Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Gra Match Harry Pott...

Kategoria: Recenzje
Autor: Smierciojadek

Gra Match Harry Potter - krótka recenzja
>> Czytaj Więcej

20 słodyczy z potter...

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Ranking słodyczy, które pojawiły się w serii.
>> Czytaj Więcej

Te rzeczy mogły Ci u...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaavlee

Szczegóły występujące w serii, które mogły sugerować, co się będzie działo w następnych częściach...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Fantastyczne zwierzęta stworzyli: CoSieDzieje, Mikasa, losiek13, Sam Quest, Katherine_Pierc...
>> Czytaj Więcej

10 ukrytych odniesie...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu znajdującego się na stronie Mugglenet.com.
>> Czytaj Więcej

10 rzeczy, które mus...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaCoSieDzieje

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego na portalu mugglenet.com
>> Czytaj Więcej

Niejednoznaczne losy...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Nie znamy sposobu, by dowiedzieć się, w jaki sposób losy każdej postaci były rozgrywane do końca ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Przynęta

Tytuł: Przynęta
Seria: Potter musi umrzeć
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaBluecube

Potter musi umrzeć - rozdział 3
>> Czytaj Więcej

[NZ]3. Zupa grochowa

Tytuł: 3. Zupa grochowa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Błędny Rycerz podwozi Harry'ego do Dziurawego Kotła. Niespodziewanie chłopiec wpada na miejscu w ...
>> Czytaj Więcej

Pieczony nietoperz

Tytuł: Pieczony nietoperz
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Specjalnie stworzone dla avlee i wraz z jej pomocą. W rolach głównych: Angie Aventia Severus ...
>> Czytaj Więcej

Zazdroszczę

Tytuł: Zazdroszczę
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTheWarsaw1920

Biały, jak śnieg na dachu Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Niesprawiedliwość

Tytuł: Niesprawiedliwość
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Czy próbowałeś kiedyś wejść w jego głowę? Zastanawiałeś się, z czym możesz się zderzyć? Z chaosem...
>> Czytaj Więcej

A miał to być n...

Tytuł: A miał to być niewinny eksperyment
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Nigdy nie wiesz co się może wydarzyć - w szczególności, gdy zaczynasz bawić się w jakieś dziwne e...
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Nieznajomy n...

Tytuł: 2. Nieznajomy na Magnolia Crescent
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Na Privet Drive przyjeżdża w odwiedziny ciotka Marge. Niestety wizyta kończy się ostrą kłótnią mi...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 3 osoby
Prefix użytkownikaavlee (Prefekt Naczelny Hufflepuffu)
Prefix użytkownikaOnly Dream (Wybitny uzdrowiciel)
Prefix użytkownikaScarllet (Łowca czarnoksiężników)
Łącznie na portalu jest
43,892 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 246
Było: 13.10.2019 16:03:25
Napisanych artykułów: 1,047
Dodanych newsów: 9,918
Zdjęć w galerii: 20,982
Tematów na forum: 3,613
Postów na forum: 310,015
Komentarzy do materiałów: 218,333
Rozdanych pochwał: 3,186
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1977
uczniów: 3227
Hufflepuff
Punktów: 1960
uczniów: 3144
Ravenclaw
Punktów: 1917
uczniów: 3915
Slytherin
Punktów: 836
uczniów: 3214

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
18% [26 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
14% [21 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
10% [14 głosy]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
6% [9 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
21% [31 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
31% [46 głosów]

Ogółem głosów: 147
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Gryffindor[PN]Corinne Laurientis ostatnio widziano 19.10.2019 o godzinie 00:54 w Jezioro
GryffindorJaga Pojezierska ostatnio widziano 19.10.2019 o godzinie 00:42 w Jezioro
HufflepuffAngie AvLee ostatnio widziano 19.10.2019 o godzinie 00:37 w Jezioro
GryffindorJeff Craven ostatnio widziano 19.10.2019 o godzinie 00:32 w Jezioro
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 19.10.2019 o godzinie 00:27 w Jezioro
Ravenclaw[P]Jasmine Farawell ostatnio widziano 19.10.2019 o godzinie 00:26 w Jezioro
Harry Potter - inteligent czy kretyn
www.harry-potter.net.pl/images/photoalbum/album_171/hp_i_kt_3_t2.jpg



Harry uznawany jest za mądrego i zdolnego młodzieńca, ale czy jest to prawdą? Postaram się udowodnić, że również Chłopcu, Który Przeżył można wytknąć kilka błędów.

"Wielkie nieba, chłopcze a mówią, że jesteś taki inteligentny... " - te słowa skierowała Pani Figg do Harry'ego w noc, kiedy w Little Whinging pojawili się Dementorzy (HP i ZF). To pokazuje, że nie do końca młody Potter jest taki błyskotliwy, za jakiego go ludzie biorą. Pozwolę sobie przedstawić kilka sytuacji, w których Harry zachował się nierozsądnie.

W Komnacie Tajemnic Harry wyjawił Tomowi Riddle'owi, jakim cudem uniknął śmierci z rąk największego czarnoksiężnika. Powiedział mu, że to ofiara Lily Potter ocaliła mu życie, pozostawiając zaledwie z blizną na czole. Na podstawie tego zwierzenia Lord Voldemort w późniejszym czasie wykorzystał krew Harry'ego do ponownego odrodzenia się.

Podczas Turnieju Trójmagicznego Harry zmagał się z zadaniami przeznaczonymi dla uczniów o 3 lata starszych od siebie, to prawda. Ale - pomagał mu Szalonooki Moody (a tak naprawdę Barty Crouch Junior). W pierwszym zadaniu mógł wykorzystać swój talent do latania i gdyby nie podpowiedź Moody'ego, Harry sam by na to nie wpadł. Z drugim zadaniem też nie poszłoby mu najlepiej, gdyby w końcu nie pomógł mu Zgredek. A przypomnę, że Neville miał książkę, która pomogłaby Potterowi, gdyby tylko pomyślał.

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu bożonarodzeniowego od swojego ojca chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił, porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przy tym przyjaciół.

W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.

Po śmierci Dumbledore'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miałby przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.

Podsumowując, stwierdzam, że Harry wcale nie jest taki bystry. Oczywiście dokonał wielu wspaniałych rzeczy, ale pomogli mu w tym jego przyjaciele Ron i Hermiona. Pottera można porównać do dziecka, które jest prowadzone przez życie za rękę. Czasami ktoś go puszcza, ale jest on już skierowany na właściwą drogę.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Arolka  dnia 23.08.2009 08:26
Moje pierwsze ale: gdyby Voldemort nie użył krwi Harry'ego to Harry nie przeżyłby morderczego zaklęcia na polanie.
Drugie ale: kiedy Harry dostawał prezent od Syriusza to Black powiedział, żeby później to otworzył. Widocznie Harry zapomniał(co mogłoby zdarzyć się każdemu z nas), tym bardziej, że martwił się tym, że będzie miał lekcje ze Snapem.
Trzecie ale: Nie każdy wszystko szybko przyswaja, więc Harry widocznie potrzebował więcej czasu na naukę oklumencji. Poza tym nie wiedział, że to jest aż tak bardzo ważne.
Czwarte ale: ociepliły stosunki ze Snapem? Przecież wiadomo, że Snape Harry'ego nienawidził. Szansa na poprawę ich stosunków była chyba jak jeden do miliona.
Piąte ale: Harry Potter był najbardziej poszukiwanym czarodziejem na świecie w siódmej części, więc niby jak miał się przedrzeć do gabinetu Snape'a? Nawet jakby mu się udało przedostać do zamku, to przecież musiałby znać hasło. Gdyby to rozwiązanie było takie proste to Hermiona, by prędzej na to wpadła.
To moja opinia.
avatar
Muliness  dnia 23.08.2009 08:58
Jako pierwsza z bólem serca muszę wytknąć Ci pierwszy elementarny błąd :( Odmiana "chłopcowi" w jezyku polskim nie występuje celownik- komu czemu?- chłopcu. Popraw to szybciutko :).
Sam tytuł pozostawiam bez komentarza ...
Co do samej treści zmuszona jestem polemizować , ponieważ nie do końca zgadzam się z Twoją interpretacją.

Harry Potter jak i grono jego przyjaciół w trzech pierwszych ksiażkach to tak naprawdę kilkunastoletnie dzieci, ich zachowaniem kieruje często strach , obawy . Stają w obliczu wielu zagrożeń, działają i myślą instynktownie . Nie analizują swojego postępowania ale nie świadxczy to o ich braku inteligencji nie mają równych sobie przeciwników , często są to osoby dorosłe duzo bardziej doświadczone życiowo a juz tym bardziej magicznie:)
Pragnę Ci przypomnieć , że w Turnieju zarówno Krum jak i Fleur byli dokładnie poinformowani czego dotyczy pierwsze zadanie .Harry uczył się wraz z Hermioną zaklęcia przywołującego , ponieważ najnormalniej w świecie go nie znał .Niewiedza nie świadczy o głupocie tym bardziej u człowieka w tak młodym wieku.Mogłabym wyjaśniać ci akapit po akapicie postępowanie HP ale nie chcę tworzyć drugiego artykułu :) Jednak przy tworzeniu kolejnego pomyśl jakie życie miał ten mały człowieczek w okularach , czemu idealizował swojego ojca ? Czy po makabrycznym ataku dementorów mógł zdobyć się na błyskotliwość i miłą pogawędkę z Pania Figg?
Po śmiercii Albusa Harry miał wątpliwości z tym sie zgodzę :) Dyrektor napewno udzieliłby mu istotnych wskazówek gdyby nie spał :) Pytanie tylko czy :) nie drzemał specjalnie;)?
Z racji odmiennego zdania uchylę się póki co od oceny;)
avatar
pudzianek  dnia 23.08.2009 10:47
Poprzednie komentarze innych użytkowników były bardzo długie, ale mój będzie krótszy i to wiele. Na pytanie: Harry Potter- ,,Inteligent czy Kretyn?`` Odpowiadam inteligent, tak jak by to zrobił (myślę, że) każdy fan tego bohatera. Harry Potter to według mnie nie jest kretyn, mówcie co chcecie. Ciekawy artykuł. Dam W. :)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 23.08.2009 11:04
A ja ocenię art akapit po akapicie.
Po pierwsze - Harry być może nie był nie wiadomo jak inteligentny, ale przecież w żadnej z części nikt tak nie powiedział. Nie oznacza to jednak, że był kretynem, a jeśli ty próbujesz to udowodnić - wybrałaś beznadziejne przykłady i teraz ci je pokaże.

1.Przepraszam, a ile on miał lat? Prawie 13 - skąd miał wiedzieć, że jak powie to Voldemortowi to on wykorzysta je przeciw niemu? Chciał po prostu, by Czarny Pan się od niego odczepił.

2.A czy ty dałabyś sobie radę z trzema okrutnie trudnymi zadaniami? On wcale nie chciał się zgłaszać, może inni musieli mu podpowiadać, ale w końcu w łazience prefektów Marietta powiedziała (nie mogę zacytować), że doszedł do czegoś szybciej niż Cedric. Najszybciej pokonał smoka. poza tym, czy gdybyś miała do wykonania koszmarnie trudna pracę domową, pomyślałabyś, że całe jej wyjaśnienie ma twoja koleżanka z klasy? Chodziłabyś i pytałabyś się wszystkich na około?

3.Było wyraźnie napisane, że Harry bał się o Syriusza, nie chciał by prezent od niego sprawił, że trafi za kratki. Dlatego nie chciał go otwierać. Fakt - zabrakło mu zaufania do ojca chrzestnego, ale jego zachowanie nie było oznaka "kretynizmu".

4.Harry uczył się oklumencji, ale spróbuj przed snem pozbawić się wszystkich myśli, najlepiej po wyjątkowo stresującym dniu - powodzenia.

5.Ujmę to tak - ha Ha ha - ty byś przeprosiła profesora, który wyżywa się na tobie bez powodu od chwili, gdy cię poznał? Ja nie, ja bym udawała, że go nie znam.

6.Do gabinetu dyrektora mógł się dostać tylko dyrektor...

Co na koniec - wszystkie twoje argumenty trafił szlag. Jedyne co one udowodniły - Harry był nastolatkiem, miał wady, nie był idealny. Myślę, że nikt nie chciałby czytać o chłopcu który wie wszystko i ze wszystkim idealnie sobie radzi.

Za treść, która jest słaba dałabym N, ale jednak napisałaś dość ciekawy art, no i mimo wszystko podałaś przykłady. - masz to Z
avatar
Prefix użytkownikaszkarlatyna  dnia 23.08.2009 11:09
Oh sory, ale skad Harry mógł wiedzieć że się wkopie jak powie V. jak przeżył? Jakby Trzmiel był z nim szczery od początku, to by wiedział.
Owszem, w Turnieju była z niego łamaga jakich mało. Co do Severusa - ej wiesz, ja się nie dziwię, że nie poszedł, sama bym się go cholernie bała i siedziała na dupie. ;x Po części podzielam Twoje zdanie, ale Potter aż takim kretynem nie był ; czasem sobie radził dosyć dobrze, nie chce mi się szukać przykładów, ale nie był taki najgorszy. P.
avatar
Auraya  dnia 23.08.2009 12:39
Zacznijmy od tego, że tytuł mi się nie podoba...dla mnie wchodzi w kategroię ''wulgaryzmy''. Nie ma potrzeby chyba już się rozpisywać na każdy akapit Twojego artykułu, bo osoby powyżej już to zrobiły i się z nimi zgadzam. Zrozumiałabym może gdyby takie błędy wytknąć 30-latkowi, ale młodemu chłopcu ? Który dopiero uczy się życia ? Nie trafia do mnie jakoś ten artykuł, pozostawiam Z
avatar
Shedao Shai  dnia 23.08.2009 12:43
No tak, moze i tytuł artykułu jak i przykłady są niezbyt udane, ale to nie zmienia fakty, ze Potter bez pomocy przyjaciół nie dokonałby tego co zrobił. Zgodzę się jedynie z ostatnim akapitem, reszta - jak napisali ci wyzej nade mną - to są wady nastolatka i nikt doskonały być nie moze. Jednak Harry Potter od samego początku do końca był prowadzony za rączkę przez przyjaciół i Dumbledore'a.
avatar
LaLuna  dnia 23.08.2009 13:27
OK, zacznę od początku:

Wielkie nieba, chłopcze a mówią, że jesteś taki inteligentny... " - Te słowa skierowała Pani Figg do Harry'ego w noc, kiedy W Little Whinging pojawili się Dementorzy ( HP i ZF). To pokazuje, że nie do końca młody Potter jest taki błyskotliwy, za jakiego go ludzie biorą. Pozwolę sobie przedstawić kilka sytuacji, w których Harry zachował się nierozsądnie.

Zastanów się nad tym, co napisałaś. Jak myślisz, co wydaje się si bardziej prawdziwe? Opinia "wszystkich", którzy mówią, że Harry jest inteligentny, czy pani Figg?

W Komnacie Tajemnic Harry wyjawił Tomowi Riddle'owi, jaki cudem uniknął śmierci z rąk największego czarnoksiężnika. Powiedział mu, że to ofiara Lily Potter ocaliła mu życie, pozostawiając z blizną zaledwie. Na podstawie tego zwierzenia Lord Voldemort w późniejszym czasie wykorzystał krew Harry'ego do ponownego odrodzenia się.

Harry miał wtedy 12 lat. Mało wiedział o magii i o życiu. Skąd miał wiedzieć, że Voldemort użyje tej wiadomości przeciw niemu?

Podczas Turnieju Trójmagicznego Harry zmagał się z zadaniami przeznaczonymi dla uczniów o 3 lata starszych od siebie, to prawda. Ale pomagał mu Szalonooki Moody ( a tak naprawdę Barty Crouch Junior). W pierwszym zadaniu mógł wykorzystać swój talent do latania i gdyby nie podpowiedź Moody'ego Harry sam by na to nie wpadł. Z drugim zadaniem też nie poszłoby mu najlepiej, gdyby w końcu nie pomógł mu Zgredek. A przypomnę, że Neville miał książkę, która pomogłaby Potterowi, gdyby tylko pomyślał.

Zgadzam się tu całkowicie z opinią alette.

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przyjaciół.


Piszesz tu, jakby Harry wiedział, że otwierając prezent mógł zapobiec śmierci Syriusza. Poza tym chyba nie sądzisz, że oklumencji można nauczyć się tak od niechcenia? To nie jest takie proste.

W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna również. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.

Przeprosić za zachowanie ojca? To byłoby żałosne i bezsensowe. Ich stosunki nie ociepliłyby się, bo Potter "przeprosił".

Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.

Znów odnoszę się do wypowiedzi alette.

Moim zdaniem Harry robił drobne błędy (teraz ich już nie pamiętam, ale wiem, że są inne niż te co napisałaś), ale to przecież nie świadczy, że był kretynem. Każdy popełnia błędy.
avatar
kate20004  dnia 23.08.2009 15:18
Ekhm. Więc postanawiam skomentować (mimo iz tego od dłuższego czasu nie robię).

1*Po samym wstępie wynika, ze słabo czytasz książki o HP. Wnioskuję to z tego, że wiele razy odmieniano:'Chłopcu, który przeżył'.
2*Pani Figg, skierowała do niego te słowa, zaraz po ataku dementorów, więc mógł być lekko zdezorientowany, prawda?
3*Jeżeli uważnie czytałeś/ aś HPiIŚ to dobrze wiesz, że to właśnie użycie krwi Harry' ego ocaliło go później.
4*Hmm. Dlaczego Longbottom miał książkę, która była potrzebna, bo Szalonooki się o to postarał! Z tego co pamiętam to Harry starał się, żeby szanse były wyrównane, więc to mógł by być powód jego kretynizmu.
5*Nie otworzył, bo miał otworzyć w razie gdyby Sneap'e go dręczył. Było już wiele spekulacji na ten temat.
6*Nie każdy czarodziej to potrafi, a zwłaszcze gdy tego naucza ktoś, kto doprowadza ludzi do szau.
7*Tak rzeczywiście by to pomogło. Mi jest bardzo dobrze wiadomo, dlaczego Severus nienawidził Jamesa i Harry' ego. Myślę, że to miało związek z wyborem Lily, aczkolwiek James też mógł mu dać spokój.
8*Nie mam pojęcia jak się do tego przyczepić xD.
9*Przeczytaj sobie 5 tom, spotkanie w 'gospodzie pod świńskim łbem'. Harry był tam bardzo skromny.
Dla mnie Twoje argumenty nie istnieją. Poza ich obaleniem pozostają jeszcze: literówki, złe odmiany, straszny tytuł.
Daje N.
Pozdrawiam, mycity7.
A mogłabyś nie używaż tyle "entera" ?
MC.
avatar
Draco_123  dnia 23.08.2009 15:19
Wy wszyscy chyba zapominacie o jednej rzeczy. To co Harry mowil Tomowi w II czesci Voldemort nic z tego nie wiedzial sam sie domyslil czemu nie mogl zabic Harry'ego w koncu dopiero od Lucjusza dowiedzial sie ze jego dziennik zostal zniszczony a gdyby wiedzial o tym by wiedzial o rozmowach przeprowadzonych z jego czastka duszy
avatar
paula_1994  dnia 23.08.2009 15:40
A ja uważam że to bardzo dobry atykuł ... dużo pracy aby go napisać ... jedyne do czego bym sie przyczepila to to,że Harry w końcu byl nastolatkiem a nie doroslym czlowiekiem ... I tak byl bardzo przebiegly,mądry i odważny jak na swój wiek więc to,że popełnił kilka błędów jest normalne ,a nawet wskazane ... daje W
avatar
aga_13  dnia 23.08.2009 16:35
hmm... nie do końca się z tobą zgadzam. Wg mnie Harry wcale nie jest kretynem, a to że nie jest ideałem to tylko dla dobra czytelników. Dzięki drobnym błędom naszego bohatera książka jest ciekawa. A co do artu, to muszę stwierdzić że trochę się czepiasz Harry'ego. Rowling takiego go stworzyła, i dobrze wiedziała co robi.
avatar
Lillusskaa  dnia 23.08.2009 16:58
No nie wiem czy był "prowadzony za rękę" całe życie, bo jak dla mnie to absurdalne jeżeli brać pod uwagę brak rodziców i jego wujostwo za osoby wychowujące go od dziecka.

Harry nienawidził Snape'a za to jaki był dla niego na lekcji i cóż... pamiętam dokładnie, że unikał jak mógł Snape'a po wydarzeniu z myślodsiewnią. Czy możesz być pewna, że na miejscu Harrego przeprosiłabyś za coś takiego?

Oklumencji nie nauczył się, bo chyba nikt by nie dał rady kiedy nauczałby go tak znienawidzony i beznadziejny nauczyciel (beznadziejny, bo Snape po prostu nienawidził Harrego i zamiast go wyciszać to budził w nim złość).

Twoje argumenty nie mają sensu, żaden z podanych przykładów nie ma nic wspólnego z inteligencją, ale najczęściej z przypadkiem i wypadkami losowymi. Trudno to nazwać dobrymi argumentami.
avatar
kenobi23  dnia 23.08.2009 20:24
Atrykuł nawet dobry. Trochę błędów. Ale nie zniósł bym tego gdyby stosunki Harry'ego z Snape'm się ociepliły. :< ;d
avatar
Prefix użytkownikaRazorBMW  dnia 23.08.2009 20:54
Potter to kretyn -> http://ja.gram.pl...00296&n=22

Dowody macie też i tutaj, i nie powiecie Mi, że jest inaczej.
Potter jest NoSkillem, który miał ogromnego fuksa... Snape miał rację...
Voldemort rozwaliłby go na kawałeczki, ale... Rowling chciała Pottuśka przytrzymać przy jego żałosnym życiu...
avatar
OrderofPhoenix  dnia 23.08.2009 21:15
Artykuł daje do myslenia. No ale Harry musiał mieć szczęście, aby przeżyć do ostatecznej walki z Voldemortem. Zachowywał sie czasem dziwnie. Choćby wtedy gdy miał sny o Departamencie Tajemnic. Chcia abz sie powtarzały i nie nauczył się zabezpieczać swojego umysłu. Konsekwencje znamy...
avatar
Prefix użytkownikaanetta  dnia 23.08.2009 22:50
Dziękuje za krytykę i pochwałę. Pisząc ten artykuł kierowałam się tym jakbym ja się zachowała. Pisałąm o odczuciach, które miałam w momencie czytania książki. I jeszcze jedno: GDY WYSYŁAŁAM TEN ARTYKUŁ TYTUŁ BRZMIAŁ TROSZECZKE INACZEJ- NIE BYŁO "KRETYNA".
avatar
Muliness  dnia 23.08.2009 23:05
hm...
za wytrwałość w poglądach , poświęcony czas , i inny tytuł daje P:) Mimo , że moje zdanie znasz ;) szanuję Twoją opinię;)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 24.08.2009 09:35
RazorBMW czytałam tylko do połowy - za długie...
lubię HP, ale nie będę ukrywać, ze masz rację. Sama chciałam napisać art o tym jak ostatnia część mnie rozczarowała. Z tym, ze nie znalazłam tam dowodów na to, że Harry to kretyn - wy chyba nie wiecie co to znaczy.
avatar
Prefix użytkownikaMistrz Eliksirow  dnia 24.08.2009 13:29
Harry uznawany jest za mądrego i zdolnego młodzieńca, ale czy do końca jest to prawda? Postaram się udowodnić, że również Chłopcowi, Który Przeżył można wytknąć kilka błędów.


Deklinacja. Komu? Czemu? [się przyglądam?] - chłopcu czy chłopcowi.

Wielkie nieba, chłopcze a mówią, że jesteś taki inteligentny... " - Te słowa skierowała Pani Figg do Harry'ego w noc, kiedy W Little Whinging pojawili się Dementorzy ( HP i ZF). To pokazuje, że nie do końca młody Potter jest taki błyskotliwy, za jakiego go ludzie biorą. Pozwolę sobie przedstawić kilka sytuacji, w których Harry zachował się nierozsądnie.


Ależ on się zachował bardzo przytomnie i rozważnie w Little Whinging. Użył czaru w obronie własnej i mugola, czego prawo mu nie zabraniało. Pani Figg odnosiła się do jego pytania: "To Dumbledore nie zostawił mnie samego?" (ZF, str. 32, rozdz. II). Nie wykazał się tym pytaniem "kretynizmem" czy "głupotą". Po prostu siedząc cztery tygodnie na Privet Drive i nie otrzymując żadnych konkretnych informacji ze świata czarodziejów stracił nadzieję i uznał, że ten staruch się już nim nie interesuje. Podejrzewam, że gdyby rodzice zostawili cię po takich wydarzeniach, jakie doznał Harry, gdzieś u okropnego wujostwa i o niczym informowali też byś tak się poczuła i zadałabyś dokładnie to samo pytanie Arabelli Figg.

W Komnacie Tajemnic Harry wyjawił Tomowi Riddle'owi, jaki cudem uniknął śmierci z rąk największego czarnoksiężnika. Powiedział mu, że to ofiara Lily Potter ocaliła mu życie, pozostawiając z blizną zaledwie. Na podstawie tego zwierzenia Lord Voldemort w późniejszym czasie wykorzystał krew Harry'ego do ponownego odrodzenia się.


On chciał, by Tom Riddle po prostu się od niego odczepił. Może miał nikłą nadzieję, że jak powie Voldemortowi, jaki wielki błąd popełnił to ten "zamknie się w sobie i ucieknie do Albanii" (w końcu widział się z nim tylko raz, rok wcześniej, i nie wiedział o nim zbyt wiele). Albo uważał, że młodzieńca zamuruje i będzie miał chwilę czasu na obmyślenie jakiegoś planu ucieczki. Albo po prostu stawiał wszystko na jedną kartę. Ginny leży tu półżywa, on nie ma swojej różdżki, stoi przed największym czarnoksiężnikiem Wszech Czasów, zaraz pewnie pojawi się bydle, nie dość, że sto razy większe, że mające trzymetrowe kły, to jeszcze zabijające samym wzrokiem.

Podczas Turnieju Trójmagicznego Harry zmagał się z zadaniami przeznaczonymi dla uczniów o 3 lata starszych od siebie, to prawda. Ale pomagał mu Szalonooki Moody (a tak naprawdę Barty Crouch Junior). W pierwszym zadaniu mógł wykorzystać swój talent do latania i gdyby nie podpowiedź Moody'ego Harry sam by na to nie wpadł. Z drugim zadaniem też nie poszłoby mu najlepiej, gdyby w końcu nie pomógł mu Zgredek. A przypomnę, że Neville miał książkę, która pomogłaby Potterowi, gdyby tylko pomyślał.


Cedric Diggory też wspaniale latał, a nie wpadł na taki pomysł. Harry nie był reprezentantem Anglii, by instynktownie wpaść na taki pomysł. Zastanawiał się jedynie, jakie ma szanse z ogromnym potworem, którego "miniwersję" widział w chatce Hagrida (a wiemy, że ta "miniwersja" i tak była kłopotliwa). Szedł w stronę zaklęć, czarów. Zrobił to, co wielu z nas, by zrobiło. Nie wykazał się kretynizmem - po prostu był przerażony (te legendy o zaginięciach w Turnieju Trójmagicznym itp.). W dodatku nie było w tamtym roku meczów quidditcha, więc podejrzewam, że "te sprawy" wraz z całym inwentarzem schował głęboko w kufer.
Co do drugiego zadania. Jak widzisz, pozostali użyli zaklęcia Bąblogłowy, którego Harry jeszcze nie znał. To, że nie spytał Neville'a "ej, Neville, istnieje jakaś afrykańska róża, która pozwala oddychać pod wodą przez godzinę", nie robi z niego idioty. Jadnak mógł o tym pomyśleć, przyznaję.

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.


Szczyt głupoty z twojej strony. SKĄD miał wiedzieć, że prezent bożonarodzeniowy uratuje jego ojca chrzestnego? To jakby zarzucać Potterowi, że uwierzył Stworkowi (to, że uwierzył w swoją wizję to rzeczywiście było głupie, ale w właśnie dlatego poszedł zapytać się o wszystko na Grimmauld Place i dopiero wtedy poszedł do Ministerstwa). A wracając do twojego zarzutu - znając Syriusza, Harry mógł podejrzewać, że ten prezent może nie być zgodny z prawem.

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przyjaciół.


Po pierwsze - on NIE CHCIAŁ, by ktokolwiek z nim szedł. To oni sami się do niego przyłączyli, jako "Gwardia Dumbledore'a".
Po drugie - z autopsji powinnaś wiedzieć, że jeśli matematyki uczy cię jakiś cham, niesprawiedliwiec i drań to nawet, gdyby był Światowym Mistrzem Matematyki, to jego nauka będzie wchodziła ci wolniej do głowy - z samej przekory.

W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna również. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.


Czy to objaw kretynizmu, idioctwa? Do tego zarzutu bym podchodził z dużą rezerwą. Trzeba pamiętać, że to był Snape. Harry mógł się zwyczajnie bać tego profesora (analogicznie, jak ty się boisz, czegoś powiedzieć mamie, choć wiesz, że cię za to nie pobije), z którym przecież są w stanie "wojny" od pierwszego spotkania. Mógł przełamać strach, pójść, z nim pogadać. W końcu byli po jednej stronie, a Snape poprzysiągł chronić chłopaka.

Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów


Podejrzewam, że chodzi ci o szóstą część. Tu muszę się z tobą zgodzić. Minęło kilka dni od śmierci do pogrzebu. Harry mógł przychodzić do gabinetu, spróbować porozmawiać z Dumbledore'em (przecież ten cały czas nie drzemał). Harry wielokrotnie widział, jak portrety z gabinetu dyrektora przemawiają i wykonują różne zadania. Cała rodzina Weasleyów była przy tym, jak Dumbledore wydawał polecenia byłym dyrektorom szkoły i jak ci zdawali raporty. A jeśli oni dwaj na to nie wpadli to już na pewno powinna zrobić to panna Hermiona"Ja-Wiem-Wszystko" Granger, która miała przecież tyle zimnej krwi, by przeglądać książki, które mogą się przydać. Ale, powtarzam, czy to objaw kretynizmu? A może szoku po śmierci NAJPOTĘŻNIEJSZEGO (!) czarodzieja świata?

Podsumowując, stwierdzam, że Harry wcale nie jest taki bystry. Oczywiście dokonał wielu wspaniałych rzeczy, ale pomogli mu w tym jego przyjaciele Ron i Hermiona. Pottera można porównać do dziecka, które jest prowadzone przez życie za rękę. Czasami ktoś go puszcza, ale jest on już skierowany na właściwą drogę.


On nigdy nie twierdził, że jest bystry, droga pani :). Przeczytaj o spotkaniu "Pod Świńskim Łbem". Harry jest tam naprawdę skromny, pomimo starań jego kolegów, by wyolbrzymić jego zasługi. Cały czas podkreśla, że "gdyby nie oddanie Rona...", "gdyby nie inteligencja Hermiony...", "gdyby nie pomoc ptaka Dumbledore'a..." - to by nic nie zdziałał :).


Podsumowując. Artykuł dobry, jednak argumenty nie przemyślane. Poza tym tytuł brzmi trochę, jakby Harry sam uważał siebie za kogoś wielkiego, a przecież tak nie było. Dam P :)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 24.08.2009 14:13
Ja Razor tych dowodów nie widzę, ale dobra... Dla mnie Harry był zwykłym nastolatkiem z nieco wyolbrzymioną odwagą i tym czymś co mu pozwoliło pokonać Voldemorta... Wcale kretynem nie był
avatar
zuzka321  dnia 24.08.2009 14:41
Kazdy ma prawo do bledu a Harry wielokrotnie placil za swoje bledy... nie wiem czy mozna go nazwac kretynem ale wiem ze geniuszem tez nie byl;)
avatar
harry_ginny  dnia 24.08.2009 15:52
Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.
jak mogl tam pijsc skoro był Niepożadanym numer jeden.?! przecież samo w ksiazce pisalo ze pojawienie sie teraz w hogwarcie to glupota....przeciez byli tam Carrowie i Snape i w ogole pelno dementorow w Hogsmeade.!
Co to za nowy znak interpunkcyjny " .!" ?
I po choinkę taki odstęp?
MC.
avatar
Prefix użytkownikaanetta  dnia 24.08.2009 18:33
Chodziło mi jeszcze o VI część. Kiedy Harry był jeszcze w szkole.
i powtarzamm : TEGO KRETYNA NIE JA WYMYŚLILAM!
avatar
pomyluna1999  dnia 24.08.2009 21:09
Nie zgadzam sie z wami! Harry może i nie naj inteligentniejszym człowiekiem ale nie ył przecież głupi! a tak wógóle to daje n
avatar
Prefix użytkownikaMistrz Eliksirow  dnia 25.08.2009 02:58
i powtarzamm : TEGO KRETYNA NIE JA WYMYŚLILAM!


O co kaman? To chyba twój art, co?
avatar
Prefix użytkownikaanetta  dnia 25.08.2009 08:04
Tak, mój tylko że w tytule miało być inne słowo. podobnego znaczenia, ale nie aż tak dobitne. :upset:
avatar
SimI  dnia 25.08.2009 16:10
Nie bylo to takie swietne daje Z nad naste[pnym artykulem troche popracuj widzialem tu wiele bledow
avatar
Prefix użytkownikaMistrz Eliksirow  dnia 25.08.2009 20:03
To trzeba było je użyć, kochana. Po drugie - może odniesiesz się do naszych wypowiedzi? Obronisz swoje zdanie? Poza tym - nie denerwuj się. Złość piękności szkodzi ;)
avatar
LunaLoveGood  dnia 25.08.2009 22:42
Hmm...Jeżeli to, co napisałaś uważasz za brak inteligencji, to ja się zaczynam zastanawiać jakim cyborgiem musiałby być człowiek wg Ciebie inteligentny. Jest coś takiego jak emocje, prawda?
Pierwszy zarzut - Harry jest wściekły, chce ugodzić tym Voldemorta i wytyka mu to, traktuje jako swoją broń, co podejrzewam zrobiłby każdy na jego miejscu. W obliczu śmierci trudno o chłodny umysł i zdolność przewidywania, jak to się skończy za parę lat.
Co do Turnieju - sama już napisałaś, był 3 lata młodszy, nie zgłosił się sam, nie przygotowywał się, może i lekkomyślnie, ale to nie świadczy o jego głupocie.
Nie otworzył prezentu od Syriusza? Ten prosił go, by go schował, żeby pani Weasley nic nie zobaczyła. Harry go chowa, potem zwyczajnie zapomina. Dla mnie normalne.
Nie uczył się oklumencji... - a gdyby Tobie kazano spędzać godziny z Twoim znienawidzonym nauczycielem, który traktuje Cię jak gówno i włamuje Ci się do głowy? Byłoby przyjemnie? Po pięciu latach wojny poddać się wrogowi?
Dlaczego nie przeprosił Snape'a - chyba nie trzeba wyjaśniać. Postaw się po prostu na jego miejscu.
Co do Dumbledora, wiesz, że to jest książka? Ma być ciekawie, nie wszystko jest oczywiste i nie ma takie być. Artykuł sam w sobie nie najgorszy aczkolwiek jego treść pozostawia wiele do życzenia.
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 27.08.2009 13:37
Według mnie Harry jest wyjątkowym chłopcem a zarazem zwykłym człowiekiem(chociaż czarodziejem).
Każdy w życiu popełnia błędy.Zapomina o czymś albo palnie coś o czym nigdy by wrogowi nie powiedział.
Nie nazwałabym go "kretynem" chociaż zdarzało mu się być bardzo nierozważnym. Był chłopcem który miał ciężkie dzieciństwo wiec mógł paru rzeczy nie zauważyć.
avatar
bellatrix666  dnia 27.08.2009 15:48
Twój artykuł nie jest zbyt przekonywujący. Argumęty, które przedstawiłeś/aś nie są takie mocne jak Ci się wydaje. Zacznę od początku.
1. A co ty byś zrobił/a na jego miejscu. Chłopak miał wtedy niecałe 13 lat, był bezradny ( nie miał różdżki), Ginny powoli umierała. Nie pamiętam dokładnie, ale Harry musiał być wściekły. To normalne, że młode osoby reagują w ten sposób. ( wiem z własnego doświadczenia, nieraz powie się coś nie mając świadomości, że będzie to w późniejszym czasie miało opłakane skutki). Poza tym skąd Harry miałby wiedzieć, że Voldemort użyje tego przeciwko niemu. Zapamiętaj w takich sytuacjach nie myśli się o takich rzeczach.
2. Taaaa.... bardzo ciekawe. Czy ty byś sobie poradził/a. Sam/a napisałeś/aś, że zadania , z którymi się zmagał były przeznaczone dla uczniów ostatniej klasy. Więc o co chodzi? Ja jeśli czegoś nie wiem pytam się innych osób....
3. Gdyby Harry pamiętałzpewnością by otworzył i nawiązałby kontakt z Syriuszem. Nie zapominaj, że sytuacja nie była taka prosta. Harry podczas egzaminu ma sen, w którym widzi jak Voldemort torturuje Syriusza, osobę jemu najbliższą. Wpada w panikę i szuka jakiego kolwiek sposobu, by upewnić się czy to co zobaczył jest prawdą. Podkoniec książki Było opisane jak Harry znajduje w kufrze prezent i dopiero wówczas go otwiera. Wtedy dowiaduje się, że to lusterko dwukierunkowe. To wskazuje na to, że po prostu zapomiał... Przecież w roku, w którym to miało miejsce w Hogwarcie działo się naprawdę wiele.
4. Czy chciał/abyś mieć nauczyciela takiego jak Snape? Podejżewam, że nie. Wiem z własnego doświadczenia, że tródniej jest nauczyć się czegoś, kiedy lekcji udziela z nienawidzony nauczyciel. Akurat teraz przypomniała mi się pewna sytuacja. W III tomie Harry uczył się zaklęcia patronusa. Kto go uczył? Lupin. Efekty było widać.
5. Porozmawiać ze Snape'm. Chyba żartujesz. Snape na sam widok Harry'ego dostawał białej gorączki. Niby dlaczego Harry miał przepraszać za zachowanie swojego ojca? Przecież Harry mu nic nie zrobił, to dlaczego ma ponosić odpowiedzialność za czyny innych. To chyba jest troszeczkę nie fair.
6. Jak miał dostać się do gabinetu dyrektora?

Podsumowując twoje argumęty zostały właśnie obalone. Harry był młody, a młodzi mają prawo popełniać błędy. Wg mnie i tak bardzo dobrze sobie radził.
Poza tym nie zapominaj, że to tylko książka. Bohater nie może być idealny i wszystko wiedzący.
Za te wypociny dam Ci Z. Ale nie za treść, tylko za pracę, którą włożyłeś/aś
avatar
Prefix użytkownikaanetta  dnia 28.08.2009 23:46
EKhem...
Po pierwsze pisałam to jakie ja miałam odczucia podczas czytania książek. DLatego możecie się nie zgodzić z moimi przemyśleniami... NP. w sprawie Snape'a. Ja osobiście poszłabym iporozmawiała z nauczycielem i TAK ,JA TAK BYM ZROBIŁA, BO MIALAM JUZ PODOBNĄ SYTUACJE...

Po drugie choćbym nie wiem jak chciała dopiec Voldemortowi i tak bym mu nie powiedziała dlaczego nie umarłam.

Po trzecie : Tak, w V częsci podczas spotkania "Pod Świńskim Łbem" Harry mówił,że nie dokonałby wszystkixh rzeczy gdyby nie pomoc przyjaciół...
Ale, przypomnijcie sobie co Harry myślał wtedy, gdy Ron dostał odznakę prefekta... No właśnie.

Po czwarte: Harry mógł iśc do gabinetu Dyrektora gdy jeszcze był w szkole.

Po piąte( jest coś takiego ?! ;) ): Tak, Harry jest tylko człowiekiem, ale popatrze ile dokonał więc nie jest " normalny " do końca.

Po szóste: KRETYN to nie moje słowo ! I powtarzam to po raz kolejny.

Poza tym nie napisałam tego artykułu po to, żeby pokazać ze HArry to idiota, tylko dlatego, że chciałam przedstawić Harry'ego od innej strony. Moim następnym artykułem będzie przestawienie jego wyczynów i sytuacji, w których wykazał się umiejętnościami i inteligencja.
Aha dodam też,że to mój pierwszy artykuł, więc słowa krytyki na pewno mi się przydadzą, kiedy będę pisać kolejne :)
avatar
Viva  dnia 30.08.2009 13:26
Owszem, temat to prawda, ale czy książka była tak ciekawa, jak jest, gdyby wszystko przebiegało pomyślnie?
avatar
Cimcia  dnia 30.08.2009 15:09
Dziewczyno . Wyobraź sobie że w każdej chwili może cie ktoś zaatakować, bo czycha na twoje życie. Postaw sie w jego sytuacji, jak on miał spokojnie myśłeć skoro był tak zdenerwowany, jeszcze w dodatku sam, bez zadnej rodziny, bez nikogo nakim mógłby polegać.

Wiadomo że w IV części ciężko było Harry'emu dać sobie rade.. On przecież startował z uczniami o 3 lata starszymi !

Bał sie o Syriusza ( w V części ), Zależało mu na nim, Syriusz był jadyną bliską osobą, która mu na świecie pozostała.

Dlaczego Harry miałby przepraszać Snape'a ?
Nie sądzę że jego przeprosiny by w czymś pomogły.

Dokładnie wiesz dlaczego takie było jego zachowanie. J.K Rowling tak to sobie wyobraziła i tyle. On był osamotniony. Gdyby miał obok siebie rodziców, kochających, wspierających napewno myślałby inaczej.To jest ksiązka i musi być ciekawie.
Troszkę musiałaś się napracować i te porażające błedy..
avatar
aronek  dnia 30.08.2009 21:39
Ładny artykuł, ale zgadzam się z niektórymi którzy napisali, że gdyby wszystko szło po myśli Harrego to by książka nie była tak ciekawa.

1. Stosunki Profesora Snape nie mogły się ocieplić bo on naprawde nienawidził Jamesa i jego kolegów.

2. I jak Harry w IS miałby się dostać do gabinetu Snape'a? Chyba, że jak napisałaś w komentarzu to chodziło ci o KP i dni między śmiercią a pogrzebem Profesora Dumbledore'a.

Tak ogólnie to artykół był ciekawy i nie przyczepiam się do wszystkiego jak to niektórzy robili. Moja ocena: P
avatar
Ohashi  dnia 30.08.2009 22:30
Twoje myślenie podczas pisania tego, było chyba trochę ograniczone własnymi odczuciami i tym, jak Ty zachowałabyś się w takiej czy takiej sytuacji. Harry... Cóż, on kierował się emocjami, tym co czuł, kierował się np. miłością i to "przez miłość" zginął Syriusz.

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.


Harry poprzysiągł sobie, że nigdy nie otworzy tego prezentu, bo to oznaczałoby wyciągnięcie Syriusza z bezpiecznej kryjówki! Skąd miał wiedzieć, że dzięki temu mógłby porozmawiać ze swoim ojcem chrzestnym, skoro od początku, kierując się miłością do niego, założył, że wrzuci go na sam dół kufra i pozostawi tam na wieki?

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przyjaciół.

Nie nauczył się oklumencji, bo sama nienawiść do Snape'a uniemożliwiała mu to! Dodatkowo targała nim wściekłość, bo Snape zawsze obrażał go i wyśmiewał na lekcjach. A wybrał się do MM dlaczego? No z miłości, oczywiście. Znów uczucia wzięły górę! To nasza zdradliwa, ludzka przywara.

W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna również. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.

Harrym znów targały różne odczucia. Wstydził się postępku swego ojca, nienawiść do Snape'a do niego i do Jamesa, jak się okazało- uzasadniona, pogłebiała wyrzuty sumienia młodego Pottera. Ale to, że to Snape jakby "miał rację" czy też owo uzasadnienie nienawiści doprowadzały do tego, że Harry nienawidził go jeszcze bardziej. Błędne koło, prawa?
A on miał jeszcze lecieć i go przepraszać po tym wszystkim?
Czy ty byś tak zrobiła? No bo ja raczej nie.

Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.

O portrecie sama pomyślałam, gdy tylko przeczytałam w "Księciu Półkrwi" o śmierci Dumbledore'a. I właśnie tego nie rozumiem- dlaczego Harry z nim nie porozmawiał? Ale można to wytłumaczyć szokiem po śmierci ukochanego dyrektora, idola. Mógł mu wylecieć ten portret z głowy. Albo po prostu uważał za niemożliwe, aby portret wiedział tak wiele, przejął wiedzę Dumbledore'a. A może myślał o ochronie? Nie wiem.

W każdym razie, przy ocenie Harry'ego, trzeba pamiętać o uczuciach, które tak silnie chłopak odczuwał. On łaknął miłości, bo w dzieciństwie nigdy jej nie zaznał (z wyjątkiem roku, gdy żyli James i Lily) i starał się chronić przyjaciół, nie myśląc o skutkach i racjonalności każdego posunięcia.
I my także byśmy tak zrobili- nawet jeśli bylibyśmy najinteligentniejsi, to robilibyśmy wszystko, aby chronić ukochane osoby.
avatar
Klara_W  dnia 31.08.2009 14:18
Najbardziej przemawia do mnie argument o rozmowie z Dumbledorem. Myślę, ze Harry rzeczywiście mógł wejść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z portretem Albusa, jednak, jak to ujął Mistrz Eliksirów, Harry był po prostu w szoku po jego śmierci. Harry nie był niesamowicie inteligenty ale nie był też głupi. Przez pierwsze trzy części był po prostu dzieckiem! Każdemu zdarzają się błędy, a pozatym to pani Rowling STWORZYŁA Harry'ego takim, jakim jest i te błędy, o których tu wspominasz, były zamierzone przez autorkę.
Artykuł ciekawy, aczkolwiek większość argumentów zostało już obalonych przez moich przedmówców. Daję P i życzę miłego dnia:)
avatar
Toster  dnia 01.09.2009 12:55
Wszyscy macie rację. Ja dodam tylko, że Harry był normalnym człowiekiem, a nie jakimś wyidealizowanym bohaterem. Kto uważa, że Harry Potter jest bez skazy to już jego sprawa.
avatar
kaska2_  dnia 01.09.2009 14:01
Kiedy zaczęłam czytać ten art już myślałam, że moja opinia o HP gwałtownie spadnie, ale się myliłam. Zgadzam się tylko z tym, co się tyczy Komnaty Tajemnic, a poza tym podzielam zdania Klary_W i Arolką, a przede wszystkim z Mistrzem Eliksirów.
I chciałabym zwrócić uwagę, że pani Rowling wymyśliła go jako ZWYKŁEGO chłopca, który wiele przeszedł, razem ze ZWYKŁYMI chłopięcymi wadami i zaletami.
Daję Z
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 01.09.2009 20:02
anetta po prostu ci nie wyszło... twoje argumenty padły, a jeśli faktycznie jesteś taka idealna to tylko ci zazdrościć.
Piszesz jak ty byś się zachowała, nie wiem czy mając 12 lat byłabyś taka pełna rozsądku... Tu nie chodzi, ze art jest zły - po prostu nikt się z tobą nie zgadza
avatar
Prefix użytkownikaanetta  dnia 01.09.2009 22:31
Ok. Nie zawsze ludzie muszą się ze mna zgadzać.
Idealna też nie jestem, a artykuł był moją własną opinią.
Ale dzięki za krytykę :)
avatar
Pospoliciak  dnia 03.09.2009 23:15
A mi się podobał. Wyrażał Twoje zdanie na temat Pottera. Nie uważam, że był inteligenty, chyba dlatego, że go nie lubię... No, trudno. Już chyba mówiłam, albo coś się nie opublikowało...: Mi się art podoba, widocznie innym nie. Ale to innym. Mi tak, dlatego zostawiam Ci Wybitnego. =3
avatar
Ficc  dnia 04.09.2009 20:57
No cóż nikt nie jest idealny. prawda? Te błędy przyczyniają się do rozwoju akcji w książce. Ba! w większości od nich zależą. Każdemu tak jak Harry'emu mogą się zdarzać wpadki. Toteż gdyby nie Ron i w większości Hermiona, nie doszedł by żywy do końca. To był nastolatek, weź to pod uwagę. Wtedy ma się najwięcej problemów, a jemu jeszcze doszedł Voldemort. Może i Harry popełniał błędy ale to nie znaczy że jest kretynem. Taka moja opinia. Za art dam W bo zasłużone.
avatar
Prefix użytkownikaGinny_Weasley12  dnia 06.09.2009 11:38
A ja w ogóle nie będę tego artykułu komentować akapit po akapicie, tylko powiem jedno, ale długie. xDd

Rowling stworzyła właśnie taką postać, jaką chciała. Harry to nie prawdziwa osoba, tylko fikcyjna postać z książki. Gdyby nie postąpił głupio, nie byłoby tego konsenkwencji. W skrócie - Harry Potter chyba nie byłby taki ciekawy jako książka.
Jak czytamy np. z tym lusterkiem Syriusza... Miałam wtedy taki żal do Harry'ego, że nie zajrzał do lustra, i nawet teraz, gdy czasem czytam to kolejny raz, powtarzam w myślach "Masz lusterko! Zajrzyj! ZAGLĄDAJ, ALE JUŻ!", lecz wiadomo, że to nic nie da.

Ogółem - Harry musi taki być i nie zmienimy go. Może i jest głupi, ale to Rowling go takiego stworzyła, i podejrzewam, że dokladnie przemyślała to, co napisała w swej książce, łącznie z błędami Harry'ego, jak również z tymi dobrymi pomysłami.

;D
avatar
Prefix użytkownikaagata95  dnia 10.09.2009 19:53
Jak widzę, głosy są podzielone...Chociaż uwielbiam Harry'ego, to prawie w zupełności się z tobą zgadzam. Poza tym, w V części był zbyt porywczy, jak na mój gust.
Dostajesz ode mnie PO ;)
avatar
Stan Shunpike  dnia 12.09.2009 00:49
Duże brawa za podjęcie tematu :D Jest to niełatwe krytykować postać, której zasadniczo poświęcono tę stronę internetową :)
Poza błędami językowymi uważam, że ten artykuł nie ma większego sensu, gdyż patrzysz na to z perspektywy "Harry nie jest inteligentny". Może gdybyś zmieniła perspektywę patrzenia doszłabyś do innych wniosków. Na wszystkei Twoje punkty można wystosować kontrargumenty, co zrobiły poprzednie osoby :D
Wiadomo każdy widzi to inaczej. Ciekawy artykuł, mimo że kontrowersyjny.
avatar
Luke James Potter  dnia 12.09.2009 18:07
Każdy popełnia błędy. Nawet wielki Dumbledore i Voldemort nie uniknęli pomyłek. Harry nie był inny.
avatar
Jane Hermiona Granger  dnia 17.09.2009 22:20
Hmmm... Trudne... musimy pamietac ze Harry jest tylko czlowiekiem a kazdy popelnia bledy... Nikt nie jast doskonaly... Daje ZNie
avatar
Narcyzia  dnia 23.09.2009 21:54
"Postaw się w jego sytuacji" "Co Ty byś zrobiła na jego miejscu?!"...
Mogę ja odpowiedzieć? :D
Ja bym się posikała ze strachu xDD.
Pomyśleć, że dzień w dzień jakiś psychol myśli tylko o tym jakby tu Cię zabić i wytłuc wszystkich Twoich bliskich... Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że w takiej sytuacji nie myślałabym w ogóle. A co dopiero np. iść do gabinetu starego dziada, który już nie żyje, szczególnie, że wcale mnie tam nie chcą.
Czepiacie się biednego chłopca-który-już-dwa-tysiące-dwadzieścia-siedem-razy-stawał-oko-w-oko-ze-śmiercią- i-nadal-(cudem)-żyje.
Z resztą ja jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś przy mnie mówił o H.P. że jest "bystry" :D
Łotewer z resztą xDD
avatar
Ginny_323515  dnia 01.10.2009 21:47
Nie zgadzam się z tobą w każdym przykładzie, ale na pewno w tym z portretem Albusa. Przecież to tak jakby rozmawiał z żywym dyrektorem. Naprawdę nie rozumiem dlaczego chociaż raz tego nie uczynił. A tyk pozatym, ciekawy art.;)
avatar
magdalenawilma  dnia 03.10.2009 12:21
Hm... Ma wady i zalety jak każdy.
W niektórych dziedzinach był dobry, a w innych zły.

Dajmy na to... hm... oklumencja, wróżbiarstwo (nienawidził tego i każdy wie z jakiego powodu), obrona przed czarną magią z prof. Umbridge ( nie jestem pewna, czy dobrze napisałam, więc z góry przepraszam :D ), eliksiry- to czego nie lubił.

No cóż każdy ma znienawidzone przedmioty w szkole itd.

Natomiast uwielbiał czarną magię z Lupinem, noo.. ii z Szalonookim. :D

Mimo to artykół interesujący. jezyk
avatar
Monroe  dnia 03.10.2009 23:50
W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.

Wyobrażasz sobie dalszą fabułę z Syriuszem? To by nie było to samo ;)


Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.


To byłoby za proste, za proste. Jo nie chodziło o stworzenie geniusza, tylko (nie)zwykłego chłopaka, który miewa przygody. ;)

Nie zgadzam się z Tobą w każdej kwestii, ale artykuł warty uwagi ;)
avatar
juszczakos1  dnia 04.10.2009 18:37
Jo nie chciała stworzyc jakiegoś geniusza zbrodni tylko nastolatka którego spotkoło wiele złych rzeczy i która umiałsobie w nich poradzic a ty wytknełaś autorce błędy
avatar
kornelia  dnia 07.10.2009 13:08
ŚWIETNY ARTYKUŁ nie przejmuj sie tymi oświeconymi ludzmi komentującymi go jakbys chciala kogos obrazić. Twoje rozważania są bardzo słuszne.

Dla mnie Harry to może nie do końca kretyn ale zwykły nastolatek i w porównaniu do nastoletniego Toma Riddle'a rzeczywiscie nie ma sie czym chwalić.Tak myślę, że gdyby Voldemort nie przekazał mu niechcący części swej ogromnej mocy to potter nie miałby ani jednego wybitnego. takie jest moje zdanie.
avatar
Gimbya  dnia 08.10.2009 16:47
Żal? Nie no, bez urazy, ja nie nigdy nie twierdziłam, że Harry był jakoś specjalnie inteligentny. Człowiek jak człowiek, popełnia głupie błędy i nie jest aż taki bystry, ale zarazem nie był głupi. Myślałam, że to oczywiste. Ale skoro ty robisz wywody na ten temat... Fakt, że ktoś w książce mógł gdzieś tam powiedzieć coś o inteligencji Harry;ego, ale za pewne był to człowiek nie znający dobrze Harry'ego osobiście, tylko słyszał takie pogłoski. Cóż, przecież był sławny, ludzie niemal go wielbili, no to chyba oczywiste, że mówili też czasem, że był wybitnie inteligentny. A wypisując błędy, które Potter popełnił, udowadniając, że czasami albo miał szczęście albo ktoś mu pomógł, nie wnosisz nic nowego. Tylko osoby nie czytające książek ze zrozumieniem mogły twierdzić, że być może był mega inteligentny. (ale kretynem oczywiście nie jest, a skoro tytuł artykułu jest taki:
Harry Potter - inteligent czy kretyn?, a potem cały czas wymieniasz pomyłki Harry'ego i inne rzeczy świadczące przeciw niego to nie wiem, uważasz go za kretyna?) Więc kogo przekonujesz? Albo inaczej: nie wiem po co jest ten artykuł.
Wiem, wiem, mega chaotycznie, nie jestem dobra w opisywaniu tego o czym myślę. ; d
Okej, dobra, dobra. Jestem bliska skasowaniu całego komentarza, ale chyba jednak tego nie zrobię. Usunę się jak ktoś się zacznie o niego czepiać, mam nadzieję, że jednak nie stanie się tak : D
avatar
lucas1998  dnia 08.10.2009 20:05
Pomysł na artykuł dobry, ale mam pewne zastrzezenia co do tego na końcu. Jak Harry miałby pójść do gabinetu Dumbledore'a kiedy był tam Snape, Carrowowie i dementorzyNie Daję niestety N
avatar
malazu98  dnia 11.10.2009 15:28
Przecież Harry był tylko nastolatkiem, a nie poszedł do gabinetu Dumbledore'a bo był w szoku w VI części a w VII nie mógł. Na pewno nikomu nie chciałoby sie czytac o kimś komu sie wszystko udaje więc to jasne że autorka nie zrobiła go super świetnego.:) daje Z
avatar
Aniulek_g  dnia 16.10.2009 13:41
Każdy jak jest młody zachowuje się bardzo
lekkomyślnie.Gdyby Dumbledore był z nim szczery od początku jak powinien akcja by się zupełnie
inaczej potoczyła.Należy wspomnieć,że Harry nie wiedział jak obronić swój umysł przed Voldziem.Snape mu nawet nie powiedział jak ma to robić.Harry był bardzo wrażliwy.Z twojego tekstu wynika że nie lubisz Harry'ego jak słusznie ktoś zauważył.
avatar
Prefix użytkownikagellert grindenwald  dnia 17.10.2009 19:09
Ja nigdy nie uważałem Harry'ego za kogoś szczególnie inteligentnego. Dodałbym jeszcze często fatalne wyniki w nauce, lenistwo i trudność w rozwiązywaniu prostych problemów.
Art OK, dam P.
avatar
lady_garga  dnia 18.10.2009 01:01
w tytule zostało postawione bardzo ciekawe pytanie. sama często zastanawiam się nad tym i za każdym razem dochodzę do jednego wniosku: harry potter to kretyn ze zdolnymi przyjaciółmi i niesamowitym szczęściem. artykuł bardzo trafiony (chociaż z tym ociepleniem stosunków pomiędzy harrym a snapem to już lekka przeaada). w ogóle w książkach było mnóstwo aluzji do jego niewiedzy. chociażby w IV tomie kiedy rozwiązał zagadkę sfinksa: "harry, zaskoczony własną bystrością...". i do tego we wszystkich częściach harry nie radził sobie włąściwie ze wszystkimi przedmiotami. a na eliksirach odznaczał się wyjątkową tępotą. na historii magii nigdy nie uważał i nawet nie starał się tego robić... wniosek: harry to tępak. daję P bo jednak niektóre propozycje były zbyt wydumane (a' propos, kto mówił, że harry jest inteligentny?? bo jakoś nigdy tej wypowiedzi nie czaiłam...) :lol:
avatar
drentwota1  dnia 18.10.2009 11:05
Harry to po prostu chłopiec jak każdy inny,to że miał więz z voldemortem wcale nie robi go mądrym... Pomagali mu przyjaciele,to jasne że bez niech nie dał by sobie rady,a co do zagadek w turnieju,to też dość zrozumiałe pozostali reprezentanci byli 3 lata starsi,więc to zrozumiałe że lepiej sobie radzili.tyle ode mnie i według mnie ten art nie miał zbytnio sensu... :smilewinkgrin::smilewinkgrin:
avatar
hermiona12318  dnia 20.10.2009 16:55
Myślę że Harry nie powinien przepraszać nauczyciela, bo mu nic nie zrobił <33 to nie on wieszał go do góry nogami prawda ? winy jego ojca nie są jego winami !
A moim zdaniem Harry jest wspaniały !
Kto przepędził 100 dementorów ? ON
Kto zabił Voldemorta ? ON
Dokonał wielu rzeczy z małą pomocą przyjaciół ~! Wiadomo chcieli mu pomóc i wgl ;]
Ale tylko go tutaj oczerniasz ;[

OKROPNY
avatar
animag14  dnia 20.10.2009 22:16
Fajny artykuł, ja uważam tak jak ty, że Potter nie był zbyt bystry ale na dużo rzeczy wpadł sam. Zgodzę się jednak z przedmówcą, że Harry nie musiał przepraszać Snape'a bo to nie on go wieszał do góry nogami.Dam N.
avatar
SEVandLUC  dnia 21.10.2009 10:16
Co o tym myśleć... Art jest średni, temat mi się nie podoba. Dla jednych Potter jest boski , a dla innych to ,,kretyn"....DAję Z. I nie pisz już TAKICH artów, bo ci chyba nie wychodzi...
avatar
ginny_sectusempra  dnia 23.10.2009 18:50
Może i masz rację , ale przecież gdyby nie był inteligentny , to wcale by nie przeżył . Stanął z Voldemortem kilka razy sam na sam , i jak myślisz dlaczego wyszedł z tego cało ? Bo MYŚLAŁ ! Może i pomogli mu przyjaciele i inni , ale nikt nie pomógł mu przezwyciężyć strach i wyjść do Voldzia i go zabić .
Taka jest moja opinia .
avatar
hermiona12318  dnia 23.10.2009 19:32
A z tą krwią, to akurat Voldemort zrobił źle i to go zniszczył ;! trzeba było dokładniej książki czytać ;!
A z tym prezentem to przesada ;! może i nie jest bez wad ale wytykasz mu tylko te które są uzasadnione ;! nie otworzył bo zapomniał że go ma ;! nie mów że ty wszystko pamiętasz ;( on był normalnym człowiekiem miała prawo popełnić błąd
Może lepiej napisałabyś o jego mocnych stronach ?? może lepiej by ci to wyszło ;**
avatar
Hwrmiona12  dnia 24.10.2009 23:45
Zgadzam się z Tobą. Na początku mojej przygody z Potterem, też byłam w niego ślepo zapatrzona i uważałam go za "Cudownego-Złotego-Chłopca-który-przeżył". Dopiero pewien fick otworzył mi oczy na to, jaki był naprawdę.
Mówicie, że można było coś powiedzieć o jego zaletach. O tym można przeczytać czy usłyszeć na każdym kroku. Krytyczne spojrzenie na świat też jest potrzebne.
Pomysł wspaniały, ale dużo błędów stylistycznych.
I TAK MI SIĘ PODOBA!!!
:lol:
avatar
Prefix użytkownikaanetta  dnia 02.11.2009 13:40
Zdania są podzielone, zresztą zawsze tak jest.
Fajny artykuł, ja uważam tak jak ty, że Potter nie był zbyt bystry ale na dużo rzeczy wpadł sam. Zgodzę się jednak z przedmówcą, że Harry nie musiał przepraszać Snape'a bo to nie on go wieszał do góry nogami.Dam N.

?? O co kaman ? No to się podoba czy nie?
Błędy w pisowni są i nawet sama się nad nimi załamuje ;) no ale naprawdę nie wiem jak to jest , że coś jest fajne ale jednocześnie beznadziejne czyt. "nędzne" lub " okropne" ?
Trzeba się zdecydować.

Co do mojej opinie o Harrym- ludzie! ja go lubie, jestem jego fanką, ale nie jestem ślepo zapatrzona w chłopaczka, który dokonał tylu rzeczy. Ktoś mi zarzucił, że nie jestem fanka HP i że oczerniam Harryego. NIE.
Ja po prostu pokazuje jego wady. Oczywiście ma on też zalety, ale każdy o niech wie więc po co o nich pisać? Może kiedyś napisze o zaletach. Się zobaczy.
Gdybym chciała go oczernić napisałabym, że to debil ze szczęściem jakiego mało i nie podawałaby argumentów( chociaż i tak wszystkie padły ;P )
Tytuł jest taki ponieważ jak każdy artykuł musi się jakoś wyróżnić. Jeżeli tytuł jest odważny to ludzie z ciekawością go czytają.

Po raz kolejny dziękuję za Wasze opinie :)
avatar
Gizmolina  dnia 05.11.2009 18:57
Podoba mi się. A szczególnie ta wzmianka na końcu o dziecku prowadzonym za rękę. Ja też w ten sposób postrzegam Pottera.
Inteligentny to on jest bez wątpienia, ale jakoś nie potrafi z tej zalety skorzystać. Dopiero gdy ktoś mu podsunie pierwszą literę, on odgadnie cały wyraz. Jednym słowem- bystrzak z niego żaden. Ale grunt, że dał radę licznym przeciwnościom (czy to z przyjaciółmi, czy bez) i w końcu wyszedł na prostą.
Wybitnie ;)
avatar
zatanczzemna  dnia 26.12.2009 14:56
Podczas Turnieju Trójmagicznego Harry zmagał się z zadaniami przeznaczonymi dla uczniów o 3 lata starszych od siebie, to prawda. Ale pomagał mu Szalonooki Moody

Prawda - Harry sam nie poradziłby sobie nawet z pierwszym zadaniem . Warto jeszcze dodać ,że tak wgl to smoki pokazał mu Hagrid , a z jajkiem pomógł mu Cedric. Można sądzić iż to są nie znaczące rzeczy , bo wkońcu do pucharu w labiryncie doszedł ,a tam szalonookiego nie było . Ale był obok labiryntu i starał się pozbyc przeciwników. Do pucharu Harry doszedł razem z Cedrikiem .

W "Harry Potter i Zakon Feniksa", młody czarodziej nie otworzył prezentu Bożonarodzeniowego od swojego Ojca Chrzestnego od razu. Gdyby to zrobił porozmawiałby z Syriuszem i upewnił się, że jest on cały, zdrowy i bezpieczny w Kwaterze Głównej Zakonu Feniksa i być może Syriusz by nie umarł.
Śmiem twierdzić iż Harry jest winny śmierci Syriusza. Wykazał się tutaj wyjątkową głupotą .Gdyby POMYŚLAŁ i użył lusterka miałby ojca chrzestnego dalej w całości .

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji, co również przyczyniło się do śmierci Blacka. Gdyby zamknął swój umysł przed Voldemortem nie wybrałby się do Ministerstwa Magii i nie rozpętałby walki, narażając przyjaciół.
W sumie może po prostu to było dla niego za trudne ,może nie dał rady ,wkońcu oklumencja była tak ten.Noi Harry miał nauczyciela jakiego miał.Wiadome jest jakie panowały pomiędzy nimi stosunki. Jak Harry miał nauczyć się oklumencji , jeżeli nie cierpaił tych lekcji , na których był notorycznie obrażany ? Ale wtedy pozostaje pytanie dlaczego mając 13 (13 ?) lat nauczył się wyczarowywać patronusa , co ponoć nie było takie łatwe ?

W V części Potter miał przyjemność zobaczyć wspomnienie profesora Snape'a. Dowiedział się wtedy, dlaczego Severus tak nienawidził Jamesa Pottera i jego syna również. Snape był wściekły, że Harry to zobaczył. Sumienie gryzło chłopca, ale nie pomyślał, żeby porozmawiać z nauczycielem i np. przeprosić go za zachowanie ojca. Może wtedy ich stosunki nieco by się ociepliły.
Mial przyjemność .. no cóż , nie wiem czy to była dla niego przyjemność , zaczął sam wątpić w dobro swojego ojca ,myślał iż może ten zmusił matkę do ślubu , dopiero Syriusz mu to wszystko wytlumaczyl . Myślę że ich stosunki by się nie oceipliły bo Sev nie cierpiał Pottera i gdyby tamtem jeszcze do niego przyszedł to prędzej by go pobił niż porozmaiwał z nim.

Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów.

Szczerze mówiąc jak tylko Albus umarł byłam przekonana że on pójdzie i porozmawia z jego portretem. Zdziwiłam się że tak się nie stało . Okey , w 7 części był poszukiwany i wogóle ,ale mógł iść do gabinetu chociażby po pogrzebie .

Temat bardzo dobry , oczywiście musiałam do wszystkiego się wtrącić ,ale tak już mam xD. Otrzymujesz ode mnie W Anetko ;d
avatar
Prefix użytkownikaGhoust  dnia 26.12.2009 15:13
Żałosny jest ten artykuł.Harry Potter otrzymał pomoc od Bartiego Croucha, ale Krum też dostał poradę i to od młodszej uczennicy, Hermiony Granger.
Harry mógł porozmawiać ze Snape'em, ale nic nie zrobił w tym kierunku. Snape był dobrym człowiekiem, to Potter przegiął pałkę. W 1.tomie Snape ratował Pottera, bo miał wobec Jamesa dług, ale to bzdura. Jak można mieć "dług" u osoby nieżyjącej?
avatar
zatanczzemna  dnia 26.12.2009 16:15
Ghoust , no dobra spał ,ale przecież nie spał 24 godziny na dobę , prawda ? Daj spokój , na koniec 7 części Harry rozmawiał z jego portretem ,więc nie mów że to niemożliwe.
Następne. Mówisz do niej czy oglądała film ? Lol. A czy ty czytałeś książkę ? Snape ratował Harry'ego mimo iż go nienawidził ,a ratował go ponieważ kiedyś James uratował mu życie i czuł , że ma wobec niego pewien dług ,więc ratował Harry'ego . Ale dalej go nienawidził i nie mów że nie ,bo miał ku temu powody .Był synem kogoś kto przez 7 lat zatruwał mu życie oraz poślubił jego życiową miłość z którą miał dziecko . Pomyśl trochę człowieku.
Jej artykuł nie jest na ocenę nędzną .
Najpierw przeczytaj książkę ,a potem dopiero się wypowiadaj , bo nie rozumiem jak można dyskutować jak się nie ma o czymś pojęcia tak jak w twoim przypadku .
Powiem ci jedno -weź się ogarnij chłopie.
avatar
Prefix użytkownikaErnie Mcmilan  dnia 31.12.2009 13:03
Nie zhadzam się z niczym! To co napisalas to wielka bzdura! Uwarzasz, że Harry wejdzie sobie tak po porostu do zamku i gabinetu Dumbledore' a przy Carrowach? Wacham się między nędznym a okropnym.
avatar
Wezousty  dnia 07.01.2010 01:48
Może podane przez Ciebie przykłady nie są do końca trafione, ale nie będę ich tu teraz analizował bo już sporo osób wyżej to zrobiło. Przedstawiłaś natomiast bardzo ciekawy problem, też się zastanawiałem czytając książkę jaki jest potencjał umysłowy Harregojezyk Doszedłem jednak do wniosku że Harry nie ma się czym szczycić, "kretyn" to zdecydowanie za mocne słowo ale na pewno bliższe mu niż "inteligent" ...że tak podsumuję:D
avatar
olga786  dnia 07.01.2010 20:14
no w sumie to racja bystry to on nie jest tak jak niektuży uważają ale to lustarko mugł otwożyć do tego nie trzeba być wcale genialnym...
avatar
Nerwa  dnia 09.01.2010 19:10
Osobiście uważam, ze Harry to palant, ale ten art taki sobie. Liczyłam na WPADKI Harry'ego a tutaj tylko wymieniasz czego nie zrobił a co mógłby zrobić.Przeciez i tak autorka znalazła mu mnóstwo roboty.Zresztą... ciekawiła by Cię ksiązka, w której bohater od razu wie co zrobić i któremu wszysko sie udaje?
Daje O.
avatar
narcxyza  dnia 19.01.2010 18:39
Daję W,ale mam jedno ale:
napisałeś:"Po śmierci Dumbledorer'a Harry miał wiele pytań i wątpliwości. Nie pomyślał, żeby pójść do gabinetu dyrektora i porozmawiać z obrazem Albusa. Podejrzewam, że wtedy Potter miały przejrzystszy plan, co do poszukiwania horkruksów."
Może w szóstej części był po prostu za bardzo ogarnięty wściekłością i żalem powodowanym śmiercią Dumbledora,a w siódmej nie mógl tego zrobić,ponieważ był ścigany.Ale oprócz tego zgadzam się ze wszytskim,szczególnie z tym,co napisałeś o 5 częściTak
avatar
narcxyza  dnia 30.01.2010 17:05
ale z drugiej strony:ty po prostu wytykasz autorce błędy,a ona przecież nie chciała napisać o genialnym chłopcu,tylko o zwykłym człowieku,który tak jak każdy popełnia błędy.Zmieniam ocenę na P:uhoh:
avatar
Prefix użytkownikaAna_Black  dnia 21.02.2010 23:46
1. Tak, ale to dzięki tej krwi, Voldemort nie zabił później Harry'ego na tej polanie, a jedynie zniszczył w nim własnego horkruksa i tym samym sam przyczynił się do własnej śmierci (nie żeby żałował zniszczenia horkruksa w Harry'm, wszak do czasu została mu jeszcze Nagini)
2. To fakt, ale Harry miał świadomość, że ktoś czyha na jego życie, a w takiej sytuacji trudno się skupić na zadaniach wiedząc, że może w trakcie nich zginąć.
3. Faktycznie powinien otworzyć to lusterko, ale on tego nie zrobił, bo nie chciał dać Syriuszowi pretekstu do opuszczenia Kwatery Głównej, ale nie chcący zrobił to nie otwierając prezentu. Nikt by się nie nauczył oklumencji mając takiego nauczyciela jak Snape. Taa, a Snape akurat chciałby gadać z Harry'm. Prędzej ociepliłyby się stosunki między Voldemortem a Albusem niż między Snape'am a Harry'm.
4. Harry był wtedy NAJBARDZIEJ POSZUKIWANĄ OSOBĄ W KRAJU i nie mógł tak po prostu wejść do gabinetu dyrektora, żeby porozmawiać z obrazem Albusa, a nawet jeśli jakoś by się przemknął, to musiał znać hasło. A wcześniej, w szóstej części, był zbyt rozgarnięty po śmierci Albusa.

Błędy są rzeczą ludzką, a Harry był człowiekiem. :|
avatar
Prefix użytkownikazdolna czarownica  dnia 24.02.2010 20:55
Błędy są rzeczą ludzką, a Harry był człowiekiem.
Zgadzam się z tym
avatar
Prefix użytkownikaLuna17  dnia 09.03.2010 21:22
Kiedy Harry wyjawił Tomowi tajemnice jak udało mu się przeżyć nie wiedział kim on jest,zresztą był tylko dwunastoletnim chłopcem.I tak jak pisali już inni gdyby nie ta krew to Harry zginoł by w Zakazanym Lesie.Nienawiść między Harrym a Severusem była wielka,dlatego wątpie że Harry umiał by go przeprosić,ale nawet gdyby to zrobił to i tak by to nic nie dało.
Pytanie typu "inteligent czy kretyn?" jest nie na miejscu. Może nie był mega inteligentny jak Hermiona.Ale do kretyna to mu bardzo daleko.
Zresztą pokonał największego czarnoksiężnika, mimo że z pomocą Albusa i przyjaciół to on tego dokonał. Zresztą każdy popełnia błędy .

za artykuł daje Z
avatar
Prefix użytkownikaElaine  dnia 12.03.2010 21:24
No i trzeba przyznać że uczniem też był nietęgim. Był przeciętny. Można mu to wybaczyć- gdyby Rowling stworzyła geniusz, który wszystko przewiduje, po co byłoby czytać HP???
avatar
Huge Fan  dnia 02.08.2010 22:26
skąd miał wiedzieć co syriusz mu dał, gdyby wiedział ... Gdybać nie będziemy ;/ Art wg mnie nędzny
avatar
Ginevra_Ginny  dnia 05.11.2010 23:07
To moze i racja wszystko, ale przecież nawet po jego ocenach w szkole mozna stwierdzic, że nie był najbardziej inteligentnym uczniem. zgadzam sie tez z Elaine - po co by było to czytać kdyby był taki doskonały?
avatar
karoo_95  dnia 12.12.2010 19:26
Pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą. Być może Harry'emu rzeczywiście sporo brakowało do inteligencji Hermiony, ale nie zapominajmy o tym, jak np. w 6 części udało mu się oszukać Rona udając, że dodał do jego soku eliksir szczęścia, wspomnę tylko, że dzięki tej sugestii Ron zagrał dobry mecz. Poza tym ostatecznie to on SAM odgadł o co chodzi ze słowami wypisanymi na zniczu, odgadł również co się w nim znajduje. Jego pomysły były siłą napędową Gwardii Dumbledore'a, Harr;y posiadał mądrość, którą wykorzystywał do walki ze złem a nie do nauki przedmiotów tak jak np. Hermiona. Potter posiadał intuicje, której innym brakowało. Nie można zarzucać mu, że uratowała go jedynie miłość matki bo tak na prawdę gdyby nie jego działalność w Hogwarcie, nigdy by tak daleko nie doszedł, możliwe, że by poległ gdyby naprawdę był głupi. Myślę, że Rowling celowo napisała o chłopcu przeciętnym i średnio utalentowanym aby pokazać i lepiej wyeksponować najpotężniejszą magię jej zdaniem- miłość i ignorancje innych ludzi na tak nienamacalne wartości.;)
avatar
isahara  dnia 27.07.2011 18:40
Od początku serii, pani Rowling zaznaczała, że Harry był przeciętny w nauce, pamiętasz? To Hermiona nie popełniała żadnych błędów! A poza tym, ciekawe jak ty byś się zachowała w takiej sytuacji, będąc w jego wieku...
avatar
Prefix użytkownikaanka15  dnia 22.12.2011 10:48
Harry nie był jakiś inteligentny! Przeciętny w nauce i wielkie pomyłki(Nigdy nie wypróbował lustra Syriusza i pewnie by żył)! Tak więc mógł by zastanowić się dwa razy!
avatar
Prefix użytkownikaSnape11  dnia 14.01.2012 20:13
A kto powiedział, że jest on jakimś inteligentem? Harry jest jaki jest, czyli przeciętny czarodziej, który na więcej szczęścia niż rozumu, i od którego wszyscy wymagają jakiś cudów. Co do pytania Arabeli Figg, to myślę, że była zwyczajnie roztargniona a Harry rozkojarzony wydarzeniami. W komnacie zachował się wyjątkowo głupio, w tym muszę się z togą zgodzić. To, że nie odpakował prezentu od Syriusza było nie tyle głupie co dziwne, bo kto z was kiedykolwiek zapomniał rozpakować jakiś prezent? To, że nie nauczył się Oclumencji nie jest raczej sprawą głupoty, był trochę lekkomyślny, nie da się ukryć, ale Snape i Dumbledore też nie ułatwiali mu tego. Co do wpadki z myślodsiewnią i twojego komentarza, wysuwam przypuszczenia, że lubisz szczęśliwe zakończenia. Uważasz, że po tym jak Snape powiedział Harry'emu że nie chce go więcej widzieć w swoim gabinecie ten powinien do niego wrócić? Jeśli już Harry miałby przyjść przeprosić Severusa to jedynie za swoje zachowanie, za to że wtargną w prywatne sprawy Snape'a. Kim on jest żeby przepraszać za zachowanie swego ojca? Zwłaszcza, że nawet nie pamięta ojca, a to wszystko wydarzyło się 20 lat wcześniej. Myślisz, że po tym jak Harry przeprosił by Severusa to ten zaczął by go lepiej traktować? Może Snape dostrzegł by w Harry'm cechy Lili, zaproponował mu korki z eliksirów, zaprzyjaźnili by się, a potem Snape zaadoptował by Pottera? Co do pytań które Harry mógł mieć do Dumbledore'a to zazwyczaj gdy ludzie są pogrążeni w bólu i żałobie nie myślą trzeźwo, a później dyrektorem Hogwartu był Snape i raczej nie było możliwości aby wtargnąć do gabinetu dyrektora na pogawędkę z portretem.
avatar
Tonks886  dnia 09.04.2012 18:41
Artukuł całkiem dobry, kilka nieznacznych błędów. Nie wydaje mi się żeby stosunki Snape i Harrego ociepliły się... Snape pewnie nawet nie chciałby go posłuchać.
avatar
Prefix użytkownikaEmmaBlack  dnia 11.04.2012 20:00
Hm... ciekawy temat-bo osobiście uważam, że Harry Potter nie był za bystrym czarodziejem-ale niestety błędne argumenty.
1. Jak Voldemort miał się dowiedzieć o tym że Lily zginęła za Harry'ego skoro to nie był ON tylko JEGO horkruks...
2. No dobra z tym się trzeba akurat zgodzić. Gdyby nie Moody, Zgredek czy pomocna książka Neville'a Harry nie zdobyłby pierwszego miejsca.
3. Z tym można się spierać. Harry nie musiał wiedzieć, że prezent od Łapy może uratować mu życie, ale mógł go otworzyć wcześniej w końcu chyba tylko nienormalny dzieciak nie otworzyłby prezentu... ^^
4. No możliwe że to przekraczało jego zdolności, by zamknąć swój umysł. Harry nigdy się nie przykładał do oklumencji.
5. To byłby najgłupszy pomysł-pójść do Sewerusa i przeprosić go. Podejrzewam, że Potter wyszedłby z gabinetu pozbawiony większości ciała ^^
6. To byłoby bardzo mądre ale niemożliwe. Jak to już stwierdzili moi poprzednicy :) Gabinet dyrektora był pilnie strzeżony. ALE Harry mógł to zrobić zanim opuścił Hogwart, czyli pod koniec 6 części...
To tyle jeśli chodzi o uwagi. Następnym razem zastanów się nad sensem artykułu...
avatar
Bella-Black d-_-b  dnia 02.06.2012 16:30
Cieszę się z takich artów, od razu wiadomo że nikt nie jest idealny !!! Daję W !!!:)
avatar
Burleska  dnia 13.06.2012 18:42
Błąd widzę w samym założeniu. "mądry" to nie to samo co "inteligentny". Harry na pewno był odbierany jako zdolny przyszły czarodziej. Nie był głupi, a więc był mądry. Czy był inteligentny? Tak, ale nie jakoś wybitnie. Moim zdaniem posiadał przeciętną inteligencję.
Wymieniając jego błędy nie odejmie się mu tych cech. Dlatego, że nie znam ani jednego człowieka, który nigdy w życiu nie popełniłby błędu. Harry błądził... ale czy to sprawia, że jest głupi? Nie. Nie jest ideałem, ot, tyle.
Daję N.
avatar
Prefix użytkownikaaga11511  dnia 19.06.2012 20:00
Czy tylko ja odniosłam wrażenie, że art. jest mocna przesadzony??? Nie dosyć, że przykłady beznadziejne to jeszcze jakieś uciążliwe próby oczernienia bohatera. Harry Potter to nie Jezus! Ludzie, gdyby Rowling chciała Boga w swoich opowiadaniach to nie byłoby żadnej akcji. To jest tylko chłopiec i ma prawo popełniać błędy. Sorry, że tak ostro, ale straszne mnie takie zarzuty denerwują. A gdyby tak zrobić taki art. o tobie? Podejrzewam, że lista byłaby znacznie dłuższa. Poza tym nikt nawet słowem w książce nie wspomniał i wszechmocy i wszechwiedzy pana Potter'a. Wręcz przeciwnie! Miał u niektórych tak beznadziejną opinię, jaką tylko może mieć człowiek.
avatar
Tomek_Potter  dnia 25.06.2012 18:31
Na szczęście to nie jest na prawdę. Gorzej zmarnowanego czasu nie widzę, niż nad te bezsensowne kłótnie. Pozdrawiam, a Potter jest całkiem inteligentny :)
avatar
Prefix użytkownikaMerykin  dnia 04.07.2012 19:48
Harry wcale nie przeżył na polanie, dlatego że Voldemort miał w żyłach jego krew. Przeżył do był horkruksemi i to ten horkruks zginął jako pierwszy.

Harry był dzieciakiem, miał w Czarze Ognia 14 lat.

W tej samej części Harry nie nauczył się oklumencji

- mówisz tak jakby to było łatwe do nauczenia, a Harry tego znie zrobił, bo mu się nie chciało.

Snape by go wyśmiał, gdyby próbował go przeprosić i Harry o tym wiedział, więc nawet mu to przez myśl nie przeszło.

Co do rozmowy z portretem Albusa Dumbledora, to Harry mógł to zrobić. Jednak uważam, że nawet jakby spróbował, to niczego by się nie dowiedział - zauważ, że Dumbledore ciągle dawał Harry'emu szansę dojść do rozwiązania samemu.

Co do wypowiedzi AROLKI to nie zgadzam się z Twoim pierwszym spostrzeżeniem - Harry przeżył spotkanie na polanie, ponieważ był ósmym horkruksem, a nie dlatego, że Voldemort użył krwi Harry'ego.

Co do komentarza ALETTE'y - dlaczego używasz w tym samym komentarzu naprzemiennie imion spolszczonych i w wersji oryginalnej?:) No i do gabinetu dyrektora mógł się dostać każdy kto znał hasło, a nie tylko sam dyrektor.

Zgadzam się po części z DRACO_123, że Voldemort sam się domyślił, dlaczego Harry go pokonał jako dziecko, ale nie wiedział o zniszczeniu dziennika, aż do tomu siódmego.

Co do komentarza ANA_BLACK to Voldemort nie wiedział, że Harry jest ósmym horkruksem, więc komentarz o żałowaniu... jest bez sensu.
avatar
Prefix użytkownikaGypsy_Rosee  dnia 18.08.2012 20:15
Cieszę się, że przedstawiłaś swoją opinię. Harry w niektórych sytuacjach zachowuje się jak kretyn, tak samo jak Ron (chociaż Ron częściej), ale był inteligentny, sprytny, uzdolniony (no choćby w Quidditchu, czy jak to się pisze). Racja że często korzystał z pomocy przyjaciół i miał po prostu farta. Ale umiał też szybko myśleć.
RazorBMW: lekka przesada, naprawdę. To takie samo zachowanie, jak ludzie, którzy nie lubią Biebera za to że za kilka piosenek i cud-włoski zdobył miliony fanek, popularność i bogactwo. Ja nie mówię że go nie lubię, bo nie lubię tylko jego muzyki. Rozpisałeś się, ale to było trochę żałosne. Jakbyś to dłuuuugo w sobie tłumił.
Wracając do autorki arta, to naprawdę brawo za podjęcie takiego tematu. Nie będę wymieniać ''po pierwsze'', ''po drugie'' bo nie ma po co. Jestem fanką Harry'ego, ale nie będę go usprawiedliwiać.
W za pomysłowość i dziękuję bardzo.

PS. Ale popraw te błędy :smilewinkgrin:
avatar
Prefix użytkownikaCassidy  dnia 22.08.2012 12:27
Każdy ma prawo do swoich przemyśleń, ja nie uważałam ani w książce ani w filmie Harry'ego Pottera za inteligentnego, rozsądnego, czy nawet bystrego. Nie był głupi, to fakt, ale tak jak każdemu z nas, zdarzało mu się popełniać błędy, które czasem owocowały poważnymi konsekwencjami. Nie był on postacią, która zawsze działała rozsądnie, wręcz przeciwnie, często podchodził do spraw bardzo emocjonalnie. Niektóre z Twoich argumentów, wydają mi się trochę naciągane, ponieważ, gdyby nie kilka istotnych szczegółów, to książki by nie było... Postępowanie głównego bohatera, jego czyny mają ogromny wpływ na losy Voldemorta, a co za tym idzie? Także i całego Hogwartu, ba nawet więcej- czarodziejów. Jeśli któryś z czynników zostałby zaburzony, całkiem możliwe, że Rowling nie mogłaby połączyć tego w spójną koncepcję- ciąg przyczynowo-skutkowy.
avatar
Prefix użytkownikaMonteQiu  dnia 28.10.2012 14:03
Po pierwsze to po co robisz sobie tu konto jak nie lubisz Harrego Pottera a po drugie to kaźdy może o czymś zapomnieć, lub nie pomyśleć o tym i każdemu może się coś wymksnąć a zwłaszcza gdy się gorączkowo i pod presją myśli daje O
avatar
Prefix użytkownikakunivers  dnia 15.02.2013 21:10
Kretyn to o wiele za mocne słowo... Co prawda wiele z jego decyzji i czynów jest rozczarowujšcych i pachnšcych głupotš, ale nie oczekujemy przecież sylwetki brylantowego, bezwzględnie nieomylnego bohatera. Nie sšdzę, że gdyby właœnie taki był Harry Potter teraz większoœci z nas by tutaj nie było, bo odpuœcilibyœmy sobie serię po jednej ksišżce.
Jedyna rzecz, która bardzo to bardzo mnie zirytowała to sprawa z lusterkiem od Syriusza właœnie.
avatar
Prefix użytkownikaCordiale  dnia 24.04.2013 14:29
No cóż.. Przykłady nie najlepsze.
Co do prezentu to Syriusz mu nie pozwolił go otwierać, a po jakimś czasie się o tym zapomina.
Obraz Albusa dlatego, że przed pogrzebem o tym nie myślał, a później wszystko się pokomplikowała - on sam nie wiedział jakie to trudne.

Może i w niektórych masz racje ale aż takim kretynem to on nie był ;p
avatar
Prefix użytkownikarlm  dnia 18.07.2013 13:49
Mi osobiście artykuł nie podoba się ani trochę, bezsensowne przykłady. Nie będę się rozpisywał na poszczególne punkty, bo większość tego co sam na ten temat myślę zostało ujęte w poprzednich komentarzach. :) Od siebie dodam tylko o 5. przykładzie: ja to bym Snape'a wyśmiał tak jak robił to James! Ode mnie dostajesz O za ten pomysł z przeprosinami.
avatar
Prefix użytkownikaLily050  dnia 26.07.2013 22:15
Harry nie jest kretynem. -.- Ale przecież nie jest też tak mądry, jak Hermiona. To po prostu zwykły chłopak. Poza tym, że ciąży na nim to przepowiednia...
avatar
Prefix użytkownikaSharingan  dnia 11.08.2013 21:09
Moim zdaniem Harry być może popełnić wiele dość oczywistych błędów, ale niezapominajmy , że to postać fikcyjna i gdyby ich nie popełnił to książka straciła by sens. Ogólnie daję duży plus za spostrzegfawczość tych błędów i propozycji ich uniknięcia. Daję W :D
avatar
Prefix użytkownikanaresca  dnia 13.08.2013 14:34
Ja uważam, że jest inteligentny, a większość 'ale' opisuje każdego z nas, ale każdy ma swoje zdanie ;)
avatar
Prefix użytkownikahipstestozzy  dnia 31.08.2013 14:32
a ja się zgadzam z treścią artykułu. Moim zdaniem Harry niewiele by zdziałał gdyby nikt mu nie pomagał. Wszyscy uważają go za bohatera, to prawda- zrobił wiele, ale zawsze,ale to zawsze był ktoś kto mu w ostatniej chwili pomógł
avatar
Prefix użytkownikaVaka  dnia 12.10.2013 23:48
Harry na pewno nie jest kretynem. Moim zdaniem jest obdarzony przeciętną inteligencją, ale za to wielką odwagą i wiernością. I tym nadrabia wszystkie swoje błędy. Bo tak, na pewno popełnił trochę błędów, ale... kto ich nie popełnia?
avatar
Prefix użytkownikaMalwkaaa  dnia 04.01.2014 22:15
Według mnie Harry nie jest kretynem. Prawda. Czasem zachowywał się nierozsądnie, ale tak robi każdy nastolatek, czyż nie? Uczy się na błędach.
Poza tym... w końcu zwyciężył.
avatar
Prefix użytkownikaUpadly Aniol  dnia 31.03.2014 13:55
Miał fiksa, często, a nawet bardzo często - temu zaprzeczyć się nie da. Istotnie Snape widział to czego inni po prostu widzieć nie chcieli. I nie żadna Marietta w łazience Prefektów...Tylko Jęcząca Marta. Może te przykłady z artykułu za dobre nie są, ale ogólne wrażanie dobre.
avatar
Prefix użytkownikaNajpoten  dnia 12.10.2014 00:21
1.Harry miał 12 lat, nie był obeznany w świecie magii, nie mógł przewidzieć, że Voldemort wykorzysta tą informacje.
2.Podczas turnieju miał 14 lat, udział miały brać osoby pełnoletnie, w dodatku został wciągnięty bez jego woli. Więc ciężko wymagać by całkiem sam poradził sobie z zadaniami.
3.Co do piątego tomu, się zgodzę, się nie popisał...szkoda Syriusza.
avatar
Prefix użytkownikatomparker  dnia 12.10.2014 22:52
Harry Potter miał dość trudne dzieciństwo z Dursleyami, nie miał przyjaciół i rodziców, nie miał wzorców do naśladowania, więc nie jest dziwne, że nie był tak mądry jak np. Hermiona. W każdym razie był nastolatkiem, którego stres i kłopoty nie omijały, więc jego zachowanie da się wytłumaczyć:)
W artykule poruszony ciekawy temat, ale argumentacja potwierdzająca, że Harry był "kretynem" niezbyt przekonująca.
avatar
Prefix użytkownikaLuna Lovgood  dnia 22.10.2014 19:31
Wiesz, nie sądze aby stosunki Harry'ego i Snape'a ociepliły się po przeprosinach, ale fakt, gdyby zamknął umysł nie wpadłby w pułapkę w ministerstwie
avatar
Prefix użytkownikaMorganaViolinist  dnia 01.02.2015 15:02
Wszyscy z bólem serca przyznajemy Ci rację (mniejszą lub większą). Ale przypominam Harry był dzieckiem. Dzieckiem. Biorąc pod uwagę ogół czynów Pottera to parę błędów można mu wybaczyć prawda? Jeśli liczyć stres związany ze spojrzeniem śmierci w oczy, to można trochę usprawiedliwić chłopca z błyskawicą na czole, choć nie zawsze.
Ksiazka
avatar
Prefix użytkownikaSeverussoholiczka  dnia 29.05.2015 18:03
A ja tam zawsze uważałam że Harry to miał więcej szczęścia niż rozumu 😊 Ale chętnie bym zobaczyła jak sobie wszystko ze Snape'em wyjaśnia 👅😜
avatar
Prefix użytkownikaWika2003  dnia 31.05.2015 07:23
Fajny artykuł, ale nie wiem czy ktoś chciałby przepraszać nauczyciela za zachowanie swojego ojca (zwłaszcza jeśli tym nauczycielem byłby Snape) :)
avatar
Prefix użytkownikaemkak1  dnia 13.06.2015 14:37
Ja myślę, że Harry wcale nie był głupi. Jasne, nie był taki mądry jak na przykład Hermiona, ale miał swój rozum. Bez niego przecież nie udałoby mu się przeżyć tych wszystkich przygód... Jednak trzeba przyznać, że często miał po prostu miał szczęście.
avatar
Prefix użytkownikaBellatrix L  dnia 16.06.2015 20:52
Dobry pomysł na artykuł. Zaserwowane przez ciebie argumenty są dobre i prawdziwe. Niektórzy na siłę wymyślają "aby było". Ty poparłaś wszystko treścią książki. Znalazłam mały błąd :)

Podczas Turnieju Trójmagicznego Harry zmagał się z zadaniami przeznaczonymi dla uczniów o 3 lata starszych od siebie, to prawda. Ale - pomagał mu Szalonooki Moody.


Tu przed 'ale' powinien być przecinek. Poza tym jednym błędem artykuł jest bezbłędny :)
avatar
Prefix użytkownikaNessa Laime  dnia 24.06.2015 23:45
Sam pomysł na artykuł bardzo dobry, ale ja chyba nie odważyłabym się na opisanie mojego zdania na temat inteligencji Harry'ego ;D Wykonanie również mi się podoba i nie znalazłam żadnych poważniejszych błędów.
Twoje argumenty z jednej strony są całkiem niezłe i na pewno wyszukane, chociaż z drugiej strony się z nimi nie zgadzam. Posłużę się drugim przykładem (tym o Komnacie Tajemnic) Wyobraź sobie, że masz 12 lat, najpotężniejszy czarnoksiężnik na świecie próbuje zabić cię odkąd byłaś niemowlakiem, a teraz rozmawiasz z jego nastoletnią "projekcją". No sorry, ja w takim momencie byłabym zbyt skołowana, żeby zastanawiać się dogłębnie nad swoimi słowami.
O reszcie argumentów nie będę się rozpisywać, bo większość osób zrobiła to przede mną, a poza tym chyba rozumiesz, o co mi chodzi.
Ja sama uważam, że Harry jak każdy normalny człowiek miał swoje wady i zalety. Poza tym nie oczekiwałabym, żeby nastoletni chłopak był nieomylny i niezwyciężony ;p
avatar
Prefix użytkownikaSarah Miller  dnia 14.07.2015 14:26
Harry był inteligentny, domyślny... a pomylić się mógł. A zresztą to pisała J.K. Rowling, więc on taki miał być. Skoro taki jak on nie jest mądry, to jak według Ciebie zachowuję się mądry? Nie ma nikogo takiego, kto by był idealny. Nikt taki nie jest. Więc nie rozumiem o co chodzi z tym artykułem. Nie odbieraj tego jako hejt, ja tylko wyrażam swą opinię. Wrozka Bardzo, ale to bardzo nie chcę się rozpisywać. W artykule znalazłam kilka błędów, ale osoby które go komentowały wcześniej, już napisały to co chcę powiedzieć, więc nie ma sensu przedłużać, Pozdrawiam i miłego dnia! Marudzi :kwiat2:
avatar
Prefix użytkownikaEwa Potter  dnia 17.07.2015 21:12
Harry, w większości Twoich przykładów był jeszcze dzieckiem... moim zdaniem NAD WIEK DOJRZAŁYM. Spotkało go bardzo dużo złych rzeczy, a mimo to pozostał DOBRYM człowiekiem, został sobą- co jest godne podziwu. Jako osoba czytająca lub oglądająca film, siedząc sobie spokojnie w fotelu możesz myśleć, że zjadałaś wszystkie rozumy i byłabyś lepszym WYBRAŃCEM (nie odmieniłam bo wydaje mi się, że tak to lepiej brzmi) od Harrego... nie wspominając już o tym, że czyta się i ogląda jako osoba, która widzi i wie wszystko, czytasz rozmowy, których Harry nie słyszał, wiesz o rzeczach, o których on się dopiero dowie. Moim zdaniem jego decyzje były słuszne, a błędy małe i wybaczalne- mimo ich konsekwencji.

Jeśli chodzi o ,,HP i Czara Ognia" to on był zwykłym chłopcem, który uczył się przedmiotów, które wydawały mu się potrzebne i tych które lubił... Myślę, że Ty nie uczysz się wszystkich przedmiotów na pamięć i do tego z kilkuletnim wyprzedzeniem? Po co mu doktorat z zielarstwa? :)

Od czego ma się przyjaciół?

Snape był dla niego wręcz okropny, nie szanował tak do końca nawet człowieczeństwa chłopca, obrażał go i przede wszystkim jego zmarłego ojca... każdy człowiek (czarodziej w szczególności) ma swoją dumę. Przepraszanie za kogoś jest żenadą...

Sam pomysł na artykuł BARDZO FAJNY, ale niestety niedopracowany...

Poza tym ja bardzo lubię i doceniam postać Harrego i będę broniła swojego zdania.

Miłego dnia! WizardDuszekDinoHedwigaHarry
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 26.07.2015 20:29
Fajnie, że poparłaś wszystko książką. Coś mi tam zgrzytało przy czytaniu, ale większych błędów nie znalazłam. Nie ze wszystkimi twoimi argumentami się zgadzam. Młodzi ludzie często robią coś po wpływem impulsu, więc to oczywiste, że Harry często mógł zrobić coś nie tak. Błędy ludzka rzecz. Moim zdaniem Potter nie był inteligentem, często miał farta, ale jednak dał sobie radę z tym wszystkim.
avatar
Prefix użytkownikaVANT  dnia 08.08.2015 22:45
dokładnie tak jak pisze @Ewa Potter
Fajnie pisze się z wygodnego fotela, ale wystarczy postawić się w jego (HP) sytuacji i diametralnie zmienia się nam światopogląd....Mimo ciężkiego życia udało mu się wyjść na prostą.
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 16.08.2015 23:23
Według mnie nie był kretynem, ale inteligencją też szczególnie nie grzeszył. Nie był półgłówkiem jak Crabbe czy Goyle, ale do bystrości i mądrości Hermiony chociażby sporo mu brakowało. Nie ma co się okłamywać. Zdarzały mu się nawet "szkolne" błędy...
avatar
Prefix użytkownikaBlueAri  dnia 19.08.2015 23:23
Gdyby Harry zawsze robił wszystko idealnie - większość marudziłaby, że to taki "pan doskonały".
Cóż, nikt nie mówił, że Potter jest błyskotliwy. Od myślenia była Hermiona, on swą postawą miał dawać nadzieję ludziom itd. Poza tym był on jednak nastolatkiem i czasami trudno mu było przewidywać konsekwencje swych czynów.
avatar
Prefix użytkownikaOnly Dream  dnia 25.08.2015 10:51
Gdyby Harry był taki mega inteligentny, to wszystko skończyłoby się po dwóch, trzech książkach, bo przecież taki wybitny umysł nigdy nie popełniłby błędu.
Harry to tylko nastolatek, który może się mylić, popełniać błędy i nie rozwiązywać wszystkich zagadek wszechświata prędkością błyskawicy. Gdyby tak było, byłby zbyt idealny i na pewno nie poznalibyśmy m.in. Hermiony, ponieważ jej wiedza nie byłaby Potterowi potrzebna.
Jakoś wątpię, że Snape chciałby spokojnie porozmawiać z Harrym. A już szczególnie o jego ojcu i innych Huncwotach. A przeprosiny? Myślę, że Harry dostałby jakimś porządnym zaklęciem za samą taką próbę.
Po śmierci dyrektora jego portret nie zawisł raczej od razu na ścianie. Poza tym wątpię, że jego gabinet byłby otwarty dla każdego, kto chciałby tam wejść. A potem Harry, Ron i Hermiona wyruszyli na poszukiwanie horkruksów, a ich pojawienie się w szkole raczej nie skończyłoby się dla nich dobrze.
Artykuł jakieś racje ma, ale Harry był przecież tylko nastolatkiem. Każdy, nawet dorosły, ma jakieś wady. Artykuł po prostu wytknął Harry'emu wady, które on, według mnie, ma prawo mieć.
avatar
Prefix użytkownikaMaryjaNaDesce  dnia 07.12.2015 19:43
Zupełnie nie zgodzę się z pierwszym twierdzeniem apropos wyjawienia wspomnieniu Toma jak ocalał. W tym zaklęciu było o krwi wroga, a Harry nie ważne w jaki sposob przeżył i tak był wrogiem Lorda Voldemorta.

Co do Syriuszowego lusterka zawsze ubolewam nad tym błędem Harrego.

Argument o nienawiści Snape do Jamesa nie przemawia do mnie. Harry nie jest odpowiedzialny za zachowanie ojca i to nie on powinien przepraszać Sverusa. Powinien raczej przeprosić za wciskanie nosa w nie swoje sprawy.


Myślę, że te wszystkie błędy czy jakkolwiek inaczej to nazwać tworzą postać Harrego bardziej ludzką przez co jest bardziej realna.
avatar
Prefix użytkownikaAlexis_Riddle24  dnia 19.02.2016 21:36
Myśle że to co napisałabym teraz (te błędy) nie różniły by sie od tego co jest napisane ale sporo osób ma racje. Potter może i nie był swięty do końca ale pamiętajmy ile miał lat nie myślał jak dorosły człowiek ( czarodziej). Harry geniuszem nie był i do nich nie należał ale ja każdy popełnia błędy to jest akurat normalne.
Myśle że sie postarałaś i wypisałaś wady Wybrańca. Każdy widzi co chce te małe potknięcia są fajne bo gdy główny bohater byłby 'chodzącym ideałem' to co by było. Wady ma każdy nawet sam Voldemort. Moim zdaniem artykuł całkiem dobrze sie czyta ;)
avatar
Prefix użytkownikaCoralineSSS  dnia 06.03.2016 01:16
Czy ja wiem czy nie był bystry? Moim zdaniem był za dumny, za arogancki i za leniwy.
avatar
Prefix użytkownikaKlaudiaWeasley  dnia 07.04.2016 17:37
Moim zdaniem wcale nie było tak, że to tylko Harry był główną postacią, bo Ron i Hermiona, bardzo dużo się do tego wszystkiego przyczynili. Bez ich pomocy, prawie nic by się nie udało Papa
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 12.05.2016 10:15
Też zadaję sobie takie pytanie Czarodziej Lista dziwnych zachowań i głupich decyzji wbrew radom przyjaciół zwłaszcza Hermiony, jest długa. Najbardziej mnie zdziwiła sprawa z tym "lusterkiem". Dlaczego z niego nie skorzystał skora tak kochał Syriusza ? Wyobraźmy sobie ktoś daje wam telefon komórkowy, zaprogramowany na dzwonienie do ukochanej osoby, a wy wkładacie go do kuferka i zapominacie. Mimo, że bardzo chcecie się z tą osobą skontaktować, kretyństwo.
avatar
Prefix użytkownikaAndi Miller  dnia 11.06.2016 19:11
Po kolei:
1. Był jeszcze dzieckiem, skąd mógł wiedzieć jakie będą tego skutki? Ważne, że pokonał go ostatecznie ;)
2. Harry jakoś specjalnie o pomoc nie prosił. myślę, że jakby nikt mu jej nie udzielał, chłopiec pewnie i tak by na to wpadł. Kwestia czasu :)
3. Możliwe, że prędzej i później Syriusz i tak pewnie by zginął broniąc go. A co do wytłuczenia dlaczego tak zrobił, nie mam żadnego innego niż po prostu: nie wiedział...
4. On bardzo chciał się tego nauczyć, ale po prostu nie był w stanie.. to świadczy o inteligencji?
5. Prawda, mógł przeprosić Snape'a.. ale profesor powinien zrozumieć, że to, jak traktował go jego ojciec, to nie wina chłopca.. Myślisz, że przeprosiny by coś zmieniły? Ja w to wątpie :)
6. Do gabinetu dyrektora miał wstęp tylko dyrektor. Fakt, jakby chciał to by mógł. Według mnie byłoby to za proste. Ostatecznie znalazł te horkruksy i to się liczy :zgredek: ;)

Muszę ci przyznać, że pomimo tego, że nie podzielam twojego zdania, widzę, że się starałaś. Fajnie to napisałaś. Zauważyłam, że posiadasz zdolność logicznego myslenia. Artykuł mi się podoba ;) Daję Wybitny.
avatar
Prefix użytkownikaAnnie Potter  dnia 16.07.2016 19:40
Moja pierwsza reakcja była taka: ,, Harry jest mądrym czarodziejem, nie będę czytała tych głupot"". Druga reakcja: ,, Nawet logiczne...""
I nareszcie trzecia: ,, Zwracam honor. To prawda"".Czarodziej
avatar
Prefix użytkownikaLatacz42  dnia 03.08.2016 00:42
Harry Potter kretynem?Prędzej stanę się chińczykiem.W powyższych artykułach było co i jak zrobiłeś/aś, więc popraw ten artykuł.Jednak dobrze to napisałeś\aś,nie podobało mi się tylko nazwanie Harry'ego kretynem.
avatar
Wioletta  dnia 20.08.2016 18:50
powiem tak. nie jestem fanką Harry'ego Pottera jako postaci, ale bez przesady. przecież to było dziecko, młody chłopak, a każdy oczekuje od niego by był rozsądny. przecież to śmieszne. patrząc na dzieci dookoła to Harry i tak wykazał się jakąś dojrzałością, i wcale go nie bronie. artykuł w porządku, ale się z nim nie zgadzam!
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 21.08.2016 23:04
Nie lubię takiej jednostajnej skali. Albo inteligent a jak nie to od raz kretyn? Harry był po prostu normalny, miał wady, miał prawo popełniać błędy, ale kretynem nie był. Osobiście uważam, że artykuł nie jest na zbyt wysokim poziomie :( Nieszczególnie mnie "poderwał" i sam tytuł już mnie zniechęcił :/
avatar
Prefix użytkownikaShanti Black  dnia 01.01.2017 21:12
Czasem czytając książkę zastanawiałam się, czemu on jest takim cymbałem Lucjusz
Nieraz i nie dwa przychodziły mu pod nos rozwiązania, ale on chyba okulary miał brudne, bo nie widział. Uważam, że bliżej mu do kretyna, który ma pierońskie szczęście.
avatar
Prefix użytkownikaDark Stars  dnia 26.05.2017 12:59
Zgodzę się z tym że Harry do najmądrzejszych nie należał ale po pierwsze:
W Komnacie Tajemnic Harry wyjawił Tomowi Riddle'owi, jakim cudem uniknął śmierci z rąk największego czarnoksiężnika. Powiedział mu, że to ofiara Lily Potter ocaliła mu życie, pozostawiając zaledwie z blizną na czole. Na podstawie tego zwierzenia Lord Voldemort w późniejszym czasie wykorzystał krew Harry'ego do ponownego odrodzenia się.

Harry był wtedy jeszcze mały nie wiedział,że nie powinien o tym opowiadać.

Pottera można porównać do dziecka, które jest prowadzone przez życie za rękę. Czasami ktoś go puszcza, ale jest on już skierowany na właściwą drogę.

Myślę że to trochę przesada,bo przecież dokonał on wielu wielkich czynów ale się nie chwalił to inni wznosili go ponad wszystkich.
avatar
Prefix użytkownikaTalia Filtch  dnia 10.07.2017 22:38
Tytuł mnie zraził do całego artykułu, jednakże i sama treść niezbyt do mnie przemówiła.
Zgadzam się, że Harry nie był tak inteligentny, jak Hermiona, zgadzam się też, że w wielu przypadkach pomogli mu przyjaciele. Ale czy o to nie chodzi w przyjaźni? Żeby sobie pomagać? On również odwzajemniał się za wsparcie, więc uważam, że tutaj sprawa zamknięta.
Muszę przyznać, że trochę mi przeszkadzało w "Czarze Ognia" to, iż Harry nie wpadł na pomysł z przywołaniem różdżki, lecz skąd miał wiedzieć o skrzelozielu? Nawet Neville, miłośnik roślin, nic by tu nie zdziałał, gdyby nie podsunięta lektura.
Czternastoletni czarodziej był uboższy o trzy lata nauki od pozostałych uczestników- trzy lata w tym wieku to dość sporo, i w kwestii materiału, i mentalności. Trzeba zważyć na to, że, suma summarum, Smocze Jajo samo się nie zdobyło- Harry był świetny w lataniu na miotle, podobnie jak Hermiona w zadaniach intelektualnych, a i podczas latania trzeba wykazać się myśleniem "do przodu", techniką, szybką decyzją, dobrym planowaniem. Może otrzymywał małe i znaczące wskazówki, jednak nikt inny nie wykonałby tego zadania tak dobrze. Każdy ma swoją rolę- ogólnie mało kto krytykuje na przykład Rona, którego już prędzej (przepraszam wszystkich fanów Weasleya ;) ) uznałabym za mniej inteligentnego. A i on był potrzebny do pełni sukcesu. Przecież zniszczył horkruksa i uratował Harry'ego (między innymi; akurat nie lubię tego bohatera, lecz nie można przeczyć faktom). Ale odchodzę od tematu.
Każdego z nas "ktoś kieruje na właściwą drogę". Czy to rodzice, czy nauczyciele, przyjaciel-autorytet... On też był dzieckiem, może starszym, lecz jednak- od nas nikt nie oczekuje odnalezienia cząstek duszy niebezpiecznego czarnoksiężnika. Nikt nie oczekuje od nas zbawienia. Nikt na dokładkę nie przeżył tak wielu nieszczęść jednocześnie, niosąc na koniec brzemię śmierci. Myślę, że J.K. Rowling chce nam w ten sposób przekazać, że cierpienie jest wynagradzane. Ten, kto cierpi, jest poszkodowany przez los, często odgrywa dużą i ważną rolę w późniejszym życiu. I, że cierpiącemu czasem szczęście sprzyja. To optymistyczne przesłanie; nie sądzę, by Autorka chciała po prostu powiedzieć: głupi ma szczęście. Lub, jak nazwano Harry'ego: kretyn ma szczęście (aż mnie serce zabolało od tego wyrazu, piękny jest przecież polski język i ma tyle określeń i synonimów)...
Przy oklumencji- no dobrze, trochę się zgodzę. Naprawdę trzeba nienawidzić i lekceważyć autorytet profesora i nie myśleć o skutkach, świadomie nie stosując się do zaleceń (oczyszczanie umysłu itp.) i wykorzystując przeciwko jemu jego własną broń. Lecz znowu- to młodzieniec w takim wieku, kiedy hormony buzują, a wybuchowy charakter i przeżycia nałożyły się na siebie, sprawiając, że Harry był lekkomyślny i impulsywny. Ale z drugiej strony te cechy pomogły mu przezwyciężyć emocje takie, jak strach, z zimną krwią zwyciężyć Voldemorta, nie poddać się po śmierci najbliższych, przyjaciół. Jeszcze raz, wszystko odgrywa tu pewną, istotną rolę.
Stosunki by się NIE OCIEPLIŁY. Plan Severusa i Albusa zakładał, że Snape jest potrójnym agentem: w oczach Śmierciożerców- dobry, wedle sprzymierzeńców Dumbledore'a- zły i profesor eliksirów nie mógłby zmienić nastawienia, nawet, gdyby chciał. Po prostu straciłby zaufanie Czarnego Pana, a nagła, bezpodstawna zdrada nie wyglądałaby wiarygodnie. Poza tym Harry był synem znienawidzonego przezeń James'a- podświadomie czuł antypatię do wszystkich Potter'ów (poza Lily, która tylko zmieniła nazwisko).
Niektóry w swoich komezytarzach zawarli już to, o czym mogłabym jeszcze napisać, więc nie będę powielać. Dla mnie Harry nie grzeszył ponadprzeciętną inteligencją, lecz nie był głupi, tępy, bezmyślny, czy jakkolwiek inaczej zwał. Szczęście, że miał przyjaciół, w których odnajdywał wsparcie- szczęście też, że oni mieli jego. Każdy potrzebował drugiego z innego powodu- a nie istnieje człowiek tudzież czarodziej idealny, więc najważniejsze cechy zostały rozdzielone pomiędzy wiele osób.
Przepraszam, jeżeli komentarz jest zagmatwany stylistycznie, jeżeli są niedokończone myśli i tym podobne. Jestem trochę zmęczona, gdy to piszę i zapomniałam już, o czym napisałam na początku ;D Dziękuję z góry za wyrozumiałość :D

P.S. Jeszcze mi się przypomniało, a nie chcę tego wstawiać na siłę w środek. Harry sam przyznawał, że zawsze miał tylko szczęście (np. w "Zakonie Feniksa";), że pomagali mu przyjaciele, a on niewiele zrobił. Oczywiście mylił się w tym ostatnim, jednak to, że potrafił powiedzieć to przed wszystkimi, którzy myśleli o nim jak o bohaterze, fakt, że się przełamał i stwierdził to bez żądania pochwał, czy zaprzeczeń, świadczy o pokorze, skromności, mądrości życiowej i świadomości czynów własnych oraz innych. To wszystko składa się również na inteligencję- niewielu z nas umie ogłosić: to Wasze zasługi, nie moje, ja tylko dokończyłem Wasze dzieło, bez Was bym zginął, bo nie potrafię nic, poza paroma sztuczkami (przekład własny niedokładny ;D ).
Pozdrawiam serdecznie :)
avatar
Prefix użytkownikaCaleighBlack  dnia 07.03.2018 21:42
1. Co do Komnaty Tajemnic - twoja opinia opiera się na założeniu, że Lord Voldemort wiedział o zniszczeniu dziennika oraz, że zyskał po tym jego wspomnienia co wydaje się niemożliwe, biorąc pod uwagę fakt, że kiedy Trio niszczyło Horkruksy w siódmej części Voldemort niczego nie zauważył i dopiero po tym jak włamali się do Gringotta w ogóle zdał sobie sprawę, że o nich wiedzą. O dzienniku Voldemort zapewne dowiedział się już po tym jak odzyskał ciało - od Lucjusza Malfoya z którym wcześniej nie miał żadnego kontaktu.

2. Co do Turnieju Trójmagicznego; smoki uważane są za jedne z najbardziej niebezpiecznych stworzeń w czarodziejskim świecie. Mają klasyfikację XXXXX Ministerstwa Magii i żeby nad nimi zapanować potrzebne było wielu wykwalifikowanych czarodziejów - Harry ukończył tylko trzy lata magicznej edukacji a jego nauczyciele Obrony byli raczej niekompetentni (pomijając Lupina, ale z tego co pamiętam Lunatyk nie uczył ich jak pokonać smoka); również sam pomysł zbliżenia się do smoka - na miotle czy też nie - wydaje się szalony i biorąc pod uwagę sytuację - niezwykle stresującą - w jakiej się znalazł nic dziwnego, że o tym nie pomyślał - z całą pewnością wolałby znaleźć się od smoka jak najdalej.
Zadanie z Jeziorem. Dwa słowa. Hermiona Granger - najmądrzejsza czarownica jej pokolenia i z tego co pamiętam jej również nie udało się znaleźć sposobu na oddychanie pod wodą przez godzinę. Jedyne co przy tym zadaniu można Harry'emu wytknąć to duma - gdyby posłuchał rady Cedrika wcześniej możliwe, że wertując księgi w końcu on albo Hermiona natrafiliby na zaklęcie Bąbloglowy. Duma - w tym przypadku - jest wadą charakteru i nie wiąże się z brakiem inteligencji. (A co do Nevilla i książki - Harry nigdy nie wykazał zainteresowania zielarstwem, też wychował się w świecie mugoli - niby dlaczego miałby pomyśleć "och jaka fajna książka o roślinach, któraś na pewno da mi skrzela!"?)

3. Harry nie otworzył prezentu. Okej. Racja, tylko idioci nie otwierają prezentów... szczerze to trudno mi w ogóle coś na to odpowiedzieć, takie to... ekhem. Dobra; idiotyzmem by się wykazał gdyby Syriusz powiedział mu czym jest prezent i później Harry nie użyłby lusterka po tym jak miał wizję Syriusza w ministerstwie - GDYBY o nim wiedział i go nie użył, zachowałby się idiotycznie. Szczerze sytuacja ta była raczej niefortunna, ale nikt nie ponosi za nią winy - Syriusz mógł powiedzieć Harry'emu czym jest prezent, ale nie miał też powodu zakładać, że Harry go nie otworzy. Za to Harry martwił się o swojego ojca chrzestnego i dlatego nie otworzył prezentu. Sytuacja Harry'ego oraz Syriusza jest raczej skomplikowana, ale nie udowadnia, że Harry jest idiotą...

4. Po tym jak Harry zobaczył wspomnienie Snape'a zaczął wątpić we wszystko czego dowiedział się o swoim ojcu, prawda. Jednakże fakt, że James był okrutny wobec Snape'a niczego nie zmienia - nie zmienia faktu, że Snape jest okrutny wobec Harry'ego, że wyżywa się na nim gdyż nie może zemścić się na martwym Jamesie. Snape jest w tej relacji osobą dorosłą - nie tylko zachowuje się małostkowo winiąc syna za grzechy ojca; traktuje Harry'ego bardzo niesprawiedliwie i co więcej nadużywa swojej pozycji jako nauczyciela żeby dręczyć dziecko. Harry nie ma żadnego obowiązku przepraszania za grzechy swoich rodziców - za to Snape powinien przeprosić za to jak traktował Harry'ego (no i za to, że przyczynił się do śmierci jego rodziców). Zresztą nawet gdyby Harry zdecydował się przeprosić Snape'a nic by to zapewne nie dało - najprawdopodobniej spotkałby się z drwiną gdyż duma Snape'a została poważnie zraniona gdy syn jego wroga ujrzał jego najgorsze wspomnienie - w tej sytuacji starałby się odegrać i zacząłby najpewniej obrażać i poniżać Harry'ego żeby się zemścić i poczuć się lepiej.
Co do lekcji Oklumencji - Oczyść swój umysł! I co dalej? Wiemy w ogóle na czym tak naprawdę polega oklumencja, jak działa legilimencja, jak tworzy się bariery wokół umysłu i jak one powstrzymują ataki mentalne? Znamy szczegóły tej dziedziny magii? Nie? Cóż, Harry też nie. A dlaczego? A może dlatego, że Snape tak naprawdę niewiele wyjaśnił... ogólnie Snape to kiepski nauczyciel, to Dumbledore wykazał się idiotyzmem gdy kazał tym dwóm współpracować. Weźmy też pod uwagę, że Harry miał piętnaście lat - nastolatkom nie jest łatwo zapanować nad emocjami a Harry miał wyjątkowo stresujące ostatnie kilka lat...

5. Tak, to wydaje się ciekawe. Harry mógł pójść porozmawiać z portretem. Hermiona też o tym nie pomyślała, skoro już używamy tego przykładu jako wskaźnika inteligencji Harry'ego. Ciekawe czy portret pamięta śmierć Dumbledore'a - nie wiemy do końca jak działają takie portrety - wtedy urzędnicy ministerstwa magii wykazali się idiotyzmem; mogli przesłuchać go w sprawie śmierci Dumbledore'a - gdyby to zrobili wieści o tym, że to Snape jest sprawcą trafiłyby zapewne do gazet jeszcze przed upadkiem ministerstwa...

Harry jest normalną osobą. Posiada talent do Latania i Obrony, ale nie jest geniuszem; jest postacią, która posiada swoje wady i zalety, tak jak my wszyscy. Nie możemy od niego wymagać niezawodności - Harry to nie Gary Stu. A to, że miał pomoc przyjaciół wcale nie umniejsza jego osiągnięć - mimo wszystko Harry to nie Lockhart, sam zawsze powtarza, że sam nie dałby sobie rady.
Co do prowadzenia go przez życie za rękę - wydaje mi się, że to kontrowersyjna kwestia; całe dyskusje można by prowadzić na temat "manipulacji" których Dumbledore się dopuścił lub nie. Harry był inteligentny, ale posiadał inny rodzaj inteligencji od na przykład Hermiony - bardzo instynktowny, który pomógł mu przetrwać. "Skierowany na właściwą drogę" - Harry miał wybór, nie był niczyim niewolnikiem a fakt, że nie zdecydował się uciec, wcale nie świadczy o tym, że jest nieinteligentny. Tylko raczej, że jest Gryfonem. Nie zapomnijmy też o wszystkich momentach w których udało mu się wywnioskować coś przed jego przyjaciółmi.

Idiotyzmem jest, myślę, ocenianie postaci po jej błędach i wadach ignorując sukcesy oraz zalety.
avatar
Prefix użytkownikaanetta  dnia 03.10.2018 20:08
Wow!! Bardzo się cieszę, ze nawet po tylu latach artykuł budzi w Was emocje. I te pozytywne i te negatywne. Sama jeszcze raz przeczytałam tekst i oczywiście w perspektywie minionego czasu i zdobytego doświadczenia życiowego sama się ze sobą nie zgadzam. Śmiech Ba! Nawet lepiej bym to napisała ;)
Chcialabym odpowiedzieć na wszystkie krytyczne komentarze, ale życia mi zabraknie. Postaram się na razie zrobić to wybiórczo.

TYTUŁ. JEST. IDEALNY. Dlaczego? Bo przykuł Waszą uwagę. Jest kontrowersyjny, dzieki czemu klikneliście w artykuł i mam 12,5 tysiaca wyświetleń ;)

KRYTYKUJE W ARTYKULE HARRY'EGO. I wytykam jego błędy. Zgadza się. Ponieważ o jego zaletach i dokonaniach powstają już pieśni i wiersze ;) Po co pisać artykuł o tym co wiadomo od pierwszego tomu ? Odważny, lojalny i przeżył spotkanie z Voldemortem itd. ;) Opisałam to co MOIM ZDANIEM mógł zrobić lepiej ;) Nie musicie zgadzać się z moim zdaniem, ale miło mi będzie jak nie będziecie mi jakoś ubliżać. Artykuł jest w sekcji "Teorie i przemyślenia" ;)

Jasne, że Harry był poszukiwany i w całej szkole byli śmierciozercy, a Snape w gabinecie Dumbledora. Ja bym jednak poszła do Dumbledora jak najszybciej po jego śmierci. Żałoba żałobą, ale miał misje i mnóstwo ważnych pytań. Ewentualnie sprawdzić czy Dumbledore miał inny obraz, do spacerowania :)


I chciałam jeszcze zauważyć, że jest INTELIGENT, a nie inteligentny. I polecam sobie sprawdzić koniecznie w PWN ;)

Fajny artykuł, ja uważam tak jak ty, że Potter nie był zbyt bystry ale na dużo rzeczy wpadł sam. Zgodzę się jednak z przedmówcą, że Harry nie musiał przepraszać Snape'a bo to nie on go wieszał do góry nogami.Dam N.



I tego nie rozumiem. Niby jest ok, ale z czymś się nie zgadzasz i dajesz Nędzny. Za błędy stylistyczno-gramatyczno-interpunkcyjne? Czy mam nędzne przemyślenia? xD

Zupełnie nie zgodzę się z pierwszym twierdzeniem apropos wyjawienia wspomnieniu Toma jak ocalał. W tym zaklęciu było o krwi wroga, a Harry nie ważne w jaki sposob przeżył i tak był wrogiem Lorda Voldemorta.


KONTRARGUMENT

Nie,nie,nie! W przepowiedni było o dziecku, które naznaczy "jako równego sobie" i "jeden nie może żyć, gdy drugi przeżyje". Zatem Tom musiał zabić Harry'ego, bo go naznaczył. Lilly Potter oddała życie za syna i tym samym zaklęcie "miłość"było tarczą dla Harry'ego. Voldemort mógł wykorzystać krew jakiegokolwiek swojego wroga, trochę ich było ;) Ale potrzebował nadal móc zabić Pottera. I dlatego potrzebował się odrodzić z jego krwi, żeby móc go dotknąć, zabić itp. :)

Muszę ci przyznać, że pomimo tego, że nie podzielam twojego zdania, widzę, że się starałaś. Fajnie to napisałaś. Zauważyłam, że posiadasz zdolność logicznego myslenia. Artykuł mi się podoba ;) Daję Wybitny.


Moja pierwsza reakcja była taka: ,, Harry jest mądrym czarodziejem, nie będę czytała tych głupot"". Druga reakcja: ,, Nawet logiczne...""
I nareszcie trzecia: ,, Zwracam honor. To prawda"".

Harry Potter kretynem?Prędzej stanę się chińczykiem.W powyższych artykułach było co i jak zrobiłeś/aś, więc popraw ten artykuł.Jednak dobrze to napisałeś\aś,nie podobało mi się tylko nazwanie Harry'ego kretynem.



Dziękuję !! Serce

Każdy ma swoją rolę- ogólnie mało kto krytykuje na przykład Rona, którego już prędzej (przepraszam wszystkich fanów Weasleya ;) ) uznałabym za mniej inteligentnego


To artykuł o Harrym, może kiedyś napiszę o Ronie :D

nie sądzę, by Autorka chciała po prostu powiedzieć: głupi ma szczęście. Lub, jak nazwano Harry'ego: kretyn ma szczęście (aż mnie serce zabolało od tego wyrazu, piękny jest przecież polski język i ma tyle określeń i synonimów)..

Nie pamiętam dokładnie jakie to było słowo, ale na pewno nie kretyn. Redakcja je zmieniła ;P Chociaż na podstawie filmu HP i Kamień Filozoficzny" w scenie na pierwszej lekcji latania .....
https://goo.gl/im...

Stosunki by się NIE OCIEPLIŁY. Plan Severusa i Albusa zakładał, że Snape jest potrójnym agentem: w oczach Śmierciożerców- dobry, wedle sprzymierzeńców Dumbledore'a- zły i profesor eliksirów nie mógłby zmienić nastawienia, nawet, gdyby chciał. Po prostu straciłby zaufanie Czarnego Pana, a nagła, bezpodstawna zdrada nie wyglądałaby wiarygodnie. Poza tym Harry był synem znienawidzonego przezeń James'a- podświadomie czuł antypatię do wszystkich Potter'ów (poza Lily, która tylko zmieniła nazwisko).

O tym nie pomyślałam ;)Ale na miejscu Harry'ego powiedziałabym " Jeżeli chcessz mnie nienawidzić, to proszę bardzo. Ale nie dlatego, że mój ojciec był wobec Ciebie świnią i moja matka wybrała właśnie jego na męża. Nawet ich nie pamiętam, więc nienawidź mnie za to jaki jestem, a nie kim jestem" Tak, babskie podejscie ;p
No i oczywiecie bardziej tu chodziło o to, że mu jest przykro. ze pod tym względem nie jest podobny do Tatusia.

A może dlatego, że Snape tak naprawdę niewiele wyjaśnił... ogólnie Snape to kiepski nauczyciel, to Dumbledore wykazał się idiotyzmem gdy kazał tym dwóm współpracować. Weźmy też pod uwagę, że Harry miał piętnaście lat - nastolatkom nie jest łatwo zapanować nad emocjami a Harry miał wyjątkowo stresujące ostatnie kilka lat...


Właśnie dlatego Dumbledore postąpił mądrze. Nikt tak nie podnosił ciśnienia Potterowi jak Snape. No może Malfoy, ale nie umiał oklumencji ;)

Idiotyzmem jest, myślę, ocenianie postaci po jej błędach i wadach ignorując sukcesy oraz zalety.

Nazywasz mnie idiotką? xD


Dziękuję jeszcze raz za przeczytanie i skomentowanie ! Buziaki!
avatar
Prefix użytkownikaSofia Romano  dnia 24.06.2019 16:04
Harry mimo całej otoczki był tylko zwykłym nastolatkiem. Nie zawsze mogliśmy na niego liczyć, jednak miał przy swoim boku przyjaciół, którzy zawsze spieszyli z pomocą. Nie ma kogoś, komu nie możemy czegoś wytknąć. Od chłopca ze względu na sławę zawsze dużo wymagano. Nie było mu łatwo sprostać tym oczekiwaniom. Dzieciństwo spędził u Dursley'ów, co z pewnością mu nie sprzyjało. Za to wszystkie potyczki nadrabiał odwagą i koniec końców liczą się rezultaty, a jak wiemy ostatecznie pokonał Voldemorta. Ofiary niestety były nieuniknione. Co do artykułu, całkiem słuszne spostrzeżenia.
avatar
Emilia44  dnia 16.09.2019 23:11
Bardzo podoba mi się artykuł. Nie zapominajmy jednak, że Harry był jedynie młodzieńcem. Nie osobą dorosłą. Mimo wszystko wiele osiągnął i... No cóż... Pokonał nawet samego Czarnego Pana...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki mag
19.10.2019 00:22
Livka, Krąg życia <3

Różowy Pomeranian Teksasu
19.10.2019 00:20
Lilyatte, Król Lew <3

Wielki mag
19.10.2019 00:16
Nie, po prostu sobie radośnie fałszuję

Niezwyciężony mag
19.10.2019 00:13
Lilyatte, piąteczek wszedł?

Wielki mag
19.10.2019 00:12
Odkąd los rzucił nas tu na ziemię olśniewa wzrok słoneczny blask Muzyk

Archiwum
Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58244 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 51940 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 40859 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34524 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34123 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32492 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30567 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.83