Harry Potter - inteligent czy kretyn? - Postacie

Harry Potter

Ostatnie Artykuły
Nawigacja
Ankieta
Co sądzisz o Pottermore?

Fantastyczne, nie mogę się oderwać!

Spodziewałem się czegoś lepszego, ale nie jest źle

Jeszcze się nie zarejestrowałem

Kompletna strata czasu

Nie wiem, co to jest Pottermore

Musisz się zalogować, żeby móc głosować w tej Ankiecie.

kurslitteratur org

Harry Potter - inteligent czy kretyn?

Harry uznawany jest za mądrego i zdolnego młodzieńca, ale czy do końca jest to prawda? Postaram się udowodnić, że również Chłopcowi, Który Przeżył można wytknąć kilka błędów.

Wielkie nieba, chłopcze a mówią, że jesteś taki inteligentny... " - Te słowa skierowała Pani Figg do Harry'ego w noc, kiedy W Little Whinging pojawili się Dementorzy ( HP i ZF). To pokazuje, że nie do końca młody Potter jest taki błyskotliwy, za jakiego go ludzie biorą. Pozwolę sobie przedstawić kilka sytuacji, w których Harry zachował się nierozsądnie.

W Komnacie Tajemnic Harry wyjawił Tomowi Riddle'owi, jaki cudem uniknął śmierci z rąk największego czarnoksiężnika. Powiedział mu, że to ofiara Lily Potter ocaliła mu życie, pozostawiając z blizną zaledwie. Na podstawie tego zwierzenia Lord Voldemort w późniejszym czasie wykorzystał krew Harry'ego do ponownego odrodzenia się.

Podczas Turnieju Trójmagicznego Harry zmagał się z zadaniami przeznaczonymi dla uczniów o 3 lata starszych od siebie, to prawda. Ale pomagał mu Szalonooki Moody ( a tak naprawdę Barty Crouch Junior). W pierwszym zadaniu mógł wykorzystać swój talent do latania i gdyby nie podpowiedź Moody'ego Harry sam by na to nie wpadł. Z drugim zadaniem też nie poszłoby mu najlepiej, gdyby w końcu nie pomógł mu Zgredek. A przypomnę, że Neville miał książkę, która pomogłaby Potterowi, gdyby tylko pomyślał.

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przyjaciół.


W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna również. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.

Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.

Podsumowując, stwierdzam, że Harry wcale nie jest taki bystry. Oczywiście dokonał wielu wspaniałych rzeczy, ale pomogli mu w tym jego przyjaciele Ron i Hermiona. Pottera można porównać do dziecka, które jest prowadzone przez życie za rękę. Czasami ktoś go puszcza, ale jest on już skierowany na właściwą drogę.
Harry Potter - inteligent czy kretyn?
anetta92 23/08/2009 04:59
Czytano 5149 razy
Liczba komentarzy - 95
Arolka dnia 23/08/2009 07:26
Moje pierwsze ale: gdyby Voldemort nie użył krwi Harry'ego to Harry nie przeżyłby morderczego zaklęcia na polanie.
Drugie ale: kiedy Harry dostawał prezent od Syriusza to Black powiedział, żeby później to otworzył. Widocznie Harry zapomniał(co mogłoby zdarzyć się każdemu z nas), tym bardziej, że martwił się tym, że będzie miał lekcje ze Snapem.
Trzecie ale: Nie każdy wszystko szybko przyswaja, więc Harry widocznie potrzebował więcej czasu na naukę oklumencji. Poza tym nie wiedział, że to jest aż tak bardzo ważne.
Czwarte ale: ociepliły stosunki ze Snapem? Przecież wiadomo, że Snape Harry'ego nienawidził. Szansa na poprawę ich stosunków była chyba jak jeden do miliona.
Piąte ale: Harry Potter był najbardziej poszukiwanym czarodziejem na świecie w siódmej części, więc niby jak miał się przedrzeć do gabinetu Snape'a? Nawet jakby mu się udało przedostać do zamku, to przecież musiałby znać hasło. Gdyby to rozwiązanie było takie proste to Hermiona, by prędzej na to wpadła.
To moja opinia.
Muliness dnia 23/08/2009 07:58
Jako pierwsza z bólem serca muszę wytknąć Ci pierwszy elementarny błąd smiley Odmiana "chłopcowi" w jezyku polskim nie występuje celownik- komu czemu?- chłopcu. Popraw to szybciutko smiley.
Sam tytuł pozostawiam bez komentarza ...
Co do samej treści zmuszona jestem polemizować , ponieważ nie do końca zgadzam się z Twoją interpretacją.

Harry Potter jak i grono jego przyjaciół w trzech pierwszych ksiażkach to tak naprawdę kilkunastoletnie dzieci, ich zachowaniem kieruje często strach , obawy . Stają w obliczu wielu zagrożeń, działają i myślą instynktownie . Nie analizują swojego postępowania ale nie świadxczy to o ich braku inteligencji nie mają równych sobie przeciwników , często są to osoby dorosłe duzo bardziej doświadczone życiowo a juz tym bardziej magiczniesmiley
Pragnę Ci przypomnieć , że w Turnieju zarówno Krum jak i Fleur byli dokładnie poinformowani czego dotyczy pierwsze zadanie .Harry uczył się wraz z Hermioną zaklęcia przywołującego , ponieważ najnormalniej w świecie go nie znał .Niewiedza nie świadczy o głupocie tym bardziej u człowieka w tak młodym wieku.Mogłabym wyjaśniać ci akapit po akapicie postępowanie HP ale nie chcę tworzyć drugiego artykułu smiley Jednak przy tworzeniu kolejnego pomyśl jakie życie miał ten mały człowieczek w okularach , czemu idealizował swojego ojca ? Czy po makabrycznym ataku dementorów mógł zdobyć się na błyskotliwość i miłą pogawędkę z Pania Figg?
Po śmiercii Albusa Harry miał wątpliwości z tym sie zgodzę smiley Dyrektor napewno udzieliłby mu istotnych wskazówek gdyby nie spał smiley Pytanie tylko czy smiley nie drzemał specjalniesmiley?
Z racji odmiennego zdania uchylę się póki co od ocenysmiley
pudzianek dnia 23/08/2009 09:47
Poprzednie komentarze innych użytkowników były bardzo długie, ale mój będzie krótszy i to wiele. Na pytanie: Harry Potter- ,,Inteligent czy Kretyn?`` Odpowiadam inteligent, tak jak by to zrobił (myślę, że) każdy fan tego bohatera. Harry Potter to według mnie nie jest kretyn, mówcie co chcecie. Ciekawy artykuł. Dam W. smiley
alette dnia 23/08/2009 10:04
A ja ocenię art akapit po akapicie.
Po pierwsze - Harry być może nie był nie wiadomo jak inteligentny, ale przecież w żadnej z części nikt tak nie powiedział. Nie oznacza to jednak, że był kretynem, a jeśli ty próbujesz to udowodnić - wybrałaś beznadziejne przykłady i teraz ci je pokaże.

1.Przepraszam, a ile on miał lat? Prawie 13 - skąd miał wiedzieć, że jak powie to Voldemortowi to on wykorzysta je przeciw niemu? Chciał po prostu, by Czarny Pan się od niego odczepił.

2.A czy ty dałabyś sobie radę z trzema okrutnie trudnymi zadaniami? On wcale nie chciał się zgłaszać, może inni musieli mu podpowiadać, ale w końcu w łazience prefektów Marietta powiedziała (nie mogę zacytować), że doszedł do czegoś szybciej niż Cedric. Najszybciej pokonał smoka. poza tym, czy gdybyś miała do wykonania koszmarnie trudna pracę domową, pomyślałabyś, że całe jej wyjaśnienie ma twoja koleżanka z klasy? Chodziłabyś i pytałabyś się wszystkich na około?

3.Było wyraźnie napisane, że Harry bał się o Syriusza, nie chciał by prezent od niego sprawił, że trafi za kratki. Dlatego nie chciał go otwierać. Fakt - zabrakło mu zaufania do ojca chrzestnego, ale jego zachowanie nie było oznaka "kretynizmu".

4.Harry uczył się oklumencji, ale spróbuj przed snem pozbawić się wszystkich myśli, najlepiej po wyjątkowo stresującym dniu - powodzenia.

5.Ujmę to tak - ha Ha ha - ty byś przeprosiła profesora, który wyżywa się na tobie bez powodu od chwili, gdy cię poznał? Ja nie, ja bym udawała, że go nie znam.

6.Do gabinetu dyrektora mógł się dostać tylko dyrektor...

Co na koniec - wszystkie twoje argumenty trafił szlag. Jedyne co one udowodniły - Harry był nastolatkiem, miał wady, nie był idealny. Myślę, że nikt nie chciałby czytać o chłopcu który wie wszystko i ze wszystkim idealnie sobie radzi.

Za treść, która jest słaba dałabym N, ale jednak napisałaś dość ciekawy art, no i mimo wszystko podałaś przykłady. - masz to Z
szkarlatyna dnia 23/08/2009 10:09
Oh sory, ale skad Harry mógł wiedzieć że się wkopie jak powie V. jak przeżył? Jakby Trzmiel był z nim szczery od początku, to by wiedział.
Owszem, w Turnieju była z niego łamaga jakich mało. Co do Severusa - ej wiesz, ja się nie dziwię, że nie poszedł, sama bym się go cholernie bała i siedziała na dupie. ;x Po części podzielam Twoje zdanie, ale Potter aż takim kretynem nie był ; czasem sobie radził dosyć dobrze, nie chce mi się szukać przykładów, ale nie był taki najgorszy. P.
Auraya dnia 23/08/2009 11:39
Zacznijmy od tego, że tytuł mi się nie podoba...dla mnie wchodzi w kategroię ''wulgaryzmy''. Nie ma potrzeby chyba już się rozpisywać na każdy akapit Twojego artykułu, bo osoby powyżej już to zrobiły i się z nimi zgadzam. Zrozumiałabym może gdyby takie błędy wytknąć 30-latkowi, ale młodemu chłopcu ? Który dopiero uczy się życia ? Nie trafia do mnie jakoś ten artykuł, pozostawiam Z
Shedao Shai dnia 23/08/2009 11:43
No tak, moze i tytuł artykułu jak i przykłady są niezbyt udane, ale to nie zmienia fakty, ze Potter bez pomocy przyjaciół nie dokonałby tego co zrobił. Zgodzę się jedynie z ostatnim akapitem, reszta - jak napisali ci wyzej nade mną - to są wady nastolatka i nikt doskonały być nie moze. Jednak Harry Potter od samego początku do końca był prowadzony za rączkę przez przyjaciół i Dumbledore'a.
LaLuna dnia 23/08/2009 12:27
OK, zacznę od początku:

Wielkie nieba, chłopcze a mówią, że jesteś taki inteligentny... " - Te słowa skierowała Pani Figg do Harry'ego w noc, kiedy W Little Whinging pojawili się Dementorzy ( HP i ZF). To pokazuje, że nie do końca młody Potter jest taki błyskotliwy, za jakiego go ludzie biorą. Pozwolę sobie przedstawić kilka sytuacji, w których Harry zachował się nierozsądnie.

Zastanów się nad tym, co napisałaś. Jak myślisz, co wydaje się si bardziej prawdziwe? Opinia "wszystkich", którzy mówią, że Harry jest inteligentny, czy pani Figg?

W Komnacie Tajemnic Harry wyjawił Tomowi Riddle'owi, jaki cudem uniknął śmierci z rąk największego czarnoksiężnika. Powiedział mu, że to ofiara Lily Potter ocaliła mu życie, pozostawiając z blizną zaledwie. Na podstawie tego zwierzenia Lord Voldemort w późniejszym czasie wykorzystał krew Harry'ego do ponownego odrodzenia się.

Harry miał wtedy 12 lat. Mało wiedział o magii i o życiu. Skąd miał wiedzieć, że Voldemort użyje tej wiadomości przeciw niemu?

Podczas Turnieju Trójmagicznego Harry zmagał się z zadaniami przeznaczonymi dla uczniów o 3 lata starszych od siebie, to prawda. Ale pomagał mu Szalonooki Moody ( a tak naprawdę Barty Crouch Junior). W pierwszym zadaniu mógł wykorzystać swój talent do latania i gdyby nie podpowiedź Moody'ego Harry sam by na to nie wpadł. Z drugim zadaniem też nie poszłoby mu najlepiej, gdyby w końcu nie pomógł mu Zgredek. A przypomnę, że Neville miał książkę, która pomogłaby Potterowi, gdyby tylko pomyślał.

Zgadzam się tu całkowicie z opinią alette.

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przyjaciół.


Piszesz tu, jakby Harry wiedział, że otwierając prezent mógł zapobiec śmierci Syriusza. Poza tym chyba nie sądzisz, że oklumencji można nauczyć się tak od niechcenia? To nie jest takie proste.

W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna również. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.

Przeprosić za zachowanie ojca? To byłoby żałosne i bezsensowe. Ich stosunki nie ociepliłyby się, bo Potter "przeprosił".

Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.

Znów odnoszę się do wypowiedzi alette.

Moim zdaniem Harry robił drobne błędy (teraz ich już nie pamiętam, ale wiem, że są inne niż te co napisałaś), ale to przecież nie świadczy, że był kretynem. Każdy popełnia błędy.
kate20004 dnia 23/08/2009 14:18
Ekhm. Więc postanawiam skomentować (mimo iz tego od dłuższego czasu nie robię).

1*Po samym wstępie wynika, ze słabo czytasz książki o HP. Wnioskuję to z tego, że wiele razy odmieniano:'Chłopcu, który przeżył'.
2*Pani Figg, skierowała do niego te słowa, zaraz po ataku dementorów, więc mógł być lekko zdezorientowany, prawda?
3*Jeżeli uważnie czytałeś/ aś HPiIŚ to dobrze wiesz, że to właśnie użycie krwi Harry' ego ocaliło go później.
4*Hmm. Dlaczego Longbottom miał książkę, która była potrzebna, bo Szalonooki się o to postarał! Z tego co pamiętam to Harry starał się, żeby szanse były wyrównane, więc to mógł by być powód jego kretynizmu.
5*Nie otworzył, bo miał otworzyć w razie gdyby Sneap'e go dręczył. Było już wiele spekulacji na ten temat.
6*Nie każdy czarodziej to potrafi, a zwłaszcze gdy tego naucza ktoś, kto doprowadza ludzi do szau.
7*Tak rzeczywiście by to pomogło. Mi jest bardzo dobrze wiadomo, dlaczego Severus nienawidził Jamesa i Harry' ego. Myślę, że to miało związek z wyborem Lily, aczkolwiek James też mógł mu dać spokój.
8*Nie mam pojęcia jak się do tego przyczepić xd.
9*Przeczytaj sobie 5 tom, spotkanie w 'gospodzie pod świńskim łbem'. Harry był tam bardzo skromny.
Dla mnie Twoje argumenty nie istnieją. Poza ich obaleniem pozostają jeszcze: literówki, złe odmiany, straszny tytuł.
Daje N.
Pozdrawiam, mycity7.
A mogłabyś nie używaż tyle "entera" ?
MC.
Draco_123 dnia 23/08/2009 14:19
Wy wszyscy chyba zapominacie o jednej rzeczy. To co Harry mowil Tomowi w II czesci Voldemort nic z tego nie wiedzial sam sie domyslil czemu nie mogl zabic Harry'ego w koncu dopiero od Lucjusza dowiedzial sie ze jego dziennik zostal zniszczony a gdyby wiedzial o tym by wiedzial o rozmowach przeprowadzonych z jego czastka duszy
paula_1994 dnia 23/08/2009 14:40
A ja uważam że to bardzo dobry atykuł ... dużo pracy aby go napisać ... jedyne do czego bym sie przyczepila to to,że Harry w końcu byl nastolatkiem a nie doroslym czlowiekiem ... I tak byl bardzo przebiegly,mądry i odważny jak na swój wiek więc to,że popełnił kilka błędów jest normalne ,a nawet wskazane ... daje W
aga_13 dnia 23/08/2009 15:35
hmm... nie do końca się z tobą zgadzam. Wg mnie Harry wcale nie jest kretynem, a to że nie jest ideałem to tylko dla dobra czytelników. Dzięki drobnym błędom naszego bohatera książka jest ciekawa. A co do artu, to muszę stwierdzić że trochę się czepiasz Harry'ego. Rowling takiego go stworzyła, i dobrze wiedziała co robi.
Lillusskaa dnia 23/08/2009 15:58
No nie wiem czy był "prowadzony za rękę" całe życie, bo jak dla mnie to absurdalne jeżeli brać pod uwagę brak rodziców i jego wujostwo za osoby wychowujące go od dziecka.

Harry nienawidził Snape'a za to jaki był dla niego na lekcji i cóż... pamiętam dokładnie, że unikał jak mógł Snape'a po wydarzeniu z myślodsiewnią. Czy możesz być pewna, że na miejscu Harrego przeprosiłabyś za coś takiego?

Oklumencji nie nauczył się, bo chyba nikt by nie dał rady kiedy nauczałby go tak znienawidzony i beznadziejny nauczyciel (beznadziejny, bo Snape po prostu nienawidził Harrego i zamiast go wyciszać to budził w nim złość).

Twoje argumenty nie mają sensu, żaden z podanych przykładów nie ma nic wspólnego z inteligencją, ale najczęściej z przypadkiem i wypadkami losowymi. Trudno to nazwać dobrymi argumentami.
kenobi23 dnia 23/08/2009 19:24
Atrykuł nawet dobry. Trochę błędów. Ale nie zniósł bym tego gdyby stosunki Harry'ego z Snape'm się ociepliły. :< ;d
RazorBMW dnia 23/08/2009 19:54
Potter to kretyn -> [LINK]

Dowody macie też i tutaj, i nie powiecie Mi, że jest inaczej.
Potter jest NoSkillem, który miał ogromnego fuksa... Snape miał rację...
Voldemort rozwaliłby go na kawałeczki, ale... Rowling chciała Pottuśka przytrzymać przy jego żałosnym życiu...
OrderofPhoenix dnia 23/08/2009 20:15
Artykuł daje do myslenia. No ale Harry musiał mieć szczęście, aby przeżyć do ostatecznej walki z Voldemortem. Zachowywał sie czasem dziwnie. Choćby wtedy gdy miał sny o Departamencie Tajemnic. Chcia abz sie powtarzały i nie nauczył się zabezpieczać swojego umysłu. Konsekwencje znamy...
anetta92 dnia 23/08/2009 21:50
Dziękuje za krytykę i pochwałę. Pisząc ten artykuł kierowałam się tym jakbym ja się zachowała. Pisałąm o odczuciach, które miałam w momencie czytania książki. I jeszcze jedno: GDY WYSYŁAŁAM TEN ARTYKUŁ TYTUŁ BRZMIAŁ TROSZECZKE INACZEJ- NIE BYŁO "KRETYNA".
Muliness dnia 23/08/2009 22:05
hm...
za wytrwałość w poglądach , poświęcony czas , i inny tytuł daje Psmiley Mimo , że moje zdanie znasz smiley szanuję Twoją opinięsmiley
alette dnia 24/08/2009 08:35
RazorBMW czytałam tylko do połowy - za długie...
lubię HP, ale nie będę ukrywać, ze masz rację. Sama chciałam napisać art o tym jak ostatnia część mnie rozczarowała. Z tym, ze nie znalazłam tam dowodów na to, że Harry to kretyn - wy chyba nie wiecie co to znaczy.
RazorBMW dnia 24/08/2009 09:00
Są dowody, są... również w komentarzach ;p
Mistrz Eliksirow dnia 24/08/2009 12:29
Harry uznawany jest za mądrego i zdolnego młodzieńca, ale czy do końca jest to prawda? Postaram się udowodnić, że również Chłopcowi, Który Przeżył można wytknąć kilka błędów.


Deklinacja. Komu? Czemu? [się przyglądam?] - chłopcu czy chłopcowi.

Wielkie nieba, chłopcze a mówią, że jesteś taki inteligentny... " - Te słowa skierowała Pani Figg do Harry'ego w noc, kiedy W Little Whinging pojawili się Dementorzy ( HP i ZF). To pokazuje, że nie do końca młody Potter jest taki błyskotliwy, za jakiego go ludzie biorą. Pozwolę sobie przedstawić kilka sytuacji, w których Harry zachował się nierozsądnie.


Ależ on się zachował bardzo przytomnie i rozważnie w Little Whinging. Użył czaru w obronie własnej i mugola, czego prawo mu nie zabraniało. Pani Figg odnosiła się do jego pytania: "To Dumbledore nie zostawił mnie samego?" (ZF, str. 32, rozdz. II). Nie wykazał się tym pytaniem "kretynizmem" czy "głupotą". Po prostu siedząc cztery tygodnie na Privet Drive i nie otrzymując żadnych konkretnych informacji ze świata czarodziejów stracił nadzieję i uznał, że ten staruch się już nim nie interesuje. Podejrzewam, że gdyby rodzice zostawili cię po takich wydarzeniach, jakie doznał Harry, gdzieś u okropnego wujostwa i o niczym informowali też byś tak się poczuła i zadałabyś dokładnie to samo pytanie Arabelli Figg.

W Komnacie Tajemnic Harry wyjawił Tomowi Riddle'owi, jaki cudem uniknął śmierci z rąk największego czarnoksiężnika. Powiedział mu, że to ofiara Lily Potter ocaliła mu życie, pozostawiając z blizną zaledwie. Na podstawie tego zwierzenia Lord Voldemort w późniejszym czasie wykorzystał krew Harry'ego do ponownego odrodzenia się.


On chciał, by Tom Riddle po prostu się od niego odczepił. Może miał nikłą nadzieję, że jak powie Voldemortowi, jaki wielki błąd popełnił to ten "zamknie się w sobie i ucieknie do Albanii" (w końcu widział się z nim tylko raz, rok wcześniej, i nie wiedział o nim zbyt wiele). Albo uważał, że młodzieńca zamuruje i będzie miał chwilę czasu na obmyślenie jakiegoś planu ucieczki. Albo po prostu stawiał wszystko na jedną kartę. Ginny leży tu półżywa, on nie ma swojej różdżki, stoi przed największym czarnoksiężnikiem Wszech Czasów, zaraz pewnie pojawi się bydle, nie dość, że sto razy większe, że mające trzymetrowe kły, to jeszcze zabijające samym wzrokiem.

Podczas Turnieju Trójmagicznego Harry zmagał się z zadaniami przeznaczonymi dla uczniów o 3 lata starszych od siebie, to prawda. Ale pomagał mu Szalonooki Moody (a tak naprawdę Barty Crouch Junior). W pierwszym zadaniu mógł wykorzystać swój talent do latania i gdyby nie podpowiedź Moody'ego Harry sam by na to nie wpadł. Z drugim zadaniem też nie poszłoby mu najlepiej, gdyby w końcu nie pomógł mu Zgredek. A przypomnę, że Neville miał książkę, która pomogłaby Potterowi, gdyby tylko pomyślał.


Cedric Diggory też wspaniale latał, a nie wpadł na taki pomysł. Harry nie był reprezentantem Anglii, by instynktownie wpaść na taki pomysł. Zastanawiał się jedynie, jakie ma szanse z ogromnym potworem, którego "miniwersję" widział w chatce Hagrida (a wiemy, że ta "miniwersja" i tak była kłopotliwa). Szedł w stronę zaklęć, czarów. Zrobił to, co wielu z nas, by zrobiło. Nie wykazał się kretynizmem - po prostu był przerażony (te legendy o zaginięciach w Turnieju Trójmagicznym itp.). W dodatku nie było w tamtym roku meczów quidditcha, więc podejrzewam, że "te sprawy" wraz z całym inwentarzem schował głęboko w kufer.
Co do drugiego zadania. Jak widzisz, pozostali użyli zaklęcia Bąblogłowy, którego Harry jeszcze nie znał. To, że nie spytał Neville'a "ej, Neville, istnieje jakaś afrykańska róża, która pozwala oddychać pod wodą przez godzinę", nie robi z niego idioty. Jadnak mógł o tym pomyśleć, przyznaję.

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.


Szczyt głupoty z twojej strony. SKĄD miał wiedzieć, że prezent bożonarodzeniowy uratuje jego ojca chrzestnego? To jakby zarzucać Potterowi, że uwierzył Stworkowi (to, że uwierzył w swoją wizję to rzeczywiście było głupie, ale w właśnie dlatego poszedł zapytać się o wszystko na Grimmauld Place i dopiero wtedy poszedł do Ministerstwa). A wracając do twojego zarzutu - znając Syriusza, Harry mógł podejrzewać, że ten prezent może nie być zgodny z prawem.

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przyjaciół.


Po pierwsze - on NIE CHCIAŁ, by ktokolwiek z nim szedł. To oni sami się do niego przyłączyli, jako "Gwardia Dumbledore'a".
Po drugie - z autopsji powinnaś wiedzieć, że jeśli matematyki uczy cię jakiś cham, niesprawiedliwiec i drań to nawet, gdyby był Światowym Mistrzem Matematyki, to jego nauka będzie wchodziła ci wolniej do głowy - z samej przekory.

W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna również. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.


Czy to objaw kretynizmu, idioctwa? Do tego zarzutu bym podchodził z dużą rezerwą. Trzeba pamiętać, że to był Snape. Harry mógł się zwyczajnie bać tego profesora (analogicznie, jak ty się boisz, czegoś powiedzieć mamie, choć wiesz, że cię za to nie pobije), z którym przecież są w stanie "wojny" od pierwszego spotkania. Mógł przełamać strach, pójść, z nim pogadać. W końcu byli po jednej stronie, a Snape poprzysiągł chronić chłopaka.

Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów


Podejrzewam, że chodzi ci o szóstą część. Tu muszę się z tobą zgodzić. Minęło kilka dni od śmierci do pogrzebu. Harry mógł przychodzić do gabinetu, spróbować porozmawiać z Dumbledore'em (przecież ten cały czas nie drzemał). Harry wielokrotnie widział, jak portrety z gabinetu dyrektora przemawiają i wykonują różne zadania. Cała rodzina Weasleyów była przy tym, jak Dumbledore wydawał polecenia byłym dyrektorom szkoły i jak ci zdawali raporty. A jeśli oni dwaj na to nie wpadli to już na pewno powinna zrobić to panna Hermiona"Ja-Wiem-Wszystko" Granger, która miała przecież tyle zimnej krwi, by przeglądać książki, które mogą się przydać. Ale, powtarzam, czy to objaw kretynizmu? A może szoku po śmierci NAJPOTĘŻNIEJSZEGO (!) czarodzieja świata?

Podsumowując, stwierdzam, że Harry wcale nie jest taki bystry. Oczywiście dokonał wielu wspaniałych rzeczy, ale pomogli mu w tym jego przyjaciele Ron i Hermiona. Pottera można porównać do dziecka, które jest prowadzone przez życie za rękę. Czasami ktoś go puszcza, ale jest on już skierowany na właściwą drogę.


On nigdy nie twierdził, że jest bystry, droga pani smiley. Przeczytaj o spotkaniu "Pod Świńskim Łbem". Harry jest tam naprawdę skromny, pomimo starań jego kolegów, by wyolbrzymić jego zasługi. Cały czas podkreśla, że "gdyby nie oddanie Rona...", "gdyby nie inteligencja Hermiony...", "gdyby nie pomoc ptaka Dumbledore'a..." - to by nic nie zdziałał smiley.


Podsumowując. Artykuł dobry, jednak argumenty nie przemyślane. Poza tym tytuł brzmi trochę, jakby Harry sam uważał siebie za kogoś wielkiego, a przecież tak nie było. Dam P smiley
alette dnia 24/08/2009 13:13
Ja Razor tych dowodów nie widzę, ale dobra... Dla mnie Harry był zwykłym nastolatkiem z nieco wyolbrzymioną odwagą i tym czymś co mu pozwoliło pokonać Voldemorta... Wcale kretynem nie był
zuzka321 dnia 24/08/2009 13:41
Kazdy ma prawo do bledu a Harry wielokrotnie placil za swoje bledy... nie wiem czy mozna go nazwac kretynem ale wiem ze geniuszem tez nie bylsmiley
harry_ginny dnia 24/08/2009 14:52
Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.
jak mogl tam pijsc skoro był Niepożadanym numer jeden.?! przecież samo w ksiazce pisalo ze pojawienie sie teraz w hogwarcie to glupota....przeciez byli tam Carrowie i Snape i w ogole pelno dementorow w Hogsmeade.!
Co to za nowy znak interpunkcyjny " .!" ?
I po choinkę taki odstęp?
MC.
anetta92 dnia 24/08/2009 17:33
Chodziło mi jeszcze o VI część. Kiedy Harry był jeszcze w szkole.
i powtarzamm : TEGO KRETYNA NIE JA WYMYŚLILAM!
pomyluna1999 dnia 24/08/2009 20:09
Nie zgadzam sie z wami! Harry może i nie naj inteligentniejszym człowiekiem ale nie ył przecież głupi! a tak wógóle to daje n
Mistrz Eliksirow dnia 25/08/2009 01:58
i powtarzamm : TEGO KRETYNA NIE JA WYMYŚLILAM!


O co kaman? To chyba twój art, co?
anetta92 dnia 25/08/2009 07:04
Tak, mój tylko że w tytule miało być inne słowo. podobnego znaczenia, ale nie aż tak dobitne.
SimI dnia 25/08/2009 15:10
Nie bylo to takie swietne daje Z nad naste[pnym artykulem troche popracuj widzialem tu wiele bledow
Mistrz Eliksirow dnia 25/08/2009 19:03
To trzeba było je użyć, kochana. Po drugie - może odniesiesz się do naszych wypowiedzi? Obronisz swoje zdanie? Poza tym - nie denerwuj się. Złość piękności szkodzi smiley
LunaLoveGood dnia 25/08/2009 21:42
Hmm...Jeżeli to, co napisałaś uważasz za brak inteligencji, to ja się zaczynam zastanawiać jakim cyborgiem musiałby być człowiek wg Ciebie inteligentny. Jest coś takiego jak emocje, prawda?
Pierwszy zarzut - Harry jest wściekły, chce ugodzić tym Voldemorta i wytyka mu to, traktuje jako swoją broń, co podejrzewam zrobiłby każdy na jego miejscu. W obliczu śmierci trudno o chłodny umysł i zdolność przewidywania, jak to się skończy za parę lat.
Co do Turnieju - sama już napisałaś, był 3 lata młodszy, nie zgłosił się sam, nie przygotowywał się, może i lekkomyślnie, ale to nie świadczy o jego głupocie.
Nie otworzył prezentu od Syriusza? Ten prosił go, by go schował, żeby pani Weasley nic nie zobaczyła. Harry go chowa, potem zwyczajnie zapomina. Dla mnie normalne.
Nie uczył się oklumencji... - a gdyby Tobie kazano spędzać godziny z Twoim znienawidzonym nauczycielem, który traktuje Cię jak gówno i włamuje Ci się do głowy? Byłoby przyjemnie? Po pięciu latach wojny poddać się wrogowi?
Dlaczego nie przeprosił Snape'a - chyba nie trzeba wyjaśniać. Postaw się po prostu na jego miejscu.
Co do Dumbledora, wiesz, że to jest książka? Ma być ciekawie, nie wszystko jest oczywiste i nie ma takie być. Artykuł sam w sobie nie najgorszy aczkolwiek jego treść pozostawia wiele do życzenia.
HermionaJustysia dnia 27/08/2009 12:37
Według mnie Harry jest wyjątkowym chłopcem a zarazem zwykłym człowiekiem(chociaż czarodziejem).
Każdy w życiu popełnia błędy.Zapomina o czymś albo palnie coś o czym nigdy by wrogowi nie powiedział.
Nie nazwałabym go "kretynem" chociaż zdarzało mu się być bardzo nierozważnym. Był chłopcem który miał ciężkie dzieciństwo wiec mógł paru rzeczy nie zauważyć.
bellatrix666 dnia 27/08/2009 14:48
Twój artykuł nie jest zbyt przekonywujący. Argumęty, które przedstawiłeś/aś nie są takie mocne jak Ci się wydaje. Zacznę od początku.
1. A co ty byś zrobił/a na jego miejscu. Chłopak miał wtedy niecałe 13 lat, był bezradny ( nie miał różdżki), Ginny powoli umierała. Nie pamiętam dokładnie, ale Harry musiał być wściekły. To normalne, że młode osoby reagują w ten sposób. ( wiem z własnego doświadczenia, nieraz powie się coś nie mając świadomości, że będzie to w późniejszym czasie miało opłakane skutki). Poza tym skąd Harry miałby wiedzieć, że Voldemort użyje tego przeciwko niemu. Zapamiętaj w takich sytuacjach nie myśli się o takich rzeczach.
2. Taaaa.... bardzo ciekawe. Czy ty byś sobie poradził/a. Sam/a napisałeś/aś, że zadania , z którymi się zmagał były przeznaczone dla uczniów ostatniej klasy. Więc o co chodzi? Ja jeśli czegoś nie wiem pytam się innych osób....
3. Gdyby Harry pamiętałzpewnością by otworzył i nawiązałby kontakt z Syriuszem. Nie zapominaj, że sytuacja nie była taka prosta. Harry podczas egzaminu ma sen, w którym widzi jak Voldemort torturuje Syriusza, osobę jemu najbliższą. Wpada w panikę i szuka jakiego kolwiek sposobu, by upewnić się czy to co zobaczył jest prawdą. Podkoniec książki Było opisane jak Harry znajduje w kufrze prezent i dopiero wówczas go otwiera. Wtedy dowiaduje się, że to lusterko dwukierunkowe. To wskazuje na to, że po prostu zapomiał... Przecież w roku, w którym to miało miejsce w Hogwarcie działo się naprawdę wiele.
4. Czy chciał/abyś mieć nauczyciela takiego jak Snape? Podejżewam, że nie. Wiem z własnego doświadczenia, że tródniej jest nauczyć się czegoś, kiedy lekcji udziela z nienawidzony nauczyciel. Akurat teraz przypomniała mi się pewna sytuacja. W III tomie Harry uczył się zaklęcia patronusa. Kto go uczył? Lupin. Efekty było widać.
5. Porozmawiać ze Snape'm. Chyba żartujesz. Snape na sam widok Harry'ego dostawał białej gorączki. Niby dlaczego Harry miał przepraszać za zachowanie swojego ojca? Przecież Harry mu nic nie zrobił, to dlaczego ma ponosić odpowiedzialność za czyny innych. To chyba jest troszeczkę nie fair.
6. Jak miał dostać się do gabinetu dyrektora?

Podsumowując twoje argumęty zostały właśnie obalone. Harry był młody, a młodzi mają prawo popełniać błędy. Wg mnie i tak bardzo dobrze sobie radził.
Poza tym nie zapominaj, że to tylko książka. Bohater nie może być idealny i wszystko wiedzący.
Za te wypociny dam Ci Z. Ale nie za treść, tylko za pracę, którą włożyłeś/aś
anetta92 dnia 28/08/2009 22:46
EKhem...
Po pierwsze pisałam to jakie ja miałam odczucia podczas czytania książek. DLatego możecie się nie zgodzić z moimi przemyśleniami... NP. w sprawie Snape'a. Ja osobiście poszłabym iporozmawiała z nauczycielem i TAK ,JA TAK BYM ZROBIŁA, BO MIALAM JUZ PODOBNĄ SYTUACJE...

Po drugie choćbym nie wiem jak chciała dopiec Voldemortowi i tak bym mu nie powiedziała dlaczego nie umarłam.

Po trzecie : Tak, w V częsci podczas spotkania "Pod Świńskim Łbem" Harry mówił,że nie dokonałby wszystkixh rzeczy gdyby nie pomoc przyjaciół...
Ale, przypomnijcie sobie co Harry myślał wtedy, gdy Ron dostał odznakę prefekta... No właśnie.

Po czwarte: Harry mógł iśc do gabinetu Dyrektora gdy jeszcze był w szkole.

Po piąte( jest coś takiego ?! smiley ): Tak, Harry jest tylko człowiekiem, ale popatrze ile dokonał więc nie jest " normalny " do końca.

Po szóste: KRETYN to nie moje słowo ! I powtarzam to po raz kolejny.

Poza tym nie napisałam tego artykułu po to, żeby pokazać ze HArry to idiota, tylko dlatego, że chciałam przedstawić Harry'ego od innej strony. Moim następnym artykułem będzie przestawienie jego wyczynów i sytuacji, w których wykazał się umiejętnościami i inteligencja.
Aha dodam też,że to mój pierwszy artykuł, więc słowa krytyki na pewno mi się przydadzą, kiedy będę pisać kolejne smiley
Viva dnia 30/08/2009 12:26
Owszem, temat to prawda, ale czy książka była tak ciekawa, jak jest, gdyby wszystko przebiegało pomyślnie?
Cimcia dnia 30/08/2009 14:09
Dziewczyno . Wyobraź sobie że w każdej chwili może cie ktoś zaatakować, bo czycha na twoje życie. Postaw sie w jego sytuacji, jak on miał spokojnie myśłeć skoro był tak zdenerwowany, jeszcze w dodatku sam, bez zadnej rodziny, bez nikogo nakim mógłby polegać.

Wiadomo że w IV części ciężko było Harry'emu dać sobie rade.. On przecież startował z uczniami o 3 lata starszymi !

Bał sie o Syriusza ( w V części ), Zależało mu na nim, Syriusz był jadyną bliską osobą, która mu na świecie pozostała.

Dlaczego Harry miałby przepraszać Snape'a ?
Nie sądzę że jego przeprosiny by w czymś pomogły.

Dokładnie wiesz dlaczego takie było jego zachowanie. J.K Rowling tak to sobie wyobraziła i tyle. On był osamotniony. Gdyby miał obok siebie rodziców, kochających, wspierających napewno myślałby inaczej.To jest ksiązka i musi być ciekawie.
Troszkę musiałaś się napracować i te porażające błedy..
aronek dnia 30/08/2009 20:39
Ładny artykuł, ale zgadzam się z niektórymi którzy napisali, że gdyby wszystko szło po myśli Harrego to by książka nie była tak ciekawa.

1. Stosunki Profesora Snape nie mogły się ocieplić bo on naprawde nienawidził Jamesa i jego kolegów.

2. I jak Harry w IS miałby się dostać do gabinetu Snape'a? Chyba, że jak napisałaś w komentarzu to chodziło ci o KP i dni między śmiercią a pogrzebem Profesora Dumbledore'a.

Tak ogólnie to artykół był ciekawy i nie przyczepiam się do wszystkiego jak to niektórzy robili. Moja ocena: P
Ohashi dnia 30/08/2009 21:30
Twoje myślenie podczas pisania tego, było chyba trochę ograniczone własnymi odczuciami i tym, jak Ty zachowałabyś się w takiej czy takiej sytuacji. Harry... Cóż, on kierował się emocjami, tym co czuł, kierował się np. miłością i to "przez miłość" zginął Syriusz.

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.


Harry poprzysiągł sobie, że nigdy nie otworzy tego prezentu, bo to oznaczałoby wyciągnięcie Syriusza z bezpiecznej kryjówki! Skąd miał wiedzieć, że dzięki temu mógłby porozmawiać ze swoim ojcem chrzestnym, skoro od początku, kierując się miłością do niego, założył, że wrzuci go na sam dół kufra i pozostawi tam na wieki?

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przyjaciół.

Nie nauczył się oklumencji, bo sama nienawiść do Snape'a uniemożliwiała mu to! Dodatkowo targała nim wściekłość, bo Snape zawsze obrażał go i wyśmiewał na lekcjach. A wybrał się do MM dlaczego? No z miłości, oczywiście. Znów uczucia wzięły górę! To nasza zdradliwa, ludzka przywara.

W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna również. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.

Harrym znów targały różne odczucia. Wstydził się postępku swego ojca, nienawiść do Snape'a do niego i do Jamesa, jak się okazało- uzasadniona, pogłebiała wyrzuty sumienia młodego Pottera. Ale to, że to Snape jakby "miał rację" czy też owo uzasadnienie nienawiści doprowadzały do tego, że Harry nienawidził go jeszcze bardziej. Błędne koło, prawa?
A on miał jeszcze lecieć i go przepraszać po tym wszystkim?
Czy ty byś tak zrobiła? No bo ja raczej nie.

Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.

O portrecie sama pomyślałam, gdy tylko przeczytałam w "Księciu Półkrwi" o śmierci Dumbledore'a. I właśnie tego nie rozumiem- dlaczego Harry z nim nie porozmawiał? Ale można to wytłumaczyć szokiem po śmierci ukochanego dyrektora, idola. Mógł mu wylecieć ten portret z głowy. Albo po prostu uważał za niemożliwe, aby portret wiedział tak wiele, przejął wiedzę Dumbledore'a. A może myślał o ochronie? Nie wiem.

W każdym razie, przy ocenie Harry'ego, trzeba pamiętać o uczuciach, które tak silnie chłopak odczuwał. On łaknął miłości, bo w dzieciństwie nigdy jej nie zaznał (z wyjątkiem roku, gdy żyli James i Lily) i starał się chronić przyjaciół, nie myśląc o skutkach i racjonalności każdego posunięcia.
I my także byśmy tak zrobili- nawet jeśli bylibyśmy najinteligentniejsi, to robilibyśmy wszystko, aby chronić ukochane osoby.
Klara_W dnia 31/08/2009 13:18
Najbardziej przemawia do mnie argument o rozmowie z Dumbledorem. Myślę, ze Harry rzeczywiście mógł wejść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z portretem Albusa, jednak, jak to ujął Mistrz Eliksirów, Harry był po prostu w szoku po jego śmierci. Harry nie był niesamowicie inteligenty ale nie był też głupi. Przez pierwsze trzy części był po prostu dzieckiem! Każdemu zdarzają się błędy, a pozatym to pani Rowling STWORZYŁA Harry'ego takim, jakim jest i te błędy, o których tu wspominasz, były zamierzone przez autorkę.
Artykuł ciekawy, aczkolwiek większość argumentów zostało już obalonych przez moich przedmówców. Daję P i życzę miłego dniasmiley
Toster dnia 01/09/2009 11:55
Wszyscy macie rację. Ja dodam tylko, że Harry był normalnym człowiekiem, a nie jakimś wyidealizowanym bohaterem. Kto uważa, że Harry Potter jest bez skazy to już jego sprawa.
kaska2_ dnia 01/09/2009 13:01
Kiedy zaczęłam czytać ten art już myślałam, że moja opinia o HP gwałtownie spadnie, ale się myliłam. Zgadzam się tylko z tym, co się tyczy Komnaty Tajemnic, a poza tym podzielam zdania Klary_W i Arolką, a przede wszystkim z Mistrzem Eliksirów.
I chciałabym zwrócić uwagę, że pani Rowling wymyśliła go jako ZWYKŁEGO chłopca, który wiele przeszedł, razem ze ZWYKŁYMI chłopięcymi wadami i zaletami.
Daję Z
alette dnia 01/09/2009 19:02
anetta po prostu ci nie wyszło... twoje argumenty padły, a jeśli faktycznie jesteś taka idealna to tylko ci zazdrościć.
Piszesz jak ty byś się zachowała, nie wiem czy mając 12 lat byłabyś taka pełna rozsądku... Tu nie chodzi, ze art jest zły - po prostu nikt się z tobą nie zgadza
anetta92 dnia 01/09/2009 21:31
Ok. Nie zawsze ludzie muszą się ze mna zgadzać.
Idealna też nie jestem, a artykuł był moją własną opinią.
Ale dzięki za krytykę smiley
Pospoliciak dnia 03/09/2009 22:15
A mi się podobał. Wyrażał Twoje zdanie na temat Pottera. Nie uważam, że był inteligenty, chyba dlatego, że go nie lubię... No, trudno. Już chyba mówiłam, albo coś się nie opublikowało...: Mi się art podoba, widocznie innym nie. Ale to innym. Mi tak, dlatego zostawiam Ci Wybitnego. =3
Ficc dnia 04/09/2009 19:57
No cóż nikt nie jest idealny. prawda? Te błędy przyczyniają się do rozwoju akcji w książce. Ba! w większości od nich zależą. Każdemu tak jak Harry'emu mogą się zdarzać wpadki. Toteż gdyby nie Ron i w większości Hermiona, nie doszedł by żywy do końca. To był nastolatek, weź to pod uwagę. Wtedy ma się najwięcej problemów, a jemu jeszcze doszedł Voldemort. Może i Harry popełniał błędy ale to nie znaczy że jest kretynem. Taka moja opinia. Za art dam W bo zasłużone.
Ginny_Weasley12 dnia 06/09/2009 10:38
A ja w ogóle nie będę tego artykułu komentować akapit po akapicie, tylko powiem jedno, ale długie. xdd

Rowling stworzyła właśnie taką postać, jaką chciała. Harry to nie prawdziwa osoba, tylko fikcyjna postać z książki. Gdyby nie postąpił głupio, nie byłoby tego konsenkwencji. W skrócie - Harry Potter chyba nie byłby taki ciekawy jako książka.
Jak czytamy np. z tym lusterkiem Syriusza... Miałam wtedy taki żal do Harry'ego, że nie zajrzał do lustra, i nawet teraz, gdy czasem czytam to kolejny raz, powtarzam w myślach "Masz lusterko! Zajrzyj! ZAGLĄDAJ, ALE JUŻ!", lecz wiadomo, że to nic nie da.

Ogółem - Harry musi taki być i nie zmienimy go. Może i jest głupi, ale to Rowling go takiego stworzyła, i podejrzewam, że dokladnie przemyślała to, co napisała w swej książce, łącznie z błędami Harry'ego, jak również z tymi dobrymi pomysłami.

;D
agata95 dnia 10/09/2009 18:53
Jak widzę, głosy są podzielone...Chociaż uwielbiam Harry'ego, to prawie w zupełności się z tobą zgadzam. Poza tym, w V części był zbyt porywczy, jak na mój gust.
Dostajesz ode mnie PO smiley
Stan Shunpike dnia 11/09/2009 23:49
Duże brawa za podjęcie tematu smiley Jest to niełatwe krytykować postać, której zasadniczo poświęcono tę stronę internetową smiley
Poza błędami językowymi uważam, że ten artykuł nie ma większego sensu, gdyż patrzysz na to z perspektywy "Harry nie jest inteligentny". Może gdybyś zmieniła perspektywę patrzenia doszłabyś do innych wniosków. Na wszystkei Twoje punkty można wystosować kontrargumenty, co zrobiły poprzednie osoby smiley
Wiadomo każdy widzi to inaczej. Ciekawy artykuł, mimo że kontrowersyjny.
Luke James Potter dnia 12/09/2009 17:07
Każdy popełnia błędy. Nawet wielki Dumbledore i Voldemort nie uniknęli pomyłek. Harry nie był inny.
Jane Hermiona Granger dnia 17/09/2009 21:20
Hmmm... Trudne... musimy pamietac ze Harry jest tylko czlowiekiem a kazdy popelnia bledy... Nikt nie jast doskonaly... Daje Z
Narcyzia dnia 23/09/2009 20:54
"Postaw się w jego sytuacji" "Co Ty byś zrobiła na jego miejscu?!"...
Mogę ja odpowiedzieć? smiley
Ja bym się posikała ze strachu xDD.
Pomyśleć, że dzień w dzień jakiś psychol myśli tylko o tym jakby tu Cię zabić i wytłuc wszystkich Twoich bliskich... Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że w takiej sytuacji nie myślałabym w ogóle. A co dopiero np. iść do gabinetu starego dziada, który już nie żyje, szczególnie, że wcale mnie tam nie chcą.
Czepiacie się biednego chłopca-który-już-dwa-tysiące-dwadzieścia-siedem-razy-stawał-oko-w-oko-ze-śmiercią- i-nadal-(cudem)-żyje.
Z resztą ja jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś przy mnie mówił o H.P. że jest "bystry" smiley
Łotewer z resztą xDD
emi_giny99 dnia 29/09/2009 15:16
dAJĘ Z

A ja Ci dam ostrzeżenie, jak zobaczę jeszcze jeden taki bezsensowny komentarz. Nie musicie obwieszczać całemu światu jaką ocenę dajecie. Wystarczy powiedzieć coś o tym, co myślicie na temat arta i tyle. To chyba nie tak dużo? ; )
Mary Jane.
Ginny_323515 dnia 01/10/2009 20:47
Nie zgadzam się z tobą w każdym przykładzie, ale na pewno w tym z portretem Albusa. Przecież to tak jakby rozmawiał z żywym dyrektorem. Naprawdę nie rozumiem dlaczego chociaż raz tego nie uczynił. A tyk pozatym, ciekawy art.smiley
magdalenawilma dnia 03/10/2009 11:21
Hm... Ma wady i zalety jak każdy.
W niektórych dziedzinach był dobry, a w innych zły.

Dajmy na to... hm... oklumencja, wróżbiarstwo (nienawidził tego i każdy wie z jakiego powodu), obrona przed czarną magią z prof. Umbridge ( nie jestem pewna, czy dobrze napisałam, więc z góry przepraszam smiley ), eliksiry- to czego nie lubił.

No cóż każdy ma znienawidzone przedmioty w szkole itd.

Natomiast uwielbiał czarną magię z Lupinem, noo.. ii z Szalonookim. smiley

Mimo to artykół interesujący. smiley
Monroe dnia 03/10/2009 22:50
W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.

Wyobrażasz sobie dalszą fabułę z Syriuszem? To by nie było to samo smiley


Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.


To byłoby za proste, za proste. Jo nie chodziło o stworzenie geniusza, tylko (nie)zwykłego chłopaka, który miewa przygody. smiley

Nie zgadzam się z Tobą w każdej kwestii, ale artykuł warty uwagi smiley
juszczakos1 dnia 04/10/2009 17:37
Jo nie chciała stworzyc jakiegoś geniusza zbrodni tylko nastolatka którego spotkoło wiele złych rzeczy i która umiałsobie w nich poradzic a ty wytknełaś autorce błędy
kornelia dnia 07/10/2009 12:08
ŚWIETNY ARTYKUŁ nie przejmuj sie tymi oświeconymi ludzmi komentującymi go jakbys chciala kogos obrazić. Twoje rozważania są bardzo słuszne.

Dla mnie Harry to może nie do końca kretyn ale zwykły nastolatek i w porównaniu do nastoletniego Toma Riddle'a rzeczywiscie nie ma sie czym chwalić.Tak myślę, że gdyby Voldemort nie przekazał mu niechcący części swej ogromnej mocy to potter nie miałby ani jednego wybitnego. takie jest moje zdanie.
Gimbya dnia 08/10/2009 15:47
Żal? Nie no, bez urazy, ja nie nigdy nie twierdziłam, że Harry był jakoś specjalnie inteligentny. Człowiek jak człowiek, popełnia głupie błędy i nie jest aż taki bystry, ale zarazem nie był głupi. Myślałam, że to oczywiste. Ale skoro ty robisz wywody na ten temat... Fakt, że ktoś w książce mógł gdzieś tam powiedzieć coś o inteligencji Harry;ego, ale za pewne był to człowiek nie znający dobrze Harry'ego osobiście, tylko słyszał takie pogłoski. Cóż, przecież był sławny, ludzie niemal go wielbili, no to chyba oczywiste, że mówili też czasem, że był wybitnie inteligentny. A wypisując błędy, które Potter popełnił, udowadniając, że czasami albo miał szczęście albo ktoś mu pomógł, nie wnosisz nic nowego. Tylko osoby nie czytające książek ze zrozumieniem mogły twierdzić, że być może był mega inteligentny. (ale kretynem oczywiście nie jest, a skoro tytuł artykułu jest taki:
Harry Potter - inteligent czy kretyn?, a potem cały czas wymieniasz pomyłki Harry'ego i inne rzeczy świadczące przeciw niego to nie wiem, uważasz go za kretyna?) Więc kogo przekonujesz? Albo inaczej: nie wiem po co jest ten artykuł.
Wiem, wiem, mega chaotycznie, nie jestem dobra w opisywaniu tego o czym myślę. ; d
Okej, dobra, dobra. Jestem bliska skasowaniu całego komentarza, ale chyba jednak tego nie zrobię. Usunę się jak ktoś się zacznie o niego czepiać, mam nadzieję, że jednak nie stanie się tak : D
lucas1998 dnia 08/10/2009 19:05
Pomysł na artykuł dobry, ale mam pewne zastrzezenia co do tego na końcu. Jak Harry miałby pójść do gabinetu Dumbledore'a kiedy był tam Snape, Carrowowie i dementorzy Daję niestety N
malazu98 dnia 11/10/2009 14:28
Przecież Harry był tylko nastolatkiem, a nie poszedł do gabinetu Dumbledore'a bo był w szoku w VI części a w VII nie mógł. Na pewno nikomu nie chciałoby sie czytac o kimś komu sie wszystko udaje więc to jasne że autorka nie zrobiła go super świetnego.smiley daje Z
Aniulek_g dnia 16/10/2009 12:41
Każdy jak jest młody zachowuje się bardzo
lekkomyślnie.Gdyby Dumbledore był z nim szczery od początku jak powinien akcja by się zupełnie
inaczej potoczyła.Należy wspomnieć,że Harry nie wiedział jak obronić swój umysł przed Voldziem.Snape mu nawet nie powiedział jak ma to robić.Harry był bardzo wrażliwy.Z twojego tekstu wynika że nie lubisz Harry'ego jak słusznie ktoś zauważył.
gellert grindenwald dnia 17/10/2009 18:09
Ja nigdy nie uważałem Harry'ego za kogoś szczególnie inteligentnego. Dodałbym jeszcze często fatalne wyniki w nauce, lenistwo i trudność w rozwiązywaniu prostych problemów.
Art OK, dam P.
lady_garga dnia 18/10/2009 00:01
w tytule zostało postawione bardzo ciekawe pytanie. sama często zastanawiam się nad tym i za każdym razem dochodzę do jednego wniosku: harry potter to kretyn ze zdolnymi przyjaciółmi i niesamowitym szczęściem. artykuł bardzo trafiony (chociaż z tym ociepleniem stosunków pomiędzy harrym a snapem to już lekka przeaada). w ogóle w książkach było mnóstwo aluzji do jego niewiedzy. chociażby w IV tomie kiedy rozwiązał zagadkę sfinksa: "harry, zaskoczony własną bystrością...". i do tego we wszystkich częściach harry nie radził sobie włąściwie ze wszystkimi przedmiotami. a na eliksirach odznaczał się wyjątkową tępotą. na historii magii nigdy nie uważał i nawet nie starał się tego robić... wniosek: harry to tępak. daję P bo jednak niektóre propozycje były zbyt wydumane (a' propos, kto mówił, że harry jest inteligentny?? bo jakoś nigdy tej wypowiedzi nie czaiłam...)
drentwota1 dnia 18/10/2009 10:05
Harry to po prostu chłopiec jak każdy inny,to że miał więz z voldemortem wcale nie robi go mądrym... Pomagali mu przyjaciele,to jasne że bez niech nie dał by sobie rady,a co do zagadek w turnieju,to też dość zrozumiałe pozostali reprezentanci byli 3 lata starsi,więc to zrozumiałe że lepiej sobie radzili.tyle ode mnie i według mnie ten art nie miał zbytnio sensu...
hermiona12318 dnia 20/10/2009 15:55
Myślę że Harry nie powinien przepraszać nauczyciela, bo mu nic nie zrobił <33 to nie on wieszał go do góry nogami prawda ? winy jego ojca nie są jego winami !
A moim zdaniem Harry jest wspaniały !
Kto przepędził 100 dementorów ? ON
Kto zabił Voldemorta ? ON
Dokonał wielu rzeczy z małą pomocą przyjaciół ~! Wiadomo chcieli mu pomóc i wgl ;]
Ale tylko go tutaj oczerniasz ;[

OKROPNY
animag14 dnia 20/10/2009 21:16
Fajny artykuł, ja uważam tak jak ty, że Potter nie był zbyt bystry ale na dużo rzeczy wpadł sam. Zgodzę się jednak z przedmówcą, że Harry nie musiał przepraszać Snape'a bo to nie on go wieszał do góry nogami.Dam N.
SEVandLUC dnia 21/10/2009 09:16
Co o tym myśleć... Art jest średni, temat mi się nie podoba. Dla jednych Potter jest boski , a dla innych to ,,kretyn"....DAję Z. I nie pisz już TAKICH artów, bo ci chyba nie wychodzi...
ginny_sectusempra dnia 23/10/2009 17:50
Może i masz rację , ale przecież gdyby nie był inteligentny , to wcale by nie przeżył . Stanął z Voldemortem kilka razy sam na sam , i jak myślisz dlaczego wyszedł z tego cało ? Bo MYŚLAŁ ! Może i pomogli mu przyjaciele i inni , ale nikt nie pomógł mu przezwyciężyć strach i wyjść do Voldzia i go zabić .
Taka jest moja opinia .
hermiona12318 dnia 23/10/2009 18:32
A z tą krwią, to akurat Voldemort zrobił źle i to go zniszczył ;! trzeba było dokładniej książki czytać ;!
A z tym prezentem to przesada ;! może i nie jest bez wad ale wytykasz mu tylko te które są uzasadnione ;! nie otworzył bo zapomniał że go ma ;! nie mów że ty wszystko pamiętasz ;( on był normalnym człowiekiem miała prawo popełnić błąd
Może lepiej napisałabyś o jego mocnych stronach ?? może lepiej by ci to wyszło ;**
Hwrmiona12 dnia 24/10/2009 22:45
Zgadzam się z Tobą. Na początku mojej przygody z Potterem, też byłam w niego ślepo zapatrzona i uważałam go za "Cudownego-Złotego-Chłopca-który-przeżył". Dopiero pewien fick otworzył mi oczy na to, jaki był naprawdę.
Mówicie, że można było coś powiedzieć o jego zaletach. O tym można przeczytać czy usłyszeć na każdym kroku. Krytyczne spojrzenie na świat też jest potrzebne.
Pomysł wspaniały, ale dużo błędów stylistycznych.
I TAK MI SIĘ PODOBA!!!
anetta92 dnia 02/11/2009 12:40
Zdania są podzielone, zresztą zawsze tak jest.
Fajny artykuł, ja uważam tak jak ty, że Potter nie był zbyt bystry ale na dużo rzeczy wpadł sam. Zgodzę się jednak z przedmówcą, że Harry nie musiał przepraszać Snape'a bo to nie on go wieszał do góry nogami.Dam N.

?? O co kaman ? No to się podoba czy nie?
Błędy w pisowni są i nawet sama się nad nimi załamuje smiley no ale naprawdę nie wiem jak to jest , że coś jest fajne ale jednocześnie beznadziejne czyt. "nędzne" lub " okropne" ?
Trzeba się zdecydować.

Co do mojej opinie o Harrym- ludzie! ja go lubie, jestem jego fanką, ale nie jestem ślepo zapatrzona w chłopaczka, który dokonał tylu rzeczy. Ktoś mi zarzucił, że nie jestem fanka HP i że oczerniam Harryego. NIE.
Ja po prostu pokazuje jego wady. Oczywiście ma on też zalety, ale każdy o niech wie więc po co o nich pisać? Może kiedyś napisze o zaletach. Się zobaczy.
Gdybym chciała go oczernić napisałabym, że to debil ze szczęściem jakiego mało i nie podawałaby argumentów( chociaż i tak wszystkie padły ;P )
Tytuł jest taki ponieważ jak każdy artykuł musi się jakoś wyróżnić. Jeżeli tytuł jest odważny to ludzie z ciekawością go czytają.

Po raz kolejny dziękuję za Wasze opinie smiley
Gizmolina dnia 05/11/2009 17:57
Podoba mi się. A szczególnie ta wzmianka na końcu o dziecku prowadzonym za rękę. Ja też w ten sposób postrzegam Pottera.
Inteligentny to on jest bez wątpienia, ale jakoś nie potrafi z tej zalety skorzystać. Dopiero gdy ktoś mu podsunie pierwszą literę, on odgadnie cały wyraz. Jednym słowem- bystrzak z niego żaden. Ale grunt, że dał radę licznym przeciwnościom (czy to z przyjaciółmi, czy bez) i w końcu wyszedł na prostą.
Wybitnie smiley
zatanczzemna dnia 26/12/2009 13:56
Podczas Turnieju Trójmagicznego Harry zmagał się z zadaniami przeznaczonymi dla uczniów o 3 lata starszych od siebie, to prawda. Ale pomagał mu Szalonooki Moody

Prawda - Harry sam nie poradziłby sobie nawet z pierwszym zadaniem . Warto jeszcze dodać ,że tak wgl to smoki pokazał mu Hagrid , a z jajkiem pomógł mu Cedric. Można sądzić iż to są nie znaczące rzeczy , bo wkońcu do pucharu w labiryncie doszedł ,a tam szalonookiego nie było . Ale był obok labiryntu i starał się pozbyc przeciwników. Do pucharu Harry doszedł razem z Cedrikiem .

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.
Śmiem twierdzić iż Harry jest winny śmierci Syriusza. Wykazał się tutaj wyjątkową głupotą .Gdyby POMYŚLAŁ i użył lusterka miałby ojca chrzestnego dalej w całości .

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przyjaciół.
W sumie może po prostu to było dla niego za trudne ,może nie dał rady ,wkońcu oklumencja była tak ten.Noi Harry miał nauczyciela jakiego miał.Wiadome jest jakie panowały pomiędzy nimi stosunki. Jak Harry miał nauczyć się oklumencji , jeżeli nie cierpaił tych lekcji , na których był notorycznie obrażany ? Ale wtedy pozostaje pytanie dlaczego mając 13 (13 ?) lat nauczył się wyczarowywać patronusa , co ponoć nie było takie łatwe ?

W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna również. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.
Mial przyjemność .. no cóż , nie wiem czy to była dla niego przyjemność , zaczął sam wątpić w dobro swojego ojca ,myślał iż może ten zmusił matkę do ślubu , dopiero Syriusz mu to wszystko wytlumaczyl . Myślę że ich stosunki by się nie oceipliły bo Sev nie cierpiał Pottera i gdyby tamtem jeszcze do niego przyszedł to prędzej by go pobił niż porozmaiwał z nim.

Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.

Szczerze mówiąc jak tylko Albus umarł byłam przekonana że on pójdzie i porozmawia z jego portretem. Zdziwiłam się że tak się nie stało . Okey , w 7 części był poszukiwany i wogóle ,ale mógł iść do gabinetu chociażby po pogrzebie .

Temat bardzo dobry , oczywiście musiałam do wszystkiego się wtrącić ,ale tak już mam xd. Otrzymujesz ode mnie W Anetko ;d
Ghoust dnia 26/12/2009 14:13
Żałosny jest ten artykuł.Harry Potter otrzymał pomoc od Bartiego Croucha, ale Krum też dostał poradę i to od młodszej uczennicy, Hermiony Granger.
Harry mógł porozmawiać ze Snape'em, ale nic nie zrobił w tym kierunku. Snape był dobrym człowiekiem, to Potter przegiął pałkę. W 1.tomie Snape ratował Pottera, bo miał wobec Jamesa dług, ale to bzdura. Jak można mieć "dług" u osoby nieżyjącej?
zatanczzemna dnia 26/12/2009 15:15
Ghoust , no dobra spał ,ale przecież nie spał 24 godziny na dobę , prawda ? Daj spokój , na koniec 7 części Harry rozmawiał z jego portretem ,więc nie mów że to niemożliwe.
Następne. Mówisz do niej czy oglądała film ? Lol. A czy ty czytałeś książkę ? Snape ratował Harry'ego mimo iż go nienawidził ,a ratował go ponieważ kiedyś James uratował mu życie i czuł , że ma wobec niego pewien dług ,więc ratował Harry'ego . Ale dalej go nienawidził i nie mów że nie ,bo miał ku temu powody .Był synem kogoś kto przez 7 lat zatruwał mu życie oraz poślubił jego życiową miłość z którą miał dziecko . Pomyśl trochę człowieku.
Jej artykuł nie jest na ocenę nędzną .
Najpierw przeczytaj książkę ,a potem dopiero się wypowiadaj , bo nie rozumiem jak można dyskutować jak się nie ma o czymś pojęcia tak jak w twoim przypadku .
Powiem ci jedno -weź się ogarnij chłopie.
Ernie Mcmilan dnia 31/12/2009 12:03
Nie zhadzam się z niczym! To co napisalas to wielka bzdura! Uwarzasz, że Harry wejdzie sobie tak po porostu do zamku i gabinetu Dumbledore' a przy Carrowach? Wacham się między nędznym a okropnym.
Wezousty dnia 07/01/2010 00:48
Może podane przez Ciebie przykłady nie są do końca trafione, ale nie będę ich tu teraz analizował bo już sporo osób wyżej to zrobiło. Przedstawiłaś natomiast bardzo ciekawy problem, też się zastanawiałem czytając książkę jaki jest potencjał umysłowy Harregosmiley Doszedłem jednak do wniosku że Harry nie ma się czym szczycić, "kretyn" to zdecydowanie za mocne słowo ale na pewno bliższe mu niż "inteligent" ...że tak podsumujęsmiley
olga786 dnia 07/01/2010 19:14
no w sumie to racja bystry to on nie jest tak jak niektuży uważają ale to lustarko mugł otwożyć do tego nie trzeba być wcale genialnym...
Nerwa dnia 09/01/2010 18:10
Osobiście uważam, ze Harry to palant, ale ten art taki sobie. Liczyłam na WPADKI Harry'ego a tutaj tylko wymieniasz czego nie zrobił a co mógłby zrobić.Przeciez i tak autorka znalazła mu mnóstwo roboty.Zresztą... ciekawiła by Cię ksiązka, w której bohater od razu wie co zrobić i któremu wszysko sie udaje?
Daje O.
narcxyza dnia 19/01/2010 17:39
Daję W,ale mam jedno ale:
napisałeś:"Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów."
Może w szóstej części był po prostu za bardzo ogarnięty wściekłością i żalem powodowanym śmiercią Dumbledora,a w siódmej nie mógl tego zrobić,ponieważ był ścigany.Ale oprócz tego zgadzam się ze wszytskim,szczególnie z tym,co napisałeś o 5 części
narcxyza dnia 30/01/2010 16:05
ale z drugiej strony:ty po prostu wytykasz autorce błędy,a ona przecież nie chciała napisać o genialnym chłopcu,tylko o zwykłym człowieku,który tak jak każdy popełnia błędy.Zmieniam ocenę na P
Ana_Black dnia 21/02/2010 22:46
1. Tak, ale to dzięki tej krwi, Voldemort nie zabił później Harry'ego na tej polanie, a jedynie zniszczył w nim własnego horkruksa i tym samym sam przyczynił się do własnej śmierci (nie żeby żałował zniszczenia horkruksa w Harry'm, wszak do czasu została mu jeszcze Nagini)
2. To fakt, ale Harry miał świadomość, że ktoś czyha na jego życie, a w takiej sytuacji trudno się skupić na zadaniach wiedząc, że może w trakcie nich zginąć.
3. Faktycznie powinien otworzyć to lusterko, ale on tego nie zrobił, bo nie chciał dać Syriuszowi pretekstu do opuszczenia Kwatery Głównej, ale nie chcący zrobił to nie otwierając prezentu. Nikt by się nie nauczył oklumencji mając takiego nauczyciela jak Snape. Taa, a Snape akurat chciałby gadać z Harry'm. Prędzej ociepliłyby się stosunki między Voldemortem a Albusem niż między Snape'am a Harry'm.
4. Harry był wtedy NAJBARDZIEJ POSZUKIWANĄ OSOBĄ W KRAJU i nie mógł tak po prostu wejść do gabinetu dyrektora, żeby porozmawiać z obrazem Albusa, a nawet jeśli jakoś by się przemknął, to musiał znać hasło. A wcześniej, w szóstej części, był zbyt rozgarnięty po śmierci Albusa.

Błędy są rzeczą ludzką, a Harry był człowiekiem. smiley
zdolna czarownica dnia 24/02/2010 19:55
Błędy są rzeczą ludzką, a Harry był człowiekiem.
Zgadzam się z tym
Luna17 dnia 09/03/2010 20:22
Kiedy Harry wyjawił Tomowi tajemnice jak udało mu się przeżyć nie wiedział kim on jest,zresztą był tylko dwunastoletnim chłopcem.I tak jak pisali już inni gdyby nie ta krew to Harry zginoł by w Zakazanym Lesie.Nienawiść między Harrym a Severusem była wielka,dlatego wątpie że Harry umiał by go przeprosić,ale nawet gdyby to zrobił to i tak by to nic nie dało.
Pytanie typu "inteligent czy kretyn?" jest nie na miejscu. Może nie był mega inteligentny jak Hermiona.Ale do kretyna to mu bardzo daleko.
Zresztą pokonał największego czarnoksiężnika, mimo że z pomocą Albusa i przyjaciół to on tego dokonał. Zresztą każdy popełnia błędy .

za artykuł daje Z
Elaine dnia 12/03/2010 20:24
No i trzeba przyznać że uczniem też był nietęgim. Był przeciętny. Można mu to wybaczyć- gdyby Rowling stworzyła geniusz, który wszystko przewiduje, po co byłoby czytać HP???
Huge Fan dnia 02/08/2010 21:26
skąd miał wiedzieć co syriusz mu dał, gdyby wiedział ... Gdybać nie będziemy ;/ Art wg mnie nędzny
Ginevra_Ginny dnia 05/11/2010 22:07
To moze i racja wszystko, ale przecież nawet po jego ocenach w szkole mozna stwierdzic, że nie był najbardziej inteligentnym uczniem. zgadzam sie tez z Elaine - po co by było to czytać kdyby był taki doskonały?
karoo_95 dnia 12/12/2010 18:26
Pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą. Być może Harry'emu rzeczywiście sporo brakowało do inteligencji Hermiony, ale nie zapominajmy o tym, jak np. w 6 części udało mu się oszukać Rona udając, że dodał do jego soku eliksir szczęścia, wspomnę tylko, że dzięki tej sugestii Ron zagrał dobry mecz. Poza tym ostatecznie to on SAM odgadł o co chodzi ze słowami wypisanymi na zniczu, odgadł również co się w nim znajduje. Jego pomysły były siłą napędową Gwardii Dumbledore'a, Harr;y posiadał mądrość, którą wykorzystywał do walki ze złem a nie do nauki przedmiotów tak jak np. Hermiona. Potter posiadał intuicje, której innym brakowało. Nie można zarzucać mu, że uratowała go jedynie miłość matki bo tak na prawdę gdyby nie jego działalność w Hogwarcie, nigdy by tak daleko nie doszedł, możliwe, że by poległ gdyby naprawdę był głupi. Myślę, że Rowling celowo napisała o chłopcu przeciętnym i średnio utalentowanym aby pokazać i lepiej wyeksponować najpotężniejszą magię jej zdaniem- miłość i ignorancje innych ludzi na tak nienamacalne wartości.smiley
isahara dnia 27/07/2011 17:40
Od początku serii, pani Rowling zaznaczała, że Harry był przeciętny w nauce, pamiętasz? To Hermiona nie popełniała żadnych błędów! A poza tym, ciekawe jak ty byś się zachowała w takiej sytuacji, będąc w jego wieku...
anka15 dnia 22/12/2011 09:48
Harry nie był jakiś inteligentny! Przeciętny w nauce i wielkie pomyłki(Nigdy nie wypróbował lustra Syriusza i pewnie by żył)! Tak więc mógł by zastanowić się dwa razy!
Snape11 dnia 14/01/2012 19:13
A kto powiedział, że jest on jakimś inteligentem? Harry jest jaki jest, czyli przeciętny czarodziej, który na więcej szczęścia niż rozumu, i od którego wszyscy wymagają jakiś cudów. Co do pytania Arabeli Figg, to myślę, że była zwyczajnie roztargniona a Harry rozkojarzony wydarzeniami. W komnacie zachował się wyjątkowo głupio, w tym muszę się z togą zgodzić. To, że nie odpakował prezentu od Syriusza było nie tyle głupie co dziwne, bo kto z was kiedykolwiek zapomniał rozpakować jakiś prezent? To, że nie nauczył się Oclumencji nie jest raczej sprawą głupoty, był trochę lekkomyślny, nie da się ukryć, ale Snape i Dumbledore też nie ułatwiali mu tego. Co do wpadki z myślodsiewnią i twojego komentarza, wysuwam przypuszczenia, że lubisz szczęśliwe zakończenia. Uważasz, że po tym jak Snape powiedział Harry'emu że nie chce go więcej widzieć w swoim gabinecie ten powinien do niego wrócić? Jeśli już Harry miałby przyjść przeprosić Severusa to jedynie za swoje zachowanie, za to że wtargną w prywatne sprawy Snape'a. Kim on jest żeby przepraszać za zachowanie swego ojca? Zwłaszcza, że nawet nie pamięta ojca, a to wszystko wydarzyło się 20 lat wcześniej. Myślisz, że po tym jak Harry przeprosił by Severusa to ten zaczął by go lepiej traktować? Może Snape dostrzegł by w Harry'm cechy Lili, zaproponował mu korki z eliksirów, zaprzyjaźnili by się, a potem Snape zaadoptował by Pottera? Co do pytań które Harry mógł mieć do Dumbledore'a to zazwyczaj gdy ludzie są pogrążeni w bólu i żałobie nie myślą trzeźwo, a później dyrektorem Hogwartu był Snape i raczej nie było możliwości aby wtargnąć do gabinetu dyrektora na pogawędkę z portretem.
Tonks886 dnia 09/04/2012 17:41
Artukuł całkiem dobry, kilka nieznacznych błędów. Nie wydaje mi się żeby stosunki Snape i Harrego ociepliły się... Snape pewnie nawet nie chciałby go posłuchać.
EmmaBlack dnia 11/04/2012 19:00
Hm... ciekawy temat-bo osobiście uważam, że Harry Potter nie był za bystrym czarodziejem-ale niestety błędne argumenty.
1. Jak Voldemort miał się dowiedzieć o tym że Lily zginęła za Harry'ego skoro to nie był ON tylko JEGO horkruks...
2. No dobra z tym się trzeba akurat zgodzić. Gdyby nie Moody, Zgredek czy pomocna książka Neville'a Harry nie zdobyłby pierwszego miejsca.
3. Z tym można się spierać. Harry nie musiał wiedzieć, że prezent od Łapy może uratować mu życie, ale mógł go otworzyć wcześniej w końcu chyba tylko nienormalny dzieciak nie otworzyłby prezentu... ^^
4. No możliwe że to przekraczało jego zdolności, by zamknąć swój umysł. Harry nigdy się nie przykładał do oklumencji.
5. To byłby najgłupszy pomysł-pójść do Sewerusa i przeprosić go. Podejrzewam, że Potter wyszedłby z gabinetu pozbawiony większości ciała ^^
6. To byłoby bardzo mądre ale niemożliwe. Jak to już stwierdzili moi poprzednicy smiley Gabinet dyrektora był pilnie strzeżony. ALE Harry mógł to zrobić zanim opuścił Hogwart, czyli pod koniec 6 części...
To tyle jeśli chodzi o uwagi. Następnym razem zastanów się nad sensem artykułu...
ruda19 dnia 03/05/2012 17:40
Nawet Harry popełnia błędy
ruda19 dnia 03/05/2012 17:40
Nawet Harry popełnia błędy
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Wybitny Wybitny 15% [11 Głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 25% [18 Głosów]
Zadowalający Zadowalający 25% [18 Głosów]
Nędzny Nędzny 19% [14 Głosów]
Okropny Okropny 15% [11 Głosów]
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

losiek13
(I Love Helen)
17/05/2012 19:26
Hop, hop! ;d

alette
(*:)
17/05/2012 11:54
No to bylam... x)

querido
(Uczeń czarodzieja)
16/05/2012 23:57
wybacz za zdawkowosc. liczylam jedak na to, ze tu bedziesz.
odezwe sie

alette
(*:)
16/05/2012 23:52
Mialysmy sie zobaczyc po twoich maturach a przed moja sesja. Bedziesz musiala to przemyslec ; )

alette
(*:)
16/05/2012 23:51
aaaa... w takim razie wybaczam. Pisz do mnie w takim razie ; )

querido
(Uczeń czarodzieja)
16/05/2012 23:49
produkuje sie na pw do cb.

alette
(*:)
16/05/2012 23:49
ciebie*


Archiwum
     
 

Copyright © 2006-2011 www.Harry-Potter.net.pl
Powered by PHP-Fusion, kasha theme by: sonar

Harry Potter - gra MMORPG
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter