Filtruj
Szukaj w:
Szukana fraza:


Opcjonalnie:
Gatunek:
Dozwolone:
Zakończone:
Parring:
Bohaterowie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ostatnie
Artykuły Fan Fiction

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

13 urodziny HPneta i XX wydanie proroka - jest, co świętować!
>> Czytaj Więcej

Powrót do przeszłośc...

Kategoria: Materiały z Pottermore
Autor: Livka

Czy kojarzycie ten moment, kiedy podczas czytania odkrywacie, że w zasadzie to już od dawna było ...
>> Czytaj Więcej

Quidditch w Polsce

Kategoria: Quidditch
Autor: monciakund

Kilka słów o zasadach i polskich drużynach
>> Czytaj Więcej

Ezra Miller

Kategoria: Fantastyczne zwierzęta
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

Aktor znanym nam z roli Credence'a Barebone'a
>> Czytaj Więcej

Syriusz Black

Kategoria: Postacie
Autor: Prefix użytkownikaAneta02

Jeden z Huncwotów, ojciec chrzestny Harry'ego.
>> Czytaj Więcej

Idziemy na zakupy! M...

Kategoria: Magiczne miejsca
Autor: Prefix użytkownikaManiaLovegood

Zbiór informacji o magicznych sklepach.
>> Czytaj Więcej

Prorok Niecodzienny ...

Kategoria: Prorok Niecodzienny
Autor: Prefix użytkownikaProrok Niecodzienny

Przedstawiamy Wam dziewiętnasty już numer Proroka Niecodziennego, który tworzony był przez: Mikas...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej artykułów! <<

[NZ]15. Obudzić prz...

Tytuł: 15. Obudzić przeznaczenie cz.15
Seria: Obudzić przeznaczenie
Gatunek: Pierwsze Fan Fiction
Autor: Prefix użytkownikanati Black

Emily i Godryk starają się odnaleźć zaginione artefakty. Czy wszystko pójdzie jak po maśle? Czy m...
>> Czytaj Więcej

[NZ]Randka?

Tytuł: Randka?
Seria: Gdyby wszystko było takie proste
Gatunek: Miniaturka
Autor: Prefix użytkownikaBumSzakalaka

(...)Chyba się nie zrozumieliśmy(...)
>> Czytaj Więcej

[NZ]W magii siła cz. 1

Tytuł: W magii siła cz. 1
Seria: W magii siła
Gatunek: Przygodowe
Autor: Prefix użytkownikanati Black

Akcja dzieje się już po Wielkiej Bitwie tak więc poznajmy problemy, z którymi przyjdzie się zmier...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 8
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Charles Patil odchodzi na emeryture, ale zanim odejdzie..
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 8
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Udział Perry\'ego wychodzi na jaw, choć nie koniecznie w sposób, który odpowiadałby Hermionie
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 7
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

Pojedynek...
>> Czytaj Więcej

[NZ]HGSS Dwa Słowa ...

Tytuł: HGSS Dwa Słowa Rozdz. V część 6
Seria: HGSS Dwa Słowa
Gatunek: Dramat
Autor: Prefix użytkownikaAnni1111

...\" W tym samym momencie Smith podniósł się zaklęciem prostującym i odbijając z trudem bursztyn...
>> Czytaj Więcej

>> Więcej fan fiction! <<
Statystyki
Online Statystyki
Goście online: 40
Administratorzy online: 0
Aktualnie online: 0 osób
Łącznie na portalu jest
43,161 osób
Ostatnio zarejestrowany:

Rekord osób online:
Najwięcej userów: 216
Było: 20.06.2018 14:06:28
Napisanych artykułów: 1,023
Dodanych newsów: 9,617
Zdjęć w galerii: 20,593
Tematów na forum: 3,558
Postów na forum: 313,168
Komentarzy do materiałów: 216,761
Rozdanych pochwał: 3,155
Wlepionych ostrzeżeń: 4,140
Puchar Domów
Aktualnym mistrzem domów jest  GRYFFINDOR!

Gryffindor
Punktów: 1395
uczniów: 3069
Hufflepuff
Punktów: 1380
uczniów: 2987
Ravenclaw
Punktów: 1319
uczniów: 3788
Slytherin
Punktów: 1289
uczniów: 3059

Ankieta
Gdybyś mógł zabrać sobie jakieś zwierzątko z walizki Newta, wybrałbyś:

Nieśmiałka - jak widać po Pickettcie, może być super towarzyszem w wersji kieszonkowej!
24% [18 głosów]

Buchorożca - czy istnieje WIĘKSZY słodziak od tego zwierzaczka?
3% [2 głosy]

Niuchacza - będzie podkradał mi drobne od Ślizgonów
33% [25 głosów]

Demimoza - bawienie się w chowanego zyska zupełnie nowy wymiar... a przy okazji dowiem się co nieco o przyszłości!
8% [6 głosów]

Żmijoptaka - niby smok, a jednak ptak - zmieszczę go wszędzie, a do tego jeszcze zarobię na jajkach
8% [6 głosów]

Szczuroszczeta - po co mieć szczura, skoro można mieć takiego pięknisia?
3% [2 głosy]

Zouwu - lubię koty, ale takiego niby kociaka, to bym pokochał z miejsca!
21% [16 głosów]

Ogółem głosów: 75
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 17.01.19

Archiwum ankiet
Ostatnio w Hogwarcie
HufflepuffPola O'Sullivan ostatnio widziano 23.02.2019 o godzinie 01:50 w Irlandia
Personel Severus Snape ostatnio widziano 23.02.2019 o godzinie 01:44 w Lochy
RavenclawTerry O'Sullivan ostatnio widziano 23.02.2019 o godzinie 01:32 w Irlandia
Hufflepuff[PN]Liliana Williams ostatnio widziano 23.02.2019 o godzinie 01:04 w Ruchome schody
SlytherinPäivä Eddie ostatnio widziano 23.02.2019 o godzinie 00:59 w Błonia
SlytherinNicholas Nikiforov ostatnio widziano 23.02.2019 o godzinie 00:59 w Lochy
[NZ] Reidsville
Reidsville. Małe miasteczko w stanie Georgia. Z dala przypomina wiele innych miasteczek na świecie. Z pozoru bezpieczne, przyjazne. Jednak kiedy przyjrzysz się mu bliżej, zaczynasz widzieć cienie.
Autor: Prefix użytkownikaScarllet
Gatunek: Dramat
Ograniczenie wiekowe: +16
Przeczytano 307 razy.
Rozdziały: [1], [2], [3].
Ślady magii
W spokojnym miasteczku Reidsville dochodzi do dziwnej śmierci młodego mężczyzny. Dwoje niezwyczajnych nastolatków zaczyna podejrzewać, że jego śmierć może mieć związek z magią.
Reidsville. Małe miasteczko w stanie Georgia. Z dala przypomina wiele innych miasteczek na świecie. Z pozoru bezpieczne, przyjazne. Jednak kiedy przyjrzysz się mu bliżej zaczynasz widzieć cienie. Dziwne, często ciężko wytłumaczalne rzeczy, podejrzanych ludzi i magię. Ale czy magia istnieje?



Dźwięk budzika rozszedł się po pokoju. Dziewczyna z lekkim skrzywieniem odwróciła się na drugi bok, naciągając na siebie kołdrę. Nie była typem rannego ptaszka. Chwilę później było słychać odgłos kroków na schodach.

- Kathleen, wstawaj! - Kobieta weszła do pomieszczenia, podpierając się na bokach. - Spóźnisz się do szkoły!

Z ust dziewczyny wydobyło się ciche westchnięcie pomieszane z jękiem. Odrzuciła na bok kołdrę i usiadła na łóżku rozciągając kości. Przetarła dłonią zaspane jeszcze oczy i spojrzała na swoją rodzicielkę. Kobieta tylko kiwnęła głową i wyszła z pokoju, zostawiając w nim córkę. Kathleen podniosła się z łóżka zerkając za okno. Widząc pochmurną, deszczową pogodę, pokręciła lekko głową i ruszyła do łazienki.

***


- Kate! - Przez szkolny gwar przebijał się męski głos - Kate! Poczekaj! - Chłopak podbiegł do czarnowłosej dziewczyny i uśmiechnął się szeroko. - Idziesz dzisiaj wieczorem na zabawę halloweenową do Glues?

- Przecież znasz odpowiedź na to pytanie. - Dziewczyna uniosła wzrok na kolegę i wyszczerzyła zęby w uśmiechu. - Wiesz, że Alice by mi nie przepuściła - dodała, śmiejąc się wdzięcznie.

- Racja. - Również się zaśmiał. Zanim zdążył coś dodać rozległ się dźwięk dzwonka. - Co teraz masz?

- Biologię. Lecę - powiedziała idąc tyłem. - Do zobaczenia wieczorem, Jev! - dodała i ruszyła już prosto do klasy.


Usiadła w ławce, wyciągając podręcznik na stół. Chwilę później obok niej usiadła roześmiana od ucha do ucha blondynka. Jej kręcone włosy opadały na czerwoną, zamszową kurtkę. Wyciągnęła notatki na stół, a uśmiech nie schodził jej z ust.

- Zgaduję, że twoja wielka radość raczej nie wynika z zapowiadającej się sekcji zwłok żaby - odezwała się Kate, odwracając ciałem w jej stronę. Blondynka na jej słowa lekko się skrzywiła, jednak po chwili jakby na nowo przypomniała sobie powód swojego szczęścia.

- Wiesz kto będzie dziś w Glues? - Uśmiechnęła się.. - Mike! - pisnęła, ale szybko zakryła ręką usta, bo kilka osób spojrzało się w ich stronę.

- Michael Andres. Nasz szkolny playboy - parsknęła śmiechem czarnowłosa. - Jeszcze nie odpuściłaś, Alice? - Odwróciła się przodem do tablicy, bo do sali weszła nauczycielka.

- Nie. Muszę znaleźć jakiś sposób, żeby się we mnie zakochał! Może założę dzisiaj te moje czarne kozaki? - Alice pomachała brwiami, powstrzymując śmiech.

Kathleen pokręciła głową, uśmiechając się. Zawsze uważała Alice za szurniętą, a jej potajemne wzdychanie do Mike’a tylko ją w tym bardziej utwierdziło.
W końcu zadzwonił dzwonek, a lekcja dobiegła końca. Kiedy dziewczyna szła do swojej szafki, jej uwagę przykuła grupka dziewczyn, które znęcały się nad jakąś młodszą dziewczyną. Rozejrzała się, czy w pobliżu nikogo nie ma i pstryknęła palcami. Z uśmiechem przyglądała się jak jedna z oprawczyń młodszej koleżanki, z piskiem porównywalnym do tego od czajnika, strzepuje z włosów pajączka. Z nieukrywanym uśmiechem wzruszyła ramionami i poszła odłożyć książki.


***


Ulicę Reidsville oświetlały blade światła latarni. Grupka znajomych, zmierzała właśnie do miejsca, rozjaśnionego wielkim zielono-niebieskim szyldem z napisem Glues.

- Pamiętam, dostałyśmy wtedy czekoladowe kościotrupy od Pani Shadow. Były pycha! - powiedziała blondynka wesołym tonem. - To chyba najlepsza rzecz, jaką zapamiętałam z tamtego Halloween - dodała.

- W tamtym roku szukałyśmy tych pyszności w każdym możliwym sklepie. Ale nigdzie ich nie było. Ciekawe, skąd ta staruszka je wytrzasnęła - Głos zabrała również Kate, wkładając dłonie do kieszeni płaszcza.

- Pewnie znalazła gdzieś w tej swojej zaczarowanej krainie pełnej wiedźm - parsknął śmiechem Jev. - Od zawsze była dziwna. Pamiętam jak jeszcze krążyły legendy o tym, że jest czarownicą i wszystkie dzieciaki wiały na jej widok. Łącznie ze mną. - Gestykulował opowieść, cały czas się śmiejąc.

Kathleen spojrzała na niego, posyłając mu lekki uśmiech. Chwilę później weszli do baru. Gdzieniegdzie na ścianach wisiały sztuczne nietoperze. Na parapetach i ladzie stały lampiony zrobione z dyni, a wieczorowy specjał lokalu o nazwie ,,Krwawa Mary’’ prezentował się niebywale. Truskawkowy shake z bitą śmietaną, polany sosem truskawkowym, który wyglądał jak krew. Pan Cloe się postarał. Ludzi w lokalu było mnóstwo. Jedni siedzieli przy stołach i wesoło gadali, inni tańczyli na parkiecie, a jeszcze inni grali w halloweenowe kalambury.
Usiedli przy jednym ze stolików, zamawiając Krwawą Mary i snując historię o rzekomej czarnej mocy i układów z diabłem Pani Elayne Shadow.

- Za kim się tak oglądasz, Alice? - spytał Jev, widząc jak głowa przyjaciółki co chwila obraca się w jedną i drugą stronę, a zielone oczy świdrują pomieszczenie jak skaner.

- Mike miał tu być. Ale na razie nigdzie go nie.. - Nie dokończyła, bo drzwi właśnie się otworzyły i do baru wkroczył oczekiwany chłopak. Kapitan drużyny futbolowej, najbardziej tajemniczy, przystojny i arogancki typ - Michael Andres.

Podszedł tym swoim pewnym krokiem do baru, po drodze puszczając oczko chyba każdej napotkanej lasce w mini. Alice poderwała się z miejsca rzucając tekstem ,,misja Mike. Start’’, poprawiła sukienkę i stawiając kroki jak modelka na wybiegu ruszyła w jego stronę. Kate pokręciła głową z cichym westchnieniem, odwracając wzrok od przyjaciółki.

- Zatańczymy? - Spytał Jev, podnosząc się i wyciągając do niej dłoń.

- Jasne, chętnie. - I już po chwili znaleźli się na parkiecie.

Zabawa trwała w najlepsze. Ludzie bawili się znakomicie, tańcząc i głośno śpiewając puszczane kawałki, popijali koktajle i wchłaniali tonami ciasteczka w kształcie dyń. Kate razem z Jevem właśnie zamawiali kolejny koktajl. Alice zniknęła gdzieś, jak przypuszczała dziewczyna, z Michaelem. Odwróciła głowę w stronę parkietu i uśmiechnęła się lekko, widząc rozpromienioną przyjaciółkę w objęciach największego narcyza i aroganta w mieście. Nagle do baru wpadła roztrzęsiona dziewczyna.

- Błagam! Niech mi ktoś pomoże! - Starała się przekrzyczeć muzykę. - Pomocy! - Jej płaczliwy ton od razu zainteresował Kathleen.

Podeszła do niej wraz z innymi osobami. Roztrzęsiona dziewczyna pokazała palcem na las, który znajdował się za barem i jąkała niewyraźne słowa.

- Hej, spokojnie.. wytłumacz nam co się stało - odezwała się, kładąc dłoń na ramieniu dziewczyny.

- Znalazłam w lesie zwłoki - odparła na jednym tchu i się rozpłakała.

***


Młody chłopak leżał w krzakach, najwidoczniej już jakiś czas. Kolor skóry powoli zsiniał, a jego ubranie zdążyło już zawilgotnieć. Miał on czarne usta, zafarbowane od jakiegoś płynu, otwarte oczy, a na dłoni wypalone znamię. Kółko ze skrzyżowanymi liniami. Kate miała wrażenie, że już gdzieś widziała coś podobnego. Jej uwagę jednak przykuła fiolka, która leżała niedaleko chłopaka. Schyliła się i sięgnęła po nią, korzystając z zamieszania. Przyjrzała się temu uważnie. Na dnie naczynia zostały kropelki substancji. Płynnej, ale czarnej jak smoła.

- Śmierdzi magią, nie, Grasse? - Usłyszała za sobą głos. Odwróciła się gwałtownie, a widząc twarz Mike’a, zmarszczyła lekko brwi. - Odpuść. Wiem, kim jesteś - dodał, krzyżując ręce na ramionach.

- Co? - Postanowiła udawać głupią.

- Wiem, że jesteś czarownicą - Nachylił się jej do niej, żeby nikt nie usłyszał. - Dzielimy ten sam sekret. - Wykrzywił usta w uśmiechu prostując się i puszczając do niej oczko.

Fiolka, którą trzymała w ręce podleciała do góry i znalazła się w dłoni chłopaka. Zaczął się jej bacznie przyglądać. - Czarna śmierć? - Przeniósł wzrok na czarnowłosą.

- Nie wiem. Ale jeżeli, tak to znaczy, że w Reidsville pojawił się jakiś czarnoksiężnik, który próbuje wybić ludzi - odezwała się, zabierając mu fiolkę i wkładając do kieszeni.

Mike odwrócił głowę w kierunku ciała, przy którym już kręciła się policja. To wydarzenie na pewno zaburzy spokój miasteczka, który udało się tyle czasu utrzymywać.

- Albo stanął mu na drodze i oberwał - Wzruszył ramionami. - To nie zmienia faktu, że chyba nie tylko my potrafimy tu czarować.. - dodał, a zimny wiatr który właśnie się zerwał, podtrzymał złowrogość jego słów.
Kate zacisnęła buteleczkę w dłoni, czując że ten incydent wywróci do góry życie jej, i całego miasta.
Komentarze
avatar
Prefix użytkownikagordian119  dnia 14.01.2019 22:13
No więc tak. Na początku muszę Cię pochwalić za postępy jakie robisz jeśli chodzi o konstrukcję tekstu, bo wcześniej miałaś z tym problem ;) Nie wiem ile jest w tym udziału Twojego, a ile Ang, ale zakładam że jednak to Twoja poprawa xD Natomiast masz niestety wyraźne problemy z interpunkcją, przecinki są postawione niekiedy w naprawdę dziwnych miejscach. I naprawdę nie rozumiem trochę Twojej tendencji do stawiania dwóch kropek tam, gdzie powinny być trzy. Może to jakiś znak, którego nie znam... xD

Dziwne, często ciężko wytłumaczalne rzeczy


A gdzie w tym ciężar? Bardzo nie lubię zamieniania słowa "trudny" słowem "ciężki", to jest nagminnie popełniany błąd, a jest to niestety błędem, bo jest to rusycyzm.

Poza tym, serio Scar, nie bój się opisów. Opowiadasz historię w zasadzie samymi dialogami, a to jest bardzo trudne w odbiorze. Ja wiem, ludzie nie lubią czytać opisów, rozumiem że można przesadzić, jak Orzeszkowa która walnęła opis pełni Księżyca na 15 stron xD Ale fakt, że w zasadzie ich brakuje jest bardzo dużą przeszkodą. Jak niby mamy sobie wyobrazić postacie i miejsca, skoro nam ich nie opisujesz? Chyba sama dobrze wiesz, że to w jaki sposób ktoś lub coś wygląda, bardzo dużo nam o tym kimś lub czymś mówi.

Podam taki przykład. Opiszę jedną scenkę na dwa sposoby, z opisami i bez nich.

1. Była godzina 6 rano. Januszowi zadzwonił budzik, a ten się obudził, wstał, wziął wiertarkę i zaczął wiercić.

2. Była godzina 6 rano, kiedy w niewielkiej, białej sypialni z gołymi ścianami gdzieniegdzie ponaznaczanymi pęknięciami albo brudem, zadzwonił budzik. Janusz otworzył oczy, ziewnął potężnie i podniósł się z łóżka. Zaklął soczyście, kiedy w tyłek wbiła mu się wystająca z niego sprężyna. Ziewnął potężnie i przeciągnął się, wypinając swój wielki od browara brzuch, po czym wstał i zaczął się ubierać. Bluzki nie zmienił, bo po co, dopiero piąty dzień ją nosi, podobnie majtek, jedynie założył sięgające mu do połowy gęsto owłosionych łydek podarte sztruksy, a następnie zapinając nieśmiertelne sandały na białych skarpetach z dziurą na palcu z gangreną. Poprawił wąsa i patrząc na zegarek stwierdził, że już najwyższa pora na wiercenie. Chwycił zatem leżącą niedaleko wiertarkę i włączył, a wbijając wiertło w ścianę był wielce uradowany, że udało mu się pobudzić wszystkich somsiadów w bloku.

Czaisz mniej więcej o co mi chodzi? xD Nie, nie chodzi o długość tekstu, która jest dość w porządku. Nie chodzi też o to, że z opisami to po prostu "ładniej wygląda". Tylko patrząc nawet na dwa sposoby opisania tej samej historyjki o Januszu chyba widzisz wyraźną różnicę. Pierwsza nie mówi nam w zasadzie nic, przedstawia tylko opis faktów, które się wydarzyły i z których absolutnie nic nie wynika. W drugim natomiast przypadku mamy opis całej sytuacji: wiemy jak wyglądał pokój, jak wyglądało łóżko, jak wyglądał Janusz. I teraz zakładam, że to na podstawie drugiej wersji jesteś w stanie wywnioskować jakim człowiekiem był Janusz. No właśnie, tylko że widzisz, ja ani słowem nie opisałem jego charakteru, nie powiedziałem jakim był człowiekiem. Ale Ty mimo wszystko po dowiedzeniu się jak żył od razu wywnioskujesz jakim był człowiekiem.

Tak samo tutaj. Zaczynasz akcję w pokoju Kathleen. Spodziewam się, że jak pisałaś tę historię, to jakoś sobie ten pokój wyobraziłaś, prawda? No, więc napisz nam jak sobie go wyobrażasz! Jest duży czy mały, jaki jest kolor ścian, jakie są tam meble, czy jest w nim porządek czy bałagan - to wszystko ma ogromne znaczenie dla zbudowania sobie przez nas, czytelników, obrazu tej postaci. Tak samo nie wspomniałaś ani słowem jak ona właściwie wygląda, a to też dużo znaczy, prawda? No właśnie. Więc nie bój się opisów :D

Sama historia jest myślę warta czytania dalej tego opowiadania, więc go nie porzucę :D Tylko błagam, zrób coś z tymi bolączkami, bo to naprawdę dużo przyjemności z czytania odbiera jezyk
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Facebook
Shoutbox
Musisz się zalogować aby wysłać wiadomość.

Różowy Strażnik Teksasu
23.02.2019 02:07
Only Dream, Kotek

Wybitny uzdrowiciel
23.02.2019 02:02
Grumpy cat

Różowy Strażnik Teksasu
23.02.2019 01:54
Rue Riddle, usunąć?

Bo jak coś to to Snape nie ja jezyk

Śmierciożerca
23.02.2019 01:51
Ech :(

Świetny czarodziej
23.02.2019 01:16
Ehhh, dopiero sie zaczynalo robic ciekawie...

Współpraca
Najaktywniejsi

1) Prefix użytkownikaAlette

Avatar

Posiada 57618 punktów.

2) Prefix użytkownikafuerte

Avatar

Posiada 47901 punktów.

3) Prefix użytkownikaShanti Black

Avatar

Posiada 41827 punktów.

4) Prefix użytkownikaKatherine_Pierce

Avatar

Posiada 38450 punktów.

5) Prefix użytkownikaania919

Avatar

Posiada 33598 punktów.

6) Prefix użytkownikaulka_black_potter

Avatar

Posiada 33582 punktów.

7) Prefix użytkownikabatalion_88

Avatar

Posiada 31890 punktów.

8) Prefix użytkownikalosiek13

Avatar

Posiada 31517 punktów.

9) Prefix użytkownikaMarcus Clinton

Avatar

Posiada 30165 punktów.

10) Prefix użytkownikaYourSmile

Avatar

Posiada 29744 punktów.

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Theme by Andrzejster
Copyright © 2006-2015 by Harry-Potter.net.pl
All rights reserved.
Wygenerowano w sekund: 0.95