Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Gra Match Harry Pott...

Kategoria: Recenzje
Autor: Smierciojadek

Gra Match Harry Potter - krótka recenzja
>> Czytaj Więcej

20 słodyczy z potter...

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Ranking słodyczy, które pojawiły się w serii.
>> Czytaj Więcej

Te rzeczy mogły Ci u...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaavlee

Szczegóły występujące w serii, które mogły sugerować, co się będzie działo w następnych częściach...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Fantastyczne zwierzęta stworzyli: CoSieDzieje, Mikasa, losiek13, Sam Quest, Katherine_Pierc...
>> Czytaj Więcej

10 ukrytych odniesie...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu znajdującego się na stronie Mugglenet.com.
>> Czytaj Więcej

10 rzeczy, które mus...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaCoSieDzieje

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego na portalu mugglenet.com
>> Czytaj Więcej

Niejednoznaczne losy...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Nie znamy sposobu, by dowiedzieć się, w jaki sposób losy każdej postaci były rozgrywane do końca ...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Przynęta

Tytuł: Przynęta
Seria: Potter musi umrzeć
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaBluecube

Potter musi umrzeć - rozdział 3
>> Czytaj Więcej

[NZ]3. Zupa grochowa

Tytuł: 3. Zupa grochowa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Błędny Rycerz podwozi Harry'ego do Dziurawego Kotła. Niespodziewanie chłopiec wpada na miejscu w ...
>> Czytaj Więcej

Pieczony nietoperz

Tytuł: Pieczony nietoperz
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Specjalnie stworzone dla avlee i wraz z jej pomocą. W rolach głównych: Angie Aventia Severus ...
>> Czytaj Więcej

Zazdroszczę

Tytuł: Zazdroszczę
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTheWarsaw1920

Biały, jak śnieg na dachu Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Niesprawiedliwość

Tytuł: Niesprawiedliwość
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Czy próbowałeś kiedyś wejść w jego głowę? Zastanawiałeś się, z czym możesz się zderzyć? Z chaosem...
>> Czytaj Więcej

A miał to być n...

Tytuł: A miał to być niewinny eksperyment
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Nigdy nie wiesz co się może wydarzyć - w szczególności, gdy zaczynasz bawić się w jakieś dziwne e...
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Nieznajomy n...

Tytuł: 2. Nieznajomy na Magnolia Crescent
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Na Privet Drive przyjeżdża w odwiedziny ciotka Marge. Niestety wizyta kończy się ostrą kłótnią mi...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 1 osoba
Prefix użytkownikaNeeve (Prefekt Hufflepuffu)
Łącznie na portalu jest
43,897 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 246
Było: 13.10.2019 16:03:25
Napisanych artykułów: 1,047
Dodanych newsów: 9,921
Zdjęć w galerii: 20,983
Tematów na forum: 3,613
Postów na forum: 310,036
Komentarzy do materiałów: 218,346
Rozdanych pochwał: 3,186
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  HUFFLEPUFF!

Gryffindor
Punktów: 2005
uczniów: 3227
Hufflepuff
Punktów: 2015
uczniów: 3145
Ravenclaw
Punktów: 1946
uczniów: 3915
Slytherin
Punktów: 836
uczniów: 3218

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
17% [26 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
14% [21 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
9% [14 głosy]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
6% [9 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
21% [32 głosy]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
32% [47 głosów]

Ogółem głosów: 149
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Ravenclaw[P]Jasmine Farawell ostatnio widziano 23.10.2019 o godzinie 07:35 w Kuchnia
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 22.10.2019 o godzinie 23:17 w Loch Hufflepuffu
RavenclawRuby Anderson ostatnio widziano 22.10.2019 o godzinie 23:10 w Łazienka prefektów
Gryffindor[PN]Corinne Laurientis ostatnio widziano 22.10.2019 o godzinie 23:05 w Kuchnia
Hufflepuff[PN]Warren Samuel Wilson ostatnio widziano 22.10.2019 o godzinie 23:03 w Łazienka prefektów
RavenclawRuby Anderson ostatnio widziano 22.10.2019 o godzinie 22:57 w Łazienka prefektów
[NZ] Jak to jest trafić do Hogwartu?
Trochę humorystycznie. Ma szansę kiedyś stać się Shounen-ai (boyxboy, dla niezorientowanych). Moje pierwsze ff. Akcja dziesięć lat po pokonaniu Voldemorta.
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 6242 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Jak to jest trafić do Hogwartu? 3
Się zaczyna akcja... Drarry jest, Dorian jest, narzekający Rick jest... Wszystko odhaczone? zapraszam do czytania :)
Dormitorium Ślizgonów znajdowało się w miejscu niezmiernie niespodziewanym, zważywszy na pogodę ducha i miłe usposobienie mieszkańców tego domu. Czyli w lochach. Naprawdę byłem zaskoczony.
Po kolacji nasz wspaniały opiekun, profesor Malfoy, wraz z kilkoma prefektami zebrał cały Slytherin i poprowadził nas do Pokoju Wspólnego. Mężczyzna posiadał niesamowitą charyzmę, wszyscy spełniali jego rozkazy bez żadnego słowa sprzeciwu i wątpię, że było tak tylko z powodu jego mrocznej, śmierciożerczej przeszłości. W końcu kto by się tam przejmował... Najwyżej dostanę klątwą w łeb i zakończę te katusze, nie wiem jak inni.
Kiedy wszyscy grzecznie usiedli, na sofach bądź podłodze, Malfoy obrzucił nas groźnym spojrzeniem.
- Zapewne znacie historię mojego, a teraz już także waszego, Domu. - Westchnął. - Słyniemy nie tylko ze sprytu i inteligencji, ale także pewnej... skłonności do czarnoksięstwa. No i... Czarny Pan też był ze Slytherinu. - Wyraźnie się skrzywił, kiedy wypowiadał to miano. Bez względu na tą śmierciożerczą przeszłość, raczej nie był on jego zbytnim zwolennikiem, jak myślę.
- Chcę, żebyście trzymali się razem. Musicie udowodnić całemu Hogwartowi, że nie jesteśmy takimi, jakimi nas widzą. Że nie jesteśmy wszyscy śmierciożercami.
Po jego słowach zapadła cisza. Każdy, nieważne jak bliskie powiązania miał z ciemną stroną, spuścił wzrok. Te małe, wkurzające dzieciaki, które wcześniej szpanowały swoją czystą krwią, wyglądały na bardziej ochrzanione, niż gdyby profesor miał się do nich zwrócić bezpośrednio. Malfoy jeszcze raz spojrzał po nas badawczo, załopotał majestatycznie szatą i opuścił pokój.
W tamtym momencie zyskał mój respekt. Co jak co, ale widać było, że zależy mu na nas, Ślizgonach i zrobi wszystko, by przywrócić chwałę Domowi.
Dorian usiadł w głębokim fotelu naprzeciw kominka i skinął na mnie dłonią. Podszedłem do niego i zająłem miejsce tuż obok, na podłodze.
- Powiedz mi, jak długo byłeś odcięty od czarodziejskiego świata? Bo widać, że coś wiesz, ale mieszasz info i czasem słabo się orientujesz.
- Jeśli się tak zastanowić, to całe życie. Tyle co wiem, to dowiedziałem się z takiej serii książek. Opowiada ona o życiu Harry'ego Pottera w tej szkole. Kojarzysz?
- Ta J.K. Rowling? - Przytaknąłem. - Znam. Taka z lekka ubarwiana biografia ministra. Czyli w sumie, to nie wiele wiesz. Chyba będę ci musiał co nieco wytłumaczyć.
- Przydałoby się.
- Hmmm... Najważniejsze fakty z ostatnich kilku lat... No więc, jak ci mówiłem, za wnioskiem Ministra rozpatrzono jeszcze raz sprawę Draco Malfoya i go uniewinniono. Potem przez jakiś czas mieszkali razem, znaczy on i Potter, bo Malfoy nie miał gdzie się podziać. Jak wiesz, teraz został nauczycielem eliksirów i opiekunem naszego Domu. Ale to tak enyłej, podobno w hołdzie poprzedniemu opiekunowi. Ważnym wydarzeniem było także podanie do wiadomości publicznej części badań, jakie prowadzili Niewymowni. - Podrapał się po głowie. - Jakby ci to wytłumaczyć... Słyszałeś o tych mugolskich, fikcyjnych superbohaterach? No więc ktoś w ministerstwie odkrył zaklęcie, które sprawia, że twoja najsilniejsza cecha lub umiejętność zaczyna być zasilana magią i jej potencjał rośnie. To znaczy, że jak jesteś szybki, to stajesz się superszybki i tak dalej. No i wtedy projekt przejęli Niewymowni i utajniono badania. Okazało się na przykład, że ta magia była obecna też w magicznych portretach i że żaden obraz namalowany przez zwykłego artystę nie ożywał, bo mógł ożyć tylko za sprawą wewnętrznego super-talentu czarodziejskiego malarza.
Kiedy przerwał swój wykład, zauważyłem, że wokół nas zebrał się dość spory tłumek i wszyscy spijali każde słowo z ust bruneta. Chyba wiedza na te tematy nie była tak powszechna jak Dorian twierdził.
Sam zainteresowany zdawał się nie zauważać jak wiele osób go słuchało. Wpatrywał się w ogień ze zmarszczonymi brwiami.
- Jest też tak, że nie każdy może po prostu użyć tego zaklęcia i twój talent stanie się taki super ekstra. Nie... To jest bardziej tak, że ten talent musi być wyćwiczony, rozwinięty. Taki, że naprawdę stanie się na tyle silny, żeby stać się silniejszym.
I pewnie mówiłby dalej, gdyby nie to, że akurat ten moment wybrał sobie los, by zesłać nam kolejne dziwne i niespodziewane zdarzenie. A zdarzyło się coś naprawdę dziwnego. Ogień zabarwił się na zielono i z kominka wyszedł jakiś ciemnowłosy czarodziej. Spojrzał na nas zdezorientowany, odwzajemniliśmy jego wzrok z jeszcze głupszym wyrazem twarzy i do pokoju wpadł nasz opiekun.
- Co ty wyprawiasz! Nie mogłeś zafiukać po prostu do moich kwater?!
Okularnik jakby skulił się w sobie.
-No, miałem problemy w pracy i zapomniałem, że oni tu są, a wcześniej zawsze spotykaliśmy się...
-Czy pan to Harry Potter? - przerwała mu jakaś drobna dziewczyna, ciągnąc go za rękaw.
- No, teraz to się tłumacz młodziakom. Ja nie zamierzam potem odpowiadać na głupie pytania. Jakbyś mnie szukał, będę u siebie. - Załopotał znów szatą i zniknął za drzwiami.
Brunet spojrzał na Malfoya tęsknie, ale nie sprzeciwił się rozkazowi (zresztą chyba nikt by się nie sprzeciwił). Zdjął dłoń dziewczyny ze swojego rękawa i przygryzł wargę.
- Hej... Tak, ja jestem Harry Potter. Możecie nikomu nie mówić, że tu byłem? - zapytał, cały czas nerwowo zerkając na drzwi pokoju naszego opiekuna. - Jeśli będzie na mnie czekać dłużej, obrazi się jeszcze bardziej. Wybaczcie. - I poszedł udobruchać* blondyna.
- Dorian? - Szturchnąłem długowłosego w ramię. - Wiesz może, co Minister tu robi?
- Nie mówiłem ci? Odkąd uniewinniono profesora, są w bardzo zażyłych stosunkach.
Tymi słowami momentalnie skupił na sobie wzrok współdomowników.
- Nie wiecie? Przecież wszyscy znają plotki...
- Powiedz nam! - krzyknęła blondynka, która wcześniej molestowała szatę blondyna. Wszyscy jak na komendę doskoczyli do chłopaka, żądając informacji.
I właśnie w ten sposób Dorian zyskał reputację tego, co wszystko o wszystkich wie.

* Przedrostek "udob" często występuje jako niemy.

***

Pokój, który zajmowałem razem z Dorianem i kilkoma innymi chłopakami, był chyba dziesięć razy bardziej elegancki i co najmniej dwukrotnie większy od mojego pokoju w Londynie. Miał kształt pięciokąta, a na jego wyposażenie składało się pięć łóżek z ciemnego drewna z baldachimami i tyle samo wielkich kufrów ze srebrnymi okuciami. Ciężkie zasłony wyszyte były nitką pod kolor okuć w wężowy wzór.
Na łóżku najbardziej wgłąb leżały moje torby, toteż uznałem je za własne. Spakowałem ubrania do kufra, na wierzch dałem książki i przebrałem się w piżamę. Byłem w cholerę zmęczony i szczerze miałem dość tej sytuacji. Straciłem już nadzieję, że uda mi się obudzić i że to wszystko okaże się jednym wielkim koszmarem, ale zawsze tylko koszmarem (co prawda, sam w sobie nie byłby straszny. Raczej przerażałby mnie fakt, że to powstało w mojej głowie.). Teraz po prostu wiem, że to wszystko jest prawdziwe. Hogwart, czarodziej, magia.
Sięgnąłem po rzeczy, które matka mi spakowała do torby i w której wcześniej znalazłem różdżkę i szatę. Były tam książki o raczej niewiele mi mówiących tytułach, jak "Zielarstwo dla opornych" albo "Zaawansowane techniki ważenia trucizn tom 1". Między pożółkłymi (tomami, które jak przypuszczam były...) podręcznikami zobaczyłem też list od rodzicielki, który zauważyłem wcześniej w pociągu. Niewiele myśląc, zacząłem czytać:

"Drogi Fredricku!!!
Zapewne masz mi za złe, że tak bez namysłu wysłałam cię do zupełnie nieznanej ci szkoły i która (zapewniam cię) jest najzupełniej najbardziej nienormalną jaką znam. Musisz wiedzieć, że czekałam na ten list całe swoje życie i kiedy ty go dostałeś, byłam tak szczęśliwa, jakbym sama go dostała. Jestem z ciebie dumna, pamiętaj o tym. Zobaczymy się w końcu dopiero na święta.

Twoja matka, Ludwika Whitehall

P.S.
Nie zbłaźnij się tam za bardzo. Nie chcę, żeby cię odesłali pierwszego dnia."

Aha. Przynajmniej wyjaśniła mi coś nie coś. W sumie, to w natłoku wrażeń i odczuć zapomniałem się wściec na moją matkę, raczej skupiłem się na fakcie mojego przyjęcia do magicznej szkoły. Heloł, w końcu nie codzień się zostaje czarodziejem? Jednak skoro mi już przypomniała...
CHOLERA!!! Czemu mi nie powiedziała o moich czarodziejskich korzeniach?! Czemu trzymała w tajemnicy prawdziwy powód śmierci ojca?! I czemu, kurde, nie powiedziała o tym jak wielkim był bohaterem?! Czemu?

***

Miałem czterech współlokatorów: (oczywiście) Doriana, Abronsiusa Heinemanna, Apoloniusza Lilywhite i Wacława Dyndalskiego (ten to chyba z Polski był). Kiedy weszli do pokoju, wszyscy dyskutowali o czymś namiętnie. Nietrudno zgadnąć, że to Dorian wiódł prym w rozmowie.
- Ej! - Szturchnął bruneta Wacek. - Mówiłeś coś o tych super-talentach. Będziemy mieć to na zajęciach? - zapytał, prezentując nam wszystkim najprawdziwszy z prawdziwych topornych słowiańskich akcentów.
- Wydaje mi się, że to będzie w ramach dodatkowych lekcji. No wiesz, tylko dla tych z odpowiednimi predyspozycjami.
- Jeju... Jak ja bym chciał mieć jakiś talent... - jęknął Bronek i walnął na łóżko obok mnie.
- A może masz, tylko o tym nie wiesz? - stwierdziłem, wiedząc doskonale, że sam żadnego talentu nie posiadam. Nie żebym się przejmował, czy coś, ale zawsze gdzieś tam pozostawała mała cząstka zazdrości w dalekiej głębi podświadomości.
- Jutro się okaże. Na planie było napisane, że "Odkrywanie wewnętrznych pokładów talentu" mamy po obiedzie. Jaka idiotyczna nazwa...
- A co mamy po śniadaniu? - zapytał Apoloniusz, zdejmując koszulkę.
- Eliksiry i Obronę Przed Czarną Magią.
- Czyli trzeba się wyspać... Dobranoc. - powiedziałem i przykryłem się kołdrą, w jakże niespodziewanym kolorze zielonym.

***
cdn

Proszono mnie o wątek Drarry, więc jest. Może niezbyt subtelny, ale jest. Nie narzekać, nie moja wina :P Znowu jakoś krótko, postaram się pisać dłuższe rozdziały. Mam nadzieję, że jest coraz lepiej :)

Z Poważaniem, Autorka.




Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 15.03.2014 18:37
Zdecydowanie przyda Ci się beta, albo po prostu musisz być bardziej staranna/wolniej pisać. Pomniejszych błędów było od groma. Czasami źle odmieniałaś przez przypadki, czasami stawiałaś dwie literki "i" obok siebie, pisałaś "ą" w słowach takich jak "powiedziałem" itp. Postaraj się następnym razem przeczytać na spokojnie swoją pracę jeszcze raz, albo znajdź betę.

Problemem były też dialogi. Na PW wyślę Ci podstawowe zasady, jak je poprawnie pisać. Także odbierz sowę. ;)

Co do treści, to mi się podoba. Serio. Piszesz lekko, a rozmowy chłopaków są niewymuszone i dość realne. Jedynie kwestie Malfoya mi strasznie zgrzytały. Słowo "zafiukać" mnie totalnie rozbroiło! Jednak miałam nadzieję na swobodny opis poszczególnych zajęć hogwarckich, a Ty jednak postanowiłaś wprowadzić coś zupełnie nowego. Mam nadzieję, że nie przekombinujesz. I jestem ciekawa skąd ta nasza ostatnio moda na Drarry ;>

Czekam na kolejną część, pozdrawiam! ; )
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 15.03.2014 20:38
I jestem ciekawa skąd ta nasza ostatnio moda na Drarry ;>


Szczerze to ja też jezyk Może kiedyś ktoś nam to wytłumaczy jezyk

Co do treści to masz jakiś taki dziwny styl pisania. Mam wrażenie, że główny bohater ubolewa nad tym, że znalazł się w Hogwarcie i że większość rzeczy mu nie pasuje. Celowe? Bo może być i tak.

Ogólnie ciekawy pomysł pokazać Hogwart po wojnie. No cóż nie zostaje mi nic innego jak czekać na kolejna cześć. Życzę powodzenia.
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 15.03.2014 20:45
No kwestia dialogów jest faktycznie dziwna, bo piszesz je sobie jak chcesz i nie ma w tym ani poprawności, ani prawidłowości, ale to jest do nauczenia się, więc luz. : D

Hm, nie wiem, na ile ten tekst został poprawiony przez admina i wrzucony tutaj, ale w obecnej formie, przynajmniej moim zdaniem, beta nie jest Ci jakoś szczególnie potrzebna. Chyba, że dalej nie ogarniesz dialogów, to może by się przydało.

W każdym razie - mnie się bardzo podoba, opowiadanie jest mega wciągające i czyta się je zadziwiająco lekko. Jest humor, dobra ironia czasami się wkrada, więc całkowicie na plus. Czekam niecierpliwie na kolejne części!
avatar
Smierciojadek  dnia 16.03.2014 15:29
Z wielką chęcią zasiadłam do czytania tego FF i po raz kolejny się nie zawiodłam. Z takich spraw organizacyjnych - cieszy mnie, że jest mniej błędów niż w poprzednich częściach. Największy problem jest z dialogami, ale to już wiesz. Jedno mi tylko nie pasuje - pisałaś Minister i ministerstwo. Trzymam się wersji, że powinno to być z wielkiej litery, więc powinnaś zachować konsekwencję. Betę możesz sobie znaleźć, zawsze tekst będzie lepiej wyglądał. Gdzieś tam znalazłam jednego dziwoląga: Nie żebym się przejmował, czy coś, ale zawsze gdzieś tam pozostawała mała cząstka zazdrości w dalekiej głębi podświadomości. jezyk

Co do treści - bardzo mi się podoba. Szczególnie te drobne, ironiczne wtrącenia. Trzymaj tak dalej, a stanę się Twoją fanką. : D
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wybitny uzdrowiciel
23.10.2019 07:48
matko, jak ja nie cierpię zajęć na 8 :<

Pan Śmierci
23.10.2019 07:47
Kapelusz

Niezwyciężony mag
23.10.2019 07:37
Razor, zupełnie się z tobą nie zgadzam. A nawet jeśli to tysiąc razy lepsze jest sb piszące o Hogwarcie niż martwe sb.

Pan Śmierci
23.10.2019 00:07
o jezu, nie było żadnej dramy. ile razy ktoś pisał coś takiego i nie było problemu, tylko teraz nagle jakaś dziwna faza

Wybitny uzdrowiciel
23.10.2019 00:05
RazorBMW, przecież już nie spamujemy ;d

Czarna Wdowa, heloł :D

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58244 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 51990 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 40870 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34528 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34126 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32492 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30567 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.94