Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

10 najbardziej niebe...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Tłumaczenie rankingu smoków z Pottermore
>> Czytaj Więcej

10 faktów o Hagridzi...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Tłumaczenie artykułu z Pottermore.
>> Czytaj Więcej

Podziemne przygody H...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Wciąż powtarzający się schemat podziemia.
>> Czytaj Więcej

Pamela Ferris

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Pamela Ferris wcielająca się w postać Marjorie Dursley.
>> Czytaj Więcej

Imiona pochodzące od...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Centaury z Hogwartu nie są jedynymi, którzy lubią patrzeć w gwiazdy w celu uzyskania porad i wska...
>> Czytaj Więcej

[WYWIAD] Fiona Shaw ...

Kategoria: Aktorzy
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Tłumaczenie wywiadu z Fioną Shaw dla VULTURE o Killing Eve i Fleabag - serialach, które ostatnio ...
>> Czytaj Więcej

Harry Potter i Insyg...

Kategoria: Streszczenia
Autor: PaulaSmith

Streszczenie siódmej części przygód Harry'ego Pottera.
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Smak

Tytuł: Smak
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem podwójne drabble o smaku.
>> Czytaj Więcej

[NZ]Węch

Tytuł: Węch
Seria: Zmysły
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaLilyatte

Tym razem poczujmy zapachy
>> Czytaj Więcej

Nikt

Tytuł: Nikt
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaHermiona Jean Granger

(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Oddech przes...

Tytuł: 1. Oddech przeszłości
Seria: Burn the hell
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

W progu domu Laury zjawia się przeszłość, od której miała nadzieje się już uwolnić.
>> Czytaj Więcej

[NZ]1. Delegacja mi...

Tytuł: 1. Delegacja ministerstwa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Do Hogwartu przybywa delegacja z ministerstwa, na czele z Korneliuszem Knotem. Mężczyzna chce poi...
>> Czytaj Więcej

Zniewolenie

Tytuł: Zniewolenie
Gatunek: Inne
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Od początku zniewolony
>> Czytaj Więcej

Zazdrość

Tytuł: Zazdrość
Gatunek: Drabble
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Gdy zazdrość bierze górę nad emocjami
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 36
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,733 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 234
Było: 18.08.2019 06:42:36
Napisanych artykułów: 1,039
Dodanych newsów: 9,842
Zdjęć w galerii: 20,903
Tematów na forum: 3,602
Postów na forum: 309,195
Komentarzy do materiałów: 218,144
Rozdanych pochwał: 3,185
Wlepionych ostrzeżeń: 4,145
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  SLYTHERIN!

Gryffindor
Punktów: 454
uczniów: 3198
Hufflepuff
Punktów: 507
uczniów: 3099
Ravenclaw
Punktów: 460
uczniów: 3893
Slytherin
Punktów: 549
uczniów: 3181

Ankieta
Jaką formę aktywności wybierzesz w to magiczne lato?

Codzienny trening na miotle to podstawa! Chcę utrzymać miejsce w drużynie
16% [18 głosów]

Z przyjaciółmi założymy klub pojedynków - to połączenie przyjemnego z pożytycznym
13% [15 głosów]

Bieganie oczywiście - w Hogwarcie przyda się kondycja, kiedy trzeba uciekać przed woźnym, trzygłowym psem czy ogromnym pająkiem
10% [11 głosów]

Wyczynowe jedzenie to to, na co stawiam. W Hogwarcie dobrze karmią, ale nie ma to jak u mamy
6% [7 głosów]

Wybieram aktywność mózgu. Książki, książki i jeszcze raz książki
22% [25 głosów]

Akty... cooo? Planuję się wyspać na zapas
34% [39 głosów]

Ogółem głosów: 115
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 25.06.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 01:51 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 01:43 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 01:33 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 01:21 w Włochy
RavenclawJasmine Farawell ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 00:59 w Włochy
GryffindorCorinne Laurientis ostatnio widziano 22.08.2019 o godzinie 00:51 w Włochy
Książę Półkrwi - moja recenzja
Nie wiem właściwie czy zostanie to zaakceptowane, gdyż mieliśmy już do czynienia z wieloma recenzjami "Harry'ego Pottera i Księcia Półkrwi". Nie mniej jednak postanowiłam to wysłać, aby przedstawić wam swój pogląd oraz, żeby ci, którzy nie oglądali wiedzieli, co myśli o tym taki zwykły śmiertelnik jak ja.

img.photobucket.com/albums/v110/Jimyyz2112/Harry%20Potter/diagon.jpg




Po przeczytaniu szóstej części przygód Pottera wiele godzin spędziłam na zastanawianiu się, jak zekranizują tę powieść. Nie oszukujmy się - przerobienie prawie siedmiuset stron powieści na film nie należy to łatwych, tym bardziej, że nie obfituje ona w akcję, a większą część zajmują konwersacje i wędrówki do myślodsiewni.

W końcu w Internecie pojawiły się zwiastuny, a do mnie dotarło - tanie romansidło. Kiedy przeczytałam o Ginny zawiązującej sznurówki Harry'emu stwierdziłam: "Nie, to ja do kina nie idę".

Poszłam. Czy żałuję? Nie. Czy jestem zachwycona? Też nie. Czy jestem rozczarowana? Kilkoma wątkami, ale po odwiedzeniu Multikina nie poszłam do KFC nawtykać się longerów, więc również nie było najgorzej.

Sam film zaczyna się od ataku na mugoli. To był dobry pomysł reżysera. W tej scenie roi się od efektów specjalnych, a ucieczka ludzi z mostu przypominała trochę "Wojnę Światów". To był ten plus, który kazał mi odstawić popcorn.

Film zaczyna się rozkręcać i...nie ma się nad czym zachwycać. Wiele momentów jest naprawdę zabawnych, możemy do tego zaliczyć sprawdziany, związek Rona i Lavender (Ma Lav zachowywała się jak psychopatka), zadurzenie eliksirem miłosnym, pogrzeb Aragoga, gdzie Harry sprawiał wrażenie (tutaj przepraszam za wyrażenie) człowieka, który tańczył wokół ogniska z marihuaną i przede wszystkim, przyjęcie Slughorna. Jednak "Harry Potter" nie jest komedią, dlatego dalej recenzując scenariusz trzeba napisać o tym, czego zabrakło. Po pierwsze muszę rozczarować tych, którzy liczyli na poryw namiętności ze strony Ginny i Harry'ego. Jeśli ktoś sądzi, że pocałunek Cho był do chrzanu to cóż - radzę zobaczyć "HP6". Dla większości ludzi Ginewra kojarzyła się z dziewczyną pogodną, wesołą, z nutka arogancji, ale również odważną. Miała być tym oderwaniem głównego bohatera od życia wśród czarnej magii. Tutaj następuje tak zwany "zonk". W filmie dziewczyna zjawia się zawsze wtedy, gdy Harry ma kłopoty. Nie powinnam pisać, że scena, w której zawiązuje mu buty wyglądała równie żałośnie jak brzmi - zamknęłam oczy, żeby nie załamać się psychicznie. Jak przedstawiał się ten wielokrotnie wspominany pocałunek w Pokoju Życzeń? Ano cóż, przybliżona twarz głównego bohatera, zamknięte oczy, klimat jaki trzeba. Zbliża się Ruda, krótkie muśnięcie wargami (kilkosekundowe) i Ginny odbiega jak ptaszyna. Widocznie nie stać ich było na więcej. Możemy tylko czekać na część siódmą, bo tam "rozmowę" w pokoju Ginny Rowling opisała jak typowa autorka romansów. Nawet Yates nie będzie w stanie tego zepsuć...Chyba, że to pominie. Wiem, że wielu wszystkich was się nie zgodzi, ale nie podobała mi się kreacja postaci Bellatrx Lestrange. Zawsze wyobrażałam ją sobie jako sobowtór Syriusza tylko po złej stronie. Być może była fanatyczką, ale Helena tak bardzo skupiła się na graniu psychopatki, że zapomniała o "klasie" prezentowanej przez wszystkich przedstawicieli starych rodów czarodziei.
Przez wszystkich wyczekiwana śmierć Dumbledore'a. Wielu powie, że była beznadziejna. Ja się z tym nie zgadzam. Fakt, była krótka, ale czy Albus w książce umierał długo? Poza tym, porównując to ze śmiercią Syriusza w Zakonie Feniksa to Dumbledore kończył żywot jak Roland. Faktycznie pominęli pogrzeb, ale nie ubolewałam na tym, reżyser powinien, bo ta ceremonia mogłaby być tym lepszym momentem w filmie. Krótko jeszcze na temat walki., Cóż, scena w jaskini jak z horroru, była dobra. Walka w Hogwarcie? Jaka walka? To tak, jakby Śmierciożercy wpadli do zamku, zabili dyrektora i wrócili na kolację do domu. Powiem prawdę - nie było śladu po pojedynkach. Trudno, jakoś to przeżyję, wam też radzę.

Jeśli mam ocenić grę aktorów... No, na samym początku wspomnę o dubbingu Nie był taki straszny jak w poprzednich częściach. Nie wiem czy bardziej się postarali, ale mnie tak nie przeszkadzał. Oczywiście nie można tego porównać do oryginału. Głos Ginny był sztuczny, Toma Riddle'a bez wyrazu. W angielskiej wersji jego słowa wzbudzają dreszcze, w polskiej nie. Pochwalić za to można przedstawicielkę Luny i Lavender. Polska jest w końcu krajem uznanym za jeden z lepszych krajów jeśli chodzi o dubbing bajek (np. głos Osła podkładany przez Jerzego Stuhra)Wracając do tematu, Danielowi nic konkretnego zarzucić nie można, jednak mnie kojarzy się on bardziej z aktorem teatralnym. Rupert był fenomenalny, muszę go po stokroć pochwalić. Wspaniale zagrał człowieka zadurzonego eliksirem miłosnym, jego rozterki miłosne były jasne dla widzów i nie męczyły, co również jest ważne. Na temat Emmy nie ma się co wypowiadać... Niczym się nie wyróżniła, niczym nie zaszkodziła. W całym filmie warto zwrócić uwagę na aktorów grających młodego Voldemorta i Narcyzę Malfoy (Hero Fiennes-Tiffin i Helen McCrory). Obydwoje doskonale stworzyli potrzebną atmosferę w konkretnych scenach. Płacz matki Dracona był autentyczny, widzowie mogli stać się świadomi zagrożenia jej syna. Natomiast dzięki Hero Fiennes-Tiffin'ie czujemy grozę i zbliżające się niebezpieczeństwo w czasie pierwszego wspomnienia pokazanego przez Dumbledore'a
Muzyka - można pochwalić Hoopera za podkład muzyczny podczas misji Harry'ego i Albusa oraz śmierci dyrektora. W pozostałych momentach stanowiła tylko tło. Mimo to stwierdzam, że utwory w tej ekranizacji były lepsze niż w "Harry'm Porterze i Zakonie Feniksa". Sama jednak odczuwałam brak charakterystycznej muzyki do tego filmu stworzonej przez Johna Williamsa. Pojawiła się ona tylko raz na samym początku filmu.
Jeśli chodzi o efekty specjalne -jak już wcześniej wspomniałam, atak na mugoli był bardzo realistyczny, pojawienie się Śmierciożerców podczas świąt, chociaż lekko przesadzone, miało swój klimat. Poszukiwanie horkruksów- inferiusy jak małe Golumy, a Dumbledore jak Gandalf (tak przynajmniej stwierdziła osoba siedząca obok mnie).
Podsumowując - przedostatnia część książki była zekranizowana dobrze. Nie doskonale ani wspaniale, ale dobrze. Siedząc w kinie nie miałam ochoty uciec to toalety, nie zasypiałam i nie skupiałam się na jedzeniu. Gdybym nie czytała książek, pewnie dałabym mu 6/10, ale jako, że jestem fanką i wiem, że tej części nie było łatwo nakręcić, więc dam 8-9/10.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
paula_1994  dnia 29.07.2009 18:06
Haha jestem pierwsza xD ... Recenzja świetna ... ale dubbing Riddlea,SLughorna,a zwłaszcza Dumbledora był żałosny ... jakbym słuchała ivony na przeróbkach ;p Co do muzyki to przyprawia o drszcze ;] A efekty specjalne to już w ogóle odpływałam w kinie xP polecam iść ... niestety na słynnej scenie ze sznurówkami musiałam iść siusiu ... ;( Daję W !
avatar
Kretyn  dnia 29.07.2009 18:10
Film świetny;D szkoda że bez pogrzebu Dumbleodrea efekty specjalne super...no i muzyka bardzo mi się podobała daję "w"
avatar
Prefix użytkownikaKerle  dnia 29.07.2009 18:17
Ogólnie recenzja jest dobra. Nie zauważyłam jakiegokolwiek rodzaju błędu (może dlatego, że nie czytałam tego dwa razy), w każdym razie nie takiego, który rzucałby się w oczy.
Jedno zastrzeżenie:

Bella była jak zwykle beznadziejna.


W 100 % się nie zgodzę. Helena zagrała zarówno w tym, jak i w poprzednich filmach najlepiej z całej ekipy. Zawsze stawiałam ją na pierwszym miejscu.
Wiem, że ty możesz myśleć inaczej, są "gusta i guściki", ale mogłabyś to chociaż uzasadnić?

Mogłabym coś jeszcze napisać w tym komentarzu, czy mi się film podobał, czy nie, ale napisałam to już na forum, więc nie widze sensu tutaj.

A tak w ogóle to Powyżej Oczekiwań, pomimo mojej Heleny.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 29.07.2009 18:30
obiecałam, że wezmę dwa komentarze w edycję i tak robię.
Mój błąd z tą Bellą. Po pierwsze - tak powinnam uzasadnić. Po drugie wpisałam to w złym momencie - nie podobała mi sie kreacja postaci i dubbing. Poza tym specjalnie w tytule napisałam - MOJA recenzja, dlatego miałam prawo napisać, że Bella mi się nie podoba.
Ot i tyle, dzięki za zwrócenie uwagi
avatar
Prefix użytkownikaKerle  dnia 29.07.2009 18:43
Nie wiem czy my się dokładnie zrozumiałyśmy... Myślałam, że ty krytykujesz grę Heleny jako Bellatrix. Bo w recenzjach filmowych krytykuje się raczej grę aktorów, a nie postacie fikcyjne. A tu piszesz o Syriuszu...
Wyjaśnisz?
A tak poza tym, to polski dubbing Belli był naprawdę wkurzający, na początku myślałam, że to Figura, masakra, w piątej części był 100 razy lepszy.
avatar
fanka harrego  dnia 29.07.2009 19:02
Mnie film też nie zachwycił. W skali 1-10 dałabym marne 5. Akurat moim zadaniem Bellatrix była jedną z lepszych postaci, może nie dubbingowo ale w większości momentów mi się podobała jako aktorka. Dubbing był może lepszy niż w innych częściach. Ale oczywiście scena, kiedy Ginny zawiązuje Harry'emu sznurówke, powaliła mnie tak, że na twarzy miałam wielkiego bulwersa :/
avatar
Chantal  dnia 29.07.2009 19:22
A mnie się podobało. Bardzo. Może dlatego, że to moja ulubiona część. Może dlatego, że nie zwracałam uwagi ani na grę aktorów, ani na muzykę, ani na dubbing. Podobało mi się i koniec.
Ładny artykuł. Czytając, wprawdzie doszukałam się kilku niedociągnięć, ale nie były to błędy w rodzaju: "krul" albo "krztałt". Dlatego zasługujesz na... P =).
avatar
Stolorz  dnia 29.07.2009 20:27
Film był fajny. Nie wiem co oni sobie myśleli pokazując Ginny zawiązującą sznurówki i karmiącą Harrego ciasteczkiem. Nie widać było Luny podczas przyjęcia u Slughorna i nie komentowała meczów. Nie było pogrzebu, który byłby lepszy niż ta scena z różdżkami. Malfoy fajnie wygląda w marynarce.
avatar
Pospoliciak  dnia 29.07.2009 22:05
Alletuś, świetna recenzja i tyle powiem. Zgadzam się z wieloma Twoimi opiniami. I już nie muszę pisać swojej po raz kolejny, bo mi się usunęła... A prawdę mówiąc, nie chce mi się. ;] Daję W.
avatar
Prefix użytkownikaNanevil  dnia 29.07.2009 22:10
Nie widziałam jeszcze filmu, więc z chęcią przeczytałam Twoją recenzję. Całkiem dobrze napisane, ale trochę mi się rzuciło w oczy "zadłużenie" zamiast "zadurzenie" xD. Napisałaś to słowo 2 razy, potem było dobrze, więc myślę, że to z pośpiechu.

Czytałam wiele komentarzy i recenzji i mnie osobiście drażni to, że w filmie nie wyjaśniono dlaczego Snape nazwał się Księciem Półkrwi oraz, że Dumbledore nie rzucił na Harry'ego zaklęcia przed śmiercią (widz może się zastanawiać dlaczego ten mu nie pomógł). Podobno też dyrektor zostaje ugodzony niebieskim światłem zamiast zielonym. Nie wiem czy to prawda, więc proszę, by ktoś to potwierdził lub zaprzeczył.

No i też doczepie się tej beznadziejnej Belli. Wygląda na to, że nie podoba Ci się sposób przedstawienia posraci w filmie, jeśli dobrze zrozumiałam. Dla mnie Bellatriks była szalona więc to mi odpowiada. W każdym razie nie wydaje mi się normalna sądząc po niewolniczym uwielbieniu wobec Czarnego Pana i jej innych zachowaniach.

Poza tym ciesze się, że wspomniałaś o dubbingu, to dla mnie ważne. bo zwykle go nie trawię. Może tym razem nie będzie tak źle.
avatar
Prefix użytkownikaVoldzio512  dnia 29.07.2009 22:36
Troche sie rozpisałeś. Moim zdaniem film powinien dostać 7/10 minusy to wstawione sceny których w książce nie było i za szybka miłość z ginny a plusy to humor i efekty specialne
avatar
Prefix użytkownikaszkarlatyna  dnia 29.07.2009 22:50
Oo, ładnie napisane. Czytałam już mnóstwo recenzji KP, i Twoja jest jedną z lepszych. Jednak wg mnie, jak i kogoś na górze bodajże, Bella zagrała świetnie. Początkowa akcja z Narcyzą - genialne. Dubbing też był porządny.
W, cna niewiasto.
avatar
Sol Angelika  dnia 30.07.2009 00:18
Podpisuję się pod wszystkim, co napisałaś, siedząc w kinie miałam takie same odczucia. Bez zbytnich zachwytów, ale z zadowoleniem obejrzałam film i z wszystkim się z tobą zgadzam. Nic dodać, nic ująć
avatar
Prefix użytkownikaE-Vaire  dnia 30.07.2009 00:28
Ładnie napisane? To straszne. Nie będę oceniać tego, co ty myślisz o Księciu. To twoja recenzja. Ale jak można się TAK wysławiać? No wybacz, ale chyba żadna z ciebie humanistka. Pierwszym błędem, który od razu rzucił mi się w oczy był 'mugolów'. Mugoli! Mugoli! Drugim - 'bynajmniej' zamiast 'przynajmniej'. Ludzie, nauczcie się wreszcie, że te słowa mają ZUPEŁNIE inne znaczenie. Radzę sprawdzić w słowniku definicję tego pierwszego, a później jeszcze raz sprawdzić zdanie, w którym tego słowa użyłaś, alette. Nawet tobie będzie się chciało śmiać. No, chyba, że potrafisz śmiać się tylko z innych.
Nie, to nie były jedyne błędy jakie zauważyłam. To były te, po których chciało mi się śmiać albo płakać i po których zastanawiam się, co oni wam w tych szkołach robią? Piszę 'wam', bo CIĄGLE widzę żałosne osoby, które używają słów typu 'bynajmniej', żeby udawać oczytanych, a prawda taka, że nie mają pojęcia, co te słowa w ogóle znaczą.
Jeśli nie chce ci się, autorko, sprawdzać w słowniku, proszę bardzo. 'Bynajmniej' wzmacnia PRZECZENIE. Na przykład: "To bynajmniej nie jest poprawne'. I to BYNAJMNIEJ nie oznacza 'To przynajmniej jest poprawne'.
Więcej błędów? Szkoda wymieniać. Czasem brak polskich znaków, brak spacji i wielkich liter, mnóstwo literówek. Moim ulubionym zdaniem jest: "Taki jakby z oddali". Nie pisz więcej recenzji, proszę cię. Albo chociaż:
- nie używaj 'fajnych' słów, których znaczenia nie znasz. To żałosne.
- zainstaluj Microsoft Office i KORZYSTAJ Z WORDA. To takie straszne?
- odpowiednio uzasadniaj swoje zdanie, pieprzysz jakieś bzdury typu "Bella jak zwykle beznadziejna". I co, mamy się domyślać o co chodzi? Poza tym, WIĘKSZOŚCI naprawdę podoba się gra Heleny i wizerunek postaci. Jeśli piszesz coś takiego, MUSISZ to uargumentować.

Vaire -_-

PS "można pchwalić Hoopera na przykład w czasie początku misji Dumbledore'a i Harry'ego". Rozumiem, że kiedy nie ogląda się akurat tego momentu, chwalić go nie można?
I co jest za 'czas początku'?
avatar
krzysiekchorzow  dnia 30.07.2009 10:14
Bardzo fajna i konkretna recenzja. Mnie też ten film nie zachwycił. Dubbing nie spodobał mi się, wolałem ten z poprzednich wersji. Denerwowało mnie to, że aż tyle faktów zostało zmienionych. To było naprawdę wkurzające (nie wspominając już o tym ataku na Norę), Ale jak już pisałem recenzja mi się spodobała. W
avatar
Prefix użytkownikapover92  dnia 30.07.2009 10:25
Ja mam dysleksje więc nie będę się wypowiadał na temat gramatyki:) Jak dla mnie wzorcowa recenzja mam teraz wszystkie potrzebne dane by stwierdzić, że nie idę do kina. Za art dam W
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 30.07.2009 11:04
E-Vaire ja naprawdę nie wierzę, że to ty kiedyś napisałaś newsa o mieszaniu ludzi z błotem. jesli sprawia ci to przyjemność - nie krępuj się, ja nie będę płakać tylko dlatego, że napisałaś mi, ze jestem żałosna i udaję mądrą. To przecież twój problem, nie mój, bo to ty nie potrafisz traktować ludzi z szacunkiem. Twierdzisz, że nie potrafię śmiać się z siebie? Na jakiej podstawie? Odpowiesz mi na to pytanie? Nie, pozostawisz je bez komentarza. I pewnie wybuchłabym śmiechem widząc swoje błędy, naprawdę, gdybyś nie potraktowała mnie jak kurz na swoich butach. Wiem, że napiszesz, ze masz to w dupie, że nie dotrze do ciebie to co napisałam> przecież, że czytasz tego pierwszy raz...
Jeśli mam sie odnieść do twojej krytyki

-literówki, brak polskich znaków...normalka, chyba każdy to robi.
-mogłabys mi zacytować to bynajmniej? Nie żebym ci nie wierzyła na słowo, ale nie mogę znaleźć. I tak wiem co to znaczy, wcale nie dlatego, ze jestem jakas super mądra. Kiedyś było to napisane na tej stronie. Mimo to mam problem z użyciem tego słowa...Czy to sprawia, ze jestem żałosna?
-Mam worda i z wordem pisałam ten art. Z tym, ze on wszystkich błędów nie podkreśla, ani logicznych, składniowych, a słowa mugoli nie zna w ogóle.
-Poza tym, nie musisz powtarzać tego co napisała Kerle. Zwróciła mi uwage jeśli chodzi o Bellę i ja przyznałam jej rację.
-Co do Hoopera, nie to oznacza, ze za tamte utwory można pochwalić, a resztę pozostawiam bez oceny. Kiedy nauczycielka ci mówi - można cię pochwalić za tę pracę, to znaczy, ze inne są beznadziejne? Nie. To znaczy, że reszta jest gorsza, co nie znaczy że zła.

Dzięki za krytykę
avatar
Auraya  dnia 30.07.2009 11:39
Eh...tak to jest jak człowiek się napracuje, a go się zmiesza z błotem.

No, ale mam skomentować artykuł, a raczej recenzje.
Więc tak, jako że jest to Twoja recenzja nie można się przyczepić do tego co Tobie się podobało, a co nie.

Tylko muszę napisać, że mnie właśnie Bella się podobała, zresztą jak zwykle, a Narcyza dla kontrastu była okropna :D

Recenzję czyta się szybko, jest według mnie ciekawa, to jest na plus. PO ;]
avatar
xxprincess007xx  dnia 30.07.2009 12:26
Bella beznadziejna?? Moim zdaniem gra świetnie swoją rolę. Tak właśnie wyobrażałam ją sobie, kiedy czytałam HP. Te iskierki szaleństwa w oczach poprostu są rozbrajające.
avatar
nimbus2009  dnia 30.07.2009 13:41
Recenzja bardzo dobra. Sam miałem napisać, ale byłaś szybsza, więc nie dodam mojej. Efekty bardzo mi się podobały, tak jak Tobie, i podobnie jak Ty rozczarowałem się końcowymi walkami. Najlepszą sceną, w której podczas oglądania filmu serducho waliło mi jak oszalałe, była walka Dracona i Harry'ego. Gdy widownia zobaczyła zakrwawionego Malfoya, leżącego w kałuży wody i własnej krwi, można było usłyszeć: "Aaaaaaa...". Po tej scenie odechciało mi się popcornu. Ogólnie jednak film wypadł bardzo dobrze i poza tymi kilkoma niedociągnięciami jest super. Przecież to tylko uzupełnienie książek, więc wszystkiego być nie może. I jeszcze jedno: podobnie jak Ciebie, mnie Bellatriks też nie zachwyciła. I nie zrobiła tego również w Zakonie Feniksa. Daję W.
avatar
hermiona2724  dnia 30.07.2009 13:46
No cóż dopatrzyłam się tam paru błędów. Artykuł świetny ciekawy i dobrze się go czyta. Oceny postanowiłam nie postawić bo takiego artykułu nie da się ocenić. To twoja recenzja a każdy ma inne zdanie na temat filmu.:D
avatar
Adela Alles  dnia 30.07.2009 14:31
Film do bani art W. :smilewinkgrin: nie rozczarowałam sie tym filmem z jednego powodu: poprzednie części (z wyjątkiem 1 i 2) też były do niczego.:sourgrapes: Jak dla mnie te ekranizacje książki mogłyby być prawdziwym, wiekowym hitem jak np. Władca Pierścieni, Gwiezdne Wojny... A to jest centralnie zmarnowanowanie treści tej książki! Ważne wątki poomijane... Zdaje sobie sprawę że zrobienie dobrego filmu na podstawie genialnej książki to trudne zadanie ale co dalsza część to gorzej zrobiona!
A mogło być tak pięknie!!!:(
Jeżeli Insygnia też będą takie to udusze tego reżysera! :smilewinkgrin:
avatar
kolek323  dnia 30.07.2009 16:02
film moim zdaniem nie byl taki zly chociaz lepiej by bylo jak by byla walka smierciozercow w hogwarcie ale coz nie zrobili jej i juz nie zrobia scenki milosne hmmm nom udaly sie chociaz liczylem na to ze pocaluneg ginny i harrego bedzie lepszy a nie tylko musniecie ale harry naprawde bardzo dobrze zagral ta scene pod wplywem plynnego szczscia ciagle sie smialem a szczegolnie jak harry powiedzial do slughorna te "Coooo" tak sie z tego smialem jak i na pogrzebie aragoga jak charry pokazuje te szczypce.:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D naprawde z tych scen sie naprawde smialem ron rowniez byl dobry nie powiem ze nie ale scena przytulenia slughorna przez rona albo spadanie z kanapy to naprawde byly smieszne sceny.Co do tej jaskini mi tez inferiusy przypomnialy slynnego gollluma z wladcy pierscienia a dumbledore wygladal jak gandalf przeciez gandalf specializowal sie w magii ognia ale wracam do filmu ja raczej dam 9/10 bo niebylo tak zle i szkoda ze niebylo pogrzebu chcialbym zobaczyc te strzaly wylatujace z zakazanego lasu.Teraz tylko licze ze Insygnia bedzie naprawde dokladnie zrobiona bo jak cos pominal to nie wiem co zrobie ufff ale sie rozpisalem jeszcze raz sie powtorze ale film i tak mi sie podobal naprawde nie bylo tak zleB) a co do artu dam W ;)
avatar
kristal16  dnia 30.07.2009 16:13
Nie oglądałam jeszcze filmu, jutro będę oglądać, dlatego czytam recenzje. Nie mogę więc narazie stwierdzić czy mam podobne odczucia, co do filmu, jak autorka recenzji.
Muszę jednak, MUSZĘ sie, tak jak E-Vaire, przyczepić do słowa bynajmniej! Nie będę oczywiście pisać, że jesteś żałosna z tego powodu, że źle go użyłas. Ale ja nie mogę nie zwrócić komuś uwagi, jak widzę, gdy ktoś nie wie co oznacza słowo "bynajmniej" (bądź, gdy nie potrafi go dobrze zastosować). Dlatego może lepiej nie używać go w ogóle... I jeszcze ten błąd "mugolów", bynajmniej nie chcę byc złośliwajezyk, ale dla fana HP to karygodny błąd. Do literówek, polskich znaków, braku spacji, to juz nie ma się co czepiać, to byłoby przegięcie. Najważniejsze, że jest to recenja, a nie tekst recenzjopodobny:):)
avatar
drakoms  dnia 30.07.2009 16:48
Harry Potter 6 film fajny, no ale napewno Insygnia śmierci będzie lepsza, nobo wiecie.. ta ostatnia walka z Voldemortem...
avatar
Renaemma  dnia 30.07.2009 18:08
Dubbing. Omg, straszny. Tak sztuczny, nie zgadzający się z ruchami ust. Nigdy więcej!
Efekty specjalne świetne. To przynajmniej nie zepsuło filmu.
Szczerze powiedziawszy widząc mecz i eliminacje miałam ochotę wyjść i już nigdy nie wracać. Postacie tak odskakiwały i wybijały się w tle, że masakra...
Muzyka - świetna. Ale to już wszyscy wiedzą...
Ginny i sznurówki Pottera? Dno. Zupełne. Błagam, nie bierzcie się już więcej za sceny 'romantyczne'...
Helena... Nie zgodzę się. Oczywiście była świetna, chociaż w jednym momencie miałam ochotę jej przywalić.
avatar
Kociara_Lovegood  dnia 30.07.2009 18:14
Super artykuł, daję W. Co do roli Hermiony, rzeczywiście, niczym się nie wyrużniała, ale Emma zagrała ją fantastycznie. Ciągłe robienie płaczliwych min jest bardzo trudne. Jeszcze lepiej spisał się Alan Rickman grający Snape`a, którego wcale nie wymieniłaś (wymieniłeś) w recenjzi. Książe Półkrwi ze wszystkich filmów podobał mi się najbardziej, ale to tylko moje skromnie zdanie. Pozdrawiam.:D
avatar
Lily Evans7  dnia 30.07.2009 18:28
Artykuł super!!!:D Należy się W i jeszcze raz W!!!
Ja też byłam na 6 części i zgadzam się z tobą całkowicie!!! Tak Choć moim zdaniem pogrzeb byłby fajny:smilewinkgrin:, no bo co... to tak jagby go w ogóle nie pochowali. Myślę, że może w 7 części pokażą, grób Dumbledora...
avatar
Telenk  dnia 30.07.2009 21:45
Nie wiem czy to dlatego że kocham moją Bellę, ale zezłościła mnie TWOJA opinia (ale właśnie dlatego że jest Twoja nic nie powiem). Brak wyjaśnienia. Dopiero w komentarzach się doczytałem. Ale ogólnie recenzja jest niezła, ładnie przedstawiona, ciekawie się czytało. Chyba dam W... Mimo Mojej Bellatrix...
avatar
agnesskt  dnia 31.07.2009 00:53
nieźle ubawiłam się czytając fragment "Tutaj następuje tak zwany zonk". Tyle, że dla mnie ten film to jeden wielki ZONK :) Niekótre sceny takie jak atak na Katie mogłyby być dobre, gdyby nie zostały przyćmione serią bezsensownych scen i dialogów rodem z komedii. Dobry artykuł, oczywiście nie zgadzam się z wieloma opiniami, najbardziej z tą o Bellatrix, ale wypowiedź miło się czyta :)
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 31.07.2009 13:18
ależ kristal16 mugolów to nie jest karygodny błąd dla fana HP... to jest karygodny błąd dla każdego kto bierze się za pisanie czegokolwiek. Az mi to w uszach szumi.
Nie mogę się obronić z tym słowem bynajmniej, bo jak wcześniej napisałam - nie potrafię go znaleźć.

I ja wcale nie mam pretensji do EV że napisała mi się zrobiłam ten błąd i ze jest beznadziejny, bo ja naprawdę się z tym zgadzam. Mnie generalnie chodzi o to jak ona sie odnosi do wszystkich (nie tylko do mnie).

Widzę, że tylko mnie się Bella nie podoba, ale okey.
avatar
zelussss  dnia 31.07.2009 14:38
Dla mnie film HP i Książę Półkrwi jest świetny .

Wcześniejsze części były bardziej czerstwe ta była zupełnie inna "Śmieszna" ..
UWAGA: To tylko moje oduczcie :D

Za art daję WYBITNY !
Pierwszy wybitny dany przeze mnie ..
avatar
Karola_15  dnia 31.07.2009 22:42
Uważam,że artykuł bardzo dobry.Ciekawy i bez większych błędów.Co do artykułu jako recenzji to zgadzam się z Tobą.Film był dobry,ale mnie nie zachwycił.Wiadomo,że każdy fan Harr'ego inaczejj patrzy na tę produkcję niż zwykły mugol:)Pozdrawiam:)
avatar
Eskarina Smith  dnia 01.08.2009 16:39
Najbardziej podobał mi się atak na most. I Grint jako Ron. Był po prostu genialny. Szkoda, że nie wspomniałaś o takich aktorach Alan Rickman, Michael Gambon, Maggie Smith. Sądzę, że spisali się świetnie. Felton wydał mi się zbyt... sztuczny. Chyba już jest za stary do tej roli. Przyłożył się dopiero w ostatnich scenach. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie.
avatar
roby  dnia 01.08.2009 18:35
Scena pocałunku była faktycznie żałosna,
a Ginny powinna byc ładniejsza:(
avatar
morand  dnia 01.08.2009 23:45
recenzja bardzo dobra. reżyser za scenę śmierci Dumbledora zasługuje na trolla lub co najwyżej okropny. Świetnie w tym momencie zagrał Tom Felton.Najlepsza moment to atak imferiusów.
avatar
amazonka99  dnia 02.08.2009 13:29
TY!!!!!!!!!!!!
Jesteś jakimś krytykiem że mówisz o 6 części Harr'ego jako TANIM ROMANŚIDLE??????????
Jesteś tylko dzieckiem!!!!!!!!!!!!A zresztą wszyscy PRAWDZIWI KRYTYCY oceniali Księcia jako przebuj lata!!!!! daje O bo mnie wkurzyłaś:sourgrapes::sourgrapes:
avatar
angelanatek  dnia 02.08.2009 15:14
Nie wiem jak może wam się podobać film skoro uważacie się za fanów. Recenzja jest dobra. Natomiast z jej treścią się nie zgadzam. 5 była kiepska a 6 jest okropna. Zepsuli naprawdę świetną historie, nie wiem jak im się to udało ale jednak. Najlepsze sceny to ta z mostem, efekty eliksiru miłosnego u Rona, zachowanie Harrego po wypiciu Feliksa, ukazanie się inferiusów i śmierć Dumbledore'a. Reszta jest koszmarnie zepsuta, zlepek scen nie powiązanych ze sobą. Ktoś kto nie czytał książki albo nie zrozumie o co chodzi albo zrozumie inaczej niż jest naprawdę. Mój syn i siostrzeniec (mają po 7 lat) są fanami Harry'ego, każdy film do czary ognia oglądali z zapartym tchem. Zakon oglądali w spokoju ale bez zachwytu a na Księciu po półtorej godzinie pytali kiedy się skończy i gadali z nudów. A muszę powiedzieć że obaj znają treść książek, mają je na mp3 i im się czytało. A co do krytyków to z mojej obserwacji wynika, że jak oni się zachwycają czymś to publiczności się dane dzieło nie podoba. Szkoda kasy na ten film, żałuję że w ogóle poszłam na niego do kina. Pozdrawiam
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 02.08.2009 18:36
Chciałam cie uprzejmie powiadomić amazonko, ze:


Daj mi O - wisi mi to. Opinia kogoś kto nie potrafi trzeźwo spojrzeć na film ani trochę mnie nie interesuje. To co napisałaś jest żenujące.
Mogłabym napisać, że nie tylko krytycy mogą pisać recenzję, że ja w mojej będę pisać co mi się podoba, ze nie jestem dzieckiem i jesli przejrzysz newsy na tej stronie to naprawde się rozczarujesz co do recenzji tego filmu, ale po co? I tak nie przeczytasz tego co napisałam i tak nie zrozumiesz.
avatar
Nerwa  dnia 02.08.2009 20:09
Kto by pomyślał,że zwykła recenzja wzbudzi tyle konfliktów...

Na razie za recenzje dam PO, a swoje odczucia dopiszę jutro po powrocie z kina.

PS:alette-nie daj się.;)
avatar
Prefix użytkownikapanna-granger  dnia 03.08.2009 19:58
To teraz skrócę swoją recenzję:
Bella miała udawać psychopatkę. Ona była lekko stuknięta.
Emma jest świetną aktorką, ona też musiała się tam rozpłakać.
Narcyza beznadziejna - wogle nie płakała. Taką łzę to ja umiem uronić po 2 sekundach patrzenia na jasne światło.
Slughorn był najlepszy.
Po co chwalisz aktorów którzy zagrali w filmie max 5 minut? (Tom Riddle, Narcyza)
Muzyka miała bardzo duże znaczenie. Zwróciłaś uwagę na muzykę na przyjęciu Horacego? Albo na muzykę, gdy Hermiona atakowała Rona ptaszkami? Nie mówiąc o tle muzycznym przy pocałunku.
Co do CAŁUSA się zgodzę. Był beznadziejny.
I moje małe spostrzeżenia:
1.Nie uważacie, że Bella ma BRZUCH w domu Severeusa?
2.Nie uważacie, że Harry po wypiciu Felixa zachowywał się jak trochę wstawiony? Ale przecież miał być szczęśliwy, a jeśli wierzyć pozorom po alkoholu ludzie robią się weselsi :D
NIE UKRYWAM W OSTATNIM SPOSTRZEŻENIU ŻADNEJ ALUZJI, KTÓRA MIAŁABY WAS ZACHĘCAĆ DO SPOŻYWANIA NAPOJÓW ALKOHOLOWYCH! NIE WOLNO!
avatar
Martinii  dnia 03.08.2009 20:08
Jak oglądałam film rozwalił mnie na łopatki dubbing w pewnym momencie. Kiedy Harry szedł na pogrzeb Aragoga do Hagrida. W pewnym momencie mówił do Slughorna jak "Mariolka" z pewnego kabaretu. Po tej scenie padło mi na myśl jedno słowo (typowo spolszczone) "Helooooł". Do filmu się nie doczepię. Niektóre sceny były płytkie, ale wielki plus za scenerie, w miejscu gdzie Hermiona wyczarowała ptaszki.

Moim zdaniem, film zrobiony dobrze, ubolewam tylko nad tym, że Harry w pokoju życzeń nie zobaczył popiersia jakiegoś człowieczka, na głowie którego znajdował się diadem Roweny Ravenclaw. I wspomniany w artykule brak walki. Żadnego oporu ze strony nauczycieli, Zakonu Feniksa czy też starszych uczniów.


Za artykuł daje Z, trochę odbiega od typowych recenzji, ale nie jest najgorszy;) Pozdrawiam.
avatar
emm  dnia 03.08.2009 23:04
Z opinią zgadzam się w 100%. Najgorszy był chyba pocałunek z Ginny i wiązanie buta, przeważa to ostatnie. W ogóle co to miało być? Ale oprócz tego jest świetnie, dałam 9. Nie ma co się za bardzo czepiać, bo jak tak dalej pójdzie, to wyjście do kina na jakikolwiek film oparty na książce będzie się wiązało z nerwami i kłótniami na forum, a ja szczerze mówiąc nie mam na to ochoty :) Wolę zachwycać się tym, co zobaczyłam na ekranie.
Ron i Slughorn "Kochanie..." xD Kuzynka tak ryknęła śmiechem, że aż wstyd mi było. Ogólnie wątki komediowe udane, a te "mroczne" też udane. I jest OK.
avatar
Hermiona2509  dnia 05.08.2009 00:17
Bardzo ciekawie napisana recenzja..
obszernie i dokładnie. nie zasypiałam tak jak na niektórych.. ;]
avatar
ewelina-cho  dnia 05.08.2009 00:55
Hmm artykuł jest zadowalający chociaż mnie nie powalił na kolana..;)
troszke mmnie znudził:D
avatar
Gosia24  dnia 05.08.2009 14:29
To stwierdzenie: "inferiusy jak małe Golumy" - W kinie pomyślałam o tym samym jezyk Scena, w której Ginny wiązała buty Harry'emu też wydała mi się żałosna... Film poza tym bardzo dobry, tak samo jak ta recenzja, z którą się w pełni zgadzam, gdyż odniosłam prawie identyczne wrażenia oglądając ten film.
avatar
Ginny_323515  dnia 05.08.2009 19:40
Uważam, że artykuł jest bardzo dobry. Nienawidzę ludzi którzy tylko wytykają błędy. A my to co, kółko polonistyczne ?! Mógłbyś/Mogłabyś przystopować E-Vaire bo przypominasz mi znienawidzoną nauczycielkę polskiego :lol: Pozdro :) Ja daję P
avatar
doughnut  dnia 06.08.2009 11:00
film według mnie też nie był najlepszy, również nie żaluję, że poszłam, ale w porównaniu do książki to klęska... Ten film podoba się tak bardzo chyba tylko ludziom, którzy nie czytali książki. Np. nie rozumiem dlaczego w filmie zrobili Lunę zamiast Thonks na początku... co to dla nich za różnica? a dla mnie po prostu duża niezgodność z książką... dużo było złych scen i postaci. No, ale mam nadzieję, że może IŚ będą lepsze jeśli mają być w dwóch częściach.
art. bardzo ciekawy i fajny ;) daję W.
avatar
drentwota1  dnia 06.08.2009 23:20
Mi sie film podobał byłem na nim 2 razy i zamierzam iśc 3 co do recenzji to mi sie podobała choć uważam że bella zagrała feno:Dmenalnie ;]
avatar
hiro13  dnia 08.08.2009 16:20
wszystko ładnie , fajnie film też bardzo ciekawy a aktorzy z premiery na premierę coraz poważniejsi
kto oglądał film wie że przeżywają poważne uczucia i stają się dorosłymi ludźmi .
avatar
Carmelle Fameloyd  dnia 09.08.2009 17:00
Moim zdaniem film, to jedna wielka masakra. Zwłaszcza wątki romansów. No, jeszcze jakoś wypadł związek Rona i Lavender, ale nic poza tym. Początek z atakiem na mugoli też był nawet dobry. Ale pojawienie się Bellatrix i Greybacka w Norze było bez sensu, kiedy to Ginny opętana "wielką miłością" poleciała za Harry'm. Dziwnie to wyglądało. Gdyby nie to, że jestem fanką HP, oceniałabym ten film na Okropny.
avatar
Nerwa  dnia 09.08.2009 17:39
No.. wcześniej nie mogłam pisać więc:

Myślę, że w całym filmie było trochę zamieszania.Co do sceny z fenix felicis to była jak wycięta z całkiem niezłej komedii-przynajmniej mnie rozbroiło to Harry'owe "CO?!?'' rzucone do Slughorna(nie jestem pewna jak to się piszę).
Poza tym uważam, że Bella była odtworzona SUPER-pojawiała się na zbyt krótko żeby wyjść na wariatkę.
Nie podobał mi się natomiast dubbing-zwłaszcza Lavender brzmiała jak jakaś niedorobiona sopranistka!:sourgrapes:

To chyba wszystko co rzuciło mi się w oczy. Mam nadzieję(jak zwykle zresztą), że następna część będzie lepsza... :rol:
avatar
krejsolka  dnia 09.08.2009 22:37
Ja niestety nie miałam okazji oglądać filmu w kinie z dubbingiem, ale zgadzam się co do większości rzeczy...
film na początku zapowiadał się ciekawie, ale potem był nudawny... poza tym koniec kompletnie był do kitu... :|
avatar
krejsolka  dnia 09.08.2009 22:39
Poza tym muszę dodać, że "romans" Harry'ego i Ginny to... było o-k-r-o-p-n-e! No po prostu... chyba im coś nie wyszło... :/ i wycięli parę fajnych scen..:(
avatar
Kochanka Hagrida  dnia 10.08.2009 20:18
Hmmm, powiem tak-film miał swoje minusy jak i plusy. Za dużo musiałabym się nad tym rozwodzić, zresztą nie jestem krytykiem filmowym- ale ogólnie jest ok. Podobał mi się, jednak poprzednie były jakoś bardziej "klimatowe"... Sama nie wiem... Na pewno nie żałuję, że poszłam ;)
avatar
Viva  dnia 13.08.2009 12:08
Świetny artykuł.
Żałuję że nie poszłam na Harry'ego. Wstyd się przyznać, ale należę do ludzi którzy się boją po nocach niektórych scen... :uhoh::rol:
avatar
Marcin_Linek  dnia 14.08.2009 20:07
Ja byłem na premierze 24 lipca o 00:01 w nocy... Wrażenie, że ja nie mogę . Film zajefajny!!! Myślałem tylko, że dubbing będzie trochę opłakany, ale było ok :) No i myślę, że scena śmierci Dumbledore'a mogłaby być trochę bardziej dynamiczna tzn. wtedy jak spadał z Wieży Astronomicznej. :) Ale ogólnie nie mam się czego czepiać. Moim zdaniem najlepsza część :)B)
avatar
Prefix użytkownikaSzara_Dama  dnia 16.08.2009 14:34
zgadzam się prawie ze wszystkim, i dodałabym jeszcze coś czego nie można zarzucić Warner Bross, ale temu kto układał polskie dialogi. Najbardziej żenujący był tekst Harry'ego po teleportacji łącznej z Dumbledorem 'teleportowałem się, tak?'... Po protu brak słów. Co do Narcyzy, to aktorka zagrała ją świetnie. Tyle tylko, że ja pania Malfoy wyobrażałam sobie jako chudą (co w filmie nie było wcale widoczne), bladą, jasną blondynkę. A nie babkę z przefarbowanymi u dołu włosami :) Artykuł PO
avatar
Prefix użytkownikaSzara_Dama  dnia 16.08.2009 14:34
zgadzam się prawie ze wszystkim, i dodałabym jeszcze coś czego nie można zarzucić Warner Bross, ale temu kto układał polskie dialogi. Najbardziej żenujący był tekst Harry'ego po teleportacji łącznej z Dumbledorem 'teleportowałem się, tak?'... Po protu brak słów. Co do Narcyzy, to aktorka zagrała ją świetnie. Tyle tylko, że ja pania Malfoy wyobrażałam sobie jako chudą (co w filmie nie było wcale widoczne), bladą, jasną blondynkę. A nie babkę z przefarbowanymi u dołu włosami :) Artykuł PO
avatar
Prefix użytkownikaSzara_Dama  dnia 16.08.2009 14:36
zgadzam się prawie ze wszystkim, i dodałabym jeszcze coś czego nie można zarzucić Warner Bross, ale temu kto układał polskie dialogi. Najbardziej żenujący był tekst Harry'ego po teleportacji łącznej z Dumbledorem 'teleportowałem się, tak?'... Po protu brak słów. Co do Narcyzy, to aktorka zagrała ją świetnie. Tyle tylko, że ja pania Malfoy wyobrażałam sobie jako chudą (co w filmie nie było wcale widoczne), bladą, jasną blondynkę. A nie babkę z przefarbowanymi u dołu włosami :) Artykuł PO
avatar
gryfonka011  dnia 16.08.2009 21:37
alette jeżeli chcesz mnie doprowadzić do zawału serca to prawie ci się udało. Ja na filmie nie byłam ale krytykować Emmę to już szczyt chamstwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A poza tym to widziałam w necie sceny z Bellatriks i uważam że ma FATALNĄ fryzyrę. pozostaje mi tylko popykać się w głowę czytając twoje zdanie o Emmie...
avatar
dziobaczka89  dnia 17.08.2009 01:41
słwow bynajmniej znaczy wcale!!!! nie jest odpowiednikiem przynajmniej! ludzieska wpojcie sobie to w glace, mozgi !!

a teraz, no coz..twoje zdanie, twoj bol i rozterki. nie do dzisiaj wiadomo, ze adaptacje sa do kitu. tak sie skalda, ze sa wizjami rezysera i tego nie zmienimy! koniec kropka!
ta czesc była najlepsza. piata była do dupy tarcia...takie jest moje zdanie!
avatar
Prefix użytkownikaMischaa  dnia 17.08.2009 13:45
Film mi się podobał. Nie był jakiś powalający, ale nie był też najgorszy. W kinie byłam z koleżanką, która nie przeczytała książki i niektórych momentach musiałam jej tłumaczyć o co chodzi, bo nie wiedziała. To jest ten minus. Gdybym też nie przezczytała książka też bym wielu rzeczy nie rozumiała. A scena ze sznurówką Harry'ego. Powiem jednym słowem: m a s a k r a. Też nie mogłam na to patrzeć. Ehh. Ogólnie film jednak podobał mi się. Cieszę się również, że nie został on skrócony do półtorej godziny tylko trwał ponad dwie :)
avatar
Prefix użytkownikaagata95  dnia 17.08.2009 18:10
Jesteś moją idolką! xD A tak na powaznie, to bardzo mi sie podobalo to, co napisalas. Moze nie ze wszystkim sie zgadzam, ale ogolnie twoj artykul bardzo mi przypadl do gustu:)
avatar
apagata155  dnia 19.08.2009 14:52
Napisze taj jak zagłosowałam dobra ale czegoś mi w niej brakuje I nie było pogrzebu a to sie stało w pokoju życzeń miało byc po meczu
avatar
Prefix użytkownikalosiek13  dnia 23.08.2009 18:50
Moim zdaniem ten film mógł być o wiele lepszy! Najżałośniejsze było wejście Śmierciożerców. Zero pojedynków weszli i wyszli z zamku jak gdyby nie było tam żadnych czarodziei. Bellatriks zniszczyła Wielką Salę ale mogła chociaż powalczyć z którymś z nauczycieli. Wiele bym tu jeszcze skrytykował ale nie chce mi sie dzisiaj pisać może innym razem. Ten film to nie wypał.Nie
avatar
LunaLoveGood  dnia 23.08.2009 20:43
Zdecydowanie najgorszy film ze wszystkich HP, niesamowicie spłycona fabuła, dla kogoś, kto nie zna książki bardzo trudno nadążyć za wszystkim, to mnie na szczęście nie dotyczy, ale zbyt dużo rzeczy zmienionych diametralnie, np. stosunek Harry'ego do Slughorna, a paląca się Nora? Co to w ogóle miało być? Jedyną godną uwagi sceną była przysłowiowa minuta ciszy dla uczczenia pamięci Dumbledore'a, bodajże na dziedzińcu. Fakt, że pogrzeb nie został nawet krótko pokazany jest według mnie po prostu niewybaczalny, za to starali się wypchać film scenami, które w założeniu miały być chyba śmieszne. Pierwszym co zrobiłam po wyjściu z kina było zanotowanie wszystkich zmian, które mnie mierziły. Wyszło półtorej kartki a5. Ale nie będę wylewała tu już więcej żali. Po pierwszych wspaniałych recenzjach byłam przekonana, że ten film będzie naprawdę dobry. Bardzo mi przykro, że się tak rozczarowałam. Mam tylko nadzieję, że dwuczęściowe Insygnia Śmierci będą bardziej udane. Chociaż film w dwóch częściach, między którymi przerwa to prawie pół roku...Wolałabym, żeby były to długie seanse, z półgodzinną przerwą, a nie półroczną.
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 24.08.2009 14:33
dziobaczka89 wbiłam sobie do głowy raz na zawsze - dostałam taką burę, że mi wystarczy do końca życia...

gryfonka011 ja nie obraziłam Emmy - ale do roli Hermiony mi nie pasuje...
dzięki za komentarze
avatar
Luke James Potter  dnia 25.08.2009 22:13
Więc na początek. Byłem na Księciu Półkrwi zaraz po przeczytaniu książki( tak sobie to załozyłem) i przezyłem wielkie rozczarowanie. David Yates jeszcze raz pokazał, że nie rozumie tej ksiązki, całej serii i oczekiwań fanów i czytelników Harrego Pottera. Oprócz muzyki, która jak zwykle była świetna, film był do bani. Poza scenami ze Snapem, które w większości są świetne, postać Dumbledora mnie rozczarowała. Również wątki miłosna, które bardzo upiękrzają szóstą część, zostały w większości wycięte. Poza tym jeszcze nigdy ni doczekałem się sceny zakończeenia rozgrywek Quiddicha i nigdy nie zobaczyłem pucharu zwyciężców( co mnie bardzo rozczarowuje). Osobiście dziwie się, że Yates został reżyserem Insygniów Śmierci. Boje się, że ten film też zostanie przez niego zepsuty. i żadne świetne postacie, jak Snape i Slughorn nie podniosą poziomu całego filmu.
avatar
Selena Snape  dnia 27.08.2009 21:15
Zgadzam się z recenzją. Ja jeszczę żałuje że spalili norę no ale cóż... Efekty specjalne, muzyka, napad na mugoli i śmierc Albusa(gdzie omal się nie popłakałam) były fantastyczne.
Najśmieszniejsze sceny były z Ronem (bardzo mi się podobała jego gra aktorska) i scena gdy Harry wypił Feliksa. Według mnie najlepiej zagrał Tom Felton, bo bardzo dojrzał a jego postac w filmie się zmienia. Ogołem film zadowalający:rol:
avatar
Prefix użytkownikaMakary  dnia 30.08.2009 23:13
Dobra recenzja, masz talent. Ja uwarzam, ze w VI HP źle zostało zrobione to, że tematem przewodnim jest nie wiedzieć czemu całowanie.
avatar
Klara_W  dnia 31.08.2009 15:46
Księcia obejrzałam w kinie jakoś miesiąc temu. Oczywiście, dla czterech dziewczyn siedzących obok mnie, które przez cały film tkwiły w przkonaniu, że postacie napadające na sklep Ollivandera to dementorzy, film był cud-miód i orzeszki. Jednak nie dla mnie.
Przeczytałam Księcia Półkrwi od deski do deski wielokrotnie i nie mogłam się doczekać ekranizacji(choć perspektywa kolejnego HP w reżyserii Yates'a przyprawiała mnie o mdłości). Jednak poszłam do kina i obejrzałam. Rozczarowanie nie było tak wielkie, jak po obejrzeniu Zakonu, ale i tak było bardzo źle:(
Fabuła opiera się głównie na wątkach miłosnych. Niektórym może się to podobać, ale Harry Potter to nie Moda na sukces. Pominięto wiele ważnych wątków i nie wiem jak oni to nadrobią przy kręceniu Insygni.
Dalej jest sprawa moze mniej ważna, ale jak dla mnie istotna:charakteryzacja.
Horacy Slughorn - o WIELE za chudy i bez wąsów? To chyba jakiś żart.
Ogólnie rzecz biorąc HP i KP nie podniósł mnie na duchu. Aż boję się co będzie z Insygniami.
Artykuł świetny, zgadzam się z Tobą całkowicie.
Pozdrawiam :)
avatar
Alekto  dnia 01.09.2009 15:32
Dla mnie ta część była dużo lepsza od 5, trochelepsza od 4 i równa 2 i 1.
Mnie najbardziej razi zachowanie Bellatrix, ponieważ to moja ulubiona postać, autor ma racje, że postać jest ukazaa jako szalona, jednak w siódmej części jest napisane "Harry znał dobrze jej niepospolite moce" a ani w tym, ani w poprzednim filmie nie pokazano jak walczy, oprócz oczywiście sceny, w której zabiłą syriusza, ale zrobiła to z zaskoczenia, a w książce ze sobą walczyli.
avatar
Sylwia-96  dnia 26.11.2009 21:41
Film bardzo mi się podobał, tylko, jak zaznaczyłam w ankiecie, czegoś mi w nim brakowało. Ogólnie mi się podobał, bo było wiele wątków miłosnych itp. ale jednak czegoś mi brakuje ;(
avatar
kriss80858  dnia 28.12.2009 22:00
Według mnie to była najgorsza z 3 ostatnich ekranizacji. Najbardziej raził mnie w oczy wszechobecny wątek miłosny.:rip: To popsuło cały film. Co do walki w Hogwarcie, to była denna (o ile w ogóle można to było nazwać walką). Atak na mugoli był świetny. Aktorzy grający młodego Voldemorta... mogą być, ale głupia była ta rozbieżność między 11 i 16 letnim z VI części, a 17 letnim Tomem z II części. Moja ocena to P.:smilewinkgrin:
avatar
Wezousty  dnia 29.12.2009 02:19
Świetna recenzja, twoje poglądy pokrywają się także z moimi odczuciami co do filmu, z wyjątkiem Bellatrx, bo dla mnie jest fenomenalna. Mnie też uderzyło to podobieństwo z Gandalfem:)
Co do samego filmu to uważam że można było zrobić go dużo lepiej, nie na to liczyłem. Na szczęście to co mi zwykle przeszkadzało w filmach o Harrym, mianowicie dubbing, nie był tym razem aż tak rażący... poza nie którymi wyjątkami (Tom Riddle).
Myślę że nie potrzebnie było tyle napchanych tych scen uczuciowych czy jakkolwiek to nazwać (ktoś wyżej bardzo trafnie napisał że "spłycały fabułę" ) Owszem były sympatyczne i momentami zabawne ale absorbowały kluczowe wątki które były przez to mocno uszczuplone a parę ważnych rzeczy w ogóle pominięto.
Mam wrażenie że gdyby film oglądał ktoś kto nie czytał książki momentami mógł by się pogubić.Właśnie na niekorzyść tych widzów najważniejsze wątki nie zostały dostatecznie przedstawione i w momencie w którym w 7 części nastąpi ich rozwiązanie ( także tych o których w 6 części nie było nawet wzmianki... nie wiem jakim cudem reżyser chce to zrobić) to nikt z nieczytających książki nie będzie już za bardzo wiedział o co chodzi.
Jeśli chodzi o postacie to na plus jak dla mnie były kreacje Slughorna i Lewander. Ginny tym razem kompletnie mnie nie przekonywała. A braku walki w zamku to już zupełnie nie mogę odżałować:/
avatar
Rubeus76  dnia 20.01.2010 21:00
Wg. mnie to nie jest najbardziej udana akranizacja...usunięto kilka wątków z książki a dodano najazd śierciożerców na Norę i jej spalenie - nie rozumiem, po co dodaje się sceny które nie są opisane w książce??
avatar
weraep5  dnia 18.04.2010 21:49
Film jest dość fajny, ale piszę to bez przekonania... Najbardziej kocham w nim ta wzruszającą scenę, kiedy wszyscy podnoszą różdżki na cześć Dumby'ego.
avatar
Sectumsempra000  dnia 28.07.2010 15:13
Wg mnie szósta część (jak do tej pory) była najlepsza. Było ciekawie, wciągająco i śmiesznie. Nie mam za złe reżyserom, że nie zrobili z tego romansidła z Harrym i Ginny na pierwszym planie. Nie wyczekuję namiętnych pocałunków. Zaskoczyła mnie ta scena z podpaleniem domu Weasley'ów (dość odważna i odbiegające od książki, ale podwyższająca napięcie). Co do Belli i jej stroju oraz śmierci Dumbledore'a to masz absolutną rację. Gra aktorów była świetna (szczególnie Rickman jako Snape).

Co do recenzji to jest to oczywiście świetnie napisany artykuł. Zasługujesz na W.
avatar
szympi088  dnia 01.09.2010 20:47
Jak dla mnie szósta część jest najgorsza... Moim faworytem zostaje dalej: Więzień Azkabanu, Komnata Tajemnic i Czara Ognia. W więzieniu azkabanu uwielbiam te rozmowy we Wrzeszczącej Chacie ;p
avatar
ElectroVip  dnia 25.10.2010 21:11
Mi się osobiście Książę Półkrwi podobał. Nie był co prawda arcydziełem godnym Oscara, ale najgorszy też nie był. Kilka scen romantycznych, umówmy się, było potrzebnych, nie trwają one 10 lat. Minusem bylo mało akcji...
avatar
Prefix użytkownikaHermionjna  dnia 29.06.2011 00:10
Trzy ostatnie filmy bardzo mi się podobały. W szóstej nie działo się zbyt wiele, ale powiedzmy sobie szczerze- w książce też. Nie mniej jednak spodobała mi się zarówno książka jak i film, ponieważ możemy zobaczyć jak żyje "normalny" hogwartczyk bez większych problemów. Harry zawsze miał jakieś kłopoty, zmartwienia, oczywiście nie mówię, że w szóstej klasie ich nie miał, ale było ich znacznie mniej. Zatem dzięki szóstej części mogłam ujrzeć jak w miarę spokojne życie wiedło większość uczniów.
avatar
toscik23  dnia 11.07.2011 22:26
Ten film i książka jest w moich oczach zaledwie wprowadzeniem do Insygniów Śmierci, jednak strasznie interesującym. Art. bardzo dobry daje W.
avatar
stas potter  dnia 30.07.2011 22:57
dobry film dużo się dzieje
avatar
Eocksin  dnia 05.04.2012 22:24
Witaj czy to jest twoja pierwsza recenzja bo jest całkiem ciekawa a i wybacz jeszcze jedno ale ja jeśli kogoś powtarzam to jest to jedna z najbardziej ciekawych recenzji jakich czytałem.

P.S
Keep it up :D
avatar
Prefix użytkownikaMonteQiu  dnia 08.06.2013 23:29
Artykuł był dobry i udany, jednakże doczytałem się kilku błędów. Daje PO.
avatar
Prefix użytkownikaUpadly Aniol  dnia 12.04.2014 14:07
Recenzja bardzo krytyczna, ale w pełni się zgadzam. Tzn., może nieco za ostro - ale ja rozumiem doskonale. Emocje czasem biorą górę. W każdym bądź razie ja nie potrafię znaleźć w tym filmie ŻADNEJ zalety, nic, kompletnie nic. To obok ZF najgorszy film...
avatar
Prefix użytkownikaania potter  dnia 30.07.2014 15:33
Brawo!!Świetny artykuł!!!!Bardzo fajna i konkretna recenzja.Ładnie napisane.Brawo!!!
Chyba nie muszę się wymawiać.Daję Wybitny.
avatar
Prefix użytkownikapotterhead_everyday_everynight  dnia 15.01.2015 23:45
Film ok- czasem zabawny. Jednak brakowalo mi zlosliwosci Malfoya no ale coz dorosna. Tak trudno mi sie z tym pogodzic :(
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Auror
22.08.2019 01:33
No jak jest obok i już się uda spotkać to staram się nic nie mówić, do momentu kiedy zacznie sama jakąś rozmowę i widzę, że potrzebuje pogadać

Łowca czarnoksiężników
22.08.2019 01:29
Ja jak mam gorsze dni albo coś się dzieje to przede wszystkim lubię ciszę. Obecność jest dobra o ile ktoś nic nie mówi. Nienawidzę w takich chwilach słyszeć "wszystko będzie dobrze"

Auror
22.08.2019 01:26
Tym bardziej, że całe wakacje na wyjazdach, więc w ogóle nie ma jak się spotkać, a jak już jest to jej rodzice nie wypuszczają ;/ a ja naprawdę robię co mogę i nie narzucam się jak widzę, że nie chce

Sklepikarz na Pokątnej
22.08.2019 01:26
Jak ze mną było tak totalnie źle to n ienawidzilam jak ktokolwiek przy mnie nawet był xD no ale ja to specyficzny przypadek

Auror
22.08.2019 01:24
Noe chcę odpuszczać..

Livka, tylko problemem jest to, że niebardzo ma jak sie spotkac, ale ja staram sie byc i robie wszystko zeby miala mnie kiedy tylko chce i potrzebuje

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58237 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 50792 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 39923 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34469 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34099 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32263 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30501 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 10.3