Znana Lady Lupin z Mugglenet jest autorką ciekawej teorii, określanej hipotezą czterech żywiołów. Dotyczy ona liczby i przewidywanych miejsc ukrycia horkruksów Voldemorta.
Teoria ta łączy się również z przypuszczeniami Dumbledorea, jakoby Lord Voldemort pragnął stworzyć horkruksy z cennych przedmiotów, należących kiedyś do czwórki założycieli Hogwartu.
Sama J.K. Rowling powiedziała w jednym z wywiadów, że każdy z domów Hogwartu ma swój odpowiednik w jednym z czterech żywiołów. Zależność wygląda tak:
Gryffindor >Ogień
Hufflepuff > Ziemia
Ravenclaw >Powietrze
Slytherin >Woda
Podążając tym tokiem myślenia możemy domyślać się, czym mogą być a co ważniejsze, gdzie mogą być ukryte horkruksy.
Wszyscy pewnie pamiętamy scenerię poszukiwań medaliona Slytherina - ciemność, morze, zielonkawy trujący płyn - wszystkie elementy powiązane są z syboliką Salazara czyli z wodą.
A gdzie może znajdować się w takim razie czarka Helgi Hufflepuff? Zdaniem Lady Lupin z pomocą przychodzi nam kolejny z żywiołów - ziemia, czyli może chodzić o:
- Bank Gringotta - znajduje się on dosłownie pod ziemią;
-
Zakazany Las - mnóstwo roślin, ziemi i kryjówek;
- Rodzina Bonesów - chodzi o dosłowne znaczenie nazwiska czyli "kości", a kości wraz z ciałem grzebiemy w ziemi wraz z ciałem w ziemi.
Niestety nie wiemy za wiele o potencjalnych horkruksach stworzonych z przedmiotów należących do Ravenclaw i Gryffindora. Głównie dlatego, że w ogóle nie wiemy, czy istnieją.
mozliwe, mozliwe... Art bardzo dobry
Wydaje mi sie jeszcze ze horkruks stworzony z rzeczy nalezacej do Ravenclaw (powietrze) jest gdzies bardzo, bardzo wysoko, w chmurach, zapewne na szczycie jakiejś góry...