Byliście przyjaciółmi od początku czy...?
Bonnie Wrigth: Tak ,spędzamy ze sobą dużo czasu, wiesz, film rozwija się, a my stajemy się coraz bardziej zżyci i poznajemy nowych ludzi, z którymi również się zaprzyjaźniliśmy.
Gdy za pierwszym razem czytałaś książkę, marzyłaś kiedyś o tym by móc...., że byłby cudownie gdybyś mogła stać się jedną z postaci?
Bonnie Wrigth: Ponieważ miałam 9 lat kiedy dostałam rolę w pierwszej części, nie przeczytałem przedtem żadnej z książek. Dopiero przed przesłuchaniem, przeczytałam pierwszy tom, przepraszam pierwszą książkę,. Naprawdę bardzo mi się wtedy spodobała i przeczytałam wszystkie bieżące części. I zawsze cieszę się niesamowicie gdy wychodzi kolejna część i prawie zawsze myślę gdy czytam: "powinnaś zrobić tak " ale stwierdzam czasami, "ty nie możesz się czepiać, bo to jest Ginny nie ty".
Czy szukasz zawsze w książkach miejsc, w których występuje Twoja postać?
Bonnie Wrigth: Tak, ale myślę, że do tego nie zmierzam... Ja po prostu nie wyszukuje tylko jej linijek ale czytam całość. Tam zawsze tak dużo się dzieje, że muszę przeczytać dwa razy, żeby to wszystko zapamiętać.
Wystąpisz w następnym filmie? W nim, Ginni staje się bardziej istotną postacią, prawda?
Bonnie Wrigth: Tak, jest... rozpoczyna związek z Harry`m., ale on szybko się kończy...
Spodziewałaś się tego?
Bonnie Wrigth: Tak, stało się ciekawiej kiedy to tego doszło. Nie wiem, to jest bardzo... Nie możesz o tym myśleć kiedy czytasz. .. To sprawia, że jest warte przeczytania. Kiedy czytała książkę, pomyślałam "co?" zaskoczyło mnie to zupełnie. Nie spodziewałam się tego wszystkiego. Oczywiście ona lubi Harry`ego w pierwszych książkach, ale taak, to jest interesujące.
Tak więc pocałujesz go w następnym filmie?
Bonnie Wrigth: Erm... zobaczymy. Czasem scenariusz odbiega trochę od książki, pomija pewne sceny, by pasowały do całej treści filmu. Mam jednak nadzieję, że scena ta pojawi się w scenariuszu.
Pewnie to dla Ciebie bardzo miłe, że Twoja postać dojrzewa. A scen z jej udziałem przybywa?. Przypuszczam, że w tym filmie odgrywasz większą rolę niż w ostatnim?
Bonnie Wrigth: Taak, to jest interesujące widzieć jak ona staje się częścią całej grupy, wszyscy się przyjaźnią i widzimy ich razem... wszystko to jest bardzo interesujące. Ginny stała się otwarta, przyjacielska i pewna siebie w stosunku do Harry`ego.
Czy mogłabyś opisać ją w kilku słowach?
Bonnie Wrigth: Myślę, że ona jest pewnie niezrozumiała w stosunku do innych ludzi ale widzimy ją także jako życzliwą i dość otwartą na przyjaźnie z różnymi ludźmi. I prawdopodobnie jest spokojna. Otwarta, przyjacielska i pewna siebie. Zdecydowanie. Sądzę, że w pierwszych dwóch książkach jest o wiele bardziej nieśmiała i lękliwa, ale stała się bardziej pewna siebie.
Jaka jest twoja ulubiona scena w filmie?
Bonnie Wrigth: Podoba mi się końcówka filmu... gdy wchodzimy do Ministerstwa Magii Sali Proroctw i Pokoju z Zasłoną i to wszystko staje się naprawdę intensywne. To jest bardzo straszny widok... jest dużo walki. To było rzeczywiście świetne... tam jest mnóstwo akcji. Myślę, że to bardzo fajne.
Już w szkole miałaś do czynienia z aktorstwem. Czy różnica pomiędzy filmem a TV jest duża?
Bonnie Wrigth: Sądzę, że skala produkcji w Tv, skala czasu Tv, jest o wiele krótsza. Filmy kręci się o wiele krócej , w porównaniu z HP dlatego że uczymy się jeszcze, a w tworzeniu filmu bierze udział mnóstwo ludzi. Do tego sam film jest dłuższy a jego nakręcenie wymaga więcej czasu, bo nawet 9 miesięcy. Tak więc, na planie filmu spędza się o wiele więcej czasu niż podczas produkcji dla Tv. Normalny film kręci się w cztery miesiące.
Doświadczasz większej profesjonalizmu, kiedy poświęca się więcej czasu, niż wtedy, gdy produkcja musi być skończona szybciej?
Bonnie Wrigth: Nie, myślę, że zarówno w tv jak o dla filmu zdjęcia kręci się tyle ile potrzeba... Myślę, że różnica polega na tym, że Tv jest więcej ...; Film telewizyjny, najpierw produkowany jest w tv, a potem w niej pokazany i tyle... Ale film (kinowy) jest o wiele dłuższy i wszystko to trwa o wiele dłużej. Co, myślę, ma też związek z reklamą i promowaniem filmu.
Znasz J.K. Rowling?
Bonnie Wrigth: Erm... tak, ona jest naprawdę miłą. Ona dość często pojawia się na planie, wita się ze wszystkim i rozgląda wokół. Jest naprawdę miła.
Pytasz ją czasem o coś, co ma związek z Twoją postacią?
Bonnie Wrigth: Bardzo bym chciała. Są rzeczy, które pomagają lepiej przedstawić daną postać, jednak ona nie należy do tego typu osób, które mogłyby coś zdradzić. Wszystkie tajemnice związane z tym, co się wydarzy zachowuje dla siebie. Jest jednak wsparciem przy kreowaniu naszych bohaterów. Sama ich stworzyła, a ty chcesz je zagrać idealnie właśnie dla niej, a ona jest w tym bardzo pomocna i życzliwa.
Masz zainteresowania artystyczne, co więc chiałabyś robić w przyszłości? Aktorstwo, muzyka, gra na saksofonie, balet?
Bonnie Wrigth: *śmiech* Jestem szczerze zainteresowana aktorstwem, ale myślę wciąż o potrzebie pójścia do szkoły wyższej (Oksford?) i studiach . Sądzę, że może to być cos związanego ze sztuką, dlatego, że rzeczywiście jestem zainteresowana pracą w przemyśle filmowym, który coraz bardziej mnie fascynuje. Być może coś związanego z byciem "za kamerą", nie "przed". Być może coś z kostiumami albo scenografią i czymś w tym stylu. Tego jest tak wiele... Myślę, że zaistnienie w filmie otworzyło moje oczy na te wszystkie rzeczy. Szczególnie w HP z tymi stworzeniami i scenografią uświadamiasz sobie ile pracy trzeba włożyć by to wszystko stworzyć. Wszystko jest tak szczegółowe i ja jestem naprawdę zainteresowana tym wszystkim.
Przyjaźnisz się z kimś z obsady?
Bonnie Wrigth: Tak, wszyscy się przyjaźnimy, ponieważ już tak długo razem gramy, często się widujemy i spędzamy razem mnóstwo czasu. Więc można powiedzieć, że jesteśmy dobrymi przyjaciółmi.
Na przykład, z Evanną która gra twoją książkową przyjaciółkę?
Bonnie Wrigth: Tak .. Evanną, Katie, Emmą i całą resztą.
Robicie sobie wspólnie, wieczorne wypady?
Bonnie Wrigth: Tak, podczas weekendów, gdy kręcimy filmu lub kiedy dają nam dzień wolnego, wychodzimy gdzieś razem.
Z filmu dowiadujemy się nieco więcej o Twojej postaci niż z ksiązki. Na przykład twój patronus? Który z nich w filmie jest twój?
Bonnie Wrigth: Mój wygląda jak jeleń. Chodzi ci o jego kształt? Wszyscy poszliśmy do Pokoju Życzeń i zaczęliśmy uczyć się, jak samemu wywołać Patronusa. Mój podobny jest do jelenia lub konia.
Podoba Ci się adaptacja książki do scenariusza?
Bonnie Wrigth: Naprawdę dobrze go zrobiono. Wszystkie kluczowe wątki z książki zostały w nim zawarte. Wydaje mi się, że naprawdę trudno jest przerobić tak obszerną książkę na scenariusz, a potem na film, który trwa 2,5 godziny. Niestety nie można włączyć wszystkiego z książki, ponieważ film byłby zbyt długi.. Ale taak.
Byłaś kiedykolwiek zła, że któraś z twoich ulubionych nakręconych już scen została wycięta?
Bonnie Wrigth: Nie było żadnej konkretnej sceny, która ... Sądzę się, że nie ma wystarczająco dużo miejsca na wszystkie. Wydaje mi się, że łatwo zauważyć dlaczego z czegoś w filmie zrezygnowano. Może nie starczyło czasu, może z innych powodów. Jednak w moim przypadku nie było raczej sceny, która została nakręcona, a potem wycięta.
Miałaś już okazję zobaczyć film lub jego fragmenty?
Bonnie Wrigth: Mieliśmy taką możliwość wczoraj, jednak ja nie oglądałam. Mogliśmy obejrzeć 20 minut filmu, jednak ja zrezygnowałam bo chciałam ... Najpierw wolę mieć całą pracę nad filmem za sobą. Wydaje mi się, że gdy zobaczysz fragment filmu, jeszcze w czasie pracy nad nim, może to w jakiś sposób wpłynąć na ciebie, ponieważ po obejrzeniu możesz pomyśleć "O mój Boże, ja taka nie jestem" ... Wolę obejrzeć cały film, kiedy jest już skończony.
Jak przypuszczasz, jest to najmroczniejszy film jak dotąd?
Bonnie Wrigth: Uważam, że każdy kolejny film jest coraz mroczniejszy. W tym filmie jest dużo Voldemorta, a to duży krok do przodu. W ten film wciągnięty jest również magiczny rząd, i właśnie także ze względów politycznych klimat jest coraz mroczniejszy. Również związki pomiędzy bohaterami się rozwinęły. Wszyscy dorośli jako grupa.
To prawie staje się film dla dorosłych...
Bonnie Wrigth: Sądzę, że ludzie zawsze pojawią się wzmianki, że dzieci już nie mogą ich oglądać, jednak według mnie wciąż mogą ponieważ bohaterowie wciąż są w szkole, chociaż w nietypowym szkolnym środowisku, to dzieci i tak wciąż mogą się z nimi utożsamiać. Jeśli by ciągle pokazywali ten film jako przyjemny i rodzinny, nie byliby w stanie pokazać innych ważnych fragmentów, które są mroczniejsze. Przecież wiadomo, że nie wszystko jest takie piękne i szczęśliwe. Nic nie może być wiecznie szczęśliwe, istnieje też zły czarnoksiężnik, prawda?
Odwiedziłaś kiedykolwiek jakieś strony internetowe poświęcone HP?
Bonnie Wrigth: Tak, niektóre. To czyste szaleństwo, ludzie są... wydają się żyć HP. Zdają się wszystko wiedzieć o filmach. Dobrze wiedzieć, że ludzie cię wspierają.
Spodziewasz się fanów zadających pytania o twoją postać lub aktorstwo?
Bonnie Wrigth: Tak, czasami. Chodzi mi o to, że w większości strony o których mówię, to te ogólnie poświęcone filmom o HP, są też inne które dotyczą poszczególnych postaci. Są ludzie, którzy tworzą "Bonnie Wright Online". To super mieć coś takiego, ale to trochę dziwne widzieć, że ludzie mówią o tobie... ale także miłe.
Chciałabyś zagrać w jakimś innym filmie? Inna rolę?
Bonnie Wrigth: Zdecydowanie chciałabym zagrać coś innego, jednak HP zajmuje tak dużo czasu, że w zasadzie nie ma kiedy zrobić coś innego. Jednak bardzo bym chciała. Zdecydowanie.
Jakie filmy cię interesują?
Bonnie Wrigth: Lubię zarówno wielkie jak i małe produkcje. Nie jestem wielką fanką romansów, frazesów, historii o dwóch osobach w filmach lubię silne związki. Wolę produkcje, gdzie więcej się dzieje, gdzie jest z pięć osób. Jest wtedy intensywniejszy, niż gdy dotyczy tylko pary.
Czy HP to frazes?
Bonnie Wrigth: Nie. Nie uważam tak. Może niektóre dzieci w filmie mogą się wydawać nieco banalne ze względu na smutne czasy, jednak na końcu wszystko jakoś dobrze się kończy. Sądzę, że HP pokazuje, że życie to nie tylko chodzenie do szkoły, powroty do domu i że wszystko nie jest takie proste. Oczywiście one pokazują niewiarygodną, szaloną drogę prowadzącą do pracy, która nie jest zwyczajna, ale ludzie wciąż mogą utożsamić się z postaciami...
Kiedy latem ukaże się ostatnia książka staniesz w kolejce po nią?
Bonnie Wrigth: Tak, tak jak zwykle. Nigdy nie byłam w takiej masie osób, stojących w kolejce, którzy by rozmawiali i czekali do późna w nocy. Ale zdecydowanie tak.
Jak zamierzasz przeczytać tą książkę, która musi być .... dla prawdziwego fana ... bo to przecież już OSTATNIA książka ...
Bonnie Wrigth: To będzie wielkie wydarzenie. I wszystko zmierza ku temu... Prawdopodobnie trzeba będzzie otworzyć "linię pomocy" dla ludzi, którzy nie potrafią czekać już tylko na koniec filmu. Ja na pewno nie będę tej nocy przy telefonie. Będę ją w spokoju czytać.
A czego będziesz się bać, czytając książkę? Przecież wiadomo, że ktoś zginie...?
Bonnie Wrigth: Taak, wiele ludzi czuje przerażenie, że ich bohater może być jednym z tych, który zginie, ale uważam, że to jest ostatnia książka, tak więc uniknięcie śmierci będzie wielkim wyzwaniem dla Twojej postaci. Mam tylko nadzieję, że nie na początku książki. Ale myślę, że chyba nie ma czegoś, czego mogłabym się bać.
A boisz się, że Harry zginie?
Bonnie Wrigth: Oczywiście, w końcu jest powiedziane jeden musi umrzeć, by drugi mógł żyćr1;, ale sądzę, że to bardzo ciekawe jak J.K. Rowling planuje zakończyć serię, dlatego, że tak wielu ludzi czeka na rozstrzygnięcie. Mam na myśli, że ona może to zmienić... Mam nadzieję, że Harry nie zginie, ale przypuszczam, że śmierć może spotkać kilku innych bohaterów.
Co sądzisz o Danielu Radcliffe jako aktorze?
Bonnie Wrigth: Wszyscy stali się o wiele lepszymi aktorami. To przyjemność z nimi pracować, również z dorosłymi. To ciekawe doświadczenie, ponieważ zaangażowani są tu najlepsi brytyjscy aktorzy. A Dan zdecydowanie się rozwinął jako aktor.
Co się zmieniło, oczywiście oprócz tego, że dorosłaś?
Bonnie Wrigth: Myślę, że nauczyłam się współpracować z ludźmi, ponieważ nie wszyscy to dzieci, zaangażowana jest również spora liczba dorosłych, czyli ekipa i aktorzy. Nauczyłam się wielu aspektów związanych z przemysłem filmowym. Rozwinęłam pewność siebie i własne zainteresowania.
Zmieniłaś się odkąd zaczęłaś grać w fimie?
Bonnie Wrigth: Nie sądzę, że byłabym inna, gdybym nie została w to wszystko zaangażowana. Ma to jednak na pewno wpływ na decyzję dotyczącą tego, co chcę robić w przyszłości. Wcześniej nie interesowało mnie aktorstwo, ale film zmienił mój punkt widzenia na przyszłość. Chociaż sama nie jestem do końca pewna, co wybrać. Wydaje mi się jednak, że dojrzałam przez pracę z tymi wszystkimi ludźmi.
Teraz Cho jest dziewczyną Harry'ego, a potem Ginny Weasley. Jak sądzisz która byłaby idealną dziewczyną dla Harry'ego? Hermiona, Cho ...?
Bonnie Wrigth: Nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że Hermiona będzie z Ronem, szczerze to trochę na to liczę. W przypadku Harry`ego i Ginny to nie wiem. Przypuszczam, że na końcu Harry nie będzie już mógł nigdy więcej zobaczyć się z Ginny, chociaż może ona wróci, albo nie, a on na pewno będzie musiał zapomnieć o dziewczynach i stawić czoła innym rzeczom i Voldemortowi.
Musimy więc poczekać do następnej książki?
Bonnie Wrigth: Tak...
Że chciało ci się to tłumaczyć...
GRATULUJĘ CI PO RAZ DRUGI ISABELLA!
Daję z czystym sumieniem Wybitny, bo co by innego za coś takiego?