dnia 27/03/2007 07:26
Jestem pierwszy!!..
W tekście wspomniałaś, że JO raczej nie popełniła błędu, jednakże mi się wydaje, że popełniła.. Błędy są rzeczą ludzką i nikt czarodziejską (:smilewinkgrin mocą tego nie zmieni.. poza tym w książkach JO natrafiłem na jeszcze inne błędy.. Tak na marginesie mówiąc, też to mnie męczyło (jakiś czas...).
Ocena: PO
Pozdro! |
dnia 27/03/2007 07:28
zauważmy jednak, że były to czasy drugiej klasy... łatwo się domyślić, że w latach późniejszych po ucieczce Łapy i po powrocie Voldemorta, środki ochronne się zwiększyły... może to np. Dumbledore zniósł zaklęcia jak przelatywali tym fordem... a Zgredek jest zwierzęciem magicznym, ma swoje tajemnice i właścwości i ja w to wnikać nie będę, tak czy siak art całkiem niezły |
dnia 27/03/2007 07:49
noo niezły art. Dam Z.
Pozdrawiam!!! |
dnia 27/03/2007 07:54
Podobało mi się. Nie zwróciłam uwagi na to. Zresztą w ogóle nie zgłębiam i nie analizuję tej książki. Daję PO |
dnia 27/03/2007 08:04
Moim zdaniem (i tylko moim) zabezpieczenia Hogwartu nie zatrzymuja uczniow. Jezeli by tak bylo, to rownie dobrze Smierciozercy mogliby wejsc sobie na teren szkoly, kiedy uczniowe wychodza lub wracaja z Hogsmead. Wydaje mi sie, ze czary chroniace szkole sa takm zkonstruowane zeby rozrozniac kto chce wejsc na teren szkoly.
Moze to byc rowniez blad JO, jak rowniez sprawa zamierzona. Moze dowiemy sie tego w 7 tomie. Zobaczymy. Daje Z |
dnia 27/03/2007 08:46
A zaś moim zdaniem...
To z pewnością nie był błąd autorki. Przecież gdy Harry i Ron dolecieli już do zamku to wszyscy wiedzieli, że oni przylecieli tym samochodem, Prorok Poranny o tym pisał. Więc Dumbledore mógł znieść zaklęcia, aby mogli spokojnie dolecieć do zamku!! |
dnia 27/03/2007 08:47
A pozatym art. fajny!!
Fajne spostrzerzenia!!
Daję P |
dnia 27/03/2007 09:43
Fajny art, podoba mi się . Oczywiście daję P.
Pozdrawiam Was . |
dnia 27/03/2007 10:18
Pewnie był taki czas,że czary chroniące Hogwart znikały by przepuścić pociąg więc Harry i Ron pewnie trafili na ten moment.  |
dnia 27/03/2007 13:58
Etha... zgadzam się z Tobą. Twoja teoria ma sens. Hpfanka fajne spostrzezenie. Co do Zgredka to mysle, ze ma to cos... |
dnia 27/03/2007 13:59
Wiem że Hermiona mówiła że Hogwart jest nienanoszalny ale uważam że okres kiedy Voldemort stracił swoją moc był luźny np. nie było tajemniczych morderstw czy zaginięć. Od chwili gdy Harry wrócił z cmentarza w 4 tomie Dumbledore napewno zabezpieczył zamek nowymi potężniejszymi zaklęciami. |
dnia 27/03/2007 14:01
  Jest dobry  |
dnia 27/03/2007 14:13
Moim zdaniem to murów nie da sie przeniknąć a nie dostac sie na teren... przecież wiadomo że wokoło Hogwartu są błonia... gdyby mozna sie bylo o tak dostac do Hogwartu to by mozna bylo sie teleportowac, a co do Zgredka i innych skrzatów domowych to, to jet ich tajemnicza moc  |
dnia 27/03/2007 14:19
No są różne możliwości.... |
dnia 27/03/2007 14:26
Ja sądzę, że skoro wszyscy sądzili, że Voldemorta nie ma już na świecie. Myśleli, że nie żyje. Może więc Dumbledore też oceniła zagrożenie za niemożliwe i nie zaczarował szkoły. Dzięki za uwagę. |
dnia 27/03/2007 14:26
A ja zgadzam sie z Albus12 bo to jest prawdopotobne ale czytając książke nie zwracam na takie szczeguły uwagi;p |
dnia 27/03/2007 14:27
W 6 Tomie (HP i Książe Półkrwii) mury są nie do przejścia Dumbledore zdejmuje zaklęcie żeby razem z Harrym mógł spokojnie przelecieć, przy przlatywaniu nad murami czuć lekkie drgania to dowód że mury są a raczej były nie do przejścia. Tak samo śmierciożercy użyli szafy aby się dostać do Hogwartu. Zgredek wcześniej wspomniany jest skrzatem i ma wiele zdolności. Skrzaty pracujące w kuchni się teleportowały do niej, więc Zgredek mógł również to zrobić (skrzaty mogły załatwiać różnie sprawy). Ford Angelina dawniej nie odczuwano takiego niebezpieczeństwa myślano że Voldemort zginął więc Hogwart był słabiej chroniony. Wielką ochroną szkoły jest sam jej dyrektor(jak wielu sądzi pewnie prawdziwie to jedyna osoba której boi się Voldemort), Hagrid (w 5 piątym chyba tomie gdy Umbrigde chciała złapać Hagrida rzucane przez jej sprzymierzeńców zaklęcia odbijały się od naszego gajowego). Sorka za chaotycznośc wypowiedzi i za wszelkie błędy. Męczaca wypowiedź |
dnia 27/03/2007 14:48
dobry art. |
dnia 27/03/2007 15:13
Artykuł jest bardzo dobrze napisany, przyjemnie się czyta.
Jak już tu pare osób pisało, uważam, że jeszcze w 2 tomie nie było aż tak silnych ochronnych zaklęć. No bo niby przed czym miały by chronić? |
dnia 27/03/2007 15:45
Uważam że Rowling zwyczajnie się pomyliła. Teorie że Hogwart w II tomie był słabiej chroniony są bezpodstawne. Mógłby być słabiej chroniony jedynie przed wydarzeniami z I tomu. Już to widze jak Voldek ujawnia się w Kamieniu a w Komnacie Dumble nie wzmacnia ochrony.Bzdura. DjParzysz słusznie zauważył motyw z Księcia. Pociąg z Londynu NIE wjeżdżał na teren Hogwartu- to dla tych co sadzą że ochrona na czas przyjazdu była wyłączana. Reasumując - po prostu Rowling sie nieco zapędziła. Aha i jeszcze dla tych są myślą że ochrona hogwartu rozróżnia uczniów to wystarczyłoby smierciożercy troche eliksiru wielosokowego i byłby w środku(jakoś nie został odkryty podstęp Croucha Juniora w Czarze) Pozdro |
dnia 27/03/2007 15:52
heh według mnie ten świat jest pełen niedomówień i sprzeczności, więc nie wszystko jest do końca wyjaśnione... takie jest moje zdanie a za opisanie twoich refleksji dam ci P |
dnia 27/03/2007 16:00
nie mam pojecia tez sie nad tym zastanawiałam i tak według mnie to moze uczniowie tylko mogą  |
dnia 27/03/2007 16:23
właśnie może dla uczniów hogwartu to nie działa czy może Dumbledor akurat zdjoł zaklęcie ale też może to był błąd autorki ale w to wątpie |
dnia 27/03/2007 16:34
Właściwie, to nie wiem, co o tym sądzić. Może wtedy środki zabezpieczające Hogwart nie były aż takie silne, a może wierzba bijąca nie była objęta tą ochroną? Nigdy nic nie wiadomo... |
dnia 27/03/2007 16:43
Ja myślę, że jak ktoś jest dobry, to brama automatycznie przepuszcza go.Jeżeli ktoś jest zły, to po prostu nie przepuszcza i już. |
dnia 27/03/2007 16:45
Nie wiem, nie wiem. Podzielam zdanie Albusa 12 Nie jestem do końca pewna, co do idealności tej książki. Może Rowling popełniła błąd, a moze nie. Nie mam pojęcia, choć wdł. mnie raczej tego nie uczyniła. Jeśli książkę się piszę zazwyczaj takie rzeczy powinny być dopięte na ostatni guzik. |
dnia 27/03/2007 16:46
Daję PO |
dnia 27/03/2007 16:50
nie wiem... a może zaklęcia działały na czarną magie? |
dnia 27/03/2007 16:54
Myślę, że to zwyczajna pomyłka. W tych II tomach, temat ochrony magicznej murów zamku nie był bardzo rozwinięty. A może.. Dumbledore dowiedział się jakoś o sposobie przybycia do szkoły Harry'ego i Rona? W I tomie też pomagał trio (przysłanie niewidki itp.). Jego późniejsza wypowiedź (Albusa), nie była zbyt długa Może i on naprawdę odczarował te zaklęcia?? |
dnia 27/03/2007 17:22
Myślę, że Dumbledore mógł znieść środki ochrony. Kto jak kto, ale on na pewno wiedział gdzie jest i co robi Harry. Sam mówił (Dumbledore), że obserwował każdy krok Harrego. Nie można także wykluczyc błędu Rowling.
Daję P. |
dnia 27/03/2007 17:46
fajne jest. mądże napisany i w ogóle |
dnia 27/03/2007 17:49
Ciekawe...Ale Jo jest tylko człowiekiem i też ma prawo robić błędy...(choć ostatnio coraz więcej ich wykrywamy) Te książki w ogóle są dziwne...w niektórych miejscach rzecz jasna... |
dnia 27/03/2007 18:48
Popieram wszystkich po trochu |
dnia 27/03/2007 19:47
Art jest fajny, ciekawy.JA mysle ze to blod autorki i tyle |
dnia 27/03/2007 19:57
A ja zgadzam sie z Buffy92! Ktos przeciez musial zauwazyc Rona i Harrego Lecych [ skoro widzialo ich kilku mugoli ] Fordem i napewno poinformował o tym Albusa. A Co do wersji Demelzy_robins - Noo tak jasne xD Art dobry dam P  |
dnia 27/03/2007 20:04
no super arcik |
dnia 27/03/2007 20:11
spoko strona fajne inormacje  |
dnia 27/03/2007 20:28
Tak, mogło być również tak, jak napisał jeden z użytkowników, że zaklęcia zostawały zdejmowane na czas wjazdu pociągu do szkoły. p/o |
dnia 27/03/2007 21:16
No ja tesh tego nie rozumiem... dziwne art spoczko |
dnia 27/03/2007 21:44
Kate jak wcześniej zostało wspomniane pociąg nie wjeżdżał do Hogwartu tylko do Hogsmade uczniowie przejeżdżali przez bramę!!!
Pierwszoroczni przepływali przez jeziorko tak?? Tak w jeziorze mieszka wiele dziwnych stworów choćby Trytony które mogą jakoś ostrzegać o niebezpieczeństwie w IV tomie trytony okazują sie uzbrojone i gotowe do walki z Harry (mówię i zadaniu) dlatego zamek napewno był chroniony) przez prawie cały czas Dyrektor jest w Hogwarcie to też ochrona
Świstoklik w labiryncie no tego przyznam że chyba nawet sam Dumbeldore się nie spodziewał (kto by pomyślał że Moody to nie Moody) Dla mnie zamek ma cały czas najlepszą ochronę w całym świecie czarodziejskim. |
dnia 27/03/2007 22:15
Dumbledor w zyciu(moim skromnym zdaniem) nie narazalby uczniow i nie zdjolby zaklec:no ja mysle ze po prostu zaklecia dzialaly tylko na zle moce.
PS.Daje Po bo artykul jest niezly |
dnia 28/03/2007 10:12
fajny art |
dnia 28/03/2007 10:20
a ja zgadzam się z Albus12 |
dnia 28/03/2007 10:21
sorry   |
dnia 28/03/2007 12:33
fajny rtykuł |
dnia 28/03/2007 14:35
Muslę Iz! Dubledor wiedział ze Harry nadlatuje i to on go wpuścił Bo on wszystko wiedział i wie I On zyje!! Mówie wam!  |
dnia 28/03/2007 17:45
Też o tym myślałam.Może Dumbledore wiedział o tym i zdjął czary.Mnie to raczej nie obchodzi. |
dnia 06/04/2007 15:23
Ja także zgadzam się z albusem12 i Majką |
dnia 06/04/2007 15:23
Daję P |
dnia 30/04/2007 18:40
No masz rację i jeszcze weźmy pod uwagę to że zgredek mógł się tam spokojnie teleportować. |
dnia 11/05/2007 21:15
wlaśnie! W zamku nie można się teleportować! |
dnia 11/07/2007 10:14
Art jest spox.Daje P!! |
dnia 14/07/2007 18:38
Mury Hogwartu są do przejścia co udowodnili nam Ron i Harry przylatując na błonia samochodem, oraz śmiercożercy razem z Draco.. niestety. daje PO .  |
dnia 16/07/2007 03:09
Hmm... A może wtedy były zaklęcia ochronne tylko słabe i spowodowały że samochód się zepsuł??? |
dnia 08/08/2007 19:16
Kiedy Harry był w II klasie szkoła nie była jeszcze otoczona tak potężnymi zaklęciami. A nawet gdyby. Trzeba pamiętać o tym, KTO miał się nie dostać do szkoły. Przede wszytkim Voldemort. A jak Albus wielokrotnie powtarzał Tom zawsze porywał się na rzeczy wielkie i nie dostrzegał prymitywnych rzeczy. DO czego zmierzam? VOldemort na pewno nie wleciałby na teren szkoły mugolskim samochodem. Może na takie maszyny zaklęcia nie działały xD |
dnia 30/03/2008 16:18
też nas tym myślałam jakiś czas temu, ale może czary, które chroniły zamek działały tylko na kogoś kto w nim nie przebywa przez dłuższy czas?
Harry i Ron uczyli się w Hogwarcie więc nie mieli z tym problemu. Może zaklęcia te nie działają na uczniów? albo nie wiem  |