Zapewne każdy z was doskonale zna, albo chociaż kojarzy postać Jamesa Pottera, choć w książkach JK Rowling nie pojawił się jako bohater żywy. Jego życie można odtworzyć jedynie na podstawie wspomnień przyjaciół, nauczycieli i innych czarodziei. Z jego osobą spotykamy się już w pierwszym rozdziale Kamienia Filozoficznego, gdzie Albus Dumbledore i Minerwa Mcgonagall ubolewają po śmierci Jamesa i jego żony.
James Potter urodził się 27 marca 1960r w nieznanej nam miejscowości. Na temat jego dzieciństwa można powiedzieć niewiele. Wychował się w rodzinie czystej krwi, jego ojciec był niegdyś Gryfonem. Na podstawie zachowania bohatera można stwierdzić, iż był kochany i rozpieszczany; dorastał mając w pogardzie Ślizgonów, brzydząc się okrucieństwem i czarną magią. Różdżka Jamesa miała jedenaście cali, była wykonana z mahoniu, posiadała wiele mocy, użytecznej zwłaszcza w transmutacji. Olivander określił ją "różdżką dla prawdziwego czarodzieja".
Lata w szkole
Różni ludzie różnie opowiadali o Jamesie, w jednym jednak wszyscy byli zgodni - bohater w pogardzie miał szkolny regulamin, dużą część swojego czasu spędzał na włóczeniu się po szkole, błoniach i Zakazanym Lesie wraz ze swoimi przyjaciółmi Syriuszem Blackiem, Remusem Lupinem i Peterem Pettigrew. Wraz z nimi nadał sobie przydomek Rogacz i stworzył mapę Huncwotów. Można śmiało napisać, iż był on bardzo zdolny, w końcu w bardzo młodym wieku został animagiem, a przecież nie wybrał małego zwierzęcia, tylko jelenia. Po SUM-ach był przekonany, iż otrzyma stopień najlepszy. James bardzo lubił pojedynki, a świat dzielił na Ślizgonów i resztę świata. Każdy członek znienawidzonego domu musiał uważać na tego nieprzeciętnego w swoich zdolnościach chłopca. Potter był bardzo popularny wśród uczniów, nawet jego bezpodstawne ataki na Severusa Snape'a łączyły się z aplauzem ze strony widowni. James był znakomitym szukającym, czym lubił się chwalić. Można by nawet rzec, iż miał manię na punkcie popisywania się. Podczas gdy bawił się zniczem, oczekiwał oklasków, choćby i od przyjaciół. Jedyną osobą, która była w stanie go od tego powstrzymać był Syriusz. Gdyby podsumować jego postać po siedmiu latach nauki w Howarcie, ocena byłaby jedna - dobrze wychowany, acz rozpieszczony dzieciak, który potrzebował czasu, aby zrozumieć, co jest w życiu naprawdę ważne.
Po szkole
Po ukończeniu Hogwartu James stał się członkiem Zakonu Feniksa. Chciał walczyć z Tym Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, sprowadzić pokój na pogrążoną w wojnie Anglię. Wciąż utrzymywał przyjaźń z Syriuszem, Peterm i Remusem. Był jednak bogatszy o związek z Lily Evans. Ślub wzięli bardzo szybko, ze względu na czasy w których żyli, a 31 lipca 1980 roku na świat przyszedł Harry Potter. James najprawdopodobniej nie mógł pracować, a nawet, jeśli to bardzo krótko. Jeszcze przed urodzeniem jego syna, wypowiedziana została przepowiednia, która zmieniła życie bohatera w piekło. Nie mógł właściwie pozwolić sobie na nic, a jedyną rozrywką były zabawy z maleńkim Harry'm i rzadkie odwiedziny przyjaciela. James został zamordowany 31 października 1981 roku w Dolinie Godryka, próbując ratować swoją żonę i syna. Możemy się domyślać, iż było to jego czwarte starcie z Czarnym Panem. Ruiny domu Jamesa pozostawiono na pamiątkę tragedii, która spotkała jego rodzinę. Na jego marmurowym grobie widnieje sentencja
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony
Główny bohater powieści JK Rowling nadał swojemu pierwszemu synowi imię James.
Przyjaźń z Syriuszem
James poznał Syriusza w pociągu do Hogwartu. Już wtedy go polubił, choć jeszcze o przyjaźni mówić nie można. Młody Potter oceniał towarzysza podróży; gdy dowiedział się, że cała rodzina Blacka była w Slytherinie powiedział "Jasny gwint! A ja myślałem, ze z tobą wszystko w porządku!"
Na szczęście obaj chłopcy trafili do Gryffindoru, a czas uczynił z ich przyjaźni coś wyjątkowego. James i Syriusz ufali sobie bardziej niż komukolwiek innego, cenili swoje zdanie i prawie wszystko robili razem. Dość dziwne wydaje się to, iż Potter miał trzech przyjaciół, a i tak najlepiej dogadywał się z Syriuszem. Niektórzy powiedzą, że mieli podobne charaktery. Remus był typem porządnego chłopca, Peter lizusa, a zarówno James i Syriusz byli zarozumiali, zdolni, lubili wyzwania. Warto jednak zauważyć, że Black sprawiał wrażenie bardziej "okrutnego" w swoich poczynaniach, nie zależało mu tak na poklasku, zdawał się być dojrzalszy od przyjaciela. Mimo to zarówno on jak i James skończyli szkołę pełni zaufania do siebie. To Syriusz był świadkiem na ślubie Jamesa i to on został ojcem chrzestnym Harry'ego. To Syriusz miał również zostać strażnikiem tajemnicy Potterów. Jednak James, ufając opinii Blacka, uczynił strażnikiem swojego drugiego przyjaciela, co jak wszyscy wiemy później go zgubiło.
Niektórzy nazywają przyjaźń Jamesa i Syriusza chorą, niemożliwą. Black cały czas wspomina ojca Harry'ego, nie widzi sensu swoje życia bez przyjaciela, zawsze mówiło nich razem, nie o sobie (My z James'em...Ja i twój ojciec...itp.). Mimo to, w moim mniemaniu Syriusz tęsknił nie tylko za Jamesem, ale też za czasami, w których był wolny. Wiemy przecież, że po śmierci przyjaciela, jego życie właściwie przestało istnieć. Syriusz sam oskarża siebie o śmierć Pottera, choć możemy się domyślać, że James oskarżałby siebie o umieszczenie Blacka w Azkabanie.
James Potter i Severus Snape
James i Severus znienawidzili się już pierwszego dnia w szkole. Pierwotnie źródłem niechęci były domy, do których chcieli należeć, a potem należeli chłopcy; James wybrał Gryffindor, a Severus Slytherin. Z czasem jednak ich wrogość pogłębiała się, pojawiały się kolejne powody to "nielubienia". James często naigrawał się ze Ślizgona, robił z niego pośmiewisko. Warto jednak zauważyć, iż Severus również nie tracił okazji by przekląć Jamesa. Syriusz twierdził, że Severus zazdrościł Potterowi popularności; my na podstawie siódmego tomu możemy stwierdzić, iż po prostu nie mógł znieść tego, że Gryfon próbuje "odebrać" mu Lily. Potter również miał powody to atakowania Snape'a - Ślizgon zadawał się z podejrzanymi ludźmi, interesował się czarną magią, nie szanował czarodziei z mugolskich rodzin.
Można mimo to być przekonanym, iż Potter miał dobre serca, brzydził się okrucieństwem. Po próbie wpędzenia Severusa pod wierzbę bijącą, on się nie wahał. Od razu ruszył, nie lubianemu przecież, chłopcu na pomoc. Sam poszkodowany twierdził, iż jego "bohaterski czym" wcale takowym nie był, że James chciał ratować własną skórę. Ja jednak myślę, iż on po prostu nie mógłby spojrzeć w sobie w twarz, gdyby przez głupie sprzeczki, czy poglądy zginął człowiek, nawet Snape. W przyszłości okazało się, że Potter niewiele się pomylił, co do Severusa - ten faktycznie został Śmierciożercą, mordował niewinnych ludzi. James jego "przemiany" już nie dożył, a warto wspomnieć, że zginął między innymi przez niego.
James Potter w książce "osobiście"
W dziele Rowling z żywą postacią Jamesa Pottera nie mamy do czynienia, ale ów bohater pojawił się dwukrotnie jako widmo (echo, duch umarły... nie jesteśmy w stanie tego dokładnie określić). Pierwszy raz wyłania się z różdżki Voldemorta pod koniec czwartego tomu. Podczas walki prawie piętnastoletniego Harryr'ego i Voldemorta doszło do tajemniczego zjawiska nazywanego priori incantatem, gdzie różki o jednakowym rdzeniu
łączą się", skutkiem czego dochodzi do odtworzenia wcześniej wykonanych zaklęć w odwrotnej kolejności. Ojciec głównego bohatera przybywa wraz z Frankiem Bryce, Cedrikiem Diggrory, Bertą Jorkins i Lily Potter; daje wskazówki synowi, jak ma się zachować, aby przeżyć. Drugi raz pojawia się on dzięki mocy kamienia wskrzeszenia pod koniec siódmej części wraz ze swoją żoną, Syriuszem i Remusem. James powiedział, iż jest bardzo dumny z syna i właśnie wtedy padają jedne z najbardziej wzruszających zdań ze wszystkich części Harry"ego Pottera
- Zostaniecie ze mną?
- Do samego końca - odrzekł James.
Zadziwiająca jest popularność tej postaci, niektórzy nawet mienią go swoim ulubionym bohaterem. Cóż takiego miał w sobie James Potter, że wzbudził sympatię, chociaż teoretycznie w książce w ogóle nie istniał? Wydaje mi się, że każdy inaczej odpowie na to pytanie. Jedni powiedzą, iż był bardzo odważnym człowiekiem, w końcu stracił życie ratując rodzinę. Drudzy wspomną o jego poczuciu humoru, inni o przyjaźni z Syriuszem. Ja myślę, że najlepsza w Jamesie była ta wolność w interpretacji jego postaci. Historia jego życia została opisana w na tyle dużej ilości aby go zapamiętać, ale na tyle niewielkiej by pewne fakty samemu sobie dopowiedzieć.
anetta92dnia 13/02/2010 10:34 Świetny artykuł, Twoje przemyślenia i w ogóle. Po prostu cud miód w orzeszkach ^^
Oczywiście przyczepie do tego
naigrawał się
Ciągle uważam, że coś z tym słowem jest nie tak xD
Poza tym wsio haraszo ; *
Zostawiam Piękną ocenę : W
alettednia 13/02/2010 11:53 Anecia, ja sprawdzałam w słowniku to słowo i nie dość, że istnieje, to jeszcze ma takie znaczenie jak chciałam.
Bez przesady z tym cudem...*rumieni się* - Nie jesteś obiektywna...;p
inkablackdnia 13/02/2010 12:25 Świetny, wyczerpujący art. Zasługujesz na W.
Owszem, James jest świetnym bohaterem. Sama uwielbiam pisać opowiadania o czasach starszej generacji, więc zgadzam się w 100%, że co do jego życia można sobie dużo dopowiedzieć samemu
losiek13dnia 15/02/2010 21:46 Podoba mi się. Ten podział na "rozdziały" był znakomity. Lepiej jest czytać tekst w taki sposób. Przynajmniej dla mnie Nic się nie zlewa, wszystko opisane po kolei. Twoje przemyślenia są trafione i dodane w odpowiednim momencie. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Miło się czyta... Oczywiście W!
xszaroburoiponuroxdnia 16/02/2010 10:17 Dzielił śwait na ślizgonów i reszte świata . - to mi się podoba
Wszystko ładnie i estetycznie . - Właśnie chyba ze wzgledu na te rozdziały . Wspaniale sie czyta . Daje W .
Magdalenadnia 16/02/2010 20:27 Ładnie napisane, mi tam nic nie brakuje, ale jak chodzi miejscowość, z której James Potter Pochodzi to jest znana, bo to jest Dolina Godrika, więc za to daje tylko P.
Tomek_Potterdnia 17/02/2010 13:01 mazura15 wybacz ale nie widzę abyś stworzył coś lepszego od nie a tym komentarza pokazałeś, że nie potrafisz nic więcej niż krytykować
Co do artykułu są parę ort ( co jestem wrażliwy ;d)
Ale jednak bardzo obszernie i ciekawie to napisałeś
Dam Ci PO bo moim zdaniem powinneś/aś bardziej starać się takie rzeczy
Magdaleno - hm... być może, ale ja takiej informacji nie kojarzę...mogłabyś napisać, gdzie ona się pojawiła...?
Tomek - jestem dziewczyną i jeśli widzisz błędy ortograficzne to mi je pokaż. Ja takowych nie dostrzegłam.
Starałam się jak mogłam...
patiednia 18/02/2010 16:07 Gdy czytałam artykuł miałam wrażenie, że się starałaś. Jest tu bardzo dużo informacji, ale więcej uwagi poświęciłabym Lily i małemu Harry'emu.
Nie podobał mi się natomiast styl, który czasami mnie raził. Z niektórymi opiniami też się nie zgadzam.
Ale: włożyłaś w to zapewne dużo pracy, więc dzięki.
anetta92dnia 18/02/2010 19:19 Patie, napisz z jakimi opiniami się nie zgadzasz i o co hcodzi z tym stylem... Plisss ;]
Madziu, James umarł z Dolinie Godryka, ale nie jest nigdzie powiedziane, że tam się urodził. Można tylko spekulować.
alette, ja jestem obiektywna. A to słowo mi się nadal nie podoba ;] :**
HermionaGranger2010dnia 18/02/2010 21:07 Ooo bardzo fajne. I mam prośbę do mazura15. Gdy coś ci się nie podoba, nie wyrażaj tego w taki sposób ok? Stawiam (za artykuł) W.,
alettednia 19/02/2010 20:48 anecia... skoro tak piszesz to ja ci wierzę ;p Słowo jest boskie i od tej pory będę je wpisywać w każdy mój artykuł.
patie... ja specjalnie nie poświęciłam nic Harry'emu i Lily. Gdybym to zrobiła mój art stałby się opisem Potterów, a nie samego Jamesa. Jak chcesz się coś dowiedzieć o jego rodzinie, to są artykuły na ten temat. Bardzo wyczerpujące.
I... pisząc styl masz na myśli co dokładnie? Hm... nie jestem w stanie go zmienić. Życie ; p Poza tym - niewiele tam opinii, są raczej fakty albo wnioski z nich wyciągnięte.
Z tym, że twoja opinia, twoja sprawa
patiednia 19/02/2010 22:37 Artykuł jest naprawdę interesujący.
A co miałam na myśli? Niektóre kolokwialne wyrażenia, szyk wyrazów w zdaniu i pojedyncze błędy.
Zdaję sobie sprawę, że to artykuł o Jamesie. I można tu przeczytać historię jego życia oraz poznać osoby i związki szczególnie ważne w tym życiu (relacje z przyjaciółmi, wrogami). O Harry'm wystarczyłoby jedno zdanie więcej, oczywiście bez zagłębiania się w jego przyszłość. A Lily? No cóż, James przez lata o nią zabiegał, a ona...nie przepadała za nim. Uważała go za szukającego poklasku egoistę, za niedojrzałego pozera. Dopiero kiedy James w końcu wydoroślał, zaczęli się spotykać. Byli obydwoje członkami Zakonu. Syriusz był świadkiem na ich ślubie i ojcem chrzestnym Harry'ego. Och, no i patronus Lily. To tyle.
A opinie? Każdy ma swoje i można na ich temat dyskutować, ale nie trzeba ich zmieniać na siłę
patiednia 19/02/2010 23:13 Och, no i oczywiście przygoda Jamesa i Syriusza opisana w prequelu Harry'ego Pottera (opowiadanie J.K.Rowling - 800 słów). Zatrzymanie przez mugolskich policjantów i uczieczka chłopców w ostatniej chwili. Taka przygoda nastolatków.
Hogsmeddnia 20/02/2010 13:31 Kolejny świetny artykuł... James mhm... myślałem, że będzie troszkę bardziej kluczową postacią w HP. Nie zrobił dla Harry`ego niczego szczególnego oprócz tego że go spłodził, według mnie zginą jak bohater choć mógł troszkę bardziej postawić się Czarnemu Panu gdyby miał różdżkę... Za życia jednak musiał być kimś szczególnym, nawet jeśli nie ma tego opisanego w książkach, ponieważ był bardzo dobrze wspominany przez wiele postaci. Daje W.
patiednia 21/02/2010 22:42 Hogsmed, 'Nie zrobił dla Harry`ego niczego szczególnego oprócz tego że go spłodził'. Może, ale to chyba i tak dość szczególne, bo gdyby James nie zrobił i tego, to by Wybrańca nie było... xD Harry odzidziczył po nim całkiem niezłe geny...
A poza tym, James zrezygnował z walki i zamknął się w domu z rodziną (z listu Lily wiemy, że tęsknił za akcją). To, że nie miał różdżki, było trochę...cóż...Voldemort pokonał go w 3 sekundy. No ale, pewnie byłoby trudniej oglądać Jamesa z różdżką, a i tak pokonanego przez Czarnego Pana w 3 sekudy...
Diana_Didnia 23/02/2010 13:38 Całkiem fajny pomysł na rozmieszczenie materiałów - za to duży plus Gdyby jeszcze tylko pewne informacje uporządkować i nieco skrócić byłoby świetnie.
Zdarzały Ci się powtórzenia, ale błędów ortograficznych ani nawet interpunkcyjnych nie wyłapałam żadnych
alettednia 23/02/2010 21:29 patie ja nie czytałam tego prequela, nawet o nim nie słyszałam. Może jestem zła i niedobra, ale pisałam na podstawie książki... miałam napisać o łani, ale gdzieś mi to umknęło, podobnie jak kilka innych drobnych szczegółów. Akceptuję to, że mój styl ci się nie podoba. Nie zmienię go mimo to.
Powtórzenia - dziwne jest to, że na komputerze robię tego pełno, a na papierze prawie wcale. Pewnie nie ogarniam tekstu. Moja wina.
Z tego wynika, że James wyróżniał się z pośród innych ludzi, inni mają tylko jedno serce Artykuł super.
alettednia 28/02/2010 18:40 Moja wina... literówka. Mogę jednak napisać, iż wedle moich informacji James miał jedno serce, ale ręki sobie uciąć nie dam.
VikkiMalfoydnia 28/02/2010 22:17 Krótki komentarzyk:
Artykuł mi się bardzo podoba. Szczegółowy i ładnie wszystko opisane.
Ale co do mojej opini o Jamesie to... bez komentarza Nie lubie go poprostu, a rozpisywac sie nad tym juz nie bede.
Gwenog_Jonesdnia 01/03/2010 15:06 Artykuł po prostu najlepszy jaki czytałam!
Nie dość, że napisany szczegółowo to bardzo mądrze.. Gratuluję Ci umiejętności takiego pisania.
Jeden fragment strasznie mi się podoba:
Gdyby podsumować jego postać po siedmiu latach nauki w Howarcie, ocena byłaby jedna - dobrze wychowany, acz rozpieszczony dzieciak, który potrzebował czasu, aby zrozumieć, co jest w życiu naprawdę ważne.
adelahpdnia 01/03/2010 17:31 oh... nie wiem czemu go lubię... tak po prostu... strasznie mi smutno, że Harry nie ma rodziców więc może dlatego... tylko oczywiście czasem był wkurzający... troszkę się za bardzo popisywał ale bohaterom tej książki wszystko się wybaczy
świetny artykuł
Marta_96rdnia 28/03/2010 17:24 Bardzo fajnie napisany artykuł o postaci która została bardzo krótko opisana w książkach. Mi artykuł bardzo się podoba . Po za tym dużo rzeczy dowiedziałam się o ojcu Harrego bo trzeba przyznać że w książce jako postać mało ważna nie jest dużo opisana więc ludzie nie skupiają na niej całej uwagi.
Alysdnia 29/03/2010 11:25 Ta postać jest niezwykła! Występuje tylko we wspomnieniach, a jest taki sławny xD Ja za nim nie przepadam, ale jest bardzo ciekawą postacią ;p
Alysdnia 29/03/2010 11:34 I jeszcze jedno, a gdzie wzmianka tym, że Harry widział swojego ojca w lustrze? Moim zdaniem to też ważne... Tak samo jak album, tam też byli jego rodzice xD Ale i tak mi się podoba ;p
alettednia 30/03/2010 18:44 Opisywałam Jamesa, a nie Harry;ego. Wedle mojej opinii pojawienie się JP w lustrze było swego rodzaju złudzeniem. James jak echo czy też zmarły mówił i ukazywał siebie, powrócił z krainy umarłych. W lustrze pojawiała się tylko jego podobizna, nie on sam. To samo w przypadku zdjęć.
AngelinaJohnsondnia 02/07/2010 15:09 świetny art . daje W ;d
Luniaczka-x3dnia 17/07/2010 21:06 Bardzo dobry artykuł szybko się czyta :] daje W
Nika13-23dnia 20/07/2010 12:34 Nie jestem zachwycona wstępem, ale to poniekąt dobrze - przynajmniej reszta jest świetna. Znalazłam kilka literówek, co sprawiło, iż ciężko było zorientować się, jaki jest właściwy sens zdania. To by było na tyle krytyki.
Teraz natomiast muszę pochwalić cię za użycie własnych przemyśleń i odczuć co do opisywanej postaci. Sprawiło to, że artykuł nabrał zycia (oczywiście w przenośni) i bardzo przyjemnie się go czytało. Za to masz ode mnie dużego plusa.
Ostatecznie podsumowując "+" i "-" wychodzi P
Moje gratulacje!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. -
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter