/center>Już w pierwszym tomie znalazłam dowody, iż Harry mógł skontaktować się ze swoimi rodzicami. Uczynił to właśnie, kiedy znalazł przez przypadek zwierciadło Ain Eingrap. Wtedy ujrzał tam swoich rodziców, którzy nie dość ucieszyli się na jego widok, to jeszcze zasmucili, kiedy Harry musiał już iść. Potwierdzili nawet ruchem głowy, kiedy główny bohater, nie wierząc w to, co zobaczył, zapytał się ich (mama?(...) tata?)
Innym dowodem może również być to, że Chłopiec, który przeżył mógł przemówić do swoich rodziców na zdjęciach, które dał mu Hagrid, a oni to słyszeli. Tak samo zrobił, też Alastor Moody w Zakonie Feniksa, kiedy pokazywał Harremu zdjęcia członków Zakonu Feniksa. Powiedział wtedy: "No rozsuńcie się(... na co grupka ludzi rozstąpiła się..." Może nie jest to bezpośrednio związane z Harrym, ale również posłużyło się, jako kolejny argument służący do potwierdzenia mojej opinii.
W czwartym tomie zaś, Potter mógł rozmówić się przez moment ze swoimi rodzicami, których zobaczył w postaci widm. Usłyszał wtedy, jak do niego przemawiają i mógł im odpowiedzieć.
I ostatni argument też może nie bezpośrednio związany z Harrym. Zmarli pozostawiają po sobie ślad również jako portrety, które zachowują ich niektóre cechy charakteru. Ta przypadłość jest bardzo przydatna, ponieważ możemy w pewien sposób porozumieć się z osobami, które odeszły z tego świata.


Nicram_93



[P]Louise Lainey
(I trzymaj tak dalej!)
fuerte
Woodmanka
Dziedzic Gryffindora



A.
Temat - rzekę wybrałaś. Myślę, że można by pisać o tym jeszcze i jeszcze. Pewnie z różnych stron i troszkę szczegółowiej.
Artykuł wg mnie ok, ciekawy temat, dość zwiężle opisałaś, może troszkę chaotycznie?
Trochę tytuł "oczywisty" i zabrakło mi jednolitego przesłania, jakiejś linii myślenia.
Ale spostrzeżenia wg mnie słuszne, a jakże. Fajnie, jakbyś pociągnęła kiedyś ten temat ...
Trzymam kciuki.