Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Sam Quest, Mikasa, Roksolana Delakur, Shanti Black, Krnabrny, Co...
>> Czytaj Więcej

I ty możesz zostać c...

Kategoria: Świat magii
Autor: Quatromondis

Przygody Harry'ego Pottera przeczytane kilkunastokrotnie, filmy obejrzane, a gry przegrane. Mam t...
>> Czytaj Więcej

Nie lubię cyklu ksią...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Infans secundo generationis

Gdyby nie rozkoszne dementory - naprawdę przemiłe stworzonka - pół-światek Harry'ego Pottera byłb...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaPaulaSmith

Wydanie stworzyli: Nedelle, Shanti Black, CoSieDzieje, Nieoryginalna, Syriusz32, Aneta02, Takoizu...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Martwy

Tytuł: Martwy
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaRazowaPanda

Śmierć Harry'ego i kłamstwo Narcyzy z jej perspektywy.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 12. Bo...

Tytuł: Rozdział 12. Bogowie i królowie
Seria: To się działo na początku
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikagordian119

Święto Zbiorów. Mistrz ma zginąć, a na jego zwłokach ma wyrosnąć jedna Brytania. To nie może skoń...
>> Czytaj Więcej

Poznaj moich ro...

Tytuł: Poznaj moich rodziców
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownika_GinGinny

James i Lily poznają dziewczynę swojego jedynego syna, Harry'ego, Ginny.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Czająca się groza

Tytuł: Czająca się groza
Seria: Dziki pyłek
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaKlaudia Lind

W tym rozdziale dowiadujemy się o planie wskrzeszenia dwóch potężnych czarnoksiężników. Rozdział ...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6 - Po...

Tytuł: Rozdział 6 - Ponowne spotkanie
Seria: Zaginiony Miecz
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Przyjaciółki zdobyły potrzebne lekarstwo. W tym rozdziale ponownie spotkają się ze starymi znajom...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Więzień

Tytuł: Więzień
Seria: Zemsta jest najgorszym napędem
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Dalszy losy Michaela...i Alie.
>> Czytaj Więcej

Miała być zabawa

Tytuł: Miała być zabawa
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Jest to drabble.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
47,559 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,088
Dodanych newsów: 10,435
Zdjęć w galerii: 21,458
Tematów na forum: 3,856
Postów na forum: 318,690
Komentarzy do materiałów: 221,752
Rozdanych pochwał: 3,302
Wlepionych ostrzeżeń: 4,163
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 438
uczniów: 3920
Hufflepuff
Punktów: 753
uczniów: 3784
Ravenclaw
Punktów: 888
uczniów: 4432
Slytherin
Punktów: 267
uczniów: 4055

Ankieta
Admini uwięzili Cię w najnudniejszym dziale na forum i nie puszczą, póki nie odpowiesz na pytanie: Który konkurs jest Twoim ulubionym?

Turniej FF/Fan art, nie ma artysty, który mógłby się ze mną równać
19% [12 głosy]

CKM w nowej formule, uwielbiam podążać tropem zbrodni
6% [4 głosy]

Stary CKM - burza mózgów w dormotorium to coś, za czym tęsknię!
8% [5 głosów]

Szukanie ukrytych obiektów na stronie bo nic się przede mną nie ukryje!
16% [10 głosów]

Konkurs na memy, nic tak nie poprawia humoru w tych dziwnych czasach jak śmieszne obrazki z kotkami!
6% [4 głosy]

Quiz, w końcu nikt nie wie o stronie tyle co ja!
2% [1 głos]

Quiz wiedzy o Harrym Potterze! Pokażę wszystkim, że jestem największym potteromaniakiem!
24% [15 głosów]

SUMy lub OWUTEMy - nie chodzę do własnej szkoły, to chociaż poczuje stresik egzaminów w Hogwarcie ;)
18% [11 głosów]

Ogółem głosów: 62
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 02.03.21

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor Aurelia Harrison ostatnio widziano 22.04.2021 o godzinie 17:44 w Klasa Eliksirów
Gryffindor Aurelia Harrison ostatnio widziano 22.04.2021 o godzinie 14:45 w Stadion Quidditcha
Gryffindor[P]Natalie Swan ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:43 w Stadion Quidditcha
GryffindorAlex Black ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 17:11 w Stadion Quidditcha
Slytherin[P]Parker Roy ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 14:52 w Stadion Quidditcha
RavenclawSam Cooper ostatnio widziano 20.04.2021 o godzinie 13:28 w Stadion Quidditcha
The Wizarding World of Harry Potter - recenzja


Harry Potter jest warty ponad 10 miliardów dolarów, jeśli zliczymy dochód z filmów i książek. Ale dla rekinów biznesowych to wciąż mało - jeśli tytuł jest dziś nadal coś warty, trzeba o niego dbać do momentu, kiedy nie będzie można na nim nic zarobić. Tak też się dzieje. Przed laty padł pomysł zrobienia świątyni Harry'ego Pottera - The Wizarding Word of Harry Potter. Miał to być park rozrywki na podstawie filmów, który znajdowałby się nie w Wielkiej Brytanii, a Stanach Zjednoczonych na Florydzie w Orlando - mieście parków rozrywki. Spektakularne otwarcie odbyło się w czerwcu 2010 roku z wielką pompą - rekwizyty z filmów, aktorzy, wejściówki dla VIPów. W tegoroczne wakacje miałem okazję być w Parku Harry'ego Pottera i z tego właśnie powodu przygotowałem tą recenzję.

Byłem tam drugiego sierpnia. Słońce, duchota i lejący się z człowieka pot to wizytówka Florydy. Park Harry'ego Pottera znajdował się na samym końcu The Island of Adventure - jednego z dwóch parków Universal. Było tam mnóstwo ludzi - nie dziwię się. Jest to nowy park, do tego o nadal popularnej tematyce Harry'ego Pottera. Wejść do parku (tak wcześnie jak tylko możemy) można za okazaniem specjalnego bileciku, którego zdobywa się w specjalnej maszynie (za darmo rzecz jasna). Cały pic w bilecie polegał na tym, aby jedna część parku nie była oblegana przez te setki ludzi na raz. Trzeba było odczekać swoją godzinę (mniej lub więcej), która ciągnęła się w nieskończoność.

Wreszcie po 12:30 mogłem wejść do parku razem z rodziną. Jejku! Ale wrażenie! Wchodzimy przez bramę Hogsmeade i od razu wita nas muzyka Johna Williamsa z filmów. To było takie magiczne! Od razu przy wejściu po naszej prawej widzimy stojący Hogwart Express z buchającą z niego parą. Po lewej sklepiki - Zonko z magicznymi żartami: gumowy kurczak, fajerwerki dr Fillibustera (!), szczotka zmieniająca kolor włosów (podobno), ucho dalekiego zasięgu firmy Weasley&Weasley (!), więcej i jeszcze więcej! Zonko jest połączony z Miodowym Królestwem - można przejść od razu lub od razu wyjść. Oto powody: kiedy wychodzimy od razu z Zonka, otwierając drzwi słyszymy świst i huk (taki bajer sklepu) - myślimy o co chodzi. Siostry pytały mnie o co chodzi, co to było? Od razu wiedziałem, że odpalono fajerwerki dr Fillibustera. Jak się wyszło z Zonka, a później weszło do Miodowego Królestwa to nastrój zupełnie się zmienia! Z czerwonego sklepu do jasno zielonego pachnącego słodyczami. Drugi powód połączenia sklepów - szybkość zwiedzania. Jeśli zwiedzamy najpierw sklep, a później atrakcje (rollercoastery itd.) to czujemy te napięcie, zniecierpliwienie! Nie wiem jak to wyjaśnić, ale to było dobre rozwiązanie. Na prawo z kolei mamy "lockers room" - pomieszczenie z szafkami, aby zostawić torebkę, aparat, zakupy itp. Jednak w tym pomieszczeniu było to płatne - bezpłatne było przy wejściu do symulatora - Harry Potter and the Forbidden Journey.

Gdy wychodzimy z lockers room, od razu rzuca nam się w oczy wejście na najlepszy rollercoaster (serio!) na Florydzie - Dragon Challenge. Idziemy przez labirynt, który służy tworzeniu się kolejek, mijając po drodze slogany uczniowskie typu Wygraj Beauxbattons!, Cedric No.1 i inne. Bardzo ładne. Gdy zbliżamy się do budynku (w którym nadal trzeba iść przez labirynt) Dragon Challenge, widzimy zaparkowanego i wyniszczonego Forda Anglię należącego do Artura Weasley'a. Wchodzimy do budynku, kierujemy się ruchem kolejki mijając po drodze Czarę Ognia z niebieskim ogniem, świecący Puchar Turnieju Trójmagicznego i trzy złote jaja w szklanej gablocie. Ogólnie droga do samego rollercoastera jest długa, przechodzimy przez ciemne korytarze, do tego bardzo kręte. Łącznie idzie się przez pięć - dziesięć minut, aż do wyboru smoka-rollercoastera. Możemy wybrać Chińskiego Ogniomiota (po lewej) i Szwedzkiego Krótkopyskiego (po prawej). Co za różnica, który wybiorę? Każdy smok ma własny tor (chiński ogniomiot ma bardziej zawiły tor, a szwedzki krótkopyski jest wyżej ułożony). Jeden rząd siedzeń pomieści tylko cztery osoby. Co mogę Wam powiedzieć o przejażdżce? To, że jest to najwspanialszy rollercoaster na jakim w życiu byłem! I mówię wam to z ręką na sercu. Który tor bardziej mi się spodobał? Chiński ogniomiot - kręciło mi się w głowie, że szok!

Okej - wychodzimy i mamy widok na sklep Derwisza i Bangsa. A w środku większość gadżetów z parku. Mamy tu różdżki filmowe i zrobione na życzenie parku, sowy (pluszowe oczywiście), notesy, pióra, długopisy, teczki, zeszyty, pamiętniki, naklejki, magnesy, kociołki (takie dziecięce na curkierki, wielkości pięści), święcące w ciemności puchary Turnieju, poduszki w kształcie Potwornej Księgi Potworów (która znajdowała się również w sklepie jako gryzący oryginał), szaty i krawaty (!), oryginalne miotły filmowe (!) i dużo, dużo więcej (osobiście kupiłem sobie krawat w kolorach Gryffindoru)!A gdy wychodzimy z Derwisza i Bangsa znajdujemy się na Sowiej Poczcie, w której znajdują się ławeczki, a nad ławeczkami sowy. Bardzo ładnie.

Obok Miodowego Królestwa i naprzeciwko Sowiej Poczty są Trzy Miotły połączone z Gospodą pod Świńskim Łbem. I właśnie przez Świński Łeb wszedłem z rodzinką do restauracji. Było tam pełno kurzu i specjalnie wyniszczonych mebli - tak jak w filmie. Jest i bar w którym zamawia się napoje - piwo Bud Light, Coca-Cola i inne. Ale po co skoro jest Ognista Whisky (tak właśnie!) i Piwo Kremowe?! Jeśli chodzi o piwo to są dwa warianty - zimny napój gazowany i bardzo zimny shake. Zimny napój gazowany był mało dobry przez wzgląd właśnie na ten gaz. Smak był okej, ale ten gaz był zupełnie niepotrzebny. Jeśli chodzi o wersję (jak ja to nazywam) "szejkowatą" to była o niebo lepsza. Zimna, w smaku słodka z kremową pianką i do tego konsystencja skruszonego lodu. Mniam! Naprawdę bardzo dobre, a do tego zapycha brzuch na godzinę (a mam bardzo szybki metabolizm). Jednak muszę wam powiedzieć, że piłem kiedyś coś takiego. Każdy coś takiego pił, tylko naprawdę za Chiny nie mogę sobie przypomnieć co to było. Mam jednak stu procentową pewność, że kiedyś coś takiego piłem. Drugim napojem, który tam wypiłem był sok dyniowy, który zawierał jakieś 5% dyni, 20% jabłek, cynamon i cukier. Ale za to było smaczne! Nad barem Świńskiego Łba, był oczywiście wielki świński łeb, który się ruszał i co chwilę chrumkał na gości. Tak jak już wspominałem Świński Łeb i Trzy Miotły były połączone, więc skorzystałem z okazji nieuwagi rodziny, wymknąłem się aby popatrzeć. Nic specjalnego. Wszędzie stoliki z krzesełkami, lada zamówień, ale za to było to bardzo wysokie pomieszczenie. Tam gdzie akurat stałem, usłyszałem znajomy głos. I był to głos Hermiony. Dobiegał ze schodów prowadzących na piętro, które niestety nie były dla gości (były zamknięte furtką).

Wychodząc z Trzech Mioteł, kierujemy się na lewo, czyli w dalszą część Hogsmeade. Tam już są głównie wystawy. Widzimy aptekę medyczną (składniki do eliksirów i mandragory, które naprawdę krzyczały), Szaty na Każdą Okazję (z sukienką Hermiony i szatą wyjściową Harry'ego bądź Cedrica z "Czary Ognia" - co było bardziej magiczne: kotek uformowany z miarki krawieckiej i magiczna miarka mierząca rękaw szaty wyjściowej), sklep z piórami i pergaminami, łazienki (takie dla zwiedzających - nie do wystawy :)) w których jęczała i śmiała się Jęcząca Marta, sklep z kociołkami, a po prawej Ollivander do którego niestety nie wszedłem (z powodu dwudziestometrowej kolejki (i nie, nie był to sklep typu wystawa). Po Ollivanderze był sklep z rzeczami od Quidditcha oraz Esy i Floresy, które miały wszystkie książki Gilderoy'a Lockharta!

Widzicie ile było tych sklepów? Wychodzimy z tzw. części Hogsmeade i wchodzimy do części Hogwartu. Po naszej prawej widzimy dziwne miejsce. Jest to miejsce nie ogrodzone, ale wyodrębnione kolorami płyt kamiennych na gruncie. Pod ścianami sceny były cztery pionowe flagi i wielki kamień (taki sam pod którym stał Malfoy w miejscu gdzie uderzyła go Hermiona). Scena była na dwa występy. Pierwszy z nich to pokaz szkół Beauxbattons i Durmstrangu. Najpierw pokaz Bułgarskich uczniów na zasadzie capoeira, a później taniec baletowy Francuzek, które co chwile wzdychały (zupełnie jak w filmie). Drugi występ był tym samym jakim był występ w "Więźniu Azkabana" na początku roku szkolnego - uczniowski chór ze śpiewającymi ropuchami. Ów występ obejmował utwory typu "Hedwig's Theme" czy "Leaving Hogwarts". Nieco dalej od sceny jest wózek z przypinkami (w kształcie zniczu, zamku, zmieniacza czasu, odznaki prefekta itd.), a jeszcze dalej wózek z różdżkami, które można dotknąć, pomachać, a później ewentualnie kupić. Powiem wam szczerze, że miałem wielką ochotę kupić je wszystkie, choć najwygodniejsza była Voldemorta.

Ale omijam Hogwart, nie? Specjalnie na złość! Kiedy pierwszy raz go zobaczyłem (tak na żywo w parku) powiedziałem ciche "Jejku! To jest... Wow! Wspaniałe...! Wow" Po prostu wspaniała robota - identyczny jak w filmie (może nie wliczając w to schodów wiodących z hangaru na łodzie). Dziewczyna, która stała obok mnie z rozdziawioną buzią zaczęła płakać i skakać ze szczęścia - nie dziwię się. Jednak miałem wrażenie, że jest on zbyt mały - za mały. Jeśli chodzi o atrakcję z zamkiem to zostawię ją na koniec, bo najlepsze zawsze zostawia się na koniec. Przejdę do rollercoastera "Flight of Hippogryff". W kolejce stoi się ponad pięć minut. Jeden rządek pomieści dwoje turystów. Więc kiedy wsiadamy do pięknego rollercoastera o wyglądzie wiklinowego hipogryfa, zamyka się na nasz bezpieczny uchwyt i jedziemy. Po drodze widzimy Chatkę Hagrida i Hardodzioba w gnieździe, który z szacunkiem pochyla ku nas swoją wielką głowę. Po przejażdżce nie chciałem już więcej tam iść - więcej było czekania, niż jazdy (pół minuty, może jedna cała). Jedyną zaletą jest fakt, że szybko jeździ po bardzo krętym torze. Lot Hipogryfa służy głównie rodzinom z małymi dziećmi.

Wracamy w stronę Hogwartu. W kolejce do atrakcji Harry Potter and the Forbidden Journey stoimy średnio półtora godziny - tak właśnie! Ale na szczęście twórcy parku mieli pomyślunek i wymyślili "Sigle Rider" - o co w tym chodzi? Już wyjaśniam. Do owej atrakcji są dwie kolejki - zwykła, czyli można być całą rodzinką w wagoniku (cztery miejsca) oraz kolejka dla jednego uczestnika. Do kolejki "single rider" idzie jedna osoba, którą później dopychają do wagonika w którym zostało jeszcze miejsce. Kolejka do samego wagonika od wejściu w zamku nie trwa długo. Chodzimy przez kamienny korytarz, dochodzimy do niezwykle odzwierciedlonego Pokoju Wspólnego Gryfonów, później przechodzimy przez korytarz w którym Tiara Przydziału wyjaśnia nam procedurę dotyczącą atrakcji. Nie czekamy długo, ale za to omija nas dużo atrakcji w czasie kolejki, którą przebywają osoby w zwykłej kolejce. Jakie to atrakcje? Otóż w czasie tej drogi mijamy bardzo fajne rekwizyty i pokoje. W czasie kolejki możemy zobaczyć zwierciadło Ain Eingarp, skrót za posągiem Garbatej Wiedźmy, wielkie pomieszczenie, które można nazwać salą zielarstwa (znajdziemy tutaj pod sufitem zwisające w donicach rośliny, a pod ścianami w klatce diabelskie sidła i mandragory w donicach. Gdy przejdziemy przez salę zielarską, wchodzimy do ciemnego korytarza, w którym po kolei widzimy założyciela Hogwartu (ten sam pomnik co stał przed wejściem do Wielkiej Sali w "Zakonie Feniksa"), cztery wskaźniki punktowe z klejnotami w środku, posąg Salazara Slytherina, wejście do gabinetu prof. Dumbledore'a (w kształcie orła), na ścianie arras z jednorożcem (który głównie widzieliśmy na korytarzach w grze "Zakon Feniksa"). I przechodzimy wreszcie do tej ciekawszej wersji - idziemy przez korytarze pełne ruszających się obrazów. Namalowane postacie rozmawiają między sobą, gestykulują i przechodzą z jednego obrazu na drugi. W kolejnym korytarzy mamy obrazy czterech opiekunów domów. Rozmawiają ze sobą, a co fajniejsze Rowena Ravenclaw razem z Godrykiem Gryffinorem i Helgą Hufflepuff kłóciła się z Salazarem Slytherinem o (bodajże) czystą krew uczniów Hogwartu. Bardzo pomysłowe i pięknie zrobione. Jednak zdjęcia nie za bardzo wychodziły. Dalej mijamy kolejny arras, który przedstawia uproszczony plan zamku Hogwart i wchodzimy do gabinetu dyrektora. Jest jak wyjęty z filmu. Całe ściany zapełnione są obrazami byłych dyrektorów, którzy słodko sobie spali. W jednej części była pokazana myślodsiewnia, a nad częścią gdzie znajdowało się biurko dyrektora stał sam dyrektor Hogwartu - Albus Dumbledore. Stał na tarasie wyświetlony w bardzo dobry sposób - był jak żywy. Rozmawiał z nowo przybyłymi gośćmi. Wychodzimy z gabinetu dyrektora, przechodzimy przez korytarz i wchodzimy do sali OPCM. Pod sufitem znajduje się szkielet smoka (tak jak w "Komnacie Tajemnic"), pod oknami różnego rodzaje przyrządy (fałszoskop, wielkie lupy, zbiorniki po druzgotkach, projektor). A w miejscu, gdzie zwykle znajdował się pokoik nauczyciela pojawiali się co chwilę Harry, Ron i Hermiona. Przychodzili, zdejmowali pelerynę-niewidkę i witali się z nami. Później przeszli do jakiegoś tematu, w którym Hermiona zabrała głos wyjaśniając ów temat w naukowy sposób, na co Ron jej przeszkodził mówiąc, że my nie mamy na to czasu. Niedługo później usłyszeli czyjeś kroki i żegnając się szybko, ukryli się pod pelerynką i zniknęli nam z oczu. A zdjęcia nadal nie mogły za bardzo tego uchwycić. Później przechodzimy przez przejście do Pokoju Wspólnego Gryfonów (razem z Grubą Damą w obrazie), widzimy szafki na peleryny i szaliki, a tuż za tym tablica z ogłoszeniami uczniów. Wreszcie mijając to, wchodzimy do również wspaniale odwzorowanego pomieszczenia - pokoju wspólnego. Okrągły pokój, z fotelami, kanapami i krzesłami, obrazami, kominkiem i co mnie zaskoczyło radio, którym się posługiwał Ron w "Księciu Półkrwi". Wychodząc mijamy Tiarę Przydziału, która zapoznaje nas z procedurami przejścia do atrakcji. I tyle z kolejki. Fajnie, nie? A teraz opis atrakcji!

Idziemy do przydzielonego nam wagoniku. Wsiadamy, układmy się wygodnie, a obsługa atrakcji zapina nam pasy i tym podobne "ochraniacze". Gdy tylko zapięte są wszystkie cztery ochraniacze, muzyka dobiega nam z tyłu głowy, gdzie znajdują się głośniki. Patrząc ostatni raz na pomieszczenie w którym odbywała się odprawa do wagoników, spojrzałem w sufit i uświadomiłem sobie, że w lustrach widać latające świece - takie jak w Wielkiej Sali. Wagonik kieruje nas ciągle w lewo i nagle dobiega nas głos Hermiony w którym objaśnia nam plan- zaraz będziemy podróżować siecią Fiu do Hogwartu. Hermiona odlicza czas który nam pozostał i wkrótce po tym wagonik podrywa nas do góry i przed oczami mamy wielki ekran na którym widać naszą podróż między siecią kominków. Kiedy już lądujemy w kominku, lecimy dalej - ale już na miotłach - znajdując się w wieży astronomicznej. Harry w międzyczasie krzyczy - "Hermiono! Udało nam się! My lecimy! Trzymaj się Ron!". I wtedy wylatujemy z wieży i lecimy nad Hogwartem w czasie zmierzchu. Kiedy tak lecimy, widzimy Hagrida oraz rogogona węgierskiego od którego uciekamy razem z Harrym i Ronem. Nagle (uciekając od smoczego ognia) spadamy do jakiegoś pomieszczenia (po namyślę sądzę, że był to most prowadzący do kamiennego krągu) w którym widzimy szkody, które wyrządził smok. Kiedy tak mijamy te szkody trafiamy na smoka (już takiego nie na ekranie, a zrobionego z gumy) - rzyga na nas ogniem (który w rzeczywistości był gorącą parą, która po naświetleniu czerwoną żarówką miała kolor ognia). Później (nie wiem jakim cudem) trafiamy do Zakazanego Lasu, w którym akromantule spadają na nas z nieba, a Aragog tryska na nas jadem (tu woda) z odległości niecałego metra. Na szczęście niezawodna Hermiona pomaga nam wydostać się z pajęczej pułapki i rzuca na nie "Arania Exhumai!" - tak jak to zrobił Harry w filmie. Wreszcie wydostajemy się z Zakazanego Lasu i trafiamy na boisko Quidditcha (już na ekranie) na którym odbywa się mecz Gryffindor kontra Slytherin. Oglądając momenty gry Quidditcha, atakują nas dementorzy, którzy zrzucają nas do jakiejś dziury. Widzimy śledzących nas dementorów, krórzy chcą wysysać z nas szczęście. Gubimy ich i trafiamy do Komnaty Tajemnic (koniec oglądania na ekranie), w której z kolei widzimy szkielet bazyliszka (oświetlonego na zielono). Mijając go w ciemności nagle przed nami wyrastają trzej dementorzy, którzych szybko omijamy. I nagle znowu widzimy demona, który składa na nas pocałunek dementora (co śmieszne - w miejscu gdzie miały być usta, była świecąca na nas latarka. Harry dzielnie rzuca Patronusa i uciekamy z tego miejsca. Wydostajemy się z (jak się później okazuje) jaskini, gdzie spadają na nas gruzy kamieni i znów musimy uciekać. A kiedy wylatujemy już na teren Hogwartu, lecimy w stronę Sali Wejściowej, a gdy tam wlatujemy w drzwiach do Wielkiej Sali widzimy drużynę Gryfonów świętującą wygraną ze Ślizgonami i dziękującą nam za całą tą podróż. Mijając ich znów stajemy, ale już z nauczycielami i uczniami na schodach wiodących do schodów na poszczególne piętra szkoły. Oni również nam dziękują, ale za przybycie do Hogwartu licząc, że kiedyś znów się tutaj pojawimy. I takim sposobem kończymy naszą podróż z Harryrm lądując wagonikiem (dzięki sieci Fiu) w sali odpraw do wagoników.

Wychodząc z tej symulacji, wchodzimy do sklepu "Filch's Emporium" w którym znajdziemy książki i filmy z serii Harry'ego Pottera, plecaki, miotły, poduszki, kufle, szklanki, czapki, koszulki, zdjęcie z symulatora i wiele, wiele innych super rzeczy. Można tutaj także znaleźć Szkiele-Wzro (nie do kupienia), Zębate Frisbi (do kupienia u Zonka) i maska Śmierciożercy (nie wiem czy dałoby się kupić, ale i tak przymierzyłem bo było wystawione). Na tym kończy się park Harry'ego Pottera. Naprawdę warto odwiedzić ten park chociaż raz w życiu. Cudowne wsponienia, przeżycia, możemy się zaglębić w świat czarodziei. Universal odwalił kawał naprawdę bardzo dobrej roboty.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Prefix użytkownikaAdiMil  dnia 11.09.2011 20:37
O żesz!Duże oczy
Jak patrzę na te zdjęcia to mam ochotę natychmiast obrabować jakiś bank i wyruszyć na Florydę.
A co do samej recenzji, tak szybko ją przeczytałem, że się w sumie skupiłem tylko na tym co tam jest więc o tym czy jest sensowna Ci nie powiem xD
Ale dowiedziałem się z niej całkiem sporo, choć i tak czuję makabryczny niedosyt.:|
Zdjęcia zamku są genialne : )
avatar
Prefix użytkownikaSann  dnia 11.09.2011 20:46
Przepraszam za wyrażenie, ale...pieprzyć kanony! Nie obchodzi mnie to, że to nie do końca była recenzja. Artykuł czytałam z otwartą gębą. Szok. Zazdroszczę Ci! Wydałabym chyba każde pieniądze, żeby się tam znaleźć...zacznę odkładać kasę :)
avatar
Prefix użytkownikaIslawera  dnia 11.09.2011 21:05
Naprawde zazdroszcze ;D Oddalabym wszystko zeby tam pojechać. Te zdjecia ... magia ...
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 11.09.2011 22:22
Pewnie będąc tam na miejscu posikałbym się z radości, ale czytając te "recenzję" (to jest relacja, a nie recenzja) pod koniec zacząłem się zwyczajnie nudzić i pominąłem fragment o tej kolejce z Hipogryfem. Zdjęcia fajne, sporej części tekstu nie zrozumiałem, ciężko sobie wyobrazić coś takiego. Szczególnie nie ogarniam fragmentu o czekaniu w jakichś dwóch różnych kolejkach do jednej atrakcji (czy ja coś źle zrozumiałem)?
W oczy rzuciło mi się kilka pomyłek: Sklep Derwisza i Bangesa, a nie Bangsa;
wejście do gabinetu prof. Dumbledore'a (w kształcie orła)
To chimera, a nie orzeł!!! O_o
Jakkolwiek ze sporym wahaniem za całość daję W, bo to dosyć niepowtarzalna praca, dająca wgląd w ten rzeczywisty świat Pottera ulokowany na Florydzie.
avatar
Prefix użytkownikafilius3flitwick  dnia 11.09.2011 22:24
Ja tez chce, ja tez chce, ja tez chce. Dam wszystko za wycieczkę do tego raju!!! Dlaczego Floryda nie jest koło Krosna:(?
avatar
Prefix użytkownikadidus  dnia 12.09.2011 16:39
Pewnie będąc tam na miejscu posikałbym się z radości, ale czytając te "recenzję" (to jest relacja, a nie recenzja) pod koniec zacząłem się zwyczajnie nudzić i pominąłem fragment o tej kolejce z Hipogryfem.


Też się zastanawiałem jak to nazwać. Miałem na końcu języka "relację", ale po prostu nie wiedziałem jak to nazwać. Przepraszam!
I rzeczywiście - sam ten Lot Hipogryfem był nudny. I opis i atrakcja były równie nudno - przyznaję rację.

Szczególnie nie ogarniam fragmentu o czekaniu w jakichś dwóch różnych kolejkach do jednej atrakcji (czy ja coś źle zrozumiałem)?


Wejść do tej atrakcji można na dwa sposoby:
1. Idziemy kolejką "Single Ride" - ta osoba idzie krócej i szybciej, ale będzie z obcymi w wagoniku (dopychają cię tam, gdzie są braki).
2. Idziemy normalną kolejką. Staje się w kolejce z rodziną/przyjaciółmi czy z kim tam wolisz i będziesz mógł z nimi siedzieć. Nie ma powodu, żeby was rozdzielili. Jedyną wadą tego jest to, że czeka się 90 minut (tak jak ja wtedy byłem - kiedy są tłumy).

W oczy rzuciło mi się kilka pomyłek: Sklep Derwisza i Bangesa, a nie Bangsa;


Literówka - przepraszam ;D

wejście do gabinetu prof. Dumbledore'a (w kształcie orła)

To chimera, a nie orzeł O_o


Przez całe życie byłem przekonany, że to orzeł - no, albo hipogryf... Ale żeby chimera ;D?

I bardzo się cieszę, że podoba Wam się to co napisałem ;D. No może nie do końca jako składniowo, ale liczy się treść przekazu, nie ^^?
avatar
Prefix użytkownikadidus  dnia 12.09.2011 16:41
Przez całe życie byłem przekonany, że to orzeł - no, albo hipogryf... Ale żeby chimera ;D?


PFUU! Żaden hipogryf! Tylko gryf!
avatar
nieznajomaa  dnia 15.09.2011 20:44
O Boże... Gdybym tam była popłakałabym się jak ta dziewczynka! To moje marzenie, niestety, raczej się nie spełni ;( . Trudno mi Cię ocenić bo byłam tak zafascynowana, że nie bardzo zwracałam uwagę na styl pisania itd., ale dam Ci W.
avatar
tomko1997  dnia 16.09.2011 23:11
WOW! :o Naprawdę niesamowite miejsce!
Bardzo bym chciał tam pojechać :D
avatar
silverunicorn  dnia 20.09.2011 22:57
Chcę tam pojechać! Razem z Apate zbieramy kasę na to!! Zazdroszczę ci!!!!! Hogwart, Hogsmeade.... Chcę tam byyyć.... będę płakać jak ta dziewczynka, albo bardziej gdy wreszcie ten park zwiedzę....
avatar
Prefix użytkownikaApate  dnia 02.10.2011 09:50
Wow ! Naprawę Ci zazdroszcze :) szkoda że jeszcze tam nie dotarłam ... Artykuł pomimo niewielkich błędów zasługuje na W. Zdjęcia są naprawdę niesamowite i cieszę sie że w końcu mamy na stronie wgląd na Hogwart w Orlando.

@silverunicorn - tak tak i chyba będziemy zbierać do usranej śmierci ... No i pominę fakt że masz na mnie dożywotni szlaban jezyk
avatar
Prefix użytkownikadraconka_  dnia 02.10.2011 20:33
Okropnie Ci zazdroszczę ; D mam nadzieję, że będę miała kiedyś szanse odwiedzić to miejsce.. a jeśli nie ja to chociaż moje dzieci ;P
avatar
merybery  dnia 14.10.2011 16:44
zawsze tam chciałam być!!!oczuć ten świat i zobaczyc przynajmniej aktorów.
avatar
Prefix użytkownikaha96rry  dnia 16.10.2011 16:35
Kurde jak chętnie bym rię tam wybrał, jak pewnie każdy fan HP ale niestety budżet nie pozwala :(
avatar
Cyzia_Malfoy  dnia 05.11.2011 17:11
Nie będę oryginalna pisząc, że ci zazdroszczę. Ale to prawda. Być tam to na pewno wspaniałe uczucie. Foty są wspaniałe zwłaszcza ta z wejściem do gabinetu dyrka Hogwartu. Mniej fajne były opisy, ale W murowane ci się należy.
avatar
Prefix użytkownikacud_miod_czarownica  dnia 07.11.2011 20:46
JA JADĘ NA FLORYDĘ! Super opisałeś tę jazdę do Hogwartu, mało nie zemdlałam. Wcześniej nawet nie wiedziałam, ze takie coś jest. OMG, ile to kosztowało? W sensie nie lot tylko samo wejście do tego parku, bo z tego co zrozumiałam wejście do samego CENTRUM HARRY'EGO jest darmowe. Tylko szkoda, że po angielsku? Bo średnio mówię, a jak się denerwuję to w ogóle klapa....

DLA CIEBIE OCZYWIŚCIE W!
avatar
Lirella_Ravenclaw  dnia 13.11.2011 11:50
hm. dużo włożonej pracy :)
avatar
Prefix użytkownikaEmmaBlack  dnia 05.12.2011 19:17
Czy mogę tam zamieszkać?....
avatar
Prefix użytkownikaanka15  dnia 19.12.2011 15:22
Ja patrzyłam tylko na zdjęcia,ale fajne!JA CHCĘ przepraszam MUSZĘ TO ZOBACZYĆ TO JEST ZAJEBISTE!
avatar
Prefix użytkownikaMerykin  dnia 29.12.2011 16:23
Niesamowite. Koniecznie muszę to zobaczyć na własne oczy.
avatar
WICIA1  dnia 11.01.2012 16:18
fajne:)
avatar
Prefix użytkownikaElladoraBlack  dnia 13.01.2012 16:34
Ja chcę na Florydę zabierzcie mnie tam Duże oczy
avatar
Prefix użytkownikazuzanna100  dnia 19.01.2012 13:47
Pewnie dużo zapłaciłeś za wyjazd...
avatar
Prefix użytkownikakamlot1003  dnia 29.01.2012 19:09
o ku no ale mnie na to nie stac żeby na floryde pojechać a co dopiero tam ;p
avatar
Prefix użytkownikaPLUSHACK  dnia 02.02.2012 21:36
Nigdy w życiu nie zazdrościłem ludziom niczego w życiu oprócz tego co zobaczyli........ może i mnie się kiedyś uda :)
avatar
Prefix użytkownikanatalia94  dnia 04.02.2012 19:18
też patrząc na zdjęcie odniosłam wrażenie, że coś mały ten Hogwart. Ale myślę, że wszystkie niedociągnięcia i tak wynagradza poczucie jakby się było czarodziejem :)
avatar
Prefix użytkownikaLotta  dnia 25.07.2014 15:15
Świetna sprawa! :)

Przede wszystkim podobało mi się, że relacja jest pisana przez kogoś, kto faktycznie był w tym parku rozrywki - dlatego jest taka emocjonalna (i emocjonująca ;) ). Niewyraźne zdjęcia dodają temu wszystkiemu realizmu.

Oczywista reakcja podczas czytania: samemu też chciałoby się tam być (marzenie!) i, co ciekawe, nabrałam apetytu na kolejne czytanie książki. :) Przyłączam się do podziękowań za tę relację - widać, że autor włożył w jej napisanie sporo wysiłku. Tekstu jest dużo (zresztą fotografii także), poza tym świetne jest dopracowanie pod względem przytaczanych tytułów utworów muzycznych czy innych nazw własnych.

PS Ach, marzy mi się taka odznaka prefekta, o jakiej tu wspomniano. :D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Prefekt Gryffindoru
22.04.2021 18:31
Klaudia Lind, ja dzisiaj na śniadanie jadłem czekoladowe płatki na mleko, na obiad zjadłem ziemniaczki ze schabowym i kapustą a na kolację zjem kilka kromek z pasztetem, szynką i jajkiem ;)

Mugol
22.04.2021 18:09
Nawet nieźle ale smutno że Profesora Snape nie ma ;(

halo, regulamin
22.04.2021 17:49
W sumie trochę nudy. Skończyłam już zajęcia na ten tydzień, wiec teraz rozważam obejrzenie jakiegoś filmu

A co u Ciebie?

Mugol
22.04.2021 17:44
Co tam?

halo, regulamin
22.04.2021 17:27
Aurelia Snape, siemka!

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59613 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56577 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 45775 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43981 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 43066 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 38201 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36659 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 34114 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.53