dnia 27/12/2006 18:28
To jest wiadome |
dnia 27/12/2006 18:40
ukas ma racje, nic nowego nam nie napisałas. Nawet bez głębszego zastanowienia, można dojąć do wniosku dlczego Harry był traktoway przez Dursley'ów tak a nie inaczej.. |
dnia 27/12/2006 18:40
Yyyy no wiesz Ameryki nie odkryłeś... |
dnia 27/12/2006 19:00
Noo. Raczej to było wiadome dla wszystkich którzy nawet obejrzeli tylko film o Harrym Potterze.W pierwszej części było mówione.  |
dnia 27/12/2006 19:08
niestety popieram moich przedmówców... |
dnia 27/12/2006 19:21
coz...
o stosunku Petuni do Lily i Jamesa mozna sie dowiedziec z 1 tomu, wtedy gdy Harry poznal prawde o swoich rodzicach.
A zauwazmy, ze Dursleyowie to takie typy, krórzy nie lubili nikogo tylko siebie. Nie mieli zadnych przyjaciól |
dnia 27/12/2006 20:16
Zgadzam się Ameryki nie odkryłeś |
dnia 27/12/2006 21:33
Heh a moze po prostu Petunia zazdroscila Lili jej "niezwyklych" umiejetnosci i teraz sie "odgrywa" na Harrym  |
dnia 28/12/2006 04:06
Hipoteza Niedzwiedzia jest bardzo mozliwa, wprost mysle, ze to o nia chodzi, tylko to chyba nie jest najwazniejsza rzecz, ktora ma zwiazek z pokonaniem Czarnego Pana, prawda? |
dnia 28/12/2006 15:01
a nie mozliwe nawet mugol (bez obrazy) na to wpadl...    |
dnia 28/12/2006 16:06
zgadzam się z moimi przedmówcami  |
dnia 28/12/2006 18:10
gleboko rozmyslales???   no to chyba masz jakis problem...bo to przeciez wszyscy, bez wyjatku wiemy!! bekowy jestes... |
dnia 04/01/2007 16:08
 |
dnia 05/01/2007 18:35
art jest spoko |
dnia 10/01/2007 19:08
Troche brutalna jest koncowka, ale art fajny. |
dnia 22/01/2007 22:01
to raczej oczywiste dlaczego Harry jest okrutnie traktowany |
dnia 28/01/2007 18:10
jeśli chodzi o sam temat... no cóż. dursleyowie nigdy nie chcieli mieć nic wspólnego z jakąkolwiek domniemaną przez nich "nienormalnością" a do tego doszła jeszcze nienawiść i zazdrość Petunii w stosunku do Lily... nie ma sie co dziwić że Harry nie był chcianym osobnikiem w ich domu! pozdrawiam ;D |
dnia 28/01/2007 19:42
Dursleyowie byli całkowicie normalni i nie lubili ludzi którzy są od nich choć trochę inni...
Nic nowego nie powiedziałeś...    |
dnia 01/02/2007 08:53
Może Petunia też chciałabyć inna, ale wstydziła się przyznać... |
dnia 05/02/2007 12:29
ok. zgadzam się z wami ale gdyby Dursleyowie mu powiedzieli że jest bohaterem itp. to zachowywałby się jak Malfoy ;] byłby zakochany w sobie i byłby na 100% przyjacielem Malfoya. No więc lepiej że nic mu nie mówili ;] |
dnia 09/02/2007 23:09
Schronienie w domu Dursley'ów polegało na starożytnej magii, magii miłości tak uwielbianej przez Dumbledore'a i na więzach rodzinnych. Choć stosunek Dursley'ów do Harrego nie miał większego tutaj znaczenia, to mógłby wiele zdziałać. Gdyby jednak ył inny mielibyśmy zupełnie innego Harrego niż teraz czego bym nie zniosła |
dnia 22/03/2007 17:49
Ale mi porzšdne mylenie... Sam na to wpadłe??? Nie chce mi się wierzyć... |
dnia 23/03/2007 16:12
Fajny artykuł, ale taki troche jakby... nie przykuwajacy uwagi czytelnikow |
dnia 30/03/2007 20:46
każdy chyba o tym wie bez urazy ale nieco nudne. a co z dziadkami harrego? to by było dziwne jakby umarły obie strony nie?Z i to ledwo wyskrobane sorka |
dnia 22/04/2007 10:06
yyy...chyba wszyscy którzy czytali, lub oglądali Harrego Pottera wiedzą o tym... |
dnia 07/05/2007 10:37
oj oj oj chyba wiadomo dlaczego nim gardza,co za głupie pytanie;p dałabym n ,ale lepiej nie ocenie... |
dnia 17/06/2007 16:37
no to wedzieliśmy... ja przez chwile miałam wrażenie (tak na poczatku... jak byłam mała i głupia) że dursleyowie sa albo zazdrośni o zdolnosci Harru'ego albo uważają ze swiat magii jest zły, no i próbują "ratować" go.. nie to głupie co pisze.. nie wazne. takie tam bzdury.. no wal mozna było sie bardziej postarać i poszukac czegos... bo w końcu "przebaczyli" harryemu i pozwolili mu wrócić na wakacje jak nadmuchał ciotke... i ten wyjec... i to ze petunia w koncu postanowiła ze harry zostanie... no cóż... myśle ze jednak byly w niej jakies uczuia pozytywne wobec siostry i jej syna.. inaczej moglby go nie przyjac... ale to zrobili mimo ze nie kubili innych (lepszych) od siebie... ja bym tak do konca nie skreślałam dursleyów.. czasami sa nawet OK... czasami... |
dnia 06/07/2007 09:27
to jest przeciez oczywiste... |
dnia 06/07/2007 20:52
To sa po prostu zaawansowani MUGOLE, ktorzy nienawidza niezwyklych rzeczy itd.
Daje Okropny---odpowiedz jest w ksiazce itd.
za krotki
i temat oczywisty, do rozwiazania |
dnia 14/07/2007 18:10
To oczywiste. Po za tym napisales "nie mogą znieść inności innej osoby". Daję PO. |
dnia 14/07/2007 20:39
Na ten stosunek wpłynęła zazdrość Petunii i tak naprawde strach przed tym, że Harry ma możliwości o których im się nawet nie śniło - proste. Daje Z. |
dnia 08/08/2007 11:15
Zgadzam się z Peeves. Harrry wiele wycierpiał mieszkając z Dursley'ami, ale Dumbledore starał mu się to później wynagrodzić. Dursley'owie byli po prostu przerażeni to całą "magią". Dla nich ten cały magiczny świat był nie do ogarnięcia przez ich spetryfikowane mózgi A Harry..hmm...może nie było mu z nimi łatwo, ale był bezpieczny. A tylko to się wtedy liczyło. Dumbledore wiedział, że jeśli stracą Harry'ego, to równocześnie stracą jedyną szansę na unicestwienie Lorda Voldemorta. Ehh...rozpisałam się sorka  |
dnia 12/08/2007 13:25
To przecież oczywiste, że Dursleyowie gardzą Harym, bo jest czarodziejem, a oni nienawidzili osób, którzy nie są normalni(oczywiście wg. nich). |
dnia 08/09/2007 22:19
dursleyowie gardzili magią gardzili więc i harrym |
dnia 30/09/2007 18:39
To Vernon gardził magią.A Petunia się go tylko słuchała. Ona lubiła magię, ale to ukrywałą (wiadomo to przecież z 6 tomu). |
dnia 22/10/2007 17:39
nic nowego nie odkryłaś, wystarczy przeczytać uważnie 1 część  |
dnia 28/12/2007 23:09
praktycznie niczego się nie dowiedziałam,
wszystko jest w 1 tomie.
co najwyżej to skróciłaś.
daję N. |
dnia 09/01/2008 19:01
Ciekawy artykó.... Pełen Informacji
Daje W =) |
dnia 03/04/2009 21:22
Parę błędów... wiadomości ciekawe, ale oczywiste
daję Z |
dnia 16/06/2009 16:43
Zastanawiam się, po co pisałąś. Nic ciekawego nie wniosłaś. Tyle wie każdy. Nie czytając książki można łyło to wywnioskować. Myślałam, że dowiem się czegoś ciekawego, a tu lipa... |
dnia 16/07/2009 22:40
Gardzą nim bo Petunia mu szczerze zazdrości, tak samo jak zazdrościła matce Harrego |
dnia 26/07/2009 16:01
Nic specjalnego ten artykuł...
Każdy może dojść do tego samego wniosku.
Z tym, że ja gdybym miała w rodzinie czarodzieja nosiłabym go na rękach ; D |
dnia 07/12/2009 22:25
coż niczego nowego nie wniósł ten art. a wszystkie twoje wnioski były opisane w książce i nie trzeba było się nad nimi zastanawiać |
dnia 12/12/2009 15:26
Trochę nudnę i chyba każdy fan Pottera [ zawet taki średnio zorientowany ] wie dlaczego Dursley'owie nie lubią Pottera.. |
dnia 27/02/2010 16:55
oczywiście, że to jest powodem takiego poniżania Harry'ego w domu u Dursley'ów |
dnia 04/03/2010 20:42
bo się go boją. i wszystkiego co wykracza poza "normalność". proste i logiczne... nie wysiliłeś się... |
dnia 06/03/2010 23:29
No jakbyśmy nie wiedzieli. Brawo! Cóż za odkrywcza teoria! Harry to dla nich wypierd mamuta, nad czym tu się rozczulać? |
dnia 23/04/2010 17:50
Zgadzam się z artykułem. 
Chociaż właściwie to stosunek Dursley'ów do Harry'ego można łatwo wywnioskować z książki.
Trochę mało się dowiedzieliśmy nowych rzeczy...
Według mnie Z to sprawiedliwa ocena. |
dnia 25/05/2010 19:44
No racja.  |
dnia 14/08/2010 16:16
Okropny artykuł i taka też ocena. Przejdźmy do wyjaśnień:
1. Dumbledore podrzucił Pottera Dursleyom z tego powodu, że mieszkając u Dursleyów do siedemnastych urodzin miałby zapewnioną w dalszym ciągu ochronę Lily
2. Był czarodziejem, co dla Dursleyów było czymś nienormalnym i niedopuszczalnym (według mnie w większości uprzedzenie do czarodziejów wniosła do tej rodziny Petunia)
3. Odnośnie jeszcze punktu drugiego, lecz trochę zejdę z tematu - Dursleyowie chcieli wysłać go do Stonewall i "wyplenić z niego te niebezpieczne bzdury" - wynika z tego, że tak naprawdę do Harry'ego jako osoby nic do mieli, a jedynie do jego czarodziejstwa i chcieli z niego zrobić "normalnego człowieka".
O. |
dnia 26/08/2010 13:39
Nic nowego... Za bardzo się nie wysiliłeś O |
dnia 23/07/2011 12:19
Artykuł mówi o bardzo oczywistej sprawie i nie dowiedziałam się niczego nowego, dlatego tak jak z resztą większość daje Z. |