Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakoñczone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artyku³y Fan Fiction

Magiczne puzzle HP

Kategoria: Inne
Autor: Smierciojadek

Wspó³praca z Tactic Games
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Nieoryginalna, Klaudia Lind, Anastazja Schubert, Takoizu, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

The House of Gaunt

Kategoria: Recenzje filmów
Autor: Anastazja Schubert

Jak wygl±da³o ¿ycie Gauntów? Powsta³ film, który Wam to poka¿e.
>> Czytaj Wiêcej

HPnet istnieje naprawdê

Kategoria: HPnet
Autor: Anastazja Schubert

W sierpniu HPnetowicze mieli okazjê spotkaæ siê w Krakowie. Jak by³o?
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Syriusz32

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, louise60, Zireael, Aneta02, Anastazja Schubert, Lilyatte, Syrius...
>> Czytaj Wiêcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix u¿ytkownikaProrok Niecodzienny

Wydanie stworzyli: Klaudia Lind, Hanix082, Sam Quest, louise60, PaulaSmith, CoSieDzieje, Syriusz32.
>> Czytaj Wiêcej

Historia pod skór± z...

Kategoria: Wywiady
Autor: Anastazja Schubert

Ka¿dy tatua¿ niesie ze sob± jak±¶ historiê. Jakie nios± te fanowskie, zwi±zane z m³odym czarodzie...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej artyku³ów! <<

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.2 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 10 cz....

Tytu³: Rozdzia³ 10 cz.1 - Wizyta u Hagrida
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Hermiona nie mo¿e zapomnieæ o dziwnym zachowaniu profesora Hughesa. Pe³na z³ych przeczuæ decyduje...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.2 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

Remus Lupin

Tytu³: Remus Lupin
Gatunek: Poezja
Autor: Kasia Koziorowska

Cykl wierszy po¶wiêcony Remusowi. :)
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 9 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 9 cz.1 - Nocna przechadzka
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

Rok szkolny nabiera rozpêdu, a Hermiona staje przed zadaniem patrolowania korytarzy kolejnej nocy...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.2...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.2 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

[NZ]Rozdzia³ 8 cz.1...

Tytu³: Rozdzia³ 8 cz.1 - Nowi nauczyciele
Seria: Hermiona Granger i Powrót do Hogwartu
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix u¿ytkownikaNicram_93

W Hogwarcie rozpoczyna siê nowy rok szkolny. Hermiona wraz z przyjació³kami ma pierwsze zajêcia i...
>> Czytaj Wiêcej

>> Wiêcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Go¶cie online: 37
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
£±cznie na portalu jest
48,158 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwiêcej userów: 1414
By³o: 24.05.2026 16:48:00
Napisanych artyku³ów: 1,087
Dodanych newsów: 10,564
Zdjêæ w galerii: 21,490
Tematów na forum: 3,921
Postów na forum: 319,637
Komentarzy do materia³ów: 222,019
Rozdanych pochwa³: 3,327
Wlepionych ostrze¿eñ: 4,170
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1509
uczniów: 4220
Hufflepuff
Punktów: 335
uczniów: 3778
Ravenclaw
Punktów: 916
uczniów: 4452
Slytherin
Punktów: 115
uczniów: 4107

Ankieta
Zima przejê³a Hogwart i okolice, ¶nieg mocno sypie, ale to Ciê nie powstrzyma przed robieniem planów. Zastanawiasz siê, co ciekawego mo¿na robiæ w weekend:

Bitwa na ¶nie¿ki to jest to! Mo¿e "zupe³nym przypadkiem" oberwie od nas przechodz±cy obok Snape.
12% [9 g³osów]

Plan to brak planu. Bêdê le¿eæ w ³ó¿ku, piæ kakao i plotkowaæ ze wspó³lokatorami z dormitorium.
40% [31 g³osów]

Mój nos utknie g³êboko w ksi±¿kach. Tylko pani Pince bêdzie mnie mog³a odgoniæ od czytania.
13% [10 g³osów]

Wymknê siê cicho do Miodowego Królestwa. Najwy¿sza pora uzupe³niæ zapasy s³odko¶ci.
9% [7 g³osów]

Postraszê we Wrzeszcz±cej Chacie. Uwielbiam ogl±daæ miny przechodniów, kiedy wydaje im siê, ¿e uciekaj± od duchów i upiorów.
12% [9 g³osów]

Ka¿da pogoda jest dobra na Quidditcha. ¦nieg nie powstrzyma mnie przed regularnymi treningami.
14% [11 g³osów]

Ogó³em g³osów: 77
Musisz zalogowaæ siê, aby móc zag³osowaæ.
Rozpoczêto: 07.02.23

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
Hufflepuff[P]Louise Lainey ostatnio widziano 17.12.2024 o godzinie 15:44 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 02.07.2023 o godzinie 13:40 w Stacja kolejowa
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 27.06.2023 o godzinie 21:20 w B³onia
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 23.06.2023 o godzinie 16:46 w Sala transmutacji
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 22.06.2023 o godzinie 19:04 w VII piêtro
HufflepuffValerie Adams ostatnio widziano 12.06.2023 o godzinie 18:15 w Dziedziniec Transmutacji
[NZ] Zgni³e jab³ka panny Weasley
Tiara przydzieli³a Ginny do Slytherinu, co nie zosta³o odebrane pozytywnie w¶ród najbli¿szych i cz³onków nowego domu. Przez wszystkie lata w Hogwarcie zmaga siê z rodzin± i ¦lizgonami, którzy w pewnym momencie okazuj± siê nader fascynuj±cymi osobami.
Autor: Prefix u¿ytkownikaCanisPL
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: b/o
Przeczytano 13604 razy.
Rozdzia³y: [1], [2], [3], [4], [5], [6], [7], [8].
Rozdzia³ 7.
Ginny trafia do Hogwartu.
Ceremonia przydzia³u przebiega³a spokojnie, bez ¿adnych fajerwerków. Ka¿da kolejna osoba siadaj±ca na sto³ku wydawa³a siê nastêpn± ciekaw± postaci±, o której Ginny chcia³a dowiedzieæ siê jak najwiêcej: czy to dziewczynka o jedwabistych w³osach, weso³ym spojrzeniu pe³nym odwagi i dumy (czarodziejka pochodz±ca z arystokratycznej rodziny, która od zawsze wiedzia³a, do którego domu chce trafiæ?), czy to zgarbiony ch³opiec, utrzymuj±cy wzrok na pod³odze (niepewny siebie? Znaj±cy ju¿ swój los? Nielubi±cy byæ w centrum uwagi?). I tak w kó³ko i w kó³ko, nowi ludzie, nowa zabawa.

Ginny sta³a praktycznie na samym koñcu kolejki do Tiary. W tym roku co prawda nie by³o zbyt wielu czarodziejów, nad czym m³oda czarownica osobi¶cie ubolewa³a, ale przynajmniej bêdzie mog³a po¶wiêciæ wiêcej czasu na ka¿dego czarodzieja osobno. Codziennie bêdzie mia³a mo¿liwo¶æ poznaæ nowe osoby, ich przyzwyczajenia, nastroje i pupilów – wszystko to, co Ginny uwielbia³a zg³êbiaæ. Póki co, czekaj±c, a¿ zasi±dzie na sto³ku, mog³a jedynie przygl±daæ siê innym z daleka. Ale ju¿ wkrótce... ju¿ wkrótce wejdzie w fascynuj±cy ¶wiat ¶wie¿ych umys³ów, wznios³ych planów i ciekawych charakterów.

Na pocz±tku zanotowa³a w pamiêci, aby bli¿ej przyjrzeæ siê zgarbionemu ch³opcu, który mia³ wyraz niechêci na twarzy. Krzywi³ siê, jakby brzuch go bola³, a im bli¿ej byli zamku, tym bardziej stawa³ siê ponury. Ginny zastanawia³a siê dlaczego. Czy to ambitny mugolak, który nie chcia³ uczyæ siê w Hogwarcie, a za to osi±gaæ sukces w nieczarodziejskim ¶wiecie? A mo¿e z góry wiedzia³, do jakiego domu trafi, co niekoniecznie mu siê podoba³o?

Ginny chcia³a go poznaæ. Szczególnie spodoba³a jej siê teoria, ¿e ów ch³opiec móg³ byæ mugolakiem. Jeszcze nigdy w ¿yciu nie widzia³a nikogo z mugolskiej rodziny, bo rodzice niechêtnie wypuszczali j± do nieczarodziejskiego ¶wiata w³a¶nie przez wzgl±d na nieznajomo¶æ mugoli. Wracaj±c, ch³opak nazywa³ siê Vincent Avery. Trafi³ do Slytherinu, z czego, jak pó¼niej dowiedzia³a siê Ginny, by³ w miarê zadowolony (mimo ¿e jego mina wskazywa³a na kompletnie co innego).

Kolejn± osob±, która rzuci³a jej siê w oczy, by³ niejaki Colin Creevey – g³o¶ny, gadatliwy, weso³y i nierozgarniêty Gryfon. Mimo swojej... osobliwo¶ci, Ginny niespecjalnie mia³a ochotê siê z nim zaznajamiaæ. Wola³a osoby spokojniejsze i cichsze, jak na przyk³ad wy¿ej wymieniony garbaty. Chocia¿ i Vincent nie pasowa³ do jej wymarzonego przyjaciela. Mo¿liwe, ¿e to przez jego minê.

Ceremonia nie dobieg³a nawet do po³owy, a Ginny ju¿ zauwa¿y³a, jak jej bracia Fred i George zaczêli wierciæ siê w miejscu i postukiwaæ ze znudzenia palcami o blat. Z kolei Percy siedzia³ wyprostowany jakby kij po³kn±³ i lustrowa³ salê bacznym spojrzeniem, czêsto zatrzymuj±c go na Ginny. Weasley zak³ada³a, ¿e po prostu martwi³ siê o jej przydzia³.

A, co najdziwniejsze, nigdzie nie widzia³a Rona. Przeczesa³a wzrokiem stó³ Gryfonów od pocz±tku do koñca po kilka razy, ale Rona nie by³o. Ginny wcale siê to nie spodoba³o. Wola³a mieæ swojego brata bli¿ej siebie. Ale oczywi¶cie – w najwa¿niejszym momencie jej ¿ycia go nie by³o, mimo ¿e obieca³, ¿e to on bêdzie najg³o¶niej klaska³ spo¶ród wszystkich uczniów w sali.

Tu¿ obok Ginny sta³a Luna, kiwaj±c siê z palców na piêty, z piêt na palce i obserwowa³a niebo. Albo raczej imitacjê nieba.

— Tata mi mówi³, ¿e dwie¶cie lat temu wró¿ki zaczarowa³y dach Hogwartu — szepnê³a nagle do ucha Ginny.

Weasley podskoczy³a w miejscu z zaskoczenia. Tak skupi³a siê na Tiarze, ¿e kompletnie zapomnia³a o przyjació³ce.

— Wró¿ki? — odmruknê³a, zadzieraj±c g³owê do góry.

Wró¿ki wydawa³y jej siê równie nierealne, co mugolom czarodzieje. Ale Luna ju¿ zaczê³a snuæ opowie¶æ, której Ginny nie ¶mia³a przerwaæ.

— Przyby³y z Nowej Zelandii, aby szerzyæ w¶ród nas magiê piêkna. Zatrzyma³y siê w Hogwarcie, aby siê napoiæ i zape³niæ brzuchy. W podziêce przemieni³y dach w imitacjê nieba i nauczy³y kilku zaklêæ. Szkoda tylko, ¿e nie ka¿dy potrafi³ doceniæ ten dar — dokoñczy³a smêtnie.

Ginny zmarszczy³a brwi.

— To znaczy?

W³a¶nie ten moment wybra³a profesor McGonagall, aby wywo³aæ Lunê. Dziewczyna ca³a poja¶nia³a, a smutek znikn±³, jakby wiatr, który szala³ na dworze, uniós³ go w górê, ku zaczarowanemu sklepieniu Hogwartu.

— Uwa¿aj na wredne gnêbiwtryski. Potrafi± nie¼le namieszaæ w g³owie — szepnê³a Lovegood, rzucaj±c Ginny ostatnie powa¿ne spojrzenie, nim ruszy³a do taboretu.

Weasley zadr¿a³a. Ostatni raz, gdy Luna zachowywa³a siê w tak dojrza³y, nieprzystaj±cy jej sposób, zdarzy³ siê na pogrzebie jej matki i ju¿ wtedy wydawa³o siê to strasznie nienaturalne oraz... przera¿aj±ce.

A poza tym... uwa¿aæ na gnêbiwtryski? Co to znowu¿ oznacza³o?

Skupi³a siê jednak na Lunie, ale nie musia³a d³ugo czekaæ na werdykt. Na usta Lovegood wyszed³ radosny u¶miech, a nogi zamacha³y weso³o, przez co Ginny od razu wiedzia³a, gdzie jej przyjació³ka trafi.

— RAVENCLAW! — krzyknê³a dono¶nie Tiara.

Luna w podskokach dotar³a do sto³u swojego domu, u¶miechaj±c siê szeroko, jakby w³a¶nie gwiazdka do niej dotar³a. Przywita³a siê z pozosta³ymi domownikami i wrêcz natychmiast zaczê³a co¶ opowiadaæ, co wywo³a³o rozbawienie u Ginny. Za to uwielbia³a Lunê – za pogodê ducha.

Z minuty na minutê sto³y poszczególnych domów coraz bardziej zape³nia³y siê nowymi uczniami. W sali panowa³ szmer rozmów oraz od czasu do czasu ¶miechy lub chichoty, a te z kolei by³y przyg³uszane przez sporadyczne wykrzykiwanie domu.

A Ginny w tamtym momencie objada³ stres. Bawi³a siê naszyjnikiem lub wy³amywa³a palce; im bli¿ej by³o do niej, tym bardziej zastanawia³a siê nad ucieczk± z sali i przep³yniêciem z powrotem przez jezioro do peronu w Hogsmeade. I prawdopodobnie wybieg³aby z Wielkiej Sali, gdyby nie to, ¿e w³a¶nie nadesz³a wiekopomna chwila:

— Weasley, Ginny!

Cicho odetchnê³a pod nosem. Nie mo¿e byæ tak ¼le, powiedzia³a sobie, próbuj±c u³o¿yæ my¶li w sensowny sposób. Wszystko bêdzie dobrze.

Unios³a g³owê w akcie dumy i, mia³a nadziejê, pewnym krokiem posz³a do Tiary. Co prawda po drodze my¶la³a, ¿e zemdleje, ale to szczegó³. Bo przecie¿ wszystko bêdzie dobrze.

Usiad³a na taborecie, zaciskaj±c piê¶ci. Wdech i wydech. Zbyt wiele ludzi siê patrzy. Wdech i wydech. Profesor McGonagall za³o¿y³a jej Tiarê Przydzia³u. Wtem w g³owie rozszed³ siê g³os:

— Stresujesz siê, mimo i¿ masz dok³adnie zaplanowane, do którego domu chcesz trafiæ? — G³os by³ melodyjny i rozbawiony, tak jakby ¶mia³ siê z jej uczuæ.

Ginny jeszcze mocniej zacisnê³a piê¶ci. Czu³a, jak jej krótkie paznokcie wbija³y siê w d³oñ i Weasley wiedzia³a, co zauwa¿y, gdy zejdzie ze sto³ka – okr±g³e, czerwone pó³ksiê¿yce.

— To niesamowite, ¿e jedenastoletnie dziecko ma tak dok³adnie wytyczone, jak± tras± chce pod±¿aæ. Bez w±tpienia nie brak ci odwagi, aby spe³niaæ swoje ambicje. Ciê¿ko pracujesz, aby zas³u¿yæ na uwagê, ale wiesz te¿, kiedy przestaæ i wtopiæ siê w t³um. Potrafisz wykorzystaæ odpowiednio sytuacjê dla w³asnych celów...

Wdech i wydech. Pomy¶l o tym, co mo¿esz robiæ w Hogwarcie, kiedy przydzia³ siê zakoñczy. Pomy¶l, co mo¿esz osi±gn±æ! Jak daleko zajdziesz! Tyle mo¿liwo¶ci!

Nastêpne pytanie j± zaskoczy³o:

— Chcesz trafiæ do Gryffindoru?

Prze³knê³a ¶linê. Jak powinna odpowiedzieæ? ¯e niby nie, ale wola³aby tak? Sama w³a¶ciwie nie wiedzia³a, jaka odpowied¼ by³aby tu poprawna.

— Chcê byæ tam, gdzie reszta mojej rodziny — wyszepta³a w koñcu, maj±c ¶ci¶niête gard³o.

Czy to w³a¶ciwy wybór? Czy na pewno chcia³a trafiæ tam, gdzie wszyscy inni i wci±¿ walczyæ o uwagê? Sam przydzia³ do Gryffindoru w³a¶ciwie niczego nie zmieni – wtopi siê w t³o innych, bardziej uzdolnionych rudzielców z rodziny. A przecie¿ nie tego pragnê³a. Chcia³a byæ zauwa¿ona i powa¿ana, a bycie kolejn± Gryfonk± w¶ród Weasleyów nie by³o niczym nadzwyczajnym.

Ale z drugiej strony Gryfoni zawsze byli odbierani pozytywnie, a to z kolei pomog³oby jej uzyskaæ dobr± posadê i nowe mo¿liwo¶ci na rozwijanie zainteresowañ. W takim razie Gryffindor to dobre wyj¶cie – w³a¶ciwie najlepsze. I dodatkowo bêdzie mog³a wiêcej czasu spêdziæ z braæmi!

— Och, to bez w±tpienia! Muszê przyznaæ, ¿e to bardzo wygodne wyj¶cie. Proste i bezpieczne, rzutuj±ce pozytywnie na twoj± przysz³o¶æ.

Chyba siê uda³o. Ginny ju¿-ju¿ mia³a odetchn±æ z ulg± i wypi±æ pier¶, jak na przysz³ego dumnego Gryfona przysta³o, ale nagle Tiara powiedzia³a:

— W ¿yciu nie zaszkodzi odrobinê chaosu. SLYTHERIN!

¯e co?

Od strony ¦lizgonów dobieg³y j± przyg³uszone brawa. Profesor McGonagall w³a¶nie zdjê³a z g³owy Ginny Tiarê Przydzia³u, która nagle wyda³a siê jednym wielkim kpi±cym ¿artem, w dodatku nieudanym.

Mia³a nogi jak z waty. Jakim cudem nie upad³a w drodze do sto³u nowego domu lub nie zaczê³a mieæ ataku paniki na ¶rodku sali? Chyba jedynie przez lekki u¶miech Luny i jej spojrzenie, które doda³o du¿o otuchy.

Ale dlaczego akurat Slytherin? Mog³a wymieniæ wiele powodów, dla których nie chcia³a trafiæ do tego domu i zak³ada³a, i¿ ¦lizgoni równie¿ nie przyjêli jej przydzia³u pozytywnie. Mia³a wra¿enie, jakby zewsz±d otacza³y j± drwi±ce spojrzenia, mówi±ce: „Jestem lepszy, bogatszy i wa¿niejszy od ciebie, plebsie”. Co ona w³a¶ciwie robi³a w Slytherinie? Przecie¿ pasowa³a do niego jak miot³a do czo³a.

A bli¼niacy, Percy? Jak oni zareagowali? Albo, co gorsza, jak zareaguj± rodzice? Zapadnie siê pod ziemiê, kiedy tylko stanie naprzeciwko nich z min± grzesznika „ale ja nie chcia³am!”

W jednym momencie opu¶ci³a j± odwaga. Nawet nie chcia³a patrzeæ na swoich braci, którzy pewnie teraz ³api± ³apczywie powietrze jak ryba wystawiona na ¶mieræ. Albo knuj±, jak utrudniæ jej ¿ycie.

Wszystko wydawa³o siê okropne. Przydzia³, sala, nauczyciele, ¦lizgoni (którzy zachowywali siê podejrzanie cicho). Nawet g³upi stó³, który wygl±da³ jak u innych domów, ale nie by³ tym w³a¶ciwym. Co ona tu robi³a? Czy istnia³ jaki¶ sposób, aby odwróciæ czas?

Usiad³a z niemraw± min±, nie zwracaj±c uwagi, kto tak naprawdê znajdowa³ siê obok niej. W tym momencie nie obchodzili j± inni tylko ona sama. W my¶lach toczy³a bitwê z sam± sob± – z jednej strony wyrzuca³a sobie tê chwilê w±tpliwo¶ci na sto³ku, a z drugiej... by³a zadowolona z takiego obrotu spraw.

— Zawsze siê tak krzywisz, gdy co¶ pójdzie nie po twojej my¶li, czy to tylko zapach zgni³ych jab³ek ciê tak odrzuca?

Ginny w jednym momencie unios³a g³owê. Dziewczynka o ¶licznych blond w³osach siêgaj±cych do ramion i z buzi± okr±g³± jak u ma³ego dziecka patrzy³a na ni± badawczym wzrokiem, przechylaj±c g³owê na bok. Wygl±da³a jak zainteresowany ptak, piêknie opierzony, ale wci±¿ dziecinny. Z ca³± pewno¶ci± pochodzi³a z arystokracji.

M³od± Weasley zatka³o. Nie mia³a pojêcia, co odpowiedzieæ: rzuciæ ¿artem, mówiæ szczerze czy te¿ zbyæ machniêciem rêki. Ale te¿ wiedzia³a, ¿e arystokratek nie powinno siê zbywaæ, dlatego jedyne, co uda³o jej siê wydukaæ, to krótkie:

— Eee... Zgni³e jab³ka?

Prawdopodobnie bêdzie musia³a podszkoliæ elokwencjê.

Druga dziewczyna wci±¿ przypatrywa³a jej siê z uwag±, ani na chwilê nie odwracaj±c wzroku na bok. Ginny pokrêci³a siê nieswojo w miejscu, coraz bardziej czuj±c ciê¿ar spojrzenia ¦lizgonki. To zazwyczaj Weasley przygl±da³a siê innym, nie na odwrót.

W koñcu jednak dziewczyna mrugnê³a i odpowiedzia³a wysokim g³osem:

— Bracia ci nigdy nie mówili? W Hogwarcie zawsze podaj± zgni³e jab³ka. Je¶li chcesz dostaæ ¶wie¿e, to albo musisz pój¶æ do Hogsmeade, albo nad jab³onkê na b³oniach.

Ginny zamruga³a ze zdziwienia. Faktycznie, nikt z rodziny nigdy nie wspomina³ o zgni³ych owocach. Chocia¿ mo¿e dlatego, ¿e chcieli przedstawiæ Hogwart w samych pozytywach.

— Ginewra Weasley... — wymrucza³a blondynka, jakby smakuj±c w ustach s³owa. — Dlaczego siê tu znalaz³a¶, co?

Spojrza³a na ni± du¿ymi niebieskimi oczami, podpieraj±c g³owê o d³oñ. Wrêcz przewierca³a Ginny spojrzeniem na wylot.

Ginny otworzy³a usta, by odpowiedzieæ, lecz po chwili je zamknê³a. Gdyby tylko sama wiedzia³a, jakim cudem znalaz³a siê w Slytherinie... Jak widaæ, Tiara miewa³a swoje szaleñstwa i nikt nie móg³ ich negowaæ.
Komentarze
Brak komentarzy. Mo¿e czas dodaæ swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj siê, aby móc dodaæ komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani u¿ytkownicy mog± oceniaæ zawarto¶æ strony
Zaloguj siê lub zarejestruj, ¿eby móc zag³osowaæ.

Brak ocen. Mo¿e czas dodaæ swoj±?
Logowanie
Nazwa u¿ytkownika

Has³o



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj siê

Nie mo¿esz siê zalogowaæ?
Popro¶ o nowe has³o
Facebook
Shoutbox
Musisz siê zalogowaæ aby wys³aæ wiadomo¶æ.

O choinka!
03.08.2026 15:12
Dziêki Hug

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
01.08.2026 11:39
Racja, I will mourn old Hog forever, to ju¿ nie by³o to samo :v
I mimo ¿e ciê¿ko w te urodziny, to i tak wszystkiego naj naj, 17 mo¿na mieæ do 40 na spokojnie Love

O choinka!
31.07.2026 23:57
z innymi, bo brakowa³o mi pomys³ów, bo pogorszy³a siê moja sytuacja psychiczna i bo LYS zniknê³a bez s³owa

O choinka!
31.07.2026 23:57
Nie cierpiê urodzin Wrozka Nadal czujê siê na 17 lat, a ju¿ 26 na karku ;(

A co do poprzedniego Hog, bardzo têskniê. Nowy mniej mi siê podoba³, bo nie wysz³y mi poboczne, bo za ma³o pisa³am

Do szopy hipogryfy, do szopy wszyscy wraz!
26.07.2026 20:12
Jako tako, nawet mi siê sb dzi¶ ¶ni³o xD

Wspó³praca
Najaktywniejsi

1) Prefix u¿ytkownikaAlette

Avatar

Posiada 59643 punktów.

2) Prefix u¿ytkownikafuerte

Avatar

Posiada 58190 punktów.

3) Prefix u¿ytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 47342 punktów.

4) Prefix u¿ytkownikaSam Quest

Avatar

Posiada 45365 punktów.

5) Prefix u¿ytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 44242 punktów.

6) Prefix u¿ytkownikaA.

Avatar

Posiada 43682 punktów.

7) Prefix u¿ytkownikamonciakund

Avatar

Posiada 43236 punktów.

8) Prefix u¿ytkownikaania919

Avatar

Posiada 39464 punktów.

9) Prefix u¿ytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 36829 punktów.

10) Prefix u¿ytkownikaKlaudia Lind

Avatar

Posiada 34220 punktów.

Losowe zdjêcie
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2026 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.33