Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

Imiona pochodzące od...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Centaury z Hogwartu nie są jedynymi, którzy lubią patrzeć w gwiazdy w celu uzyskania porad i wska...
>> Czytaj Więcej

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Insyg...

Kategoria: Streszczenia
Autor: PaulaSmith

Streszczenie siódmej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

[RECENZJA] Zabójcza ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Recenzja czwartego tomu o Cormoranie Strike'u.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Praca w magicznym świecie
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Zniewolenie

Tytuł: Zniewolenie
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Od początku zniewolony
>> Czytaj Więcej

Zazdrość

Tytuł: Zazdrość
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy zazdrość bierze górę nad emocjami
>> Czytaj Więcej

Głos

Tytuł: Głos
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy głos zmąci ciszę
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8.

Tytuł: Rozdział 8.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Kontynuacja rozdziału siódmego; pierwsze chwile w nowym domu.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 7.

Tytuł: Rozdział 7.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny trafia do Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 6.

Tytuł: Rozdział 6.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Ginny prosi Lunę o pomoc w związku z przeklętym naszyjnikiem.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 5.

Tytuł: Rozdział 5.
Seria: Zgniłe jabłka panny Weasley
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaCanisPL

Kradzież i wielka ucieczka Ginny.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,589 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 231
Było: 07.07.2019 17:46:33
Napisanych artykułów: 1,037
Dodanych newsów: 9,794
Zdjęć w galerii: 20,648
Tematów na forum: 3,584
Postów na forum: 308,479
Komentarzy do materiałów: 217,904
Rozdanych pochwał: 3,181
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 2811
uczniów: 3172
Hufflepuff
Punktów: 928
uczniów: 3064
Ravenclaw
Punktów: 1718
uczniów: 3866
Slytherin
Punktów: 1056
uczniów: 3150

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
14% [9 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
12% [8 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [6 głosów]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
8% [5 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
18% [12 głosy]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
38% [25 głosów]

Ogółem głosów: 65
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:38 w Hogsmeade
HufflepuffFelix Caldwell ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:31 w Hogsmeade
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:23 w Hogsmeade
HufflepuffFelix Caldwell ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:11 w Hogsmeade
HufflepuffElizabeth Cooper ostatnio widziano 15.07.2019 o godzinie 00:04 w Hogsmeade
HufflepuffFelix Caldwell ostatnio widziano 14.07.2019 o godzinie 23:59 w Hogsmeade
[NZ] Jak to jest trafić do Hogwartu?
Trochę humorystycznie. Ma szansę kiedyś stać się Shounen-ai (boyxboy, dla niezorientowanych). Moje pierwsze ff. Akcja dziesięć lat po pokonaniu Voldemorta.
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 6006 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Jak to jest trafić do Hogwartu? 3
Się zaczyna akcja... Drarry jest, Dorian jest, narzekający Rick jest... Wszystko odhaczone? zapraszam do czytania :)
Dormitorium Ślizgonów znajdowało się w miejscu niezmiernie niespodziewanym, zważywszy na pogodę ducha i miłe usposobienie mieszkańców tego domu. Czyli w lochach. Naprawdę byłem zaskoczony.
Po kolacji nasz wspaniały opiekun, profesor Malfoy, wraz z kilkoma prefektami zebrał cały Slytherin i poprowadził nas do Pokoju Wspólnego. Mężczyzna posiadał niesamowitą charyzmę, wszyscy spełniali jego rozkazy bez żadnego słowa sprzeciwu i wątpię, że było tak tylko z powodu jego mrocznej, śmierciożerczej przeszłości. W końcu kto by się tam przejmował... Najwyżej dostanę klątwą w łeb i zakończę te katusze, nie wiem jak inni.
Kiedy wszyscy grzecznie usiedli, na sofach bądź podłodze, Malfoy obrzucił nas groźnym spojrzeniem.
- Zapewne znacie historię mojego, a teraz już także waszego, Domu. - Westchnął. - Słyniemy nie tylko ze sprytu i inteligencji, ale także pewnej... skłonności do czarnoksięstwa. No i... Czarny Pan też był ze Slytherinu. - Wyraźnie się skrzywił, kiedy wypowiadał to miano. Bez względu na tą śmierciożerczą przeszłość, raczej nie był on jego zbytnim zwolennikiem, jak myślę.
- Chcę, żebyście trzymali się razem. Musicie udowodnić całemu Hogwartowi, że nie jesteśmy takimi, jakimi nas widzą. Że nie jesteśmy wszyscy śmierciożercami.
Po jego słowach zapadła cisza. Każdy, nieważne jak bliskie powiązania miał z ciemną stroną, spuścił wzrok. Te małe, wkurzające dzieciaki, które wcześniej szpanowały swoją czystą krwią, wyglądały na bardziej ochrzanione, niż gdyby profesor miał się do nich zwrócić bezpośrednio. Malfoy jeszcze raz spojrzał po nas badawczo, załopotał majestatycznie szatą i opuścił pokój.
W tamtym momencie zyskał mój respekt. Co jak co, ale widać było, że zależy mu na nas, Ślizgonach i zrobi wszystko, by przywrócić chwałę Domowi.
Dorian usiadł w głębokim fotelu naprzeciw kominka i skinął na mnie dłonią. Podszedłem do niego i zająłem miejsce tuż obok, na podłodze.
- Powiedz mi, jak długo byłeś odcięty od czarodziejskiego świata? Bo widać, że coś wiesz, ale mieszasz info i czasem słabo się orientujesz.
- Jeśli się tak zastanowić, to całe życie. Tyle co wiem, to dowiedziałem się z takiej serii książek. Opowiada ona o życiu Harry'ego Pottera w tej szkole. Kojarzysz?
- Ta J.K. Rowling? - Przytaknąłem. - Znam. Taka z lekka ubarwiana biografia ministra. Czyli w sumie, to nie wiele wiesz. Chyba będę ci musiał co nieco wytłumaczyć.
- Przydałoby się.
- Hmmm... Najważniejsze fakty z ostatnich kilku lat... No więc, jak ci mówiłem, za wnioskiem Ministra rozpatrzono jeszcze raz sprawę Draco Malfoya i go uniewinniono. Potem przez jakiś czas mieszkali razem, znaczy on i Potter, bo Malfoy nie miał gdzie się podziać. Jak wiesz, teraz został nauczycielem eliksirów i opiekunem naszego Domu. Ale to tak enyłej, podobno w hołdzie poprzedniemu opiekunowi. Ważnym wydarzeniem było także podanie do wiadomości publicznej części badań, jakie prowadzili Niewymowni. - Podrapał się po głowie. - Jakby ci to wytłumaczyć... Słyszałeś o tych mugolskich, fikcyjnych superbohaterach? No więc ktoś w ministerstwie odkrył zaklęcie, które sprawia, że twoja najsilniejsza cecha lub umiejętność zaczyna być zasilana magią i jej potencjał rośnie. To znaczy, że jak jesteś szybki, to stajesz się superszybki i tak dalej. No i wtedy projekt przejęli Niewymowni i utajniono badania. Okazało się na przykład, że ta magia była obecna też w magicznych portretach i że żaden obraz namalowany przez zwykłego artystę nie ożywał, bo mógł ożyć tylko za sprawą wewnętrznego super-talentu czarodziejskiego malarza.
Kiedy przerwał swój wykład, zauważyłem, że wokół nas zebrał się dość spory tłumek i wszyscy spijali każde słowo z ust bruneta. Chyba wiedza na te tematy nie była tak powszechna jak Dorian twierdził.
Sam zainteresowany zdawał się nie zauważać jak wiele osób go słuchało. Wpatrywał się w ogień ze zmarszczonymi brwiami.
- Jest też tak, że nie każdy może po prostu użyć tego zaklęcia i twój talent stanie się taki super ekstra. Nie... To jest bardziej tak, że ten talent musi być wyćwiczony, rozwinięty. Taki, że naprawdę stanie się na tyle silny, żeby stać się silniejszym.
I pewnie mówiłby dalej, gdyby nie to, że akurat ten moment wybrał sobie los, by zesłać nam kolejne dziwne i niespodziewane zdarzenie. A zdarzyło się coś naprawdę dziwnego. Ogień zabarwił się na zielono i z kominka wyszedł jakiś ciemnowłosy czarodziej. Spojrzał na nas zdezorientowany, odwzajemniliśmy jego wzrok z jeszcze głupszym wyrazem twarzy i do pokoju wpadł nasz opiekun.
- Co ty wyprawiasz! Nie mogłeś zafiukać po prostu do moich kwater?!
Okularnik jakby skulił się w sobie.
-No, miałem problemy w pracy i zapomniałem, że oni tu są, a wcześniej zawsze spotykaliśmy się...
-Czy pan to Harry Potter? - przerwała mu jakaś drobna dziewczyna, ciągnąc go za rękaw.
- No, teraz to się tłumacz młodziakom. Ja nie zamierzam potem odpowiadać na głupie pytania. Jakbyś mnie szukał, będę u siebie. - Załopotał znów szatą i zniknął za drzwiami.
Brunet spojrzał na Malfoya tęsknie, ale nie sprzeciwił się rozkazowi (zresztą chyba nikt by się nie sprzeciwił). Zdjął dłoń dziewczyny ze swojego rękawa i przygryzł wargę.
- Hej... Tak, ja jestem Harry Potter. Możecie nikomu nie mówić, że tu byłem? - zapytał, cały czas nerwowo zerkając na drzwi pokoju naszego opiekuna. - Jeśli będzie na mnie czekać dłużej, obrazi się jeszcze bardziej. Wybaczcie. - I poszedł udobruchać* blondyna.
- Dorian? - Szturchnąłem długowłosego w ramię. - Wiesz może, co Minister tu robi?
- Nie mówiłem ci? Odkąd uniewinniono profesora, są w bardzo zażyłych stosunkach.
Tymi słowami momentalnie skupił na sobie wzrok współdomowników.
- Nie wiecie? Przecież wszyscy znają plotki...
- Powiedz nam! - krzyknęła blondynka, która wcześniej molestowała szatę blondyna. Wszyscy jak na komendę doskoczyli do chłopaka, żądając informacji.
I właśnie w ten sposób Dorian zyskał reputację tego, co wszystko o wszystkich wie.

* Przedrostek "udob" często występuje jako niemy.

***

Pokój, który zajmowałem razem z Dorianem i kilkoma innymi chłopakami, był chyba dziesięć razy bardziej elegancki i co najmniej dwukrotnie większy od mojego pokoju w Londynie. Miał kształt pięciokąta, a na jego wyposażenie składało się pięć łóżek z ciemnego drewna z baldachimami i tyle samo wielkich kufrów ze srebrnymi okuciami. Ciężkie zasłony wyszyte były nitką pod kolor okuć w wężowy wzór.
Na łóżku najbardziej wgłąb leżały moje torby, toteż uznałem je za własne. Spakowałem ubrania do kufra, na wierzch dałem książki i przebrałem się w piżamę. Byłem w cholerę zmęczony i szczerze miałem dość tej sytuacji. Straciłem już nadzieję, że uda mi się obudzić i że to wszystko okaże się jednym wielkim koszmarem, ale zawsze tylko koszmarem (co prawda, sam w sobie nie byłby straszny. Raczej przerażałby mnie fakt, że to powstało w mojej głowie.). Teraz po prostu wiem, że to wszystko jest prawdziwe. Hogwart, czarodziej, magia.
Sięgnąłem po rzeczy, które matka mi spakowała do torby i w której wcześniej znalazłem różdżkę i szatę. Były tam książki o raczej niewiele mi mówiących tytułach, jak "Zielarstwo dla opornych" albo "Zaawansowane techniki ważenia trucizn tom 1". Między pożółkłymi (tomami, które jak przypuszczam były...) podręcznikami zobaczyłem też list od rodzicielki, który zauważyłem wcześniej w pociągu. Niewiele myśląc, zacząłem czytać:

"Drogi Fredricku!!!
Zapewne masz mi za złe, że tak bez namysłu wysłałam cię do zupełnie nieznanej ci szkoły i która (zapewniam cię) jest najzupełniej najbardziej nienormalną jaką znam. Musisz wiedzieć, że czekałam na ten list całe swoje życie i kiedy ty go dostałeś, byłam tak szczęśliwa, jakbym sama go dostała. Jestem z ciebie dumna, pamiętaj o tym. Zobaczymy się w końcu dopiero na święta.

Twoja matka, Ludwika Whitehall

P.S.
Nie zbłaźnij się tam za bardzo. Nie chcę, żeby cię odesłali pierwszego dnia."

Aha. Przynajmniej wyjaśniła mi coś nie coś. W sumie, to w natłoku wrażeń i odczuć zapomniałem się wściec na moją matkę, raczej skupiłem się na fakcie mojego przyjęcia do magicznej szkoły. Heloł, w końcu nie codzień się zostaje czarodziejem? Jednak skoro mi już przypomniała...
CHOLERA!!! Czemu mi nie powiedziała o moich czarodziejskich korzeniach?! Czemu trzymała w tajemnicy prawdziwy powód śmierci ojca?! I czemu, kurde, nie powiedziała o tym jak wielkim był bohaterem?! Czemu?

***

Miałem czterech współlokatorów: (oczywiście) Doriana, Abronsiusa Heinemanna, Apoloniusza Lilywhite i Wacława Dyndalskiego (ten to chyba z Polski był). Kiedy weszli do pokoju, wszyscy dyskutowali o czymś namiętnie. Nietrudno zgadnąć, że to Dorian wiódł prym w rozmowie.
- Ej! - Szturchnął bruneta Wacek. - Mówiłeś coś o tych super-talentach. Będziemy mieć to na zajęciach? - zapytał, prezentując nam wszystkim najprawdziwszy z prawdziwych topornych słowiańskich akcentów.
- Wydaje mi się, że to będzie w ramach dodatkowych lekcji. No wiesz, tylko dla tych z odpowiednimi predyspozycjami.
- Jeju... Jak ja bym chciał mieć jakiś talent... - jęknął Bronek i walnął na łóżko obok mnie.
- A może masz, tylko o tym nie wiesz? - stwierdziłem, wiedząc doskonale, że sam żadnego talentu nie posiadam. Nie żebym się przejmował, czy coś, ale zawsze gdzieś tam pozostawała mała cząstka zazdrości w dalekiej głębi podświadomości.
- Jutro się okaże. Na planie było napisane, że "Odkrywanie wewnętrznych pokładów talentu" mamy po obiedzie. Jaka idiotyczna nazwa...
- A co mamy po śniadaniu? - zapytał Apoloniusz, zdejmując koszulkę.
- Eliksiry i Obronę Przed Czarną Magią.
- Czyli trzeba się wyspać... Dobranoc. - powiedziałem i przykryłem się kołdrą, w jakże niespodziewanym kolorze zielonym.

***
cdn

Proszono mnie o wątek Drarry, więc jest. Może niezbyt subtelny, ale jest. Nie narzekać, nie moja wina :P Znowu jakoś krótko, postaram się pisać dłuższe rozdziały. Mam nadzieję, że jest coraz lepiej :)

Z Poważaniem, Autorka.




Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 15.03.2014 18:37
Zdecydowanie przyda Ci się beta, albo po prostu musisz być bardziej staranna/wolniej pisać. Pomniejszych błędów było od groma. Czasami źle odmieniałaś przez przypadki, czasami stawiałaś dwie literki "i" obok siebie, pisałaś "ą" w słowach takich jak "powiedziałem" itp. Postaraj się następnym razem przeczytać na spokojnie swoją pracę jeszcze raz, albo znajdź betę.

Problemem były też dialogi. Na PW wyślę Ci podstawowe zasady, jak je poprawnie pisać. Także odbierz sowę. ;)

Co do treści, to mi się podoba. Serio. Piszesz lekko, a rozmowy chłopaków są niewymuszone i dość realne. Jedynie kwestie Malfoya mi strasznie zgrzytały. Słowo "zafiukać" mnie totalnie rozbroiło! Jednak miałam nadzieję na swobodny opis poszczególnych zajęć hogwarckich, a Ty jednak postanowiłaś wprowadzić coś zupełnie nowego. Mam nadzieję, że nie przekombinujesz. I jestem ciekawa skąd ta nasza ostatnio moda na Drarry ;>

Czekam na kolejną część, pozdrawiam! ; )
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 15.03.2014 20:38
I jestem ciekawa skąd ta nasza ostatnio moda na Drarry ;>


Szczerze to ja też jezyk Może kiedyś ktoś nam to wytłumaczy jezyk

Co do treści to masz jakiś taki dziwny styl pisania. Mam wrażenie, że główny bohater ubolewa nad tym, że znalazł się w Hogwarcie i że większość rzeczy mu nie pasuje. Celowe? Bo może być i tak.

Ogólnie ciekawy pomysł pokazać Hogwart po wojnie. No cóż nie zostaje mi nic innego jak czekać na kolejna cześć. Życzę powodzenia.
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 15.03.2014 20:45
No kwestia dialogów jest faktycznie dziwna, bo piszesz je sobie jak chcesz i nie ma w tym ani poprawności, ani prawidłowości, ale to jest do nauczenia się, więc luz. : D

Hm, nie wiem, na ile ten tekst został poprawiony przez admina i wrzucony tutaj, ale w obecnej formie, przynajmniej moim zdaniem, beta nie jest Ci jakoś szczególnie potrzebna. Chyba, że dalej nie ogarniesz dialogów, to może by się przydało.

W każdym razie - mnie się bardzo podoba, opowiadanie jest mega wciągające i czyta się je zadziwiająco lekko. Jest humor, dobra ironia czasami się wkrada, więc całkowicie na plus. Czekam niecierpliwie na kolejne części!
avatar
Smierciojadek  dnia 16.03.2014 15:29
Z wielką chęcią zasiadłam do czytania tego FF i po raz kolejny się nie zawiodłam. Z takich spraw organizacyjnych - cieszy mnie, że jest mniej błędów niż w poprzednich częściach. Największy problem jest z dialogami, ale to już wiesz. Jedno mi tylko nie pasuje - pisałaś Minister i ministerstwo. Trzymam się wersji, że powinno to być z wielkiej litery, więc powinnaś zachować konsekwencję. Betę możesz sobie znaleźć, zawsze tekst będzie lepiej wyglądał. Gdzieś tam znalazłam jednego dziwoląga: Nie żebym się przejmował, czy coś, ale zawsze gdzieś tam pozostawała mała cząstka zazdrości w dalekiej głębi podświadomości. jezyk

Co do treści - bardzo mi się podoba. Szczególnie te drobne, ironiczne wtrącenia. Trzymaj tak dalej, a stanę się Twoją fanką. : D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Żywa legenda
15.07.2019 23:58
Jakby ktoś przez najbliższe trzy tygodnie planował pojawienie się w Poznaniu i przy okazji poznanie już niedwunastoletnieg
o mnie to zapraszam xD

Wyrodna żyrafa
15.07.2019 23:31
Zacznij od poprzekładania pojedynczych stron kartkami/gazetą i przygnieć czymś ciezkim, by uniknąć falowania ;)

Żywa legenda
15.07.2019 23:20
połóż jutro na słońcu, a dzisiaj w ryżu :D

Żywa legenda
15.07.2019 23:15
Suszarką? xD
Szczerze to nie mam pojęcia.

Wielki mag
15.07.2019 23:12
Czym ja mam ją wysuszyć :<

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 50252 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39849 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34426 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34071 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32263 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30495 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 1.07