.

- Daj jej nabrać oddechu. Może wpadniemy na chwilę do kawiarni "Pod Mandragorą"? Tam Laura nam może opowiedzieć swoją historię - zaproponowała Hermiona wskazując na szyld obok.

- Dobra myśl - odrzekła Laura, siadając przy jednym ze stolików. - A odpowiadając na pytania, mieszkałam tam od siódmego roku życia. Uczyłam się w Ilvermorny. To dobra szkoła, choć jestem ciekawa porównania z Hogwartem - odpowiedziała pokrótce. Dużo bardziej interesowało ją więcej informacji o nowych znajomych. Zwłaszcza o Harrym. Miała nadzieję, że te znajomości nie okażą się zbyt krótkie.

- Jakie przedmioty lubisz najbardziej? - zapytała Hermiona. Bliźniaki ulotnili się. upolowawszy nowy cel swoich eksperymentów ("Pani wybaczy. Interesy. Później natomiast chętnie usłyszymy o nowościach zza oceanu" - rzekł do Laury jeden z nich z udawaną powagą), zostali więc we czwórkę.

- Chyba zaklęcia. I zielarstwo. Jestem ciekawa jak to wszystko wygląda u was!

- A były tam domy? - zapytał Ron.

-Tak. Są tam cztery domy, Rogaty Wąż, Pukwudgie, Gromoptak i Wampus.

- Dziwne nazwy. Który jest najlepszy?

- Chyba nie ma takiego podziału. Każdy ceni inne cechy i jest przypisywany innej dziedzinie. Ja byłam w domu Gromoptaka, który miał być przedstawieniem duszy i jego przedstawiciele często pakowali się w różne kłopoty przez żądze przygód. Chyba dziś to się sprawdziło - odpowiedziała z uśmiechem. Po kilku kolejnych pytaniach, Ron zreflektował się, że warto by coś zamówić.

- Powiedziałaś, że zaginęła ci ciotka - zaczął Harry. - A przyjechałaś tu tylko z nią? - pytanie było dość szerokie. Harry'ego od razu uderzył brak rodziców, którzy bądź co bądź zwykle towarzyszą nowym uczniom. Biorąc pod uwagę jego przeszłość, interesowało go to wyjątkowo mocno.

- Ze Stanów przyjechałam sama. Moja mama... Ma wiele wyjazdów z pracy. Ostatnio jeździ po całym świecie, uznała więc, że lepiej gdy zaopiekuje się mną jej siostra. Jak jednak widzicie, jej opieka jest dość mierna - zakończyła z uśmiechem, choć przeczuwała kolejne pytanie.

- A twój tata?

- Tata... - Nie musiała jednak kończyć, bo z opresji wybawił ją Ron, prowadząc za sobą ciotkę, która udawała niesamowite zaniepokojenie, choć Laura mogła się założyć, że cały ten czas siedziała tutaj, flirtując z kimś.

- Laura, dziecko drogie, gdzieś ty była! Szukałam cię wszędzie... Dobrze, że trafiłam na tego młodzieńca, który mnie tu przyprowadził. - Wskazała na Rona. Już teatr się skończył, bowiem podczas swej przemowy ktoś znajomy mignął jej na horyzoncie.

- Ważne, że się odnalazłyśmy - powiedziała do niesłuchającej Elizabeth. - Czy możemy przełożyć na jutro resztę naszych historii? Musze dokończyć zakupy i spakować się do końca. Myślę, że w pociągu będzie wystarczająco dużo czasu, a ja będę bardzo wdzięczna za wprowadzenie. - powiedziała z prośbą w głosie.

- Oczywiście. Spotykamy się jutro na peronie 9 i 3/4 i będziemy twoimi najlepszymi przewodnikami - powiedziała Hermiona. W oczach pozostałej trójki widziała aprobatę. Radość ją rozpierała. Wszystko może się udać. Może mama naprawdę miała rację?
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 29.03.2020 21:06
Przede wszystkim brakuje Ci bety albo większego przyłożenia się do poprawnego pisania. Wielokropek to nie dwie kropki, a trzy, czasem oddzielasz myślnik spacjami, czasem nie (zawsze powinna po myślniku być spacja!), ciągle kończysz dialogi kropkami, a po takich "kontynuacjach" dialogu jak rzekła, powiedziała, krzyknęła, wrzasnęła itd. nie potrzeba kropek na końcu dialogu. No i przede wszystkim - strasznie dużo dialogów, a mało opisów. A szkoda, bo te kilka małych opisików pokazuje, że masz naprawdę fajną wyobraźnię i umiesz to, co widzisz w głowie, przelać na papier. A my, czytelnicy, chcielibyśmy o tym poczytać ;)

Same postacie są całkiem fajne. Dosyć proste jak na razie, ale nie ma co oceniać po pierwszym rozdziale. Trochę się boję czy Laura czasem nie będzie za idealna - pamiętaj, że nawet Harry nie zawsze był fajny, sprawiedliwy i świetny we wszystkim. Bliźniaki Weasley tacy, jak powinni być, a Hermiona zdenerwowała mnie już po dwóch jej wypowiedziach, wiec brawo, to prawdziwa panna Granger brawo

Zobaczymy co będzie dalej, sama podstawa wydaje się być naprawdę super, ale musisz trochę dopieścić kolejne rozdziały. Trzymam kciuki za więcej opisów, w końcu Laura musi nam opisać jak wyglądała jej pierwsza podróż Hogwart Expressem i jak w jej odczuciu wygląda sam zamek!
avatar
Prefix użytkownikalouise60  dnia 29.03.2020 21:27
Bardzo przyjemnie mi się to czytało, pomimo, że treść składa się niemal z samych dialogów. To też ma swoje plusy, bo dzięki temu można lepiej się wczuć w fabułę, a nie skupiać na opisach wyglądu budynków, jaki tłum był na ulicy itp. To oczywiście tylko moje odczucia. Z początku miałam wrażenie, jakbym czytała fragment książki z serii - tak lekko napisane, że pochłonęłam to w kilka minut. Niby tak naprawdę za wiele się nie dzieje - Malfoy jest Malfoy'em, Hermiona Hermioną, jednak dość mnie to zaciekawiło i muszę powiedzieć, że czekam na drugą część. Podoba mi się główna bohaterka i przyznaję się, głównie z wyglądu, bo czarne, kręcone włosy zaraz kojarzą mi się z Bellatriks ^^ super jest też to, że udało się tak dobrze zachować charakter postaci z serii. Życzę powodzonka i czekam na kolejny rozdział Wrozka
avatar
Prefix użytkownikaLauraB  dnia 31.03.2020 15:22
Dziękuje serdecznie za wszelkie opinie!
Jeśli chodzi o poprawność, staram się powoli nad tym zapanować, tak dawno nie pisałam niczego do publikacji, że zdążyłam zapomnieć o zasadach - będę jednak walczyć ;) Choć za przecinki z góry przepraszam - tego wiem, że nigdy nie opanuję.
Co do przewagi dialogów mam tę świadomość, to chyba przez to, że sama gdy czytam książki, bardzo często omijam opisy przechodząc do akcji, dlatego moje mogą być bardzo ograniczone, choć myślę że czasem będzie ich więcej ;)
Jeśli postaci odpowiadają Waszym wyobrażeniom to mnie cieszy, bo generalnie moja koncepcja tego opowiadania to stworzenie swojej wersji wydarzeń przy wprowadzeniu kilku nowych postaci, więc jakiejś całkowitej przemiany charakterologicznej ( jak czytam w niektórych opowiadaniach, typu zmiany strony po której stoi Harry i nagłego trzymania sztamy z Voldemortem) nie planuję.
Piszę więc dalej, obiecuję mieć na uwadze poprawność i czasem jakieś opisy, ale najbardziej mam nadzieję, że nie zawiodę fabułą :)
avatar
Prefix użytkownikaNquus  dnia 01.04.2020 08:53
Mimo kilku wad konstrukcyjnych, interpunkcyjnych i literówek, które udało mi się wyłapać czytało mi się całkiem miło i już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Udało Ci się mnie wciągnąć, a przyznam się, że rzadko zaglądam do serii FF na stronce. Cieszę się też, że nie tylko ja zamiast wielokropka daje dwie kropki, bo jakoś te trzy do mnie nie przemawiają, wolę jak jest parzyście. Co do fabuły nie mam zarzutów, bo tak jak już pisałem czytało się miło i jestem zniecierpliwiony, aż dodasz kolejny rozdział ;( Daje PO ;3
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 02.04.2020 14:32
Dobra, to ja zacznę od tego co mi się podobało. A podobał mi się sam pomysł wrzucenia tu Ilvermorny. Sam bardzo bym chciał napisać coś o tej szkole, ale jest o niej tak mało danych, nawet pojawienie się w pierwszej części FZ różnych szczegółów dotyczących świata magicznego Stanów Zjednoczonych, nie chciałbym pomieszać tej szkoły z Hogwartem. Ciekawy jestem Twojej koncepcji i mam nadzieję, że pociągniesz jakoś wątek tej szkoły, np. że Laura niektórych rzeczy w Hogwarcie nie rozumie, bo w Ilvermorny było inaczej - to byłoby całkiem ciekawe ;)

Niestety ten tekst jest bardzo zaniedbany pod względem stylistycznym. Ja wiem, że osoby bez humanistycznego wykształcenia zwracają uwagę w książkach przede wszystkim na fabułę i wszelkie opisy pomijają, ale ja no... nie mogę przeżyć naszpikowania tekstu dialogami i ograniczania opisów do minimum jezyk Uwielbiam delektować się językiem, uwielbiam wyobrażać sobie wszystko i przeżywać wszystko na podstawie tego jak autor pokieruje naszymi emocjami, a tego nie da się zrobić samymi dialogami! Tzn może inaczej - da się, ale to jest naprawdę wielka umiejętność. A czytając takie teksty czuję się trochę tak, jakby ktoś mi dał zapis jakiejś rozmowy do prześledzenia i tylko opatrzył go notatkami, żeby stał się on dla mnie zrozumiały. Trudno mi jest traktować taki tekst jako literacki :/

A jeśli chodzi o fabułę, no to cóż... Mówiłem Ci już, że nie przepadam za fanfikami o drugim pokoleniu, bo one na ogół bardzo mocno ingerują w kanon, czego ja nie toleruję :/ Gdyby zrobić np. coś takiego, że jest sobie ktoś w Hogwarcie w czasach opisywanych w książce i żyje swoim życiem, coś tam robi, ale jednocześnie gdzieś tam w tle toczy się akcja znana z książki, nie jest w żaden sposób zmieniana (tak jak w naszym Hogwarcie), to jeszcze okej, ale coś takiego... Jakoś nie umiem takich rzeczy czytać :/ Postawię PO, bo liczę na poprawę przynajmniej stylu ;)
avatar
Prefix użytkownikaLauraB  dnia 02.04.2020 14:53
No jak już mówiłam - mamy totalnie dwie diametralnie różne koncepcje pisania. Ty skupiasz się na opisach - ja zdecydowanie na dialogach i opisie głównie emocjonalnym.
W mojej karierze studenckiej - może Cię zdziwię, ale były one humanistyczne(!) byłam zmuszona czytać tyle tekstów które były głównie opisami, że zdecydowanie mam ich dość, przez co też, nauczyłam się je skutecznie omijać ;)
Co do stylistyki mam świadomość, że po napisaniu nie poprawiłam wielu rzeczy, w kolejnych częściach myślę, że będzie już w tej kwestii lepiej, poza kwestią przecinków rzecz jasna, bo jak już przyznałam w komentarzu wyżej, nigdy ich nie ogarniałam. Przyznaję, ostatni tekst, który pisałam i skupiałam się na poprawkach "żeby to wyglądało" to była praca dyplomowa i było tam wiele ale, dlatego - będę walczyć by było lepiej ;)
Co do Ilvermorny na pewno pojawią się wzmianki, jednak od teraz to Hogwart jest nowym domem Laury, więc na tym będę się skupiać :) A fabuła: to już ustaliliśmy, każde z nas inaczej wkracza w ten magiczny świat co jest piękne :)
avatar
Prefix użytkownikaBad wolf  dnia 07.04.2020 23:36
Na początku gdy przeleciałam tekst wzrokiem to w głowie miałam czerwony alarm, że stanowczo za dużo dialogów. Ale pierwsza część, przed rozpoczęciem pierwszego rozdziału, jest naprawdę świetna, bardzo mi się podoba ta tajemniczość i właśnie brak opisów, który jeszcze bardziej zmusza czytelnika do przemyśleń co jest grane.

- Ja... Tak, wszystko ze mną w porządku. Dziękuje wam. Kim w ogóle jesteście i co tu robicie? I co to było, to, czym go potraktowaliście?


Wiem, że to mocne czepialstwo, ale poważnie ktoś się pyta obcych ludzi co oni robią w danym miejscu? Nie wiem czemu to pytanie mnie trochę wytrąciło z równowagi ( Śmiech ) i już sobie wyrobiłam na jego podstawie opinię o głównej bohaterce. Mam nadzieję, że jednak mnie zaskoczy i moja opinia okaże się błędna.

Skończyłam cały rozdział i niestety mnie nie zachwycił. Gdzie są opisy? Jak rozpoczął się rozdział to jednak cokolwiek powinno być, a tak niestety spotkałam się z mocno sztucznym dialogiem, który narusza zachowanie bohaterów poznanych w książce. Wiem, że to ff, że wszystko w nim zależy od ciebie, ale wkraczasz w ciągu chwili w życie trójki, która nie powinna zmieniać zachowania przed poznaniem Laury. Nie wiem czy wiadomo o co mi chodzi, ale nie będę już się gimnastykować z tłumaczeniem.

Lecę czytać kolejny rozdział, który, mam nadzieję, mnie zachwyci!
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 20.04.2020 15:53
Początek - za dużo powtórzeń, które średnio są tam potrzebne. Powtórzenia to nie jest jakiś niewybaczalny błąd i dobrze zastosowane mogą ubogacać historię, ale nie w tak małym fragmencie jak pierwszy akapit i raczej nie lubię walenia nimi zaraz na początku.

Niestety pierwszy dialog też mnie nie przekonuje, bohaterka dowiaduje się, że ma całkiem zmienić otoczenie. Nie jest zasygnalizowane, żeby była jakąś samotniczką, ma zostawić to co zna, przyjaciół. Słyszy o tym pierwszy raz, a rozmowa wygląda mniej więcej tak:
- Pojedziesz do ciotki do Anglii.
- Ale ja nie chcę.
- Oj tam, będzie fajnie, pójdziesz do Hogwartu, a ja kiedyś po ciebie wrócę.
- Hmm.dobra spoko - to nie brzmi naturalnie, bohaterka za szybko to przetrawiła, takich zmian nie akceptuje się tak szybko. Albo ja jestem dziwny, ale to mi nie wygląda ani trochę naturalnie.

powiedziała Hermiona. W oczach pozostałej trójki widziała aprobatę. Radość ją rozpierała. Wszystko może się udać. Może mama naprawdę miała rację?
I tutaj wynika, że pozostałe zdania po powiedziała Hermiona odnoszą się właśnie do Hermiony.

Moim zdaniem zapowiada się zmarnowany potencjał szkoły ze Stanów, która wydaje się dość podobna do Hogwartu -a mogłaś pokazać tyle czegoś innego choćby w opowieściach Laury. Bohaterka, z tego jak opisała swój dom w Stanach pewnie trafi do Gryffindoru, co jest takie sobie. Dobrze oddałaś charakter zwłaszcza bliźniaków i Hermiony, zabrakło mi jakiegoś większego wprowadzenia w historię. Za dużo akcji już na początku.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 0% [0 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 100% [1 głos]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik Miodowego Królestwa
28.05.2020 12:47
Takoizu, na torrentach pewnie będzie ;p

Wzór do naśladowania
28.05.2020 12:28
Wioletta, jak kitku?

Krokiet nad krokietami
28.05.2020 12:23
Miałam ochotę sobie obejrzeć taki stary serial Herosi.. Mam Netflixa, mam HBO, nawet na Zalukaj mam premium i oczywiście nigdzie go nie ma....

Księżna Półkrwi
28.05.2020 12:22
;(

Pracownik Miodowego Królestwa
28.05.2020 11:59
CoSieDzieje, wydaje mi się, że to jest też kwestia pracy z domu, jakoś trudniej oddzielić te dwa pola i przez to cały dzienny grafik się trochę chrzani

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59269 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 55671 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 43929 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41953 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 36436 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36298 punktów.

7) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 33514 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32981 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30766 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.31