
Zwodnik (z angielskiego Hinkypunk) to demon wabiący wędrowców na trzęsawiska i bagna.
W roku 1993-1994, profesor Lupin prowadził w Hogwarcie zajęcia dotyczące zwodników.
Ron Weasley, podczas zdawania egzaminu z obrony przed czarną magią w roku 1994, zabłądził przy zwodniku i pozwolił mu wciągnąć się w bagno.
Zwodnik ciało ma pokryte substancją, która upodabnia go do dymu. Przybiera odcienie szarości i błękitu. Posiada malutką "latarnię''. To ona pomaga mu wabić ofiary. Ma tylko jedną nogę oraz (przypominające ludzkie ręce) kończyny górne. Nie posiada widocznie zarysowanych uszu, oczu ani nosa.
Zamieszkuje bagna, mokradła i trzęsawiska. Obecnie, można je również spotkać w podmokłych lasach. Występuje w całej Europie.
Wiadomo, iż zwodniki potrafią przesyłać niewielkie kule ognia na spore odległości. Czynią to gdy czują się zagrożone. Prócz latarenki prawdopodobnie używają czaru, który ma pomagać w zwabieniu ofiary.
Nie wiadomo czym odżywiają się zwodniki. Możliwe, że pożerają swoje ofiary.
Jeśli dojdzie do konfrontacji, należy spróbować go otoczyć, oślepić i oszołomić. Póki jest to możliwe, powinno się unikać kontaktu ze zwodnikiem.
Błędne ogniki to kule światła, pojawiające się o zmroku na bagnach lub trzęsawiskach.
Według twórców "Księgi Potworów'', są kulami o średnicy trzydziestu centymetrów, ważącymi nieco ponad jeden kilogram.
Prawdopodobnie błędne ogniki i zwodniki to te same demony. Pojawiają się nie tylko w literaturze fantastycznej, lecz również w brytyjskich baśniach i mitach. Wspominane są przykładowo w "Niekończącej się Opowieści'' Michaela Ende'a.
Według mugoli, błędne ogniki (łac. ignis fatuus), dostrzegalne nocami nad bagnami i torfowiskami, to w rzeczywistości zjawisko związane z samozapłonem gazów wydobywających się z gnijących szczątków roślin i zwierząt.
Zwodniki u Tolkiena
Również w twórczości J.R.R. Tolkiena, bohaterowie napotykają zwodniki lub zjawisko bardzo do nich podobne:
Gdy zjawiły się światełka, Sam przetarł oczy, podejrzewając, że mu się coś przywidziało ze zmęczenia. Najpierw kątem lewego oka zobaczył jedno światełko, bladozielony ognik, który zgasł zaraz w oddali; potem wszakże rozbłysły nowe, niektóre jak dym przeświecający czerwienią, inne jak przymglone płomyki rozchwiane nad niewidzialną świecą; tu i ówdzie rozpościerały się nagle szeroko, jakby widmowe ręce strzepywały je z upiornych całunów (...) - Tak, otaczają nas - odszepnął. - Błędne ogniki. Świece umarłych, tak, tak. Nie zwracaj na nie uwagi. Nie patrz na nie! Nie goń ich!
- Zwodniki, pojawiły się w książkach "Harry Potter i Więzień Azkabanu'' , "Harry Potter i Zakon Feniksa'' oraz grach (PS2) pod tymi samymi tytułami.
- Słowianie uważali błędne ogniki za pokutujące dusze zmarłych. W zależności od regionu określane były mianem ogników, świetlików bagiennych lub świczków.



Nicram_93



[P]Louise Lainey
Anciol
Lossiril
Dużo napisane jak na taki temat. Daję W. 
Upadly Aniol



A.
Tak z ciekawości, gdzie mamy do czynienia ze zwodnikiem w Zakonie Feniksa? Jakoś nie mogę skojarzyć tego momentu.