Tom "Draco" Felton puszcza farbę!
W poprzednim wpisie na moim blogu ujawniłam, że czasami tulę wyciętą z kartonu podobiznę pewnego młodego czarodzieja. Nikogo nie powinno więc dziwić, że prawie spadłam z krzesła, gdy usłyszałem, że Scholastic da mi okazję porozmawiać z Tomem Feltonem, który gra Draco Malfoya w filmach o Harrym Potterze!
Nie mogłam, co prawda zadawać jemu jedynie własnych pytań, aczkolwiek miałam możliwość zapytać go chociaż o kilka z nich. I nawet Tom Felton powiedział, że jedno z pytań, po raz pierwszy, padło właśnie z moich ust! Kiedy o tym usłyszałam, nie mogłam być bardziej z siebie zadowolona! Chyba, że byłabym Percym Weasleyem...
Oto moje pytanie:
Opublikowałeś w serwisie YouTube kilka nagrań, w których grasz na gitarze i śpiewasz. Czy wszystkie te piosenki, które wykonujesz, są twojego autorstwa? Jeśli tak, to od jak dawna piszesz teksty i grasz?
Nie będę kłamać. To pierwszy raz, kiedy w wywiadzie jestem o to pytany. Moja przyjaciółka, miłośniczka muzyki, która uwielbiała słuchać nowych utworów, przeprowadziła się półtora roku temu. Ona i ja, uznaliśmy, że najlepszym sposobem na to, by mogła usłyszeć moje nowe utwory, było umieszczenie ich w serwisie YouTube - oczywiście pod pseudonimem. Jednak, wymknęło się to trochę spod kontroli, bo nagrania te długo nie pozostały w ukryciu, stając się niemal publiczną domeną. Tak naprawdę, nagrania te nigdy nie miały spełniać w jakikolwiek sposób roli reklamy. Ale owszem, są to oryginalne, stworzone przeze mnie piosenki, tyle, że jeszcze nie do końca dopracowane. Powiedziałbym nawet, że to pewnego rodzaju projekty, które jeśli będzie mi dane, rozwinę i ulepszę. One powstały od tak, jedynie dla zabawy A to, że spotkały się z tak pozytywnym oddźwiękiem, jest dla mnie bardzo miłe.
A teraz, dalsze ceregiele... Oto Draco!
Scholasitc: Jakie jest Twoje zdanie o Draconie?
Tom: Niezbyt przyjemne, zapewniam Cię. W sumie, to odbieram go, jako jeszcze tylko dziecko, które w pewnym sensie zostało zbałamucone, przez co jego stan ducha jest lekko rozchwiany i łatwo go styranizować, jeśli się tylko chce. Ale w szerszej perspektywie, to kawał paskudnego typa. Odrobina oślizgłego, nieznośnego charakteru, który jest niespecjalnie przyjemny dla kogokolwiek i na pewno nie przynosi jemu żadnych korzyści.
Scholastic: Moje następne pytanie, miało brzmieć: "Czy myślisz, że ludzie nie rozumieją go i przez to źle dobierają?". Ale zdaje się, że już na nie odpowiedziałeś.
Tom: Przypuszczam, że odpowiedź brzmi "tak". Z drugiej jednak strony, to czy on w ogóle się stara, by przekonać ludzi, że jest inny, niż myślą?
Scholastic: Czy Twoi fani czasem traktują Cię jak Dracona? Jak złego chłopca?
Tom: Tak, zdarzało się tak i wciąż się zdarza. Zwłaszcza jeśli chodzi o młodsze pokolenie - 6, czy 7 latkowie, oraz młodsze dzieci. Choć wątpię, by tak dokładnie mnie poznały, to moja twarz przywodzi im coś na myśl. Wydają się kojarzyć mnie z czymś raczej negatywnym, co, jak przypuszczam, mogę odbierać tylko jako komplement.
Scholastic: Pamiętasz jakieś zdarzenie, albo spotkanie, kiedy to jakiś fan odebrał cię jako czarny charakter?
Tom: Niektórzy ludzie bardzo poważnie odbierali moje poczynania, mające na celu uprzykrzyć Harry'emu życie w szkole i błagali mnie, bym zaprzestał szykanowania go. Nie wiem jednak, czy tylko żartowali, czy po prostu jest to wynikiem jakiegoś zatracenia granicy pomiędzy filmem, a rzeczywistością. Prawdę powiedziawszy, to było trochę wstrząsające. Próbowałem ich uspokoić, mówiąc im, że to wszystko nie dzieję się naprawdę, a ja i Daniel jesteśmy naprawdę dobrymi przyjaciółmi. Nie wydaje mi się jednak, by uwierzyli w moje słowa.
Scholastic: Jesteś wielkim fanem rybołówstwa. To może zabrzmieć dziwnie, ale czy znajdujesz jakieś podobieństwa między aktorstwem, a wędkowaniem?
Tom: Wiesz co? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, dopóki nie zadałaś mi tego pytania. Cierpliwość, w dużym stopniu jest bardzo potrzebna w trakcie wędkowania, jak i na planie filmowym. Oczywiście, dni nie zawsze mijają tak szybko, jakbyśmy tego chcieli, lub jakbyśmy mogli się tego spodziewać. Ale wszystko to sprowadza się do zachowania energii i utrzymania - nie tylko cierpliwości - ale i dobrego nastroju, by móc cieszyć się z każdej minuty. To ważne, zwłaszcza, że czasem może być nazbyt łatwo tą równowagę utracić, a już szczególnie, gdy spędzasz godzinę, czy dwie, czekając bezczynnie. Ten czas należy jak najkorzystniej spożytkować na rozmowę z obsadą, by móc cieszyć się z faktu, ze wciąż w tym uczestniczysz.
Scholastc: Czy istnieją jakieś momenty z książki, w których występuje Draco Malfoy, ale ich nie pojawienie się w filmie, Cię rozczarowało?
Tom: Nie, nie uważam tak. To znaczy, przypominam sobie, że czytając wcześniej książkę myślałem "O, Panie! To będzie zabawne!" Zwłaszcza nie mogłem się doczekać wydarzeń w łazience i możliwości nadepnięcia na twarz młodego Pottera w Hogwart Ekspresie. Zawsze nie mogłem się doczekać rzeczy natury fizycznej. Ale wszystkie tym razem zostały zachowane, tak więc, nie miałem powodów, by czuć rozczarowanie.
Scholastic: Czy odprawiacie jakieś rytuały, albo macie pewne zwyczaje, których przestrzegacie, kiedy filmujecie?
Tom: Nie uznałbym tego za rytuał, aczkolwiek mogę posunąć się do tego, by powiedzieć, że filiżanka herbaty nie zaszkodzi. Właściwie, to mówimy tak, zanim sprawdzimy rezultaty naszej pracy. Może tak filiżanka herbaty, a do tego jeden, albo dwa herbatniki, przed rozejściem się, jeśli jest akurat piątek. Ale nic poza tym, nie, na pewno nie zbieramy się w kółko, chwytamy za ręce i czegoś nie odśpiewujemy. Nie, nic z tych rzeczy.
Scholastic: To jest powód, dla którego my, Amerykanie uwielbiamy was, Angoli!
Tom: Z jakiego powodu? Filiżanki herbaty?
Scholastic: To takie cywilizacyjne!
Tom: Och, tak, bardzo. Zawsze dokładnie przebieramy w tematach, o których rozmawiamy przez co najmniej połowę przerwy - dyskutujemy o polityce i tematach pokrewnych... Tylko żartuję! Trzymamy się od tego z daleka! Powiedziałbym, że jesteśmy wręcz dość prymitywni. Dostajemy nasze polistyrenowy kubki i taka to sprawa.
Scholastic: Co jest najlepsze w kręceniu filmów?
Tom: Więź między obsadą i ekipą, jest zawsze najlepsza. Każdego dnia, podświadomie stajemy się sobie coraz bliżsi, ale nie uświadamiasz sobie tego do momentu, gdy nadchodzi czas, by się pożegnać. A wtedy myślisz sobie: "Och, wow. Zaledwie parę tygodni temu, ta osoba była mi zupełnie obca".
Scholastic: Masz jakąś ulubioną książkę?
Tom: Obecnie czytam "O pochodzeniu gatunków" Karola Darwina. I z jakiegoś powodu, to pytanie wywołało w moim umyśle czarną dziurę, przez co nie mogę przypomnieć sobie żadnych tytułów z literatury innego rodzaju. Ale jako dziecko, byłem całkowicie zafascynowany piórem Rudyarda Kiplinga i Roalda Dala... Prawdę powiedziawszy, nie ośmieliłbym się obecnie wskazać jakiegoś jednego, konkretnego tytułu.


Nicram_93



[P]Louise Lainey

. 
mal_granger
ArianaDumbledore

Sam Quest
A.
Dość ciekawy wywiad. Jeden z niewielu przy których się nie nudziłam^^. Nadepnąć Potterowi na twarz? Mhmm... To musi być przyjemne, też bym chciała ;D.
Co do tytułu... Też nie za bardzo wiem o co chodzi - może o to nadepnięcie?^^