Stowarzyszenie W.E.S.Z., czyli Stowarzyszenie Walki o Emancypację Skrzatów Zniewolonych to organizacja założona przez Hermionę Granger, na czwartym roku nauki w Hogwarcie. Oryginalny skrót również nie brzmi zbyt ładnie bo S.P.E.W. (zwymiotować) - Society for the Promotion of Elvish Welfare.
Przed WSZĄ (jak większość nazywała organizację) Hermiona rozważała inne nazwy:
- Już Dość Odrażającego Wykorzystywania Naszych Małych Czarodziejskich Braci-Walcz o Zmianę Statusu Prawnego Skrzatów Domowych (ang. Stop the Outrageous Abuse of Our Fellow Magical Creatures and Campaign for a Change in Their Legal Status)
- Front Wyzwolenia Skrzatów Domowych (ang. The House-Elf Liberation Front)

Pomysł na powstanie Stowarzyszenia narodził się poprzez widok barbarzyńskiego traktowania Mrużki przez jej właściciela Barty'ego Croucha. Wkrótce po tym, już w Hogwarcie, dowiedziała się, że w kuchni pracują setki skrzatów, które też sprzątają nocą dormitoria. Przejrzała mnóstwo książek ze szkolnej biblioteki by upewnić się, że skrzaty nigdy nie były traktowane lepiej. Przekonał ją też widok wesołego Zgredka, który bardzo się cieszył z wolności.
Już pierwszego dnia od powstania WSZY, Hermiona powołała Rona i Harry'ego na skarbnika i sekretarza. Kazała im też wpłacić po dwa sykle wpisowego, które miały pokryć koszta kampanii. Za wpłatę dostawało się plakietkę przynależności do Organizacji. Następnie podtykała puszkę z pieniędzmi wmawiając każdemu, że skrzaty pragną być wolne. Wielu zapisywało się do Organizacji tylko po to by dała im spokój.
Głównymi celami Stowarzyszenia było:
- uwolnienie jak największej ilości skrzatów domowych z niewoli wręczając im fragmenty ubrań.
- zapewnienie godziwych zarobków za wykonywaną pracę.
- wprowadzenie reprezentanta skrzatów do Ministerstwa Magii.
- zezwolenie na posiadanie i używanie różdżek przez skrzaty.
W piątej części przygód o Harrym Potterze, W.E.S.Z. rozwinęło się... Oczywiście głównie dzięki Hermionie... W sumie to tylko dzięki niej. Pragnąc uwolnić skrzaty domowe zaczęła dziergać imitacje czapek lub skarpet, które rozkładała po wieży Gryffindoru, a następnie przykrywała je połamanymi piórami, aby skrzat mimowolnie wziął do ręki fragment ubrania myśląc, że to śmieć. Radość na widok znikającej następnego dnia odzieży nie trwała długo, bo jak się okazało, inne skrzaty oburzone rozrzuconymi częściami garderoby, przestały sprzątać salon Gryfonów. Wszystko robił Zgredek zabierając też całą odzież, zrobioną przez Hermionę. Choć Skrzaty nie wyrażały jakiejkolwiek chęci bycia wolnym, nie ostudziło to zapału Hermiony.
W późniejszych częściach nie wiadomo co się stało ze Stowarzyszeniem Walki o Emancypację Skrzatów Zniewolonych, ale J.K. Rowling ujawniła, że po ukończeniu siódmego roku w Hogwarcie, Hermiona pracowała w Urzędzie Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami, gdzie rozwijała Stowarzyszenie W.E.S.Z. walcząc o prawa Skrzatów Domowych.


Nicram_93



[P]Louise Lainey
AdiMil
filius3flitwick

Seven91

A.
A więc tak. Artykuł jest super (nawet jest zdjęcie). POpieram Hermionę absolutnie, bo też byłbym urażony tym, że ktoś tak bardzo haruje. Wstąpił bym do W.E.S.Z. Skoro mógłbym pomóc takim skrzatom pokroju Zgredka to warto by było się postarać o ich wolność i prawa.
P.S Jestem pierwszy