"Poczuł, jak zaciska się dłoń spoczywająca na jego piersi, paznokcie wbiły mu się w ciało. Potem wyciągnęła rękę spod jego koszulki i usiadła.
- Martwy! - zawołała Narcyza Malfoy."

***
Narcyza Malfoy, niegdyś Black, urodziła się w 1955 roku. Córka Druelli i Cygnusa Blacków była czarownicą czystej krwi. Posiadała dwie siostry - Bellatriks Lestrange i Andromedę Tonks. Z tą drugą nie utrzymywała kontaktów, gdyż wyszła ona za mugolaka. Łączyło ją pokrewieństwo z Syriuszem i Regulusem Black.
Narcyza odznaczała się niebanalną urodą, co zauważył Harry Potter gdy spotkał ją po raz pierwszy. Kobieta ta była wyniosła i z góry patrzyła na innych ludzi. Rodzice przyswoili jej pogardę dla "szlam" i ludzi biednych. Nie tolerowała ludzi z niższych klas.
"Jego matka tez była blondynką; wysoka i smukła, mogłaby uchodzić za piękność, gdyby nie jej mina: pani Malfoy marszczyła się, jakby nękał ją jakiś przykry zapach."
Panna Black po ukończeniu Hogwartu, wyszła za Lucjusza Malfoya. Nie wiadomo czy była to wielka miłość, czy małżeństwo z rozsądku. W książkach o przygodach HP nie zostały należycie przedstawione relacje panujące między tą parą.
Po jakimś czasie urodziła syna - Dracona, którego kochała ponad wszystko.
***
Z Nazrcyzą Malfoy spotkaliśmy się po raz pierwszy w czwartej części, czyli w "Czarze Ognia". Przyszła na Finał Mistrzostw Świata w Quidditchu, gdzie zasiadła wraz z mężem i synem w loży honorowej obok Ministra Magii. Nie odezwała się wtedy ani słowem, ale można było wyczuć płynące od jej osoby chłód i pogardę.
W części zatytułowanej "Harry Potter i Książe Pókrwi" Narcyza Malfoy odegrała ważną rolę. Ukazana tu była jej wielka miłość do syna. W rozdziale "Spinner's End" pani Malfoy przyszła błagać Severusa Snape'a by ten pomógł wypełnić jej synowi zadanie jakie zlecił mu Czarny Pan - Draco miał zabić Dumbledore'a.
"Upadła mu do stóp, szlochając i jęcząc.
- Mój syn... Mój jedyny syn..."
Mistrz eliksirów złożył w końcu Narcyzie Wieczystą Przysięgę, iż będzie chronił młodego Malfoya za wszelką cenę i w razie czego wypełni rozkaz Lorda Voldemorta. Bellatriks, która towarzyszyła siostrze, była w szoku, że Snape zgodził się pomóc Narcyzie.
"Zdumiona twarz Bellatriks zapłonęła czerwienią w blasku trzeciego języczka ognia, który wystrzelił z różdżki, owinął się wokół dwóch poprzednich, wiążąc ich złączone dłonie jak sznur, jak ognisty wąż."
Kiedy Harry Potter i Draco Malfoy spotkali się w sklepie z szatami i chcieli się pojedynkować, Narcyza stanęła w obronie swego syna i po krótkiej rozmowie z Wielką Trójką, stwierdziła, że do Madame Malkin przychodzą same szumowiny. Zabrała Draco do Twilfitta i Tattinga.
"Harry Potter i Insygnia Śmierci" to część przełomowa dla wielu postaci wykreowanych przez J. K. Rowling. W tym tomie Narcyza Malfoy utwierdziła wszystkich, że jej miłość do syna nie zna granic.
W noc kiedy został pojmany i sprowadzony do domu Malfoyów Harry Potter, Narcyza wykazała się opanowaniem, w przeciwieństwie do Lucjusza, który był podniecony wizją powrotu w łaskę Czarnego Pana. Pani Malfoy pokazała emocje dopiero wtedy gdy Bellatriks nakrzyczała na Dracona.
"- Draco, wywlecz te szumowiny na zewnątrz. [...] - A jeżli brak ci odwagi, by ich wykończyć, to zostaw ich na dziedzińcu, sama to zrobię.
- Jak śmiesz odzywać się w ten sposób do mojego syna! - zawołała Narcyza [...]."
Gdy Narcyza, wraz z Śmierciożercami, do których grona nigdy nie wstąpiła, oczekiwała na przyjście Harry'ego Pottera do lasu, z pewnością nie spodziewała się, że pomoże zwyciężyć dobru nad złem. Lord Voldemort, z sobie tylko znanych powodów, wybrał panią Malfoy, do sprawdzenia czy Harry Potter jest martwy. Narcyza, chcąc dostać się jak najszybciej do zamku by odszukać Dracona, okłamała Sami - Wiecie - Kogo i powiedziała mu, że Wybraniec nie żyje. Naraziła się na niebezpieczeństwo nie mówiąc prawdy, lecz za wszelką cenę chciała odnaleźć syna.
Dopięła swego i ostatni raz spotkaliśmy ją w Wielkiej Sali, gdzie stała z boku razem z mężem i synem, przytulając się do nich.
***
Narcyza Malfoy z pewnością nie jest postacią pozytywną. Patrzyła na wszystkie zbrodnie, do których przyczyniał się jej mąż z przymrużeniem oka. Choć nigdy nie wstąpiła do grona Śmierciożerców, miała takie same poglądy jak oni.
Tak samo jak jej mąż, Lucjusz, nienawidziła czarodziejów urodzonych w mugolskich rodzinach. Była chłodna i zdystansowana.
Jedyną rzeczą, którą można u niej podziwiać była troska o Dracona. Kochała go nad życie i gdyby zaszła taka potrzeba na pewno oddałaby za niego życie.
***
Imię Narcyza pochodzi od nazwy kwiatu (narcyz), podobnie jak imiona kilku innych bohaterów sagi. Narcyz w wiktoriańskim języku kwiatów symbolizuje, jak powszechnie wiadomo, samouwielbienie. Inne, mniej znane znaczenie to 'nowe początki'. Imię to z pewnością nie zostało wybrane przypadkowo.
Źródło: Seria przygód o HP


Nicram_93



[P]Louise Lainey
ulka_black_potter
Tylko ja zawsze czepiam się drobnych szczegółów:
rlm
Anciol
Narcyzy było znacznie mniej niż jej męża... Co za szkoda, bo to jedna taka rodzina w HP, która miała tak wiele do zaoferowania. Ich potencjał był olbrzymi, cieszę się że chociaż takie artykuły możemy teraz przeczytać.
Najważniejszą częścią tego tekstu były cytaty. Znalazłaś ich naprawdę dużo i zgrabnie wykorzystałaś.

A.
Tak, a więc;
Ula, napisałaś! Dałaś radę, pomimo wszystko. Gratuluje, są punkty dla Hufflepuffu. Jestem z ciebie dumna.
Nie podoba mi się kolor cytatów, ale one same w sobie, bardzo. Artykuł ładnie, elegancko, przejrzyście napisany. Ostatnio jestem zbyt leniwa, aby specjalnie wyszukiwać błędów i powtórzeń, tuż ich nie znalazłam. Nie wiem, czy dowiedziałam się więcej niż z książek mogłam, chyba nie, więc taki mały minus. Ale wszystko poza tym jest okej.
Kolejna sprawa:
Moim zdaniem, było to małżeństwo z rozsądku, chociaż Rowling tego nie przyznała. Ale cenię sobie Cyzię, za to, że jak prawdziwa matka, kocha swoje dziecko. ;p
Więc, gratuluje. ;3 Pisz dalej, moja droga, to nie koniec! Daję Wybitny, pomimo tego jednego minusika ;<