Mandragora, wszystkim, którzy przeczytali (bądź obejrzeli) przygody Harry'ego Pottera, znana jest jako magiczna roślina. Stosowana jako składnik wielu antidotów (m.in. może przywrócić pierwotną postać ludziom, którzy ulegli niefortunnej transmutacji albo zostali poddani złemu urokowi). Wygląda całkiem niepozornie, jednak wyrwanie jej razem z korzeniami przedstawia ją w całkiem innym świetle. Jej korzeniem jest przypominające człowieka stworzonko o pomarszczonej skórze. To jego krzyk jest największym zagrożeniem dla czarodzieja. W początkowym stadium rozwoju może on spowodować omdlenia, ale wraz ze wzrostem nabiera on siły i powoduje śmierć każdego, kto go usłyszy.
Mój wstęp był drobnym przypomnieniem o tym, czego możemy się dowiedzieć od pani Rowling. Jednak pewnie niewielu z Was zna inną historię tej rośliny, stąd też mój artykuł.
O mandragorze wspominają już skandynawskie legendy (najwięcej z okresu przełomu wieków XVII i XVIII). Wedle tych legend mandragora, zwana też Kwiatem Wisielców, rosła bardzo rzadko i niewielu potrafiło ją zdobyć. Kwiat Wisielców rośnie pod gałęzią drzewa, na którym mężczyzna targnął się na życie. Sperma, która wydobędzie się od nieszczęśnika i spadnie na ziemię jest zalążkiem mandragory. Z czasem rośnie z niej roślina o małej łodyżce i brzydkich liściach. Osoba, która się na nią przypadkowo natknie nie zwróci na nią uwagi, chyba, że jest znachorem, bądź czarodziejem. Najważniejszy w mandragorze jest korzeń, bo to on posiada wszystkie magiczne właściwości, (dlatego można śmiało odrywać i wyrzucać jej liście). Korzeń ma kształt na podobieństwo człowieka, jednak w tym podobieństwie ogranicza się jedynie do głównego korzenia i odstających od niego czterech mniejszych korzonków (tułowia, czterech kończyn i głowy). Kwiat Wisielców jest mały może zmieścić się na dłoni. Sposób przekazania mandragory innej osobie ma swoje żelazne zasady. Każdy następny właściciel musi dać za nią mniejszą cenę niż dał za nią obecny właściciel. Cena oczywiście obejmuje wszystko: domy, zwierzęta a nawet ziarenko piasku. Skandynawskie legendy przekazują, że mandragora nigdy nie stwarzała zagrożenia wobec swojego właściciela. Noszona na szyi delikatnie drapie po ciele pana w momencie, gdy grozi mu niebezpieczeństwo. Ciąży niczym wielki kamień, gdy nie jest zadowolona ze swojego pana i nigdy mu nie pomaga. Kawałek korzenia Kwiatu Wisielców dodawany był często do wszelkiego rodzaju eliksirów, jednak najskuteczniejszy był w napojach miłosnych. Jeżeli chodzi zaś o obronę właściciela najmocniejszym opisanym jej czynem było rzucenie na przeciwnika uroku, po którym czuł on wbijane mu w gardło (niewidzialne) szpony oraz duszenie z niespotykaną siłą. Mandragora zakopana w ziemi, w celu pozbycia się jej, potrafi sama się z niej wydostać, ale zajmuje jej to sporo czasu.
Nazwa Kwiat Wisielców wzięła się oczywiście od miejsca i sposobu, w jaki powstaje.
To oczywiście tylko legendy, ale wydawały mi się ciekawe ze względu na niektóre podobieństwa z powieścią Rowling.
Ginny_Kittydnia 06/05/2009 17:10 Bardzo dobry art. Ciekawie napisany, nie nudzi (przynajmniej mnie), zdania ładnie skonstruowane, nie zauważyłam powtórzeń, ani błędów. Żadnych zbędnych zdań, art jest na temat i widać, że się napracowałaś. Dziwi mnie jednak trochę tytuł. Czemu mandragora jest wielkimi literami?
Daję W. Bo co innego mogłabym dać?
Naciadnia 06/05/2009 18:14 Mambozza, czytałaś Sagę o Ludziach Lodu?;]
Całą ta historię znałam wcześniej, właśnie z jednek ksiażki z powyżej wymienioonej Sagi. Bardzo ładnie to opisałaś, dobry artykuł.
Lily Potter86dnia 06/05/2009 18:26 Logicznie napisany artykuł. Kiedyś myślałam że mandragory zostały wymyślone, ale raz przypadkiem natknęłam się na nie w encyklopedii i stwierdziłam że taka roślina była tam naprawdę opisana. Ciekawe A za artykuł oczywiście Wybitny
Gusiat736dnia 06/05/2009 20:50 Ogólnie to artykuł mi się bardzo podobał, ale mogłabyś/ mógłbyś jeszcze coś tu dodać, nie wiem co ale byłoby lepiej...daję PO.
alettednia 07/05/2009 18:56 Bardzo podoba mi się twój art. Byłabym nie fair gdybym nie dała ci W. Powody:
-nie ma wielu błędów
-opisałaś ciekwy aspekt
-nie nudziłam się
-dowiedziałam się wielu ciekwych rzeczy...
A więc gratuluje i życze więcej takich artów...
bellatrix666dnia 07/05/2009 22:40 nic dodać nic ująć artykuł świetnie napisany. Wszystko ładnie i logicznie . I co najważniejsze bardzo mnie zainteresował.
Za twoją doskonałą pracę daję W
oby tak dalej
katarzynka_grangerdnia 08/05/2009 14:04 Mnie bardzo razi to, że między wstępem a właściwą częścią tekstu nie ma żadnego odstępu/akapitu. Wszystko jest "zlane" i trochę nieestetycznie to wygląda. Jednak najbardziej zabrakło mi źródła, co powoduje, że ta treść, mimo że bardzo ciekawa, jest dla mnie niewiarygodna.
Mambozzadnia 08/05/2009 15:41 Pisząc ten art zachowałam wszystkie możliwe akapity, ale gdy tekst "poszedł do druku" wylądował w takiej zlanej postaci. Nie rozumiem dlaczego.Co do wiarygodności napisałam, że są to skandynawskie legendy. Legenda różni się od faktu tym, że nie jest oparta na żadnym źródle pisanym. Antropolog zajmuje się zbieraniem ustnych przekazów i spisywaniem ich np. jako legendy. Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pytania chętnie odpowiem
Zgredek1997dnia 08/05/2009 21:41 Art reeewelacja!!! Nareszcie coś długiego i na temat!!! Mnie tam ciekawi czy można robić jakieś jeszcze eliksiry z tego człeko-korzenia?
Mi przydałby się eliksir na odwagę, bo normalnie jestem dosyć nieśmiały... Zapomniałeś napisać, że przywraca do zdrowia osoby spetryfikowane. Chyba, że chodziło Ci o to gdy mówiłeś o wielu antidotach. Z góry pozdrawiam
To jego krzyk jest największym zagrożeniem dla czarodzieja.
Nie tylko czarodzieja, mugola też xD.
W początkowym stadium rozwoju może on spowodować omdlenia, ale wraz ze wzrostem nabiera on siły i powoduje śmierć każdego, kto go usłyszy.
To wychodzi tak, jakbyś mówiła, że krzyk wzrasta , a chodzi o roślinę.
Dalej już jest ok. Nie ma takich głupich błędów. Lubie kiedy artykuły są pisane na podstawie innych źródeł niż sama książka Rowling i za to masz plusa . Fajnie się czyta, więc dam P.
LaLunadnia 15/05/2009 19:18 a wyobrażacie sobie, żeby art o roślince był jakiś emocjonujący, piekielnie wciągający itp.???
ciekawie napisane jak na taki temat, dlatego daję W
kasieq_HPdnia 16/05/2009 17:58 no jeden z art. który jest spoko xD
nie ma błędów i stylistycznie dobrze więc daję P
Diana_Didnia 30/05/2009 11:48 Ciekawie napisane i super, że szukałaś w innych źródłach
Większych błędów nie znalazłam
Zdecydowanie W
Nigradnia 07/06/2009 20:41 Bardzo ciekawy artykuł. Zawsze myslałam że te rośliny to po prostu fantazja literacka autorki, ale kiedyś przypadkowo natknęłam się na ich opis.
DenahiSilednia 14/06/2009 15:47 Hehe. Mi też się podoba. Kwiat Wisielców - nazwa sama sobie straszna. xD
Vivianne111396dnia 14/06/2009 18:37 wg mnie wszystkie rośliny są spoko daję W a jeśli chodzi kto jest po jakiej stronie to ja jestem po stronie śmierciożerców bardziej podoba mi się ta strona bo ta dobra jest troche za słodka
Ana_Blackdnia 24/04/2010 17:51 Ciekawy artykuł. Ciekawi mnie jak z powieszonego mężczyzny (czyli zapewne martwego) może wydobyć się sperma, z której mógłby wyrosnąć Kwiat Wisielców.
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter