Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Przedstawiamy Wam dziewiętnasty już numer Proroka Niecodziennego, który tworzony był przez: Mikas...
>> Czytaj Więcej

Cztery wątki pominię...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie MuggleNet.
>> Czytaj Więcej

Niepozorni bohaterow...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Lily Potter zmarła na długo przed tym, zanim zaczęliśmy swoją przygodę z Harrym, a jednak nie tru...
>> Czytaj Więcej

RECENZJA Fantastyczn...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Recenzja filmu Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda.
>> Czytaj Więcej

Decyzje o życiu i śm...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Wielu z nas cierpi przy śmierci fikcyjnego bohatera, co najmniej jakby był to odległy znajomy. Po...
>> Czytaj Więcej

Czy jesteś prawdziwy...

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Sprawdź swoją wiedzę w teście.
>> Czytaj Więcej

Hogwart

Kategoria: Hogwart
Autor: Prefix użytkownikaScarllet

Hogwart to jedna z największych szkół Magii i Czarodziejstwa. Uczelnia kształcąca młodych czarodz...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Miasto jest peł...

Tytuł: Miasto jest pełne. 6. Las
Seria: Miasto jest pełne
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikafuerte

Jack i Emma udają się do miasteczka Pitmeddem, gdzie znajduje się jedna z osad starego plemienia....
>> Czytaj Więcej

[NZ][ CZEMU UCIEKAS...

Tytuł: [ CZEMU UCIEKASZ, WENDY? ]
Seria: To tylko szlaban!
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

seria publikowana również na wattpadzie pod tą samą nazwą, konto: @poruta_
>> Czytaj Więcej

[NZ]Zakazane praktyki

Tytuł: Zakazane praktyki
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie miał za grosz zaufania do polityków&#8230; a politykom, którzy kiedyś pracowali jako łowcy cz...
>> Czytaj Więcej

Sheila

Tytuł: Sheila
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaViolet-Horde

Ona też była jego przyjaciółką...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Pocałunek

Tytuł: Pocałunek
Seria: Huncwotckie rymy
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaNquus

Kolejny wiersz z serii ;)
>> Czytaj Więcej

[NZ]2. Kremowe piwo

Tytuł: 2. Kremowe piwo
Seria: Gdyby wszystko było takie proste
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

(...)Upić się kremowym piwem! Osiągnięcie życia.(...)
>> Czytaj Więcej

Halloween śmier...

Tytuł: Halloween śmierciożerców
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaania919

Opowiadanie napisane na konkurs halloweenowy i nieco rozwinięte. To moja pierwsza miniaturka, zap...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 37
Administratorzy online: 1
Aktualnie online: 4 osoby
Prefix użytkownikaBumSzakalaka (Wielki mag)
Prefix użytkownikaLilyatte (Łowca czarnoksiężników)
Prefix użytkownikaRue Riddle (Śmierciożerca)
Prefix użytkownikafuerte (Pan Śmierci)
Łącznie na portalu jest
43,020 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,017
Dodanych newsów: 9,516
Zdjęć w galerii: 20,476
Tematów na forum: 3,472
Postów na forum: 310,536
Komentarzy do materiałów: 216,089
Rozdanych pochwał: 3,104
Wlepionych ostrzeżeń: 4,136
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 3875
uczniów: 3061
Hufflepuff
Punktów: 3661
uczniów: 2887
Ravenclaw
Punktów: 5640
uczniów: 3780
Slytherin
Punktów: 1476
uczniów: 3048

Ankieta
Jak podobał Ci się film "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda"?

Był fantastyczny jak zwierzęta w tytule
34% [24 głosy]

Jestem usatysfakcjonowany. Poleciłbym ten film nawet mugolom
29% [20 głosów]

Liczyłem, że będę jarać się jak Hogwart w 1998 r., ale skończyło się na podpalonej szacie Snape'a - niby się zapaliło, ale kiełbaski by się na tym nie usmażyło
19% [13 głosy]

Dobrze mi się spało. Na Historii Magii zawsze się dobrze śpi
0% [0 głosów]

Co to miało być? Zbrodnią Grindenwalda jest wyłudzanie pieniędzy za bilet na to COŚ
4% [3 głosy]

Nie zamierzam oglądać filmu w kinie; poczekam, aż film będzie dostępny na DVD
10% [7 głosów]

Fantastyczne Zwierzęta? Nie będę tego oglądać, to sztuczne podtrzymywanie przy życiu umierającego świata dla kilku galeonów. Czas odłączyć respirator
4% [3 głosy]

Ogółem głosów: 70
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.11.18

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 16.12.2018 o godzinie 13:37 w Błonia
Ravenclaw[P]Spike Rees ostatnio widziano 16.12.2018 o godzinie 10:52 w Herbaciarnia pani Puddifoot
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 16.12.2018 o godzinie 02:46 w Pokój Życzeń
GryffindorSeamus Finnigan ostatnio widziano 16.12.2018 o godzinie 01:33 w Gospoda pod świńskim łbem
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 15.12.2018 o godzinie 23:57 w Pub pod Trzema Miotłami
GryffindorLiv O'Sullivan ostatnio widziano 15.12.2018 o godzinie 23:54 w Pokój Życzeń
Lubimy Draco ze względu na Toma
Zapewne każdy z Was trafił na oskarżenia wobec, że tak to z braku lepszego słowa nazwę, fanek Dracona. Czego dotyczą? Zapewne wiecie. Niektórzy przyjęli za punkt honoru udowodnienie innym, że Malfoy Junior cieszy się sympatią tylko ze względu na (również kwestionowany, ale nie o tym ten artykuł) urok wcielającego się w niego aktora. I o tym właśnie chciałabym się rozpisać.

Na wstępie mała osobista refleksja... Nie rozumiem, jak ktoś może wysuwać względem osoby, której nie zna takie zarzuty. Wiem, że nie jest to sprawa poważna, jednak dość irytująca. Więc jak ktokolwiek śmie twierdzić, że dla przykładu, wie lepiej ode mnie, kogo i za co cenię?

Przypuszczam, że powyższe słowa i tak nikogo do niczego nie przekonały, więc kontynuuję ten, niewątpliwie wciągający wywód. Wstęp mam za sobą, także teraz czas na konkrety. Na początek wypiszę, za co można lubić Draco. Może wydać się to zbędne, jednak konieczne. Przy każdym podpunkcie dopiszę, co ma z tym (a raczej nie ma) wspólnego Tom.



No to zaczynam ;).

a) wprowadzanie do książki 'tego czegoś'. Przyznajmy szczerze, książka bez Draco byłaby nudna. Można go lubić lub nie, ale to wątpliwości nie ulega. I wyjaśnijcie mi proszę, jaki wpływ ma uroda Toma na urozmaicenie książki?

b) nietypowy charakter. Cyniczny, bezczelny, z powalającymi komentarzami. Jest po prostu ciekawy. Tom cyniczny mi się nie wydaje. Pewności mieć nie mogę, ale biorąc pod uwagę te wszystkie wywiady, aktor naprawdę wydaje się sympatyczny. I znowu muszę zapytać... co, na skarpetki Merlina, ma wygląd aktora do oryginalnego charakteru postaci? Lubię cynizm, bo lubię posiadającą go postać, bo lubię aktora, który ją odgrywa, bo uważam, że jest przystojny? Zdanie celowo takie długie; moim zdaniem idealnie odwzorowujące bezsensowność owych zarzutów.

c) sprowadzanie Potter na ziemię. Nawet krystalicznemu super bohaterowi przyda się od czasu do czasu kubeł zimnej wody na głowę, prawda? Ponownie to samo pytanie. Pytanie zadaję takie samo jak w powyższych punktach.

d) brak sympatii wobec głównych bohaterów. Jak ktoś nie lubi Trójcy to sympatia do Draco rodzi się samoistnie. I znów to samo, lubię Draco, bo tak samo jak on, nie lubię Harry'ego. Gdzie tu miejsce na Toma?

e) nie bycie ani białym, ani czarnym. Taki 'szary' jest... nie tylko patrząc na kolor oczu. No i przecież Draco jest 'szary', a nie Tom. A ja właśnie tą szarość i dbanie o własne interesy lubię.

f) niektórym przypomina samych siebie. Mi na przykład. Z charakteru. Znów nie wiem, jaki wpływ na to ma Felton.

g) hmm... może jeszcze słabość do 'złych chłopców'. Podobno dziewczyny takich lubią. Ale przecież, w którym miejscu Tom się taki wydaje?

h) słabość do blondynów/szarych oczu. Takie słabości też niektórzy mają. A Tom to brunet. Niebieskooki w dodatku. Że przystojny (wiem, wiem... są gusta i guściki; na ten temat lepiej nie schodźmy) to inna sprawa.



Teraz spróbuję dojść do tego, dlaczego w ogóle rodzą się takie oskarżenia. Fakt faktem, większość osób lubiących Draco, lubi także Feltona. Ba, w większości są to przedstawicielki płci pięknej. Jednak nie rozumiem, skąd przekonanie, że lubienie książkowej postaci musi wynikać z zainteresowania aktorem. Postać lubi się za jej cechy, które doskonale znamy, a aktora za to jak gra, wygląda i ewentualnie za kilka informacji, które wcale nie muszą być prawdziwe.

Oczywiście nie zaprzeczam, podobnie jak wiele innych 'fanek' Draco, lubię także Toma. Chociaż sporo osób nie wierzy, właśnie dlatego, że odgrywa moją ulubioną postać. Nie odwrotnie. Dodatkowo wydaje się sympatyczny. Podziwiam jego stosunek do opinii publicznej i sławy. Wydaje się naturalny i, jakby to powiedzieć,prawdziwy. Nie zaprzeczę również, że na fakt sympatii, którą go darzę ma wpływ jego wygląd. Ale zaznaczam, ma to wpływa na to, że lubię Toma, a nie Draco! I jeszcze jedno, uprzedzę zarzuty, nie twierdzę, że absolutnie lubię Feltona za jego charakter, bo po prostu go nie znam i nie wiem jaki jest.



Rozpisałam się trochę. Pisałam w pierwszej osobie, chociaż wiem, że są osoby, które się ze mną zgadzają, bo primo tak było łatwiej, secundo, chcę uniknąć komentarzy 'mów za siebie'. Mam nadzieję, że przekonałam niektóre osoby. Jeżeli nie, to ja chętnie wypowiem się na ten temat ponownie i bardziej rozlegle. A tym czasem czekam na komentarze. Oczywiście szczere.

Podziel się z innymi: Delicious Facebook Google Live Tweet This Yahoo
Facebook - Lubię To:


Komentarze
avatar
Peeves  dnia 05.06.2007 20:33
Wiem, że wielu zaprzeczy w komentarzach, ale na tej stronie ogromna ilość myślących kanonicznie i wielbiących kryształowego i wyidealizowanego Potteraz zarzuca mi i innym draconistkom wielbienie Malfoya ze względu na Toma, całą sobą podpisuję się pod tym artem, składam gorące uściski w stronę ukochanej Limy. Artykuł jest bardzo dobrze napisany, błędów nie znalazłam, sam język i styl zachwyca tak samo jak temat^^
avatar
Prefix użytkownikaDezerterka  dnia 05.06.2007 20:37
Limonko - brawo. Naprawdę mi się podoba - zaimponowalas mi i szczerze stwierdze, ze czegos takiego sie spodziewalam, kiedy mi powiedzzialas, ze piszesz artykul. Do slownictwa, nie da sie przyczepic, do ortografii tez nie, a wszystkow zrozumialym stylu.
Wiem, ze artykul bedzie wzbudzal mieszane uczucia, ale argumenty sa silne - i to sie liczy. Poza tym mimo, ze napisane o Draco - ma sie poczucie, ze dotyczy on sytuacji wszystkich postaci-aktorow.

A na koniec dodam, ze ten artykuł RÓWNIEŻ dotyczy mnie, więc jak Peeves - podpisuję się pod nim ^^

Chwala Tobie Limonko!! xD
avatar
Gruba Dama  dnia 05.06.2007 20:49
Święta prawda. Nie zawsze lubi się postać ze względu na aktora, który ją gra [ chociaż tak również może być ]. Myślę iż bardzo często ma znaczenie wygląd aktora, jednak nie zawsze. Np. lubię Syriusza bądź Lupina. A ani jeden ani drugi nie jest jakimś strasznym przystojniakiem, jednak w filmie są poprostu świetni. Mają swoje charaktery i jakieś miejsce w książkach.
Co do Twojego stwiedzenia, że bez Malfoya książka byłaby nudna to zgadzam się. Taki 'inny' charakter, niż całkowicie zły lub całkowicie dobry jest odpowiedni do takiej książki. I nie tylko do takiej. Malfoy jest pomiędzy Harrym a Voldemortem i to jest ciekawe.

Trochę pogmatwałam :D

PS. Nie lubię Drako ale pozwolę sobie stwierdzić, że Tom Felton jest przystojny :)
avatar
Prefix użytkownikaWoodmanka  dnia 05.06.2007 21:23
Zgadzam sie z tobą prawie w 100 %!! Prawie, bo nie mogę powiedzieć, ze nie lubie Harry'ego, bo jest mi obojetny. Ale Draco naprawde uwielbiam i to nie z powodu Feltona!! Mnie kreci najbardziej to, ze on jest "zlym chlopcem" :D Bo Harry jest nudny. A Draco jest ekstra :) Oczywiscie W
avatar
Smierciojadek  dnia 05.06.2007 22:17
Carola, jest takie coś jak edit ;D
Boshe, w końcu ktos odważył się na ten temat napisac. Gratz dla ciebie Limy.
Ja kocham Draco, nie dlatego, że w jego postać wciela się Tom. Tak, art nie ma na celu przekonowania i rozsławiania jaki to Draco jest cudny...
Ładnie napisane, bez błędow i w ogole spoko.
avatar
Prefix użytkownikaSlayerka  dnia 05.06.2007 22:18
Limonka, świetnie napisane :) Mnie nie trzeba przekonywać, że jesteście wielkimi fankami Malfoy'a, nie ze względu na Feltona ;) Aktualnie raczej ulubionego bohatera nie mam, ale jak miałam, to lubiłam daną osobę tylko ze względu na nią. Nie ze względu na aktora/aktorkę grającego/ą daną postać. W ogóle... Takie myślenie moim zdaniem jest głupie. Co ma aktor do postaci? Przecież aktor odgrywa tylko daną postać... Tak naprawdę nie ma z nią prawie nic wspólnego. Już rozumiem lubić aktora dzięki postaci... Bo skoro to jest ulubiona postać, zwraca się na nią największą uwagę, przez co daną osobę można polubić.
Wiem, że jak zwykle piszę bez sensu... Ale dobry to był pomysł na artykuł... I świetnie napisany. Oczywiście "W" ;)
avatar
cho89  dnia 05.06.2007 22:19
spoko art :D
osobiście - lubię Toma Feltona jako aktora, ale nie przepadam za Draco.. być może jestem ofiarą manipulacji autorki, która przez całą serię ukazuje szlachetność i bohaterskość Harry'ego, (dzięki czemu jakaś MAŁA cząstka mnie chce się z nim identyfikować) a Harry od samego początku Malfoy'a nie lubi..
Nie mogę jednak zaprzeczyć, że Draco jest postacią barwną, zagadkową, w pewien sposób pociągającą xD - i wcale się jakoś szczególnie nie dziwię jego 'fankom'.
a jeśli ktoś lubi Malfoy'a, to rzeczywiście niewielka w tym zasługa aktora.
za art daję P, żeby nie było nudno z prawie samymi wybitnymi ;P
avatar
Prefix użytkownikakajablack  dnia 06.06.2007 06:48
Wiesz co w pewnym sensie Cie rozumiem.Ja nie lubie draca,jest mi on wrecz obojetny,ale uwielbiam za to Syriusza Blacka.Jak wiekszosc zauwazyła aktor grajacy go jest trooche starszy od nas ,uzytkowników tej strony,ale jednak ja uwielbiam nie Garego Oldmana a Syriusza. Nie podoba mi sie aktor grajacy moja ulubiona postac,a postac ksiazki Rowling.Podoba mi sie charakter Syriusza,jego postepowanie,zywiołowosc,a Gary to tylko dodatek,nie powiem ze zły,ale to nie o aktora głównie chodzi.
avatar
Prefix użytkownikaKrzyychu  dnia 06.06.2007 07:12
Jesus christ... jak czytałem ten artykuł to myślałem, że zasne... powiem szczerze - nic z tego nie zakapowałem, artykuł moim zdaniem jest nudny i możma było go skrócić... temat może dobry... ale myślę, że dałoby się napisać go lepiej... niestety ale za tego arta wstawię tylko Z... PS heh... teraz pewnie Limonka, peeves poltergeist i lothien zdenerwują się bo nie podobał mi się art o Dracosiu... ale cóż... mam nadzieje, że żadnych sprzeczek między nami nie będziejezyk
avatar
Moony  dnia 06.06.2007 08:53
Limonka, podpisuje się pod Twoim artem obiema rękami, chociaż nie lubię Draco. Nie podoba mi się jego charakter, ale strasznie lubię sceny, w których się pojawia, bo rzeczywiście robi się wtedy ciekawiej;) I oczywiście zgadzam się też z tym, że w książce lubi się postać, a ewentualna sympatia do aktora może pojawić się później, jeśli dobrze radzi sobie z rolą. Za arta daję W.
avatar
TonksII  dnia 06.06.2007 12:06
no to mów za siebie <lol> Artykuł ciekawy, ale zanim coś napiszesz wrzuć to do Worda niech ci sprawdzi ortografię, bo cieniutko z nią... Ja lubie Dracona właśnie nie tylko za to że ma taki czarny i zarazem pociągający charakter, ale sami wiemy, że potrafi kochać i ma uczucia (VI tom, śmierć Dumbledore'a) Zastanawiam się czy przeżyje i czy go ten Voldziu zabije :o . Wolałabym żeby nie... Bo jest supcio charakterkiem, no i... jest przystojny... Ahhh... i Pansy na niego nie zasługuje... Nie wiem jak wam, ale mim się Pansy kojarzy z pulpetem... xD Pozdrawiam serdecznie ;*** A za artykuł... ekhm.. P z dużym plusikiem +++++++ ;* :D
avatar
TomV  dnia 06.06.2007 14:01
Fanki Dracona/Toma Malfoya/Feltona (zakreślić właściwe)! Zgadzam się z tym, że Draco wnosi coś do książek o HP, powiem wiecej - jest dośc ważną postacią. Nie pałam do niego jakąś wielką sympatią, ale rozumiem że Wy możecie go bardziej lubić, to jasne jak Słońce, proste, logiczne, sensowne, oczywiste, legalne, zgodne z Konstytucją itd. itp.

Problem w tym, że ja zwykle nie widzę tekstów w stylu: "Bardzo lubię Draco. Jest fajną, ciekawą postacią, wnoszącą wiele do książek J.k Rowling. Ma bardzo interesujący charakter..." Zwykle widzę takie 'cosie": "Draco jest bosssssski" albo "Draco jest cudowny, kochamy go" . Widzicie róznicę? W tych ostatnich przykładach powinno być "Tom Felton" zamiast "Draco". Bo nie powiecie mi, że książkowy wizerunek Malfoya jest "boski", prawda?? =)

Wierzę, że jesteście fankami Dracona, ale fanki Feltona też istnieją i są wśród nas... :uhoh:

Tak samo jak nie kocham Malfoya, nie kocham Harry'ego. Też lubię te "czarniejsze" postacie. Dlatego lubię Snape'a, który (w moim odczuciu) jest lepszy od Malfoya w "byciu wrednym". Jego komentarze są znacznie bardziej inteligentne i zjadliwe.
avatar
Isabelle  dnia 06.06.2007 14:41
Droga Autorko, gratuluje bardzo fajnie napisanego wywodu. :D Hmm... dobrze, że ktoś w końcu o tym napisał. Czytałam w jakimś wywiadzie, że sama Rowling dziwi się dlaczego tak wiele osób lubi Draco i "wini" za to Toma. Czyżby sama nie zdawała sobie sprawy z tego, jaką świętną postać wykreowała?
Ta aura tajemniczości, bunt przeciwko uwielbianemu i nieskazitelnemu bohaterowi (czytaj - Harry`emu. ;)), zagatkowa natura, którą posiada Draco, aż się prosi żeby próbować ją odkryć, poznać i zrozumieć! Uwielbiam takie charaktery, które aby poznać, trzeba się troche wysilić. Które nie są tak oczywiste i potrafią zaskakiwać. A Draco, własnie taki jest!
A co do Toma. To muszę przyznać, że uwieliam tego aktora ijestem pełna podziwu dla jego umiejętności aktorskich. Ilekroć go widzę na ekranie, to jestem mu strasznie wdzięczna, że tak się wczuwa w grę, sprawiając tym samym, że czasem am wrażenie, jakby Draco "żywcem wyszedł z książki". :)
avatar
Dzikimmzpl  dnia 06.06.2007 16:30
doskonały temat... jak czytam książkę ( byle jaką), to nie zwracam uwagi na to czy bohater tej książki jest przystojny czy nie, zwracam uwagę na jego charakter... i tak samo jest w przypadku Dracona... jego postać jest ciekawa, ale za bardzo to za nim nie przepadam... masz ciekawe argumenty...
avatar
Prefix użytkownikaAngie Davis  dnia 06.06.2007 18:16
Limonko świetna wypowiedź
ja lubiłam Draco od początku przeczytania pierwszej książki z serii HP a wtedy jeszcze filmu nie było a nie zdarza mi się zbyt często zmieniać swoje ulubione postacie... Charakter Draco w książce jest opisany a o charakterze Feltona nie wiemy wiele jedynie to co przeczytamy w wywiadach... lubię Draco także za to (jak to już pisała Limonka)że nie lubi Pottera to jest ogromny plus bo ja takżę nie przepadam za Harrym xP!!! no i na koniec powiem tyle żę ja także lubię Toma dlatego e gra moją ulubioną postać a nie na odwrót!
avatar
Prefix użytkownikaAnix  dnia 06.06.2007 18:25
Angela ma sporo racji. Jak już kochać postać to tylko książkową. Aktora można podziwiac za jego pracę, za to ze tchnął w ducha dwuwymiarowa postać. Chociaż ja uważam że książka jest nawet czterowymiarowa, bo pozwala poznac ludzi z różnych epok i daje wrażenie podróży w czasie. Film natomiast jest tylko trzywymiarowy... I popieram Angelę. Lubię Feltona dlatego, że gra moją najukochańszą postać a nie na odwrót!
avatar
Prefix użytkownikaEthacridiniLactas  dnia 06.06.2007 21:31
Limonka jestem jak najbardziej ZA! Chociaz znajac ludzi moglibysmy ( fani Draco ) wytatuowac sobie na czolach "Lubie Draco a nie Toma!!!" a i tak by nam wmawaili, ze wiedza lepiej. Po przeczytaniu komentarzy innych, po prostu nic dodac nic ujac. Chcialam tylko, zebys wiedziala, ze masz we mnie wsparcie (Jak w tanim melodramacie) <lol>.
avatar
Loony  dnia 06.06.2007 21:40
a ja uwazam tak jak ty Limonka ze te dwie osoby - postac i aktora trzeba koniecznie rozgraniczyc! Śmieszy mnie np. gdy Daniela R. nazywają Harrym!Lubie Trójce, ale wiem ze Draco nie jest zły do szpiku kości (to poprostu kwiestia domu w jakim został wychowany). W ostatniej części (6) zaczelam doceniac Dracona. On nie jest zły! On poprostu nie nawidził Gwiazdy-Pottera i przyjaciól Bliznowatego ...
avatar
Prefix użytkownikaJuliette Chang  dnia 07.06.2007 13:32
Ekhmmm... Do czego by sie tu najpierw doczepić?
Zacznę od formy: za długo przechodzilaś do sedna sprawy. Zamiast od razu po pierwszym akapicie i zakończeniu "Zapraszam do lektury" zacząć swój wywód, to nagle pojawiają sie 3 kolejne akapity, które niby są nadal wstępem. Czytając je ma się coraz mniej chęci do dalszej lektury...

A co do treści-zgadzam się jedynie z twoją opinią, że on dodaje trochę "życia". Przez to Harry staje sie bardziej wiarygodny, bo każdy człowiek (a przynajmniej większość) miało, czy ma nadal swego wroga.
Dalej... Jak możesz uważać, że Malfoy jest "szary"?? Przecież to typowo czarny charakter!
... żadko ma powalające komentarze
... jest naprawdę okropnym człowiekiem (Bogu dziękuję, że nie musze się w życiu codziennym użerać z takim typkiem)
... i jak, na Merlina, możecie nie lubić "trójcy", albo choć jednej osoby z "trójcy"??

P.S. Wierzcie mi, nie jestem ułożoną i grzeczną dziewczynką, ALE wielbienie Malfoya jest dla mnie chociażby-zastanawiające...:rol:

[przepraszam za to, że w ten sposób odeszlam od tematu... Co sie tyczy Malfoya i Feltona można skwitować krótko-małe dziewczynki, które żyją z zatartymi granicami realnego i fantastycznego świata, patrząc na Toma i stwierdzając, że jest przystojny, tym samym zaczynają wielbić Draco.:rip:]
avatar
demelza_robins  dnia 07.06.2007 16:01
Ja przyznaję, że lubię Draco, a nie Toma. Gdybym poznała Feltona, spotkało by mnie może rozczarowanie, że na co dzień nie jest taki... "Malfoyowaty". Postać, którą znam z książki, podoba mi się. Zgadzam się w tym artykule szczególnie z punktem c). Przecież nawet najbardziej znany bohater musi poznać wady życia, bo dla innych to będzie niesprawiedliwe. Intryguje mnie też spryt i jasność umysłu Dracona, oraz jego wrażliwość, którą okazał, płacząc w łazience Marty. Ten moment mnie wzruszył. Pod powłoką sarkazmu i ironii kryje się chłopiec skazany przez rodziców na życie, które wiedzie. Naznaczone stresami i przeciwnościami losu. Strachem przed Voldemortem. Nie posunął się do zabicia Dumbledore'a. Dlaczego? Ja myślę, że w głębi duszy Draco nie jest zły. Artykuł bardzo mi się spodobał i dam za niego W.
avatar
Limonka  dnia 07.06.2007 17:29
No i znowu wdam się w kretyńską dyskusję, w której i tak tej drugiej strony nie przekonam, chociaż odpowiem na każdy zarzut... no ale cóż...

Juliette Chang, śmiem stwierdzić, że nie masz pojęcia, co to znaczy 'czarny charakter'. Bo takim w HP może być Voldemort. Śmiem także stwierdzić, że wg ciebie samo nielubienie głównego bohatera czyni przestępcą, czy tym 'złym'. Przecież Draco nawet nie jest w stanie nikogo zabić. A jedyne 'złe' co zrobił to wyznawanie tych samych poglądów co rodzice. Dalej... "użerać się z takim typkiem". Zauważ, że niewiele jest osób poza Trójcą, którzy mieli z Draco jakieś problemy. A jak można nie lubić kogoś z Trójcy? Najnormalniej w świecie. Możemy pogadać za kilka lat, jak pozbędziesz się tych dziecięcych poglądów. Pozdrawiam.
avatar
martuniapotterolog  dnia 07.06.2007 17:58
Limonka, bravo!!! W pełni się z tobą zgadzam. wreszcie niektórzy uświadomią sobie kim jest Tom, a kim Draco. Ja osobiście Draco nie lubię, a Feltona tak. dokąd nie przeczytałam tego arta ta granica mi sie zacierała, ale teraz moje poglądy są całkowicie rozdzielone. Dać na przykład moje koleżanki, gdy robiły sobie test do którego domu w Hogwarcie trafią, oczywiście tak odpowiadały na pytania, żeby trafic do slytherinu(choć lubią Toma, a Malfoy'a nie). kompletna załamka:sourgrapes:
Dzięx za ten art. P.S Tom jest SZATYNEM;)
avatar
Prefix użytkownikaJuliette Chang  dnia 07.06.2007 21:07
Limonko! Niestety ty wykazujesz dziecinne myślenie, bo nie możesz sie pogodzić, że ktoś ma inne zdanie! Uważasz, że tylko Voldemort jest "czarnym charakterem"?? No to się grubo mylisz! Jeśli sądzisz, że takim charakterem jest postać do szpiku kości i aż nierealnie spaczona to wybacz... Nie trzeba byc maniakalnym, wyzutym z uczuć maniakiem by być "czarnym"!!!
Uważasz, że mało kto użerał się Malfoyem? Czytałaś Pottera i nie musze ci chyba przypominać jak mało uczniów go "lubiło"-oczywiście oprócz Ślizgnów. Chyba, że chcesz mi powiedzieć, iż Gryfoni, Krukonie i Puchoni to banda idiotów, która nie wie co traci nie utrzymując kontaktu z Draco.
Jeśli ktoś nie cierpi całej "Trójcy" za wszystko to stwierdzę, że ten ktoś ma "dziwny":rol:, a napewno zastanawiający system wartości.
Nikomu nie każę kochać Harrego, Rona ani Hermiony, ale jeśli nie znajduszej w którejkolwiek z tych postaci niczego za co moglabyś ich polubić to... patrz wyżej...

A mówiąc- "kretyńska dyskusja" pokazujesz jak bardzo jesteś dziecinna... Bo sądzisz, że twoje zdanie jest nie omylne, a Ci którzy się z tobą nie zgadzają to dzieci i idioci... :rol:. A tego im akurat nie możesz zarzucić.
avatar
Limonka  dnia 07.06.2007 22:05
Takiej nadinterpretacji mojej wypowiedzi jeszcze nie widziałam. No do prawdy... powiedziałam gdzieś, że ktokolwiek kto się ze mną nie zgadza to idiota? Z której części mojej wypowiedzi wywnioskowałaś, że nie mogę się pogodzić z tym, że ktoś ma inne zdanie? Co ty mi w ogóle zarzucasz? I jeżeli chcesz mi odpisać jeszcze na ten komentarz, to najpierw weź tabletki na uspokojenie, albo chociaż melisy się napij. Ostatecznie odetchnij głęboko i policz do dziesięciu.

Nie twierdzę, że Voldemort to jedyny czarny charakter w HP. Bo czarne charaktery to też Lucjusz, Bellatrix, i właściwie większość Śmierciożerców. Oczywiście, zaraz pewnie napisałabyś, że jestem dziecinna, bo uważam, że tylko Śmierciożercy są tymi złymi. Więc NIE. Nie uważam tak. Za czarny charakter można uznać równie dobrze Umbridge. A Draco... hmm... może i ma predyspozycje do zostania czarnym charakterem, ale moim zdaniem jeszcze nim nie jest. I raczej nie zostanie. Wybacz, ale nie uważam, że sam fakt nielubienia głównej postaci i zwykłego posłuszeństwa względem rodziców czyni kogoś złym. Nie twierdzę, że Draco jest dobry. I dlatego właśnie napisałam, że jest "szary", czemu ty tak się sprzeciwiłaś.

Dalej... nie wiem czy zauważyłaś, że książka jest pisana z punku Pottera. I skąd niby wniosek, że tyle osób go nie lubi? Może i nie lubiła go Gwardia Dumbledore'a, ale w tym nie ma nic dziwnego. A o tym, czy inni go lubią czy nie, nie ma informacji. Mogą go równie dobrze znać z widzenia i mieć gdzieś. Np. Angelina Johnson - nawet nie znała jego 'goryli', co oznacza, że z nim samym również nie miała większych starć. I proszę cię, nie wkładaj mi w usta słów, których nie powiedziałam i nie mam zamiaru mówić.

I w którym niby miejscy stwierdziłam, że nie lubię Trójcy za wszystko? Sama kiedyś lubiłam Rona, Hermionę i Harry'ego. I nigdzie nie napisałam, że nie widzę u nich niczego, co mogłabym polubić. Kolejny raz apeluję, żebyś nie sugerowała takich rzeczy, gdy w rzeczywistości nie masz na ten temat pojęcia. Btw, mój czy czyjkolwiek inny system wartości nie jest twoją sprawą.

Mówiąc 'kretyńska dyskusja' miałam na myśli fakt, że większość zwolenników Trójcy zamiast wdawać się w normalną dyskusję reaguje oburzeniem, wiadomości takiej osoby przesycone są złością i zbulwersowaniem. I się nie pomyliłam.
avatar
Prefix użytkownikaJuliette Chang  dnia 08.06.2007 09:58
No to po kolei...:rol:
Chciałam zauważyć, że moje wypowiedzi nie są ślepym atakiem na Malfoya i obroną "trójcy", natomiast są argumentami które starają się odebrać trochę świętości (jesli on jakąkolwiek posiada) rzeczonemu panu Malfoyowi.
Wynosicie na piedestał (ty i osoby, które tak jak ty widzą w Malfoyu swego rodzaju autorytet) człowieka, który jest (bądź co bądź trzeba to powiedzić) zły.
Mówisz, że Śmierciożercy są źli? A Draco to kto? Kandydat? Przecież dobrze wiesz, iż Voldemort przyjął go w swe szeregi. Oczywiście nadal obstaję przy swoim, że nie tylko to czyni go czarnym charakterem.
I na miłość boską, nie uważam że Draco jest czarnym charakterem, bo nie lubi Pottera! Chodzi o jego zachowanie względem innych ludzi, uczniów, jego wypowiedzi przesycone głupio mądrą ironią... Mające tak mało z mądrością wspólnego...

Czy wspomniałaś przypadkiem o "posłuszeństwa względem rodziców"? Za przykład niech posłuży Syriusz Black. Muszę coś dodać? Chyba nie...:rol:. No bo przecież musisz wiedzieć co mam na mysli.

Owszem książka jest pisana z punktu Pottera, ale przecież nie dotyczy tylko jego. Czasem nie musimy kierować się zdaniem Harrego, ale możemy "wyciągnąć" poszczególne sytuacje i samemu je ocenić.
Łatwo jest chyba zauważyć, że Malfoy ze swoim charakterem nie jest bardzo lubiany wśród uczniów. Szczęśliwymi są ci którzy nie weszli mu w drogę... Każdy kto miał z nim do czynienia (oprócz Ślizgonów) jest niezbyt zainteresowany dalszą znajomością z Draco.

Żadnych słów w ust Ci nie wkladam, ale wnioskuję pewne rzeczy z Twoich wypowiedzi. Wnioskuję bez jakiejkolwiek nadinterpretacji.

Skoro uważasz, że nie za wszystko nie lubisz "trójcy" to w twoim tekście wystarczyłoby zawrzeć parę słów i zamiast napisać-"jak ktoś nie lubi trójcy..." napisać-"jak nie lubicie pewnych cech trójcy" itp. itp. Proste? A tyle by wyjaśniło.

A co do "kretyńskich dyskusji"...
Ja się wdałam w NAJNORMALNIEJSZĄ dyskusję! Chyba, że jeszcze nie wiesz na czym ona polega:rol:... "Złość i zbulwersowanie"? Wybacz, to tylko chłodne argumenty...
avatar
Limonka  dnia 08.06.2007 11:39
Uff... uwielbiam takie dyskusje^^. No to zaczynam...

Ja nigdy nie twierdziłam, że Draco jest święty. Nie twierdziłam nawet, że jest dobry. Ale nie można mówić, że jest po prostu zły. Udowodniły to sceny w łazience Jęczącej Marty i na wieży astronomicznej. Co do jego działalności w szeregach śmierciożerców, myślisz, że miał jakiś wybór? Zaraz powiesz, że przecież cieszył się, że ma misję od Voldemorta. Od razu więc uprzedzę ten argument - on był tak wychowany. Od dziecka wpajano mu, że najlepsze co może go spotkać, to służba u Czarnego Pana. Więc uwierzył w to, z dziecięcą ufnością i trochę czasu musiało minąć, zanim wyrobił sobie własne zdanie na ten temat. Z resztą, nawet gdyby zrozumiał wcześniej, jaki naprawdę jest Voldemort, i tak nie miałby wyboru.

Dalej... wypowiedzi wobec innych ludzi. Nie przyszło ci na myśl, że on po prostu naśladuje ojca? Wyznaje jego poglądy, stara się zachowywać jak on. Pisałam o tym w jednym z artykułów i nie mam zamiaru się powtarzać.

Przykład Syriusza Blacka. Przyznaję, że jest to pewien argument... ale dość prosty do odparcia. Jeżeli Syriusz trafiłby do Slytherinu... myślisz, że pozostałby dobry? I uprzedzę argument, którym mogłabyś się posłużyć. 'Draco chciał trafić do Slytherinu'. Cóż... tak został wychowany. A o tym jak było w rodzinie Blacków nie wiemy prawie nic. Z resztą równie dobrze można by porównywać Pottera z Voldemortem.

Każdy kto miał z nim do czynienia (oprócz Ślizgonów) jest niezbyt zainteresowany dalszą znajomością z Draco.
Proszę o cytat lub ewentualnie wskazanie fragmentu, z którego wyciągasz ten wniosek.

Żadnych słów w ust Ci nie wkladam, ale wnioskuję pewne rzeczy z Twoich wypowiedzi. Wnioskuję bez jakiejkolwiek nadinterpretacji.
Jeżeli piszesz coś, co ja rzekomo sądzę, a ja się z tym nie zgadzam, to ewidentnie znaczy, że jest to nadinterpretacja. Lub ostatecznie błędny wniosek, jak już tak się upierasz, że do żadnej nadinterpretacji nie doszło.

Skoro uważasz, że nie za wszystko nie lubisz "trójcy" to w twoim tekście wystarczyłoby zawrzeć parę słów i zamiast napisać-"jak ktoś nie lubi trójcy..." napisać-"jak nie lubicie pewnych cech trójcy" itp. itp. Proste? A tyle by wyjaśniło.
Nie lubienie pewnych cech nie koniecznie oznacza nielubienia całokształtu postaci. Także to niczego by nie wyjaśniało, a raczej było po prostu błędne.

Zimne argumenty... z twojej strony na pewno nie. Dla mnie wypowiedź zawierająca mnóstwo wykrzykników, z pewnością zimna i opanowana nie jest.
avatar
Prefix użytkownikaPoznaniaczek  dnia 08.06.2007 15:57
Limonka przykład co do zachowania Draco co do innych proszę bardzo. Wystarczy zobaczyć jak potraktował ludzi przy wsiadaniu do powozów w 5 części. (strona 222 w książce z twardą oprawą)
avatar
krokusik  dnia 08.06.2007 16:17
zgadzam ie z nim książka bez Daraco by była nudniejsza niż większa wiec mimo ze go za bardzo go nie lubię bo moim zdaniem za bardzo jest no zły ale i tak go trochę lubię bo bez niego nie byłoby książki oczywiście fajnej i fajnego filmu :D:D
avatar
Prefix użytkownikaJuliette Chang  dnia 08.06.2007 16:50
Łazienka Jęczącej Marty?? Nawet najgorszy z najgorszych może chwilowo się załamać.
Biedny Malfoyuś się poplakał i to znacy ze jest zły:rol:? To żaden argument.
A to co się stało na wieży astronomicznej... To, że nie zabił Dumbledore'a go nie rozgrzesza!
Tu mozna obok ogólnego zła postaci Draco dodać tchórzostwo i brak motywacji aby dotrzeć do celu... Mimo, że najpierw dąży doń po trupach.

A mojego przykładu-Syriusza-chyba dobrze nie zrozumiałaś. Syriusz, który mimo swej czarnomagicznej rodziny, nadal pozostał szlachetnym człowiekiem! Nawet uciekł z domu nie chcąc zchodzic na złą drogę.

O rodzinie Blacków wiemy na tyle duzo by stwierdzić iż Syriusz był niezwykle zmotywowany by pozostać dobrym.

I nie zwalaj całej winy na rodzinę Malfoya. To niczego nie tłumaczy. Owszem wzrastał w obłudzie, ale sam w sobie nie posiadał zbyt dużo (jeśli jakiekolwiek miał) pozytywnych wartości.

Daruję już sobie dalsze tłumaczenia... Nie których prostych rzeczy po prostu nie potrafisz zrozumieć. Idziesz slepo za człowiekiem który nie ma czegokolwiek do zaoferowania.

Poznaniaczku-NIE MA TAKIEJ RZECZY za którą możesz lubić Draco.
Miło, że Iryt również sądzi, iż ktoś komu imponuje ten nadety ślizgoński bałwan, ma wypaczony system wartości.
I tak to prawda-Draco Malfoy to żołędny dupek, który nic sąbą nie reprezentuje...

Miło sie pisało. Jeśli mimo tego co ci pisałam nadal uwazasz że malfoy to godny uwagi, "szary" i wrażliwy człowiek to gratuluję:rol:.

P.S. Przydałaby sie ankieta: za co lubisz Draco Malfoya (uwzględniane odp dotyczące charakteru)... Ciekawe co by sie tam znalazło.
avatar
Flegma  dnia 08.06.2007 18:37
Juliette Chang, niestety nie zgadzam się z Tobą...
Po pierwsze, nienawidzę pytania "Za co lubicie Draco Malfoya?". No to za co lubicie Pottera?! Ale dobrze, powiem za co lubie Draco.
1. Jego postać jest AUTENTYCZNA. A Potter? Super-bohater, który do tego jest arogancki...
2. Ma dobre poczucie humoru- nie powiecie, że nie.
3. Kocha swoją rodzinę. Gdyby było inaczej, to nie wstąpiłby do Śmierciożerców albo nawet nie próbował zabic by Dumbledora. Przecież on był podstawiony do muru! Nie miał praktycznie żadnego wyboru...
4. Jest przystojny. I nie mówię tu o Tomie Feltonie, ale o Draco Malfoyu. NIGDZIE w książce nie było napisane, że Malfoy jest brzydki, a Harry- a i owszem.
Nie wiem, czy jest sens wymieniać dalej? Ogólnie lubię Draco za jego charakter i JA nie rozumiem za co można lubić Pottera...

Miło, że Iryt również sądzi, iż ktoś komu imponuje ten nadety ślizgoński bałwan, ma wypaczony system wartości.
I tak to prawda-Draco Malfoy to żołędny dupek, który nic sąbą nie reprezentuje...

Ta jakże wspaniała wypowiedź świadczy o Twojej kulturze osobistej... i mam jedno pytanie: Co jest nbie tak z systemem wartości Draco Malfoya?! Dlaczego nie zabił Dumbla? Dlaczego wstąpił do Śmierciożerców? Dlaczego płakał w łazience? No właśnie... Jak odpowiednio odpowiesz na te pytania, to może zauważysz, że Draco wcale nie było łatwo. Miał wybór: zdradzić rodzinę i skazać ją na śmierć lub pozostać "złym". Dla nmie taki "wybór" to brak wyboru. Jeszcze zaraz powiesz, ze Malfoy to wcielenie zła... Gdyby tak było, to zabiłby Dumbla, a może nawet przy okazji Pottera.

Miło sie pisało. Jeśli mimo tego co ci pisałam nadal uwazasz że malfoy to godny uwagi, "szary" i wrażliwy człowiek to gratuluję.
Chyba w tym momencie MNIE (i zresztą pewnie nie tylko mnie) gratulujesz. Bo nawet po przeczytaniu Twojej nic nie wznoszącej wypowiedzi uważam, że Malfoy to "szary" i wrażliwy człowiek. Widzę, że masz wielki problem z poszanowaniem zdania innych i jak dla mnie nie napisałaś NIC, co mogloby cokolwiek wnieść do tematu. i nie uważam, że Malfoy to tchórz i to, że płakał w łazience było oznaką słabości. Było oznaką właśnie tego, że ma problem z podjęciem wyboru chyba najtrudniejszego w jego życiu. Gdyby miał "inny" system wartości, to nie miałby oprów przed zabiciem kogokolwiek... Wybacz, ale uważam, że twoje wypowiedzi przesyczone sarkazmem i ironią tylko obrażaja innych o oddmiennych niż ty poglądach. Skoro aż tak nienawidzisz Malfoya, to dlaczego zachowujesz się tak jak on?
avatar
Herma33  dnia 08.06.2007 18:43
No cóż, jedyne co ci przyznam to to, iż Draco jest postacią kontrowersyjną i szarą. Chce bardzo upodobnić się do swojego ojca, chce za wszelką cenę mu dorównać, i co najważniejsze chce go zadowolić, co z pewnością nie jest łatwe. Lucjusz bowiem jest wobec syna bardzo wymagający. Nie podoba mi się w nim to, że zawsze ma za plecami swoich goryli. Jest odważny tylko w grupie. W pojedynkę nic nie znaczy. Dowartościowuje się dręcząc innych i słabszych. Uważam jednak, że jest w nim również dobro i mam nadzieję, że ujawni się ono w ostatniej części.
avatar
Limonka  dnia 08.06.2007 19:06
Juliette Chang. Literówki można poprawiać poprzez edycję postów. Także ten dopisek w następnym poście, oprócz tego, że pomyślałam ona próbuje być zabawna czy coś z nią nie tak? podchodzi także pod spam. W tej chwili ponownie twierdzę, że dyskusja jest bezsensowna i kretyńska. Ogółem mówiąc, każdą kończyną podpisuję się pod komentarzem Flegmy. Nie potrafisz uszanować zdania innych. Ja potrafię, i wiele innych osób również. Bo naprawdę, z niejedną osobą ze strony, która lubi Trio mam bardzo dobry kontakt. Powiem więcej, z niejedną osobą wdawałam się w dyskusje na temat Draco, i to dyskusje całkiem ostre, a mimo wszystko pozostawaliśmy w przyjaznym stosunkach. Z tobą tak się nie da. Nieudolnie próbujesz traktować mnie jakimiś docinkami, teraz dałaś piękny wyraz swojej kultury... A to, że jestem obdarzona empatią w większym stopniu niż ty, nie znaczy, że z moim systemem wartości jest coś nie tak. I nie pisz teraz, że kończę dyskusję, bo wyczerpały mi się argumenty - tak nie jest. Możemy kontynuować, jak zaczniesz szanować zdanie innych. Nie mam zamiaru psuć sobie humoru, czytaniem tego, co piszesz.
avatar
5yriusz Black  dnia 09.06.2007 10:01
Ja chciałbym zauważyć, że te cechy za które lubisz Dracona, typu zły charakter, nienawiść do głównych bohaterów, wprowadzanie tego "czegoś" do książki, to są typowe cechy każdego czarnego charakteru. Co do bycia szarym...uważam, że Draco i tak jest jedną z nielicznych postaci, które Rowling "wyszły". Taki zły mięczak, mocny w gębie. Na pewno bardziej barwny niż Potter. Ale żeby aż pisać arta w odpowiedzi na zarzuty zakompleksionych pryszczatych siusiumajtków? Przesada. Ja bym ich olał.
avatar
Etiennette  dnia 09.06.2007 12:05
Ja osobiście polubiłam Draco nie dawno...i to tylko i wyłącznie przez moje opowiadanie. Pokazałam go w innym świetle i tamten Malfoy mi się spodobał. ;p Nie widzę w tym żadnego powiązania z Tomem Feltonem. A i w duszy, (;d) potajemnie wierzę, że kiedyś Draco będzie taki jakim ja go chcę widziec. ;D A, żeby nie było...pewnie, że można lubiec Harry'ego i Dracona jednocześnie. A czemu by nie? Ja osobiście wolę Pottera, a Droco mi imponuje. ;F Pozdrawiam! ;p
avatar
Ginny_xD  dnia 09.06.2007 16:57
malfoy jest szary?????????????? On jest ewi-dent-nie czarnym charakterem!! jak sama napisałas jest zly!!!!!!! On nie jest szary!! czy dbanie o własne interesy jest zaletą?? w tym przypadku nie bo to jest dbanie o tylko i wylacznie o swoje interesy!!!!!!!!!!!! A w filmach czarne charaktery przynajmniej nie sa tchorzami i potrafia mordowacjezyk No coz w zyciu nie podejrzewalam cie o uwielbianie malfoya bo wciela sie w niego Tom. przeciez felton nie jest przystojny!
sama Rowling w wywiadzie powiedziala ze niepokoi ja fakt ze na swiecie istnieja fanki malfoya którym imponuje zło wyzierające z duszy tego przebrzydłego szmatławca!( to nie byl dokładny cytat) Wywiad znajduje sie na stronie medii rodziny wiec mozecie sami sie przekonac. i syriuszu Blacku- na pewno nie jestem zakompleksiona pryszczata siusiumajtką:D
A co do "tego czegoś" to-o lol i za to go lubisz?? To nie jest argument broniący charakteru dracona<tu wymieniając jego imie wybucha histerycznym smiechem> :D na bokserki Merlina slowo daje ze sie wzburzyłam wiec jak kogos przy okazji uraziłam to przepraszam:*
avatar
Limonka  dnia 09.06.2007 19:35
Hah, i następna wzburzona. I tak samo potem stwierdzi, że to tylko zimne argumenty. Więc, droga Ginny, sama sobie przeczysz. Przeczysz również temu, co Rowling zawarła w Księciu Półkrwi. Dba tylko i wyłącznie o własne interesy... Jesteś pewna? On się martwił o swoją rodzinę. Piszesz, że czarne charaktery potrafią mordować i nie są tchórzami, a chwilę wcześniej wspominasz, ze Draco to ewidentny czarny charakter. Myśl co piszesz, bo wychodzą ci bzdury. A co do wywiadu z Rowling, ona w żaden sposób nie obraziła Draco, to po pierwsze. A po drugie, stwierdziła też, że Tom jest "przystojnym chłopcem". W sumie to nie ma znaczenia, tak tylko wspominam.

I na koniec... oprócz myślenia przy pisaniu, powinnaś także myśleć, gdy czytasz. W tym artykule nie miałam zamiaru bronić Draco, ani tym bardziej jego charakteru. A "to coś" - tu akurat większość osób się zgodziła - Draco wprowadza do książki ciekawe urozmaicenie i bez niego byłoby nudniej.

Ehh... nużą mnie te dyskusje...
avatar
Jaku  dnia 09.06.2007 21:26
Flegma coś ci się pokickało.
Ad.1 Draco postacią AUTENTYCZNĄ? No chyba nie wierzysz że czarodzieije istnieją.
No chyba że chodzi ci o dzisiejszy obraz człowieka tzn dbający tylko o własny interes, nieliczący się z krzywdą innych idący po trupach po szczeblach kariery.
Ad.2 Ty chyba masz wypaczone rozumowanie.
Jakie on ma dobre poczucie humoru????
Czy nabijanie sie ze słabszych jest naprawdę oznaką dobrego poczucia humoru???????
Ad. 3 On do śmierciożerców nie wstąpił z miłosci do rodziców tylko i wyłącznie z własnego samolubstwa i pokazania się innym" jaki on jest ważny itd"
Po co się pchał do śmierciożerców? Sam się pod murem postawił a ryczał w łazience nie z powodu strachu o rodziców tylko ze strachu że Voldemort ukaże jego za to że sobie nie radzi.
Ad.4 Aha. Rozumiem dla ciebie najważniejsze aby był chłopak ładny. Nie istotne że bedzie ciebie bił, obrażał czy poniżał. Najważniejsze aby miał ładną buźkę.

Życzę ci za męża najpiękniejszego Malfoya na świecie.
avatar
Ginny Wesley  dnia 10.06.2007 09:51
Limonko i Juliette Chang skończyłybyście tę-jak to ładnie nazwała limonka-kretyńską dyskusje, to zaczyna być nudne i tak się nie dogadacie, dwa różne charaktery takie jak wy -do tego uparte- nigdy się nie dogadają!!!!

Ja uważam,że istotnie Draco jest czarnym charakterem min dlatego, ze był zwykłym"łobuzem" takich jak spotykamy w mugolskich szkołach, dokuczał pierwszorocznym i nie tylko! jak był prefektem też z tego nie zrezygnował, poza tym był u boku Lorda Voldemorta i miał za zadanie zabić dDambledora(to prawda miał załamkę, ale napewno był zadowolony z tego- przynajmniej na początku- że może zrobić coś dla lorda co wyczytujemy na początku książki )

tak sądze i mam nadzieje, że się ze mną zgadzaciedraco według mnie jest czarnym charakterem
avatar
harryfan  dnia 10.06.2007 12:48
Hehe. Vasco Tak
A ja mam zato ogromną nadzieję że w 7 części bedzie tylko wzmianka że "Lord Voldemort zabił Draco bo był zły na niego że nie poradził sobie z zadaniem i że nie potrzebuje śmierciożercy który jest tchórzem i mięczakiem".
Było by to przesłanie że nie warto się bratać ze złymi bo oni mogą ci również wyrządzić krzywdę.
avatar
majuneczka77  dnia 10.06.2007 13:18
EE..powiem tak:
Wybacz, ale to nie artykuł, a twój monolog..:/ Naprawdę, szkoda pisać o Draco bo takie tamty jak:
''Lubię, nie lubię..''
''Chcem, nie chcem''
..''Lubię go za to, i za tamto...''
Są nudne..:/ Ja osobiście nie lubię ani Toma ani Draco. Toma, dlatego, że go nie znam na ''TY'', a Draco dlatego, że jest cynicznym idiotą!

''c) sprowadzanie Potter na ziemię.''- Draco Pottera na Ziemię nie sprowadził, ale ja mam nadzieję, że twoje monologi i Ty zejdziecie na Ziemię i za następny art. dam PO lub W a nie tak jak teraz ''N'' i tylko za to, że się napisałeś.;)
avatar
Limonka  dnia 10.06.2007 13:38
Ja już w dyskusje na temat Draco się nie mieszam. Osobiście jestem w stanie zrozumieć zachowanie zarówno Malfoya jak i np. Pottera. Widzę że inni nie są obdarzeni taką empatią - cóż, szkoda...

Tylko muszę odpowiedzieć na jeszcze jeden komentarz =).
Życzę wszystkim wielbicielom Draco Malfoya w życiu realnym samych Draco Malfoyów na drodze, aby Wasi przyszli pracodawcy, znajomi, przyjaciele, nauczyciele byli pokroju Draco Malfoya.

Dziękuję. Szczerze. Przydałby mi się ktoś, kto potrafiłby mi odpowiedzieć na moje komentarze, zamiast oblewać się rumieńcem i siedzieć cicho, jak to ma w zwyczaju większość moich znajomych. Lubię przebywać w otoczeniu ludzi podobnych do mnie. Proszę jednak o nie schodzenie na temat mojego "dziwnego systemu wartości" czy co to tam było.

Majuneczka, nie zrozumiałam twojego komentarza. Jestem z reguły bardzo samokrytyczna, ale mimo wszystko mam wrażenie, że dałaś N za sam fakt, że to artykuł o Draco. Oczywiście nie mam żadnych pretensji, twoja decyzja jaką dajesz ocenę i nic mi do tego. Mam również wrażenie, że w ogóle nie przeczytałaś dokładnie tego artykułu. Z resztą proszę cię bardzo, żebyś wyjaśniła mi, o co ci chodziło w pierwszej części wypowiedzi, bo czytam dziesiąty raz i nie mogę zrozumieć.
avatar
inkognito  dnia 10.06.2007 14:15
Limonka ty chyba nie zrozumiałaś o co chodziło Vasco.
Szczerze dziekujesz komuś kto życzy ci najwiekszego hu...ja za szefa????????

Z tego co zrozumiałem lubisz Draco bo masz taki sam charakter jak on?
avatar
Limonka  dnia 10.06.2007 14:44
inkognito, aż tak źle ze mną nie jest... wiem o co mu chodziło. Ty nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Primo, była pisana trochę na przekór. Secundo, miała wyrażać to, że moje podejście do Draco jest diametralnie różne niż jego. Tertio, ja nie uważam Draco na... uhm, adminką jestem, więc nie mogę użyć wulgaryzmu, ale wiecie o co chodzi^^.

A czy mam taki sam charakter... hmm.. Jeżeli masz na myśli to, czy czasem zachowuję się jak osoba cyniczna, bezczelna i dbająca tylko o siebie, to... tak. Ale mam też drugą stroną charakteru. I to, że faktycznie mam wrażenie, że mam podobny do niego charakter, zapewne wpływa na to, że go lubię.
avatar
Duch Gryffindoru  dnia 10.06.2007 14:53
Limonko to mi ciebie żal.
I całe szczęście że ciebie nie znam.
Bo nie lubię mieć do czynienia z ludźmi pokroju Malfoyów.
Jestem tylko ciekaw jak długo bedziesz sie jeszcze reklamować takim charakterkiem.
avatar
Limonka  dnia 10.06.2007 15:52
Ja się nie reklamuję. Ja tylko odpisałam na czyjś komentarz. Z resztą co złego jest w byciu cynicznym albo bezczelnym? Takie cechy się przydają. Nie chcę być źle zrozumiana, ale jeżeli potrafi się tych cech używać, a także nad nimi panować, to niekoniecznie muszą być negatywne. No i wyjaśnij proszę, co rozumiesz przez "ludzi pokroju Malfoya"?
avatar
Prefix użytkownikaDezerterka  dnia 10.06.2007 16:27
Cóż... Poziom tej dyskusji SPADŁ diametralnie.

Jaku

Chyba NIE ZROZUMIAŁEŚ co chciała Flegma przekazać przez swojego posta. Może ja Ci wytłumaczę, aczkolwiek nie wiem czy mi się uda, bo do niektórych, to tak jak do ściany...

AD1. Twierdzisz, że Malfoy nie jest postacią autentyczną - i w tym sensie w jakim to zrozumiałeś masz rację. ALE Flegmie nie chodziło przecież o to, że Draco Malfoy, czy ktokolwiek inny istnieje w realnym świecie. Kochany - mylisz się również w drugiej teorii - nie chodziło o "obraz człowieka tzn dbający tylko o własny interes, nieliczący się z krzywdą innych idący po trupach po szczeblach kariery."
Flegmie chodziło o to, że Malfoy jest bardziej 'realną' postacią od np. Pottera. Co chce przez to powiedzieć - Potter jest przedstawiony, jako postać niemal 'bez skazy'. Wykrystalizowany, wyidealizowany,z ciągłą manią ratowania świata - po prostu NIEREALNY!
Malfoy, w kontraście jest postacią, która ma wady i owszem jest postacią dbającą o własny interes, nielicząc a się z krzywdą innych, idącą po trupach po szczeblach kariery. Można go nazwać 'włazidupkiem' - owszem. Ale czy nie wydaje Ci się, że jest bardziej 'autentyczny' od Pottera ?

AD2. MA poczucie humoru - wprawdzie iście Ślizgońskie, ale NIE można stwierdzić, że go NIE MA. Tutaj pojawia się kwestia gustów i upodobań - o których się nie dyskutuje.
Jeśli uważasz, że masz racje w tej kwestii - Twoja sprawa - Może z Twojego punktu widzenia masz racje, ale licz się ze zdaniem innych.

AD3. Sprawa Śmierciożerstwa Dracona w Twoim przekonaniu jest totalnie mylna. Draco nie mógł odmówić ze służby Voldemortowi - nawet, jeśli nie chciał. Wiedział, że gdyby nie dał satysfakcjonującej odpowiedzi Czarnemu Panu - zginąłby, a wraz z nim jego rodzina, którą z pewnością na swój sposób kochał. Przecież, kiedy człowiek stoi pod murem, robi wszystko, aby przeżyć. Jestem pewna, że gdybyś był kiedykolwiek w podobnej sytuacji - praktycznie bez wyjścia (znaczy... zawsze jest wyjście, ale nie koniecznie prawdopodobne) zrobiłbyś dokładnie to samo co zrobił Dracon.
Piszesz -"Po co on się pchał do Śmierciożerców" - tutaj znowu chce podkreślić - NIE MIAŁ INNEGO WYJŚCIA. Draco jest inteligenty - sam, ze swojej NIEPRZYMUSZONEJ woli nie wstąpiłby w szeregi Czarnego Pana.

AD4. Tutaj znowu pojawia się kwestia gustów, o których jak już pisałam - NIE DYSKUTUJE SIĘ!
Prawdą jest, że w Twojej odpowiedzi na post Flegmy, po prostu odwróciłeś 'Kota do góry ogonem". Flegmie nie chodziło o to, że najważniejszą rzeczą jest to, że Malfoy jest przystojny, tylko fakt, że fani Pottera, przez to, że go po prostu nie lubią - Kwestionują urodę Dracona. Jeżeli im się nie 'podoba' - w porządku - ich sprawa, ale Flegma ma racje - w całej książce nie było OBIEKTYWNEJ uwagi, iż Malfoy jest nie urodziwy - czy po prostu brzydki.
W tym punkcie to samo tyczy się Pansy Parkinson. Mimo, że nie przepadam, za jej postacią - nigdzie nie jest powiedziane, że jest brzydka... Przepraszam, nigdzie nie znalazłam OBIEKTYWNEJ uwagi, że jest brzydka... Bo 'twarz mopsa' było ze spojrzenia Pottera/Gryfonów, który po prostu Ślizgonów nie trawi... Toteż nie powie przecież o jakimkolwiek Ślizgonie, że jest ładny czy przystojny.

Mam nadzieję, że zrozumiałeś cokolwiek z tego co napisałam

Pozdrawiam
avatar
Jaku  dnia 10.06.2007 16:52
Lothien ty wszystko wiedząca dziewcznynko, możesz być pewna że zrozumiałem twoje słowa oraz słowa Flegmy. Ty chyba nie zrozumiałaś co pisała Flegma albo poprostu rozumujesz jak dziecko. Pogadam z tobą jak wyjdziesz z etapu szkółki.
Ad. 1 A co ja napisałem że piszesz to samo co ja? Czyż nie napisałem że w dziejszych czasach bardziej autentyczną osobą jest samolub, cham itd a nie bohater bez skazy.

Ad.2 Dobrze się bawisz patrząc jak ktoś drugiej osobie sprawia przykrość? Ja zadałem jej podobne pytanie a ty mi coś o gustach piszesz.

Ad.3. Na odpowiedź zacytuję ci słowa Bellatriks:
"Draco powinien być dumny - Czarny Pan obdarzył go wielką łaską. A Draco nie wzdraga się przez spełnieniem zaszczytnego zadania, cieszy się, że ma szansę się wykazać, rwie się do tego..."

Ad.4 Przecież ona wymieniła POWODY dla których lubi Draco i w 4 pkt pisze że lubi go bo jest przystojny.

Hmm. Mówisz że "twarz mops" jest określeniem nieobiektywnym, jeżeli się nie mylę matka Dracona jest równiez nielubiana przez Pottera/gryfonów a opisana jest jako ładna kobieta.
Pozatym proponuję zobaczyć wczesniejsze filmy HP jak się nie mylę to HPiKT na jednymn z ujęć idzie Draco z całym haremem i jest tam taka "ładna"dziewczynka, nie była przedstawiona ale nie wspominano żeby jakieś inne dziewczyny się kręciły koło Draco.

Pozdrawiam
avatar
Asiula_HP  dnia 10.06.2007 17:32
Zgadzam sie z Limonka co do tego, że nie lubi sie danej postaci ksiażkowej ze względu na to jaki aktor gra ją w filmie... to jest baaardzo głupie ze strony osób oskarżających o cos takiego,a co do Draco... hmmm...jego postać jest bardzo ciekawa, w to nie wątpie, ale dopiero od niedawna zaczynam go lubić coraz bardziej, a Harry'ego coraz mniej... za arta dam P
PS. kieruje to do osób spierających sie tutaj... kto lubi Draco niech go lubi nie wazne dlaczego i to samo tyczy sie fanów Harry'ego. nie wnikajmy juz w to kto kogo dlaczego lubi, pozostawmy te poglądy sobie samemu... bo ta kłótnia jest a raczej juz była żałosna
i jeszcze jedno... szanujmy zdania innych... i jeszcze drobna uwaga do Limonki i Juliette Chang: obydwie jesteście siebie warte, gdyby było tak jak pisze Limonka, że szanuje tych, którzy lubią Pottera, to nie wdawałaby sie w te 'rozmowe' i zostawiłaby ten komnetarz w spokoju...
no ... juz chyba skończyłam...
avatar
kairi  dnia 11.06.2007 12:25
Może niektórzy mnie jeszcze pamiętają... To ja jestem tą osobą która obrzydzała kilka miesięcy temu Wam życie. Artykułu do końca nie przeyczytałam, przyznaję się bez bicia, więc za chwilę pewnie się bedziecie o to oburzać.
Draco i tak będzie kojarzony z Tomem. Wszyscy na pewno przyznacie, że książka bez niego byłaby nudniejsza, więc jeśli go ktoś lubi, to chyba głównie dlatego, ale jestem pewna, że wszystkie albo przynajmniej 99 % dziewczyn, które go lubią wręcz przepadają za Tomem.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 11.06.2007 14:39
Ja lubilam Draco jeszcze przed obejrzeniem filmu.Więc nie moglam lubić Toma bo go na oczy nie widziałam.
W 1 części filmu Tom , no powiedzmy sobie szczerze wygląda i zachowuje sie jak dziecko.
Wiem zę tak miało być ale jakoś Draco z książki podoba mi sie bardziej.
Dopiero w 3 części zaczełam dostrzegać urode Toma.
Nie powiem jest śliczny ale Draco lubialam wcześniej . Więc Tom nie miał z tym nic wspolnego.


Artykuł ogólnie fajny.
avatar
Ginny_xD  dnia 11.06.2007 16:14
oho! ty tez przeczysz samej sobie:p najpierw piszesz ze uwielbiasz dyskusje a potem ze dyskusje cie nurzą......i skoro nie lubisz toma to po co "wspominasz" broniąc swych racji o wyglądzie aktora??a o tym ze draco jest tchorzem wspomnialam bo napisalas ze niektorzy lubia Dracona za to ze ekscytuja ich czarne charaktery... a tchórzliwy czarny bohater( bo to ze zly bohaterr jest tchorzliwy nie przeczy temu ze jest czarny)nie jest raczej atrakcyjny...zwłaszcza gdy zachowuje sie tak prymitywnie. (np. nie dosc ze zaatakowal pottera w pociagu to jeszcze mu zlamal nos!)
i jeszcze jedno- cynizm i bezczelnosc to zle cechy. a skoro tego nie rozumiesz to po co ja sie wyklocam;/ zalety nazywamy innymi słowami,np. asertywnosc.
avatar
Prefix użytkownikawiktor  dnia 11.06.2007 22:03
Widzę, że trwa/trwała tutaj duuuża dyskusja. I może ja to podsumuję. No to tak: Limonka w artykule wyraziła tylko to, co ona myśli o Draco. Jak wam się nie podoba, nie piszcie- o gustach się nie dyskutuje. Jakby pojawiła się na stronie ankieta
Kogo wolisz:
Harry'ego Pottera
Draco Malfoya

to nie zdziwiłbym się, gdyby większa część użytkowników zagłosowała na tego drugiego. Więc jak wspominałem jak nie lubicie Draco po prostu nie komentujcie. Tematem artykułu nie jest Lubimy Draco, jest super tylko chodzi o to, że po prostu niektórzy lubią Draco nie ze względu na Toma
avatar
anka_potteromanka  dnia 11.06.2007 23:24
"Ktoś komu imponuje ten nadęty ślizgoński bałwan, ma wypaczony system wartości." - chyba wytapetuję sobie tym zdaniem pokój. Podpisuję się pod wszystkim co napisała Juliette Chang.

A co do artykułu, to rozumiem wszystkie "draconki", to nie jest zbyt miłe gdy ktoś utożsamia twoją sympatię do bohatera z książki z aktorem, odgrywającym tę rolę.
avatar
Wielki Iryt  dnia 12.06.2007 00:54
Zasadniczo zgadam się z poprzedniczką.
Ale z tego co widzę to nie ma faceta który lubiłby Malfoya. Nie znam się zbytnio na psychologi itp ale może rzeczywiście wygląd aktora podświadomie wpływa na kobiece sympatie. Ja nie ukrywam lubie Fleur, Cho wyłacznie dlatego że aktorki są ładne, jakby grały te role jakieś pasztety to bym nawet na nie uwagi nie zwrócił.
avatar
lana  dnia 13.06.2007 14:56
hmmm... ja tam nie przepadam ani za jednym ani za drugim.. ale artykul spox bo bardzo cool wszystko uzasadniłas ;D
avatar
Prefix użytkownikawiktor  dnia 13.06.2007 17:40
Wielki Iryt, może nie znałeś ale już znasz. Ja go lubię. Nie żeby tak bardzo ale bardziej go lubię niż nie lubię xD. Chyba mnie rozumiesz.
avatar
Awangarda  dnia 13.06.2007 18:14
Nie lubie Malfoya ale nie o tym był art... Limonka ma racje ze nie wyglad Toma jest powodem milosci wielu osob do Malfoya. Koniec,kropka. Załamalam sie...:sourgrapes:
avatar
Wielki Iryt  dnia 14.06.2007 10:12
Rozumiem ciebie wiktor. Ale dziewczęta go nie lubią ale wręcz szaleją z nim. Jak same piszą kochają go.
Ponieważ żaden facet za nim tak nie szaleje nasuwa się własnie twierdzenie że wygląd ma wpływ na ocenę postaci.
avatar
Thorsten  dnia 14.06.2007 12:33
Ginny wystarczy czytać wszystkie komentarze. Czyż wyżej nie zakończyłam dyskusji(wcale nie takiej kretyńskiej)?
Pozdrawiam!
avatar
CzaryMary  dnia 14.06.2007 17:56
Ja się nie zgadzam z tym, że Draco jest szary, bo moim zdaniem w jakiś 95% to on już jest czarny, przecież ktoś kto przystąpił do śmierciożerców nie może być pośrodku między dobrem a złem. Na swoją obronę ma tylko to, że nie odważył się zabić. Ale nigdy nie podziwiałabym go za jego cechy, bo Draco potrafi być bezczelny, arogancki i chamski, bo jak usprawiedliwisz to że nazywa np. Hermione szlamą?Albo, że dla niego najbardziej liczą się tylko znajomości, układy i kasa? Zgadzam się natomiast, że Draco wnosi do książki to coś, ten dreszczyki i jakieś emocje. A emocje mogą być różne niekoniecznie pozytywne, ja osobiście nie lubię Dracona. mimo to uważam, że jest to ciekawa postać a twój art jest bardzo dobry i zasługuje na W:D
avatar
harryfan  dnia 14.06.2007 20:23
Zgadzam się z CzaryMary. Ujeła dokładnie wszystko co chciałem dopowiedzieć.:)
avatar
Ginny_xD  dnia 15.06.2007 18:08
Wkitor- tylko ze wiekszosc ( w tym ja) jest oburzona tym ze mozna wogole lubic Malfoya,nie ze wzgledu na Toma!( nie chodzi mi o to ze Tom jest przystojny-co to to niejezyk,ale o to ze draco jest po prostu zły!)
avatar
Strzyga  dnia 15.06.2007 18:23
Świetnie ujęłaś to za co kocham tego wrednego, ale za to diabelnie przystojnego, Ślizgona. Podziwiam Feltona za jego urodę i talent do gry, ale broń boże nie dlatego, ze gra Draco i na odwrót. :)
avatar
Ginny_xD  dnia 16.06.2007 22:32
Strzyga? a skad wiesz ze Draco jest przystojny?Bo ja mysle ze w pamieci utrwalil ci sie obaraz feltona i teraz gdy czytasz o jego jakichs przebrzydlych wyskokach w twoim mózgu(chocby podswiadomie) pojawia sie felton. ludzie czy to tak ciezko zrozumiec?!
avatar
Amelia Crunch  dnia 16.06.2007 22:41
Ja lubie dracona ale w 50% za to że gra go Tom:)
avatar
emilcia1994  dnia 17.06.2007 23:23
Ja nie lubię Draco, a Toma tak:D
avatar
lunka_pomylunka  dnia 18.06.2007 14:13
Dla mnie Draco jest denną postacią i w sumie mało ciekawą. Taka chodząca wredota. W pewnych momentach robi się już nudny.
Tom... nie znam go osobiście więc się nie wypowiem:)
avatar
Ciupek  dnia 18.06.2007 17:31
Art może i dobry, ale ja osobiście nie lubie Malfoya. Daje tylko Z.
avatar
Mistrz Quidditcha  dnia 18.06.2007 18:52
Malfoy to najwieksza szumowina;] takie moje zdanie
Pozdro;]
avatar
Mavia  dnia 22.06.2007 19:14
Bardzo odważne, interesujące. Też uważam, że myślenie, że sie lubi postać ze względu na aktora, który ja gra, jest głupie. Ja np. lubie bliźniaków, bo JKR świetnie ich przedstawiła i są barwnymi postaciami, a aktorów, ktorzy ich zagrali, lubie właśnie dlatego, że ich zagrali. Tak trzymać! Daje W
avatar
mafi  dnia 28.06.2007 16:03
niecierpie MALFOYA daje O
avatar
Nikawera20  dnia 30.07.2007 16:55
Uwielbiam Malfoy'a ponieważ jest wredny ale przystojny
nie ma znaczenia kto go gra
avatar
--Hermionka--  dnia 06.08.2007 15:04
jaki wypaśny art!
avatar
lav  dnia 22.08.2007 19:35
Malfoy jest szczery - w wielu kwestiach go popieram xD czasem mimo ze jest wredny to ma rację. Harry nie musi byc pępkiem świata, więc Malfoy go sprowadza na Ziemię. Ech, Harry - jeszcze mu chłopie podziękujesz, hihi ^^ Fajny art - mocne argumenty.
avatar
anitek  dnia 29.08.2007 21:17
co, na skarpetki Merlina, ma wygląd aktora do oryginalnego charakteru postaci? Lubię cynizm, bo lubię posiadającą go postać, bo lubię aktora, który ją odgrywa, bo uważam, że jest przystojny? I co jeszcze moze mam sie zakochac w krowie??? Tom Felton jest jakby to ujac nieprzystojny:lol::lol:
avatar
anitek  dnia 29.08.2007 21:22
lubię Draco, bo tak samo jak on nie lubię Harry'ego to chyba taki czowiek byl by chory na glowe
avatar
anitek  dnia 29.08.2007 21:24
słabość do 'złych chłopców' ;D. Podobno dziewczyny takich lubią to prawdaWstydniś:lol:
avatar
anitek  dnia 29.08.2007 21:26
Teraz spróbuję dojść do tego, dlaczego w ogóle rodzą się takie oskarżenia. Fakt faktem, większość osób, lubiących Draco, lubi także Feltona. Ba, w większości są to przedstawicielki płci pięknej. To jest nieprawda:sourgrapes:
avatar
LunaMadness  dnia 02.09.2007 17:29
lubię Draco, ale od 6 tomu: zobaczyłam w nim człowieka i poruszył mnie swym sumieniem
jeśli chodzi o Toma, to nie uważam aby był bardzo przystojny: dużo zyskuje dzięki charakteryzacji i ładukowi erotyzmu, który niesie ze sobą ta rola niegrzecznego chłopca. (może jestem po prostu za stara, aby zostać fanką Feltona)
czyli, jeśli o mnie chodzi, to ogólnie zgadzam się z tobą w sprawie Malfoya
avatar
Alastor_Moody  dnia 28.10.2007 10:59
Nielubie Draco!!!!
avatar
Alastor_Moody  dnia 28.10.2007 11:00
A tak wogole to kto by nazwal swojego syna Draco??:bigrazz:
avatar
Dzieciol5  dnia 24.11.2007 14:04
Ja szczerze mowiac wolę Draco od Toma.Ksiazkowy Draco jest bardziej przebojowy - ja takiego go lubię.
avatar
pocisk  dnia 16.02.2008 18:24
Hm.. Lubię Dracona dlatego, bo jest on bohaterem dynamicznym. Jak ktoś przeczytał 7 część to wie, że po tym jak Harry uratował mu życie zmienił się. Można to dostrec w Epilogu, gdzie pisze jasno i wyaźnie, że Draco skinął głową w kierunku Harrego. ;) I to mi się w nim podoba.
A poza tym, czytając ksiązkę po raz pierwszy nie wyobrażałam sobie w roli Dracona - Toma, więc jak mogłabym go lubić, za to, że gra go Felton. W książce go nie zbaczę, a chyba ksiązka jest ważniejsza niż film.

Hm.. Droga Limonko, zgadzam się z koleżanką Juliette Chang, w paru kwestaich. Ta cała dyskusja tutaj jest zupełnie niepotrzebna. I ja mam takie wrażenie, że to Ty tutaj wszystkich atakujesz i nie pozwalasz się wypowiedzieć, tylko od razu starasz się komuś wmówić, że masz rację. Niech każdy sobie myśli co chce.
A Twoje myślenie, jest faktycznie trochę dziecinne. Rozgraniczasz ludzi na dobrych i złych: dobzi - to Voldi, Śmierciożercy, zabójcy i przestępcy a reszta to ludzie: prawi i świetni. Tak więc, tu muszę Cię zaskoczyć. Kazdy w nas podobnie jak każdy z bohaterów ma w sobie trochę i tego i tego i tylko od nas zależy co wybierzemy. Czy Lucjusz Malfoy jest faktycznie do końca zły? Czy on nie wykazuje skruchy? Czy jego żona nie pomaga Harremu w końcówce 7 części? Czy faktycznie jeżeli ktoś jest czarnym charakterem to zostaje juz nim do końca?
Pomyśl nad tym. I błagam, nie rzucaj się na mnie z kłami.
avatar
Her-mio-nina  dnia 17.05.2008 10:30
Ja lubię Draco ze względu na to, że po prostu jest! Dla mnie nie ma znaczenia czy tę postać będzie grał Arnold Schwarzeneger, Leonardo DiCaprio czy Tom Felton! Liczy się to, że po prostu ta postać istnieje! Bez niego książka byłaby nudniejsza z pewnością! A co do fanek, które lubią Malfoy'a ze względu na Toma, to mi to nie przeszkadza w ogóle! to ich sprawa czy go lubią czy nie! Przecież te dziewczyny które kochają go za wygląd nie robią niczego złego!!!! Po co w ogóle pisać takie artykuły?! Ludzie!!
avatar
kasieq_HP  dnia 06.06.2009 17:58
Ja nie lubię Dracona, ale aktora grajęcego tę opstać i owszem, nie wiem dlaczego, ale jako tak wyszło ;);)
avatar
Prefix użytkownikaSZARA DAMA  dnia 21.10.2009 18:36
Na początku myślałam, że Draco jest głupi itp. Bardziej wolałam Świętą Trójcę. Lecz od niedawna Malfoy jest moim idolem. Po przeczytaniu kilku blogów o tematyce DHL (tzn. Draco Hermiona Love) uważam, że jest on boski! Najbardziej podoba mi się w nim to, że na zewnątrz jest cyniczny, zimny, arogancki. Lecz w środku... Sami wiecie opiekuńczy, miły itp. teraz po prostu wielbię Toma. trochę za urodę, trochę za charakter, no i oczywiście, za jego talent, ni tylko aktorski, ale i wokalny. dla mnie nie ma nic złego w tym, że niektóre dziewczyny lubią postać Dracona, tylko i wyłącznie za urodę... Ten art był napisany trochę bez sensu...
avatar
LadyofLake  dnia 27.01.2010 21:58
A ja z kolei myślę, Szara Damo, że tylko i wyłącznie Twój komentarz jest bez sensu.

Najbardziej podoba mi się w nim to, że na zewnątrz jest cyniczny, zimny, arogancki. Lecz w środku... Sami wiecie opiekuńczy, miły itp.


Uważam również, że zbyt mocno zasugerowałaś się fan fickami na temat paringu Dracona i Hermiony. Nigdzie w książce nie było powiedziane, że jest miły i opiekuńczy. Tutaj zadziałała Twoja wyobraźnia. Kochamy Dracona właśnie za jego cynizm, arogancję, bezczelność i chamstwo, a nie za cechy, których nigdy nie przejawiał. Takie wyobrażenia są dość niebezpiecznym efektem ubocznym czytania różnych FF.

Limonko, kolejny Twój artykuł, który określiłam mianem 'genialny'. Brawo. Znów udało Ci się wyrazić wszystkie moje poglądy. Miałam wrażenie, że ktoś wszedł do mojej głowy (w tym przypadku Ty) i ujął to wszystko w ładne słowa. Gratuluję talentu pisarskiego. Daję W.
avatar
Luna321  dnia 06.03.2010 10:17
Ja też uważam że zarzucanie fankom Malfoya lubienie go ze względu na aktora to bzdura.:) Ja też go lubie za to że jest bezczelny arogancki i cyniczny. No i ma fajne teksty. I to że go lubie nie ma nic wspólnego z wyglądem Toma tym bardziej że wg mnie on wcale nie jest tak bardzo przystojny:)Świetny artykuł:)
avatar
Alex Slytherin  dnia 05.04.2010 10:05
Polubiłam Draco z książki, a nie z filmu. To chyba wiele tłumaczy ;p. Felton jest w porządku ale on tylko odgrywa rolę Dracona, a absolutnie nim nie jest :D
Pozdrawiam.
avatar
pannamalfoy  dnia 02.05.2010 00:30
Przyznam szczerze, że to dzięki Feltoowi polubiłam Draco i stał się moim ulubionym bohaterem. Co nie znaczy że lubie go tylko dlatego, że gra go Tom. Powiedzmy, że dzieki grze Toma zwróciła większą uwage na Draco. :D
artykuł świetny i zasługuje na W!! Tak
avatar
Prefix użytkownikadaniel190495  dnia 28.05.2010 16:53
Według mnie wszyscy lubią Dracona za to, że w jego postać wcielił się Tom... No chyba, żę ktoś lubi takie wredne typy ludzi... To co innego... Zwracam honor... Natomiast co do artykułu... Nie podoba mi się zbytnio... NĘDZNY!!!
avatar
pomylusia  dnia 04.12.2010 16:49
Ja na przykład bardzo lubię Draco ( jest moim ulubionym bohaterem ), ale Tom jest mi obojętny. Aktora nie znam, więc nie mogę się o nim konkretnie wypowiedzieć.:) Dam...yyy P.
avatar
99olcia07  dnia 16.01.2011 18:40
Świetny artykuł, bardzo wyczerpujący. Każdy by się nim zadowolił. Fajnie, fajnie... Napisz jeszcze o kimś z HP :)
A właśnie, zapomniałabym, daję oczywiście W!!!
avatar
Prefix użytkownikaEwaWhiteMagic  dnia 04.05.2013 14:43
Jak słyszę opinię "Lubisz Draco bo podoba Ci się Felton" to mnie trafia. Jestem osobą, która przeczytała pierwsze części zanim film wszedł na ekrany. Już wtedy polubiłam Dracona. Jest cyniczny i przebiegły, ale dostrzegłam w Nim także zagubionego chłopaka, który jest pod ogromnym wpływem swojego okrutnego ojca.
avatar
Prefix użytkownikakaDraconis  dnia 14.07.2013 23:50
artykuł dziwny. i nudny. aczkolwiek lubię draco. i może faktycznie ze względu na toma ?
avatar
Prefix użytkownikaUpadly Aniol  dnia 15.04.2014 18:54
Mnie tam Malfoy od samego początku raczej irytował. Nie ma za co go lubić. Był rozpieszczonym smarkaczem, którego ojciec upajał się czarną magią.
avatar
Prefix użytkownikabatalion_88  dnia 17.08.2015 20:10
Draco w zasadzie był mi obojętny. W końcu go naprawdę znienawidziłem za te wszystkie szlamy rzucane w kierunku Hermiony, za nienawiść do Harry'ego, naśmiewanie się z ubóstwa Rona, przedrzeźnianie Hagrida, za Hardodzioba, Katie Bell... Nagrabił sobie, i nawet gdyby grał go Sylvester Stallone, to i tak bym go nie lubił xp
avatar
Prefix użytkownikaAneta02  dnia 01.05.2018 12:28
Artykuł naprawdę mi się podoba. W rzetelny i poprawny sposób pokazałaś te różnice, które mam nadzieję, dotarły do fanek ,,Tom=Draco".
Feltona widziałam w wielu filmach i oczywiście (bo na tym polega aktorstwo) za każdym razem bardzo dobrze wcielał się postać mu daną. W jednej produkcji grał bodajże Rzymianina w starożytności. No i co Rzymianim ma do Dracona? No właśnie, nic.
Sam Draco jest mi w sumie obojętny. Staram się go szanować za ciężkie wybory, jakie musiał podjąć, ale i tak za nim nie przepadam. Moja litość do niego tego nie zmieni.
avatar
Prefix użytkownikaKrnabrny  dnia 02.05.2018 12:37
Draco, jak każda postać, na pewno wniósł wiele do Harry'ego Pottera - początkowo pokazywał, że Harry ma też zwykłe problemy, tj. każdy z nas jak np. kumpel, który go nie lubi i z którym ciągle ma spięcia. Oczywiście z czasem ta rola wzrasta, aczkolwiek cieszę się, bo w I częściach Draco nie wydaje mi się irytujący - a przy takiej postaci ciężko to osiągnąć. Czasami nawet go lubiłem, w pewnych sytuacjach (nie wszystkich) podobało mi się jak utarł nosa Potterowi, myślę, że na postrzeganie tej postaci jakiś wpływ może mieć dobra gra i zdolności aktorskie Toma, aczkolwiek bez przesady - nie jest to decydujący czynnik i nie przesądza o odbiorze postaci Malfoya. Obecnie pamiętam jak przez mgłę tylko jeden fick o Malfoyu, więc ciężko mi stwierdzić co sądzę o takich opowiadaniach
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 19.11.2018 23:25
Ja w sumie nie rozumiem problemu, ale to pewnie dlatego, że czasy są inne, więc i dyskusje dotyczą innej kwestii. Chociaż fakt, że słyszałam, że sympatia dla Draco wynika z uwielbienia dla aktora i cóż... ja tam w ogóle nie wiem, jak można tak po prostu lubić Draco. Doceniam go jako postać, ale ogólnie widzę go jako zarozumiałą beksę. Koniec końców nic sam nie potrafił zrobić, nawet wybrać strony, po której stoi. Ale właśnie - każdy ma inne upodobania.

Tak czy inaczej moim zdaniem widać, gdy ktoś jest fanem Draco i realnie ocenia jego zachowanie jako bohatera. Tak samo widać, gdy ktoś ocenia go na postawie aktora i wcale to nie jest jakieś rzadkie zachowanie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny - Błąd
Nie możesz oceniać artykułu póki go nie skomentujesz.
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Śmierciożerca
16.12.2018 16:41
Only Dream, mmm?

HPnetowe Tryskadełko
16.12.2018 16:34
meh Dino

Śmierciożerca
16.12.2018 16:14
Violet-Horde, a co masz? :v

Wielki mag
16.12.2018 16:13
ja niestety nie moge, bo matematyke probuje zrozumiec ;<

Śmierciożerca
16.12.2018 16:00
Roksolana Delakur, Papa xD

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 57062 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 46851 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41380 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 37362 punktów.

5) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 33023 punktów.

6) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 32533 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 30866 punktów.

9) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

10) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 29553 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.43