Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Współpraca z Tactic Games
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wyglądało życie Gauntów? Powstał film, który Wam to pokaże.
>> Czytaj Więcej

HPnet istnieje naprawdę

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazję spotkać się w Krakowie. Jak było?
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Więcej

Historia pod skórą z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Każdy tatuaż niesie ze sobą jakąś historię. Jakie niosą te fanowskie, związane z młodym czarodzie...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 10 cz....

Tytuł: Rozdział 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Hermiona nie może zapomnieć o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pełna złych przeczuć decyduje...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.2...

Tytuł: Rozdział 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

Remus Lupin

Tytuł: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy poświęcony Remusowi. :)
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 9 cz.1...

Tytuł: Rozdział 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpędu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.2...

Tytuł: Rozdział 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Rozdział 8 cz.1...

Tytuł: Rozdział 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna się nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjaciółkami ma pierwsze zajęcia i...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 1414
Było: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artykułów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjęć w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,920
Postów na forum: 319,635
Komentarzy do materiałów: 222,016
Rozdanych pochwał: 3,327
Wlepionych ostrzeżeń: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejęła Hogwart i okolice, śnieg mocno sypie, ale to Cię nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz się, co ciekawego można robić w weekend:

Bitwa na śnieżki to jest to! Może "zupełnym przypadkiem" oberwie od nas przechodzący obok Snape.
12% [9 głosów]

Plan to brak planu. Będę leżeć w łóżku, pić kakao i plotkować ze współlokatorami z dormitorium.
40% [31 głosów]

Mój nos utknie głęboko w książkach. Tylko pani Pince będzie mnie mogła odgonić od czytania.
13% [10 głosów]

Wymknę się cicho do Miodowego Królestwa. Najwyższa pora uzupełnić zapasy słodkości.
9% [7 głosów]

Postraszę we Wrzeszczącej Chacie. Uwielbiam oglądać miny przechodniów, kiedy wydaje im się, że uciekają od duchów i upiorów.
12% [9 głosów]

Każda pogoda jest dobra na Quidditcha. Śnieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 głosów]

Ogółem głosów: 77
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w Błonia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piętro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Już nic nie będzie takie samo
Po 5 latach od śmierci Voldemorta i 4 latach od skończenia szkoły, Hermiona wraca do Hogwartu w roli nauczycielki
Autor: Prefix użytkownika_raven_
Gatunek: Romans
Ograniczenie wiekowe: +13
Przeczytano 12967 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3], [4], [5].
Już nic nie będzie takie samo 1/?
Po 5 latach od śmierci Voldemorta i 4 latach od skończenia szkoły, Hermiona wraca do Hogwartu w roli nauczycielki
Brązowowłosa dziewczyna siedziała na łóżku w niewielkim, schludnie urządzonym pokoju i, podpierając brodę o splecione dłonie, wpatrywała się w białą suknię, wiszącą na drzwiach szafy. W kalendarzu wiszącym obok, na czerwono zakreślona była data – przedostatni dzień sierpnia. Dziewczyna westchnęła, wyszła z pokoju i zbiegła po schodach do salonu. W fotelu siedziała kobieta w średnim wieku. Kobieta podniosła wzrok znad gazety i z napięciem wpatrywała się w córkę.
– Hermiono, jesteś pewna, że tego chcesz? – zapytała z troską.
– Tak. Rozmawiałam z Ronem, wspólnie doszliśmy do wniosku, że to się nie może udać.
– Nie za szybko daliście sobie z tym spokój?
– Mamo, 6 lat byliśmy razem i mieliśmy sporo czasu by się poznać i stwierdzić, że wolimy żyć osobno. Za bardzo cenię tę przyjaźń, by z niej rezygnować.
– No dobrze, ze ślubem możecie się wstrzymać, od początku sądziłam, że jesteście zbyt młodzi, ale może to nie powód, żeby całkiem rezygnować z Rona? I z tego wszystkiego – pracy, mieszkania tutaj z nami? Albo może mogłabyś coś wynająć w Londynie, mieszkałabyś blisko pracy i przyjaciół… –Kobieta wstała i z troską położyła rękę na ramieniu córki.
– Praca w Ministerstwie jest fajna, ale chcę od tego odpocząć. A Hogwart… Wiesz, jak bardzo chciałam tam wrócić. Jestem umówiona z profesor McGonagall o trzeciej. Mamo, to nie koniec świata. Wiem, że się martwisz, ale zupełnie niepotrzebnie. Będę was odwiedzać. – Hermiona uśmiechnęła się pokrzepiająco. – I to częściej niż wtedy, kiedy się tam uczyłam. Wtedy wam nie przeszkadzało, że jestem tak daleko.
– Jesteś pewna, że dasz sobie radę? Tyle cię z Ronem łączyło, nie byłoby dobrze, gdybyś podjęła jakąś pochopną decyzję…
– Nadal dużo mnie z nim łączy. Jest moim przyjacielem, jednym z najlepszych, to się nie zmieni. To, że się rozstaliśmy, nie oznacza, że nie będziemy się przyjaźnić. Naprawdę. Dam sobie z tym radę. To nasza wspólna decyzja, a powrót do szkoły jest teraz najlepszą rzeczą, jaką mogę zrobić. Ok, mamuś, lecę, nie wypada się spóźnić. Wpadnę jeszcze po drodze do Hagrida. – Hermiona cmoknęła mamę w policzek i podeszła do kominka. Różdżką rozpaliła ogień, rzuciła do niego garść fioletowego proszku z pojemnika stojącego na gzymsie i wkroczyła w płomienie ze słowami „Chata Hagrida na skraju Zakazanego Lasu, Hogwart” na ustach.
Po chwili stała już przed paleniskiem w chatce gajowego Hogwartu. Pierwszy na jej obecność zareagował Kieł, który skoczył na nią z radości i tradycyjnie obślinił jej ubranie. Dopiero po chwili do gospodarza, siedzącego przy stole, dotarło, co widzi.
– Hermiona?! To naprawdę ty?!
– Przepraszam, że tak bez zapowiedzi… – dopiero teraz Hermiona zdała sobie sprawę, jaki nietakt popełniła, wyskakując nagle z czyjegoś kominka.
– Ależ to wspaniała niespodzianka! – wykrzyknął olbrzym, ściskając dziewczynę tak, że poczuła jak jej kości niebezpiecznie skrzypią. – Siadaj, napijemy się herbatki, wszystko mi opowiesz. Był tu Harry z Ginny na początku wakacji, mówili o ślubie twoim i Rona, ale minął już miesiąc, pewnie masz nowe wieści. No siadaj, siadaj.
Hermiona zerknęła na zegarek. Miała jeszcze nieco ponad godzinę na wyjaśnienie, że żadnego ślubu nie będzie, więc usiadła, czując dziwną ulgę i radość z powrotu w to miejsce.

Przed trzecią Hagrid odprowadzał Hermionę przez Błonia do zamku. Nie docierały do nich żadne dźwięki poza szumem drzew z Zakazanego Lasu. Hermiona pomyślała, że bardzo dziwna, wręcz złowieszcza jest ta cisza wokół nich. Ale od Bitwy o Hogwart i upadku Voldemorta minęło już ponad 5 lat, 4 – od momentu, kiedy była tu ostatni raz. Po wydarzeniach z tamtego czasu nie ma już śladu, zamek został odbudowany. Wygląda dokładnie tak, jak wtedy, kiedy przybyła tu pierwszy raz. Jedyną różnicę stanowił biały nagrobek, w którym odbijało się światło padające z sierpniowego słońca. Hermiona szybko odwróciła od niego głowę, nie chcąc rozklejać się na chwilę przed swoją rozmową kwalifikacyjną. Weszła po schodach i zatrzymała się w progu. Zaczerpnęła powietrza i rozejrzała się po Sali Wejściowej. Tu też wszystko wyglądało tak jak przed laty. Żadnych zmian. Jakby bitwy nie było, jakby zamek nie był świadkiem i ofiarą wojny czarodziejów.
– Psor McGonagall jest w swoim gabinecie – z zamyślenia wyrwał ją głos Hagrida. – Poradzisz sobie?
– Tak, dziękuję – odparła Hermiona, ścierając łzę, która spływała jej po policzku. – Tak tu… dziwnie.
– Ano – westchnął Hagrid. – Jak dzieciaki przyjadą, będzie normalnie. Co roku są takie same, nie pamięta tak o tym wszystkim, jak one przyjeżdżają. No wiadomo, że łza się w oku kręci, jak się myśli o Fredzie, tym małym Creevey’u i tych wszystkich… ale jak dzieciaki przyjadą, będzie lepij, zobaczysz. – Gajowy uśmiechnął się pokrzepiająco, niezdarnie klepiąc Hermionę po ramieniu. Błysk w jego oczach zdradził jednak, że sam potrzebuje pocieszenia. Odwrócił się szybko i poszedł w stronę schodów, prowadzących do gabinetu woźnego, mrucząc coś o potrzebie zobaczenia się z Filchem. Hermiona po dłuższej chwili ruszyła w przed siebie, omijając wejście do Wielkiej Sali. Po jakimś czasie stanęła przed gargulcami strzegącymi wejścia do gabinetu dyrektora. Wtedy zdała sobie sprawę, że nie zna hasła. Zaczęła zastanawiać się, czy lepiej wrócić po Hagrida, czy poszukać Filcha, kiedy gargulce odsunęły się z łoskotem. Tuż za nimi Hermiona ujrzała twarz swojej dawnej profesorki transmutacji – trochę starszą i bardziej zmęczoną niż parę lat temu, ale pogodną.
– Granger, dobrze, że jesteś – powiedziała na powitanie i wskazała dziewczynie ręką, że ma wejść na górę, do gabinetu. Hermiona posłusznie weszła do okrągłego pomieszczenia i zajęła krzesło naprzeciwko biurka. Nie miała odwagi, by rozejrzeć się po gabinecie, ale siedziała na wprost portretu Albusa Dumbledore’a, więc jej wzrok padł na obraz, którego jej zdaniem nie powinno tam być. Od kiedy poznała prawdę na temat jego śmierci, przestała o nią obwiniać Snape’a, ale nadal ciężko jej było pogodzić się z faktami. Wielki Dumbledore, który w mniemaniu uczniów był kimś wyjątkowym i nieśmiertelnym, odszedł i został po nim tylko biały nagrobek i ten obraz, w który teraz się wpatrywała. Twarz dyrektora na obrazie była pogodna, a w oku był ten sam figlarny błysk, który wielokrotnie widziała na żywo.
– Co się stało, że zmieniłaś zdanie? – zapytała sucho McGonagall, siadając po przeciwnej stronie biurka. Hermiona wzdrygnęła się na dźwięk głosu dyrektorki. Spodziewała się chyba nieco cieplejszego powitania. Z odpowiedzi na swój list wywnioskowała, że jest tu mile widziana i oczekiwana, tymczasem ton, jakim pani profesor właśnie się do niej zwróciła, sprawił, że poczuła się raczej jak intruz. Hermiona zaczerwieniła się i zająknęła, jakby coś przeskrobała i nie wiedziała, jak wyznać zawstydzającą prawdę.
– My-myślę, że tu czułabym się lepiej niż w Ministerstwie Magii… A pani profesor kiedyś mówiła, że chętnie widziałaby mnie w roli nauczycielki transmutacji… – zaczęła, pomijając temat swojego odwołanego ślubu i chęci oderwania się od obecnego życia.
– Tak, to prawda. Ale obawiam się, że moja oferta sprzed 4 lat jest nieaktualna. – Minerva spojrzała na Hermionę, na której twarzy malował się prawdziwy zawód. – Wtedy jeszcze prowadziłam zajęcia z transmutacji, ale 2 lata temu musiałam definitywnie zrezygnować z nauczania. Nie dawałam już rady łączyć obowiązków dyrektora z nauczycielskimi, a nie mogliśmy czekać, nie wiedząc, czy zdecydujesz się do nas dołączyć. Przyjęłam do pracy Cho Chang.
– Cho? – Hermiona była w szoku. Od bitwy nie widziała Cho, nie miała też od niej żadnych wieści. Słyszała kiedyś, że wyjechała z Wielkiej Brytanii, ale nie znała żadnych szczegółów.
– Tak, pamiętasz ją? Tuż po szkole wyjechała za granicę, ale wróciła do nas 2 lata temu. Rok temu wzięła ślub z mugolem, mieszkają w Liverpoolu.
– Tak, oczywiście, że pamiętam. Nie miałam pojęcia co u niej, cieszę się, że ułożyła sobie życie. No cóż, w takim razie dziękuję za czas, jaki mi pani poświęciła – powiedziała Hermiona, wstając. – Jednak zostaje mi Ministerstwo – dodała z uśmiechem, starając się ukryć rozczarowanie.
– Już wychodzisz? Nie przyszłaś tu czasem w sprawie pracy?
– Tak, ale sama pani powiedziała, że Cho… Że nie ma dla mnie tutaj miejsca.
– Nie, nie, moja droga. Powiedziałam, że moja oferta sprzed 4 lat jest nieaktualna. Miejsca jest tu pod dostatkiem, przecież to taki wielki zamek – odparła dyrektorka z figlarnym uśmiechem. – Jeśli jesteś zainteresowana, to właśnie zwalnia się etat nauczyciela eliksirów. Nie udało mi się przekonać profesora Slughorna, żeby został kolejny rok. Powiedział, że już nie ma nie tylko sił, ale i serca do edukacji, bo talenty takie jak Evans, Snape i Potter zdarzają się raz na 20 lat, a do kolejnego ucznia tego pokroju zwyczajnie nie dożyje.
Hermiona usiadła, zbita z tropu. Nauczyciel eliksirów? Nie o takiej przyszłości dla siebie myślała, ale czemu by nie spróbować?
– Dobra, biorę – odpowiedziała, czując jak napięcie z niej schodzi. Wraca do Hogwartu!
– Doskonale. Pan Longbottom będzie zapewne wniebowzięty, mając wśród współpracowników kolejną koleżankę ze szkoły. Do zobaczenia we wrześniu, panno Granger. – Minerva McGonagall podała byłej uczennicy rękę na pożegnanie.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 11.03.2014 14:13
Hm. Na razie początek wydaje mi się być dość suchy. Chciałabym, byś bardziej skupiła się na emocjach, bo nie wierzę, że podczas rozmowy z Matką, Hermiona była taka wyluzowana. Zerwanie z Ronem i to przed planowanym ślubem z pewnością było dla niej ciężkie, a tutaj tego nie widać. Nic nie napisałaś też o tym, jak zareagowali na to Harry i Ginny, i czy nadal Hermiona przyjaźni się z nimi.
Usadzenie bohaterki w roli nauczycielki eliksirów może być bardzo ciekawym posunięciem. Szczerze mówiąc, moim zdaniem Granger mogłabym nauczać wszystkiego, poza wróżbiarstwem i właśnie eliksirami. Zupełnie mi tam nie pasuje, co mnie cieszy, bo dzięki temu Twój fan fick robi się ciekawszy.
Trochę się jednak pogubiłam w humorkach McGonagall. Wita ją miło, potem mówi sucho, a na końcu znowu jest miła. Rozumiem, o co chodziło, ale zabieg jednak nie do końca udany (jeśli chodzi o autentyczność).

Jednak wyłączając te zgrzyty, podoba mi się Twój pomysł i z pewnością zachęcasz do oczekiwana na kolejną część. Jestem bardzo ciekawa spotkania z Nevillem, ponieważ bardzo rzadko się on pojawia w Waszych fickach, a szkoda ;D
avatar
Prefix użytkownikaAnciol  dnia 11.03.2014 14:46
Bardzo mi się podoba. Wcale się nie zgadzam, że początek jest suchy. Jest w nim bardzo dużo informacji i czyta się jak prawdziwą książkę. Ja jestem zachwycona, to chyba teraz moje ulubione FF. Czekam na kolejną cześć :D
avatar
Prefix użytkownikaCzarna Wdowa  dnia 11.03.2014 15:28
Bardzo ciekawie napisane. Hermiona nauczycielką?Już się nie mogę doczekać :)Z utęsknieniem czekam na kolejną część. Daje oczywiście W!
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 11.03.2014 15:38
Buhahahaha :D poczekam jeszcze na krytykę Alette i potem ustosunkuję się do wszystkich wypowiedzi, bo na razie jest za słodko ;) i czemu nikt nie wytyka błędów, skoro już nawet ja znalazłam 2?!
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 11.03.2014 16:06
A ja w sumie przeczytałam to już rano, więc nie pamiętam, co miała skrytykować ;p
Zgadzam się z Ang, że jest trochę sucho. Może nie jakoś bardzo, ale jednak nie rozumiałam poczynań Hermiony. Kończy związek, który trwał przez wiele lat i w ogóle nie odnosi się do tego emocjonalnie.
Na plus sama akcja, bo szybko i lekko się czytało. Nie mam w sumie nic więcej do powiedzenia, czekam na kolejną część ; )
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 11.03.2014 23:27
nie wierzę, że podczas rozmowy z Matką, Hermiona była taka wyluzowana. Zerwanie z Ronem i to przed planowanym ślubem z pewnością było dla niej ciężkie, a tutaj tego nie widać.

Kończy związek, który trwał przez wiele lat i w ogóle nie odnosi się do tego emocjonalnie.

Akcja ff zaczyna się dosłownie chwilę wcześniej, Hermiona już wcześniej musiała przeprowadzić rozmowę z rodzicami i z Ronem, zapewne były one bardzo emocjonalne. Tu już mamy osobę, która podjęła jakąś decyzję, pozbyła się ciężaru i zaczyna nowe życie. Mama tylko upewnia się, czy ostateczna decyzja zapadła.

Nic nie napisałaś też o tym, jak zareagowali na to Harry i Ginny, i czy nadal Hermiona przyjaźni się z nimi

Ej, no, spokojnie. Ona dopiero jedzie na rozmowę w sprawie pracy, a to nie jest miniaturka. Cierpliwości.

Trochę się jednak pogubiłam w humorkach McGonagall. Wita ją miło, potem mówi sucho, a na końcu znowu jest miła. Rozumiem, o co chodziło, ale zabieg jednak nie do końca udany (jeśli chodzi o autentyczność).

Faktycznie, może za dużo emocji następuje po sobie, ale mam wytłumaczenie. McGonagall miała dobry humor, stąd ta pogodna mina i miłe przywitanie. Potem powróciła do swojego zwyczajowego zachowania, w myśl zasady "za dużo słodyczy szkodzi", po prostu Minerwa książkowa zazwyczaj była taką surową, raczej wzbudzającą szacunek i dystans niż sympatię, nauczycielką. Ale żeby na koniec zatrzeć to nieprzyjemne wrażenie, które wywarła na Hermionie, chciała jakoś milej zakończyć to spotkanie. Myślę, że nie wyszło to jakoś bardzo źle, chociaż mogę się mylić :)

A że sucho? Nie jestem dobra w tworzeniu portretów psychologicznych :( ale się staram! ;)
avatar
Smierciojadek  dnia 12.03.2014 18:05
A mnie się to bardzo podoba i nie mam w zasadzie jakichś większych zastrzeżeń. Na pewno nie powiedziałabym, że jest za sucho. To po prostu spokojny, ułożony opis. Piszesz naprawdę zgrabnie, więc nie rozumiem, dlaczego już od pierwszego rozdziału mają dziać się nie-wiadomo-jakie rzeczy. To w pewnym sensie wprowadzenie i zaznajomienie czytelnika z tym, czego może się ewentualnie spodziewać. Jestem tylko pod wrażeniem tej przyjaźni Hermiony i Rona po ich rozstaniu. To się mimo wszystko chyba rzadko zdarza? jezyk

Cieszy mnie też to, że masz rozbudowane zdania, przez co to wszystko sprawia wrażenie bardziej realnego. Raz mi tylko dialog zazgrzytał:
- Granger, dobrze, że jesteś - powiedziała na powitanie (...)

Mógłby być trochę bardziej trafiony zapis. Może coś w stylu:
- Granger! Dobrze, że już jesteś.

Poza tym raczej okej. W bodajże jednym miejscu przecinek za dużo, gdzieś dalej za mało, ale to tak tylko mówię, żeby podtrzymać tradycję. Bo w tym opowiadaniu nie miało to żadnego wpływu. Czekam na następną część, którą, mam nadzieję, jednak dodasz. I to szybko. jezyk
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 13.03.2014 00:38
Jestem tylko pod wrażeniem tej przyjaźni Hermiony i Rona po ich rozstaniu. To się mimo wszystko chyba rzadko zdarza?

No, może i rzadko, ale nie miałam pomysłu na pozbycie się Rona z fabuły, jest tam w zasadzie zbędny, to niech już sobie jest gdzieś tam, w tle, jako element Trójcy. Nie chcę ich kłócić, bo dramat rozstaniowy rozstroiłby Hermionę, a chciałam żeby wróciła do Hogwartu jako osoba w miarę stabilna emocjonalnie i pozbawiona bagażu. Przy okazji jednak nowa praca miała być kropką nad i w szeregu zmian, jakie zaszły w jej życiu.
Chociaż tak mi wczoraj zaświtało, że Ron (poza następną częścią, w której na pewno będzie, a nawet już jest) gdzieś tam się jeszcze pojawi i trochę się poburzy w przyszłości. W sumie pomysł na końcówkę jest dość mglisty, niech żyje radosna twórczość ;)

Mógłby być trochę bardziej trafiony zapis. Może coś w stylu:
- Granger! Dobrze, że już jesteś.

Jestem za :)

W bodajże jednym miejscu przecinek za dużo, gdzieś dalej za mało

Tak, interpunkcja to mój problem od zawsze i na zawsze.

Czekam na następną część, którą, mam nadzieję, jednak dodasz.

Ekhm... się zobaczy, jeśli tak, to raczej nie szybko. Chyba, że można dodawać fanfiki z zastrzeżeniem, że punktów dla Domu ma nie być jezyk
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 13.03.2014 11:28
Początek całkiem zgrabny :D Jak dla mnie też za mało tu opisanych uczuć, ale mam nadzieję, że jeszcze nam opiszesz to całe rozstanie i to co się z tym wiąże. Masz ciekawy pomysł, nauczycielka eliksirów, jakoś nie mogę sobie wyobrazić Hermiony w tej roli. Tym bardziej zaciekawia, jak Ty to widzisz.

Ekhm... się zobaczy, jeśli tak, to raczej nie szybko. Chyba, że można dodawać fanfiki z zastrzeżeniem, że punktów dla Domu ma nie być Jęzor


Dlaczego nie chcesz punktów dla domu?
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 14.03.2014 00:48
Jak dla mnie jest super! Masz bardzo fajny styl i genialny pomysł. Już po samym opisie wiedziałem, że muszę przeczytać to do końca, bo w sumie jeszcze nigdy nie trafiłem na dobry ff, który dotyczyłby losów kogoś z Trójcy po Bitwie. Sam mam ochotę liznąć ten temat, ale to piekielnie trudne. Uświadomiłem to sobie w momencie, kiedy opisywałaś wejście Hermiony do zamku, tutaj pojawia się, jak dla mnie jedyny, zgrzyt, który mi się nie podoba. Żadnego upamiętnienia Bitwy? Nic? Nie tak to sobie wyobrażałem, więc mi to nie pasuje. To tak jakby zamietli wszystko pod dywan. Jasne, sam zamek stał się symbolem, ale ten brak śladów...
Sam bym nie wiedział co z tym zrobić. Jak mówię, tematyka ff zahaczająca o okres po Bitwie, jest według mnie mega trudna. Stąd mój szacun, który jak najbardziej się należy.
Oczywiście Wybitny.
avatar
Prefix użytkownika_raven_  dnia 14.03.2014 01:06
Ale Wy jesteście paskudy! Chcecie wszystkiego tego, co jest już opisane w kolejnych 2 częściach jezyk Angelina chce Rona, Harry'ego i Ginny (będą), Łosiek upamiętnienia bitwy (będzie). Uczucia też będą, w końcu to romans! ;) no, ale zanim dojdzie do romansu (o ile do niego dojdzie, bo jakoś marnie mi idzie pisanie Ceremonii Przydziału), to pewnie Wam się odechce czytania tego :(
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 15.03.2014 18:53
Przeczytałam wczoraj i zapomniałam skomentować : (.

Mnie raczej przekonało wszystko: zachowanie Hermiony po rozstaniu z Ronem też, nie uważam, że musi teraz o nim każdemu opowiadać z płaczem. Jeśli chodzi o tę przyjaźń między nimi, to w odniesieniu akurat do ich postaci jestem w stanie w to uwierzyć, ale tak całkowicie życiowo, to już nie za bardzo.

McGonagall też w moim odczuciu jest przekonująca i nie odbiega jakoś szczególnie od kanonicznej.

O błędach już pisać nie będę, bo zrobili to w jakimś stopniu moi poprzednicy. W każdym razie, zaciekawiło mnie to opowiadanie i chętnie przeczytam o dalszych losach Granger d;
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger  dnia 31.03.2014 16:51
Bardzo zainteresowała mnie ta historia. Nie zauważyłam żadnych błędów, ale jeżeli jakieś były, na pewno wypisali je moi poprzednicy, wiec nie będę się powtarzać ;)

Z wielką niecierpliwością oczekuję następnej części.
Pozdrawiam i życzę dużo pomysłów.
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 25.07.2014 20:13
Początek jest trochę zbyt szybki. Kolejne zdania mówią tylko o tym jaką kolejną czynność robi Hermiona.
Zdanie wypowiedziane przez Hermionę "-Dobra, biorę" kompletnie mi do niej nie pasuje.

Tyle z rzeczy, które mi przeszkadzały. Opowieść zapowiada się ciekawie. Z chęcią zobaczę Hermionę jako nauczycielkę eliksirów. Wzmianka o tym, że Slughorn jako talenty eliksirów wymienił Harry'ego była mega fajna. Tutaj udało ci się oddać postać Horacego.
Ciekawi mnie też czemu zerwała z Ronem, szczególnie po tym jak dowiedziałem się, (od Hagrida) że wkrótce miał być już ślub.
No i Neville cieszący się z koleżanki w kadrze profesorskiej. :3
Ogólnie to widzę tu potencjalne trzy, może cztery wątki, co do których jestem ciekawy jak się rozwiną. :)
avatar
Prefix użytkownikaNedelle  dnia 31.12.2014 21:42
Zgodzę się, że początek jest trochę za szybki, ale mnie to aż tak nie przeszkadza.
r11; Dobra, biorę
Nie pasuje mi to do Hermiony.
Co do samej fabuły - jest po prostu świetna. Zaciekawiłaś mnie tym, że Granger będzie nauczycielką eliksirów. Nie pozostaje mi nic innego, jak przeczytać kolejną część, aby dowiedzieć się, co będzie dalej.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 20.02.2015 18:54
Najbardziej ujął mnie Hagrid próbujący pocieszyć Hermionę - jak dzieciaki przyjadą będzie lepiej. Wydał mi się taki prawdziwy, Rowlingowski. Nie jest źle, początek trochę suchy, ale dalej jest ok. Zachęciło mnie to opowiadanie do przeczytania dalszych części, a to niewątpliwy plus
avatar
Prefix użytkownikaWioletta  dnia 27.09.2016 12:43
szczerze mówiąc nie wiem co ostatnio się ze mną dzieje. nigdy nie wzruszała mnie śmierć Freda, a tutaj na tym fragmencie co w sumie został tylko wspomniany zaszkliły mi się oczy. mam dziwne uczucia po przeczytaniu tego teksty. nie wiem jakie zająć stanowisko. przyznam, że opisy mnie trochę męczyły, natomiast dialogi były bardzo przyjemne. tekst zwraca na siebie uwagę. tylko jestem zaskoczona faktem, ze Cho i transmutacja? Hermiona i eliksiry? no jakoś ona pasuje do wszystkiego poza tym chyba. xD
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [6 głosów]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Wielki Mag
27.05.2026 09:56
Ja miałem 19, i dosłownie za kilka dni minie 10 lat. Szkoda, że ta strona padła, swego czasu dużo dla mnie znaczyła tutejsza społeczność :(

Żywy worek treningowy
26.05.2026 18:27
28,5, zaraz będzie 38 Duże oczy

Harrych świąt!
25.05.2026 23:00
14, teraz 33 Duszek

Harrych świąt!
25.05.2026 18:38
Prawie 15 vs 34 no elo [*]

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
25.05.2026 01:12
Ja miałam 10 jak założyłam a zaraz kończę 21 ;(

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix użytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix użytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix użytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.27