Jest to moje pierwsze tłumaczenie tekstu, który pochodzi z innego źródła niż podręcznik do angielskiego i zarazem pierwszy artykuł. Proszę o komentarze i oceny :)
Producent David Heyman: "Harry Potter był najwspanialszym z darów". David Heyman nigdy nie wyobrażał sobie, że gdy w 1999 kupił prawa do ekranizacji pierwszych czterech książek o Harrym Potterze, autorstwa J. K. Rowling, w przyszłości stanie się producentem najbardziej kasowych filmów w historii kina.
Ponad dekadę później, człowiek odpowiedzialny za serię, która odniosła tak duży sukces, jest gotowy na pożegnanie z chłopcem-czarodziejem w ostatnim rozdziale nadchodzącego filmu "Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II".
Heyman, lat 49, opowiedział Parade.com o finałowym filmie i życiu "po Harrym".
To już koniec Harry'ego Pottera.
- Mam mieszane uczucia. Jestem bardzo podekscytowany faktem, że publiczność wkrótce zobaczy film, ale w tym samym czasie czuję też smutek. Pracowałem z tymi ludźmi tak długo, kończąc każdy film zawsze wiedzieliśmy, że wrócimy robić kolejny. Teraz już tak nie będzie. Dlatego to takie smutne. Praca przy Harrym Potterze była najwspanialszą przygodą, najwspanialszym z darów. Mówi się, że jestem bardzo podekscytowany tym, iż mam czas na podejmowanie nowych wyzwań.
Na początku nie był za dzieleniem "Insygniów Śmierci" na dwie części.
- Uważałem, że to zły pomysł, ponieważ nie robiliśmy tego wcześniej. Mieliśmy takie plany odnośnie czwartej części, ale ostatecznie je porzuciliśmy. Dopiero kiedy Steve Kloves (scenarzysta) zaczął dzielić scenariusz, stało się jasne, że to za dużo jak na jeden film, i że jeśli mielibyśmy to wszystko umieścić w jednej produkcji, musielibyśmy pominąć mnóstwo rzeczy, przez co cała seria byłaby niepełna. Tak więc stało się jasne, że musimy nakręcić dwa filmy. Tydzień później zadzwonił do mnie Steve i powiedział: "Wiesz co, tego jest wystarczająco dużo na trzy". Po czym dodał: "Żartowałem". Myślę, że dwa wystarczą.
Jak Dan, Emma i Rupert radzili sobie ze sławą przez te wszystkie lata.
- Jestem naprawdę pod wrażeniem tego, że potrafili wytrwać w pokorze. Oni nie są ani aroganccy, ani zarozumiali; to po prostu bardzo przyzwoici, skromni ludzie. Wśród tych, których spotkałem 11 lat temu, naprawdę bardzo wielu potrafiło pozostać takimi skromnymi i pokornymi, i to jest niesamowite. Myślę, że jednym z powodów jest to, iż pracowali oni w miejscu, które ich wszystkich łączyło. Mnóstwo tych samych ludzi pracowało tam przez 10 lat, nie można było się z niczym ukryć. Nie można było być zbyt zarozumiałym. Nie było wyjścia. Ludzie by po prostu tego nie wytrzymali.
Jest wdzięczny fanom Pottera.
- Oni byli tak niewiarygodnie pomocni i niesamowicie życzliwi. Dali nam szansę na zrobienie tych wszystkich filmów. Byli bardzo lojalni. To była niesamowita podróż, a jej prawdziwą przyczyną byli fani, bez których nie byłoby filmów.
O perspektywie na kolejny film o Harrym Potterze.
- Nie widzę miejsca na żaden film w przyszłości. Według mnie jednym z powodów, dla którego J. K. Rowling napisała zakończenie, było to, że chciała zamknąć tę historię. Nie będzie żadnego "Harry idzie do Szkoły Biznesu". Myślę, że byłoby to niestosowne i, dzięki Bogu, nie będziemy tego robić.
Nie może się doczekać, żeby pokazać filmy swojemu trzyletniemu synkowi.
- On ma świra na punkcie Harry'ego Pottera. Pokazałem mu pierwszą połowę pierwszego filmu, ale więcej już nie. Na pewno zobaczy je wszystkie w swoim czasie.
Jego ulubione postacie.
- Lubię bardzo dużo postaci. Podoba mi się to, że żadna osoba, oprócz Voldemorta, nie jest ani całkowicie dobra, ani całkowicie zła. Nawet Harry ma swoje demony. To jest właśnie to, co czyni bohaterów takimi bogatymi. Lubię Lupina, kocham Harry'ego, Hermionę, Rona i Neville'a. Uwielbiam takie postaci jak Bellatrix, choć na pewno nie chciałbym nią być!
Pochwała finałowego filmu.
- To wspaniała przygoda. Rzeczą, którą najbardziej kocham w tych filmach, są postacie. Obok całej tej wzniosłej i epickiej akcji, w bardzo dużej mierze są to filmy o ludziach. Ta historia będzie miała koniec, na jaki z całą pewnością zasługuje.
Wywiad w języku angielskim dostępny pod tym linkiem.
E-Vairednia 15/07/2011 13:57 Tłumaczenie wygląda w porządku, dodałam tylko źródło i poprawiłam kilka rażących błędów, które zauważyłam przeglądając artykuł (wiele innych na pewno się ostało). Pogrubienie nagłówków na pewno poprawiło trochę estetykę ;]
Swoją drogą, chyba nie zostanę fanką takiej formy wywiadów, tradycyjne Q: i A: mi bardziej odpowiada, ale to już wina dziennikarza.
GreenWizarddnia 15/07/2011 14:03 Dzięki wielkie, sporo czasu się nad tym namęczyłem. Nie wiem tylko jakie rażące błędy Też o wiele bardziej wolę tradycyjne wywiady.
Dlugidnia 15/07/2011 14:44 + Za to, ze Ci się chciało. Jak sama mówisz, sporo czasu się męczyłaś. A i wywiad ogólnie dosyć ciekawy. Także daję Powyżej oczekiwań.
GreenWizarddnia 15/07/2011 14:48 Ehm, właściwie to się namęczyłem, nie ''namęczyłam''
Rubeus76dnia 15/07/2011 18:50 Widziałem dzisiaj drugą część Insygniów...porażka!!!Ten reżyser (David yates) w ogóle nie rozumie, że ta historia to treść a nie tanie efekty specjalne...z filmu na film ekranizacje w jego wizji były coraz gorsze a ten ostatni film to gniot!W kinie ludzie śmiali się normalnie w wielu "poważnych" miejscach!Końcowa scena "po 19stu latach" jest zebująca - żadnej charakteryzacji, zadnego postarzenia bohaterów a tylko ubranie ich w stroje dla 30sto parolatków!Przykładów można podać wiele, ale normalnie pisać się nie chce bo ręce opadają...Pan Yates prześliznął się tylko po tomach które zekranizował a producenci i autorka książki pozwolili mu na to!Ale co tam - kasa się zgadza i będzie zgadzać, a to przecież najważniejsze, prawda? Mam nadzieję, ze za 20, 30 lat ktoś jeszcze raz weźmie się za te książki i zrobi porządne filmy a nie jakieś durniaste teledyski z efektami specjalnymi.
Dlugidnia 15/07/2011 18:59 Sorry GreenWizard
Rubeus76
A mi się film bardzo podobał oprócz tego "rozpadania" Belli i Voldka.
Rubeus76dnia 15/07/2011 19:07 Dlugi, zależy kto czego się spodziewał...ja wolałbym, zeby zgodnosć z kisiążką była wr ęcz 100% w tej częsci i żeby to miało jakiś rozmach i "epickosć" a tu tylko byle do przodu, scena goni scenę, pokazmy jeszcze więcej efektó a zarobimi wiecej kasy - takie było chyba przesłanie tej części w wersji filmowej...dla mnie film dostaje ocenę 3/10.
Petrusdnia 15/07/2011 21:36 Mi sie podobal rzeczywiscie rozpadanie sie na czesci Belatrix i Voldka bylo dziwne czuje smutek ze to juz koniec u mnie na filmie nie obylo sie bez lez nie wiem jak u was
apollodnia 15/07/2011 22:36 Może to i koniec ale Harry, Ron i Hermiona zawsze pozostaną w naszych sercach. Gwiezdne Wojny też sie już skończyły a nadal sie o nich mówi. Kto wie może to i nie koniec.
GreenWizarddnia 15/07/2011 23:13 Masz rację apollo. To na zawsze pozostanie w naszych sercach. Harry Potter to moje dzieciństwo. A dzieciństwa się nie zapomina.
nisiiadnia 16/07/2011 09:18 apollo, GreenWizard też się z wami zgadzam. Ja to zapamiętam do końca, bo najlepszych filmów się nie zapomnina.
A co do tego wywiadu, to świetnie przetłumaczony, nie dostrzegłam żadnych błędów. Widac że przy tłumaczeniu było dużo pracy
Dlugidnia 16/07/2011 11:24 nisiia
Filmów? Wszystko zaczęło się od książek "To co we mnie, niezniszczalne trwa"
Sanndnia 16/07/2011 11:24 GreenWizard, gratuluję pierwszego artykułu! Tłumaczenie wydaje się być ok, fajnie się czyta. Rażących błędów nie widzę - może dlatego, że Vaire je zlikwidowała...
Tak z wizualnej strony - przydałaby się funkcja <p align='justify'>tekst</p>, żeby tekst ładnie wyglądał
P. dla Ciebie
VictoireWeasleydnia 21/07/2011 13:59 Napracowałeś się, to widać, świetnie przeprowadzony wywiad (przetłumaczony). Pozdrawiam i P po sobie zostawiam
alettednia 21/07/2011 16:57 Ja dam Z. takie z plusem. Nie bardzo podoba mi się wstęp, psuje wrażenia estetyczne. W kilku miejscach widać dziwne zdania, powtórzenia itd. ale sam fakt, iż tłumaczenie zajmuje dużo czasu (a wiem, bo sama tłumaczyłam) sprawia, że darzę autora szacunkiem. Dlatego powodzenia tak czy siak.
A propos samej treści... 3-letni synek ma świra na punkcie Pottera? jakim cudem? Przecież takie dziecko nie potrafi nawet czytać, co ja gadam, skupiać uwagi na jakimś obrazie, a cóż dopiero gdy mówimy o byciu fanem czegoś. Przesada.
Ale sam tekst fajny.
Betinkadnia 21/07/2011 17:08 Wywiad ciekawy, tłumaczenie w porządku Jedyną rzeczą, jaka mi przeszkadza jest forma nagłówków. Nie podoba mi się, że są w trzeciej osobie, jakoś zaburza to czytanie całego tekstu. No, ale to nie Twoja wina, tak jest w oryginale. Także daję P. Tak trzymaj!
McGonagall Profesordnia 24/07/2011 13:32 Tłumaczenie zajęło Ci pewnie duż czasu.
$VictorieWeasley- Masz brata? Ja mam i uwierz mi może się skupić na jednym obrazie, nawet młodszy, to zależy od gustu, mój na przykład chciałby oglądać w kółko o dinozaurach...
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter