
Trytony to ludzie, aczkolwiek z rybim ogonem zamiast nóg. Przez mugoli zwane ''syrenami''. Posiadają szarawą skórę i długie, zmierzwione, ciemnozielone włosy. Ich oczy są żółte, podobnie jak nierówne zęby, a szyję zdobią naszyjniki z otoczaków. Ogony mają potężne i srebrne, a w dłoniach ściskają włócznie. Bronią trytonów jest ciamarnica, czyli magiczne stworzenie, które występuje na dnie Morza Północnego. Ciało jej, o długości około dziesięciu cali, jest wyposażone w otwór gębowy i woreczek z jadem. Ten właśnie jad używany jest do obrony przed drapieżnikami. Przez to trytony wykorzystują je do obrony.
Trytony żyją pod wodą. Obecnie występują one na całym świecie. Ojczyzną tych stworzeń są głębiny Morza Śródziemnego. Można je również spotkać w jeziorze, które znajduje się przy Hogwarcie. Przywódczynią trytonów, które żyją w jeziorze Hogwartu, jest Murkus. Właśnie ona powiedziała Dumbledore'owi o tym, co wydarzyło się w tym jeziorze podczas drugiego zadania Turnieju Trójmagicznego.
Trytony budują pod wodą niezbyt skomplikowane konstrukcje, które służą im za domy. Czasem w swoich podwodnych ''ogrodach wodorostów'' trzymają małe druzgotki przywiązane do palików. Służą im one za zwierzątka domowe. Pomiędzy naszą społecznością a ich nie ma wielkich różnic (oprócz tego, że one żyją pod wodą). Są bardzo dobrze zorganizowani i funkcjonują podobnie jak ludzie. Trytony boją się czarów:
Trytony odczuwały żal po śmierci Dumbledore'a. Na jego pogrzebie oddały mu hołd. Oznacza to, że pomimo iż bały się magii, to niektórych czarodziejów obdarzały szacunkiem.

Trytony, tak jak centaury, które się z nimi solidaryzowały, z własnej woli odmówiły statusu ''istot''. Do tej pory widnieją jako ''stworzenia''.
Według klasyfikacji Ministerstwa Magii: XXXX - Groźne/wymaga specjalistycznej wiedzy/czarodziej-specjalista może sobie poradzić
Te stworzenia posiadają dość dziwną mowę. Gdy są pod wodą posługują się językiem, który jest normalny, zrozumiały i dla nich, i dla nas. Nad wodą - na lądzie - mówią z kolei językiem trytońskim, który rozumieją tylko nieliczni. Jedną z osób, która rozumiała ich prawdziwą mowę, był Albus Dumbledore.
Trytony - w mitologii greckiej i rzymskiej pół ludzie, pół ryby.
Prawdopodobnie uchodziły za potomstwo boga Trytona lub boga Posejdona. Były morskimi odpowiednikami satyrów, zamieszkujących ląd. Wraz z ichtiocentaurami, Trytonem, Nereidami, hippokampami tworzyły orszak Posejdona (Neptuna) i Amfitryty.
W sztuce przedstawiane są zwykle jako istoty dmące w wielkie muszle.
Dolores Umbridge marnowała czas na próby wyłapania i odizolowania trytonów. Remus Lupin uważał, że po prostu się ich bała.
Trytony uwielbiają muzykę, lubią śpiewać.
Tryton to także nazwa największego księżyca planety Neptun.


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Bellatrix_Black-Lestrange
Upadly Aniol
losiek13
]
a artykuł fajny, dobrze porozkładane wątki, dobre zdjęcia


A.
To zdanie to jakaś pomyłka.
Trzecie powtórzenie słowa "jezioro" w króciutkim akapicie. W tym konkretnym fragmencie jest naprawdę zbędne, bo chyba wiadomo, że mówi o tym, co wydarzyło się w głębinach.
1. Trytony są dobrze "zorganizowane", a nie "zorganizowani".
2. Kompletnie nie rozumiem stwierdzenia, że mają podobny tryb życia do ludzi. Myślę, że za mało o nich wiemy.
3. Poza tym, ten akapit jest ładnie zbudowany pod względem leksykalnym, podoba mi się zgrabny dobór słów.
Bardzo ciekawy akapit o statusie, nie wiedziałam, że istnieje takie rozróżnienie, a także nie znałam stanowiska Ministerstwa dotyczącego trytonów. I muszę przyznać, że kwestia ich języka (w zależności od tego, czy znajdujemy się pod czy nad wodą) jest naprawdę fascynująca.
Plusy także za wzmianki mitologiczne i za zwięzłość artykułu - nie rozpisywałaś się niepotrzebnie, wszędzie mamy jakieś informacje. Jest estetycznie.
Podsumowując, uważam, że ten tekst powinien zostać jeszcze poprawiony przed umieszczeniem go na stronę, ale jest on wartościowy merytorycznie i ładnie zbiera skąpą wiedzę w jednym miejscu.
PS. Aha, i nie zgodzę się z tym, że mugole nazywają trytony syrenami. Po pierwsze, mugole znają to pojęcie, więc i nazwa występuje w naszym słowniku (chociażby imię ojca Arielki