Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 35
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1408
Było: 30.04.2026 12:55:44
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,634
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
W Poszukiwaniu Nadziei
Podstawowe informacje:
Gatunek: Miniaturka
Ograniczenie wiekowe: +7
Parring: Nieokreślone
Przeczytano 2877 razy.
***
Bohaterowie: własna postać.
Tak bardzo chciałabym wiedzieć, czym jest siła. Ale ta prawdziwa. Skąd można ją czerpać? Ja chyba już dawno ją utraciłam. To dlatego teraz idę tą drogą, klucząc wśród starych drzew. Moja czarna sukienka klei się do mnie od spadających z nieba kropel deszczu. Z ran na moich rękach wypływa krew. Jednak nie czuję bólu. Są tylko łzy, żal i straszliwa pustka po utracie kogoś bliskiego.

Maggie uśmiechała się. Tańczyła w promieniach słońca. Jej długie, kręcone, brązowe włosy unosiły się i opadały w rytmie jej kroków. Niemal latały przy obrotach, momentami zasłaniając białą twarz z dwoma uroczymi rumieńcami. Patrzyłam w jej jasnozielone oczy, w których czaiła się ta jakże znajoma, wesoła iskierka. Podeszła do mnie.
- Co z tobą, Max? - spytała wesoło. Siedziałam oparta o pień drzewa. Niedaleko mnie w jeziorze pluskały się dzieci z pierwszego roku, a przy Wierzbie Bijącej grupka Gryfonów popisywała się odwagą, co chwilę podchodząc zdecydowanie zbyt blisko rośliny. Wzruszyłam ramionami.
- Nie mam nastroju na zabawę - mruknęłam gładząc kciukiem grzbiet książki do transmutacji. Mag usiadła obok mnie.
- Co się stało?
Westchnęłam.
- Znowu dostałam N od McGonagall. Ta kobieta się na mnie uwzięła!
- Och, Max, nie mów tak. Może po prostu czegoś nie rozumiesz? Przecież wiesz, że zawsze mogę ci pomóc. Jeśli chcesz, możemy się za to zabrać nawet teraz. - Zerknęła na trzymaną przeze mnie książkę. Odłożyłam ją szybko i zmarszczyłam brwi.
- Nie trzeba. Sama sobie poradzę - warknęłam odwracając wzrok.
- Ależ Max, to żaden problem - zapewniała Mag. Znowu nie wiedziała o co mi chodzi.
- Tu nie chodzi o problem. Przecież ty nigdy go nie masz. Idealna Mag. Krukonka ze wspaniałymi ocenami. Córeczka rodziców. Aniołek. Bezproblemowa piękność, do której wzdychają wszyscy chłopcy w szkole. Chodzi o to, że sama też potrafię coś osiągnąć. Nie chcę być od ciebie zależna, Mag. To ty tu jesteś ta młodsza. To ja powinnam uczyć ciebie, a nie ty mnie!
Krzyknęłam i zerwałam się z miejsca. Mag spojrzała na mnie zaskoczona. Po chwili również się podniosła. Byłyśmy równego wzrostu, ale ona była... No, była po prostu zgrabniejsza, ładniejsza. Zawsze taka była. Idealna. Bez skazy. Zawrzał we mnie gniew.
- O co ci chodzi, Max? To przecież nie moja wina, że jesteśmy w innych Domach i że wyglądamy inaczej. Nie możesz obarczać mnie winą za każde swoje niepowodzenie - powiedziała stanowczo.
- Nie, to nie są moje niepowodzenia. To jest to, że ty jesteś po prostu... Zawsze jesteś tą lepszą. Mam tego dosyć! - wrzeszczałam na nią, chociaż nawet nie wiedziałam dlaczego. Po prostu. Chciałam się wykrzyczeć. Inni uczniowie oglądali się na nas z zaciekawieniem. Widząc to, chwyciłam swoją książkę i ruszyłam w stronę Zakazanego Lasu.


Dotykam szorstkiego pnia drzewa. Na pewno jest stare. Pamięta wiele burz, kropel deszczu, wiatrów... Wzdycham ciężko. Takie kłótnie dosyć często nam się przytrafiały. Zawsze byłam o nią zazdrosna. O wszystko. Ona była w Ravenclawie, rodzice pękali z dumy, bo była najlepszą uczennicą w szkole, w ciągu sześciu lat miała już za sobą kilkanaście związków, które sama przerwała. A ja? Ja byłam Puchonką, która potrafiła godziny przesiedzieć w Zakazanym Lesie i myśleć o tym, dlaczego Tiara była tak niesprawiedliwa. „Czemu to właśnie ja jestem w Hufflepuffie, a nie Mag?”. Wszyscy zawsze mieli mnie serdecznie gdzieś. Nawet mama i tata.
Wzdycham i idę dalej, nadal boleśnie raniąc sobie ręce o mokre gałęzie i ciernie. Nie mam pojęcia dokąd iść. Jak dotrę, będę mogła w końcu to zobaczyć. Jeśli nie, umrę tutaj razem z nią. W nienawiści do samej siebie i żalu do tamtych wydarzeń...

Siedziałam nad jeziorem w pobliżu Zakazanego Lasu. Wpatrywałam się w swoje odbicie w tafli wody. W te krótkie, ciemnoblond loki i piwne oczy. W swoją jasną twarz z małymi, ledwo zauważalnymi piegami na nosie. Nie miałam czym się poszczycić.
- Dziękuję, są śliczne - usłyszałam tuż za sobą. Obejrzałam się. Zobaczyłam Maggie trzymającą w ręku bukiet czerwonych róż, który tak nieznośnie do niej pasował. Obok niej szedł wysoki chłopak z czarnymi jak noc włosami i ciemnobrązowymi oczami. Wpatrzyłam się w jego opaloną twarz, którą rozjaśniał szeroki uśmiech. Badałam wzrokiem jego masywną posturę, umięśnione ręce. Wiedziałam, że grał w drużynie Quiddicha jako szukający u Krukonów. Poczułam dziwne ukłucie w sercu. No tak. W końcu dlaczego mnie to zdziwiło. Wszyscy zawsze przylepiali się do Mag. Dlaczego więc tak zabolał mnie widok ich razem? To proste. Homer po prostu mi się podobał. Poczułam łzy złości w kącikach oczu i zerwałam się z miejsca. Chciałam uciec, a było tylko jedno miejsce, do którego zawsze uciekałam. Zakazany Las.


Tak, wciąż pamiętam tamten moment. Mag po prostu mi go zabrała, nawet jeśli o tym nie wiedziała. Po jakimś czasie zaczęli ze sobą chodzić. Przynajmniej tak to wyglądało. Zawsze trzymałam się od nich z daleka, bo kiedyś obiecałam rodzicom, że nie zrobię jej nic złego z zazdrości. A kiedy widziałam ich razem, po prostu wszystko aż się prosiło, aby przywalić jej jakimś paskudnym zaklęciem.
Do konfrontacji doszło jednak pod koniec roku.

- Max, dlaczego mnie unikasz? Coś ci zrobiłam? - spytała Mag, łapiąc mnie wreszcie na korytarzu. Wzruszyłam ramionami, czując napływającą wściekłość. Chciałam ją wyminąć, ale mi nie pozwoliła. Łypnęłam na nią spode łba.
- Czego chcesz? - warknęłam. Nie miałam ochoty na jakieś pouczające rozmowy. Nie z nią.
- Chcę wiedzieć, dlaczego mnie unikasz - powtórzyła stanowczo. Nie znosiłam tego tonu. Zupełnie jak matka do córki. A to ja byłam starsza!
- Po prostu. Mam cię dość. Zajmij się sobą. A raczej sobą i Homerem - powiedziałam złośliwie, a w środku prawie kipiałam z oburzenia.
- Co?! Co, więc o to chodzi?! O to, że spędzam czas z Homerem?! - wykrzyknęła. Zbiła mnie tym z tropu. Jeszcze nigdy na mnie nie krzyknęła.
- Tak. Tak, o to mi chodzi. Nie udawaj, wiem, że jesteście razem - dodałam, czując, że chce się wymigać.
- Co? Max, to nie tak! My nie jesteśmy razem! - zaprotestowała. Prychnęłam ironicznie.
- Jasne. A więc ciekawe o czym rozmawiacie przez ten cały czas.
- O tobie.
Wytrzeszczyłam oczy.
- Co?!
- Pstro. Powiedziałam, że rozmawiamy o tobie. Homer chciał dowiedzieć się o tobie jak najwięcej. Podobasz mu się. Chciał ci zrobić niespodziankę, ale nie wiedział jak. Poprosił mnie o pomoc - powiedziała już spokojniej. Nie mogłam w to uwierzyć.
- A te kwiaty? Widziałam was razem na błoniach. Dziękowałaś mu za róże. - Znowu stałam się strasznie podejrzliwa. Mag westchnęła.
- Dał mi je w prezencie za pomoc. - Podeszła do mnie bliżej. - Jemu naprawdę na tobie zależy, Max.
- Dlaczego mam ci wierzyć? - spytałam, kręcąc głową.
- Jak to dlaczego?! - oburzyła się Mag. - Jestem twoją siostrą! - westchnęła. - Mam cię dosyć, Max. Ciągle obwiniasz mnie o coś, na co nie mam wpływu. Naucz się płacić za własne błędy, siostrzyczko.


Po tych słowach odwróciła się i tyle ją widziałam. Przestałyśmy ze sobą rozmawiać. Po skończeniu szkoły nawet się nie odwiedzałyśmy. Ta jedna kłótnia podzieliła nas na zawsze. Czy tego żałuję? Owszem. Chciałam ją potem przeprosić, ale nie potrafiłam. Nadal nie potrafię.

Z Homerem nigdy nie zamieniłam ani słowa. Straciłam wszystko, co się liczyło. Po ukończeniu Hogwartu zajęłam się pracą sprzedawcy książek na Pokątnej. Cieszyłam się, że mogłam jakoś zabić czas. Jednak teraz nawet o tym nie myślę. To się nie liczy. Chciałabym zacząć wszystko od początku, ale tak się nie da.

W końcu docieram na ogromne urwisko. Dół jest strasznie głęboki. Parę metrów przede mną stoi kopiec z kamieni, który sięga mi do łydek. Powoli do niego podchodzę. To tu spoczywa moja siostra. Pracowała w Ministerstwie. Była bardzo ważną osobistością. Pewnego dnia ją porwano. Podobno robiono z nią straszne rzeczy. Torturowano. Chcieli wyciągnąć od niej jakieś ważne informacje. Nie złamała się. W końcu ktoś porzucił szczątki jej ciała w tym miejscu. Potem przykryto je tymi kamieniami. Niemal czuję ból, który ona przeżyła. Umarła, złoszcząc się na mnie. Powoli ocieram łzę. Minęło osiem długich lat od naszego ostatniego spotkania i rok od jej śmierci. Bardzo mnie to boli. Gdzieś w głębi duszy chyba wolałabym, żebym to była ja. Nie ona. Zasługiwała na coś więcej.

- Nie spodziewałem się, że cię tu zastanę - słyszę. Odwracam się. Za mną stoi Homer. Prawie wcale się nie zmienił. Nadal jest przeraźliwie przystojny Wstaję, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, że uklękłam.
- To nic. I tak już sobie idę - mówię i chcę go wyminąć. Za bardzo się wstydziłam, aby stać z nim teraz nad grobem Mag. Jednak on łapie mnie delikatnie za ramię. Przechodzi mnie dziwny dreszcz.
- Zaczekaj. Nie idź - prosi. Przynajmniej brzmi to jak prośba. Sama nie wiem. Odwracam się i patrzę w jego ciemnobrązowe oczy. Bezwiednie kiwam głową. Podchodzimy z powrotem do kopca. Czuję, że stoi obok. Jeszcze nigdy nikt prócz Mag i rodziców nie był tak blisko mnie. Jestem jak w transie. Zastanawiam się, czy on wie, że Mag wszystko mi powiedziała. Wzdycham ciężko.
- Zbyt szybko odeszła - mówię, zanim zdążę się powstrzymać. - Nie miałam okazji z nią normalnie porozmawiać. Przeprosić za to, że byłam dla niej taka okropna.
Łzy napływają mi do oczu. Wtem czuję, że Homer obejmuje mnie swoim silnym ramieniem. Biorę głęboki wdech, usiłując uspokoić już i tak szalejące serce. No cóż, on bądź co bądź nadal mi się podoba. A ten gest... czuję dreszczyk przechodzący po całym ciele.
- Czasami już tak jest. Po prostu odeszła i tyle. Nic na to nie poradzimy. Trzeba żyć dalej.
Patrzę na niego, ale zaraz odwracam wzrok, gdy okazuje się, że on patrzy na mnie.
- Chyba tak. Tyle że... nie potrafię się z tym pogodzić. Nie potrafię żyć ze świadomością, że zginęła w męczarniach, wciąż mając do mnie żal. - Nie mam pojęcia dlaczego mu to mówię, ale nie mogę już tego zatrzymać.
- Ona nigdy nie miała do ciebie żalu, Max. Po prostu sądziła, że lepiej będzie dać ci odetchnąć i pozwolić zrobić pierwszy krok. - Jest spokojny, a jego słowa dobiegają do mnie jakby z oddali.
- A ja nigdy go nie zrobiłam - wzdycham.
- Mówi się trudno, czyż nie? - mówi. Patrzymy sobie w oczy. - Wiem, że jest ci ciężko, ale musisz zrozumieć, że choćbyś nie wiem jak bardzo żałowała przeszłości, już jej nie zmienisz. Zajmij się teraźniejszością.
Przytula mnie do siebie. Nie opieram się. Już nie muszę. Nie chcę. Wiem, że Homer mi pomoże.

***


Pomaga mi. I za to go kocham. Pozwala mi stopniowo wznieść się w górę. Gra w miejscowej drużynie Quiddicha jako szukający. Zaraz, jak to się nazywało... A tak, Dragony z Millyeand. Ciągle mu kibicuję. Tak samo zresztą jak nasz pięcioletni syn. Wciąż powtarza, że będzie taki jak tata. Wieczorami wspólnie czytamy kolejne rozdziały jego nowej książki. Ja również odnalazłam w sobie pasję. Homer przekonał mnie do śpiewu, czym zajmuję się z wielką chęcią. Wreszcie jest coś, w czym jestem naprawdę dobra. Czasami myślę o tym, że Mag tak nie umiała. To był chyba jedyny dar, który postanowiono dać mnie w zamian za urodę mojej siostry. Teraz, patrząc na to z perspektywy czasu, wydaje mi się to po prostu głupie. Wreszcie dostrzegam własne błędy. Szkoda tylko, że tak późno.
Czasami Mag śni mi się w nocy. Uśmiecha się. A ja mogę wydusić z siebie tylko jedno słowo.
- Dziękuję.
Komentarze
avatar
Smierciojadek  dnia 21.06.2014 11:59
Zacznę trochę od końca (teoretycznie). Generalnie mi się podobało, masz taki delikatny, melancholijny styl pisania - wszystko jakby płynęło. Nie zrozumiałam jednak za dobrze wybuchu Max. Tzn. jak dla mnie trochę pobieżnie potraktowałaś początek i nie skupiłaś się wystarczająco na opisie emocji, stąd ten nagły przypływ złości wydał mi się nienaturalny. Sytuacja z Homerem także mi nie leży, bardzo to naciągane. Wiem, że lubisz pisać z różnych pespektywy czasowych, ale tutaj wyczuwałam pewną niekonsekwencję i zagubienie. Choć mimo wszystko miniaturka mi się podobała - tak jak mówię - jest klimatyczna. Ale... Czytając, miałam wrażenie, że już skądś znam tę historię. I przypomina mi to Nie opuszczaj mnie - Kazuo Ishiguro, a co za tym idzie - opowiadanie Luny0000 Nie odchodź zamieszczone jakiś czas temu u nas na stronie. Bohaterki są w innych Domach, jest między nimi zatarg (tu są siostry, tam przyjaciółki), pojawia się między nimi chłopak, umiera ta zła, jest scena na cmentarzu po kilku latach i ponowne pojawienie się chłopaka. Jak dla mnie trochę za dużo podobieństw.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 09.12.2014 13:14
Mam takie samo wrażenie jak Jadek... że ty płyniesz przez ten tekst. Nie ma przerw, nie ma zacięć... Wszystko jest jak spokojne morze, które pozwala dotrwać do końca. Tak więc styl masz fajny, ale treść... trochę zbyt ckliwa dla mnie.
I jestem jedynaczką. Może nie rozumiem siostrzanej miłości.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 08.02.2015 21:29
Bardzo podobała mi się ta miniaturka ;] Jestem pod wrażeniem, na prawdę. Masz bardzo lekki styl pisania, przez co czyta się szybko i przyjemnie. Dobrze opisałaś uczucia bohaterki, jej wyrzuty sumienia i ból. Ciesze się, że wszystko skończyło się w miarę szczęśliwie ;]
avatar
Prefix użytkownikaNajpoten  dnia 29.06.2015 16:37
Całkiem dobre. Nie wiem czemu ale miałam wrażenie że autorka bardzo chce podkreślić jak przystojny jest Homer. Sama nie przepadam za fick'ami w których występują OC, zwłaszcza w dużej ilości. Przez co opowiadanie nie przypadło mi zbytnio do gustu. Jednak samo w sobie jest nie najgorsze. Kwestia "lepszego", idealizowanego przez rodziców rodzeństwa, oraz tego że nie zdążyła przeprosić. Dość smutne i nieco filozoficzne. Jestem jedynaczką więc nie poczułam nigdy siostrzanej miłości.
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 29.06.2015 17:12
Bardzo fajnie się czyta, teks jest napisany lekko, człowiek nie czuje potrzeby przerywania. Jednak nie podoba mi się tematyka :/ lubię smutne ff, ale tutaj... no nie wiem, ale jakoś nie wczułam się w samą sytuację. Ale ogólnie jest okej, więc pisz pisz i jeszcze raz pisz.
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 29.06.2015 17:28
Ja zacznę od tego, że w tę siostrzaną miłość nie wczułam się za bardzo. Nie mam rodzeństwa, może to dlatego. Przez chwilę zdawało mi się, że ten Homer coś namiesza, sama nie wiem czemu, ot tak po prostu. Ogólnie fajny, lekki tekst, miło się czyta i ja odczułam jakiś niedosyt po doczytaniu do końca...
Ale jest super ;]
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 29.06.2015 21:35
Mam rodzeństwo, ale na szczęście moja siostra raczej mi nie zazdrości, dlaczego? Bo to ona jest ta lepsza xD Strasznie mnie wkurza jak mówi coś w stylu "No ja jak byłam w gimnazjum to miałam same piątki". Matko ;-; Powiem Ci, ze czytałam opowiadania spod Twojego pióra i zawsze mi się podobają :D Naprawdę. Generalnie ta miłość jest dla mnie ehh. Jakoś w nią nie wierze i nie podoba mi się to w tym opowiadaniu, ale to jedyna rzecz, która mi się nie podoba. Tak to jestem oczarowana ;** Generalnie też strasznie naciągane (oprócz miłości). Jest ta cała ich wielka kłótnia. Sam pomysł ogólnie oryginalny i za to plus, ale jednak wykonanie nie za bardzo ';/ Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale chyba chwilę ze sobą mieszkały, nie? I to aż śmieszne, że się wtedy nie pogodziły bo w Hogwarcie to rozumiem, ale w domu? kiedy tak naprawdę miały tylko siebie? ;/
avatar
Prefix użytkownikaBlanco  dnia 30.06.2015 00:38
Miniaturkę bardzo przyjemnie mi się czytało.
Tekst bardzo życiowy, dający do myślenia.
Naprawdę miniaturka ta napisana jest jakby pisała ją zawodowa, doświadczona pisarka. Ech...nawet ja sam nie raz miałem takie myśli jak Max, że to ja jestem w rodzeństwie ten gorszy, na szczęście z wiekiem mi to przeszło.
Praca zdecydowanie oceniana jest przeze mnie na stopień Wybitny, nie mam się do czego przyczepić ;)
avatar
31439  dnia 30.06.2015 09:33
Na moje (nie)szczęście to moja siostra uczy się ode mnie gorzej. Różnica o 0.18 w średniej niby nie jest duża, ale to dwie 6. Nie lubię takich kłótni, ale czytając twoja miniaturkę uśmiechałem się co chwile. Narracja pierwszoosobowa wychodzi Ci całkiem dobrze, błędów nie ma. Podoba mi się fabuła, a opowiadanie jak na miniaturkę jest dosyć długie. Może to sprawa przemyśleń bohaterów?
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 30.06.2015 10:39
O, podoba mi się. Śliczny, długi FF. tekst jest napisany lekko, miło i przyjemnie się czyta, czytelnik wcale nie odczuwa jaki to długi tekst. narracja wychodzi ci bardzo dobrze, mówię serio. Widać, że bohaterowie jak zaczną o czymś myśleć, to nie mogą przestać. Szkoda jednak, że to takie smutne :( Jedyne moje życzenie - pisz dalej, czekam na kolejne teksty spod twojego pióra :)
avatar
Prefix użytkownikamonciakund  dnia 30.06.2015 11:20
Bardzo fajna miniaturka, ale dlaczego taka smutna? :(
Jednak mimo tego melancholijnego tła, czytało mi się bardzo płynnie, znaczy bez żadnych przeszkód. Masz fajny styl pisania, taki lekki.
Nie do końca rozumiem te kłótnie między siostrami, jak dla mnie były za ostre...
avatar
Syriusz32  dnia 30.06.2015 11:55
Monciakund ma całkowitą rację... O wiele za smutne to jak na FF na naszą stronkę... Chociaż żal by było go nie mieć jak się go przeczytało... Tekst jest świetny, płynnie się czyta, nie ma zgrzytów. Jak juz mówiłem trochę za smutny, ale to już jego urok...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [2 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Harrych świąt!
29.04.2026 10:56
Shanti Black, naprawdę mamy podobny staż? Wydawało mi się, że jesteś HPnetowo znacznie starsza ode mnie Wstydniś

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
27.04.2026 19:58
mi stuknie 12 w lipcu Duże oczy spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię Wstydniś

Żywy worek treningowy
23.04.2026 13:24
ja będę miał w grudniu 10 :D

Specjalista ds. sprzedaży
23.04.2026 13:22
Przyszłam z insta, pogratulować xD
Także: Jadek masz jubileusz za rok xD

Harrych świąt!
22.04.2026 21:06
19 lat, czaicie??????

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.22