Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

Imiona pochodzące od...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Centaury z Hogwartu nie są jedynymi, którzy lubią patrzeć w gwiazdy w celu uzyskania porad i wska...
>> Czytaj Więcej

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Insyg...

Kategoria: Streszczenia
Autor: PaulaSmith

Streszczenie siódmej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

[RECENZJA] Zabójcza ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Recenzja czwartego tomu o Cormoranie Strike'u.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Praca w magicznym świecie
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Zniewolenie

Tytuł: Zniewolenie
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Od początku zniewolony
>> Czytaj Więcej

Zazdrość

Tytuł: Zazdrość
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy zazdrość bierze górę nad emocjami
>> Czytaj Więcej

Głos

Tytuł: Głos
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy głos zmąci ciszę
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8.

Tytuł: Rozdział 8.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Kontynuacja rozdziału siódmego; pierwsze chwile w nowym domu.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 7.

Tytuł: Rozdział 7.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny trafia do Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6.

Tytuł: Rozdział 6.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny prosi Lunę o pomoc w związku z przeklętym naszyjnikiem.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5.

Tytuł: Rozdział 5.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Kradzież i wielka ucieczka Ginny.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 41
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,589 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 231
Było: 07.07.2019 17:46:33
Napisanych artykułów: 1,037
Dodanych newsów: 9,794
Zdjęć w galerii: 20,648
Tematów na forum: 3,584
Postów na forum: 308,479
Komentarzy do materiałów: 217,904
Rozdanych pochwał: 3,181
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 2811
uczniów: 3172
Hufflepuff
Punktów: 928
uczniów: 3064
Ravenclaw
Punktów: 1718
uczniów: 3866
Slytherin
Punktów: 1056
uczniów: 3150

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
14% [9 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
12% [8 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [6 głosów]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
8% [5 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
18% [12 głosy]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
38% [25 głosów]

Ogółem głosów: 65
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:38 w Hogsmeade
HufflepuffFelix Caldwell ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:31 w Hogsmeade
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:23 w Hogsmeade
HufflepuffFelix Caldwell ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:11 w Hogsmeade
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:04 w Hogsmeade
HufflepuffFelix Caldwell ostatnio widziano 14.07.2019 o godzinie 23:59 w Hogsmeade
[NZ] Jak to jest trafić do Hogwartu?
Trochę humorystycznie. Ma szansę kiedyś stać się Shounen-ai (boyxboy, dla niezorientowanych). Moje pierwsze ff. Akcja dziesięć lat po pokonaniu Voldemorta.
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 6007 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Jak to jest trafić do Hogwartu? 2
Bardzo dziękuję wszystkim za komentarze :) Tutaj kontynuacja, chociaż wydaje mi się, że jest dużo mniej śmieszna....
Klik
(Polecam do słuchania w trakcie czytania ;))



Atmosfera w przedziale po pewnym czasie z powrotem się ustabilizowała i znów rozmawialiśmy w miarę normalnie. Zdawałoby się, że zaczęliśmy specjalnie unikać tematów potencjalnie smutnych i przygnębiających, byleby tylko podtrzymać mój dobry humor, co nie bardzo mi się podobało. Nienawidzę, jak ludzie zaczynają mi współczuć. Wtedy, zamiast poczuć się lepiej, czuję się jeszcze gorzej, niczym ofiara losu.
No dobra, mam matkę potwora, jestem półsierotą i ni z gruszki, ni z pietruszki zostałem wysłany do Hogwartu, który teoretycznie rzecz biorąc powinien istnieć tylko w wyobraźni J. K. Rowling, ale to nie znaczy, że wszyscy powinni pochylać nade mną główki i mówić jak bardzo jest im przykro z powodu moich krzywd!
Siedziałem tak naburmuszony, nie odzywając sie do nikogo przez co najmniej 10 minut, kiedy do przedziału wpadł zaaferowany osiemnastolatek, krzycząc coś o tym, że dojeżdżamy. Na pierwszy rzut oka było widać, że to jeden z tych gości w płaszczo-pelerynach, którzy zaganiali nas do pociągu na stacji. Gościu był chyba prefektem, choć nie miałem zupełnej pewności, mimo iż na to by wskazywała naszywka z literką "P" i jego zachowanie. Serię o młodym czarodzieju czytałem co najmniej kilka lat temu i to niezbyt uważnie (Kto by się wtedy spodziewał, że wiedza w niej zawarta będzie mi kiedyś potrzebna? Nie wspominając już o tym, że absolutnie prawdziwa...), więc nie wszystko dokładnie pamiętałem.
Dorian poklepał mnie po ramieniu, zwracając tym samym na siebie moją uwagę, i zapytał, czy mam teraz zamiar przebrać się w szkolne szaty. Gorzej, że nie do końca wiedziałem o co mu chodzi. Jeszcze raz przeskanowałem w mózgu całą moja wiedzę na temat H.P.
Miałem nadzieję, że matka mnie odpowiednio wyposażyła, bo inaczej znowu zrobię z siebie idiotę i będę latać po szkole w nieprzepisowym stroju. Że też nie pomyślałem o tym wcześniej.
Stanąłem na swoim fotelu (Czy ja nigdy nie urosnę?!) i zdjąłem z półki torbę, którą mi macierz łaskawie wręczyła na chwilę przed moją nie do końca spodziewaną deportacją. Na wierzchu leżała kosmetyczka i różdżka w drewnianym pudełku. Rodzicielka już wcześniej mnie zaznajomiła ze wszystkim, co powinienem wiedzieć o tym kawałku drewna (14.5 cala, winorośl, włókno z serca smoka, giętka) w trakcie swojego totalnie niezrozumiałego i niezwykle zawiłego wykładu. Wyjąłem ją i położyłem obok siebie. Pogrzebałem troszkę głębiej w torbie i znalazłem płaszcz podobny do tego, który miał tamten (chyba) prefekt sprzed kilku minut. Były tam jeszcze jakieś książki, różne niezidentyfikowane przedmioty i list, ale na razie nie za bardzo mnie obchodziły.
Założyłem płaszcz i wtedy pociąg się zatrzymał.

***

Podróż ze stacji do zamku pamiętam jak przez mgłę. Jedyną rzeczą, która się wybijała we wspomnieniach, były dziwne, czarne konie, które ciągnęły powozy. Później dowiedziałem się, że to testrale, jednak wtedy jakoś nie obchodziło mnie, czym są. Jedynym, co mnie wtedy interesowało, był fakt, iż nikt oprócz mnie ich nie widział. Była to kolejna rzecz, która wskazywała na to, że zwariowałem. Jakbym nie wiedział o tym od dawna.
Kiedy wreszcie stanąłem w tej osławionej Wielkiej Sali (Tia... to jedna z niewielu rzeczy, które pamiętam z lektury H.P.), nie potrafiłem uwierzyć własnym oczom. Wyglądała dużo piękniej i bardziej niesamowicie, niż sobie wyobrażałem (A musicie wiedzieć, że wyobraźnię to ja mam niczego sobie). Jakoś na żywo latające świeczki, sufit pokryty gwiazdami (kiedy zrobiło się tak późno?) i... no to wszystko, wyglądało bardziej magicznie. W tym momencie niemal zupełnie uwierzyłem, że to nie jest tylko wytwór mojego rozszalałego umysłu, że NAPRAWDĘ jestem czarodziejem.
Wszyscy uczniowie, ten ogromny nastoletni tłum, zatrzymali się nagle w miejscu. Przy którym stole usiąść? Przecież żadne z nas nie zostało jeszcze przydzielone do któregokolwiek Domu, nawet prefekci. Wzrok wszystkich skierował się na mocną starszą kobietę, zapewne dyrektorkę tego przybytku.
- Witam Was wszystkich nowych uczniów naszej szkoły. Jak wiecie, przez ostatnie lata Hogwart był nieczynny, a było to spowodowane wojną i zniszczeniami, które sprowadziła.
Teraz musimy zacząć wszystko od nowa. Nazywam się Minerwa McGonagall i jestem dyrektorką Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart, i zrobię wszystko, byście opuścili tą placówkę, będąc doskonale przygotowanymi do dorosłego życia, bez względu na to ile mieliście lat, rozpoczynając naukę magii. - Przerwała na chwilę i spojrzała po twarzach starszych uczniów. - Teraz pora na Tiarę Przydziału.
- Ja pewnikiem będę w Slytherinie - szepnął mi niespodziewanie do ucha Dorian, a mnie przeszły dreszcze.
- Nie rób tak - fuknąłem na niego. - Ja tam w sumie nie wiem, gdzie będę. Mówiłem ci przecież.
Jakiś blady profesor co i rusz wykrzykiwał nazwiska alfabetycznie, zaczynając od młodszych uczniów. Stoły powolutku sie zapełniały, a nastoletnia chmara nieprzydzielonych topniała w oczach. HUFFLEPUFF, RAVENCLAW, GRYFFINDOR, SLYTHERIN wrzeszczała Tiara, a ja coraz bardziej traciłem pewność siebie. Niby mi to tam zwisało, ale co jeśli...
- DORIAN BLACKHOLE! - krzyknął blady czarodziej i brunet zbliżył się do Tiary. Ta nawet nie do końca dotknęła jego głowy, rozległo się głośne "SLYTHERIN".
Szczęściarz, trafił tam gdzie chciał. Mrugnął do mnie i poszedł do swojego stołu. Pokazałem mu język i splotłem ręce na piersi. Niech nie myśli sobie, że sie boję, czy coś. Jestem zupełnie spokojny, może z lekka poirytowany tylko..
Po kilkunastu minutach usłyszałem "MONA VINEGARDEN" i "RAVENCLAW", i już wiedziałem, że jestem następny.
- FREDRICK WHITEHALL!
Przepchnąłem się przed osoby stojące przede mną i skierowałem kroki ku wyświechtanemu kapeluszowi, który leżał sobie na zwykłym, drewnianym stołku. Blady profesor wziął Tiarę w dłonie i kiedy usiadłem, wsadził mi ją na łeb. I tak siedziałem chwilę, zanim Tiara zechciała się łaskawie odezwać, czując na sobie wzrok całej Wielkiej Sali.
- Jesteś bardzo interesującym, młodym czarodziejem... Tylko raz zdarzył mi się taki problem z przydzieleniem kogoś do Domu, taki jaki mam teraz z tobą. A ty gdzie chciałbyś być?
"Nie wiem", odpowiedziałem głosowi, który rozbrzmiewał w mojej głowie. "Naprawdę nie wiem".
- Masz zadatki na kogoś wielkiego... nie mam już wątpliwości... - powiedziała jakby do siebie, a na głos wykrzyczała: "SLYTHERIN"!
Odetchnąłem z ulgą. Przynajmniej będę w Domu z kimś, kogo w miarę znam. Z wielkim uśmiechem na twarzy usiadłem obok Doriana przy stole Ślizgonów. Po mnie zawezwany do przydziału został Rafael i ku naszemu zdumieniu, przydzielony do Hufflepuffu.
- Wiesz, że tamten blady gościu, to Draco Malfoy? - wyszeptał mi do ucha Dorian.
- Yhm... I co z tego?
- Nie wiesz? Ten gościu był śmierciożercą. Został uniewinniony tylko dzięki wsparciu Ministra. Podobno są ze sobą teraz bardzo blisko - uśmiechnął sie łobuzersko. - Teraz jest nauczycielem eliksirów i opiekunem naszego Domu.
Jeszcze raz spojrzałem na bladego blondyna. Był szczupły i niewiele wyższy ode mnie, nie wyglądał na więcej, niż dwadzieścia kilka lat.
- To... fajnie?
W tym momencie przydział się skończył, Dyrektorka powiedziała jeszcze kilka słów i na stołach pojawiła się niesamowita ilość jedzenia. Puddingi, zupy, indyk, kaczka, kurczak, tłuczone ziemniaki, sałatki, surówki, ryż... Wszystko, czego dusza zapragnie! Wziąłem na talerz trochę kaczki w sosie malinowym i wypiłem coś, co zidentyfikowałem jako przerażająco słodki sok dyniowy. Co jak co, ale żarcie mieli fantastyczne.
- Spodziewałeś się, że Rafcio zostanie Puchonem? - zapytałem bruneta, zajadającego z wielkim smakiem ogromny kawał ciasta czekoladowego z wiśniami.
- Yhm... w gruncie rzeczy... to Rafek ma... złote serce - odpowiedział mi między kęsami. Ja nie rozumiem jak on może jeść tak kaloryczne rzeczy i być tak przeraźliwie chudym. Odłożył widelec i spojrzał mi w oczy. - Jest lojalnym przyjacielem, chociaż nie grzeszy gadatliwością.
- A Mona? Nie wyglądała na jakąś superinteligentną... - wyraziłem wątpliwość co do słuszności przydziału. No bo w sumie, ja chyba też nie bardzo pasowałem do Slytherinu, a co dopiero tamta tapeciara w Ravenclawie?
- Nie bluźnij! Mona jest geniuszem, serio. Nie ma żadnych wątpliwości, ona jest prawdziwą Krukonką. Może wygląda jak jakaś głupawa blondynka, ale wie dużo więcej niż my razem wzięci.
- Niezłych masz przyjaciół...
- No... są zajebiści, nie? Znam ich od małego - uśmiechnął się i poprawił kucyk. Miał włosy nawet dłuższe niż Mona, tego samego koloru co jego oczy. Ta wszechobecna czerń kontrastowała u niego z mlecznobiałą cerą, której nieco mu zazdrościłem. Ja niby też miałem jasną skórę, ale miałem okropną skłonność do krwistoczerwonych rumieńców. Wkurzające.
Jakoś nie byłem zbyt głodny, więc nie zjadłem nic więcej. Czekałem już tylko aż uczta się skończy i Profesor Malfoy pokaże nam, gdzie jest nasze dormitorium.

***
cdn

Tym razem rozdział trochę krótszy, Ale chyba nie jest tak źle, c'nie? Proszę o komentarze :)

z poważaniem, Autorka

Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 04.03.2014 20:56
Ciężko jest ocenić tą część z tego względu, że nic się za bardzo w niej nie dzieje. Opisujesz przydział, gdzie można było się domyślić, gdzie trafi bohater. Najpierw oczywiście jest droga do samego zamku, potem opis przydziału i na końcu kolacja, i niezobowiązująca rozmowa Fredricka z kolegą. McGonagall dyrektorką - to też raczej jasne. Jedyną ciekawostką było w tej części wystąpienie Draco jako nauczyciela i to eliksirów. Daje to nadzieje na ciekawszą kolejną część.
Mam nadzieję, że w kolejnym rozdziale zacznie się coś dziać, chociaż takie opisy też nie są złe. Tylko nie może ich być za dużo. ; )
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 05.03.2014 11:47
No cóż Ang ma racje, część nie jest zbyt ciekawa. Mam nadzieję, że akcja się jakoś rozkręci, bo pomysł na opowiadanie masz ciekawy ;]

PS: Wydawało mi się, że Draco był kiepski z eliksirów, ciekawe czemu został nauczycielem jezyk
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 05.03.2014 19:48
Dzięki za link, posłucham sobie :D

Jeny, znowu ten Slytherin. Zawsze to samo ;p

No dobra. Ale do rzeczy. Teraz podoba mi się to wszystko trochę bardziej, chociaż wciąż czuję chaos. Może to oczywiście mieć sporo wspólnego z tym, że sam bohater jest właśnie taki chaotyczny. Podoba mi się sam pomysł na rozdzielenie przyjaciół po domach. Zobaczymy, jak im to teraz pójdzie.
avatar
Smierciojadek  dnia 07.03.2014 12:36
Ja niestety nie mogę się skupić na czytaniu i słuchaniu jednocześnie; w zasadzie muszę mieć całkowitą ciszę. Ale fajny pomysł z tym podrzuceniem linku. ;)

Błędów nie zauważyłam. Brakuje kilku przecinków, ale to chyba dosłownie w trzech czy czterech miejscach, dlatego mnie to nie przeszkadza. Także fajnie, że w tej części poszło z tym zdecydowanie lepiej. Wyłapałam jeszcze coś takiego:

Witam Was wszystkich nowych uczniów naszej szkoły

Pewnie miało być bez was.

Trochę przeszkadzają mi te wtrącenia w nawiasie. Generalnie jest to ciekawy zabieg, ale miałam wrażenie, że trochę było tego za dużo. Szczególnie w akapicie zaczynającego się od Podróż ze stacji do zamku pamiętam jak przez mgłę...

Masz świetny styl pisania, naprawdę. Z pewnością będą czytać Twoje następne prace, bo idealnie wpasowałaś się w moje oczekiwania na temat FF. Dopiero rozkręcasz akcję, dlatego nie będę tego oceniać. Chociaż mnie osobiście bardzo podobają się Twoje opisy i wprowadzenia, dlatego nie potrzebuję nie-wiadomo-jakiego szału. Jeszcze jeden plus - rozbudowane zdania. Proszę, nie rezygnuj z tego.

Powodzenia. jezyk
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Żywa legenda
15.07.2019 23:58
Jakby ktoś przez najbliższe trzy tygodnie planował pojawienie się w Poznaniu i przy okazji poznanie już niedwunastoletnieg
o mnie to zapraszam xD

Wyrodna żyrafa
15.07.2019 23:31
Zacznij od poprzekładania pojedynczych stron kartkami/gazetą i przygnieć czymś ciezkim, by uniknąć falowania ;)

Żywa legenda
15.07.2019 23:20
połóż jutro na słońcu, a dzisiaj w ryżu :D

Żywa legenda
15.07.2019 23:15
Suszarką? xD
Szczerze to nie mam pojęcia.

Wielki mag
15.07.2019 23:12
Czym ja mam ją wysuszyć :<

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 50252 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39849 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34426 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34071 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32263 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.83