Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Nieoczekiwana p...

Tytuł: Nieoczekiwana pomoc
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Dalsze losy bohaterów podążających śladem Tengela Złego...
>> Czytaj Więcej

Dziękuję.

Tytuł: Dziękuję.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Lupin szczerze w biegu
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział siódmy

Tytuł: Rozdział siódmy
Seria: Magiczna chwila
Gatunek: Romans
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Gdy zdarza się to, co wydarzyć się musi.
>> Czytaj Więcej

Giętka pamięć

Tytuł: Giętka pamięć
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

Czasem trzeba się przebranżowić, by zostać w końcu docenionym.
>> Czytaj Więcej

Nie przejdziesz

Tytuł: Nie przejdziesz
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAnimag37

W dziwnych przyszło nam żyć czasach, dziwnych!
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nulla domus, nu...

Tytuł: Nulla domus, nulla praeterita
Seria: Vita Floris
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaClaraOswinOswald

Lily Potter wróciła do życia niecałe cztery godziny wcześniej, zdążyła już jednak zasiać niepokój...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Tajne przejście...

Tytuł: Tajne przejście, Neville i Runy
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Kto wyruszy do walki z Tengelem Złym?
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,281 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 299
Było: 06.07.2022 21:37:36
Napisanych artykułów: 1,094
Dodanych newsów: 10,532
Zdjęć w galerii: 21,477
Tematów na forum: 3,914
Postów na forum: 319,792
Komentarzy do materiałów: 222,447
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,167
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 538
uczniów: 4150
Hufflepuff
Punktów: 505
uczniów: 3821
Ravenclaw
Punktów: 465
uczniów: 4481
Slytherin
Punktów: 170
uczniów: 4120

Ankieta
Nareszcie wakacje! Egzaminy końcowe za Tobą, możesz nareszcie porządnie wypocząć. Co robisz latem?

Przygotowuję się do poprawek egzaminów. Po co komu w ogóle ten OPCM, przecież Voldemorta już nie ma...
11% [2 głosy]

Wyleguję się na plaży. Niczego więcej mi nie trzeba, skoro mogę machnąć różdżką i w mgnieniu oka przywołać do siebie piwo kremowe, a woda w morzu jest przyjemnie ciepła.
28% [5 głosów]

Będę przenosić góry! Albo wdrapywać się na nie. No, chyba że na drodze stanie mi jakaś sklątka tylnowybuchowa. Ją trzeba będzie przenieść.
6% [1 głos]

Zostaję w Hogwarcie. Nigdzie nie jest mi tak dobrze jak w zamku, a latem puste korytarze są najbardziej urokliwe.
11% [2 głosy]

Większość czasu spędzam na Pokątnej. Może i pokoje w Dziurawym Kotle nie są w najwyższym standardzie, ale za to Magiczne Dowcipy Weasleyów są pod ręką.
6% [1 głos]

Spędzam czas na polu namiotowym. Na leśnej polanie urządziliśmy sobie z drużyną boisko do Quidditcha i szykujemy się do zawodów w kolejnym sezonie.
0% [0 głosów]

Nie ma to jak w domu. Nie robię nic konkretnego - czasem gonię gnomy po ogródku, innym razem tylko czytam książki.
39% [7 głosów]

Ogółem głosów: 18
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 12.07.22

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 07.07.2022 o godzinie 10:43 w Pub pod Trzema Miotłami
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2022 o godzinie 23:57 w Hogwart Express
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 30.06.2022 o godzinie 16:10 w V piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 26.06.2022 o godzinie 17:37 w Jezioro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.05.2022 o godzinie 14:08 w Klasa Historii Magii
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 15.04.2022 o godzinie 10:29 w Wielka Sala
[NZ] Niewolnik własnych myśli
Historia o cierpieniu, miłości, walce z samym sobą oraz nauce życia w całkowicie odmiennym świecie - świecie magii..
Autor: Prefix użytkownikaAneta02
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 2523 razy.
Rozdziały: [1], [2].
Rozdział II
Allie decyduje się na ucieczkę od narzeczonego. Gdzie poprowadzi ją ścieżka?
Rozdział II

Czy to, że Ivan wyszedł w gniewie z ich wspólnego, owianego cierpieniem mieszkania działało na jej korzyść? Z jednej strony tak, ponieważ i ona mogła z niego wyjść po ówczesnym spakowaniu swoich kilku rzeczy, ale całkowicie pewna była tylko jednego - Ivan i tak ją znajdzie, a jego złość nie poprawi jej sytuacji. Więc co miała zrobić?

Zrezygnowana opadła na sofę, na której tyle razy gościła Cyrusa i drżącymi rękami odgarnęła kosmyki włosów wdzierające jej się do oczu. Może to było rozwiązanie? Powinna pójść do Cyrusa, wyjaśnić mu, że dłużej już nie może mieszkać ze swoim narzeczonym? Ale jak to wyjaśni jego obecnej partnerce? Cześć, jestem kochanką twojego chłopaka, pomieszkam z wami przez chwilę. Nawet w jej głowie brzmiało to paradoksalnie. Jednak rozmyślanie nie miało najmniejszego sensu, gdyż Alie wiedziała, że Ivan zaraz wróci do domu i straci szansę na ucieczkę od ich wspólnego życia. Musiała wziąć się w garść.
Wstała, ignorując ból w ciele, niepewnie rozejrzała się po salonie i przygryzła dolną wargę swoich ust. Czas na zmiany w życiu.

Nie zważając na cierpienie, jakiego doznawała przy każdym głębszym ruchu, chwyciła za torbę podróżną kupioną na ostatnie wakacje - na które nie pojechali z powodu złego humoru jej narzeczonego - by po chwili spakować do niej kilka niezbędnych rzeczy. Nie miała też żadnych wyrzutów sumienia, kiedy sięgnęła po ich kubek z oszczędnościami schowany nad okapem w kuchni. Wzięła zwitek zielonych banknotów oraz wysypała na dłoń kilka drobnych. Przydadzą się jej, jeśli będzie musiała podróżować komunikacją miejską, a tego nie wykluczała.

Chwilę później wędrowała opustoszałą drogą, tak naprawdę nie wiedząc, gdzie kierują ją nogi. Nie utrzymywała kontaktów z rodziną, a wszyscy jej niedoszli przyjaciele byli zastraszeni przez Ivana. Nie miała dokąd pójść. Przez chwilę zastanawiała się nad wynajęciem pokoju w hotelu, ale na jak długo starczyłoby jej środków do życia przy takim trybie życia? Więc tak, jak pomysł przyszedł jej do głowy, tak samo szybko z niej uciekł.
Minąwszy jeden z nielicznych parków w mieście, nie mogła nie zwrócić uwagi na hałaśliwą grupę nastolatków. Allie nie była już młoda, ale też jakaś część jej godności nie chciała pozwolić, aby pokazała się im w tak opłakanym stanie. Tak więc prędko zmieniła kierunek swojej wędrówki, by młodzi jej nie zauważyli i nagle przystanęła zaskoczona. Nieszczególnie zdziwił ją fakt, że weszła w ślepą uliczkę, ale bardziej to, że w niej znajdowała się jeszcze bardziej liczna grupa ludzi. Ci zaś spełniali wrażenie nieco dziwnych, odmiennych, na pierwszy rzut oka nie zauważyła, ale mężczyźni i kobiety ubrani byli w długie ciemne szaty, opatuleni pelerynami z cienkiego materiału, jakich jeszcze nie widziała. Noc może i nie należała do najcieplejszych, ale takich dziwnych okryć wierzchnich nie spotykało się na co dzień. Może napotkała jakąś sektę? Ostrożnie, by jej nie usłyszeli, wycofała się z ciemnego zaułka; już wolała mieć do czynienia z oceniającymi nastolatkami. W ostatniej chwili obejrzała się jeszcze przez ramię, by upewnić się, że nikt jej nie zauważył, lecz właśnie wtedy poczuła na sobie czyjś wzrok. Spojrzała prosto w przenikliwie jasne oczy kobiety, która wydawała się być jakby nieco zaskoczona jej widokiem. A przecież się nie znały, jak to zdążyła szybko pomyśleć Allie. Jednak ciekawość nie zwyciężyła nad jej rozdartymi myślami. Zdecydowanie wolała stamtąd zniknąć niż wplątać się w tajemnice sekty. Gdy przechodziła obok grupy nastolatków, usłyszała jakieś pogwizdywanie i śmiechy, ale zacisnęła zęby i poszła dalej. Dlaczego tak bardzo zależało jej na wywarciu dobrego wrażenia na ludziach?

Zdecydowanie za późno zdała sobie sprawę z tego, w jakim kierunku zmierza. A raczej, w kierunku czego. Nim zdążyła się obejrzeć, wędrowała ścieżką, która tyle razy zaprowadziła ją ku pełnej szaleństwa i pożądania historii oraz zdrady, która sprawiała, że z każdym ponownym spotkaniem jej serce stawało się coraz to mniej czułe, lecz nie dbała o to. Co innego jej pozostało?

Gdy jej zmęczone stopy przystanęły przed olbrzymie wysokim apartamentowcem, spojrzała w górę. Wiedziała, na którym piętrze znajduje się mieszkanie Cyrusa, więc prędko odnalazła jego okna wzrokiem. Z pewnym zdziwieniem zauważyła, że mimo późnej pory były one rozjarzone światłem. Niebieskie, czerwone oraz zielone rozbłyski kazały jej przypuszczać, że mężczyzna organizuje imprezę bądź wciąż ogląda telewizję. Jednak nie pokrywało się to z charakterem Cyrusa oraz Gererty, jego miłosnej partnerki, o czym Allie bardzo dobrze wiedziała. Także co tam się wyprawiało? Prędko, z szalenie bijącym sercem, weszła do budynku i bez zbędnych ceregieli pokazała ochroniarzowi swoją plakietkę. Jako asystentka szefa, miała dostęp do jego mieszkania, jako jedna z nielicznych. A on prawdopodobnie sprowadził sobie inną kobietę. Zazgrzytawszy zębami przytrzymała przycisk windy, a ta momentalnie ruszyła z dwudziestego piętra na parter. Przez chwilę zastanawiała się, czy nie pójść schodami, ale nim zdążyła się przekonać do tego pomysłu, skrzydła windy otworzyły się przed nią. Weszła do środka bez najmniejszej chwili wahania i ledwo udało się jej znieść irytującą muzykę dobiegającą z głośników podwieszonych pod sufitem. Mogliby chociaż na noc oszczędzić ludziom tej katorgi jaką było jej ciągłe wysłuchiwanie. Tym razem trafiła na rock z lat siedemdziesiątych, więc i tak nie mogła marudzić. Gdy winda dotarła na dziesiąte piętro, jej drzwi rozsunęły się lekko i nim Allie zdążyła z niej wyjść, do środka wślizgnął się sędziwy mężczyzna, jakoś po sześćdziesiątce i zagrodziwszy jej drogę, nawet nie przeprosił. Oburzona miała się odezwać, ale zauważyła pewien niepokojący szczegół, mianowicie nieznajomy odziany był równie niespotykanie jak grupka ludzi, których spotkała w ślepej uliczce. Przez chwilę ciekawość wzięła nad nią górę, więc przygryzła wargę i przez chwilę stojąc w milczeniu, przyglądała się mężczyźnie. Ten natomiast w końcu zwrócił na nią uwagę i pomimo rozkojarzenia, które było widoczne na jego twarzy, spojrzał na nią ciekawie. Jednak w jego wzroku było coś drapieżnego, co nie spodobało się Allie; zbyt często widziała ten błysk w oku swojego narzeczonego. Prawdopodobnie już byłego narzeczonego.
Tak więc skłoniła głowę ku podłodze, by mężczyzna nie zauważył jej zmieszania i pospiesznie wyszła z windy. Tym razem nie obejrzała się przez ramię, gdyż znajdowała się na tyle blisko mieszkania Cyrusa, że powoli docierało do niej, co zamierza zrobić. A jeśli Cyrus wcale nie sprowadził kochanki, a ona stanie twarzą w twarz z Gerertą? Westchnęła cicho i dotarłszy do drzwi, wzięła głęboki oddech i zapukała. Nie lubiła używać dzwonka, gdyż zawsze wydawało się jej, że stawia na nogi cały apartamentowiec, a im obojgu zależało na dyskrecji. Z drugiej jednak strony mogła się założyć, że spora część osób mieszkających w tym budynku wiedziała o ich nocnych schadzkach oraz gorącym romansie, który próbowali ukryć.
Im bardziej zagłębiała się w rozmyślaniach, tym mniej docierało do niej, że nikt nie otwiera drzwi. Może jednak wszyscy śpią i po prostu zapomnieli wyłączyć telewizor; stąd te różnobarwne smugi światła, które widziała w oknie?

Nie zmieniało to faktu, że zaczynała się niepokoić. Cyrus nie należał do tych osób, które ignorują swoich gości, nawet jeśli ci nachodzą go w środku nocy. Zawsze mogła zajść możliwość, której się obawiała. Na monitoringu bądź przez okno mógł zauważyć, jak wchodzi do budynku, więc umyślnie nie otwierał drzwi. Poirytowana szarpnęła za klamkę. Wiedziała, że nie może od niego wymagać, by ją przyjął, ale mógłby mieć na tyle godności, by chociaż jej otworzyć. Nagle zauważyła, że drzwi uchyliły się lekko. Czyżby otworzyły się wtedy, kiedy pociągnęła za klamkę? Delikatnie pchnęła je do przodu i wsunęła głowę do mieszkania. Przedpokój był zaciemniony, sprawiał wrażenie pogrążonego we śnie. Allie, delikatnie stawiając kroki, przeszła do przestronnego salonu. Pierwszymi rzeczami, które przyciągnęły jej uwagę była kompletna cisza oraz wyłączony telewizor. Więc co mogło być źródłem tych niesamowitych blasków? Miała złe przeczucia i podejrzewała, że mogły być one związane z grupką tych dziwaków. Jednak oni byli tam, a ona tu. Po chwili serce podskoczyło jej do gardła. Jak mogła tak szybko zapomnieć o mężczyźnie, którego minęła w windzie! Już nie zachowywała ciszy, nie ważne było, czy romans się wyda - musiała się upewnić, że z Cyrusem wszystko w porządku. Jeśli miał jakieś porachunki z mafią albo sektą to cisza w jego mieszkaniu przy niezabezpieczonych drzwiach nie wróżyła dobrze. Czując, jak oddech jej przyspiesza, szła wąskim korytarzem w kierunku sypialni. Nie dbała o to, czy w łóżku spotka inną kobietę, musiała się upewnić, że życiu jej kochanka nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Przystanęła niecierpliwie, gdy coś kruchego zatrzeszczało pod jej nieuważnie postawioną stopą. Spojrzała w dół i z dezorientacją patrzyła na coś, co przypominało okruchy rozbitego szkła. Po chwili spostrzegła, skąd się wzięły. Kolekcja porcelanowych mydelniczek zwykle pięknie wyeksponowana na półce, teraz leżała roztrzaskana na milion drobnych kawałeczków. Skończyło się dbanie o pozory.
- Cyrus?! - krzyknęła głośno i w duchu modliła się, by ten odpowiedział. Pragnęła usłyszeć jego głos, chciała by powiedział, jak zwykle jej to powtarzał, że wszystko będzie dobrze.
Jednak coś ewidentnie było nie w porządku. Z sercem wyrywającym się z piersi pchnęła drzwi do sypialni i zamarła. Jej mężczyzna leżał w łóżku, na kołdrze, jak to miał w zwyczaju. Lecz dlaczego milczał? Prędko podbiegła do niego i szturchnęła kilka razy.
- Cyrus, obudź się! Ktoś był u cie... - gwałtownie przerwała, gdy przekręciła go na drugi bok. Odskoczyła pod ścianę i zakryła usta drżącą dłonią. Pusty wzrok martwego Cyrusa wpatrywał się w przeciwległą ścianę.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaNquus  dnia 27.06.2020 00:30
Nie wiem od czego zacząć, bo mam trochę do powiedzenia, więc postaram się to jakoś streścić.

Szczerze podziwiam umiejętność, której niestety ja nie mam, a przez której beka moje teksty nie są aż tak wciągające, ale ty ją masz dopracowaną. Potrafisz rozwinąć sytuację w ciekawy sposób, dzięki czemu nie tylko tekst jest dłuższy, ale też wszystko się dzieje na tyle wolnym tempem, żeby czytelnik miał czas na poznanie postaci i zrozumienie tego co się dzieje. Niestety w innych tekstach (nie twoich) często fabuła rozkręca się zbyt szybko i z podobną prędkością wyjaśniają się kolejne tajemnice i sytuacje, a główny wątek zostaje zbyt szybko zakończony. Twój styl pisania pozwala na dołączenie kilku mniej istotnych, ale równie intrygujących wątków, które czytelnik będzie niecierpliwie śledził z ciekawością co jeszcze z nich wyniknie i jakie będzie ich zakończenie. Przykładem z tego tekstu jest chociażby ta grupka tajemniczych osób w pelerynach. Nie wiem jak inni, ale ja zastanawiam się czy są oni zamieszani w śmierć Cyrusa, czy może znaleźli się tam przypadkowo.

W swoich utworach stosujesz dość prosty język, więc każdy może je zrozumieć bez konieczności sprawdzania znaczeń słów w słowniku, co też jest ogromnym plusem, bo nie każdy HPnetowicz jest fanem wybujałego języka.

Naprawdę mało widziałem tak dobrych FF jak te twoje ;( Dla mnie to zasługuje na wybitny.

Ale niech mi ktoś jeszcze wyjaśni skąd się wzięła ta popularność wątku porcelanowych mydelniczek, bo widzę taka wzmiankę już nie pierwszy raz j to nie tylko w FF, bo kojarzę ja z conajmniej dwóch książek, o co chodzi?
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 30.06.2020 21:48
Dziękuję za komentarz. Miło jest coś zobaczyć pod efektem swojej pracy, szczególnie w tak mało aktywnych czasach na stronie.

Potrafisz rozwinąć sytuację w ciekawy sposób, dzięki czemu nie tylko tekst jest dłuższy, ale też wszystko się dzieje na tyle wolnym tempem, żeby czytelnik miał czas na poznanie postaci i zrozumienie tego co się dzieje. Niestety w innych tekstach (nie twoich) często fabuła rozkręca się zbyt szybko i z podobną prędkością wyjaśniają się kolejne tajemnice i sytuacje, a główny wątek zostaje zbyt szybko zakończony.


Czasem się właśnie zastanawiam, czy nie przesadzam, ale z drugiej strony nie lubię opisywać sytuacji pobieżnie - gdy już się coś dzieje, to ma być szczegółowo.

Dziękuję ślicznie za wszystkie miłe słowa, a co do motywu porcelanowych mydelniczek to mówiłam Ci na sb - nie mam pojęcia. Nie widziałam tego motywu w żadnej z dotychczas czytanych przez mnie prac, a ja uwzględniłam je tu dzięki temu, że są ładne xD
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 03.07.2020 10:19
No nieźle. Porachunki z czarodziejami. Podejrzewam, że Cyrus też był czarodziejem stąd walka. Jestem ciekawa co się stało z dziewczyną Cyrusa czy ona jest w tym mieszkaniu? A może w ogóle jej nie było?
Naprawdę zaczyna się dobrze, bo teraz się zastanawiam co dalej, jakie powiązania będzie miała z czarodziejami. Podejrzewam też, że były narzeczony też się jeszcze pojawi.

Także czekam na kolejny rozdział. :D
avatar
Prefix użytkownikaCoSieDzieje  dnia 04.07.2020 13:53
Pani Aneto, muszę powiedzieć, że idzie pani w dobrą stronę, chociaż mogłaby w jeszcze lepszą. Klimat trochę ucierpiał na tym lataniu po mieście, a myśli naszej bohaterki stały się mniej ponure. Jak na osaczoną i szukającą ratunku zwierzynę skupiała się trochę na złych rzeczach, daj jej może trochę smutku, przerażenia i niepewności. Ja wiem, że jestem tu tylko czytelnikiem, ale pani Aneto, potrzeba nam więcej mroku i szczegółów jak miejsce umieszczenia oszczędności! No i opisy pozbijanych rzeczy na podłodze są w kryminałach zawsze na propsie, a ja liczę na taki klimacik.

Czekam na więcej sekty morderców mydelniczek!
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 20.07.2020 20:02
Panie Antonie, czy miał pan do czynienia z magicznym towarem Samicy? xD

A jak myślisz, dlaczego myśli bohaterki stały się mniej ponure? Na czym powinna się skupiać jako osaczona i szukająca ratunku zwierzyna? ;v Wypowiedz się :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
07.08.2022 15:18
Hejka! Pozdrawiam z DE, Frankfurt już zwiedzony, kolejne miasta czekają.
Nie wiedziałam, że krety gryzą, ale chyba bym go nie wzięła w rękę, bo bym się bała jakiejś choroby :|

Wielki mag
06.08.2022 11:38
W sumie to nic wielkiego się nie stało z wyjątkiem zachlapania krwią posadzki w mieszkaniu i łazience. A rozcięcie zdezynfekowałem. Bo to zwierzę podziemne i pewnie może przenosić jakiej bakterie.

Wielki mag
06.08.2022 11:34
Klaudia Lind, one zwykle tak się nie zachowują. To nie pierwszy kret którego ratowałem lub wynosiłam. Ten jednak był wyjątkowo nerwowy to był młody ale wyrośnięty i wyjątkowo agresywny samiec.

Pan Śmierci
06.08.2022 10:58
blad logiczny, współczuję, nigdy nie wiedziałam kreta na oczy, ale po tym co przeczytałam, nie chcę widzieć

Wielki mag
06.08.2022 10:36
przypadku. Zwykle łapie krety za ogon ale tym razem zbytnio się pośpieszyłem. Gdybym teraz umarł na jakieś zakażenie miałbym piękny i unikalny wpis w akcie zgonu :D Miłych wakacji.

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Alette

Avatar

Posiada 59641 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56913 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47239 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 44578 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

6) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 42671 punktów.

7) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38406 punktów.

8) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36651 punktów.

9) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34141 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 33504 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2022 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 2.94