Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 43
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
Świstoklik a teleportacja

Świstoklik (ang. portkey - pochodzi z połączenia angielskich słów "port", które oznacza "nieść" lub "przenosić" oraz słowa "key" oznaczającego "klucz" - co daje "klucz do przeniesienia się") jest to przedmiot umożliwiający teleportację. Polska nazwa została wybrana w konkursie ogłoszonym na Czarostronie Tytusa Hołdysa przez Radę Translatorską. Termin ten idealnie odpowiadał szybkiemu przenoszeniu się z miejsca na miejsce w określonym czasie.

"- Jak wyglądają takie świstokliki? - zapytał zaciekawiony Harry.
- Przede wszystkim nie mogą rzucać się w oczy - odrzekł pan Weasley. - Wybieramy takie przedmioty, na które mugole nie zwrócą uwagi, a więc nie podniosą z ziemi i nie zaczną się nimi bawić. No wiesz, coś takiego, co uznają po prostu za śmieci."



Świstoklik



Aby dostrzec różnicę pomiędzy teleportowaniem się i korzystaniem ze świstoklika należy wiedzieć czym jest teleportacja. Jest to proces znikania w jednym miejscu (deportacji) i prawie natychmiastowego pojawiania się w innym (aportacji). Można się jej nauczyć w szkole na szóstym roku. Wymaga skupienia i jest niebezpieczna.

"- To trzeba zdać egzamin, żeby się teleportować? - zapytał Harry.
- O, tak - odrzekł pan Weasley, wsuwając bilety do tylnej kieszeni dżinsów.- Departament Transportu Magicznego musiał właśnie ukarać parę osób za teleportowanie się bez licencji. Teleportacja wcale nie jest łatwa, a jak nie zrobi się tego we właściwy sposób, może dojść do przykrych komplikacji. Ci, o których mówię, rozszczepili się. Wszyscy, prócz Harry'ego, skrzywili się z niesmakiem.
- Rozszczepili się?- powtórzył Harry.
- Tak, zdeportowali się tylko w połowie - powiedział pan Weasley, wlewając sobie do owsianki sporą porcję syropu. - No i oczywiście ugrzęźli. Nie
mogli się ruszyć ani wte, ani wewte. Musieli czekać na Czarodziejskie Pogotowie Ratunkowe, żeby ich z powrotem poskładało do kupy. Było mnóstwo papierkowej roboty, nie mówiąc już o mugolach, którzy natknęli się na części ich ciał...
Harry wyobraził sobie nagle parę nóg i jedną gałkę oczną porzucone na chodniku Privet Drive.
- I co, nic im się nie stało? - zapytał wstrząśnięty tą wizją.
- Och nie - stwierdził rzeczowo pan Weasley. - Ale musieli zapłacić wysoką grzywnę i nie sądzę, by znowu próbowali się teleportować w takim pośpiechu.
Z teleportacją nie ma żartów. Wielu dorosłych czarodziejów w ogóle jej nie stosuje. Wolą miotły... Są wolniejsze, ale bezpieczniejsze."


I tutaj ciekawostka. Opis rozszczepienia opisany przez pana Weasleya jest bardzo dokładny, jednak pojawiają się pewne nieścisłości. Ojciec Rona dał do zrozumienia, że deportująca się częściowo osoba wpada w pułapkę nie mogąc się ruszyć, ponieważ część jej ciała znajduje się w jednym miejscu, a druga część w drugim. Ale gdy w tomie siódmym "Harry Potter i Insygnia Śmierci" Ron uległ rozszczepieniu podczas teleportacji i stracił spory kawałek ramienia, a mimo to nie utknął, zawieszony w dwóch lokalizacjach. Kolejną ciekawą rzeczą jest odpowiedź pana Weasleya na pytanie Harry'ego o to, czy rozczepionym coś się stało. Tata Rona odpowiedział "Och nie" co można odczytać jako uspokojenie i zapewnienie, że rozszczepiona osoba nie czuje ani bólu związanego z brakiem fragmentów ciała, ani grozi mu nic poza czekaniem na Czarodziejskie Pogotowie Ratunkowe. Jednak Ron wyraźnie tracił krew i gdyby Hermiona nie użyła esencji dyptamu, Ron wykrwawiłby się na śmierć. Z racji, że przy naszym rudym bohaterze nie pojawił się nikt z Czarodziejskiego Pogotowia można wywnioskować, że jeżeli się nikogo nie wezwie, to nikt się nie pojawi. Mogę przez to stwierdzić, że pan Weasley nie był jednak tak dobrze poinformowany w sprawie skutków rozszczepienia jak mu się wydawało.

Świstokliki swoim działaniem przypominają teleportację łączną, w której teleportować się musi umieć zaledwie jedna osoba, a pozostałe muszą się jej tylko trzymać. W pierwszym przypadku tą "osobą", potrafiącą się aportować i deportować, jest właśnie świstoklik. Również i tym razem każdy, kto chce się przenieść, musi się go trzymać. Może pojawić się pytanie. Oba środki transportu są całkowicie bezpieczne, rozszczepić się może tylko główna osoba, czyli ta która teleportuje pozostałe. Pojawia się zatem pytanie - dlaczego rozszczepił się Ron, gdy Hermiona teleportowała ich z Grimmual Place 12 do lasku, w pobliżu którego odbywały się Mistrzostwa Świata w Quidditchu? Odpowiedź jest prosta. Najpierw, po wydostaniu się z Ministerstwa Magii, to Harry użył teleportacji łącznej chwytając Rona i Hermionę za ramię, a że każdy go dotykał, więc wszystko się udało. Lecz potem teleportacji łącznej użyła Hermiona, która bezpośrednio kontakt miała tylko z Harrym, a z Ronem pośrednio poprzez naszego głównego bohatera. Dlatego teleportacja łączna została osłabiona i Ron się rozszczepił. Podobieństwem jest również fakt, że z obu sposobów transportu mogą korzystać również nieletni.

Gdy już dobrze znane jest pojęcie teleportacji powróćmy do tematu świstoklików. Jeżeli każda osoba w momencie przenoszenia dotyka świstoklika, a nie tylko kogoś, kto go dotyka, to nie ma niebezpieczeństwa rozszczepienia się. Świstoklik tworzy się "Zaklęciem Portus", a utworzyć może go każdy, jednakże jeżeli nie uzyska się licencji na jego utworzenie od Ministerstwa Magii, to taki świstoklik jest nielegalny. Z trzema takimi nielegalnymi świstoklikami mamy do czynienia w książkach o przygodach Harry'ego Pottera. Dwa razy utworzył je Albus Dumbledore - raz, żeby przenieść Harry'ego i Weasleyów ze swojego gabinetu na Grimmauld Place 12, wkrótce po napaści na pana Weasleya, a raz, żeby przenieść Harry'ego do swojego gabinetu w Hogwarcie, wkrótce po walce w Departamencie Tajemnic. Trzeci z utworzonych nielegalnie świstoklików powstał przy udziale Barty'ego Croucha Juniora w czwartym tomie, aby przenieść Harry'ego na cmentarz w pobliżu Little Hangleton (wioski, w której mieszkał ojciec Voldemorta - Tom Riddle senior). I tutaj pojawia się kolejna ciekawostka.



Puchar Trójmagiczny



"- Dzień dobry, Bazylu - rzekł pan Weasley, podnosząc gumiak i wręczając go czarodziejowi w szkockiej spódniczce. Ten wrzucił but do wielkiej skrzyni pełnej zużytych świstoklików..."

Fragment ten, pochodzący z tomu "Harry Potter i Czara Ognia", pokazuje, że świstokliki były jednorazowe - miały za zadanie przenieść dotykające je osoby w konkretne miejsce, konkretnego dnia i o konkretnej godzinie. Gdyby jednak w momencie startu nikt ich nie dotykał, również wykonałyby swoje zadanie, nie przenosząc jednak nikogo i stając się na powrót zwykłym przedmiotem. Pojawia się zatem kilka pytań dotyczących nielegalnego świstoklika Croucha Juniora. Pytanie pierwsze - skoro świstoklik jest jednorazowy, to dlaczego Harry mógł nim wrócić do Hogwartu? Pytanie drugie - dlaczego w jednym kawałku wrócił Cedrik, skoro nie dotykał pucharu (dlaczego się nie rozszczepił)? I pytanie trzecie - skąd Crouch Junior wiedział, w której dokładnie sekundzie Harry dotknie pucharu?
Na pytanie pierwsze można by odpowiedzieć, że Crouch Junior tak go zaczarował, żeby można było nim wrócić. Ale to dostarcza dodatkowych pytań. Po co zmieniał "naturę" świstoklika, który zwykle jest jednorazowy. Przecież Harry miał zginąć, a co za tym idzie nie miał wracać. Świstoklik wręcz obowiązkowo powinienbył być stworzony jako jednorazowy. No i kolejne pytanie, które pokrywa się z pytaniem trzecim, czyli jak został ustalony czas teleportacji świstoklika? Na pytanie drugie nie odpowiem, ponieważ według mnie ciało Cedrika powinno się rozszczepić (prawdopodobnie błąd autorki). I pytanie trzecie, na które nie potrafię znaleźć innej odpowiedzi poza tą, że puchar był nietypowym świstoklikiem, który przenosił gdy się go dotknęło niezależnie od daty ani godziny. Podejrzewam, że skoro Crouch oszukał Czarę Ognia używając "zaklęcia Confundus", to mógł zrobić coś podobnego ze świstoklikiem. Tylko w jakim celu uczynił świstoklik dwukierunkowym? Nie mam pojęcia.



Harry i Cedrik



Ze świstoklika skorzystano także podczas przenoszenia Harry'ego i Hagrida z domu rodziców Tonks do Nory. Z racji, że Ministerstwo Magii było już wtedy inwigilowane przez śmierciożerców, podejrzewam, że ten świstoklik również mógł był nielegalny.

Posumowując mogę powiedzieć, że świstokliki są całkiem przydatnymi środkami transportu, o ile nie maczał palców w ich tworzeniu żaden śmierciożerca.


Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaGoszka  dnia 02.07.2012 22:49
Ale gdy w tomie siódmym "Harry Potter i Insygnia Śmierci" Ron uległ rozszczepieniu podczas teleportacji i stracił spory kawałek ramienia, a mimo to nie utknął, zawieszony w dwóch lokalizacjach.


To zdanie jest trochę bez sensu. Wiem o co Ci chodziło, ale brzmi nie po polsku ;p.

czy rozczepionym coś się stało


Zjadłeś "sz".

Może pojawić się pytanie. Oba środki transportu są całkowicie bezpieczne, rozszczepić się może tylko główna osoba, czyli ta która teleportuje pozostałe. Pojawia się zatem pytanie - dlaczego rozszczepił się Ron, gdy Hermiona teleportowała ich z Grimmual Place 12 do lasku, w pobliżu którego odbywały się Mistrzostwa Świata w Quidditchu?


Trochę to dziwnie brzmi - może pojawić się pytanie, pojawia się pytanie. Trzeba było od razu przy pierwszym stwierdzeniu powiedzieć, o co chodzi.

rozszczepiona osoba nie czuje ani bólu związanego z brakiem fragmentów ciała, ani grozi mu nic poza czekaniem na Czarodziejskie Pogotowie Ratunkowe.


A tutaj brakuje "nie" przed "grozi".

Harry użył teleportacji łącznej chwytając Rona i Hermionę za ramię, a że każdy go dotykał, więc wszystko się udało.


Stylistycznie mi tu coś nie gra... Chyba to "więc".

powinienbył


Spacja.



Słowem? Masakra. Po pierwsze ten artykuł jest gorszy od poprzedniego. Jest cała masa błędów. Wydaje mi się, że nie wymieniłam wszystkich, ale nie mam na to siły, ani cierpliwości. Po drugie - ciężko się go czyta. Bardzo długie, skomplikowane zdania, które tym razem utrudniały odbiór tekstu. Dla mnie za bardzo chaotycznie. Po trzecie - nie ten dział. Za mało tutaj było o świstokliku, za dużo o Twoich własnych przemyśleniach. Reasumując - skupiłeś się bardziej na niedociągnięciach w książce i filmie, niż na opisywanym magicznym przedmiocie. Dowiedziałam się co myślisz (nie mówię, że to źle, to nawet bardzo dobrze, bo kiedy już przebiłam się przez ciężką otoczkę poznałam Twój punkt widzenia i zwróciłam uwagę na błędy autorki), ale nie dowiedziałam się podstawowych informacji o świstokliku i to mnie rozczarowało. Wizualnie ładnie, całość jednak - zadowalająca.

Wizualnie zostało poprawione. Czytać, czytałam, ale widocznie zmęczone oczy już nie zauważyły takich błędów. Sann
avatar
Prefix użytkownikaMerykin  dnia 02.07.2012 23:03
O jakim poprzednieszym artykule mówisz?
avatar
Prefix użytkownikaGoszka  dnia 02.07.2012 23:07
O ile się nie mylę, to artykuł "Animag" jest Twój i ten właśnie mam na myśli ; )
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 03.07.2012 01:25
Jest sporo błędów, których nie będę wymieniał, ale sama praca jest ciekawa. Co do treści:
* Dlaczego Ron się rozszczepił? - Do głowy przychodzi mi sytuacja, gdy to Zgredek teleportował zbiegów z Dworu Malfoyów. On już wtedy opadał z sił i to Harry skupiał się na celu teleportacji, tak jakby przejmując od niego prowadzenie. Myślę, że skupienie innych osób aktualnie się teleportujących jest równie ważne, zwłaszcza w sytuacji, gdy przy teleportacji łącznej nie dotyka się bezpośrednio tej prowadzącej. A jak wiemy Ron zbyt wybitny w tej dziedzinie nie był. Brwi, paznokcie, ramie... Ciekawe czy później niczego nie stracił xD

* Jednorazowość świstoklików. - Dla mnie zawsze było jasne, że jeśli ktoś jest na tyle potężnym czarodziejem, może bez problemu zaczarować świstoklik tak, że będzie mógł teleportować się z miejsca na miejsce nawet nieograniczoną ilość razy. Kwestia połączenia zaklęć czy czegoś. Musimy pamiętać, że nie Puchar nie mógł być "ustawiony na czas", bo nie było wiadomo, kiedy Potter dokładnie do niego dotrze. Być może to efekt uboczny takiego rozwiązania bezczasowego? Może świstoklik staje się wtedy własnie takim nieograniczonym środkiem lokomocji?

* Dlaczego ciało Cedrika się nie rozszczepiło? - Przecież to był zwykły trup, truchło, tylko jego ciało, bez żadnej woli. To tak jakby Potter trzymał w ręku walizkę i ona miałaby się rozszczepić. Coś materialnego raczej nie powinno się rozszczepiać, chociaż niewykluczone, że przy niewystarczającej woli, taki przedmiot może ulec jakiemuś zniszczeniu. W tym przypadku chodzi oczywiście o ciało.

Daję Powyżej Oczekiwań ;]
avatar
Prefix użytkownikaMerykin  dnia 03.07.2012 02:15
bardzo ciekawe odpowiedzi, uwzględnię je w swoich przyszłych rozmyślaniach na ten temat.
avatar
Prefix użytkownikaApate  dnia 03.07.2012 11:32
Literówki + błędy wskazane przez Goszkę!!
Jest ciekawie, ale za bardzo odbiegłeś od tematu(szczególnie ta teleportacja i dotyczący jej cytat) Podoba mi się, że w wielu miejscach znalazły się przemyślenia, choć nie zawsze sensowne(martwy Cedrik, ale Łosiek już Cię oświecił). No i fajnie, że są zdjęcia, bo wizualnie art wypada lepiej. Zostawiam Z, bo wkurzyło mnie zmienianie tematu i błędy(szczególnie logiczne)
avatar
Prefix użytkownikaTonks-Ginny-Luna  dnia 03.07.2012 13:43
''Z racji, że przy naszym rudym bohaterze nie pojawił się nikt z Czarodziejskiego Pogotowia można wywnioskować, że jeżeli się nikogo nie wezwie, to nikt się nie pojawi.''
Tylko, że wtedy ministerstwo było już podbite przez śmierciożerców, a oni jakoś bezpieczeństwem nie za bardzo się interesowali...:|
avatar
Prefix użytkownikaPLUSHACK  dnia 03.07.2012 13:56
A mnie się akurat podoba że autor włożył swój wkład w artykuł i przez to jest bardziej wartościowy a nie suche fakty.
avatar
Prefix użytkownikaRodzyna24  dnia 03.07.2012 17:29
Ooo ! Myślałam , że nazwę "Świstoklik" wymyślił tłumacz , a tu proszę , konkurs był jezyk

Teraz będę główkować pół wieczoru nad tym PUCHAREM ŚWISTOKLIKIEM :D

Świetny Art. W.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 04.07.2012 19:12
W sumie ciężko w ogóle ocenić ten artykuł. Znowu właściwie napisze to samo - mnóstwo w nim niedociągnięć, ale jest strasznie ciekawy. Musisz popracować nad układem pracy, to przede wszystkim. Całość wydałaby się dużo łatwiejsza w odbiorze, gdybyś w pierwszej części skupił się na faktach o świstokliku, w drugiej na swoich przemyśleniach. W takim wypadku całość trochę się gubi. Poza tym językowo też nie jest idealnie. Nie chodzi mi o błędy, tylko sam sposób wyrażania myśli. Nie mniej zwróciłeś uwagę na istotne rzeczy w książce, dlatego może pozostawię art bez oceny. Teraz trochę o tych błędach ; )

1.Gadanie Artura

No i oczywiście ugrzęźli. Nie
mogli się ruszyć ani wte, ani wewte.


Myślę, że Artur miał tutaj na myśli ludzi, którzy teleportowali się np. bez oka albo nogi. Faktycznie dużo w tym niejasności, bo takim układzie ruszać powinien się ta część, gdzie jest mózg. Czyli jak ktoś teleportuje się bez serca to umiera. Prosta kalkulacja.

2. Puchar

skoro świstoklik jest jednorazowy, to dlaczego Harry mógł nim wrócić do Hogwartu?


No właśnie ja też o tym myślałam. Również nie rozumiem w jakim celu Bart miałby czynić świstoklik dwukierunkowym. To się kupy nie trzyma. Tylko sobie pod górkę robił. Tak czy owak nikt do szkoły wracać zamiaru nie miał.
Z resztą ciężko sobie wyobrazić sytuację w której Barty tworzy świstoklika na 2 razy. Dobra - taki świstoklik, który może w nieograniczony sposób przenosić osoby, ma sens. Tylko w takim razie dlaczego Dumbledore i inni widząc martwe ciało Cedrika i świstoklik nie przenieśli się od razu na cmentarz by zbadać miejsce zdarzeń? To wszystko jest głupie...
3. Cedrik

Może to nie jest rzecz, jak napisał Ciemek, ale jednak nie posiada siły woli. Dlatego nie rozszczepił się i już.
avatar
Bella-Black d-_-b  dnia 04.07.2012 19:12
Super! Wcześniej nie wiedziałam, że świstoklik jest jednokierunkowy, i nie myślałam o tym. Fajne zdjęcia i kolorek, zwykle wybierają niebieski. O konkursie też nie słyszałam. Wybitny.
avatar
Prefix użytkownikazuza878  dnia 05.07.2012 17:35
Myślę, że tym co utknęli nic się nie stało, bo pomogło im Pogotowie Ratunkowe. Pan Wesley pewnie mówi ogólnie, po całym wydarzeniu, a nie tuż po teleportacji. Co do krwawienia Rona może był to gorszy przypadek lub PR połatało tych rozszczepionych ludzi a po prostu się o tym nie wspomina. Choć może rzeczywiście to Pan Wesley jest niedoinformowany. ;)
Co do pucharu to myślę, że Crouch zaczarował go tak, żeby można było wrócić i żeby przeniósł pierwszą(e) osobę(y) które go dotkną a nie o wyznaczonej godzinie.
Jednak musimy pamiętać, że mówimy o magii a (przynajmniej wg mnie) w niej może zdarzyć się wzystko. Tak jak w życiu codziennym są wyjątki, dziwne zdarzenia- tak w Harrym też. :)
Artykuł jeden z lepszych, pobudza do myślenia. Nie podaje tylko faktów, ale zmusza do zastanowienia się nad czymś. Dlatego daję W.
avatar
Prefix użytkownikaTunia133  dnia 05.07.2012 21:01
No cóż, długi artykuł, nie powiem... Trochę za dużo o teleportacji, bardziej pasował temat "Świstoklik a teleportacja"... Ładny wizualnie, zdjęcia i kolorki są... :D Co do treści to może faktycznie lepiej byłoby oddzielić fakty od przemyśleń, byłoby w tym więcej porządku.

Cedrik. Po pierwsze, może faktycznie "przedmioty nieożywione" się nie rozszczepiają. Po drugie: Nigdzie nie było powiedziane, że jeśli coś nie dotyka świstoklika to MUSI się rozszczepić, to jest raczej ewentualność.

Puchar. Mogło chodzić o, że "jednorazowe" były te świstokliki, które odlatywały o określonej godzinie, a tamten reagował na dotyk - "wielorazowość" mogła być skutkiem ubocznym takiego ulepszenia.

Łosiu, w arcie była mowa o rozszczepieniu Rona po teleportacji z Grimmauld Place do lasu, dlaczego wspomniałeś o tej ze Zgredkiem do Muszelki??? O.o

W każdym razie za arta P.

Pozdrooo :D

P.S. Poza tym Ron chyba się w drodze do Muszelki nie rozszczepił, jeśli dobrze pamiętam...
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 05.07.2012 23:53
Tunia, przeczytaj mój komentarz jeszcze raz, ze zrozumieniem. Może załapiesz po co o tym wspomniałem...

Leciu, ale ta rzecz to była taka w cudzysłowie no! xD
avatar
Prefix użytkownikaMerykin  dnia 06.07.2012 10:14
Też o takim tytule pomyślałem parę chwil po tym jak dodałem artykuł "Świstoklik a teleportacja", ale już za późno było.

Tytuł da się zmienić. Jeśli chcesz go poprawić napisz do któregoś z adminów. Sann ma chyba takie uprawnienia.
Edit. by gn
avatar
Prefix użytkownikaTunia133  dnia 06.07.2012 20:24
Tak, Łosiu, przeczytałam od razu jeszcze raz... :D Już załapałam, chociaż przyznam, że nie od razu. Już mnie olśniło w każdym razie, zwracam "honor" :D
avatar
Prefix użytkownika_oliwka_12  dnia 08.07.2012 16:35
"Z racji, że przy naszym rudym bohaterze nie pojawił się nikt z Czarodziejskiego Pogotowia można wywnioskować, że jeżeli się nikogo nie wezwie, to nikt się nie pojawi. Mogę przez to stwierdzić, że pan Weasley nie był jednak tak dobrze poinformowany w sprawie skutków rozszczepienia jak mu się wydawało."


Ron rozszczepił się podczas trwania drugiej wojny czarodziejów . Ministerstwo Magii było pod panowaniem Voldemorta , więc to raczej byłoby dziwne gdyby pojawiło się Czarodziejskie Pogotowie Ratunkowe . Ale ogólnie ok. Daję Z
avatar
Prefix użytkownikaMerykin  dnia 10.07.2012 21:36
Wydaje mi się, że Szpital Świętego Munga mógł być poza jurystykcją Ministerstwa Magii, poza tym na wojnie szpitale też działają, lekarze nagle nie przestają leczyć. Zostanę zatem przy swojej opinii.
avatar
Prefix użytkownikadream_  dnia 02.11.2012 10:53
Po pierwsze: Nie lubię, gdy w artykule pojawiają się takie długie cytaty. Zazwyczaj nie mam ochoty ich czytać, bo po pierwszym zdaniu wiem co się tam znajdzie. Jednak, zdaję sobie sprawę, że dla dopełnienia całości jest to potrzebne ;d.
Podoba mi się sposób w jaki wyjaśniłeś rozszczepienie Rona, nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam, a teraz mam od razu gotową odpowiedź. Co do "niewiedzy" pana Weasley'a, może miał na myśli to, że Pogotowie zawsze poskładało osobę, która uległa wypadkowi, a, że nie wspomniał już o bólu, to inna sprawa.

pytanie pierwsze - skoro świstoklik jest jednorazowy, to dlaczego Harry mógł nim wrócić do Hogwartu?

Myślę, że istniały też wielorazowe świstokliki, ale np. trudniej było je stworzyć. Ale po co Crouch go tak zaczarował: nie mam pojęcia, wydaje mi się, że w jakiś sposób autorka musiała pomóc Harry'emu wrócić, a tak było najprościej.

Pytanie drugie - dlaczego w jednym kawałku wrócił Cedrik, skoro nie dotykał pucharu (dlaczego się nie rozszczepił)?

Ale to, że przy teleportacji może nastąpić rozszczepienie, nie znaczy, że w tej kwestii świstokliki też były podobne. Chyba, że coś przeoczyłam, w każdym razie wydawało mi się, że nigdy nie było mowy o rozszczepieniu w tym wypadku.
I pytanie trzecie - skąd Crouch Junior wiedział, w której dokładnie sekundzie Harry dotknie pucharu?

Tak jak wyżej: myślę, że puchar był bardziej "zaawansowanym" świstoklikiem.

Ogólnie artykuł bardzo ciekawy, podoba mi się, że zawarłeś tutaj swoje przemyślenia, a nie jedynie suche, nudne fakty, które zazwyczaj się zna. Jakieś błędy były, ale raczej już wymienione wyżej, dlatego daję PO.
avatar
Prefix użytkownikaUpadly Aniol  dnia 09.05.2014 12:45
Oba środki transportu uważam po prostu za niewygodne i nigdy bym z nich nie skorzystał - już wolę kominki i Błędnego Rycerza. Tak, z tym Pucharem to też padaka jakaś. Naciągana teoria moim zdaniem, że to 'jakiś specjalny świstoklik' - przedmiot, to przedmiot, a nie...
avatar
Prefix użytkownikaalekskot  dnia 17.12.2014 15:08
Dobry artukuł, naprawdę. Osobiścię wolę świstokliki, są mniej niebezbieczne. Bo, na przykład: jak ciē podczas teleportacji zapycha, to możesz się udusić. Zdjęcia są fajne, więc daję PO.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Mlodziutkie

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:58
Moje ma niecałe 12 lat

Pracownik departamentu
07.06.2026 20:56
Czesc

Wielki Mag
07.06.2026 10:25
no i jutro mi stuknie dekada na stronie...

Wielki Mag
07.06.2026 10:24
Sharllottka, technicznym? nikt. bo czy A. jeszcze o tej stronie pamięta... nie wiem. o Krico już nawet nie wspominając xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.21