Od: PoTtEr_JeSt_GuPi
Data: 12/30/2007 22:29
Temat: Muahahahaha!
Ssssłuchajcie mnie, Niewierni! To ja, najpotężniejszy czarodziej, najokrutniejszy i najbardziej podsssstępny czarodziej jaki kiedykolwiek chodził po Ziemi! Wszedłem na waszą sssstronę, bo jesteście mi potrzebni! Possstanowiłem urządzić tutaj Ssssylwessstra i sswoje urodziny, a wy mi w tym pomożecie! Od tej chwili będziecie musieli wykonać wszystkie moje rozkazy! Imperio! Muahahaha!
Ależ jessstem zUy... ^^
O tak, moi drodzy, Czarny Pan jest tak potężny, w te klocki zwane magią, że rzucone przez niego zaklęcie Imperiusa, skutkuje nawet przez internet.... Zatem wszyscy Administratorzy HP.net.pl od tej pory stali się marionetkami w rękach Lorda Voldemorta, które wykonywały jego polecenia. Następnie Sami Wiecie Kto napisał do Was specjalne przemówienie, będące swego rodzaju zaproszeniem na zabawę nazwaną "Sylwestrem z Voldemortem". Oto co napisał:
Ssss... Glizdogon, przynieś mi kawę, sss..
Mówi do Was, Wasz mroczny Ssss... Sssuper... a co ja będę dużo gadał... Przecież Sami Wiecie Kto!
Knując wyjątkowo podstępne spiski i intrygi mające pomóc mi zawładnąć światem... wpadłem na iście genialny plan... postanowiłem zacząć od internetu. Po dostaniu bana na wszystkich portalach o Harrym Potterze (nawet groźby na PW nic nie dały), zadomowiłem się u was, Niewierni. I zanim zaczniecie się naśmiewać, że i tym razem mój zdradziecki plan nie wypali to jesteście w błędzie! Muahhaha! Czarny Pan nie popełnia tego samego błędu dwa razy... Wszyscy, każdy z Was z osobna jest teraz pod działaniem Imperiusa i będzie wykonywać moje polecenia!
O tak, zaraz zaczną Was palić Mroczne Znaki! Bo ja Mistrz Zła i Wy... A nie, to już było. Ekhm, bo ja, Najmroczniejszy Ze Wszystkich urządzam partyyy. (I co się głupio śmiejesz? Myślisz, że Czarny Pan Cię nie widzi?) Lucjusz wyjechał na Karaiby, Bellatriks dostała rolę w reklamie, Glizdogon jest szefem restauracji McDonald's... Niestety, moi najwierniejsi pozostawili mnie samego w moje urodziny. Ale ja, Mistrz Zła i Występku, nie będę spędzał Sssssylwestra w sssamotności, nieprawdaż? Więc Wy! Spędzicie go ze mną! Muahahaha!
Zatem zarzućcie kaptury, wskakujcie w mini i przychodźcie do mnie dnia 31 grudnia 2007 roku o godzinie 21:00! Taaak, nie widzę sprzeciwu. Moi Wierni, jedynie Wy mi pozostaliście! Jeżeli mnie zawiedziecie spotka Was sssurowa kara. Oj tak...
Jak się okazało, wielu z Was nie potrafiło przeciwstawić się potędze Lorda V. i nie chcąc narażać się na jego gniew, postanowiło stawić się na jego wezwanie następnego dnia, tj. 31.grudnia 2007 r, o wyznaczonej (21:00) godzinie. I kiedy tak czekaliście na dalsze polecenia od Czarnego Pana, niecierpliwiąc się i denerwując, ten uznał, że jak to na porządną Gwiazdę Wieczoru przystało, nie wypada być... punktualnym. Napawając się atmosferą zniecierpliwienia, która gęstniała z każdą minutą, uparł się, że jedynie co najmniej 10 min spóźnienia pozwoli mu zrobić "Wejście Smoka"... Trzeba było czekać.
Dopiero gdy wybiła godzina 21:11 przemówił do wszystkich zgromadzonych, a w 20 minut później zaprosił wszystkich na chat. Po zaavadowaniu podszywających się pod niego Voldemortów, sięgnął po torebkę swoich ulubionych, jadalnych Mrocznych Znaków i... o mało nie spadł z krzesła. Okazało się, że wędrując od rana po naszej stronie i szperając w Artykułach, Galeriach i na Forum pogubił wszystkie swoje Mroczne Znaki. I tak oto narodziło się nasze PIERWSZE zadanie. Na całej stronie rozsypane zostały (według zapewnień Lorda V) aż 53 Mroczne Znaki, które według woli Sami Wiecie Kogo, w przeciągu najbliższej godziny, miały do niego wrócić w jak największej ilości. Zadanie okazało się być trudne, jednak siódemce najbardziej wytrwałych, spostrzegawczych i sprytnych użytkowników udało się znaleźć wiele z nich i wysłać na supertajny e-mail naszego bohatera wieczoru (lordzik_voldemorcik@buziaczek.pl). Tym, którym zawdzięczamy litość naszego Geniusza Zła (który po odzyskaniu części swej zguby, zamiast rzucaniem Cruciatusów zajął się objadaniem Mrocznymi Znakami) to: Vayamess, Syriusz Black 18, Angelina, E-Vaire, Lillyanne, Zona Valdzia i fan Lupina.
Wyglądało na to, że teraz już wszystko będzie dobrze, ale... co tu dużo mówić... gdy spędza się czas kimś tak nieprzewidywalnym i kapryśnym jak Lord Voldemort, trzeba być przygotowanym na wszystko...
W DRUGIM konkursie, uczestnicy oraz cała Redakcja stanęła przed nie lada wyzwaniem... Jako że północ zbliżała się w zastraszającym tempie, a nasz Mroczny gość nie otrzymał ani urodzinowych, ani noworocznych życzeń od swoich naj(Nie?)wierniejszych sług, Czarny Pan zaczynał popadać w depresję... Straciwszy nadzieję, że któreś z nich jednak przypomni sobie o swoim Panie, zamknął się w pokoju i myślał o samobójstwie. Gdy zalewał się rzewnymi łzami i o zgrozo, został przyłapany na pisaniu listu pożegnalnego do Harry'ego Pottera, w którym ze szczegółami wyjaśniał rozmieszczenie swoich horkruksów oraz instrukcje, jak je zniszczyć, Redakcja wiedziała, że jest źle. Po kilku wyjątkowo obfitych fontannach łez, nastało coraz realniejsze zagrożenie klęską żywiołową jaką mogła być łzawa powódź. Chcąc nie dopuścić do nastania wraz z 2008 rokiem końca świata, Redakcja postanowiła działać i zrozpaczona poprosiła uczestników Sylwestra z Voldemortem, by Ci napisali listy/pocztówki w imieniu jednego z trzech Śmierciożerców: Glizdogona, Bellatrix Lestrange i Lucjusza Malfoya z Rodziną. Wielu z Was wzięło sobie głęboko do serca tą prośbę i próbując ratować świat przed zagładą wysyłało na znany nam już e-mail Lorda V (do którego cudem udało się dostać hasło) urodzinowo-noworoczne życzenia. Do północy (czyli czasu zakończenia tego konkursu) trafiło, ponad 30 e-maili! Było więc z czego wybierać. Od wierszy:
Czarny Panie, Władco Świata
Mroczny Królu nad królami,
Dzień Twój dzisiaj świętujemy,
W prezencie mugoli torturować będziemy!
Cruciatusem im po klacie,
Imperiusem niech ściągają gacie!
A na koniec klątwą mroczną,
Wysadzimy im gałkę oczną!
Niech pocierpią szlamy wredne,
Bo te zabawy są przednie!
Niech nam żyje Mroczny Pan,
Śpiewajcie bracia chórem,
Podajcie mu słoik z ogórem,
Bo zakąsić czym nie ma!
Życzenia te płyną obficie,
Od Bellatriks gotowej oddać za Ciebie życie!
(autor: Lucio)
Drogi Czarny Panie,
nie zajmuj się już łez laniem.
Otrzyj oczy Swe,
bo sługi wierne Twe
z radością spełniają rozkazy
i na Twe urodziny przygotowują specjalne pokazy.
Życzenia też składają
i nowe prezenty wciąż dostarczają.
A więc życzę Panie ja śmierciożerca Twój,
abyś zawsze był gotów stoczyć z dobrem bój.
By klęsk nie było wcale,
abyś w chwale zwycięstwa został zaproszony na wszystkie gale.
Aby każdy nigdy Twych czynów nie zapomniał,
abyś codziennie nam je przypomniał!
Mugoli dostatecznej ilości
żebyś się dobrze zabawił i nie okazywał litości!
By Twoja potęga od morza do morza sięgała
jak przed czternastoma laty bywała!
Byś spełnił Swe marzenia najskrytsze,
i wiódł życie najszczęśliwsze.
Więc Drogi mój Czarny Panie,
pomnij na swego sługi granie,
otrzyj już łzy smutku
bo Cię wszyscy wielbią, tylko, że niektórzy pomalutku :)
(autor Basia)
Mój wielki Czarny Panie! Ja, Bellatriks Lestrange, Twoja najwierniejsza i najbardziej oddana sługa, pragnę Ci złożyć najserdeczniejsze życzenia:
W tym nowym roku
życzę ci zero Pottera wyskoków.
Dużo wiernych sług,
i żadnych trwóg.
Samych sukcesów,
W Azkabanie zwycięskich procesów.
Muszę już wracać do pracy,
mam nadzieję, że mi wybaczysz.
Dołączam również zdjęcie z planu kręcenia mojej reklamy:

(autor: seviwe)
Po niezwykłe kartki:

(wykonanie: E-Vaire)

(wykonanie: Angelina)
Na listach (nawet tych z dodatkami) kończąc:
31.12.2007, Londyn, toaleta restauracji McDonald's
Mój Panie!
Wybacz mi, niewiernemu słudze, że Cię opuściłem (możesz nawet wysłać mi list zwrotny z jakąś klątwą, ale najpierw przeczytaj cały list!). Po pierwsze: HAPPY BIRTHDAY TO MY MASTER! Życzę Ci, mój Panie, nieśmiertelności, nowych horkruksów, spędzania miłych wieczorów na torturowaniu i zabijaniu mugoli, no i zabicia Pottera! A teraz po drugie: wież mi Mój Panie, nie opuściłem Cię bez powodu, przez cały ten czas próbowałem zdobyć dla Ciebie prezent - i go zdobyłem! Tak panie, mam dla Ciebie Pottera, znajdziesz go w dołączonym załączniku (ładnie opakowanego WINRAR-em), przesłałem też Ci darmowy zestaw Happy Meal! Ale nie uwierzysz mój Panie, jak tego dokonałem. Dowiedziałem się, że Potter potajemnie spotyka się ze swoją kochanką - Minerwą McGonagall - w McDonald's-ie w Londynie. Zatrudniłem się tam, do jego coli lite dolałem środków moczopędnych, a gdy znalazł się w toalecie - złapałem go i związałem (potraktowałem go też paroma Cruciatusami, kiedy wyrywał się mówiąc, że Minerwa go rzuci i wróci do Snape'a), potem ładnie opakowałem WINRAR-ową wstążeczką, napisałem ten list i posłałem go do Ciebie, Mój Panie! Mam nadzieję, że ten drobny prezent sprawi, że mi wybaczysz moją nieobecność, jeszcze raz życzę wszystkiego najokropniejszego, twój uniżony sługa
Peter "Glizdogon" Pettigrew
PS: Przy pakowaniu Pottera do WinRar-a ucięły mu się przypadkiem nogi - wybacz mi to, Mój Panie!

(wykonał: voille_de_mort)
Ostatecznie, Redakcja wyłoniła trzy, które w jej mniemaniu mogły najbardziej spodobać się Czarnemu Panu (co nie było takie trudne, biorąc pod uwagę działanie Zaklęcia Imperiusa). Zwyciężyły więc następujące prace:
O Najmroczniejszy Panie!
Chylę przed Tobą moje nędzne czoło i już na wstępie, proszę Cię o
wybaczenie! Nie mogę być z Tobą w tym ważnym dni, bo szykuję dla Ciebie
prezent!
Otóż z racji Twoich Urodzin firma MagoCzoko zaproponowała mi udział w
reklamówce na ich nowy batonik. Ukaże się on już jutro we wszystkich
sklepach ze słodyczami. A nazywa się CzokoVoldo.
Jest on Twojego ulubionego smaku, a na opakowaniu widnieje Twe piękne,
rażące niesamowitą bladością zdjęcie! Niżej podpisaliśmy się my-
niewierni śmierciożercy - którzy opuścili Cię w tym pięknym Dniu!
O Czarny Panie! Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci wszystkiego
najlepszego w Nowym Roku 2008, niepokonanej Avady, zabicie tego
mieszańca Pottera i więcej okrutnych mordów!
Szczerze oddana, ulubiona
Bellatrix
(autor: Herma95)
31.12.2007
Najbardziej Zły Władco Ciemności!
Na początku mojego listu chciałbym wyrazić swe ubolewanie, że nie mogę przebywać z Tobą w dniu Twoich setnych urodzin oraz świętować Nowego Roku, w którym mam nadzieję uda Ci się zabić tego małego, zawszonego Pottera. Wspomniany już wcześniej bachor, wybrał się wczoraj do McDonald'u, w którym pracuję ja, Twój zaufany sługa. Kiedy Potter zamawiał jedzenie poprosił jeszcze o NOGĘ z kurczaka. Kiedy to usłyszałem natychmiast schowałem tasak pod firmowy mundurek i podszedłem na tyle blisko, by ciachnąć mu kończynę. Nie chciałem zabijać dzieciaka, gdyż wiem, że to tylko TY masz do tego pełne prawo. Niestety nie dało się zrobić tego niezauważenie, więc musiałem ponownie zmienić się w szczura i uciec do kanału ściekowego (jak zwykle).... W ostatniej chwile udało mi się złapać nogę Pottera i wrzucić do kanału. Wysłałem ją Tobie, Władco Ciemności aby TWE oczęta radowała. Niewykluczone, że jeśli się ją podgrzeję i przyprawi można by tą nogę zjeść. Na zakończenie tego listu chciałbym Ci jeszcze raz złożyć serdeczne życzenia z okazji Nowego Roku, w którym zabijesz Harry'ego Pottera.
Zło będzie rządzić światem!!!
Peter Pettigrew
Glizdogon
(autor: fan Lupina)
Uszanowanie Czarnemu Panu.
Właśnie gdy tak wypoczywałem leżąc na kocyku, a słońce prażyło mi w d... dolne części ciała, zadzwonił mój telefon komórkowy. Patrzę! A tu przypomnienie: Urodziny Największego Najpotężniejszego /tu tysiąc podobnych tytułów^^/ Lorda V. Przez chwilę drapałem się po me głupiej głowie, myśląc: jak mogłem o tym zapomnieć!?
No to ziomek - życzę Ci wszystkiego najgorszego - jako, że złe rzeczy lubisz xP Dużo inferiusów, uległych ofiar, Potterka na obiadek noworoczny i tak dalej. Wiesz... sorki, że nie wpadłem na dżamprę, ale stary... wiesz jakie tu są ratowniczki? Jedna niczym Pamela Anderson (Ewa się zwie;)) , druga Paris Hilton po operacjach powiększenia Sam-Wiesz-Czego a trzecia... Stary, trzecia niczym Renata Beger! Takie widoki, że ho, ho... Bierz jakąś fajną niunię i wpadaj!
Pożyczę Ci leżaczek.
Nawet olejku troszeczkę! (Ale nie dużo, nie myśl, ze będziesz na mnie sępił.)
Załatwię Ci masaż u Pameli, yyy znaczy się Ewy, a Beger pożyczy Ci owies no i gites.
Olej zajmowanie się wrogami, kolo, zrób sobie wakacje;)
Dzwoniłem do Bellatriks, żeby Cię odwiedziła ale tylko zapiszczała coś o Johnnym Deepie (Brad Pitt podobno wypadł z rangi) i proszku OMO. Nie wiesz, o Wielmożny Panie, co się z nią dzieje?
Muszę zresztą pilnować Narcycy. Jakiś koleś się do niej przystawiał ale szybko załatwiłem mu kontakt z litosferą... na innym kontynencie, oczywiście, hahaha. Byłbyś ze mnie dumny Mistrzu!
Nie przestaję oczywiście dręczyć mugolaków. Jeden, który mi się naraził, już dawno bryka po Syberii, jak zobaczyłem drugiego to od razu zacząłem być za aborcją więc umiliłem mu życie i połechtałem go Cruciatusem. Trzeci miał mordę jak akumulator, tylko ładować. Czwarty miał śmiech jak świnia kaszel, więc go "trochę" uciszyłem;) Stary, ale jak zobaczyłem piątego to go przez 15 minut dłubałem patykiem, bo nie wiedziałem co to jest. Reszty szkoda wymieniać ale życie im poumilałem, nie ma co.
Według naszych zasad, Czarny Panie!
Łączę ucałowanka od całej Wesołej Rodzinki Malfoyów!
P/S Pozdrowienia z plaży nudystów!
(autor: Vayamess)
Redakcja w pośpiechu, by zdążyć przed wybiciem godziny 0:00 podsunęła Najbardziej mrocznemu czarodziejowi, trzy zwycięskie prace i z trwogą czekała na Jego reakcję... Musicie stwierdzić, że po otrzymaniu tak wspaniałych życzeń Sami Wiecie Kto, po prostu nie mógł się dłużej smucić, ale, z czarnymi charakterami nigdy nic do końca nie wiadomo... Cóż, w pewnym sensie tak było i w tym przypadku... Jego reakcji jaka potem nastąpiła, nikt by się nie spodziewał... Nowy Rok przywitał Lorda Voldemorta skaczącego po pokoju i tańczącego walca, z kurczowo ściskanymi w dłoniach listami od trójki "swoich" Śmierciożerców... Potem wybiła północ, a wraz z nią posypały się gorące życzenia, a szampan lał się obficie...
Zaraz po tym jak Czarny Pan, wprawiony w wyśmienity nastrój wypił jednym haustem całego szampana, postanowił zdradzić nam kilka sekretów na swój temat, zadając zgromadzonym na chacie pytania tyczące się jego osoby. Zaczął się konkurs TRZECI. Dzięki temu etapowi mogliśmy bliżej poznać sylwetkę Czarnego Pana i to od tej strony, której nigdy wcześniej nie dane było nam poznać!
Oto kilka pytań, które padły podczas tego wieczoru, wraz z odpowiedziami, których na pewno się nie spodziewaliście:
Jaka jest ulubiona książka Lorda V. (tytuł może być wymyślony)?
Stań się Ideałem - Metody Manipulacji Tłumem.
Jaka jest ulubiona potrawa Lorda V.?
Mroczny Znak w Galarecie

Ile włosów ma Lord V. (tak, tych na głowie...)?
7 - każdy odpowiada jednemu horkruksowi
Jaka była pierwsza miłość Lorda V.?
Cruella De Mon
Podaj tytuł ulubionego filmu Lorda V.
"Cruell Intentions"
Jakie zwierzątko chciałby mieć Lord V. ?
Tasiemca
Jaką bieliznę (krój, kolor, wzorek, rodzaj) preferuje Lord V.?
Flagę Ślizgonów - na wyjątkowe okazje; czerwone stringi z wyszywanymi moherowymi Mrocznymi Znakami - na co dzień.
Jak ma na imię ulubiony miś Lorda V. z jego dzieciństwa?
Rozwalacz
Jak myślisz, kto wciela się w postać naszej Gwiazdy Wieczoru?
Sam Lord Voldemort we własnej osobie - z tym, o dziwo były problemy xP
Na koniec Czarny Pan uznał, że jego...eee... "pseudonim artystyczny" jest już przereklamowany i potrzebuje nowego. Zwyciężyło nowe mroczne (?) imię: Srebeńko.
Największymi znawcami sekretów Czarnego Pana okazali się: klauds, Lillyanne oraz fan Lupina, nieco tylko mniej o naszej Gwieździe Programu wiedzieli: Bellatrix Lestrange, Jaczula, Vayamess, pannagranger, Sonia Escarton oraz herma_007.
Około godziny 2:35 nasz główny organizator Sylwestra spostrzegł, że podłoga zaczęła się niebezpiecznie obracać i wirować (czyżby tańczyła walca z... sufitem?) co uznał za niezawodny znak, że czas iść spać. (W końcu 81 lat robi swoje... ) Żegnając się z uczestnikami i zdejmując z Redakcji zaklęcie Imperiusa, Czarny Pan ogłosił wszystkim zebranym Koniec Sylwestra 2007/2008 ze Srebe... eee, znaczy, Voldemortem...


Nicram_93



[P]Louise Lainey
areczek38
Goszka
Zaje***cie było... Cieszę się, że użytkownicy się dobrze bawili! VOLEDMORT THE BEST!...ojć. SREBEŃKO JEST THE BEST! Sorrki Tom.
Z chęcią dodałabym tam parę śmiesznych zdanek jeszcze
Upadly Aniol


A.
Oj działo się działo