
Zwierciadło Ain Eingarp jest bardzo starym przedmiotem. Nikt nie wie kto go stworzył, ani w jakich okolicznościach znalazło się w Hogwarcie. Wielu nauczycielia sprowadzało ciekawe eksponaty z swoich podróży. Jest możliwe, że zwierciadło przybyło do zamku w przypadkowy sposób, albo dlatego, że nauczyciel był zaintrygowany przedmiotem i chciał zasięgnąć opinii kolegów.
Zwierciadło Ain Eingarp to jeden z tych magicznych artefaktów, które zostały stworzone w duchu zabawy ( lub niewinności albo wrogości - to kwestia opinii) bo pokazuje więcej niż normalne zwierciadło. Jest bardziej interesujące niż przydatne. Dopiero Profesor Albus Dumbledore zrobił użytek z lustra ( Zwierciadło było przechowywane przez 100 lat w Pokoju Życzeń, zanim zostało wyciągnięte i przywrócone do pracy)wtedy stało się ono testem dla czystości serca.
Napis na lustrze AIN EINGARP ACRESO GEWTELA Z RAWTĄWT EIN MAJ IBDO należy czytać od tyłu by poznać jego prawdziwy sens.
Słowa przestrogi Albusa Dumbledore'a skierowane do Harry'ego podczas rozmowy o zwierciadle Ain Eingarp wyrażały moje własne poglądy. Rada by "ujarzmił swoje marzenia" była w porządku, ale potem nadchodzi moment, w którym powstrzymywanie się od marzeń staje się niepomocne, a nawet niezdrowe. Dumbledore wiedział, że życie przelatuje przez palce, jeśli kurczowo trzymasz się czegoś, co nigdy się nie spełni. Największym pragnieniem Harry'ego było coś niemożliwego do zrealizowania - odzyskać utraconych rodziców. Mimo iż Harry był zrozpaczony tym, że pozbawiono go rodziny, Dumbledore wiedział, że siedzenie i wpatrywanie się w obraz, którego Harry nigdy nie będzie mógł ujrzeć w rzeczywistości, tylko zniszczy chłopca. Zwierciadło to oczarowuje i mami, ale tak naprawdę wcale nie dostarcza szczęścia.

Różdżka: Kasztan i pióro feniksa, jedenaście i pół cala, giętka
Dom w Hogwarcie: Hufflepuff
Specjalne uzdolnienia: Encyklopedyczna wiedza na temat magicznych stworzeń
Rodzice: Oboje czarodzieje
Rodzina: Nie ma żony ani dzieci
Zainteresowania: Niebezpieczne stworzenia magiczne
Silvanus Kettleburn był nauczycielem Opieki nad Magicznymi Stworzeniami w Hogwarcie. Nauczał do trzeciego roku nauki Harry'ego, kiedy to został zastąpiony przez Rubeusa Hagrida. Kettleburn był bardzo entuzjastycznym i czasami, lekkomyślnym mężczyzną. Jego wielka miłość do niebezpiecznych stworzeń niekiedy doprowadzała do poważnych zranień profesora i innych osób. To skutkowało nie mniej, niż sześćdziesięcioma dwoma zawieszeniami Kettleburna w pracy (wciąż niepobity rekord). Tak jak Hagrid, Kettleburn był skłonny do bagatelizowania ryzyka związanego z opieką nad takimi stworzeniami jak: żmijoptaki, druzgotki, ogniste kraby. Raz nawet udało mu się podpalić Wielką Salę po zaczarowaniu popiełka, który grał robaka w sztuce "Fontanna Godziwego Losu"
Kettleburn był sympatycznym, choć nieco ekscentrycznym nauczycielem i kontynuacja jego zatrudnienia była dowodem sympatii ze strony nauczycieli i uczniów. Swoją karierę zakończył z jednym ramieniem i połową nogi. Z okazji odejścia na emeryturę Albus Dumbledore podarował mu pełen komplet zaczarowanych drewnianych kończyn, które musiały być regularnie wymieniane, ponieważ w czasie wolnym Kettleburn zwiedzał rezerwaty smoków, przez co jego protezy były często podpalane.
Tłumaczenie by: Narcissa
Źródło: Pottermore


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Narcissa
Aqafresh
Episkey
O Zwierciadle dalej wiem tyle, co wiedziałam, czyli typowo. Co do Kettleburne'a. Był w Hufflepuffie? Myślałam, że w Gryffindorze, ale to tylko moje ubzduranie

ja mam propozycję. poczujmy się staro. ile lat mieliście jak założyliście tu konto a ile macie teraz?a miałam 18 a teraz mi stuknie 30 w lipcu 

A.
Ciekawy komentarz, miło się dowiedzieć czegoś więcej o nauczycielach, zwłaszcza mało znanych.