Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Harry Potter and the...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Subiektywna recenzja i przemyślenia po obejrzeniu filmu o Harrym z pistoletem.
>> Czytaj Więcej

Ranking momentów z E...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem rankingu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Q&A z J&O Phelps

Kategoria: Wywiady
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

O&A z Jamesem i Oliverem Phelpsami przeprowadzone przez serwis Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Evanna Lynch

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAnastazja Schubert

Krótka biografia, opis kariery i ciekawostki o filmowej Lunie
>> Czytaj Więcej

Uzupełnij cytaty - Z...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizów zamieszczonych w serwisie Wizarding World.
>> Czytaj Więcej

Quiz o Tajnych Przej...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tekst jest tłumaczeniem quizu zamieszczonego w serwisie Wizarding World.<br />
>> Czytaj Więcej

Quiz - Mniej znani b...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Jak dobrze zapamiętałeś wspomnianych bohaterów w serii?<br /> Tłumaczenie quizu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

Złośliwość rzec...

Tytuł: Złośliwość rzeczy niepotrzebnych
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikafleja

to moje pierwsze takie dziwne coś
>> Czytaj Więcej

[NZ]Prolog - Ciemne...

Tytuł: Prolog - Ciemne chmury
Seria: Inne dziedziny magii
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaRachel Otterly

Prolog akcji. Dzieje się miesiąc przed rozpoczęciem właściwej akcji.
>> Czytaj Więcej

Lacock

Tytuł: Lacock
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNedelle

Praca na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fan Fiction, która zawiera w sobie krótką przygodę Lockhart...
>> Czytaj Więcej

Kot007 przeprow...

Tytuł: Kot007 przeprowadza obserwację.
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaKrnabrny

Praca wysłana na pierwszy etap Wielkiej Wojny Fanfickowej.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zapomniane Wątk...

Tytuł: Zapomniane Wątki - Rose I
Seria: Zapomniane wątki
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Krótki wstęp do przygód Rose.
>> Czytaj Więcej

Tylko trochę po...

Tytuł: Tylko trochę poświęcenia
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaSyriusz32

Praca finałowa na WWFF, bez edycji, oryginał konkursowy. Znowu. Kto wie ten wie.
>> Czytaj Więcej

Dajcie mi spać

Tytuł: Dajcie mi spać
Gatunek: Obyczajowe
Autor: Prefix użytkownikaShanti Black

Praca finałowa Wielkiej Wojny Fan Fiction, z lekkimi poprawkami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 44
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
46,105 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 250
Było: 16.01.2020 20:17:01
Napisanych artykułów: 1,082
Dodanych newsów: 10,336
Zdjęć w galerii: 21,369
Tematów na forum: 3,783
Postów na forum: 317,128
Komentarzy do materiałów: 221,092
Rozdanych pochwał: 3,263
Wlepionych ostrzeżeń: 4,159
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 1254
uczniów: 3576
Hufflepuff
Punktów: 470
uczniów: 3578
Ravenclaw
Punktów: 1287
uczniów: 4283
Slytherin
Punktów: 386
uczniów: 3761

Ankieta
Dumbledore zakazał opuszczania Hogwartu z powodu zarazy. Jak sobie radzisz?

idę do biblioteki i wertuję wszystkie książki. Muszę wiedzieć wszystko o tej zarazie!
18% [76 głosów]

nic sobie nie robię z kwarantanny i tajnym przejściem wymykam się do Trzech Mioteł. Kremowe piwo to świetne antidotum!
16% [67 głosów]

zamykam się w lochach i próbuję uwarzyć Eliksir Odpornościowy, zanim wszyscy padniemy jak bahanki
23% [98 głosów]

szwendam się po korytarzach, liczę obrazy i segreguję je na te w złotych i srebrnych ramach. Ta wiedza na pewno mi się przyda
7% [28 głosów]

kradnę zapas mydła i papieru toaletowego z Łazienki Prefektów. Żaden wirus mi niestraszny, kiedy mogę wytapetować dormitorium papierem!
4% [17 głosów]

ustawiam się w kolejce pod kuchnią, żeby zrobić zapasy. Wpuszczają po jednej osobie
8% [35 głosów]

proszę opiekuna domu, żeby przydzielił mi jednoosobowy pokój. Jakoś niewyraźnie się czuję
2% [9 głosów]

zastanawiam się, kogo w szkole nie lubię najbardziej, żeby móc na niego nakaszleć. O, idzie Malfoy
21% [90 głosów]

Ogółem głosów: 420
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.03.20

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 24.10.2020 o godzinie 16:45 w Klasa Starożytnych Run
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 24.10.2020 o godzinie 15:52 w Klasa Starożytnych Run
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.10.2020 o godzinie 18:49 w Sala transmutacji
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 23.10.2020 o godzinie 18:42 w Sala transmutacji
GryffindorNatalie Swan ostatnio widziano 21.10.2020 o godzinie 18:58 w Chatka Hagrida
HufflepuffLouise Lainey ostatnio widziano 21.10.2020 o godzinie 18:36 w Kuchnia
[Z] Albus Potter i jego wielki ból
Co może się wydarzyć, kiedy w Hogwarcie zaplanowane zostanie wystawienie sztuki "Przeklęte dziecko", a Albus zostanie jej najjaśniejszą gwiazdą?
Autor: Prefix użytkownikaAlette
Gatunek: Humor
Ograniczenie wiekowe: +7
Przeczytano 4194 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3].
Kacze pióro niesione wiatrem
W szkole pojawia się wyjątkowo ważny komunikat, a Albus zostaje zmuszony do dumania nad własną egzystencją... chyba
Hej!

Prezentuję wszystkim historię, która składa się z trzech części i dotyczy moich przemyśleń na temat sztuki "Przeklęte dziecko". Wrzuciłam to w kategorię "humor", bo pisanie tego poszło mi wyjątkowo lekko, poza tym fabuła w wielu miejscach jest głupkowata. Natomiast jeśli liczycie na hm... "śmiechom nie było końca" no to nie, nie jestem mistrzem dowcipu (chyba, że takiego, z którego tylko ja się śmieję huehue).

Miłego czytania : ))

***



Pogoda w listopadzie nigdy nie napawała optymizmem, dlatego ten miesiąc należał do jedynych, kiedy to uczniowie Hufflepuffu nie narzekali na brak umiejscowienia pokoju wspólnego na jednej z wysokich wież, gdzie Gryfoni czy też Krukoni mogli obserwować niebo i tym samym chłonąć naturę. Chociaż, nie można ukrywać, ten miesiąc i tak nie napawał ich optymizmem. Zanim słońce zdążyło porządnie zaświecić, już kryło się za chmurami. Wszyscy uczniowie wyglądali wtedy jak zaniedbany kwiat w doniczce. Stąd też nikt nie oczekiwał żadnych fascynujących wydarzeń, jedynie skreślał dni na tablicy, oczekując nadejścia zimy (jakkolwiek grudzień składał się głównie z nocy, nawet niewielka ilość śniegu potrafiła rozprowadzić światło po całym zamku).

Jednak ta historia nie będzie dotyczyć takiego sobie dnia w Hogwarcie, bo nikogo nie interesuje taki sobie dzień w Hogwarcie. Skupmy się więc na wydarzeniu, które wypełniło zdumione czaszki Puchonów zdziwieniem. Chwili, która zmieniła życie nie jednego nastolatka, w tym i szalonego jak profesor Binns, uroczego jak Jęcząca Marta i rozsądnego jak każdy w jego rodzinie zielonookiego chłopaka.

Na tablicy ogłoszeń tuż przy Wielkiej Sali wywieszono bowiem komunikat, na który uczniowie spoglądali z minami upodabniającymi ich do Rubeusa Hagrida tuż po szalenie skutecznej terapii uświadamiającej, że sklątki cholibka nie są wcale śmiszne.

Uprzejmie informujemy wszystkich uczniów, że o godzinie 17 w Wielkiej Sali odbędzie się przesłuchanie do już wkrótce wystawianej sztuki "Przeklęte dziecko". Obecność zainteresowanych obowiązkowa.

Albus Severus Potter, podobnie jak pozostali, stał z szeroko otwartymi oczami. Próbował przyswoić informację zawartą na ścianie, po dłuższej chwili jednak wzruszył ramionami i ruszył żwawo na śniadanie, omijając po drodze Scorpiusa Malfoya z jego wysoką, niezbyt urodziwą dziewczyną. Zapewne nawet nie zwróciłby na nich uwagi, gdyby jego przygłupi kolega Wall nie nazwał niedawno Beatrice Blaise "cebulą", przez co wkrótce został wyzwany na pojedynek przez jej chłopaka... i przegrał. Jego sekundantem musiał być oczywiście Al, który w sumie też przegrał. "Chryste, Potter, twój stary jest szefem biura aurorów. Trochę godności", powiedział mu Scorpius.

Albus miał godność, ale zachował to dla siebie, skoro już i tak wyszedł na ofermę. Zwłaszcza że kilka dni później jego starszy brat powiedział dokładnie to samo.
– Witam, panie Potter. – Z zamyślenia wyrwał go nowy profesor od transmutacji, którego imienia Al nigdy nie potrafił zapamiętać.
– Dzień dobry? – odpowiedział chłopak, próbując rozpoznać zamiary tego szalonego człowieka.

Był to bowiem mężczyzna stosunkowo młody, bo trzydziestoletni, o szczególnej urodzie romantycznego amanta, trochę wzruszającego, trochę tragicznego, prawie zawsze odzianego w staromodną szatę wyjściową, która przypominała tę, którą wujek Ron trzymał na dnie zamkniętego kufra w piwnicy. Jednak to nie wygląd sprawiał, że profesor zwracał na siebie szczególną uwagę (jeśli w to uwierzycie naiwniacy, bo serio – widzieliście kiedyś gościa wystrojonego niczym Werter na łożu śmierci?), lecz wyjątkowa osobowość. Otóż nauczyciel ten lubił rozmawiać... ze sobą. Romansować... ze sobą. Grać w szachy... ze sobą, a przy tym wszystkim uznawał siebie za artystę, który musi ukrywać talent przed światem, żeby nie zostać zepsutym przez współczesną degradację społeczeństwa. Uważał zresztą, że jego sztuka powinna pozostać odporna na wpływy z zewnątrz, ponieważ swoje źródło czerpała z wirujących w powietrzu cząsteczek duchowości. Przynajmniej tak Albus słyszał od Lily, bo sam nie zamienił z nim ani jednego słowa od trzeciej lekcji pierwszej klasy, kiedy profesor stwierdził, że brązowe barwy Hufflepuffu w ogóle nie pasują do głębokiej zieleni jego oczu.

– Jak tam mija dzień? – zagadał profesor, kompletnie niezrażony podejrzliwością chłopaka. – Czy czujesz moc nadchodzących w twoim życiu zmian?
– Jakich zmian? – Albus próbował przypomnieć sobie, czy jakiekolwiek wydarzenie zwiastowało cokolwiek szczególnego, ale po chwili dał sobie spokój.
– Zamknięty krąg przeznaczenia! – Mężczyzna chwycił jego dłoń, by w zaraz potem westchnąć teatralnie. – Dokładnie to widzę! Linia przeżycia długa jak...
– Riddikulus! – usłyszał znajomy głos za plecami.
– ... hipogryfa. Otacza cię aura niekończących się... – zamilkł na chwilę, najwyraźniej sam zagubiony w przemowie. Po chwili jednak obdarował go prawie szczerym uśmiechem i kontynuował. – Jesteś jak niesione wiatrem kacze pióro, którym wypełniasz swoje pergaminy! – Albus zamrugał z niedowierzaniem. – A ten wiatr wieje wprost do Wielkiej Sali, dzisiaj o siedemnastej – skończył rzeczowo.

Wokół nich panowało zamieszanie, w którym oczywiście brał udział jego przyjaciel, Wall. Chłopak miał niewyparzony język, przez co często wpadali w kłopoty. Jednak nie widział jeszcze, żeby Puchon używał zaklęć przy nauczycielach.

– Przecież przyjść mają tylko zainteresowani – zauważył Albus, spoglądając kątem oka na Puchona, który tłumaczył coś dziewczynie Malfoya.
– No właśnie. A ty jesteś głównym zainteresowanym! – Profesor poklepał go zachęcająco po plecach. – Wiem, że walka o samicę wśród rówieśników może napawać cię nieśmiałością, zwłaszcza z twoją aparycją – dodał ze zrozumieniem, a Albus chrząknął w odpowiedzi. – Dlatego niech będzie, że jeśli nie przyjdziesz, dostaniesz szlaban, co ty na to? Możesz tak im powiedzieć!
– Ale ja nie chcę nic im mówić!
– Oczywiście, żeby nasza intryga doszła do skutki, w razie twojej nieobecności naprawdę musiałbym ci go dać – zaśpiewał, obejmując chłopaka ramieniem. – Albo nie! Ja zabroniłem ci przybyć, a ty, zbuntowany i gotowy walczyć z przeciwnościami losu i tak się zjawisz! – Mężczyzna w zachwycie zaczął klaskać w dłonie. – Wtedy ja, doceniając twą odwagę, zwolnię cię z prac domowych do końca roku! Z gracją!
– Naprawdę? Wystarczy, że przyjdę? – Albus musiał podnieść głos, bo jego słowa tłumił dźwięk tłuczonego szkła tuż przed oczami kompletnie niezainteresowanego zamieszaniem profesora.
– Niech Wisza i Szinwa będą z tobą – rzucił na pożegnanie i ruszył w stronę stołu nauczycielskiego, nadeptując po drodze leżącego na ziemi Walla. Albus wywrócił oczami i podszedł do kolegi. Pozbieranie go do kupy zajęło mu co najmniej kilka minut, przez które musiał znosić kpiące uśmieszki Ślizgonów i mordercze spojrzenie Scorpiusa.
– Kim są, kurde, Wisza i Szinwa? – wybełkotał Wall, kiedy Al wytargał go z Wielkiej Sali.



***


Dwójka chłopaków przemierzała korytarze, unikając po drodze niepotrzebnego towarzystwa. Młody Potter mógł poprosić brata o użyczenie Mapy Huncwotów, ale wtedy James z pewnością odkryłby jego plany i dręczył do końca życia. Musiał wobec tego zaufać własnym zdolnościom, co nie należało do łatwych, skoro zainteresowanie sztuką, ku zdumieniu Albusa, było wręcz ogromne, szczególnie wśród dziewczyn.
– Naprawdę obiecał ci zwolnienie z prac domowych do końca roku? – lamentował Wall. – To jest, kurde, niesprawiedliwe. Będziesz robił je ze mną, matko, co za dziecko szczęścia!
– Co w tym takiego wyjątkowego? Wolę transmutację niż rozmowy z nim o przyrodzeniu hipogryfów – jęknął Albus, zaglądając ukradkiem w kolejny korytarz.
– Pomyśl inaczej. To jest koleś, który im zaglądał między kopyta i przeżył, a ja za każde słowo obrywam jak jakiś baran ofiarny.
– Kozioł – poprawił go Al. – Nie zamieniaj się w tego wariata, Sziwna Wisza. Co właściwie znowu nagadałeś Beatrice?
– Boję się takich kobiet, a ona wygląda jak mój bogin. Chciałem ją zamienić w coś zabawnego, ale to zaklęcie nie zadziałało.
– Wall, ty naprawdę jesteś taki głupi? – zapytał Albus, ale nie doczekał się odpowiedzi. – Nic dziwnego, że ciągle dostajesz, należy ci się, twoja obita twarz to tylko sprawiedliwość społeczna... a ten żart nawet nie był zabawny.
– Jaki żart? To horror, chciałbyś zobaczyć swojego bogina podczas śniadania?
– Szkoda, że Malfoya się tak nie boisz, chociaż ze trzy razy połamał ci żebra.

Obydwoje w końcu dotarli do Wielkiej Sali, gdzie czekał na nich wielki tłum zainteresowanych. W gruncie rzeczy ukrywanie swojej obecności nie miało już żadnego sensu. Chciał skorzystać z peleryny-niewidki, ale pożyczył ją Hugo, więc nie pozostało mu nic innego, jak z pochyloną głową wkroczyć do pomieszczenia, gdzie zaplanowano przesłuchania.

Na całe szczęście, Albus nigdzie nie dostrzegł Jamesa, chociaż gdzieś przed oczami mignęła mu ruda głowa Lily. Tym, czego jednak za nic się nie spodziewał, była obecność Scorpiusa. Jasnowłosy chłopak siedział na samym końcu stołu Ślizgonów, ze skrzyżowanymi na piersi rękami. O dziwo, nie towarzyszyły mu ani Beatrice ani żadnej inny uczeń z jego domu. Chcąc uniknąć konfrontacji, Al przemknął szybko do miejsca przeznaczonego dla osób z Hufflepuffu, kiedy spostrzegł, że ława Puchonów została usunięta.

Zdezorientowany, omiótł spojrzeniem otoczenie.
W pomieszczeniu oprócz stołu Slytherinu nie pozostawiono żadnego z tradycyjnego wyposażenia Wielkiej Sali. Zamiast tego, po przeciwnej stronie wybudowano coś na kształt sceny, otoczonej magicznymi reflektorami, na której stał dumnie profesor Szinwa, jak go w myślał nazywał Al. Tuż pod tą dziwaczną konstrukcją ustawiono podłużne biurko, przy którym siedziało trzech czarodziejów, ubranych w ciemne szaty.

– Witam was, moi mili czujący magię – zaczął dramatycznie nauczyciel. – Jak doskonale wiecie, w tym roku...

Albus ziewnął potężnie i zajął miejsce przy ścianie. Sądząc po liczbie osób na przesłuchaniu, nie wszystkimi kierowała chęć wzięcia udziału w sztuce. Sam postanowił dołączyć do grona obserwatorów... przy czym nieszczególnie wnikliwie oceniał wydarzenia mające miejsce tuż przed jego nosem.

Tak naprawdę już od kilku lat w gazetach tworzono artykuły na temat braku zajęć kulturalnych dla uczniów Hogwartu, przez co, wedle autorów, wyrastali oni na ubogie wewnętrznie gumochłony. Albus dostrzegał rację w ich nastawieniu, w końcu magiczna rozgłośnia radiowa puszczała w kółko te same hity, w przeciwieństwie do wyjątkowo rozwiniętego przemysłu muzycznego wśród mugoli. Pochodząca z tego niemagicznego świata Constance, przyjaciółka jego brata, często wdawała się w dyskusje na temat fotografii czarodziejów, uznając ją za bezsensowną i pozbawioną serca. "Zdjęcie ma uchwycić piękno chwili. Żeby móc pewnego dnia po nie sięgnąć i spojrzeć wstecz, na to, jak było kiedyś", mówiła rozeźlona. Albus nigdy nie poświęcał temu uwagi, uznając taki porządek rzeczy za naturalny. Jednak muzyki to mu brakowało. Gdyby każdy mugolski sprzęt nie ostawiał dzikich pląsów w Hogwarcie, być może sprawiłby sobie jakiś odtwarzacz.
– Albus Potter! – zawołał profesor, przez co chłopak podskoczył w miejscu, rozglądając się dookoła. – No podejdź tutaj, nasza gwiazdo!

Puchon, zbity z tropu, ruszył ostrożnie w stronę podestu. Na samą myśl, że mogliby kazać mu odgrywać jakieś role na przesłuchaniu, miał ochotę zwymiotować. Jednak teraz było już za późno.

– Właśnie tak, moi mili – kontynuował profesor, kiedy Albus zatrzymał się przy wzniesieniu, nie znajdując odwagi, by stanąć na górze. – To właśnie on zagra główną rolę w przedstawieniu!
– Ja? – wymamlał wysokim głosem. – A kogo niby?
– Jak to kogo? SIEBIE.


Komentarze
avatar
Wioletta  dnia 05.08.2016 19:17
czekałam na ten pierwszy rozdział jak zauważyłam, ze zaczęłaś serie. zastanawiałam się o czym to będzie. świetny miałaś pomysł, naprawdę. pięknie tworzysz opisy, ciekawie to przedstawiłaś. czekam na kolejną cześć. :)
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 05.08.2016 19:36
Pomysł na pewno jest ciekawy, bo w sumie chyba spora część z nas by chciała, żeby cała ta sztuka okazała się tylko jakimś żartem Rowling. Stawiam, że apogeum absurdu dopiero przed nami, więc wstrzymam się na razie z głębszymi refleksjami.

Profesor walnięty, pomyłka z Sziwą i Wisznu spoko, rzuca się w oczy i później nie wplatałaś już tego nachalnie. Albus wypadł naturalnie, chociaż nie wygląda na razie na super inteligentnego chłopca, ale przy takiej konwencji opowiadania to akurat pasuje.

Mam trochę problem, z niektórymi hiper-długimi zdaniami; pojawiły się ze dwa, czy trzy. Można się przy nich nieco zagubić. Ale ogólnie tekst jest fajnie napisany, poprawnie i bez zapomnianych literówek po drodze. Za to duży plus, chociaż wiedziałam od początku, że po Tobie się można spodziewać tylko porządnej roboty.

Z pewnością przeczytam kolejną część, także czekam niecierpliwie!
avatar
Prefix użytkownikaSam Quest  dnia 07.08.2016 10:59
Jeśli chodzi o ten ff to skorzystałam z moich nowych adminskich mocy i przeczytałam go poza kolejnością xD
Zacznę od tego, że opis i tytuł tego ff skradly moje serce. Co do samej fabuły na pewno dużym plusem jest Profesor. Lubię twój styl, bardzo masz taki sposób pisania i kreowania bohaterów czy fabuły, że nawet jeśli jest to parodia, za którym To gatunkiem nie przepadam, to mi się podoba. Miałam kilka momentów gdzie się śmiałam i szczerze mówiąc dzięki temu, że uzylas tu ironii bez nachalnych żartów nie uderzalo mnie w tym ff to co w parodiach mnie uderza czyli przesada xD

Chciałam jeszcze dodać, że taki pomysł na Przeklęte Dziecko jest lepszy niz oryginał i czekam na ciąg dalszy bólu Albusa xD
avatar
Prefix użytkownikablad logiczny  dnia 07.08.2016 12:43
Coś takiego! Dawno już nie czytałem tak odlotowego tekstu i żadnych aluzji, (delikatnych, acz śmiesznych) do faktów, komentarzy i pomysłów osób, (osoby z tej strony) zupełnie nie pojąłem, nic, a nic Czarodziej Śmiech
Gratuluję pomysłu i wykonania i czekam na więcej. Tekst jest genialny. Wybitny oczywiście.
avatar
Angelina Johnson  dnia 07.08.2016 12:47
Wiedziałam, że jak już się za coś bierzesz, to będzie ekstra i się nie zawiodłam Śmiech Bardzo ciekawy pomysł na hogwarcką parodię "Przeklętego Dziecka". Trochę nie ogarniam co się czasami działo z przyjacielem Albusa, Wallem. Natomiast bardzo przypadł mi do gustu nauczyciel od Wisza i Szniwy. Jeszcze zabawniejsze jest to, że wykłada on transmutację, co pewnie było celowym zabiegiem, bo weźcie go teraz zestawcie z surową i poważną profesor McGonagall ;D

Duży plus to, jak zdążyła wspomnieć już Sam, brak nachalności przy żartach. Jest zabawnie, miejscami nawet bardzo, ale całe szczęście nie występuje tutaj znane z pewnym gazet w Polsce "niech ktoś zatrzyma tę karuzelę śmiechu".

Jestem ciekawa czy Albus ma zdolności aktorskie i jak mu pójdzie zagranie... siebie. Czekam na kolejny rozdział!
avatar
Prefix użytkownikaulka_black_potter  dnia 09.08.2016 19:00
A ja wiem jak to się skończy! HA HA HA!

Czytałam już wcześniej tego ff i choć ma on dużo stron to chciało się go czytać :D Widzę, że go poprawiłaś, więc to na plus. Czasami i tak nie ogarniam twoic niektórych zdań, ale to w sumie chyba w każdym Twoim ff tak jest, więc się nie czepiam. Wall jest moją ulubioną postacią w tym ff i gdyby ktoś chciał przedstawić Twoje dzieło jako sztukę to ja pewnie byłabym Wallem. Albus jest taki o jakim chce się czytać, a nie jak w innych ff.

Nie czekam na następną część tylko na punkty dla domu. Pozdrawiam :D
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 11.08.2016 07:28
Dzięki bardzo za tak pozytywne komentarze! Prawdę powiedziawszy wahałam się, czy w ogóle t dodać na stronę, bo hm... no za mądre to to nie jest ;p Ale ostatecznie przywiązanie do HPnet wygrało ;p

Wioletta, pomysł w sumie nie do końca mój, ale starałam się haha

Fuer, ja chyba nigdy nie widziałam Albusa jako szczególnie inteligentnego chłopca. W epilogu wydał mi się właśnie takim zwykłym, przestraszonym dzieciakiem, ani mądrym ani głupim. Te hiper długie zdania to oczywiście moja skłonność do przesady ;p

Sam, ja w sumie też nie jestem fanką parodii. Cieszy mnie delikatny humor, ale osobiście nie znoszę większości amerykańskich komedii, Straszny Film to w ogóle mnie nie bawił ;p

blad logiczny, dzięki ;p Po premierze PD, jak wyszły te spoilery, to padło na sb kilka ciekawych sugestii dotyczących tego tematu ficka, ale ostatecznie postawiłam na coś innego ;p

Ang, Wall miał właśnie gdzieś tam się przewijać, trochę bez sensu. To taki człowiek-katastrofa, ale chyba jeszcze to wyjdzie w kolejnej części.

Ulka, poprawiłam, bo tam na początku był taki chaos, że się nie dało czytać. Ale fakt faktem, kiedy zaczynałam pisać, kompletnie nie wiedziałam, w którym kierunku pójdzie ten fick ;p

Kolejną część postaram się dodać jak najszybciej ; ))
avatar
Prefix użytkownikaKatherine_Pierce  dnia 13.09.2016 21:56
Natomiast jeśli liczycie na hm... "śmiechom nie było końca" no to nie, nie jestem mistrzem dowcipu (chyba, że takiego, z którego tylko ja się śmieję huehue).

No ja się uśmiałam i to nieźle xD ale mamy dość podobne poczucie humoru więc wiadomo :D
Pomysł fajny, piszę to jako antyfanka Przeklętego Bachora. Więc doceń!!! Mega podoba mi się pomysł z przedstawieniem tego jak przedmiotu kpiny nawet w ich świecie.
Nie przepadam za Albusem Severusem od początku, z racji ciapowatości i imienia, a tutaj podoba mi się że nie jest jak w tych wszystkich ff, których nienawidzę.
W ogóle to jedyne ff z trzeciego pokolenia które zamierzam czytać. (TEŻ DOCEŃ)
avatar
Prefix użytkownikaNatka Potter  dnia 27.09.2016 18:24
Nie zawsze jestem przekonana do parodii, lecz ta mnie urzekła. Humor jakoś zrozumiałam i mi się podobał, haha xD Taki Albus zdecydowanie bardziej mnie przekonuje, niż ten irytujący z epilogu. Bardzo też podoba mi się Twój dtyl pisania, jest taki... lekki.
I teraz man dylemat - przeczytać Przeklętego Dzieciaka, czy nie. Dzięki Tobie trochę polubiłam parodie xD
avatar
Prefix użytkownikaInga Clinton  dnia 02.10.2016 09:44
O nie xD. Nie xD. To jest... Mózg mi wyparował xD. Jestę dankę Willę xD. Taki fajny niezdara^^ To ff powaliło mnie na kolana xD. Nie spodziewałam się czegoś takiego xD. Szczerze? Jedyną rzeczą która mi tu nie pasuje jest to, że Albus i jego wielki ból napisałaś przez ó xD. Bul w tym wypadku wygląda lepiej xD. Alette, wieki szacun serio xD.




P.S. Niech winsza i szniwa będą z tobą xD. (Niech moc będzie z tobą)
avatar
Prefix użytkownikaBarlom  dnia 12.12.2016 20:21
Bardzo przyjemnie się czytało. Nie spodziewałam że umieścisz Albusa w Huffie, ale brawa za jego przyjaciela. Wally jakoś tak ujął mnie za serce :D
Profesor kompletnie odjechany... prze chwilę myślałem że to przez tego riddikulusa, ale on chyba tak na serio... jakoś nie przepadałem za historią Wertera, więc i za tym profesorkiem też nie przepadam xD
Mój ulubiony tekst to chyba z tym boginem, którego widzisz przy każdym śniadaniu xD biedny Wally, mam tylko nadzieję że nie wpadnie przez to w anoreksję jezyk
avatar
Prefix użytkownikaMarcus Clinton  dnia 26.01.2017 10:30
Ginny więcej emotek się nie dało? Mam wrażenie, że ostatnio je zaniedbujesz. Wracając do FF to muszę ze szczerego serca napisać, że bardzo mi się podoba. Roześmiałem się kilka razy na myśl o bezradnych i wcale nie takim super Albusie. Idę czytać dalszą cześć, bo się trochę wkręciłem w Twoje opowiadanko.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 22.02.2017 08:49
Dobra, to ja szczerze napiszę tak - jakoś mi nie podeszło. Tutaj chyba wchodzą upodobania jednostki, bo dobrze mi się tego nie czytało, ale zwykle teksty, gdzie występuje parodia/karykatura czytam tylko gdy to konieczne do szkoły. To mnie jakoś nie rozbawiło (chociaż ja mam słabe poczucie humoru) Ogólnie doceniam pomysł - "Przeklęte dziecko" w Hogwarcie, profesor - Werter, który przekupił Albusa i Scorpius, który gada o honorze. Gdybym przeczytał, ze ktoś planuje zrobić taki fick na pewno pomyślałbym - fajny pomysł, przeczytam! Ale przeczytałem i źle mi się czytało. Plus za wyraziste postacie - Wall, tak głupi, że aż trochę śmieszny, profesor w stylu Wertera przekupujący Ala, żeby polazł na próbę. Generalnie poszczególne elementy gdybym o nich przeczytał nawet ok, ale całość jakoś mi nie współgra (pierwszy raz chyba tak wyraźnie to widzę, troszkę mnie to zdumiewa). Raczej nie przeczytam kolejnych rozdziałów, sorki. Mimo wszystko większości się podoba, więc gratuluję Al. Generalnie myślę, że to ze mną jest coś nie tak, że nie bardzo mi podeszło dlatego gdyby nie komentarze kontrolowane raczej tego akurat bym nie skomentował. Ale jest nadzieja, którą symbolizuje zieleń, że kiedyś jeszcze docenię piękno tego ficka. No i ciekawe co by powiedział Draco, że jego syn polazł na casting do "Przeklętego dziecka"...
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 13.05.2017 21:45
OEJEJ, nie napisałam tu, jak powinna, co za niedopatrzenie. Już zmieniam ten stan rzeczy :D

Natka, nie wiem, czy Albus był tak irytujący w epilogu, dla mnie jego zniszczyło właśnie PD i fani, którzy na siłę zrobili z niego mieszankę Albusa i Severusa właśnie... może słusznie? Co ja tam wiem. Wolę myśleć, że chłopak miał własną osobowość, a nie odziedziczył ją po kimśtam.

Padme, zapominasz, że nie nazywam się Bronisław :D Niech winsza i szniwa będą z tobą!

Barlom, cieszę się, że ci się ten tekst podobał, bo ogólnie ludzie mają mieszane uczucia co do moich żartów :D

Marcus, dziękuję :D Albus mi się o wiele bardziej w takiej nieporadnej wersji, którą zresztą później rozwinęłam.

Krnabrny, dzięki za komentarz, doceniam. Oczywiście rozumiem, że ciebie to nie przekonuje, bo przecież nie wszystko się wszystkim podoba. Nie wiem, czy umiem wyciągnąć z tego lekcję, bo twoja krytyka jest taka dosyć płynna i nie potrafię wyciągnąć niczego, nad czym mogłabym popracować. Może po prostu mój styl ci nie odpowiada, co oczywiście jest możliwe ; )

Dzięki wszystkim za komentarze <3
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 29.06.2018 00:51
Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy? Albus będzie grał parodię samego siebie. Całe Przeklęte Dziecko jest parodią, nie oszukujmy się.
Rozdział naprawdę mi się spodobał i jeśli tylko nadejdzie rozsądniejsza godzina niż ta, która jest obecnie (00:47) z chęcią doczytam opowieść do końca.
Tutaj Al i Scorpius się nie lubią... Hmm... Ciekawe, jak zareagują, kiedy dowiedzą się, że będą musieli grać najlepszych przyjaciół. No i Potter w Hufflepuffie? To musiało być dla rodziny jeszcze gorsze niż to, że w PD trafił do Slytherinu ;)
avatar
Prefix użytkownikaEmilyWright  dnia 01.07.2018 15:29
Byłam pewna, że to komentowałam... W każdym razie na pewno czytałam jakoś niedługo po opublikowaniu, ale teraz, za drugim razem, wcale nie podoba mi się mniej. Na początku nie zrozumiałam tego żartu z hipogryfem i myślałam, że powinno być po prostu "jak hipogryfa", a potem przeczytałam dalej, do rozmowy Albusa z Wallem i dopiero ogarnęłam o co chodziło xD Zauważyłam, że pod koniec zamiast "odstawiał" (chyba), napisałaś "ostawiał", hehe.

Zarówno pomysł, jak i wykonanie bardzo szanuję, bo jest super, co tu dużo mówić. Lubię takie lekkie, humorystyczne ff, przy których można się pouśmiechać, a Wall to moja ulubiona postać :D
avatar
Prefix użytkownikaania919  dnia 01.07.2018 16:18
Już kiedyś czytałam tego ficka, nawet zostawiłam komentarz pod trzecią częścią. Podoba mi się ta seria. Piszesz ciekawie, przyjemnie się czyta. Naprawdę fajny pomysł żeby z tej beznadziejnej sztuki zrobić parodię. Wyszło ci to super.
avatar
Prefix użytkownikaKHZP  dnia 02.07.2018 12:22
Aż mi chłopaka żal. jezyk
Ten Profesor Szinwu to normalnie jakieś nauczycielskie wcielenie mnie.
Ale odpowiadając na:
- Kim są, kurde, Wisza i Szinwa?
Spoiler :: Pokaż
Przypuszczam, że chodzi o: Wisznu i Sziwę, czyli hinduistyczne bóstwa, jedne z najważniejszych z tzw. dewów.

Profesorek Niewyżyty Artysta trochę mi z pierwszego opisu przypominał Lockharta, ale jak już sobie go wyobraziłem w tych magicznych fatałaszkach i głową wysoko uniesioną, oczami wpatrzonymi w sufit (nie żebym mu tego życzył) i wymachującego rękami w artystycznych gestach pełnych nonszalancji, gracji i innej dewiacji. wink

FanFick bardzo mi się podoba i, mimo że napotykam go poprzez minizadanie to (jak zawsze) komentuję z przyjemnością. I na pewno nieomieszkam (też pośrednio przez minizadanie... no ale...) przeczytać pozostałych rozdziałów.
Oczywiście daję W!
Pozdro, Puchon KHZP
avatar
Prefix użytkownikaLiliana2194  dnia 02.07.2018 17:17
Ooo, bardzo fajne ff :D Lekkie, przyjemne i zabawne, podoba mi się dużo bardziej niż Przeklęte Dziecko, którego osobiście nie trawię i w żadnym razie nie uznaję za kanon. Przeczytałam również następne dwie części i wydają mi się jeszcze lepsze, może kiedyś je skomentuję xp
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 23.07.2018 09:15
Aneta, wydaje mi się, że właśnie w tej rodzinę to nie ma znaczenia. Harry powiedział synowi, że sam ma wybrać sobie dom, a że Albus to dla mnie taka kluska, to Huff jest idealny :D

Emily, cieszę się, że zechciało się skomentować w takim razie xp
Żart z hipogryfem nie jest wysokich lotów, dlatego nieco go ukryłam haha

Aniu, dziękuję :D w sumie ta historia powstała w oparciu o spoilery, bo samej sztuki nie czytałam i niech mnie opatrzność chroni xp

KHZP, myślę że bardziej ogarnięci wiedzą, kto to "Wisza i Szinwa", no ale Wall i profesor są równie (choć nieco inaczej) kopnięci. Sam profesor nie był wzorowany na Lockharcie, ale może przez to kosmiczne ego i właśnie oderwanie od rzeczywistości trochę go przypomina.

Liliana, polecam skomentować haha. No ale tak czy inaczej cieszę się, że przeczytałaś i się podobało :)

Ot. Tyle ode mnie :D polecam się!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 100% [4 głosy]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 0% [0 głosów]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Instagram
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Praktykant w Ministerstwie Magii
25.10.2020 01:27
Jak siedzę na telefonie to wszystko piszę o wiele dłuższe niż 5 linijek, bo nigdy nie wiem jaka to wyjdzie długość, skoro tu mi się inaczej wyświetla jezyk

Mugol
24.10.2020 23:39
Cześć, jak tutaj zdobywa się punkty bo jestem nowa?

Niezwyciężony mag
24.10.2020 22:53
Okok

moje życie to mem
24.10.2020 21:36
Uwaga, z przyczyn osobistych przesuwam jutrzejsze kalambury na 19.30

Najlepszy wśród szkolonych
24.10.2020 20:53
Ktoś chińczyk może? Wrozka

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59576 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 56229 punktów.

3) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 44549 punktów.

4) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 43147 punktów.

5) Prefix użytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 38346 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 37194 punktów.

7) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36433 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 33345 punktów.

9) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30892 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2020 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 3.60