Jeden z najbardziej lubianych aktorów starszego pokolenia grających w filmach o Harrym Potterze, Ralph Fiennes (Lord Voldemort), opowiedział co nieco o swojej roli. Zdradził, czy będzie za nią tęsknił, jak reagowały na niego dzieci oraz w jaki sposób wykreował postać demonicznego Lorda Voldemorta.
Całość w języku angielskim przeczytacie tutaj, natomiast zainteresowanych wypowiedzią Ralpha w polskim przekładzie zapraszam poniżej.
O TYM, DLACZEGO VOLDEMORT JEST ZŁY
Jak zły jest Voldemort? Jest demonicznym duchem, szatańską siłą. Młody Voldemort był sierotą nie doświadczającym rodzicielskiego zainteresowania czy miłości, więc był odizolowany już od najmłodszych lat.
Chociaż ja zawsze twierdziłem, że w człowieku jest też możliwość czynienia dobra. Ta cząstka była stłumiona, zduszona, w jakiś sposób zniekształcona przez to, że był tak zniszczony już od dzieciństwa.
O WĄTPLIWOŚCIACH ZWIĄZANYCH Z GRANIEM CZARNEGO PANA
Po pierwsze, nie byłem pewny, czy chcę zagrać tę rolę i nie znałem książek. Wciąż nie przeczytałem jeszcze Harry'ego Pottera i Kamienia filozoficznego. Po tym, jak dostałem rolę, ślęczałem nad książkami, wyszukując fragmenty, w których J.K. Rowling opisała Voldemorta. Czasem można stworzyć postać, kierując się życiem czy zachowaniem innej osoby, ale często można wykreować coś od siebie.
O WPŁYWIE NA WYGLĄD POSTACI I O CHARAKTERYZACJI
Jak się okazało, miałem bardzo duży wpływ na to, jak wyglądał Czarny Pan. Niewiele było takich fizycznych aspektów roli, ale zawsze działo się coś dziwnego, kiedy wkładałem długie, powłóczyste szaty. Wtedy czułem się Voldemortem.
Na plan przychodziłem zwykle około szóstej rano, a cały proces charakteryzacji trwał jakieś dwie godziny. Głowę miałem ogoloną na łyso; na moje dłonie kładli coś w rodzaju gadziej, niezdrowo wyglądającej skóry, a brwi pokrywali protezami (? - nie jestem do końca pewna).
W książce Rowling opisała jego rozjarzone szkarłatem oczy. Jestem bardzo zadowolony, że nie zrobili mi tego w filmie. Miałem przyklejone długie paznokcie i nie mogłem zacisnąć pięści, bo inaczej by się połamały. Projektant zrobił dla mnie różdżkę z końcówką na kształt ptasiego pazura - czasami pozwalałem jej zwisać z jednego z moich palców. Nie mam różdżki, ale zachowałem bardzo przekonujące protezy na zęby, które dla mnie zrobili. Są w słoiku, w moim gabinecie.
O ZROZUMIENIU VOLDEMORTA
Rozumiem go z powodu jego samotności. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek miał szczęśliwe życie, wypełnione miłością. On nie wie, co to miłość - to dla niego niezrozumiały język. Wszystko na czym mu zależy, to zdobywanie mocy i kontrolowanie i manipulowanie rzeszą ludzi. To może być ekscytujące i zagrane w dowolny sposób, ponieważ zanikają wszelkie granice. W Harrym Potterze i Czarze Ognia reżyser Mike Newell namawiał do wybuchów wściekłości i jadu. Jeśli ktoś jest zwarty i może wybuchnąć, to sprawia, że ludzie są nerwowi.
O TYM, CZY DZIECI POWINNY SIĘ BAĆ VOLDEMORTA
Kiedy byłem młody, w Naszym cudownym samochodziku (oryginalny tytuł: Chitty Chitty Bang Bang) była taka postać zwana Child Catcher. Pamiętam, że byłem przerażony, patrząc na niego. Myślę, że dzieci powinny bać się Lorda Voldemorta.
Czasami dzieci przychodziły do nas na plan i widziałem, że patrzą na mnie z niepokojem. Raz przeszedłem obok dziecka scenarzysty, a ono wybuchło płaczem. Byłem z siebie dumny.
O ZAKOŃCZENIU
Nie tęsknię za postacią. Mam poczucie zakończenia tego etapu. Każdy chciał dotrzeć do wielkiego finału.
Niektórzy aktorzy lubią przywoływać zło w postaciach zwanych bad guys, ale przede wszystkim najpierw chcemy być ludźmi. Każdy może zostać w jakiś sposób uszkodzony. Każdy.
Dlugidnia 15/07/2011 14:54 "Raz przeszedłem obok dziecka scenarzysty, a ono wybuchło płaczem. Byłem z siebie dumny."
Haha
Sanndnia 15/07/2011 14:56 Długi, myślę, że chodziło mu o to, że był dumny z tego, jak dobrze wcielił się w postać ale mnie też to rozwaliło xD
Dlugidnia 15/07/2011 14:59 Wiem, wiem Ale same w sobie te 2 zdania rozbrajają
Kamila-fundnia 15/07/2011 15:46 Mnie też rozwaliły te słowa. Hahaha Mądrze gościu gada. Chociaż nie spodobały mi się jakoś te słowa o zakończeniu. tak jakby tylko czekał aż to się skończy, żeby się od tego uwolnić.
silverunicorndnia 15/07/2011 20:38 Ralph jest super! I myślę, że wspaniale wypełnił swoją rolę "Byłem z siebie dumny" Mądrze mówi. ) Szczęka Voldemorta w jego gabinecie hehe
Tlenekdnia 15/07/2011 22:04 Dzięki za tłumaczenie Wydaje mi się, że chodziło mu o to, że ciągłe granie jednej postaci jest wyczerpujące i nużące, oraz nie korzystne dla aktora, ponieważ staje się z nią utożsamiany. Trudniej jest mu dostać inną rolę.
daniel190495dnia 16/07/2011 12:46 Wywiad serio strasznie niesamowity i bardzo interesujący
Porady prawne, Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu, Czara Ognia, Harry Potter i Zakon Feniksa, Książe Półkrwi
Emma Watson - Hermiona Granger, Rupert Grint - Ron Weasley, Gary Oldman - Syriusz Black, Alan Rickman - Snape, Daniel Radcliffe - Harry Potter