Niektórzy czarodzieje, jak na przykład Weasleyowie, traktują ghule jak coś w rodzaju zwierzątka domowego, pozwalając im zamieszkiwać strychy lub stodoły. Lokator Nory jest prawdopodobnie jednym z niewielu tego typu stworzeń, które, oprócz jęczenia i walenia w rury, okazało się bardziej przydatne czarodziejom. Ghul Weasleyów został bowiem przetransmutowany tak, by przypominał Rona chorego na groszopryszczkę, podczas gdy oryginał towarzyszyłby Harry'emu podczas poszukiwania horkruksów Voldemorta.

Książki J.K. Rowling nie są jedynym miejscem, w którym możemy natrafić na ślady ghuli. Geneza tych stworzeń sięga jeszcze wierzeń przedmuzułmańskiej Arabii, w których ghul (lub ghula) był demonem płci żeńskiej zwabiającym, zabijającym i pożerającym podróżnych. Niektóre z nich okradały także groby z ciał, stąd słowo ghoul zaczęło oznaczać także osoby okradające groby. Najprawdopodobniej właśnie z tego źródła czerpał Andrzej Sapkowski, tworząc ghule żywiące się trupami w Sadze Wiedźmińskiej.
W islamie ghule zaliczano do dżinnów, istot powstałych z czystego ognia bez dymu, choć Mahomet potępił wiarę w nie, uznając ją jedynie za przesąd. Arabskie wierzenia głoszą również, jakoby ghule miały powstać z aniołów, które zbuntowały się przeciwko bogu i w ramach kary zostały porażone spadającymi gwiazdami. Część potępionych spłonęła, inne wpadły do wody i zamieniły się w krokodyle, a pozostałe spadły na ziemię, gdzie przemieniły się w ghule. Jeszcze inne wierzenia mówią, że ghule są potomstwem szatana i kobiety stworzonej z ognia.
Źródła: HP i IŚ, HP Wiki, Wikipedia


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Sann
Lossiril
naresca
Wolałbym już gnomy ;p



A.
Artykuł bardzo dobrze napisany, ciekawy i poszerzający wiedzę o tych dziwacznych stworzeniach. W dodatku ładnie pokolorowany i łatwo się go czyta. Gratuluję.
Daję W, oczywiście!