Wile (ang. Veela) są pół-ludzkimi i pół-magicznymi istotami o niezwykłej urodzie młodych, jasnowłosych dziewcząt, zwiewnych i ulotnych. Ich moc kryje się w uwodzicielskim tańcu, którym kuszą płeć przeciwną oraz powodują nieracjonalne i niejednokrotnie niebezpieczne zachowania u mężczyzn chcących im zaimponować.
Jednakże ich wygląd bywa mylący, bowiem rozjuszone wile stają się niebezpieczne - ich młode kobiece sylwetki zamieniają się w ciała potworów ze skrzydłami pokrytymi łuskami zamiast rąk, twarze przeistaczają się w dzioby ptaków, a ci, którzy akurat znaleźli się w pobliżu, mogą stać się celem dla kul ognia miotanych przez rozwścieczone stworzenia.
O dwoistości natury tych istot doskonale przekonali się Harry i Ron, którzy podczas mistrzostw świata w Quidditchu w czwartym tomie najpierw chcieli wyskoczyć na boisko przez balustradę loży honorowej, a potem na własne oczy widzieli atak wili - maskotek bułgarskiej drużyny - na leprokonusy bawiące kibiców Irlandii i wykonujące obraźliwe gesty w stronę pięknych kobiet.
Gabrielle i Fleur Delacour
Wile, pomimo swojej niebezpiecznej natury, wychodziły za czarodziejów, a z ich związków rodziły się pół-wile. W serii o Harrym Potterze pojawia się kilka takich kobiet: Fleur Delacour i jej siostra Gabrielle, będące w jednej czwartej wilami, a także matka dziewcząt, Apolonia Delacour, pół-wila. Co więcej, podczas sprawdzania różdżek przed Turniejem Trójmagicznym, pan Ollivander odkrył, że w różdżce Fleur znajduje się włos z głowy wili, na co Francuzka z dumą oświadcza, że jest to włos jej własnej babci, której kobiety w rodzinie Delacour zawdzięczały kroplę krwi tych niezwykłych istot.
Podobnie, jak w przypadku innych magicznych stworzeń w powieści J.K. Rowling (np. szyszymory), postać wili również nawiązuje do mitologii. Przede wszystkim wygląd tych istot zdaje się być zapożyczony z Odysei Homera, gdzie na pewnym etapie swojej wędrówki Odyseusz spotyka syreny - pół-ptaki i pół-kobiety, które swoim śpiewem wabiły żeglarzy na ląd i doprowadzały do ich śmierci.
Jednak wile mają swoje korzenie nie tylko w wierzeniach Greków, ale również w mitologii słowiańskiej, gdzie wilami (czy też wiłami) nazywano wodne nimfy, zdolne panować nad sztormami. Prawdopodobnie były to duchy zdradzonych kobiet, które utonęły, by potem objawiać się nie tylko w postaci pięknych kobiet, ale także łabędzi, węży, koni bądź wilków. Ich głosy, podobnie jak śpiew syren, wabiły i uwodziły.
Postacie te były nieodłączną częścią bułgarskiego i serbskiego folkloru, a jedną ze znanych legend jest opowieść o królewiczu Marko i wili.
W niektórych podaniach utrzymywano, że wila, której wyrwano choćby tylko jeden włos, umierała lub przybierała nieludzki kształt.
Źródła: wikia.com, Harry Potter i Czara Ognia.


Nicram_93



[P]Louise Lainey
Sann
Christina
yasmin46
Przy każdym jej pojawieniu się na kartach serii, miałem odczucia podobne do tych Hermiony i Ginny, no może z włączeniem wesela i pojednania z Molly ;d
Nie mówię, of kors, ze to źle, nawet wręcz przeciwnie, twoje artykuły są świetne ^^ Znowu tylko jedna maleńka uwaga: z tego co się orientuję, to wile nie tyle tańczyły, ile po prostu "roztaczały urok", że się tak wyrażę. Drobnostka, poza tym jest genialnie. I kolorek i cytaty, i w ogóle wszystko. Ponownie W

spędziłam tu trochę czasu i wspominam bardzo dobrze, tęsknię
A.
bardzo dobry artykuł . Fajny kolorek , jest zdjęcie . Myślę że fragmenty z książki są nie potrzebne ale mogą służyć w celu przypomnienia . W .