Kiedy była minister magii Milicenta Bagnold odeszła na emeryturę wielu ludzi uważało, że najlepszym nowym ministrem będzie Dumbleledore, ale on nigdy nie chciał obiąć tego urzędu. W końcu ministrem został Knot.
Na początku swojego urzędowania często prosił Albusa o pomoc i radę. Ale po pewnym czasie tak bardzo polubił władzę, że nie chciał już niczyich rad. Przekonał samego siebie, że jest najmądrzejszy a Dumbledore robi dużo szumu o nic.
Pod koniec czwartego tomu nie chciał przyjąć do wiadomości powrotu Voldemorta, bo to oznaczałoby stanąć twarzą w twarz z problemami, z jakimi ministerstwo nie musiało się borykać od kilkunastu lat. Po prostu bał się, że nie dałby sobie rady. Łatwiej mu było wszystkich przekonywać, że Dumbledore wszystko to sobie wymyślił, żeby pozbawić go władzy. Wywierał duży nacisk na "Proroka codziennego", żeby nie zamieszczał na swoich łamach niczego, co ukazywałoby Dumbledora i Harry'ego w dobrym świetle.
Następnym krokiem Knota była próba zdyskredytowania Dumbledora. Nasz dyrektorek poniósł klęskę w głosowaniu na przewodniczącego Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów "bo się starzeje i traci kontrolę" jak pisał "Prorok". Ministerstwo pozbawiło go także godności Wielkiego Maga Wizengamotu. Rozważano również odebranie mu Orderu Merlina Pierwszej klasy.
Knot celowo w ostatniej chwili zmienił miejsce i czas przesłuchania Harry'ego, mając nadzieję, że Harry się na nie niestawi bo nie zdąży. Po przesłuchaniu był wściekły, że ministerstwo nie ma prawa wyrzucić ucznia z Hogwartu. Bardzo oburzył się również słysząc uwagę Dumbledora, że "Ponieważ ministerstwo nie może karać uczniów Hogwaru za ich nieodpowiednie zachowanie w szkole.". Chcąc mieć większą władzę w szkole wprowadził Dekret Edukacujny Numer Dwadzieścia Dwa ("jeśli aktualny dyrektor nie jest w stanie znaleźć kandydata na stanowisko nauczyciela, Ministerstwo może samo wybrać odpowiednią osobę."). Dzięki temu minister mógł umieścić w Hogwarcie Umbridge. Mimo, iż nie miała ŻADNYCH kompetencji (na każdej lekcji kazała tylko czytać głupi podręcznik) "Prorok" pisał "(...)jak można się było spodziewać, odniosła natychmiastowy sukces". Później Knot mianował ją także Wielkim Inkwizytorem Hogwartu, dzięki czemu mogła wizytować i wyrzucać nauczycieli, którzy nie spełniają (według niej) norm. Potem utanowił jeszcze kilka Dekretów Edukacyjnych i mianował Umbridge nowym dyrektorem. Po akcji w ministerstwie Korneliusz musiał jednak przyznać rację Dumbledorowi bo Voldemorta widział nie tylko on ale także kilku aurorów. Kazał zamieścić w "Proroku" informację o powrocie Czarnego Pana. Zbulwersowane społeczeństwo czarodziejów przez 2 tygodnie z hukiem domagało się jego rezygnacji. W tych ostatnich dniach próbując rozpaczliwie utrzymać się prz władzy 2 razy dziennie wysyłał listy do Dumbledora by ten namówił Harry'ego do wsparcia ministerstwa. Dumbledore odmówił. Jego następcą został Rufus Scrimgeour.
Lily Evans-Potterdnia 25/02/2007 16:13 Artykuł może być.Nie lubię Knota, bo nie chciał wierzyć Harry'emu.Myślał,że go wyleją no i...wiadomo co się stało.Tak czy siak i tak go wylali(słusznie, ale obaj wraz z Rufusem S.są/byli ministrami do kitu)
Veela15dnia 25/02/2007 16:26 Artykuł ciekawy. Sądzę, że J.K. Rowling chciała pokazac w ten sposób, że nie tylko w realistycznym świecie, ale rownież w świecie magii, w polityce niestety zdarzają się ciężkie przypadki...
Miladnia 25/02/2007 18:29 Fajnie. Wszystko ładnie i po kolei napisane. Daję W. Knot był spoxik do V tomu. Później mu się pomieszało i pousuwał Dumbledore'a z ważniejszych stanowisk. Ale najważniejsze było to, że nadal był na kartach z czekoladowymi żabami
Tiaradnia 26/02/2007 12:16 Bardzo dobry art.Ciekawy temat. Mnie osobiście Knot zawsze denerwował, typowy tępawy urzędnik
You know whodnia 26/02/2007 18:37 Pierwsze zdanie piątego akapitu dziwne jakieś, może pasowałoby tak: "Knot celowo w ostatniej chwili zmienił miejsce i czas przesłuchania Harry'ego, w nadziei, iż ten na nie nie zdąży"? To "że" gryzie się z "Ponieważ". Ale oprócz tych drobnostek artykuł bardzo ciekawie napisany, szeroki zasób słów i dużo włożonej pracy, a to się chwali. Daję W
Karol_raiderdnia 08/05/2007 21:03 super Art.Tak dobrze że Knot odszedł nie był dobrym Ministrem.Szkoda że nie Albus
Her-mio-ninadnia 17/05/2008 08:55 Spoko artykuł! Knot po tym swoim przedstawieniu udowodnił, że jednak naprawdę nie ma mózgu!!!!!!
Luke James Potterdnia 09/09/2009 08:52 Eh, Kont był tragicznym ministrem. Więcej powiedzieć nawet nie miem, ponieważ to najlepiej oddaje charakter jego urzędowania.
Ana_Blackdnia 16/02/2010 17:01 Nie lubię Knota. Najokropniejszy Minister Magii wszechczasów . Zawsze mnie wkurzał, taki typowy urzędas.
Cho707dnia 24/04/2010 19:06 Knot był dobrym ministrem, ale na czas pokoju. Kiedy Voldemort odzyskał moc, on już się nie nadawał.
Dobry art.
Ginevra_Ginnydnia 05/11/2010 21:12 Jaki on jest głupi. Wkurza mnie. Voldemort wrócił i morduje ludzi, ale "nic sie nie dzieje, wszystko pod kontrolą!" Jego nazwisko mówi samo za siebie - wszystko knoci!
hermionag5dnia 25/11/2010 17:48 Zgadzam się co do twojego zdania o Umbridge i Knocie. Jednak ogółem art jest na dobrze znany temat.
Za pracę i styl daję Z.
Hermionjnadnia 06/02/2011 19:49 Świetnie napisany artykuł.
Korneliusz Knot poprzez sprawowanie władzy pokazał tylko, jakim naprawdę jest kretynem... Szkoda, że wszyscy zauważyli to po tak długim czasie. Może, gdyby domagali się jego natychmiastowego zwolnienia, Harry nie musiałby borykać się z tyloma problemami.
BlackLoonyLunadnia 25/02/2011 19:52 Nie nawidzę ogólnie ludzi z ministerstwa... Knota i Umbridge szczególnie. ;P Ci z ministerstwa są straaasznie dziwni...
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter