Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

To J.K.Rowling ustal...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Artykuł jest tłumaczeniem tekstu zamieszczonego w serwisie Mugglenet.
>> Czytaj Więcej

Gra Trivial Pursuit ...

Kategoria: Recenzje
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Krótka recenzja gry Trivial Pursuit: Harry Potter
>> Czytaj Więcej

Fanowski film o sios...

Kategoria: Inne
Autor: Prefix użytkownikalothien

Artykuł jest tłumaczeniem materiałów ze strony TheLeakyCauldron.org - link na końcu artykułu.
>> Czytaj Więcej

Gra Match Harry Pott...

Kategoria: Recenzje
Autor: Smierciojadek

Gra Match Harry Potter - krótka recenzja
>> Czytaj Więcej

20 słodyczy z potter...

Kategoria: Świat magii
Autor: Prefix użytkownikaSam Quest

Ranking słodyczy, które pojawiły się w serii.
>> Czytaj Więcej

Te rzeczy mogły Ci u...

Kategoria: Teorie, przemyślenia...
Autor: Prefix użytkownikalothien

Szczegóły występujące w serii, które mogły sugerować, co się będzie działo w następnych częściach...
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: PaulaSmith

Numer Fantastyczne zwierzęta stworzyli: CoSieDzieje, Mikasa, losiek13, Sam Quest, Katherine_Pierc...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]Ten świat jest...

Tytuł: Ten świat jest...
Seria: Dziewczyna z porcelany
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaAlette

Nie patrz wstecz, nie myśl o przeszłości. Ona nie ma znaczenia. Ona nie istnieje. Przyszłość, tyl...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Nad rzeką dla ś...

Tytuł: Nad rzeką dla świata
Seria: Dla większego dobra
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikaMikasa

Jak mógł wyglądać typowy dzień dwumiesięcznej przyjaźni Dumbledore'a i Grindelwalda?
>> Czytaj Więcej

[NZ]Przynęta

Tytuł: Przynęta
Seria: Potter musi umrzeć
Gatunek: Kryminał
Autor: Prefix użytkownikaBluecube

Potter musi umrzeć - rozdział 3
>> Czytaj Więcej

[NZ]3. Zupa grochowa

Tytuł: 3. Zupa grochowa
Seria: Rozkwit odwagi (Courage Rising)
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikaNicram_93

Błędny Rycerz podwozi Harry'ego do Dziurawego Kotła. Niespodziewanie chłopiec wpada na miejscu w ...
>> Czytaj Więcej

Pieczony nietoperz

Tytuł: Pieczony nietoperz
Gatunek: Humor
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Specjalnie stworzone dla avlee i wraz z jej pomocą. W rolach głównych: Angie Aventia Severus ...
>> Czytaj Więcej

Zazdroszczę

Tytuł: Zazdroszczę
Gatunek: Poezja
Autor: Prefix użytkownikaTheWarsaw1920

Biały, jak śnieg na dachu Hogwartu.
>> Czytaj Więcej

Niesprawiedliwość

Tytuł: Niesprawiedliwość
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaAventia

Czy próbowałeś kiedyś wejść w jego głowę? Zastanawiałeś się, z czym możesz się zderzyć? Z chaosem...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 38
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,993 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 246
Było: 13.10.2019 16:03:25
Napisanych artykułów: 1,055
Dodanych newsów: 9,991
Zdjęć w galerii: 21,214
Tematów na forum: 3,634
Postów na forum: 310,634
Komentarzy do materiałów: 218,567
Rozdanych pochwał: 3,209
Wlepionych ostrzeżeń: 4,144
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  RAVENCLAW!

Gryffindor
Punktów: 701
uczniów: 3248
Hufflepuff
Punktów: 612
uczniów: 3172
Ravenclaw
Punktów: 1029
uczniów: 3935
Slytherin
Punktów: 85
uczniów: 3246

Ankieta
Wyobraź sobie, że musisz zapewnić swoim kolegom atrakcje na Noc Duchów. Co wymyślisz?

Zorganizuję kurs dziergania czapek dla skrzatów domowych. Na cześć Zgredka!
3% [2 głosy]

Zaproszę Fatalne Jędze, w Wielkiej Sali przydałoby się jakieś pogo!
25% [20 głosów]

Rozegram międzydomowy charytatywny mecz Quidditcha, a zebrane pieniądze przeznaczę na organizację urodzin Prawie-Bezgłowego Nicka
14% [11 głosów]

Powołam do życia Klub Pojedynków i zaklęciem zmuszę Malfoya, żeby jadł ślimaki
13% [10 głosów]

O północy wymkniemy się do Zakazanego Lasu i będziemy strzelać z procy w centaury. Przetrwają najsilniejsi!
10% [8 głosów]

Po co cokolwiek robić, skoro można się po prostu najeść podczas Wielkiej Uczty?
35% [28 głosów]

Ogółem głosów: 79
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 27.10.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 13.12.2019 o godzinie 00:13 w Wnęka za zbroją
SlytherinJakub Pojezierski ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 23:54 w Wnęka za zbroją
HufflepuffEileen Craven ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 23:30 w Wnęka za zbroją
Gryffindor[PN]Corinne Laurientis ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 23:20 w Lochy
SlytherinJakub Pojezierski ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 23:10 w Wnęka za zbroją
Ravenclaw[P]Jasmine Farawell ostatnio widziano 12.12.2019 o godzinie 23:05 w Lochy
[NZ] Potter musi umrzeć
Zło nie zniknęło. Ponad 20 lat po wojnie czarodziejów znów zaczynają tworzyć się spiski, starym poplecznikom nie podoba się, że inni zrobili z nich margines społeczny i pozamykali w Azkabanie. Postanawiają się zemścić i dokończyć dzieło Lorda Voldemorta.
Autor: Prefix użytkownikaBluecube
Gatunek: Kryminał
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 2548 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3].
Potter musi umrzeć
Zło nie zniknęło. Ponad 20 lat po wojnie czarodziejów znów zaczynają tworzyć się spiski. Starym poplecznikom nie podoba się, że inni zrobili z nich margines społeczny i pozamykali w Azkabanie. Postanawiają się zemścić i dokończyć dzieło Lorda Voldemorta


Rozdział zawiera sceny tortur oraz sceny nieodpowiednie dla osób młodych i wrażliwych.

***


Gaunt zmaterializował się nieopodal strumyka. Ruszył na wschód, przez mokrą trawę. Na niebie, oprócz gwiazd, widać było księżyc, jakby jaśniejszy niż zwykle. W oddali rysował się mały pałac. Mężczyzna dostrzegł zadbany ogród i coraz lepiej słyszał szum fontanny. Jakieś sześćdziesiąt jardów od dworu stała ciemna postać i oglądała przechadzające się po posiadłości, okazałe pawie. Był to średniego wzrostu brunet z włosami ułożonymi w lekkiego irokeza. Nawet w ciemnościach można było zauważyć jego ciemną karnację i bliznę na lewym policzku. Nazywał się Rabastan Lestrange.
- Skąd się tu wziąłeś? - rzekł na przywitanie Gaunt.
- O to samo mogę zapytać ciebie, przyjacielu. Przybyłeś odwiedzić Lucjusza? Czy może chciałeś dogłębnie poznać jego żonę?
Gaunt zignorował go i ruszył w stronę Malfoy Manor. Rabastan ruszył za nim.
- Co to za zadyma w Greenwich? Stary Gaunt musiał się wyżyć? W takim razie mam złą wiadomość. To nie byli aurorzy.
Gaunt stanął i spojrzał ze zdumieniem na towarzysza.
- Co ty pleciesz? - zapytał. - Złote szaty, naszywki Ministerstwa Magii. To wystarczający dowód. Nie gadaj głupstw.
- To były falsyfikaty. Podróbki, fałszywki. Nazywaj to jak chcesz - odparł Lastrange, spluwając na ziemię. - To nie byli aurorzy. Chcę się dowiedzieć kto to był. Po to właśnie idę do Lucjusza. Wycisnąć z niego więcej informacji.
Ruszyli razem ku żelaznej bramie.
- Skąd wiesz o tej potyczce w tunelu? - zapytał Gaunt.
- Z wieczornego Żonglera - rzucił krótko brunet. Brama przy posiadłości poruszyła się lekko. Musiała ostrzec domowników, że ktoś się zbliża. Chwilę później drzwi się uchyliły i słychać było męski głos:
- Kto tam?
- Lestrange i Gaunt. Wpuść nas - rzekł ten drugi.
Właściciel głosu podszedł do bramy. Był to Lucjusz Malfoy. Długie, siwe włosy sięgały mu za ramiona. Mimo wszechobecnych zmarszczek, można było zauważyć panikę na jego twarzy.
- To... to nie jest odpowiedni moment na wizyty... Eee... Moglibyście...
- Nie - powiedział ostrym głosem Lestrange.
- Musimy porozmawiać - dodał Gaunt.
Lucjusz chyba chciał coś powiedzieć, ale poddał się i zaprowadził gości na ganek. Gdy weszli do pokoju gościnnego, zauważyli czerwony perski dywan, lustro w złotych ramach i żyrandol z kryształami. Przy kominku stała żona Lucjusza, Narcyza. Miała jasne włosy, smukłą sylwetkę i mimo upływu lat była atrakcyjna. Malfoy trochę się już uspokoił:
- Kochanie, mamy gości. Przyszli porozmawiać, ale długo nam to nie zajmie - wyjaśnił.
Rabastan podszedł szybkim krokiem do Narcyzy i ujął jej dłoń.
- Narcyzo! Wypiękniałaś przez ten miesiąc! Gdyby każda kobieta wyglądała tak jak ty, chodziłbym wszędzie z namiotem.
Narcyza zachichotała i ucałowała Rabastana niebezpiecznie blisko
ust. Gospodarz otworzył kredens i sięgnął po wino.
- Na pewno słyszałeś co się stało w Greenwich. Wyjaśnij mi to.
Lucjusz przełknął ślinę i podał Gauntowi kieliszek napełniony trunkiem.
- Więc, Panie Gaunt, to projekt Weasley'a. Postanowił stworzyć oddział
niewyszkolonych aurorów do mniej ważnych zadań. Według nich, zło zniknęło. Stąd ich nieopatrzność.
Lucjusz spojrzał z nieukrywaną zazdrością na Rabastana, który właśnie bezczelnie komplementował biustonosz jego małżonki, dotykając jedwabny materiał.
- To wiele wyjaśnia - zamyślił się Gaunt. - Lucjuszu, musimy mieć kogoś w
Ministerstwie. Rabastan się nie nadaje, bo przecież dla Ministerstwa jest martwy. Ale wiem, kto pasuje idealnie.
Lucjusz spojrzał ze strachem na swego rozmówce.
- Chyba nie myślisz o...
- Tak, o nim właśnie myślę. - Gaunt odstawił pusty kieliszek na stół. - Draco będzie się do tego najbardziej nadawał. Twoja w tym głowa Lucjuszu, żeby chciał. Jeśli tego nie zrobisz, ja to zrobię po swojemu, ale może już być boleśnie. Rabastanie, czas na nas.
Narzucił płaszcz i stanął obok drzwi, zerkając jak jego towarzysz żegna się z Narcyzą. Nagle odezwał się Lucjusz:
- Ale... panie Gaunt. Dobrze pan wie, że Draco dostał pracę dzięki Potterowi. I...niemądrym było by, gdyby teraz miał szpiegować narażając siebie i całą rodzinę.
Odpowiedział mu Lestrange, kierujący się do wyjścia:
- To niech twój syn zdecyduje, po której jest stronie. Po raz drugi zresztą.
Po tym zdaniu obaj mężczyźni wyszli na zewnątrz i ruszyli w stronę bramy. Gaunt zaczął wyrzuty:
- Jak zwykle odwalam czarną robotę.
- Nie przesadzaj...
- Ja musiałem z nim rozmawiać, a ty zajmowałeś się jego żoną. Wychwyciłeś choć jedno słowo, które on powiedział?
- Wychwyciłem więcej niż ci się wydaje. Dowiedziałem się też wielu ciekawych rzeczy. Chociażby o Lucjuszu.
- Od Narcyzy? Co takiego?
- Jego żagiel nie daje mu wypłynąć na pełne morze.
Gaunt przewrócił oczami z niedowierzaniem.
- A tak bez żartów, to wiem, że Huckelbert porwał Lunę Lovegood.
- Tą całą redaktor Żonglera?
- Tak, dokładnie tą. Zadowolony z informacji? Mogę cię do niej deportować - wystawił lewą dłoń i czekał na ruch Gaunta, który po chwili położył na niej swoją dłoń.
- A Lucjusz naprawdę ma z tym problemy.

Znaleźli się w ciemnym pomieszczeniu, niezdarnie rozjaśnianym przez dwie wygasające pochodnie. Pyknięcie, spowodowane aportacją, zrobiło lekkie echo i prawie natychmiast z jedynych widocznych drzwi, wyszedł Yan Huckelbert. Potężny, dobrze zbudowany mężczyzna bez szyi z kruczoczarnymi włosami i krótkim nosem. Wychodząc z pomieszczenia, zapinał rozporek w swych wytartych jeansach. Rabastan nie mógł powstrzymać się od śmiechu. Gaunt spojrzał krytycznym wzrokiem na Yana:
- Czy każda kobieta jaką zaliczasz, musi być martwa albo związana?
Gaunt nie czekał na odpowiedź i przechodząc obok zażenowanego Huckelberta, udał się do pokoju. Zaraz za nim wkroczył Lestrange, ciągle chichocząc z poprzedniej sytuacji. W rogu zauważyli leżącą kobietę. Miała długie jasne włosy, które zasłaniały całą twarz. Obok niej leżał egzemplarz Żonglera na którym widać było twarz, bardzo podobną do jej twarzy. Te same oczy, takie same usta, tylko w rzeczywistości brak było tego specyficznego uśmiechu, widocznego na zdjęciu. Gaunt tylko omiótł wzrokiem słowa na pierwszej stronie i wychwycił najważniejsze zdanie: "Zaginęła Luna Lovegood - redaktor naczelna Żonglera." Klęknął przy dziewczynie i odgarnął jej włosy z twarzy. To bez wątpienia była ona.
- Porozmawiajmy.
Spojrzała na niego swymi przepełnionymi łzami oczyma, jakby miała nadzieję, że jej koszmar już się skończył. Trzepało nią z zimna, miała na sobie tylko kawałek szmaty, przewinięty przez biodro. Spojrzała także nieśmiało na Rabastana, lecz ten, obrócony w drugą stronę wertował jakiś
notatnik.
Gaunt ponownie obrócił jej twarz w swoją stronę.
- Słyszysz mnie?
Znów spojrzała na niego, jakby chciała mu przekazać swoje myśli, ale nie odezwała się. Gaunt zamachnął się i uderzył ją w twarz. Prawy policzek natychmiast poczerwieniał, a z oczu poleciały kolejne łzy.
- Zacznij odpowiadać albo będzie gorzej.
Nie podniosła głowy. Rabastan podszedł i gwałtownie szarpnął jej głowę do góry.
- Zaczniesz współpracować? - spytał, ściskając mocno jej brodę ręką.
Blondwłosa, jakby z niechęcią, jakby coś ją powstrzymywało, pokręciła lekko głową, w lewo i prawo. Gaunt wyjął z kieszeni swój nóż. Pokazał go Lunie.
- Nie zmienisz zdania? - zapytał, końcówką ostrza prawie dotykając jej oka. Nie odpowiedziała. Lestrange wziął zamach i kopnął kobietę prosto w twarz. Upadła, a z jej nosa natychmiast popłynęła krew. Gaunt wyciągnął jej rękę w górę i włożył nóż, odrywając paznokcia od ręki. Po całym pomieszczeniu rozległ się najpierw wrzask kobiety, a później jej szloch. Lestrange wstał i przydepnął jej uszkodzoną dłoń, wymuszając kolejny krzyk.
- Co godzinę będziemy przychodzić i pytać o to samo. A więc zastanów się.
I wyszli z pokoju, wciąż słysząc płacz kobiety.
Komentarze
avatar
Angelina Johnson  dnia 20.03.2014 17:53
Piszesz bardzo specyficznie. Tak twardo i bez ceregeli opisujesz wszystko dokładnie. Z drugiej strony, niektóre rzeczy zostawiasz w domyśle, jak np. o żaglu Lucjusza (biedaczek!) czy o gwałcie na Lunie.
Wprowadziłeś nową postać, która pomaga jakby nieco odetchnąć, czytając ten fick. Pisałam Ci już, ale strasznie przypomina mi Flokiego z "Wikingów". Nawet czytając kwestie Lestrange, czytam zwariowanym głosem Flokiego, haha ;D
Podobało mi się przedstawie dalszego życia Malfoy'ów, czyli totalny upadek ich pychy i dumy. Co prawda, ich posiadłość nadal jest odpicowana, ale Draco pracuje u swojego szkolnego wroga, a Narcyza ma gdzieś Lucjusza. Smutne, ale ja zawsze byłam zwolenniczką teorii, że Narcyza kochała jedynie syna i tutaj jest to chociaż troszkę pokazane.
Ciężko mi się za to czytało scenę z Luną. Bardzo lubię tą postać, jest dla mnie ucieleśnieniem delikatności i wyobraźni. Trochę jak motyl. A tutaj bardzo, bardzo brutalnie ją potraktowałeś. I analizując oba części tego ficku, będę w kolejnej bała się doczytać do końca, bo zawsze robisz mocne końcówki. Boję się co jeszcze wymyślisz!
avatar
Prefix użytkownikaAlette  dnia 20.03.2014 18:45
Ale z ciebie sadysta... masakra. Przyznam się szczerze, że twoje opisy robią na mnie wrażenie. Podoba mi się taka wizję Śmierciożerców złych i okrutnych, po prostu podłych. To jest tak obrzydliwe, że nienawidzę ich z całego serca i mam nadzieję, że Harry ich wszystkich zabije. Serio.

Natomiast wyjaśnienie dotyczące głupiej walki aurorów jakoś mnie nie przekonuje. Oddział niewyszkolonych to powinien kawę przynosić, a już na pewnie nie powinien zostać wysyłany bez wyszkolonego. Mogłeś zrobić tak, że tam był tylko jeden auror.

No ale i tak jest super, czyta mi się bardzo szybko, nawet nie zauważyłam, kiedy skończyłam. Powodzenia przy tworzeniu kolejnej części ; )

Edit. Ja nawet nie zwróciłam uwagi na Narcyzę... xD
avatar
Prefix użytkownikafuerte  dnia 20.03.2014 19:09
Przybyłeś odwiedzić Lucjusza? Czy może chciałeś dogłębnie poznać jego żonę?


Lubię Cię : DD.

Trochę mi nie pasuje, że Lestrange czyta Żonglera, no ale dobra.

Weasley'a


Bez apostrofu przy odmianie.

- Jego żagiel nie daje mu wypłynąć na pełne morze.


O, za to też Cię lubię.

O nie, ale Luny, to Ci nie wybaczę. Tragedia, jak ją można tak potraktować. Trzeba było wziąć Ginny, albo coś : (. Jest mi teraz smutno.

Muszę przyznać, że nie do końca przekonują mnie te chichoty Narcyzy. Po prostu nie ten typ kobiety. Rozumiem, że może jej się nie układać z Lucjuszem z różnych powodów (o których raczyłeś co nieco napisać), ale mimo wszystko takie podchody z Rabastanem nie do końca do mnie trafiają. Może gdyby chodziło o inną kobietę, to tak. W tym przypadku trochę średnio.

W każdym razie oprócz tego, że jest trochę zbyt drastycznie, to mimo wszystko szybko się to czyta. Błędów raczej nie zauważyłam (raz chyba gdzieś szyk mi nie pasował, ale to jakieś małe piwo). Także życzę powodzenia, ale bądź trochę delikatniejszy dla Luny : (.
avatar
Prefix użytkownikaHermiona Justysia  dnia 20.03.2014 19:22
Bluecube, piszesz niesamowicie.
Błędów nie widziała, a nawet jakbym zobaczyła to Ci nie napiszę, bo nie jestem od tego ;p Podobają mi się Twoje dialogi są konkretne. Opisy pobudzają wyobraźnię, aż nadto i to jest plusem.

Fabuła:
Osobiście zawsze lubiłam Narcyzę. Nie wiem czemu, ale ta kobieta przypadła mi do gustu w serii HP. W Twoim ficku jest przedstawiona w ciekawy sposób. Fajnie to wymyśliłeś, taka niegrzeczna Narcyza Malfoy ; )
Ha, upokorzony Lucek, bojący się o własne życie. To jest bombowy temat i w ciekawy sposób to opisałeś.
Śmierciożercy w Twoim ff mnie przerażają... Są bezwzględnymi draniami! Jak mógł tak skrzywdzić tą biedną dziewczynę. Osobiście mi się to nie podoba, jednak do Twojej historii pasuj idealnie. Luna ogromnie cierpi, a jednak nie chce współpracować - mam nadzieję, że nie zrobią jej ogromnej krzywdy!

Tekst czyta się bardzo szybciutko. Akcja ogromnie wciąga i dlatego mam do Ciebie ogromną prośbę: nie skończ tego ficka po paru rozdziałach, bo historia świetnie się zapowiada.
Życzę Ci weny i żebyś pisał coraz lepiej.
avatar
Prefix użytkownikaPenelope  dnia 20.03.2014 19:49
O nie! Tylko nie Luna! Jak mogłeś...

Fick bardzo brutalny, te paznokcie, aż mnie ciarki przechodzą...

Narcyza Malfoy, nie tak ją sobie wyobrażałam, to była zawsze bardzo dumna kobieta i dała się poderwać pierwszemu lepszemu śmierciożercy? Nie kupuje tego.

Całość bardzo wciąga, czyta się lekko i przyjemnie. Ode mnie PO :D
avatar
Prefix użytkownikaPreria  dnia 20.03.2014 20:23
Eeeeeej! Mega mi się podoba, serio! Trzymasz napięcie przez cały rozdział, co jest bardzo fajne (tylko ja niepotrzebnie najpierw czytam komentarz Ang a dopiero później treść). Jako osoba uwielbiająca kryminały - jestem na TAK! Ale wiesz, nie czytaj może moich opowiadań bo już wyczuwam początki innego toku, niż ten, jaki zacząłeś xD To może tylko pogorszyć sprawę jezyk Wracając do tematu. Podoba mi się bardzo i nie obchodzi mnie szczerze jakiego bohatera torturujesz, rób to dalej! :D Brzmię jak sadysta, ale to nic. Widać, że dobrze się czujesz w takim klimacie i cieszę się bardzo, że udało się Ciebie przekonać abyś jednak wysłał pierwszą część FF :)
avatar
Smierciojadek  dnia 24.03.2014 15:40
Łołoło, zaszalałeś. Bardzo drastyczne (chociaż nie pisałeś wszystkiego wprost, tylko zostawiałeś niedopowiedzenia - ale nie wiem, co gorsze), ale niesamowicie mi się podobało. Masz całkowicie oryginalny styl, naprawdę. Czytając miałam wrażenie, że akcja dzieje się w jakimś zamglonym, burym miejscu - udało Ci się osiągnąć klimat. Zastanawia mnie tylko, dlaczego wybrałeś akurat Lunę? Jest na to jakieś wytłumaczenie, czy to był po prostu strzał?

Twoje wtrącenia o żaglu, poznawaniu dogłębnie są... ekstra. Lubię tego typu żarty. Był też fragment o namiocie - Gdyby każda kobieta wyglądała tak jak ty, chodziłbym wszędzie z namiotem. To rozumiem, że jest to, o czym myślę? :D

Trochę wadzi mi to imię - Rabastan. Jakieś takie toporne. Ani to Sebastian, ani rabarbar, ani Dagestan. A takie miałam skojarzenia właśnie. No ale cóż zrobić.

FF na wysokim poziomie, czekam w takim razie na więcej.
avatar
Prefix użytkownikaChristina  dnia 13.11.2014 15:23
Nie mam zielonego pojęcia dlaczego nie skomentowałam tego FF skoro po pierwsze go przeczytałam już dawno, a po drugie pomagałam w jego tworzeniu...
Wielka szkoda, że już tego nie piszesz... Wielka szkoda, że odszedłeś ze strony. Żałuję bo odszedł autor jednego z najbardziej brutalnych i zboczonych FF. To zawsze jest smutne. Lubiłam Ci pomagać...
Gosh,, wyszło jak na pogrzebie...
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Wybitny! Wybitny! 33% [1 głos]
Powyżej oczekiwań Powyżej oczekiwań 67% [2 głosy]
Zadowalający Zadowalający 0% [0 głosów]
Nędzny Nędzny 0% [0 głosów]
Okropny Okropny 0% [0 głosów]
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Niezwyciężony mag
12.12.2019 23:52
dobranoc

jutro będzie lepiej

Niezwyciężony mag
12.12.2019 23:24
Dobranoc Chmurka

Niezwyciężony mag
12.12.2019 23:24
Snowman

Pan Śmierci
12.12.2019 23:23
idę spać papa

Pan Śmierci
12.12.2019 23:22
Kukurydza

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 58478 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 53166 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41857 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 41839 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 34585 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 34219 punktów.

7) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 32581 punktów.

8) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30623 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Losowe zdjęcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.94